Po raz pierwszy u mnie nie bedzie polskiego jedzonka. No nie mialam czasu,
jeszcze nie doszlam do siebie po wakacjach i pozbierac sie nie moge. Do tego
tlumy w sklepach, na ulicach, malo czasu. Do polskiego sklepu troche za
daleko...Bedzie kaczka, spring rolls, rozne rzeczy typu party snacks, lody z
owocami na deser...troche bede tesknila za rybka, polskim ciastem. No nie
bylo jeszcze tak, zeby swieta przybraly typowo niepolski obrot. I troche
bedzie mi brakowac tego slaskiego ducha podczas Wigilli i Swiat.
A co zagosci u Was na bozonarodzeniowym stole? Po polsku?
Ach...zapomnialam dodac, ze duck bedzie a la Peking Style

)))))
Pozdrawiam
Sugar