Dodaj do ulubionych

Flower girl

13.12.03, 08:09
Zostalam dzisiaj poproszona aby Alexandra w sierpniu zostala "flower girl" na
slubie znajomych. Jak takie cos wyglada (nigdy nie bylam tutaj na slubie w
kosciele)? Czy sukienke wybiera panna mloda czy moge wedle wlasnego uznania?
Czy mam jakies obowiazki? Czy jestem zobowiazana podarowac "lepszy" prezent?
Czy wypada odmowic (skad ja moge wiedziec co bedzie w sierpniu)?
Obserwuj wątek
    • marthas Re: Flower girl 14.12.03, 01:38
      > Zostalam dzisiaj poproszona aby Alexandra w sierpniu zostala "flower girl" na
      > slubie znajomych. Jak takie cos wyglada (nigdy nie bylam tutaj na slubie w
      > kosciele)?

      Z okazji tego, ze montuje tutaj (NJ) filmy weselne, to sie tego
      naogladalam... wink Flower girl ma za zadanie sypac platki kwiatkow przed panna
      mloda. Zazwyczaj idzie po druhnach a przed sama panna mloda. Czesto jest tez w
      parze z chlopcem niosacym na poduszce obraczki... Czesto jest problem z malymi
      dziecmi, bo sa oniesmielone cala sytacja i dezerteruja wink Co do ubioru, to
      najladniej najczesciej sa dziewczynki ubrane w bardzo jasne, lekko pastelowe
      lub biale dlugie sukieneczki z wianuszkami we wlosach, no i oczywiscie ozdobny
      koszyczek z platkami. Najpewniej sukienke dla malej wybierasz Ty, ale warto
      omowic to z panna mloda. Co do obowiazkow to nie sadze zeby byly jakies extra,
      ale dzieci sa juz w domu przed wyjsciem mlodych, w Kosciele, oraz w parku,
      podczas zdjec (w tym czasie goscie sa wolni), oraz podczas przyjecia tworza
      oraszak weselny, czyli wchodza na sale wywolywani przez prowadzacego... Co do
      prezetu to nie sadze, zeby to obligowalo do wiekszej chojnosci, w koncu to
      Ciebie bedzie kosztowalo i tak duzo zachodu... A odmowic chyba tez moza... ale
      watro sie zastanowic, bo to chyba mile przezycie i jesli coreczka jest z natury
      odwazna, to sobie poradzi, a bedzie miala ladna pamiatke w postaci zdjec. Jesli
      jeszcze jakos moge pomoc to pisz.

      Pozdrawiam,
      Marta z Ola (33 m-ce)
      • edytkus Re: Flower girl 14.12.03, 07:46
        Bardzo Ci dziekuje za odpowiedz. Troche mnie wystraszylas. Jakos trudno mi
        sobie wyobrazic zeby dwulatka spedzila w spokoju i czystej sukience wiekszosc
        dnia i pol nocy (no wlasnie, ja nie chce miec jej na przyjeciu noca a aby
        polozyc ja spac musielibysmy urwac sie z przyjecia). Nie wiem czy warto meczyc
        dziecko i nas (nie mamy bliskich kontaktow z mloda para, moj maz wcale ich nie
        zna, w sumie to tylko nasza corka jest im potrzebna), bo przeciez musialabym
        caly czas na nia uwazac. Nie wiesz czy flower girls jada z orszakiem czy z
        rodzicami? Jazda bez fotelika nie wchodzi w gre, a w foteliku pod pasami
        sukienka sie wygniecie (przeciez nie bede jej za kazdym razem - dom, kosciol,
        park, przyjecie - przebierac?). Druga dziewczynka w sierpniu bedzie miec ok. 12-
        14 m-cy i nie sadze (oceniam po moim dziecku) aby chciala robic to co jej
        kaza wink, chlopcy beda miec troche ponad 3 i 4 lata. Popytalam kilku osob ktore
        twierdza ze 2 lata to za wczesnie, nigdy nie wiadomo co takiemu maluchowi
        strzeli do glowy, poza tym w tym wypadku panna mloda wybiera sukienki (ciemny
        intensywny fiolet). Z jednej strony miloby miec ladne zdjecia na pamiatke ale
        czy warto? Nie chcialabym urazic tej dziewczyny bo wiem ze jej zalezy (innej
        malej dziewczynki nie zna) i teraz jestem w kropce sad W dodatku jak pisalam moj
        maz tych ludzi nie zna a ja tylko sama pare wiec skoro musielibysmy tam
        byc "skoro swit" jako li i jedynie towarzyszacy Alexandrze to sie chyba
        naprawde umeczymy? Co radzisz biorac pod uwage ze na wesele i tak zostaniemy
        zaproszeni?
        • aga_rn Re: Flower girl 15.12.03, 18:41
          Wiesz co Edytkus, nie wiem jaki temperament ma Alexandra, ale po swoich
          doswiadczeniach z dwulatkami (dwoma) - nigdy w zyciu ... Moze to moje dzieci
          byly/sa nieokielznane wink ale na pewno w tym wieku nie dalyby sobie wytlumaczyc
          ze maja isc tutaj a nie tam, robic tak czy inaczej itp. bez zboczenia, pojscia
          wlasna droga i zrobienia po swojemu, plus glosny protest gdy cos byloby nie po
          ich mysli smile
          Ja bym sie umeczyla i upocila po pachy smile
          AgaRN
          • ma.pi Re: Flower girl 15.12.03, 19:35
            Podpisuje sie pod AgaNR. Roczna i dwuletnia dziewczynka chyba nie bardzo
            wypadna w tej roli. A co bedzie jak ta mniejsza nie nauczy sie do tej pory
            chodzic. Co wcale nie jest rzadkoscia w tym wieku.
            Edytkus nie chce Ci doradzac, ale ja bym na to nie poszla z tak malym
            dzieckiem. Chyba, ze lubisz miec przechlapana impreze. Twoja corka zreszta w
            tym wieku bedzie jeszcze spac w dzien. I co jak jej drzemka wypadnie w porze
            wejscia do kosciola lub innym waznym momencie. Bedzie walka ze zmeczonym i
            pewnie placzacym glosno dzieckiem.
            Pewnie ta dziewczyna faktycznie ma bardzo ograniczony kontakt z malymi dziecmi,
            ze wpadla na taki pomysl.

            Pozdr.
          • ma.pi Re: Flower girl 15.12.03, 19:38
            I jeszcze, bylam na takim amerykanskim slubie. Trwa to godzinami. W kosciele
            msza byla o 11 rano. Pozniej para mloda pojechala w teren i do fotografa robic
            zdjecia. A wesele zaczelo sie o 6 wieczorem. My mielismy luz bo po kosciele
            pojechalismy do domu.
            Zalezy tez o ktorej bedzie msza i wesele.

            Pozdr.
            • enkido Re: Flower girl 15.12.03, 20:29
              Te wesela najczesciej maja proby. Moze nie umawiaj sie z panna mloda na 100%
              ze tak czy ze nie... idzcie na probe zobacz jak mala bbedzie reagowac dodaj do
              tego + 50% stresu wiecej (swiatla stroje duzo ludzi itd) i wtedy zdecyduj czy
              Wasza coreczka (i wy) da sobie rade czy nie...

              A po kilku latach jest super przypomniec sobie - flower gilr smile
              • edytkus Re: Flower girl 16.12.03, 04:19
                Dzieki za odpowiedzi smile Zebralam plusy i minusy do kupy, przeanalizowalam je i
                zamierzam odmowic. Strasznie mi glupio i nieprzyjemnie z tego powodu, ale nie
                sadze aby panna mloda chciala ryzykowac tantrum dwulatki przed oltarzem lub
                pieluchy z zapachowa wpadka wink Alexandra jest bardzo towarzyska i bycie w
                centrum uwagi bardzo by jej odpowiadalo ale dojscie do oltarza mogloby jej
                zajac wieki smile) Poza tym rodzice pozostalej trojki, jako ze beda w skladzie
                orszaku, beda miec swoje dzieciaki na oku a ja jako zwykly gosc pewnie bede
                musiala podczas mszy trzymac sie z dala co bardzo mi nie odpowiada chociazby ze
                wzgledu na bezpieczenstwo dziecka.
                Enkido, proby ceremonii odbywaja sie chyba na krotko przed slubem a wiec raczej
                nie byloby czasu znalezc drugiego dziecka lub nawet sprawic sukienke. Poza tym
                kosciol jest w innej miejscowosci, proby zazwyczaj sa wieczorem i trwaja dosc
                dlugo i obawiam sie ze po kilku Alexandra juz na sam widok kosciola wpadalaby
                w placz.
                Jeszcze raz dzieki za wszystkie uwagi.
    • dita11 Re: Flower girl 16.12.03, 15:03
      Edytkus - wiem, ze juz sie zdecydowalas na nie, ale ja jeszcze chce
      wtracic swoje 3 grosze. Kiedy 4 lata temu bralam slub mialam 4 flower
      girls: 2 2,5-roczne i 2 5-cio letnie, no i oczywiscie the ring bearer.
      Dziewczynki szly parami - mlodsze prowadzily starsze. Nie mialam ich na
      probie w kosciele, bo i po co. Te mlodsze i tak zrobia co beda chcialy : ).
      Dzieci tylko przeparadowaly sie przez Kosciol i pozniej byly tylko na kilku
      zdjeciach i szalaly na weselu. Nie obarczalam ich rodzicow zadnymi extra
      obowiazkami, oprocz pojawienia sie w Kosciele. Same mamy tez wybraly
      sukienki. Wspomnienia pozostana na cale zycie, a wierz mi te dzieciaki sa
      takie slodkie , ze nawet zapachowa niespodzianka nie zepsuje tego dnia.
      Pozdrowienia,
      Dita

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka