Dodaj do ulubionych

Żeby było dobrze

22.02.04, 15:38
Cieszę się, że znalazłam to forum. Widzę, że tu różne osóbki zaglądają. Jeśli
o mnie chodzi, to przeszłam anorke, buli, wiem coś o rzyganiu,
przeczyszczaniu, dietach, sporcie, szpitalach, itp. Niemniej jednak - ciągle
mnie to meczy. Od pewnego czasu mam straszne napady obżarstwa. Przytyłam 10
kg. Juz kiedyś coś podobnego przeszłam (nawet 20 kg), ale to był
prawdopodobnie wpływ leków, bo po ich odstawieniu wróciłam do normalnej wagi.
Teraz do pewnego czasu było dobrze (do świąt), dopóki nie zaczęłam się
obżerać. Praktycznie wykorzystuję każdą sytuację, budzę się rano i gonię od
razu do kuchni. Kiedy się juz napcham jak wór bez dna i w domu nie ma nic
jadalnego, nienawidzę siebie. Dostaję takiego doła, że nawet wymiotować mi
się nie chce. Ostatnio chcąc przeciwdziałać nadmiernemu tyciu, zaczęłam
bardziej aktywny tryb zycia, ale niewiele to daje. Próbuje ograniczyć
obzarstwo do 1 raz dziennie, ale wiem, że gdybym miała okazję, żarłabym cały
czas. Powiedzcie, jak sobie z tym pomóc. Najgorsze jest to, że chrom nic mi
nie pomaga, nawet karnityna.
Czytałam, że tussipect hamuje apetyt, ale czy myślicie, ze w moim przypadku
byłby skuteczny?
proszę o odpowiedzi, z góry bardzo dziękuję i sama służę poradą lub mogę
dzielić się doświadczeniami i przeżyciami
Pozdrawiam. Trzymajcie się i pamiętajcie, że to, że macie zaburzenia odż nie
powoduje, iz jesteście gorsze albo głupsze. Jesteście takie same, jak
większość uważających się za normalne, jedynie bardziej wrażliwe i ambitne.
Obserwuj wątek
    • Gość: sange Re: Żeby było dobrze IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.02.04, 19:21
      Chce Ci tylko napisac ze nie warto sie bawic Tussipectem i nie pisze tego z
      oburzeniem i zloscia ze chcesz sobie popsuc zdrowie, bo patrze z tego samego
      punktu widzenia co Ty... dokladnie zdaje sobie sprawe jakie efekty uboczne daje
      Tussi, bo sama stosowalam. I nie polecam i wcale nie ze wzgledu na skutki
      uboczne, ale dlatego ze po prostu nie pomaga na emocjonalne, psychiczne
      napiecie ktore powoduje napady obzarstwa. Sama mam ten problem i tez myslalam
      ze Tussi mi pomoze. Ale moje obzeranie sie, ten wilczy glod to nie jest
      fizjologiczny glod. Bralam Tussi, nie czulam glodu, ale zeby sie obzerac wcale
      nie trzeba byc tak naprawde glodnym... bo to innego rodzaju glod, na ktore
      efedryna nie pomoze...niestety..
      • muza_poezji Re: Żeby było dobrze 22.02.04, 19:26
        Dzieki. Słuchaj, czy ty nadal się obżerasz, czy przeszło ci to. Psychiatra
        proponuje mi szukać środków zastępczych, kiedy przychodzi ten wilczy głód, ale
        to jest zbyt silne. Czy ty masz jakiś sposób na to?
        • Gość: sange Re: Żeby było dobrze IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.02.04, 19:59
          Niestety...nadal sie obzeram i do tej pory nie znalazlam sposobu. Nie wymiotuje
          (nie potrafie) i tylko tyje . Co gorsza spadam w coraz glebszy dol i nie widze
          zadnej przyszlosci. Wykanczanie siebie jest moja obsesja, tzn wykanczanie ciala
          bo psychike juz mam zniszczona. Wiem o jakie srodki zastepcze chodzi
          psychiatrze: znajdz hobby, zainteresuj sie czyms, przesledz swoje byle hobby,
          znajdz punkt w swoim zyciu kiedy porzucilas swoje (nawet dziecinne)
          zainteresowania na rzecz odchudzania lub jedzenia. Odgrzeb to co Cie kiedys
          fascynowalo, poszukaj nowych fascynacji. Poczytaj, potancz, porozmawiaj z kims
          odsun kazda nawet niewinna mysl o odchudzaniu. Najlepiej zapomnij ze przez
          jedzenie w jakikolwiek sposob wplywasz na swoja sylwetke. Jesz po to zeby miec
          sily do wykonywania tego co Cie ciekawi i nic wiecej! Ja bylam szczesliwa
          dopoki nie dowiedzialam sie ze to od czekolady rosnie tylek, a przynajmniej
          poki umialam to ignorowac... Kazdy kto mysli sobie ze chce tylko schudnac 5
          kilo i nic wiecej...ech, plakac mi sie chce bo tak bylo i u mnie.. Nie, nie
          wpadlam w anoreksje, schudlam rzeczywiscie tylko 5 kg. Ale obsesja na punkcie
          wygladu mna zawladnela... troska o wage, obsesja na punkcie jedzenia to
          pochlonelo moja psychike, marzenia, zainteresowania, wiekszosc emocji (tak!!)
          pozostawiajac marna ziemska powloke pozbawiona wyzszych uczuc i z tesknota w
          sercu za tym co stracilam....za swoja tozsamoscia!! Muzo_poezji (uroczy
          pseudonim :-) ) dobrze wiem jak ciezko pohamowac wilczy glod.. porozmawiaj z
          psychiatra (zazdroszcze Ci ze poszlas do specjalisty...) moze poszukajcie razem
          czegos takiego...chyba nie ma w tej sprawie uniwersalnych rad, kazdemu co
          innego pomoze... zycze wytrwalosci w poszukiwaniu siebie. pozdrawiam :-)
    • Gość: FIONA Re: Żeby było dobrze IP: *.biz 22.02.04, 19:39
      hej Muza. Ja przeszłam i nadal przechodzę przez to smo co ty. Wiem cos także o
      obzarstwie i wyrzutach sumienia.Sama do niedawna pochlanialam niesamowite
      ilosci zarcia. Wazylam 90kg i czulam sie jak slon. Ale pewnego dnia
      przegladając się w lustrze stwierdziłam że dość. Postanowiłam to wszytsko
      zrzucić. I udało się! 25kg poszło w niepamięć. Jeśli chcesz przestać to robić
      to przede wszytskim ĆWICZ ĆWICZ I JESZCZE RAZ ĆWICZ. Po ćwiczeniach nie chce
      sie jeść! Myślałam że to właśnie po wysiłku fiz. będę głodna,a było zupełnie
      odwrotnie. Po aerobicu o godz 19 nie musze już nic jeść. A jesli już to jest to
      coś lekkiego. Po drugie musisz jeść regularnie. Jeśli masz napady głodu (ja mam
      zawsze wieczorem, cała lodówka dla mnie, a potem spotkanie muszlą klozetową) to
      musisz jeść śniadania i to dosyć obfite. Dzięki temu pół dnia nie muszę jeść i
      nie jestem rozdrażniona. A poza tym śniadnie można "zgubić" ruszając sie przez
      cały dzień, a to co w siebie pchasz wieczorem zostaje w biodrach. Pij także jak
      najwięcej wody, pomaga na głód. Myślę że nie powinnaść brać tabletek. Ten etap
      też przechodziłam -coś na przeczyszczenie, coś na odchudzanie, w rezultacie nic
      nie pomagało, a nabawiłam się tylko kłopotów z przemianą materii i wydałam na
      to wszystko kupe kasy. Nie mówiać juz o tym jak te leki działają na żołądek, bo
      mogą nawet powodować wrzody. NIestety, najlepszą recepta jest wysiłek. Bez tego
      nie da sie zdrowo żyć. Już sie o tym przekonałam. I mysl pozytywnie. Ja sie
      wciąż staram :-) Pozdro
      • muza_poezji Re: do FIONY 22.02.04, 19:48
        Dzieki! Problem w tym, że ja śniadania jem właśnie bardzo obfite (obżarstwo).
        Ruszam się duzo, ale to nic nie daje, ciągle tyję, mimo, iż często odwiedzam
        klozet. Może jednak problem w tym, że czasami, kiedy mam już wszystkiego dość,
        to nawet rzygać się nie chce. CZy jak zrzuciłaś te 25 kg, to utrzymujesz wage?
        • Gość: FIONA Re: do FIONY IP: *.biz 22.02.04, 20:11
          Tak. Właśnie bardzo się obawiałam że znów utyję, ale jakoś daję radę. Waga jest
          stała. Tyję jedynie ze 2 kg jeśli sie obżeram jakis czas i mniej ruszam. Np.
          święta :-P Ale normalnie ćwicząc 3-4 razy w tyg i unikając słodyczy i tłuszczu
          waże stale tyle samo (65kg/174cm). Właśnie po tych ćwiczeniach zauważyłam że
          nie nie chce mi się jeść. I mam przypływ energii. A tak się przed tym aerobicem
          wzbraniałam :-)
          Nie mówiąc już o tym, że lepiej się czuję psychicznie. Jem to co lubię i nie
          boję się że przytyję, bo ćwiczę. Bo tak zawsze po zjedzeniu czegoś kalorycznego
          nie mogłam w lustro patrzeć.
        • Gość: Ja Re: do FIONY IP: *.chello.pl 22.02.04, 22:05
          MIalam to samo...wpadlam w taka depresje, ze juz nawet rzygac mi sie nie
          chcialo!!!!! Czy nie potrafilam - sama juz nie wiem!!!!
          U mnie ta choroba jest tak poglebiona (odczuwam i odczuwalam zawsze) straszna
          presje otoczenia. Teraz przytylam duzo, bo zaczelam sie obrzerac i nie
          wymiotowac - szybko waga wzrosla o jakies ponad 10kg. Ale ze ja zawsze bylam
          perfokcjonistka i musialam wygladac najpiekniej, stwierdzilam, ze nie rusze sie
          z domu puki nie schudne...bo sie wsydze pokazac!!!! Juz jak przytylam 2kg. to
          sie wstydzilam...i nie wyszlam i znowu jadlam i tylam az kiedy waga doszla
          chyba do maksimum...w sumie juz mnie przestalo rajcowac to jedzenie...teraz jem
          mniej..ale ten tussipect troche mi pomogl - ja pije syrop!
          Ale nie polecam - bo wiem, ze robie glopote!
          Najwazniejsza jest terapia i Twoja chec - rob wszystko co Ci karerze psycholog!
          Zaufaj mu!!! A wyleczysz sie!!! Tylko wiedz ze nie od razu..nie mozna sie
          poddawac i zalamywac, bo to prowadzi do blednego kola!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka