Dodaj do ulubionych

Kwiatek do ogrodu Luizy

10.11.03, 14:53
Francuz, Amerykanin i Australijczyk siedza w barze z widokiem na Sydney
Harbour.
"Wiecie czemu Ameryka jest najbogatszym krajem na swiecie?" pyta
Amerykanin. "To dlatego ze by budujemy duzo i szybko". "Zbudowalismy caly
Empire State Building w ciagu szesciu tygodni!"
"Szesc tygodni, mon dieu, tak dlugo?" mowi Francuz. "My postawilismy wieze
Eifla w ciagu miesiaca!", Poczym odwraca sie do Australijczyka i pyta: "czy
Australia jest w stanie zrobic cos podobnego?".
"Ah, nuthin' mate - nic takiego o czym bym wiedzial" mowi Australijczyk.
Ameryknin spoglada na Harbour Bridge i pyta: "A ten most?", Australijczyk
spoglada przez ramie i mowi: "Dunno, mate! Jeszcze wczoraj nic tam nie
bylo!".
Obserwuj wątek
    • Gość: TSG Drugi kwiatek do ogrodu Luizy IP: *.dynamic.umr.edu 11.11.03, 14:53
      Chcac pokazac swa wielkodusznosc wlasciciel baru w "outback" i barman w jednej
      osobie stawia aborygenskiemu pomocnikowi kufel piwa. Aborygen pije piwo i
      wygladal na bardzo zadowolonego.
      Barman pyta "dobre bylo piwo, Jacky?". Aborygen odpowiada "w sam raz, boss, w
      sam raz!". "Co znaczy 'w sam raz'?" pyta Barman. Aborygen odpowiada "jak by
      bylo troche lepsze to udalo by ci sie je sprzedac, troche gorsze a nie mogl
      bym go wypic!".
      TSG
      • starypierdola Jeszcze jeden kwiatek do ogrodu Luizy 11.11.03, 16:29
        Aborygen i dwoch bialych siedzi razem w pierdlu.
        Pierwszy bialy mowi ze dostal 1 rok za probe gwaltu. Uwaza ze mial szczescie
        ze gwaltu nie popelnil bo by dostal 2 lata odsiadki!
        Drugi bialy mowi ze dostal 3 lata za probe morderstwa; mysli se tez mial
        szczescie bo ofiara przezyla. Gdyby zmarla pewnie dostal by ze 6 lat!
        W koncu Aborygen mowi ze dostal 10 lat za jazde rowerem bez swiatel. Ale tez
        uwaza ze mial szczecie bo jechal za dnia. Jak by to bylo w nocy to by pewno
        dostal 20 lat!
        • bigstrand dobry :D n/t 11.11.03, 16:31


    • starypierdola Jeszcze jeden kwiatek do ogrodu Luizy 12.11.03, 17:32
      Widze z innego forum ze Luiza teraz juz wyedukowana w angielskim wiec mam dla
      niej kwiatek po angielsku (australijsku?):

      A new Zealander, trying to escape the sahe of applying for the dole in an
      increasingly hostile Sydney approaches a NSW farmer for a job. He claims to be
      a great horseman, terrific with cattle and even better with sheep. "I worked
      for sux farmers when I was in New Zulland" he says. "There is nothing around
      the fram that I can't do!".
      The farmer decides to give him a go. "I want you to go up to the top of the
      hill, herd all these cattle down into the yard and then round up the sheep and
      shear them". The New Zealander goes to do it.
      Half an hour later the farmer sees that all the cattle are in the yard, but
      there's no sign of the sheep. So he goes up to the shearing shed and and finds
      the New Zealander having intercourse with one of his ewes. "You rotten swine"
      yells the farmer "I told you to shear them!"
      "Not on your life" says the New Zealander. "I am not sharing them with
      anybody!"
      • Gość: VIP-1 Re: Jeszcze jeden kwiatek do ogrodu Luizy IP: *.mt.sfl.net 12.11.03, 17:39
        to nie byl zaden nowozelandczyk
        tylko nasz lolo
        • starypierdola Lolo 12.11.03, 17:40
          Zupelnie mozliwe; oni tma wszyscy to robia ....
      • luiza-w-ogrodzie Najpierw naucz sie angielskiego, dear 12.11.03, 22:33
        starypierdola napisał:

        > Widze z innego forum ze Luiza teraz juz wyedukowana w angielskim wiec mam
        dla
        > niej kwiatek po angielsku (australijsku?):
        >
        > A new Zealander,

        Pisze sie "New Zealander", z duzej litery

        >trying to escape the sahe
        Co to jest "sahe"?

        >"I worked for sux farmers when I was in New Zulland" he says. "There is
        nothing around
        > the fram

        Co to jest "fram"?
        • starypierdola Ucze sie ... 12.11.03, 23:20
          ... ucze sie, ale mi idzie pod gorke ... Juz nie te lata. Czytam ze jestes
          patriotka - Australijka to chcialem Ci sprawic przyjemnosc.
          Gazeta nie ma spellchecker'a; mialo byc New Zealander, shame i farm, ale nie
          wyszlo. No to chwytam sie za ksiazki zeby nadrobic.
          • Gość: TSG Australians IP: *.dynamic.umr.edu 12.11.03, 23:46
            Mam jeden dla Was:
            Why do Aussie men suffer from premature ejaculation?
            Because they can't wait to get to the pub to tell their mates about it!
            TSG
            • ertes Re: Australians 13.11.03, 00:06
              A passenger plane travelling to California is suddenly hit with a severe engine
              problem and plummets into the Pacific Ocean.


              The impact is such that the plane is ripped apart leaving only one man alive.
              After hours of swimming he spies an island and drags himself up onto the sandy
              shores.


              Though he is half drowned and aware that he is thousands of miles from home, he
              cannot but admire the beauty of the island he has found himself on.Looking down
              the beach he sees a figure lying on the beach, another survivor from the crash.
              He runs over and sees that she is not breathing, so quickly he gives her the
              kiss of life. After several attempts she coughs into life. As she wipes the hair
              from her face he now can see who it is...its Kylie Minogue!


              Forever grateful to him for saving her life, they strike up an immediate bond,
              and over the following weeks, while stranded on the island, they fall madly in
              love. One day Kylie is walking down the beach and notices her new


              found love sitting on the rocks by the beach, staring out to sea, with a look of
              sorrow on his face. She wanders over to him, and asks what is wrong. "Kylie," he
              says, "The last few weeks have been the greatest of my life. We've found this
              island paradise. We have all the food and water we could require, and I have
              you, but still I can't help feeling there's something missing."


              Kylie replies: "What my darling? What is it that you need? I'll do anything".
              "Well there is one thing. Would you mind putting on my shirt?"
              "OK"
              "And my trousers?"
              "OK"


              At this point he gets up and grabs some charcoal from the ground, and draws a
              neat moustache on her lips. "OK... Can you start to walk around the island, and
              I'll set off the other way and meet you half way."


              "OK dear, whatever will make you happy?"


              So off they set. After an hour walking he eventually sees her heading towards
              him along the beach, at which point he breaks into a sprint, runs up to her,
              grabs her by the shoulders and shouts:


              "Hey mate, you won't believe who I'm shagging'!!

        • Gość: tato Re: Najpierw naucz sie angielskiego, dear IP: *.fastres.net 13.11.03, 05:54
          Luska!...........Chodza legendy ze zapierdalam jak us,au,nz.............
          To nieprawda!..............
          Ostatnio leze w gipsie i .............no wlasnie!........
          Kupilem Sony 50"............plasma!
          Jak to kurwa robie to sam sie zastanawiam!............
          Pozdrowienia...........
          • Gość: tato Re: Najpierw naucz sie angielskiego, dear IP: *.fastres.net 13.11.03, 06:04
            Luska!........
            Chyba nie posadzasz mnie o wydatki!...........
            I wyobraz sobie ze zaplacilem 1500€!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Chyba to prawda ze biednemu to nawet wiatr w oczy wieje!...........
            • starypierdola 50" Plasma za Eur. 1,300??? 13.11.03, 06:18
              Ojciec, gdzies Ty dostal taki deal? Zobacz jam mnie tu w butelke nabijaja:
              www.nextag.com/SONY_Plasma_50IN_plasmapro~55330412z0znzzz1zzsony_hdtv_plasmazmainz2-htm
              • Gość: tato Re: 50" Plasma za Eur. 1,300??? IP: *.fastres.net 13.11.03, 06:29
                ..........Jeny!...........Popierdolilo cie!...........
                U nas w SSAM.........daja po tyle!!!!!!!!!!!!!!!!

                .......Kupilem od biednych USA...........nawet ten ich NT.......nasz PAL box mi
                dali.....
                I podstawtke!(kosztuje 500€wink...........
                • Gość: tato ............p.s.............. IP: *.fastres.net 13.11.03, 06:32
                  ..........Ale kupilem trzy sztuki.............
                  Mozliwe ze to zmienia cane..........
                  • Gość: tato Re: ............p.s.............. IP: *.fastres.net 13.11.03, 06:37
                    ............€ 1500!!!
              • soup_nazi Re: 50" Plasma za Eur. 1,300??? 13.11.03, 16:19
                starypierdola napisał:

                > Ojciec, gdzies Ty dostal taki deal?

                Jak to gdzie? Od zlodzieja kupil. Kiedys sprzedali mu tanio laptopa. Kiedy
                spytal jak resetowac, powiedzieli mu, ze trzeba potrzasnac. Pozniej sie
                okazalo, ze to byl etch-a-sketch, hehehe. Tak, ze nie wiadomo co z tej plazmy
                jeszcze wyniknie. Moze to mul z fontanny albo kocia sperma, hehehe.
    • ertes Kraina Ozzzzzzz 12.11.03, 23:58
      An Englishman wanted to become an Irishman, so he visited a doctor to find out
      how to go about this. "Well" said the doctor, "this is a very delicate operation
      and there is a lot that can go wrong. I will have to remove half your brain".
      "That's OK" said the Englishman. "I've always wanted to be Irish and I'm
      prepared to take the risk".

      The operation went ahead but the Englishman woke to find a look of horror on the
      face of the doctor. "I'm so terribly sorry!!" the doctor said. "Instead of
      removing half the brain, I've taken the whole brain out". The patient replied,
      "No worries, mate!!"

    • ertes Ozzzzzzzzzzzzz 13.11.03, 00:01
      Once upon a time in the Kingdom of Heaven, God went missing for Six days.
      Eventually, Michael the Archangel found him, resting on the seventh day. He
      inquired of God, "Where have you been?"

      God sighed a deep sigh of satisfaction and proudly pointed downwards through the
      clouds, "Look Michael, look what I've made." Archangel Michael looked puzzled
      and said, "What is it?"

      "It's a planet, replied God, "and I've put LIFE on it. I'm going to call it
      Earth and it's going to be a great place of balance".

      "Balance?" inquired Michael, still confused.

      God explained, pointing to different parts of Earth. "For example, Northern
      Europe will be a place of great opportunity and wealth while Southern Europe is
      going to be poor; the Middle East over there will be a hot spot." "Over there
      I've placed a continent of white people and over there is a continent of black
      people" God continued, pointing to different countries. "And over there, I call
      this place America. North America will be rich and powerful and cold, while
      South America will be poor, and hot and friendly. And the little spot in the
      middle is Central America which is a Hot spot. Can you see the balance?"

      "Yes" said the Archangel, impressed by Gods work, then he pointed to a large
      land mass and asked, "What's that one?"

      "Ah" said God. "That's New Zealand, the most glorious place on Earth. There are
      beautiful mountains, rainforests, rivers, streams and an exquisite coast line.
      The people are good looking, intelligent and humorous and they're going to be
      found traveling the world. They'll be extremely sociable, hard-working and
      high-achieving, and they will be known throughout the world as diplomats and
      carriers of peace. I'm also going to give them super- human, undefeatable,
      strong in character citizens who will be admired and feared by all who come
      across them".

      Michael gasped in wonder and admiration but then exclaimed, "You said there will
      be BALANCE!"

      God replied wisely. "Wait until you see the buggers I'm putting next to them"

      • starypierdola Oz 13.11.03, 03:07
        Popatrz, Luiza, ile Ci sie kwiatkow nazbieralo! Juz prawie bukiet!
        No worres, Mate, she'll be right!
        • luiza-w-ogrodzie bukiet 13.11.03, 03:18
          Nie chcialabym ciebie rozczarowac, ale w ciagu ponad 10 lat mieszkania w
          Australii slyszalam i czytalam wiele dowcipow na temat Australijczykow.
          Glownie sa to przerobione zarty o Irlandczykach/Polakach albo dowcipy na temat
          owiec.

          Anyway, keep writing if this makes your life more interesting.

          See ya
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
          • starypierdola Re: bukiet 13.11.03, 03:45
            >keep writing if this makes your life more interesting<

            Dzieki. Jade na plaze bo weekend blisko. Moze cos wymysle to Ci znowu napisze.
            Jak nie wymysle to pewno przyjdzie kupic jakas ksiazke "Australian Jokes".
            Wbrew temu co piszesz jest wiele orginalnych (zobacz wyzej).
    • ertes Ozzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz 13.11.03, 00:18
      Why is an Australian lover like a wombat?
      He eats roots, shoots, and leaves.

      Australian foreplay - "Brace yerself Sheila."

      What do you call an Australian with a sheep under one arm and a goat under the
      other?
      Bisexual.

      What does superman and South Australia have in common?
      They both have an Iron Knob.

      • starypierdola Here's another one 13.11.03, 03:12
        G'Day Mate!
        Which sheep is a virgin in Australia?
        The one that runs faster than the shephard.
        • Gość: TSG How do you get an Aussie on the roof? IP: *.dynamic.umr.edu 13.11.03, 15:04
          How do you get an Aussie on the roof?
          Simple, tell him the drinks are on the house!
          TSG
          • starypierdola Aussie men 13.11.03, 15:17
            Ok, Luiza, wymyslilem. Nie ma to jak dobra plaza i zimne piwo:

            Why are Aussie men like toilets?
            They are either engaged or full of shit .....

            Czysto Australijskie; w Ameryce sa tylko "rest rooms".
            • Gość: Kan_z_oz Starypie & others IP: *.mega.tmns.net.au 14.11.03, 09:54
              Kochamy nasze zarty o Australii. Nic dodac, nic ujac tacy jestesmy i tacy
              sa 'ozzie mates'. Jesli macie z tym problem to typowa Ozzie odpowiedz
              bedzie 'we don't give a bugger'
              all these jokes are 'fan-bloody-tastic'
              so do not 'get off your bike' or do not 'get on your goat' please 'get the
              drift' and go.
              To all 'suckers'
              with kind regards
              Kan
              • starypierdola Kan, no others 17.11.03, 01:18
                G'Day, Mate!

                Dobra opdowiedz. Zatrzymaj sie na zime piwo albo dwa jak bedziesz w /kolo
                Kalgoorlie; podyskutujemy no i przydasz sie do odganiania much z barbie. Juz
                sobie sam nie moge poradzic.

                Na marginesie:
                1. mysle ze jak my, polscy Australijczycy mamy rozne slabosci to moze
                powinnismy pofolgowac z uporczywym wytykaniem slabosci jakie maja nasi rodacy
                w Polsce?
                2. co myslisz o adresatce tego watku? kazdego dnia ma ze 20 postow, wszystkie
                z pracy (timing). Ile casu jej to zajmuje? Czym wiec rozni sie od panienki z
                Polskiego biura paszportowego? I jakie swiadectwo wystawia nam wszystkim?

                No worres; she'll be right. Czekam w Kal.

                • Gość: :) Re: Kan, no others IP: *.oc.oc.cox.net 17.11.03, 01:38
                  Wyszukiwarka podaje 4500 postow. Zakladajac 3 minuty na post to 1500 minut czyli
                  25 godzin. Panienka spedzila conajmniej 25 godzin czytajac i piszac na forum.
                  Niezle rypie swojego pracodawce. Ja zawsze twierdzilem ze to zwykla panienka z
                  biura.
                  • luiza-w-ogrodzie Myslalam, ze to jakis nowy dowcip 17.11.03, 01:54
                    Myslalam, ze to jakis nowy dowcip, ale widze ze nudzicie, koledzy.
                    Starypierdola przynajmniej ma wiele mowiacy nick, reszty nic nie tlumaczy.

                    Jako statystyk przyczepie sie do cyfr:
                    1. Pisze na forach GW od chyba czterech lat (nie wiem, nie sprawdzam ram
                    czasowych mojej tworczosci, wy to robicie lepiej, macie na to czas). 4500 na
                    cztery lata to nie taki znowu sukces, naprawde.
                    2. Prosze nie posadzac mnie o spedzanie AZ 3 minut na kazdy post, ja naprawde
                    szybko pisze.

                    Mam teraz lunch, napisze kilka emajli do moich ulubionych korespondentow, wiec
                    przez jakis czas nie bede zagladac na forum.

                    Jeszcze cztery i pol dnia do weekendu
                    Luiza-w-Ogrodzie

                    ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
                    .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
                    • Gość: :) Re: Myslalam, ze to jakis nowy dowcip IP: *.oc.oc.cox.net 17.11.03, 02:00
                      Bardzo ci wspolczuje tak nudnej pracy ze juz w poniedzialek liczysz godziny do
                      weekendu.
                      Przykre to. Nie dziwie sie wiec ze poswiecasz tyle czasu na forum. Coz, nie
                      kazdy ma szczescie w zyciu zawodowym. Szkoda tylko ze przy okazji oszukujesz
                      swojego pracodawce. Po co pracowac tam gdzie sie nie lubi? Produktywnosc gorsza itp.
                      Trzymaj sie cieplo, naprawde ci wspolczuje.
                    • starypierdola Smacznego! 17.11.03, 02:05
                      Ten dowcip na deser po-lunczowy:

                      Maly Aborygen zauwazyl ze biali maja sie duzo lepiej niz Aborygeni.
                      Postanowil wiec zostac bialym. Wzial krede i pomalowal sie caly na
                      bialo.

                      Wraca do domu powiedziec rodzicom dobra nowine. Matka, jak go zobaczyla co
                      zrobil strasznie go zrugala, ojciec mu przylozyl (wiem ze nie wolno, ale kto
                      by sie przejmowal aborygenami!). Chlopak sie poplakal, wymknal z domu i siedzi
                      na w pobliskim billabong.

                      Akurat przechodzil kolega i pyta co sie stalo, czemu placzesz? Maly powiada co
                      sie stalo i dodaje: dopiero od dwu godzin jestem bialym a juz nienawidze tych
                      czarnuchow!!!
                      • starypierdola Opss... 17.11.03, 02:17
                        ... ten juz byl. Zastepuje wiec innym:

                        What is an Aussie man's idea of a seven-course dinner?
                        A hot dog and a six-pack!
                        • Gość: Kan_z_oz Re: Opss... IP: *.mega.tmns.net.au 18.11.03, 13:33
                          Do Starypierdola z Never Never Land;
                          Zaproszenie na piwo zawsze przyjme, nawet gdy nalezy doleciec samolotem. Nie
                          ma to jak usiasc w pubie i delektowac sie zimnym 'middy'.
                          Mowiac w Oz lingo we can 'get smashed' or 'snake hissed'(ryhming slang).
                          Pozdrawiam, jest juz pozno 11:33PM, ide spac.
                          • starypierdola Wizyta w Kal 18.11.03, 15:33
                            Good on you, Mate!
                            Poniewaz nusisz tu leciec samolotem to nie bede Cie angazowac w odganianie
                            much. Zamiast barbie odwiedzimy kilka barow. Mamy ich tu ponad 50; w
                            niektorych dodatkowa atrakcja to "Skimpies"; lokalny koloryt, warte
                            zobaczenia.
                            No a po tym calym piss up, jesli jestes prawdziwy Australijczyk, zaprosze Cie
                            do jednego z burdeli ktorych tu mamy kilka. Ja place za pierwsze 1/2 godziny.
                            • luiza-w-ogrodzie Re: Wizyta w Kal 18.11.03, 21:45
                              starypierdola napisał:

                              > Good on you, Mate!
                              > Poniewaz nusisz tu leciec samolotem to nie bede Cie angazowac w odganianie
                              > much. Zamiast barbie odwiedzimy kilka barow. Mamy ich tu ponad 50; w
                              > niektorych dodatkowa atrakcja to "Skimpies"; lokalny koloryt, warte
                              > zobaczenia.
                              > No a po tym calym piss up, jesli jestes prawdziwy Australijczyk, zaprosze
                              Cie
                              > do jednego z burdeli ktorych tu mamy kilka. Ja place za pierwsze 1/2
                              godziny.

                              Pierdolo, Kan jest kobieta :oD

                              Pozdrawiam - jeszcze tylko 3 dni do weekendu! ;o))))
                              Luiza-w-Ogrodzie

                              ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
                              .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
                              • starypierdola Wizyta w Kal 18.11.03, 21:58
                                Dzieki! Wyraznie place frycowe za pozne wlaczenie sie do tego forum!! No ale
                                czego mozna oczekiwac od bushmena z Kalgoorlie!

                                Chociaz jeden z burdeli to atrakcja turystyczna ... oprowadzaja wycieczki za
                                minimalna oplata...

                                W podziekowaniu mam dla Ciebie nastepny kwiatek. Moze jak zbierze sie bukiet
                                to usmiechniesz sie do mnie, przynajmnmiej wirtualnie:

                                A doctor ended an examination of a pregnat woman and asked: "Do you smoke
                                after intercourse?".
                                "Dunno", she said, "never looked".
                                • luiza-w-ogrodzie TEN kwiatek byl piekny! 18.11.03, 22:57
                                  starypierdola napisał:

                                  > Dzieki! Wyraznie place frycowe za pozne wlaczenie sie do tego forum!! No ale
                                  > czego mozna oczekiwac od bushmena z Kalgoorlie!

                                  To bushmeni wlaczaja sie do forow? A ja myslalam, ze uzywaja klawiatury do
                                  zagniatania placow z manioku, a wtyczki sieciowe nosza zawieszone w nosie....

                                  > Chociaz jeden z burdeli to atrakcja turystyczna ... oprowadzaja wycieczki za
                                  > minimalna oplata...

                                  A nie macie uslug dla kobiet? Wycieczka wycieczka, ale co kobiecie z ogladania
                                  innych bab?

                                  > W podziekowaniu mam dla Ciebie nastepny kwiatek. Moze jak zbierze sie bukiet
                                  > to usmiechniesz sie do mnie, przynajmnmiej wirtualnie:
                                  >
                                  > A doctor ended an examination of a pregnat woman and asked: "Do you smoke
                                  > after intercourse?".
                                  > "Dunno", she said, "never looked".

                                  Pozdrawiam z usmiechem :o[+] i wizja dymiacej kobitki przed oczami &;o()

                                  Luiza-w-Ogrodzie

                                  ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
                                  .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
                                  • starypierdola Re: TEN kwiatek byl piekny! 19.11.03, 22:42
                                    smile))
                                    • luiza-w-ogrodzie S...~a 19.11.03, 22:48
                                      Sprawdzilam - nie dymi ;oD

                                      Pozdrawiam
                                      Luiza-w-Ogrodzie

                                      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
                                      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
                                      • starypierdola Dymi?? 19.11.03, 22:53
                                        ... w pracy?????
                                        • luiza-w-ogrodzie Re: Dymi?? 19.11.03, 23:40
                                          Nie, w domu ;oD Chociaz kilka parek z mojego biura zostalo przylapanych w
                                          pobliskim lesie "w trakcie", wiec i w pracy mozna by cos zorganizowac!

                                          Z innej beczki: chcialam watek zatytulowac S Pierdola i mi tytul wykropkowalo!
                                          Chyba wycinarka jest nastawiona na pierd...

                                          Pozdrawiam
                                          Luiza-w-Ogrodzie

                                          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
                                          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
                                          • starypierdola Stary ...a 20.11.03, 00:59
                                            Sproboj napisac wszystko w "lower case" i jako jendo slowo. Zobaczymy czy sie
                                            uda....

                                            Starszy pan siedzi na krawezniku i strasznie placze. Przechodzen pyta sie co
                                            sie stalo? Staruszek odpowiada: "Mam 75 lat; mam wspanialy dom i w nim 25-cio
                                            letnia zone ktora jest piekna, przyjemna i strasznie we mnie zakochana". "To
                                            jaki masz problem?" pyta przechodzen. Staruszek odpowiada: "Nie moge sobie
                                            przypomniec gdzie mieszkam!!".
    • dreptak2k Re: Kwiatek do ogrodu Luizy 19.11.03, 00:17
      Outback, two guys are preparing a camp for the night. One is setting up the
      fire, the other went down to the river to get some water.
      They set their billy made some tea and one of them says: “There’s some city guy
      at the river”.
      Half an hour goes by and the other asks “What is he doing there, fishing?”
      Another half an hour goes and the first one answers “No, drowning”.


      No i typowo australijskie, na polskie sie nie tlumaczy, pewnie na amerykanski
      rowniez:

      - What do you call a deer with no eyes?
      - No idea!
      - What do you call a deer with no eyes and no legs?
      - Still no idea!
      - What do you call a deer with no eyes, no legs and no genitals?
      - Still no fucking idea!
      • Gość: Kan_z_oz Re: Kwiatek do ogrodu Luizy IP: *.mega.tmns.net.au 19.11.03, 11:17
        Uwielbiam te wasze kawaly.

        Do Pirdoly;
        nie martw sie, Kan jest kobieta ale, juz bym tam sobie cos znalazla do
        robienia w Karlgoolie. Te puby wygladaja zachecajaco. Masz zaproszenie, jesli
        zechcesz odwiedzic 'Steak and Kindney'. Australijski slang i rhyming slang sa
        pozostaloscia z zycia w Jindabyne oraz pracy w szkole sredniej (w jednej z
        trudnych szkol).Bez tego bym nie przetrwala ani chwili.
        Swoja droga; co robisz w Woop-Woop?
        Pozdrawiam z letniego Sydney
        • starypierdola Re: Kwiatek do ogrodu Luizy 19.11.03, 22:52
          Dzieki i przepraszam ...

          >>juz bym tam sobie cos znalazla do robienia w Karlgoolie<<

          Jest tu znacznie wiecej rozrywek dla pan. Mezczyzni si eo nie zabijaja!

          >>Masz zaproszenie, jesli zechcesz odwiedzic 'Steak and Kindney'<<

          Sure thing! Oblece wszystkie od Wollongong to Newcastle!

          Widze ze jezykowo jestes "lokalna". A czemu przenioslas sie do Syndey? Tu
          wszyscy marza o Perth.
          • Gość: Kan_z_oz Re: Kwiatek do ogrodu Luizy IP: *.mega.tmns.net.au 20.11.03, 02:44
            Widze ze jezykowo jestes "lokalna". A czemu przenioslas sie do Syndey? Tu
            wszyscy marza o Perth.
            Mam dzisiaj duzo czasu 'sickie'wiec moge sie rozpisac.
            Byly dwa powody;
            Nasz syn konczyl szkole podstawowa i mielismy do wyboru poslanie go do jednej
            z dwoch lokalnych szkol srednich. Obydwie 70 km i obydwie mniej niz
            przecietne. Na miejscowa nie bylo nas stac $ 7000 czesne bylo poza zasiegiem
            finansowym.

            Drugim byla oczywiscie praca. Pracowalismy w Sport & Rec. Centre czyli praca
            rzadowa. 'Hubby' mial etat a ja 'zapchaj dziura' czyli 'casual'
            Przewidywalismy, ze beda obcinac etety i tak tez zrobili. Zamiast czekac
            zwialismy przed tzw restrukturyzacja. Praca byla ciekawa, tyklo fizycznie
            wyczerpujaca i stresujaca. Wchodzenie na Kosciuszke brzmi dobrze tylko nie z
            grupa 30 dzieciakow w Maju, gdy temperatura z wiejacym wiatrem spada do -18C.
            Zawsze bylo trudno wytlumaczyc,ze przy takim wietrze i temperaturze to nalezy
            siedziec w schronisku i pic schnappsa. Tak sobie myslalam, ze jak mnie
            dzieciaki nie wykoncza to rak skory sie zemsci za przebywanie na sloncu 8-10
            godzin dziennie. Inne zajecia to byly biegi na orientacje, BBQ nad Snowy River
            (gotowanie stekow na skalach z granitu na ognisku + 'billy' & 'damper'),
            wspinaczka itp. Mysle, ze lucznictwo i kajaki byly najbezpieczniejszymi
            zajeciami.
            Sydney to duzy rynek pracy, sporo dobrych szkol i mozliwosc
            zarobienia/zrobienia pieniedzy. Posiedzimy ile musimy i znowu sie gdzies
            ruszymy. Tu wiekszosc marzy o Gold Coast, Brisbane, itp. Styl zycia nie do
            porownania z tym w Gorach Snieznych czy Perth, ale nie narzekam.
            Co robisz w Karlgoolie?
            • starypierdola Re: Kwiatek do ogrodu Luizy 20.11.03, 05:55
              >>Praca byla ciekawa, tyklo fizycznie wyczerpujaca i stresujaca. Wchodzenie na
              Kosciuszke brzmi dobrze tylko nie z grupa 30 dzieciakow w Maju, gdy
              temperatura z wiejacym wiatrem spada do -18C.<<

              Wyglada na prace-marzenie! Bylem na koz-ias-ko tylko raz, latem i strasznie mi
              sie podobalo. Tylko te muchy na szczycie! No ale nie wiem czy bym chcial
              wchodzic tam codziennie!

              >> granitu na ognisku + 'billy' & 'damper' <<

              tak, tak; kosztowalem to na roznych bush parties... Po paru piwach albo czyms
              mocniejszym mozna jesc nawet damper ... Szczegolnie jak jest ciemno

              >>Co robisz w Karlgoolie?<<

              Juz nie robie. Odsiedzialem 5 lat (maly wyrok?) i wywialem .... Choc prawde
              mowiac podobalo mi sie tam. Ludzie przyjemni, duzo rozrywek. Tylko do Perth
              600 km. Do Adelajdy 2,200; tyle sam o do Alice Springs; do Sydney dalej niz do
              Jakarty ....

              Get well soon!

              Ps. What is the difference between Aussie men and government bonds?
              Bonds mature!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka