Dodaj do ulubionych

Tak se myslem....

08.09.09, 06:02
Jakby wygladalo to forum gdyby nie obecnosc na nim garstki normalnych, w tym i
mojej skromnej osoby.
Czy nie byloby tak, ze tlum cierpiacych latarnikow wyplakiwalby sie sobie
wzajemnie w klapy jumpsuits 24/7 przez cale dziesieciolecia?
Taki za_mężny do spolki z kupą + paru lucky bastards piszacych z bulwy (chwiej
wie co oni tu robia hehe) pisaliby do siebie:
Ty, ale w bulwie jest pieknie!
No, jakie piekne mesie tam jezdzom.
Tak, a jaki dobrobyt i kultura?!
Ludzie wspaniali!
Czy wy wiecie, ze oni dostaja 2500 PLN/tydz. z pocalowaniem reki?
Ach, ukochany kRaj!
Jesli emigrowac to tylko do bulwy!
ETC

Z rzadka jeden z drugim pojechaliby na tydzien do bulwy i wracajac zdawali
relacje od ktorej oczy natychmiast lzawia, a usta wypelniaja przeklenstwa na
podly emigrancki los hehe
I dawaj apjac od nowa:

Bulwa, bulwa, ponad wszystko.
Ameryka juz nie bryka a Kanada pada.
Mozna umrzec w ER
Tylko w bulwie czystosc, porzadek i czlowiek dba o czlowieka!
Ach, kocham bulwe powiem wam skromnie - rzecze za_morzony
I ona ciem kocha - odpowie bulgaczac kupa

I tak latka lecom na dyskusji hehehe
Obserwuj wątek
    • kupa.kazi Re: Tak se myslem.... 08.09.09, 06:16
      ratpole napisał:
      akby wygladalo to forum gdyby nie obecnosc na nim garstki normalnych, w tym i
      > mojej skromnej osoby.
      przepraszam,ze grzecznie zapytam,ty tak powaznie?
      • ratpole Re: Tak se myslem.... 08.09.09, 06:18
        kupa.kazi napisała:

        > przepraszam,ze grzecznie zapytam,ty tak powaznie?

        Alez skad!
        Dla jaj. Jak ty hehehe
        Tylko w drugom stronem
        • kupa.kazi Re: Tak se myslem.... 08.09.09, 06:27
          hmmm ciekawe,jednokierunkowy masz wzrok?
          • czosnek.pl Re: Tak se myslem.... 08.09.09, 09:48
            I on to wszytsko wypatrzyl z czubka swojego prywatnego drzew buahahaha.
            • miroslaw.krupinski Re: Tak se myslem.... 08.09.09, 12:14
              prywatny drzew,
              powiedzial krzewo
              czosnek zaryczal jak lew
              a zezowal w lewo.
      • soup.nazi Re: Tak se myslem.... 13.09.09, 01:08
        kupa.kazi napisała:

        > przepraszam,ze grzecznie zapytam,ty tak powaznie?

        Red. Kupa, no chyba nie mysleliscie, ze mial was za hooya na kaczych lapach tak
        na niby?
    • _czosnek_ To nie wynik twojego myslenia, ty nie myslisz. 08.09.09, 11:04

      Jedyne co ty dla Polski zrobiles, to wyjechales za chlebem.
      Jednego dziada mniej.
      buahahaha
      • henryk245 Re: To nie wynik twojego myslenia, ty nie myslisz 11.09.09, 11:58
        _czosnek_ 08.09.09, 11:04 Odpowiedz
        Jedyne co ty dla Polski zrobiles, to wyjechales za chlebem.
        Jednego dziada mniej.
        buahahaha

        .. emigrowac za chlebem-dziadostwo?
        z tego co wiem,jedynie labilne jednostki
        i ich dozorcy z PZPR w ciemno-szarej
        ojczyznie realnego socjalizmu pozostali

        puzniej gdy ta nowa,ta demokratyczna Polska
        wtedy juz dzieci obcy jezyk za ojczysty uwazaja
        w Polsce groby ojcow,na emigracji tez bliskich groby
        nikt z rodziny w tej czasoprzestrzeni w Polsce
        sie nieostal ...

        zapomniana generacja,zmarnowane zyc´ia
        coz ze pieniadze?,do trumny ich niewezniemy!
        do Polski na urlop?,niete zdrowie,zadnych wojazy
        wiare ojcow tez zatracilismy-pozostal i-net i TVP
    • waldek.usa Wstajac codziennie 08.09.09, 11:44
      do azbestow otwieram mojego Vaio (chyba, ze wlaczam moja Bravie) i chlone
      wiadomosci z wielkiego swiata. BBC zdaje sie nie klamac, a nawet GW daje
      przeblyski prawdy. Obraz jest z dnia na dzien bardziej ponury. Azbestow
      brakuje...jak sie qrwa czlowiek utrzyma...chyba trzeba bedzie szorowac
      kible...tymczasem kawa drazni nos, zas jajecznica na boczku zdaje sie zadawac
      cios ponizej pasa. Jest zle, zawsze bylo zle i bedzie gorzej - poczytaj czosnka.
      Nerwowa reka siegam po oxycodone i popijam uchem. Dzwoni komorka. Nie wiem kto,
      bo wlasnie zmienilem karte sim na amerykanska siec i nie ma na niej kontaktow.
      Odbieram, bo to moze byc szorowanie kibli, byc moze za_mezny znalazl ostatnia
      szanse. w zyciu na poprawe losu emigranta. Polska. Dzwonia, bo chca mi przyslac
      pieniadze. W liscie. Tym razem wazne: do zrzutki dolaczyl sie profesor od
      dyplomu. Lza toczy sie po policzku, biore nastepny oxy i gabapentiny, poprawiam
      naproxenem i uchem. Za pare minut czuje sie dobrze.
      Po poludniu kolejny dzwonek. Azbesty. Nie wiem jak oni znalezli azbesty w
      Bostonie, tu azbestow juz dawno nie ma, ale za-oceaniczny nagral, wiec musi byc
      prawda. Za-oceaniczny jest tam majstrem, wielka korporacja, z Kanady, obracaja
      milionami. Imponuje mi, bede zapie...l dla milionerow. Pierwszy raz w niedoli
      posmakuje duzej kasy. List z pieniedzmi dotrze za pare dni. Czuje sie
      milionerem. Ubieram sie...tylko po to, aby zauwazyc, ze likierstory otwieraja za
      pare godzin. Jakkolwiek euforia nie puszcza i dopijam ucho. Qrwa chuuy do dupy
      zostalo troche czasu i wodki, jakos wytrwam...
      • miroslaw.krupinski Re: Wstajac codziennie 08.09.09, 12:21
        otwieram vajo, wlaczam bravie,
        poprawiam qtasa, a tam,
        jajecznica ponizej pasa
        czosnek mi smierdzi, a bravia pierdzi,
        dzwoni komora a tam skora
        chce zebym z pasa a brak qtasa

        www.insiderpages.com/s/MA/Boston/AsbestosRemovalte firmy cieciu to od
        ozonowania powieCZa. Umieszcze twoja tfurczosc w moich dzielach wybranych.
    • czosnek.pl Re: Tak se myslem.... 08.09.09, 11:53
      widzisz waldus i po co Ci to bylo? Nie lepiej bylo razem ze szczurem siedziec na drzewie wyciagac paprochy z zebow i wymieniac celne uwagi na temat pijanych kierowcow w bulbie?
      • czosnek.pl Re: Tak se myslem.... 08.09.09, 12:41
        Siedzi ratpole na drzewie i wyciaga paprochy z palcow.
        Podchodzi chinka-cziku-cziku-linka i mowi:
        menszu najdroszszy co robisz?
        Na co ratople: odejdz portugalko nie widzisz ze siedzem i "tak sem mysle"
        No i chinka-cziku-cziku-linka poszla, ale dagle slyszy ogromny huk wielkie dupsko ratpola odbija sie z hukiem od ziemi i tylko jeczenie slychac.
        chinka-cziku-cziku-linka pokiwala glowa i mowi : "Ales ku... wymyslil"!
        • czapajew.pl ha ha ha zajebiste!!! 08.09.09, 13:21
          czosnek.pl napisał:

          > Siedzi ratpole na drzewie i wyciaga paprochy z palcow.
          > Podchodzi chinka-cziku-cziku-linka i mowi:
          > menszu najdroszszy co robisz?
          > Na co ratople: odejdz portugalko nie widzisz ze siedzem i "tak sem mysle"
          > No i chinka-cziku-cziku-linka poszla, ale dagle slyszy ogromny huk wielkie dups
          > ko ratpola odbija sie z hukiem od ziemi i tylko jeczenie slychac.
          > chinka-cziku-cziku-linka pokiwala glowa i mowi : "Ales ku... wymyslil"!


          super!!!
          100/100
    • ontarian alez to sa tylko drobne szczegoly 08.09.09, 14:03
      ratpole napisał:

      > Czy wy wiecie, ze oni dostaja 2500 PLN/tydz. z pocalowaniem reki?
      nie 2500, tylko 2000
      nie netto, ale brutto
      nie na tydzien, ale na miesiac
      a czy z pocalowaniem w renke?
      pewnie tak, tylko kto kogo caluje? hehehe

      "Nawet jeśli ktoś już przyszedł na rozmowę, w momencie kiedy
      dowiadywał się o wysokości pensji, odwracał się na pięcie i
      odchodził, bo nie chciał pracować za mniej niż 2 tys. zł. Teraz
      niższa pensja już nie odstrasza - podkreśla Woźniak."
      http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,7009722,Marzenie_o_posadzie
      _panstwowej.html
      • _czosnek_ Re: alez to sa tylko drobne szczegoly 08.09.09, 14:27
        Przypomnij sobie cieciu co robiles dzisiaj na dzien dobry. Szefcia w doope
        pocalowales.
        • ontarian Re: alez to sa tylko drobne szczegoly 08.09.09, 14:43
          ciebie hooyem w czolo strzelilem
    • waldek.usa Kolejny poranek. W poniedzialek bylo jakies swieto 08.09.09, 20:46
      wiec weekend byl dlugi. Instytut jak rzad, swietuje kazda okazje. Otwieram Vaio
      i sprawdzam poczte, kto wie, moze cos do zrobienia. Faktycznie tak, prof. Wexler
      chcial sie podlaczyc do drukarki na innym pietrze, bo, jak wyjasnil, kolorowa, w
      przeciwienstwie do jego, ktora wbrew mojej podpowiedzi zamowil czarno biala.
      Profesorowi takiej klasy nie mozna dyktowac co ma zamowic, pozostaje jedynie
      opcja sugestii. Teraz wychodzi na moje. On wie, jak mozg pracuje, ale
      synchronizacji sprzetu nie zna.
      Wchodze na strone instytutu i zabieram sie do pracy. Pare minut i Apple
      profesora dostaje IP drukarki. Robie test i drukarka wypluwa kartke z
      potwierdzeniem wspolpracy z Apple. Ustawiam drukarke jako glowna. Profesor
      nabiega sie po schodach po wydruki, a i tak jest to szybsza droga niz winda.
      Drukarka jest w jednym z pokojow doktorantow, wiec jest szansa, ze jeden z nich
      podrzuci wydruki do gabinetu Wexlera. Studentka z Grecji jest wyjatkowo uczynna,
      wiec chyba ona...Nie moj problem...Bede go dzis widzial, zrobie mala sugestie o
      wymianie drukarki na kolor, on juz jest "gotowy". Instytut ma niebianskie
      pieniadze, ale rozrzutnosc nie wchodzi w rachube, kazdy zakup ma byc
      usankcjonowany. To moje zadanie, mam uprawnienia do zakupu czegokolwiek.
      Poprzedni admin troche sie rozpedzil i kupil sprzet do wlasnego uzytku. Instytut
      sie zorientowal, prez jego glupote, gdyz facio robil sie coraz bardziej
      nieosiagalny i potrafil nie pojawic sie w biurze caly tydzien. Idiota, nie dosc,
      ze placa znakomita, to jeszcze nie chcialo mu sie ruszyc dupy, nawet mial swoje
      miejsce w garazu. Brand new budynki, pietrowy garaz, kompy Apple, pieniedzy nie
      szczedzono. Niedawno mielismy raut w audytoriom z okazji dotacji $500 mil. Jeden
      z absolwentow okazal sie szczodroscia z wdziecznosci za dyplom instytutu. Ma
      swoja firme, kontrakt z DARPA jako offspring kontraktu instytutu, wiec go stac
      na $500 melonow. Podatki, you know;]
      Koncze sniadanie i jestem gotowy zajrzec do instytutu. Obok komorka jeszcze
      cichutko wysyla ping, jeszcze sie laduje.
      Jeszcze raz sprawdzam email, wczoraj jeden z doktorantow dostal laptopa i
      zaladowalem mu programy instytutu. Wszystko gra, Niemiec nie ma problemow, fine
      job done well.
      Dopijam kawe i ruszam do instytutu. Profesorowie maja przerwe w wykladach, jest
      lunch. Popoludniowa sesja przed nami. W zeszly poniedzialek zaladowalem
      materialy do wykladow, niech sie brac studencka uczy. Nota bene materialy sa
      fascynujace, z racji wolnego czasu poczytalem. Znajomosc tematu nie jest
      wymagana, jakkolwiek spotyka sie z entuzjastyczna aprobata profesorow i ich
      studentow. Juz od pierwszych dni okazala sie byc wielce pomocna w mojej pracy.
      Profesorowie publikuja swoje materialy na stronie instytutu, lecz frywolnie (!)
      powtarzaja tytul z roku na rok, jakkolwiek tresc rozni sie z roku na rok. Dranie
      oczekuja, ze czlowiek wylapie roznice. To bylo jednym z powodow zwolnienia
      poprzedniego admina. Facet nie mial glowy do mozgu, hehehe.
      Na miejscu wsadzam glowe do doktorantow. Niemiec jest w siodmym niebie, proboje
      namowic mnie na drukarke, co niestety spotyka sie z moim stanowczym "nie", no
      chyba, ze kupi za wlasne pieniadze. Niemiec oddala sie do swojego pokoju,
      wyraznie przezuwajac decyzje. Wyglada na to, ze kazdy chce drukarke. Powariowali.
      Grecka pieknosc wraca myslami do rautu, na ktorym rozmowa zeszla na Partenon i
      jego sztuczki architektoniczne. Okazalo sie, ze Polak blysnal znajomoscia
      tematu. Bardzo jej sie to spodobalo. Zaczyna myslec o pozostaniu w Stanach niz o
      powrocie do domu, hehehe. Fajna dziewucha, tym
      bardziej, ze jestem wolnego stanu.
      Tymczasem Wexler podjal decyzje o kupnie koloru. Jego zadaniem jest wyciagniecie
      funduszy. Instytut nie ma lekkiej reki, choc siedzi na milionach, pragmatyzm
      jest wszechobecny, rozrzucanie forsy jest mu obce. Pisze o instytucie jako o
      bezpostaciowej formie, ale zywi ludzie podejmuja decyzje, miedzy innymi o
      wydawaniu pieniedzy. Wexler jest dobrej mysli i juz zaciera rece na mysl o
      drukarce. Zrobilem zamowienie.
      Nic sie nie dzieje, wracam do domu.
      Ciezki zywot.
      • eczek1 Re: Kolejny poranek. W poniedzialek bylo jakies s 08.09.09, 21:26
        Nie lubisz niemcow?
        • waldek.usa Re: Kolejny poranek. W poniedzialek bylo jakies s 09.09.09, 00:29
          eczek1 napisał:

          > Nie lubisz niemcow?

          ► kto powiedzial, ze nie lubie?
          Niemcy, ktorych poznalem, to fajni ludzie, szczegolnie naukowcy i studenci.
          Jeden z moich najlepszych kumpli to Niemiec z Dusseldorfu, znamy sie juz wiele
          lat i wiele piw. Ozenil sie z Amerykanka, ktorej ojciec buduje organy. Ciekawe,
          ze ten interes sie kreci...
          Niemiec jest obdarzony fenomenalnym sluchem, zaprzyjaznilismy sie dzieki muzyce.
          Bedac u mnie na party stwierdzi, ze moj system hifi jest jednym z najlepszych w
          jednym z najlepszych pokojow. Odsluchal swoje cd i dlugo krecil glowa, sam je
          nagrywal i miksowal.
          Z niemieckojezycznej grupy musze wspomnmiec o Szwajcarce, ktora nie znala
          dezodorantow. Osoba inteligentna i wyksztalcona, jakkolwiek higiena osobista
          trzymala wspolpracownikow na kilometr.
      • waldek.usa Re: Kolejny poranek. W poniedzialek bylo jakies s 09.09.09, 04:34
        wieto, ale to w moim biznesie nie ma znaczenia. Zamknalem sklep o polnocy i
        podazylem do mojej ulubionej knajpy obok Symfonii. Tiger Thai, niby thai
        restauracja, ale oprocz tajskich dan typu Thai Pai jest chinska. Ponoc ma byc
        malajska, ale kto sie w USA zna na daniach. Zamawiam Thai Pai i tsingtao.
        Kelnerki lubia mnie, jestem egzotyczny, zona szefa tez, choc szef jest typowo
        zazdrosny. Czego sie spodziewac po starszawym Chinczyku z brzuchem i okularami z
        butelek coca coli, hehehe.
        Sklep daje duzo boli glowy. Faceci "pracujacy" maja za zadanie ganiac od polki
        do polki i zmiatac kurz oraz przestawiac stary towar do przodu. W Bostonie na
        glownych ulicach kurzy sie strasznie i czasami wpadaja inspekcje,
        niezapowiedziane. Sprawdzaja daty waznosci towaru, czepiaja sie kurzu i ida na
        zaplecze podpisac papierki kontroli. Tu wkraczam do akcji. Inspekcja wychodzi
        zadowolona, ja jestem zadowolony, szef libanczyk jest zadowolony, no orgia. Szef
        z radosci podnosi mi place o 50 centow na godzine. Zyc nie umierac.
        Po pol roku szef wola mnie na zaplecze, do "biura". Ma powazne plany. Kupil
        licencje na handel alkoholem. Na razie wino i piwo, wodka pozniej. Oferuje
        powazna podwyzke, jakkolwiek handel alkoholem to wieksze ryzyko. Zawsze sie tafi
        wariat, ktory chce napasc na sklep. Szef ma pozwolenie na bron i ja mam dostac
        swoje pozwolenie. Jak bylo tak i sie stalo, juz mam dziewiatke. Pracownicy sa
        super, w Libanie kazdy szczeniak zna sie na spluwach.
        Otwieramy nowy interes, piwo, wino, coca cola. Za pare miesiecy wchodzi wodka.
        Pierwszy przypadek frajera napadajacego na sklep, hehehe. Jak zobaczyl kilka
        luf, to musialem wietrzyc sklep od gowna, ktorym sie zesral. Tydzien wietrzylem.
        Szef w nagrode dal mi nieograniczony limit na wodke i wizyte w jego posiadlosci
        na tygodniowy piknik. Tygodniowy, znaczy sie caly tydzien balowania. Zyc nie
        umierac.
        Obecnie szef zrobil mnie szefem. Mowi, ze ma za duzo rodziny na glowie. Interes
        kreci sie jak wariat, jakkolwiek mam o wiele wiecej snu.
    • nad_oceanem No to se pomysl... 09.09.09, 06:18
      Hehehe, sciur, dawno mnie tak nie rozbawiles.
      Ta garstka normalnych to hawaj-eczek, japox, hotdog, ortalion, etc?
      Hehehehe...



      "ratpole napisał:

      > Jakby wygladalo to forum gdyby nie obecnosc na nim garstki normalnych, w tym i
      > mojej skromnej osoby."
    • waldek.usa Chcialem napisac kolejny odcinek dywagacji emigran 11.09.09, 09:35
      ta, ale szef zazdwonil, hehehe.
      • kupa.kazi Re: Chcialem napisac kolejny odcinek dywagacji em 11.09.09, 11:57
        czyli waldusiu potwierdzasz,ze to po azbescie tak ciem yebie hmmm i eszystko
        stalo sie jasne,trza bylo tak od poczatku,przepraszam,ze czasami bylem
        niemily,waldusiu wybacz prosze
        • waldek.usa Ja pisze lekka reka, a ty to lykasz jak goowno, he 11.09.09, 18:37
          hehe. Takiego debila juz dawno nie widzialem. Idz sie lecz.
          • kupa.kazi Re: Ja pisze lekka reka, a ty to lykasz jak goown 11.09.09, 18:56
            waldusiu ty moj kochany czy ty myslisz,ze ktos poza jan-eczkiem czyta te twoje
            popierdolki hehe milego dnia kochany ci zyczem
            • waldek.usa Lecz sie 12.09.09, 02:13

              • japox Re: Lecz sie 12.09.09, 02:39
                hehehehehehe
                un siem wlasnie caly czas leczy
                pomysl tylko jakie teksty by wstawial gdyby siem nie leczyl

                buahahahahahahahahahaha
    • kupa.kazi ok sciur 12.09.09, 03:19
      daj se spokoj,chcialem to napisac w pierwszym poscie ale zwyciezyla milosc do
      blizniego,od myslenia to jest kto inny a ty to mozesz co najwyzej do wlocha po
      chleb skoczyc,wilka schmidta siem nachlac i z brudnymi girami do wyra uwalic a
      to i tak za duzo,jak na twoja pojemnosc czaszki,wiedz daj se spokoj z
      mysleniem,odpocznij sobie albo z jan-eczkiem wdaj siem w dyspute
    • eczek1 Re: Tak se myslem.... 12.09.09, 05:33
      Obiektywnie rzecz biorac, jak to forum by wygladalo bez tych
      smiesznych ludzi i ich machania raczkami?
      I kogo bysmy tu codziennie zaganiali do obory?
      Najgorsze forum to takie gdzie sie ludzie ze soba zgadzaja.
      I docen wysilki np. takiego zamorzonego czy japo ktorzy godzinami
      slecza przed monitorem wyszukujac cos zlego o US/Kanadzie.
      Doloz do tego fakt ze robia to bez przekonania, nie wierzac w to co
      pisza.
      • kupa.kazi Re: Tak se myslem.... 12.09.09, 06:39
        a ty hawaj poszukaj cos nowego,bilety siem znudzily,smietniki w sopocie tez i co
        tera wymyslisz? butow nie wycierajom a moze pluja na chodnik a moze pierdza i
        bekaja?co?
        • ratpole Re: Tak se myslem.... 12.09.09, 07:07
          kupa.kazi napisała:

          > butow nie wycierajom a moze pluja na chodnik a moze pierdza i
          > bekaja?co?

          A juz tam zara pierdzo i bekajo... kradnom, gwalcom i mordujom, kraj se
          zamienili w living hell z ktorego ucieczka na zmywak jest zbawieniem hehehe
          • henryk245 Re: Tak se myslem.... 12.09.09, 11:47
            kupa.kazi napisała:

            "butow nie wycierajom a moze pluja na chodnik a moze pierdza i
            bekaja?co?"


            .. a wszystkiemu winne niemce,oszczendza ci Polak na nowe
            przechodzone auto i co kupuje? przez Helmuta zapierdzialy Golf II
            to przez te ulatniejace sie gazy z siedzisk/foteli!
            • kupa.kazi Re: Tak se myslem.... 12.09.09, 17:29
              masz racje wszystkiemu winne niemce i siarkowodor ten z hawajskich wulkanow tyz
              hehehe
          • nad_oceanem A mysl se qu..., mysl... 12.09.09, 18:43
            usproxy.bbc.com/2/hi/business/8244256.stm
            Sciur, dalej se wiszfultinkujcie, co wam innego pozostaje. No moze jeszcze kawa z 7/11 i klejenie haj kwality plastykowego sajdingu w sobotni poranek. No i zapomnialbym: forumno. Bulbiacze forumno, bo na innem bylibysta belkoczacym cos niezrozumiale dzikimstepiakiem a tu mozeta uchodzic za "kanadyjczyka". Przynajmniej gdzies sie marzenia spelniaja. Hehehehe...




            ratpole napisał:

            > kupa.kazi napisała:
            >
            > > butow nie wycierajom a moze pluja na chodnik a moze pierdza i
            > > bekaja?co?
            >
            > A juz tam zara pierdzo i bekajo... kradnom, gwalcom i mordujom, kraj se
            > zamienili w living hell z ktorego ucieczka na zmywak jest zbawieniem hehehe
            >
            >
            • ratpole Re: A mysl se qu..., mysl... 12.09.09, 19:39
              nad_oceanem napisał:

              > usproxy.bbc.com/2/hi/business/8244256.stm
              > Sciur, dalej se wiszfultinkujcie, co wam innego pozostaje. No moze jeszcze kawa
              > z 7/11 i klejenie haj kwality plastykowego sajdingu w sobotni poranek. No i za
              > pomnialbym: forumno. Bulbiacze forumno, bo na innem bylibysta belkoczacym cos n
              > iezrozumiale dzikimstepiakiem a tu mozeta uchodzic za "kanadyjczyka". Przynajmn
              > iej gdzies sie marzenia spelniaja. Hehehehe...

              Znaczy siem, moj pierwszy post jednak makes sense?
              A ja myslalem, ze tylko tak se popyerdalam myslamy hehe
              Jakbys sie dal lubic palancie to by my cie pozalowali, ale w ty sytuacji sami
              rozumieta, redachtor...


              forum.gazeta.pl/forum/w,720,100169293,100169293,Chce_ale_boje_sie_wyjechac.html
              • nad_oceanem Re: A mysl se qu..., mysl... 12.09.09, 20:23
                Sciur, ruchy ludow nie sa ograniczone wylacznie do Bulby, jedne Bulbiaki jezdza
                do UK, inne wracaja, Angole jezdza do AU (bo do Kanady raczej mniej) a Kanadole
                do Saskatchewan, hehe. Taki swiat.
                Jedni jada inni wracaja.
                Twoj umysl pracuje wyjatkowo po krapolsku, wita rozumita, w jedne manke.



                ratpole napisał:

                > nad_oceanem napisał:
                >
                > > usproxy.bbc.com/2/hi/business/8244256.stm
                > > Sciur, dalej se wiszfultinkujcie, co wam innego pozostaje. No moze jeszcz
                > e kawa
                > > z 7/11 i klejenie haj kwality plastykowego sajdingu w sobotni poranek. N
                > o i za
                > > pomnialbym: forumno. Bulbiacze forumno, bo na innem bylibysta belkoczacym
                > cos n
                > > iezrozumiale dzikimstepiakiem a tu mozeta uchodzic za "kanadyjczyka". Prz
                > ynajmn
                > > iej gdzies sie marzenia spelniaja. Hehehehe...
                >
                > Znaczy siem, moj pierwszy post jednak makes sense?
                > A ja myslalem, ze tylko tak se popyerdalam myslamy hehe
                > Jakbys sie dal lubic palancie to by my cie pozalowali, ale w ty sytuacji sami
                > rozumieta, redachtor...
                >
                >
                > forum.gazeta.pl/forum/w,720,100169293,100169293,Chce_ale_boje_sie_wyjechac.html
                • eczek1 Re: A mysl se qu..., mysl... 12.09.09, 20:33
                  Pajacu. Nie ma w swiecie drugiego takiego kraju z ktorego ucieczka
                  jego obywateli bylaby tak duza. Pod tym wzgledem bijemy na glowe
                  Izrael i inne kraje. Ocenia sie obecnie Polakow mieszkajacych poza
                  Polska jest ok 27ml.
                  Wyjezdzaja miliony a wracaja pojedyncze tysiace. Wracaja
                  nieudacznicy ktorzy nie potrafili sobie poradzic w normalnosci.
                  • nad_oceanem Re: A mysl se qu..., mysl... 12.09.09, 20:50
                    Hawaj, jestes tak oszolomionym gosciem, ze mozna by przyjac zasade ze w
                    wiekszosci przypadkow rzeczywistosc jest dokladnie odwrotna niz twoje teorie.
                    To by bylo nawet smieszne gdyby nie fakt ze tacy ograniczeni fanatycy moga byc
                    bardzo niebezpieczni.

                    • eczek1 Re: A mysl se qu..., mysl... 12.09.09, 21:16
                      Klamstwo powtarzane wielokrotnie... hehehehe...
                      Niestety kolego, juz nie na tym forum. Tu jestes znany i nikt tobie
                      wiary juz nie da. Mozesz zmieniac nicki na kupa, japo czy
                      pod_oceanem. Pisac z Kanady, USA czy PL. Kazdy widzi zes pajac i
                      klamca.
                • ratpole Re: A mysl se qu..., mysl... 12.09.09, 20:38
                  nad_oceanem napisał:

                  > Jedni jada inni wracaja.

                  No wlasnie, czemu ty nie wracasz?
                  Na Kanade nadajesz, milosc Bulwie wyznajesz, co jest z tobom wrong? hehe

                  > Twoj umysl pracuje wyjatkowo po krapolsku, wita rozumita, w jedne manke.

                  Look who's talking, pajacu hehehe
                  • nad_oceanem Re: A mysl se qu..., mysl... 12.09.09, 20:54
                    Obiektywny obywatel swiata do pseudo-kanadyjskiego krapola. Nie pomyl
                    kolejnosci, bo wiem ze masz z tym klopot. Hehehe...



                    ratpole napisał:

                    > nad_oceanem napisał:
                    >
                    > > Jedni jada inni wracaja.
                    >
                    > No wlasnie, czemu ty nie wracasz?
                    > Na Kanade nadajesz, milosc Bulwie wyznajesz, co jest z tobom wrong? hehe
                    >
                    > > Twoj umysl pracuje wyjatkowo po krapolsku, wita rozumita, w jedne manke.
                    >
                    > Look who's talking, pajacu hehehe
                    >
                  • soup.nazi Re: A mysl se qu..., mysl... 13.09.09, 01:20
                    A gdzie ma Kupa wrocic? Z Wawy na tatulowe gomno do Parzynczewa? Tu, w Wawce
                    jest rydachtorem, na forach bo na forach tylko, alec rydachtorem. Mlody (jak
                    jagody po sw. Marcinie, zdolny (do przegryzienia gardel kolegom z pracy,
                    sasiadom i komu popadnie), dobrze [samo]zapowiadajoncy siem (na forach, hehehe)
                    - polski japi in akszon. W Parzynczewie jest robota tylko przy polerowaniu
                    malomiasteczkowego dronga publicznego z perspektywa na polerowanie doopy wojta i
                    plebana w dalszej przyszlosci, hehehe.
                    • warcholski Re: A mysl se qu..., mysl... 13.09.09, 10:05
                      Dziennikarz

                      750 zł redaktor w Gdańsku, w dużym wydawnictwie prasowym na
                      Wybrzeżu, wykształcenie wyższe + studia podyplomowe, 14 lat stażu
                      pracy + wierszówka (około 1500 zł).
                      1100 zł lokalnego tygodnika w Chojnicach, wykształcenie wyższe, staż
                      4 lata, płaca zasadnicza - 300 zł (połowa etatu), wierszówka - 800
                      zł, nienormowany czas pracy (tygodniowo ok. 50 godzin).
                      1200 zł w Wejherowie bez etatu w oddziale terenowym, ryczałt plus
                      wierszówka, wykształcenie wyższe.
                      1200 zł dzienikarz w Lęborku, z 16 letnim stażem pracy w zawodzie w
                      jednej z pomorskich gazet, wykształcenie wyższe, pracuje ponad 40
                      godzin tygodniowo oraz w niedziele i święta.
                      1500 zł w Słupsku, umowa o dzieło, praca w redakcji gazety
                      regionalnej, współpraca, wykształcenie wyższe, język rosyjski i
                      ukraiński.
                      1500 zł dziennikarz w Bytowie.
                      1800 zł dziennikarz w powiecie tczewskim, wykształcenie pomaturalne
                      humanistyczne, obsługa komputera, staż pracy 15 lat, zarobki: 500 zł
                      etat plus wierszówka – czas pracy nienormowany, niedziele i święta –
                      ekwiwalent za przejazdy służbowe.

                      www.wiadomosci24.pl/artykul/wielka_lista_plac_sprawdzamy_ile_zarabiaja_polacy_8677.html
      • nad_oceanem Hawaj, reality czek. 12.09.09, 19:10
        Najsmieszniejsze jest to ze wydaje ci sie ktos wierzy lub bierze na powaznie to
        co tutaj piszesz. W swojej mentalnej niemocy nie dostrzegasz ze jestes uwazany
        na tym forum za smiesznie nawiedzonego, niedorzecznie belkoczacego mohera.

        Kamienie z drugiej strony plota to czesc zabawy, wysmiewanie sie z ciebie po
        twojej stronie to juz cos warte zastanowienia. Wiem ze to co do cie napisalem
        jak zwykle bedzie kula, nomen omen, hehe, w plot, tudziez groch o sciane. Juz
        taki bystrzak z ciebie, hawaj.







        "eczek1 napisał:

        > Obiektywnie rzecz biorac, jak to forum by wygladalo bez tych
        > smiesznych ludzi i ich machania raczkami?
        > I kogo bysmy tu codziennie zaganiali do obory?
        > Najgorsze forum to takie gdzie sie ludzie ze soba zgadzaja.
        > I docen wysilki np. takiego zamorzonego czy japo ktorzy godzinami
        > slecza przed monitorem wyszukujac cos zlego o US/Kanadzie.
        > Doloz do tego fakt ze robia to bez przekonania, nie wierzac w to co
        > pisza."
        • eczek1 Re: Hawaj, reality czek. 12.09.09, 20:18
          Z ciebie przybledo to nawet smiac sie nie chce.
          • kupa.kazi Re: Hawaj, reality czek. 12.09.09, 21:24
            hawaj gdzies tam pisales ,ze lekarz z kaiser poswiecil ci 2 godz na
            gadke-szmatke,zakumalem hehe to tylko psychiatra mogl byc i wszystko jasne hehe
            przepraszam,ze o klamstwo oskarzalem ciem
    • bogo2 Re: Tak se myslem.... 12.09.09, 18:14
      bez ciebie, to normalnie by bylo,bez dwoch zdan...!

      ratpole napisał:

      > Jakby wygladalo to forum gdyby nie obecnosc na nim garstki
      > normalnych, w tym i mojej skromnej osoby.(...)
    • waldek.usa Latwo napisac, co by sie robilo. 12.09.09, 21:13
      Jak wyglada prawda, to czosnek nie wie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka