Dodaj do ulubionych

Mam problem, proszę Was o pomoc...

21.09.09, 20:17
Miałam anoreksję, od 4 lat bulimię - 2 lata przeczyszczacze a
ostatnie 2 przeczyszczacze + rzyganie prawie codziennie.
Ostatnio co jakiś czas dzieje się coś dziwnego - boli mnie głowa,
wieczorami mam gorączkę, czasem też drgania mięśni twarzy? Czy to
może być przez bulimię? Proszę, odpiszcie czy spotkałyście się z
czymś takim?
Obserwuj wątek
    • beatrishe Re: Mam problem, proszę Was o pomoc... 21.09.09, 20:48
      ja nie miałam czegoś takiego, ale każdy organizm może reagować inaczej,
      polecałabym jak najszybszą wizytę u lekarza i szczerą rozmowę z nim, pzdr!
      • chinese-girl Re: Mam problem, proszę Was o pomoc... 22.09.09, 12:56
        pewnie masz zaburzenie elektrolitowe spowodowane wymiotami i środkami
        przeczyszczającymi, zrób jak beatrishe- idź jak najszybciej do lekarza
    • zlotowlosa01 Re: Mam problem, proszę Was o pomoc... 22.09.09, 19:46
      Z dolegliwości które opisujesz miałam tylko drgania mięśni, to faktycznie mogą
      być zaburzenia elektrolitowe, ja musiałam z ich powodu przyjmować kroplówki
      potasowe, lekarz jest niestety konieczny, nie ma z tym żartów. Trzymaj się.
    • magor_ek Re: Mam problem, proszę Was o pomoc... 22.09.09, 22:25
      Dziewczyny mają prawdopodobnie rację - że to zaburzenia
      elektrolitowe. Jeśli uparcie odmawiasz wizyty u lekarza pij
      przynajmniej bardzo dużo soku pomidorowego i jedz banany (ale tak by
      to w tobie zostało!), bo mają dużo potasu. Nie skąp sobie też
      solenia potraw. Tu nie ma żartów. Ostateczną konsekwencją zaburzeń
      elektroitowych jest śmierć.
      Pomocny może okazać się też gastrolit lub inne preparaty
      wieloelektrolitowe - wszystko wydawane niestety z reguły na receptę.

      Wykonaj sobie (choćby odpłatnie) badanie krwi odnośnie poziomu sodu
      i potasu - będziesz przynajmniej wiedziała czy w tym tkwi źródło
      twoich dolegliwości
    • troche_smutna1 Re: Mam problem, proszę Was o pomoc... 23.09.09, 11:46
      Tak przypuszczam, że to pewnie przez potas (głównie). Ale do jakiego
      lekarza powinnam z tym iść? Mój tzw. "rodzinny" odpada bo byłam i
      bardzo kompetentna pani doktor kazała mi łykać witaminy typu Centrum
      czy Vigor:/
      • lola.b Re: Mam problem, proszę Was o pomoc... 23.09.09, 13:38
        Możesz zrobić jonogram na własną rękę. Czego innego oczekiwałaś od lekarki?
        • troche_smutna1 Re: Mam problem, proszę Was o pomoc... 23.09.09, 17:53
          Jakto czego??? Sorry, ale żeby Vigor komuś przepisać trzeba 5 lat
          medycynę studiować plus 2-3 lata specjalizację robić? Zresztą takie
          witaminy (które nawiasem mówiąc mało dają bo mają bardzo małą
          przysfajalność) to łyka ktoś zdrowy profilaktycznie. Przecież przy
          bulimii może i zazwyczaj występuje hipokaliemia która w poważnym
          stanie prowadzi do śmierci. Spodziewam się, że lekarz pierwszego
          kontaktu - bo do tego jest - powie mi jakie powinnam zrobić badania
          i odesłać mnie do odpowiedniego specjalisty - od tego właśnie są
          rodzinni lekarze - mają zrobić rozpoznanie i powiedzieć, gdzie z tym
          iść. Podczas gdy ta doktor nawet mnie nie spytała mnie o nic tylko
          witaminki kazała kupić:/ Teoretycznie, gdyby coś mi się stało to ona
          by za to częściowo odpowiadała bo jej Centrum czy Vigor okazały się
          nie trafioną kuracją:/
          99% dziewczyn na tym forum lepiej się orientuje niż "lekarz
          pierwszego kontaktu".
          • zlotowlosa01 Re: Mam problem, proszę Was o pomoc... 24.09.09, 18:27
            jakbym czytała o swoim przypadku...Mnie też lekarz rodzinny zalecił branie
            witamin i potasu w tabletkach,tylko że to było za mało bo potas w tej postaci
            rzeczywiście zbyt wolno się wchłania a ja czułam się fatalnie.Pomogli mi
            dopiero jak zasłabłam na ulicy. Ze świecą szukać teraz dobrego lekarza z
            NFZ-u.Odprawią z jakąś marną receptą,oleją kompletnie,a mnie wręcz wmawiali
            niektórzy że wyolbrzymiam...Co za świat...
            • makrofag Re: Mam problem, proszę Was o pomoc... 25.09.09, 00:17
              Ja podam Ci chyba najprostszą receptę - przestań rzygać i idź na terapię.
              Zapewne szybko Ci miną wspomniane dolegliwości.
              Polecanie jak wyrównywać elektrolity jest bronią obusieczną - pozwoli na dłuższe
              chorowanie, bo odsuną się w czasie konsekwencje zdrowotne.
              • chinese-girl Re: Mam problem, proszę Was o pomoc... 25.09.09, 00:42
                Całkowicie zgadzam się z 'makrofag', samo poprawienie wyników badań nie polepszy
                ani Twojego stanu psychicznego ani Cię nie uleczy tak jak powinno. Mam nadzieję,
                że się przełamiesz i odwiedzisz dobrego terapeutę...
                Swoją drogą Twoja Pani doktor nie wykazała się należytą kompetencją, proponując
                Ci Vigor czy inne suplementy. Owa Pani doktor poświęciła 6 lat na studia i co
                najmniej 5 lat na specjalizację 1 stopnia ( to tak w kwestii formalności).
                • lola.b Re: Mam problem, proszę Was o pomoc... 25.09.09, 08:14
                  Z wynikami jonogramu nie idzie się do specjalisty-zajmuje się nimi właśnie
                  lekarz rodzinny.Ona pewnie nie bardzo wie, co innego miałaby polecić autorce
                  postu, sok pomidorowy, banany oraz ziemniaki najpewniej i tak skończą w kiblu.A
                  jest szansa, że z tych słaboprzyswajalnych witaminek wchłonie się cokolwiek.No i
                  nie oszukujmy się, że b.często lekarze traktują różne dolegliwości u chorych
                  dziewczyn, jako najzwyklejszą konsekwencję ich czynów, więc po prostu doradzają
                  najskuteczniejszą z możliwych rzeczy-przestać robić sobie krzywdę.
                  Z drugiej jednak strony można pomyśleć o zmianie lekarki rodzinnej na taką,
                  która będzie miała inne podejście niż "fanaberia".Zrób jonogram na własną rękę,
                  zanim serce Ci stanie. Jeśli masz b.niską wartość KONIECZNA będzie kroplówka, bo
                  zanim Ci sie tabletki zaczną wchłaniać, to może być już za późno.Rzygać pewnie
                  będziesz jeszcze długo i tak, więc nie dziw się, że dla lekarki jest to pewnie
                  pomoc udzielona "w błoto".To nie jej powinno zależeć na Twoim życiu.Jeśli
                  zobaczy/usłyszy, że chodzisz na terapię, robisz coś, by przestać tkwić w tym
                  beznadziejnym stanie jest szansa, że zmieni nastawienie, bo będzie widziała sens
                  takiej pomocy.
                  I uważam, że takie suplementy (jak kroplówki,innych właściwie nie
                  uznaję;profilaktycznie nie ma co ich brać, bo można się doprowadzić do
                  hiper(choćby)witaminozy, przy niewielkich niedoborach lepiej zażyć brakujących
                  składników wraz z pożywieniem(zwłaszcza, że często organizm sam nam podpowiada
                  apetytem i chętkami), zaś przy dużych i naglących niedoborach mogą okazać się
                  zbyt powolne) należy podawać tylko, kiedy życie jest zagrożone.Bo takie
                  poprawianie jakości życia jakimiś preparatami, tylko utwierdza w przekonaniu, że
                  można i żyć, i chorować.Co innego,kiedy życie jest zagrożone, bo nie będzie miał
                  kto iść się leczyć.
    • ankaaa Re: Mam problem, proszę Was o pomoc... 25.09.09, 16:02
      Hola hola !

      Wpierw pytasz jak laik, a parę postów niżej pokazujesz że masz
      wystarczającą wiedzę żeby sobie samej odpowedzieć.
      Nie rozumiem, więc po co taki post ...

      Dwa, za swoją śmierć sama będziesz odpowiadać a nie lekarka za
      przepisanie witamin.

      Trzy, a czy ty w ogóle jej powiedziałaś co wyczyniasz ze swoim
      życiem przez ostatnie lata ???

      Na koniec - radzę się przejąć bardziej bo za niedługo stanie ci
      serce.
    • manna4 Re: Mam problem, proszę Was o pomoc... 12.11.09, 23:32
      oprócz drżenia mięśni twarzy, mozesz mieć paraliż całego ciała, nie bedziesz w
      stanie nawet nic powiedzieć. Lekarze bedą podejrzewać padaczkę i nic Ci nie
      pomogą, a to bedzie brak potasu, który odpowiada za skurcz mięśnia sercowego.
      Będzie szczęściem jeśli trafisz na lekarza w pogotowiu, który bedzie coś wiedził
      na temat bulimii i braku potasu w organizmie. Moją córkę ratowano 6 godzin!
      Zabrało ją pogotowie na sygnale z przychodni stomatologicznej z podejrzeniem
      zawału mięśnia sercowego...... potas 1,9!!!!!!!!!!!!!!!!
      • be_lonely Re: Mam problem, proszę Was o pomoc... 17.11.09, 22:55
        też to rpzerabiałam..ja miałam tzw. tężyczkę-nie wiedziałam
        dokładnie jak to określić,dopóki nie obejrzałam programu o tej
        rpzypadłości-właśnie w wyniku zaburzeń elektrolitowych...
        choruje od ponad 4 lat na bulimię...czego ja nie
        rpzerabiałam..zaczęło się od herbatki z
        senesem...jedna,druga...póxniej...20 na raz!w litrowym kubku...efekt-
        od razu biegunka-czyściec tzwany...
        potem naprzmeian głodowanie i herbatki,aż w kocu nauczyłam
        się..wymiotować...wymiotwanie i herbatki..i szpital-dostawałam
        paraliżu rąk,mięśni twarzy,żołądek podchopdził mi pod gardło!!!
        straszne uczucie;( niskie stężenie eketrolitów..kroplówka...ulga,..
        teraz tylko wymiotuję i już takich poważnych dolegliwości nie miewam
        (zdarza mi sie zjeść śniadanie bez wymiotowania) więc może
        dlatego,jakaś garstka witamin się wchłonie,ale często mnie łapie
        skurcz w stopie,tak jakby kość na kość nachodziła...
        smutno mi ;(
    • zapachaniola2 Re: Mam problem, proszę Was o pomoc... 17.12.09, 13:29
      Powiem Ci szczerze ze to moze byc przyczyną Twojej choroby ,ale ta gorączka to
      cos mi tu nie pasuje
    • a-normalna Re: Mam problem, proszę Was o pomoc... 25.12.09, 16:48
      również mam problem z gospodarką wodno-mineralną organizmu (prawie 9 lat
      choroby). zresztą nie tylko z tą. od jakiegoś czasu miewam takie momenty, kiedy
      tracę władzę w różnych częściach ciała, najczęściej w nogach. trwa to
      kilkanaście sekund, ale zdarza się coraz częściej - kilkanaście razy na dzień
      nawet.
      We wtorek idę na badania i bardzo się boję... bo nie pójdę do szpitala
      (skierowań mam wiele), nigdy w życiu - studiuję i to jest dla mnie
      najważniejsze. ale muszę mieć na te studia siłę. niestety lekarz z przychodni
      odmówił skierowania mnie na badania i brania odpowiedzialności za moje leczenie
      ze względu na bezpośrednie zagrożenie życia i wysłał mnie do szpitala w trybie
      pilnym. postanowiłam jednak iść prywatnie i poprawić coś bez szpitala.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka