Dodaj do ulubionych

Prosto z USA

04.02.09, 15:22
biznes.onet.pl/1,12,11,53179949,142850308,6105309,0,forum2.html
Jestem akurat w ameryce na 3 miesiace.Zwalnia sie wszystkich, kogo sie da, nawet policjantow i nauczycieli.W sklepach pustki.Maz wiecej siedzi w domu jak pracuje .Blady strach pada na wszystkich kto jeszcze pracuje.Biura dla bezrobotnych nie maja juz pieniedzy na placenie zasilkow,bieda i niepewnosc zaglada w oczy.Malo sie otym pisze,ale kryzys jest duzo glebszy niz to pozornie wyglada.Ludzie kupuja najtansza zywnosc i tylko sklepy z najtansza zywnoscia maja najwieksze powodzenie.Reszta sklepow z art.przemyslowymi, budowlanymi swieci pustkami.Towaru jest bardzo duzo i wciaz sie ceny opuszcza, ale kupujacych nie ma.Ten kryzys w USA nie potrwa kilka miesiecy, to bedzie trwalo lata.Samochody sprzedaja nawet za pol ceny albo "kup jeden a drugi masz darmo".Brak pracy i pieniedzy powoduje kompletny zastoj w gospodarce.Ludzie mysla tylko o przetrwaniu.
Ja jestem bezpieczna, bo mam swoja emeryture w USA i to dosc wysoka,ale maz ma jeszcze 1 1/2 roku do emeryury i tak strasznie trudno do tego dobrnac.Wracam do polski w marcu na lato,a dolar stoi wysoko,wiec nie musze sie martwic o utrzymanie.

~amerykanka , 04.02.2009 15:07



biznes.onet.pl/1,12,11,53180152,142850837,6105309,0,forum2.html
W styczniu bylam w West Palm Beach na Florydzie i widzialam na wlasne oczy-ogromyy mall i....tylko Sears i J.Penny czynne.Plaza ogromna sklepy pozamykane,swiatla wygaszone,echo slychac jak pojedynczy ludzie ida-ogarnal mnie lek.Tam zobaczylam kryzys,bo mieszkalam w arei turystycznej i tam nie widac bylo kryzysu.
W Canadzie nie widzialam takiej sytuacjii i mam nadzieje ze nas nie dotknie az tak ten kryzys.

~Angela , 04.02.2009 15:12
Obserwuj wątek
    • krupniok_pl 222 per cent !!! Hawajczyk gdzie jesteś ? Ratuj ! 04.02.09, 15:24
      biznes.onet.pl/0,1910368,wiadomosci.html
      Wiadomości
      Silny wzrost liczby zapowiadanych zwolnień pracowników w USA, o 222 proc.
      (PAP, ak/04.02.2009, godz. 14:16)
      W styczniu 2009 r. liczba zapowiadanych zwolnień pracowników w USA wzrosła aż o
      222,4 proc. w stosunku do tego samego okresu roku 2008 - wynika z opublikowanego
      w środę raportu firmy Challenger, Gray & Christmas Inc.

      Amerykańskie firmy zapowiedziały w styczniu br. roku zwolnienie 241.749 osób, o
      222,4 proc. więcej niż w styczniu 2008 r. - podał Challenger.

      To największy wzrost od stycznia 2002 r., gdy cięcia zatrudnienia wyniosły
      rekordowe 248.475 osób.
      • yapo2 Re: 222 per cent !!! Hawajczyk gdzie jesteś ? Ra 04.02.09, 15:33
        pamietam jak ten debil hawajski chrzanil tu na forum jakies Bajki z WIelkiej
        Wyspy i to bylo nie tak znow dawno. Najpierw lokalny wylkan wydmuchal
        mieszkancow i turystow, potem nabral jak glupi w torbe jakichs ruder do
        wynajecia i w koncu zamilkl jak pien palmy.

        Teraz pewnie lata po plazy lowiac strzykawki zeby jakos zarobic na podlaczenie
        do netu.
    • ratpoles_tamer Dobre ! 04.02.09, 15:59
      up smile
    • krupniok_pl Prosto z USA cd ... 06.02.09, 10:34
      www.hotmoney.pl/artykul/6407/1/prasa-zagraniczna-tego-jeszcze-nie-bylo-wzrost-bezrobocia-o-98
      news.yahoo.com/s/ap/metro_unemployment;_ylt=AhIB.W3EZ081.t10.MnkrBRsaMYA


      "Wzrost bezrobocia o 98%! (Associated Press)

      Prawdziwa tragedia w USA. Bezrobocie w największych ośrodkach miejskich wzrosło
      w ciągu roku o niemal 100%. Oczekuje się, że w styczniu bezrobocie w USA
      osiągnie 17-letnie maksimum – donosi agencja Associated Press.

      Zwolnienia zapowiedziano nawet w branżach, które do tej pory wydawały się
      odporne na kryzys – komputerowej i farmaceutycznej. W 2009 roku w USA znikną 3
      miliony miejsc pracy.

      W grudniu bezrobocie wzrosło w 363 z 369 dużych obszarów metropolitalnych w
      porównaniu z rokiem poprzednim. Region Elkhart-Goshen w stanie Indiana jest
      liderem pod względem wzrostu liczby niezatrudnionych. W ciągu roku, od grudnia
      2007 bezrobocie skoczyło tam o ponad 10% (do 15,3%)!"
      • kupa.kazi Re: Prosto z USA cd ... 06.02.09, 13:34
        no,niestety widac to juz golym okiem,coraz wiecej moich znajomych traci prace
        badz sa zmieniane warunki pracy,jesli nie zechcesz sie zastosowac to won,wiem
        tez ,ze w wielu wypadkach pracodawcy wykorzystuja sytuacje gospodarcza do
        podniesienia swoich zyskow kosztem,no wlasnie ale tak to juz jest a bedzie
        gorzej jestem tego pewien
    • polonus5 Re: Prosto z Polski 06.02.09, 13:56
      Zwolnili ludzi w nocy i wywieźli z firmy
      Nocne wręczenie wypowiedzeń, eskorta ochroniarzy i specjalnie podstawione
      autobusy, które od razu rozwiozły zwolnionych ludzi do domu - w taki sposób
      firma Lear w Tychach zwolniła prawie 300 swoich pracowników. Swego czasu firma
      otrzymała tytuł solidnego pracodawcy za otwarcie się na ludzi.
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6241787,Zwolnili_ludzi_w_nocy_i_wywiezli_z_firmy.html
      Nie cichną kontrowersje wokół zwolnień grupowych, do jakich doszło niedawno w
      tyskiej fabryce Lear Corporation, zajmującej się m.in. produkcją poszyć i foteli
      dla przemysłu samochodowego. Wszystko wydarzyło się w zeszłym tygodniu, z
      czwartku na piątek. O drugiej w nocy, cztery godziny przed zakończeniem zmiany,
      kilkuset pracowników, głównie szwaczki, zwołano do zakładowej stołówki. Tam
      odebrano im nożyczki i wręczono natychmiastowe wypowiedzenia.

      Zwolnili ludzi w nocy i wywieźli z firmy
      Gość: mietex 06.02.09
      Mówicie tylko o większych ilościach ludzi a w Grójcu firma faurecia też pod
      osłoną nocy wywaliła na bruk 30 osób, a tak naprawdę od października to chyba
      ze 200 osób poleciało. O tym się nie mówi, a trzeba, bo nie które firmy robią
      to z "głową" i wyrzucają systematycznie niby to zmniejszanie kosztów.


      Będą zwolnienia grupowe w LOT !!!
      Żeby przetrwać, LOT tnie koszty. Zamykane są kolejne połączenia, m.in. do
      Kaliningradu, Hamburga, Hanoweru i Stuttgartu. 200 pracowników wysłano na
      wcześniejsze emerytury. Teraz planowane są zwolnienia grupowe.
      www.tvn24.pl/12692,1585014,0,1,beda-zwolnienia-grupowe-w-lot,wiadomosc.html

      Zakład Zespołów Mechanicznych zgłosił wniosek o upadłość

      "Mamy bardzo mało zamówień, szanse na zachowanie pracy ma ok. 300 osób. Reszta -
      ponad 600 osób - będzie musiała prawdopodobnie zostać zwolniona. Jesteśmy
      załamani, bo wiemy, że nie znajdziemy nigdzie pracy. Wszystkie firmy w regionie
      borykają się z problemami"

      biznes.onet.pl/0,1911272,wiadomosci.html

      Związkowcy kamieniami bronili pensji
      PROTESTY W RZESZOWIE - POLICJA W POGOTOWIU

      Prawie cztery tysiące związkowców z firm hutniczych ze Stalowej Woli przez kilka
      godzin paraliżowało centrum Rzeszowa. Związkowcy protestowali przeciwko
      podwyżkom cen energii i planowanym zwolnieniom. Na miejscu były żony i dzieci
      protestujących. Policja nie reagowała, choć w stronę zakładu energetyki
      poleciały kamienie.
      Związkowcy ze Stalowej Woli, wykrzykując pod adresem kierownictwa rzeszowskich
      zakładów energetycznych "złodzieje, złodzieje!", próbowali wedrzeć się do
      budynku. Podpalili opony, które przywieźli ze sobą i sforsowali barierki.
      Policjanci byli przygotowani do interwencji, ale udało się jej uniknąć.

      Pracę straci 65 proc. załogi
    • polonews5 Prosto z Kanady 06.02.09, 14:06
      ca.news.yahoo.com/s/capress/090206/national/jobs

      "By The Canadian Press

      OTTAWA - The recession hit home where Canadians live last month as a massive
      129,000 workers joined the ranks of the unemployed and the country's jobless
      rate surged to 7.2 per cent.

      It was the worst monthly employment drop in at least three decades, topping
      figures seen in either of the two previous recessions in the 1980s and 1990s.

      Almost all the jobs were full-time and were mostly in a battered manufacturing
      sector that has been most affected by the severe downturn in the United States.

      The carnage was everywhere. Ontario shed 71,000 jobs, half in the manufacturing
      sector. British Columbia and Quebec workers were also hit hard with losses of
      35,000 and 26,000 respectively.

      Since October, when most economists say the global recession hit Canada's
      shores, the country has lost a whopping 213,000 jobs, wiping out a year's gains.

      The January losses were not totally unexpected given the trend in labour markets
      both in Canada in the U.S. since the fall, but economists had been forecasting a
      much tamer number of around 40,000.

      But Finance Minister Jim Flaherty hinted at worse news Thursday when he
      described the figures to come as "regrettable."

      Statistics Canada officials were scrambling to describe the number of firsts -
      all bad - that January's labour survey created.

      It was the largest employment decrease since the agency began keeping what it
      described as comparable figures in 1976.

      And the manufacturing loss was the worst single month contraction on record.

      The jump in unemployment rate from 6.6 per cent in December did not set a
      record, however, although it was the biggest monthly increase since 1992.

      As ugly as the aggregate numbers are, the details are not much prettier in terms
      of describing the lamentable state of the economy.

      The vast majority of the job losses were full-time, private sector and among the
      core category of adults between 25 and 54 years of age. But the public sector
      did not emerge unscathed, losing 42,000 jobs.

      If there was any light shining through the black clouds it was in the fact that
      Canadians that still had jobs were earning more, 4.8 per cent higher than a year
      ago.

      Almost all sectors reported job losses, including transportation and
      warehousing, business, building, and factory jobs dealing with furniture,
      computer and electronics, non-metallic mineral products, electrical equipment,
      appliance and components, and clothing. "
      • polonews5 Re: Prosto z Kanady 06.02.09, 14:09
        ca.news.yahoo.com/s/reuters/090206/business/cbusiness_us_economy_jobs_canada

        OTTAWA (Reuters) - Canada suffered its worst job losses in over three decades in
        January as the recession forced employers to cut a record 129,000 workers and
        pushed the unemployment rate to 7.2 percent from 6.6 percent in December.

        The report by Statistics Canada showed the biggest monthly downturn in
        employment since the federal agency began collecting the data in 1976. It also
        showed record job losses in the manufacturing sector.

        "This drop in employment exceeds any monthly decline during the previous
        economic downturns of the 1980s and 1990s," Statscan said in its report.

        "Shockingly poor number. Almost every component surprised to the downside,
        except for the unemployment rate, which was higher than expected," said Craig
        Wright, chief economist at the Royal Bank of Canada

        "Everybody is prepared for a pretty weak first quarter, but these number are
        probably surprising the more bearish views," he said.

        The Canadian dollar fell immediately after the report to C$1.2506 to the U.S.
        dollar, OR 79.96 U.S. cents, from C$1.2415, or 80.55 U.S. cents, earlier.

        Sal Guatieri, senior economist at BMO Capital Markets said he expected more grim
        numbers in coming months.

        "Unfortunately we will see more job losses. This is the start of a wave of job
        losses that will likely extend through the first half of this year," he said.

        The dramatic downturn, far worse than expected, affected full-time and part-time
        employees and was spread across the private and public sectors.

        The monthly decline was the biggest since Statscan began using its current
        methodology in 1976 and single-handedly wipes out the job gains made in all of
        2008. Job losses since October totaled 213,000.

        The last time the unemployment rate hit 7.2 percent was in November 2004.

        Analysts had forecast a job loss of 40,000 and an unemployment rate of 6.8
        percent. Finance Minister Jim Flaherty had hinted on Thursday the report would
        be grim, saying the job numbers would be "very regrettable" and that there was a
        risk that Canada's recession would get much worse.

        Manufacturing, highly sensitive to U.S. demand, was the worst hit in January.
        The sector lost just over 100,000 jobs due largely to troubles in the auto sector.

        The average hourly wage of permanent employees, however, rose in the month to
        4.7 percent from 4.5 percent in December."
    • krupniok_pl Prosto z USA cd ..... 06.02.09, 14:54
      Polonia nam się tu wykrusza.
      Żal.


      www.dziennik.pl/gospodarka/article313567/W_styczniu_ubylo_598_tys_miejsc_pracy.html

      W styczniu W USA ubyło 598 tys. miejsc pracy, czyli o 73 tys. więcej niż
      oczekiwano. Jest to największy miesięczny spadek od 34 lat.
      Dane podane w piątek przez amerykański Departament Pracy. Stopa bezrobocia
      wzrosła do 7,5 proc. Informacja z rynku pracy USA spowodowała spadek
      najważniejszych indeksów giełdowych w Warszawie, ale trwał on krótko.
    • krupniok_pl Polonusy do garów ! 07.02.09, 11:36
      www.hotmoney.pl/artykul/6419/1/usa-w-pracy-zostana-same-kobiety.html

      Jak donosi "The New York Times", Stany Zjednoczone mają szansę na przeżycie
      historycznego momentu. Jeśli nic się nie zmieni, już wkrótce kobiety będą
      stanowić większość zatrudnionych Amerykanów. Nie jest to jednak rezultat
      działalności feministycznych aktywistek, a obecnego kryzysu gospodarczego.

      Prowadzi on bowiem do masowych zwolnień, a na nich cierpią w zdecydowanej
      większości (82%) mężczyźni, gdyż związali swoją karierę z najbardziej
      dotkniętymi przez recesję branżami: finansami i bankowością czy przemysłem
      motoryzacyjnym. Kobiety natomiast bardzo często pracują w zawodach, w których
      zatrudnienie nie jest tak wrażliwe na wahania koniunktury, takich jak
      nauczycielka, lekarz czy pielęgniarka.

      Drugą stroną medalu jest jednak to, że zarobki na posadach zajmowanych przez
      kobiety często nie wystarczają do utrzymania rodziny. Oprócz tego, że zarabiają
      mniej, Amerykanki wciąż stanowią większość zatrudnionych na część etatu, a ich
      pracodawcy nierzadko nie zapewniają ubezpieczenia zdrowotnego czy emerytalnego.

      Mimo tego, dzięki obecnej recesji pojawiła się szansa na zmianę świadomości
      społecznej i zdefiniowanie na nowo ról płciowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka