Gość: x ?
IP: *.transcanada.com
30.01.02, 21:47
Otrzymalem poczta elektroniczna - wiec dziele sie dalej...
Dość ciekawy "Polaków obraz własny..."
(tłumaczenie z francuskiego pisma 'Rohtas')
Polska - oto znajdujemy się w Świecie absurdu.
Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza
granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20 lat.
Kraj brutalnie oderwany od wiekowych tradycji, który odbudował swoja stolice wg obrazów Canaletta, a stare
miasto odtworzyl jako nowe.
Kraj, ktory ma dwa razy wiecej studentow niz Francja, a inzynier zarabia tu mniej niz przecietny robotnik.
Kraj, gdzie czlowiek wydaje dwa razy wiecej niz zarabia, gdzie przecietna pensja nie przekracza ceny trzech (!)
par dobrych
butow, gdzie jednoczesnie nie ma biedy, a obcy kapital sie pcha drzwiami i oknami.
Kraj, w ktorym koncesjami rzadza monopolisci.
Kraj, ze stolica, w ktorej centrum stoja nowoczesne biurowce, oferujace pomieszczenia po10-35 USD za metr.
Kraj, w
ktorym cena samochodu rowna sie trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znalesc miejsce na parkingu.
Panstwo, w ktorym mozna sobie kupic chodniki, postawic parkomaty i placic panstwu tylko 10% podatku od
zysku. Kraj, w
ktorym rzadza byli socjalisci, w ktorym swieta koscielne sa dniami wolnymi od pracy (?!).
Gdzie otrzymanie paszportu do niedawna stanowilo problem, a mimo tego ponad 3,5 mln obywateli rocznie
wyjezdza na
wczasy za granice.
Jedyny kraj bylego bloku socjalistycznego, w ktorym obywatelowi wolno posiadac dolary, choc nie wolno mu ich
kupic ani
sprzedac poza bankami i kantorami.
Cudzoziemiec musi zrezygnowac tu z jakiejkolwiek logiki, jesli nie chce stracic gruntu pod nogami.
Dziwny kraj, w ktorym z kelnerem mozna porozmawiac po angielsku, z kucharzem po francusku, a ministrem lub
jakimkolwiek urzednikiem, panstwowym tylko za posrednictwem tlumacza.
Polacy ! Jak wy to robicie ?"