Niedlugo zjade z Polski znow do Irlandii, na szczescie tylko na rok, ale juz
mnie ogarnia depresja na mysl o tym deszczowym i wietrznym kraju. Napiszcie mi
prosze jakies pozytywy bycia tam, poza finansowymi, bo jakos nie umiem sie
zmotywowac do radosci, ze znow tam jade a nie chce byc negatywna. Moze zima
byloby mi latwiej?