Dodaj do ulubionych

anoreksja - podwójna osobowość

12.07.10, 18:27
Cześć wszystkim... nie znalazłam w bieżących wątkach nic o takim
zjawisku więc postanowiłam sama napisać. Nie jestem chora ani na
anoreksje ani na bulimię, wręcz osobiście wydaję mi się to wszystko
niepojęte i niezrozumiałe (ale to może nie czas na takie osobiste
uwagi) chora jest moja siostra - 19latka chora na anoreksje od kilku
lat. Mieszkam daleko i nie widzimy się zbyt często, nie mamy też
dobrego kontaktu (może przez tą chorobę). co jakiś czas zaglądam do
niej i widzę, że jest coraz gorzej - była już rok temu w szpitalu na
2 miesiące - podtuczyli ją i wypuścili. ale w domu nie udało jej się
utrzymać wagi i przy wzroście 165 waży 35kg. obecnie jest znów w
szpitalu. ostatnim razem, gdy się widziałyśmy powiedziała mi coś
bardzo dziwnego "ja chcę jeść, mnie jedzenie już nawet smakuje ale ta
druga dziewczynka, ona się boi jeść i nie chce, i strasznie boi się
tłuszczu, i to ona się złości jak wszyscy każą jej jeść nie ja"...
nie skomentowałam tego bo trochę mnie zatkało. nie wiem też jaki
będzie rezultat tego pobytu w szpitalu - mam wrażenie, że tam tylko
pilnują jedzenia a nie leczą ducha. przeglądam te wątki żeby może
znaleźć jakieś rozwiązanie alternatywne do tego szpitala.
fantastyczna dziewczynka, tylko trochę to wszystko przerażające.
Powiedzcie proszę czy przeżyłyście coś takiego lub czy spotkałyście
się kiedykolwiek z taką podwójną osobowością...
Obserwuj wątek
    • ankaaa Re: anoreksja - podwójna osobowość 12.07.10, 21:30
      Żadna podwójna osobowość ;)
      Tak mówią osoby chore na anoreksję.

      Wątpię, żeby w szp. ją wyleczyli.
      Google: certyfikowani psychoterapeuci Polskiego Towarzystwa
      Psychiatrycznego /lub P.T.Psychologicznego/.
      Wejdż sobie też tu - www.glodne.pl a dalej forum. Może znajdziesz
      wartościowe informacje dla siebie samej.
    • sauber1 Re: anoreksja - podwójna osobowość 13.07.10, 22:34
      wedding_planner1 napisała:

      > ostatnim razem, gdy się widziałyśmy powiedziała mi coś
      > bardzo dziwnego "ja chcę jeść, mnie jedzenie już nawet smakuje ale ta
      > druga dziewczynka, ona się boi jeść i nie chce, i strasznie boi się
      > tłuszczu, i to ona się złości jak wszyscy każą jej jeść nie ja"...
      > nie skomentowałam tego bo trochę mnie zatkało. nie wiem też jaki
      > będzie rezultat tego pobytu w szpitalu - mam wrażenie, że tam tylko
      > pilnują jedzenia a nie leczą ducha. przeglądam te wątki żeby może
      > znaleźć jakieś rozwiązanie alternatywne do tego szpitala.
      > fantastyczna dziewczynka, tylko trochę to wszystko przerażające.


      Mam taki pomysł, jest przepiękne lato, przy nadarzającej się okazji zaproś
      siostrę na basen, tam gdzie dużo ludzi, może się w końcu przełamie i poradzi
      sobie w walce z "ego" ?
      • wedding_planner1 Re: anoreksja - podwójna osobowość 14.07.10, 09:31
        no chętnie tylko ona jeszcze będzie w szpitalu przez najbliższe 3
        miesiące ;] no chyba, że wypisze się na własne żądanie ;/
        • sauber1 Re: anoreksja - podwójna osobowość 14.07.10, 17:02
          wedding_planner1 napisała:

          > no chętnie tylko ona jeszcze będzie w szpitalu przez najbliższe 3
          > miesiące ;] no chyba, że wypisze się na własne żądanie ;/


          Osobiście nie polecam, szkoda byłoby przerywać tego co bardzo pomóc może, ale po
          wyjściu jak najbardziej, wszystkiego trzeba próbować co sprawdzone i dobre :)
          • lola.b Re: anoreksja - podwójna osobowość 15.07.10, 11:13
            Na basenie sobie nie poradzi.Pomóc jej może tylko psychoterapia,ale właśnie po
            podtuczeniu w szpitalu,żeby mózg zaczął normalniej pracować.Zachęć ją do tego,by
            po szpitalu poszła na terapię.
            • sauber1 Re: anoreksja - podwójna osobowość 16.07.10, 15:18
              lola.b napisała:

              > Na basenie sobie nie poradzi.

              Jeżeli rzeczywiście i szczerze chce wyjść z tej choroby, a po wyjściu ze
              szpitala dokona przełomu i wyrazi wole pójścia na basem tam gdzie tłumy ludzi,
              będzie dobrą oznaką, że już jest na właściwej drodze i w zasięgu sukcesu.
              Jako siostra może tu odegrać kluczową rolę. A ja tylko proponuję i wiem, że to
              na prawdę dobre rozwiązanie.
              Czas szybko płynie, będę tu zaglądał i ucieszę się bardzo kiedy to dojdzie do
              skutku, oczywiście że i sukcesu gratulował będę :)
              • wedding_planner1 Re: anoreksja - podwójna osobowość 16.07.10, 15:40
                No tak tylko wiecie co mi się wydaję... rozmawiając z nią odnoszę
                wrażenie, że jest świadoma wszystkiego wie, że złe itd ale robi co
                innego. I ona ma świadomość, że wygląda źle więc pójście na basen to
                chyba nie jest dobry pomysł. Myslę, że tutaj tylko i wyłącznie (tak
                jak ktoś napisał) terapia i to intensywna i przede wszytskim
                indywidualna. Ona po 1szym pobycie w szpitalu zrobiła się starsznie
                cwana - tam była zamknięta z dziewczynkami, kobietami, które chorują
                już długo i dokładnie ją chyba wytrenowały co ma mowic co ma robić..
                jak oszukiwac przy jedzeniu, jak się przeczyszczać kiedy ktos już ja
                wkońcu zmusi... manipuluje rodzicami i rodziną na wszystkie strony -
                doprowadza do sytuacji, że wszyscy się nad nią litują a to chyba nie
                tak ma być?
                • sauber1 Re: anoreksja - podwójna osobowość 16.07.10, 16:02
                  wedding_planner1 napisała:

                  > No tak tylko wiecie co mi się wydaję... rozmawiając z nią odnoszę
                  > wrażenie, że jest świadoma wszystkiego wie, że złe itd ale robi co
                  > innego. I ona ma świadomość, że wygląda źle więc pójście na basen to
                  > chyba nie jest dobry pomysł. Myslę, że tutaj tylko i wyłącznie (tak
                  > jak ktoś napisał) terapia i to intensywna i przede wszytskim
                  > indywidualna. Ona po 1szym pobycie w szpitalu zrobiła się starsznie
                  > cwana - tam była zamknięta z dziewczynkami, kobietami, które chorują
                  > już długo i dokładnie ją chyba wytrenowały co ma mowic co ma robić..
                  > jak oszukiwac przy jedzeniu, jak się przeczyszczać kiedy ktos już ja
                  > wkońcu zmusi... manipuluje rodzicami i rodziną na wszystkie strony -
                  > doprowadza do sytuacji, że wszyscy się nad nią litują a to chyba nie
                  > tak ma być?


                  OOO to tu widzę mamy do czynienie z recydywą, negatywnymi postawami i złymi
                  wzorcami, a jak tak chciałem dobrze, myślałem że to ... no rzeczywiście w takim
                  przypadku szkoda kasy na bilet wstępu na basen.
                  Das tut mir sehr Leid. :(
                  • wedding_planner1 Re: anoreksja - podwójna osobowość 16.07.10, 18:59
                    recydywa?? choroba to wg ciebie recydywa? po prostu pieknie... ja
                    piszac tu chce chociaz troche zrozumiec o co w tym wszystkim chodzi a
                    tu mi pisza , że recydywa.
                    • sauber1 Re: anoreksja - podwójna osobowość 16.07.10, 23:52
                      wedding_planner1 napisała:

                      > recydywa?? choroba to wg ciebie recydywa? po prostu pieknie... ja
                      > piszac tu chce chociaz troche zrozumiec o co w tym wszystkim chodzi a
                      > tu mi pisza , że recydywa.



                      Nie obrażaj się wedding_planner1 za takie uogólnienie sprawy. Napatrzyłem się na
                      tych młodych ludzi, w mojej świadomości nastąpił podział na dwie grupy, jedna
                      która cierpi bardzo z powodu jadłowstrętu i za wszelka cenę chce by zdrowa,
                      druga co cieszy się z możliwości bezgranicznego odchudzania, przebiegłego
                      oszukiwania wszystkich, podstępnie wymuszając na innych pożałowanie i litość z
                      jednoczesnym buntem na cały świat i ludzi. Właśnie ta druga grupa często
                      opisywana szumnie i głupkowato promowana w "kolorowych szmatławcach", a choroba
                      przyczyn ma wiele, by pomóc jak jednej tak drugiej grupie trzeba prawdziwych
                      fachowców, zrozumienia i czasu. Słowa "recydywa" użyłem świadomie, by
                      uzmysłowić jak trudno jest pomóc ludziom, którzy nie chcą by zdrowi, odrzucają
                      wszystkie możliwe skuteczne formy pomocy, nie kwapią się uczestniczyć aktywnie
                      w życiu jak inni im podobni - rówieśnicy, od których tak bardzo odstają nie
                      tylko sposobem postrzegania świata ale i samym wyglądem .
                      • arfeniks Re: sauber1 21.07.10, 21:41
                        Przepraszam,ale głupoty piszesz.
                        Każdy świadomie chce wyzdrowieć,ale jednocześnie podświadomie uruchamia
                        różne mechanizmy obronne!
                        Radzenie,by ważąca 35 kg dziewczyna, szła po szpitalu zaraz na basen, jest
                        nieporozumieniem !
                        • sauber1 Re: sauber1 22.07.10, 13:07
                          arfeniks napisała:

                          > Przepraszam,ale głupoty piszesz.
                          > Każdy świadomie chce wyzdrowieć,ale jednocześnie podświadomie uruchamia
                          > różne mechanizmy obronne!
                          > Radzenie,by ważąca 35 kg dziewczyna, szła po szpitalu zaraz na basen, jest
                          > nieporozumieniem !


                          Może i dobrze, że czasem potrafimy by odmiennego zdania i bardzo bronimy
                          najswojszej prawdy, inaczej to całe forum nie miałoby sensu.
                          Wielkim plusem to, że w ogóle chcemy na temat tej, pokuszę się nazwać
                          wstydliwej choroby, mamy wolę i odwagę rozmawiać, a jeżeli to komuś
                          choćby tylko odrobinkę pomogło to i radość wielka - prawda ?:)
                • gulcia77 Re: anoreksja - podwójna osobowość 21.07.10, 13:50
                  Odpowiem Ci z drugiego bieguna. Mam za sobą 12 lat walki z bulimią. I to
                  naprawdę tak jest, że czujesz się, jakby żyły dwie osoby. Jedna jest mądra i
                  racjonalna, ale to ta druga często przejmuje kontrolę. Wiedziałam przecież, że
                  zeżarcie dwóch kilogramów smażonych ziemniaków, czy sześciu czekolad jest złe i
                  głupie. Co z tego, skoro miałam wrażenie jakby mi ktoś/coś naciskało guziczek
                  "przełącz postać" i takie właśnie rzeczy wyprawiałam.
                  Pomogła mi dorosłość i dobra terapeutka. Nauczyłam się głównie...oszukiwać tą
                  drugą. Rozpracowałam, co mną szarpie i jak czuje, ze już nie umiem zapanować to
                  albo gonię popływać, albo kupuję sobie chrupki kukurydziane. Inna sprawa, że
                  istotą sprawy jest dojście Twojej siostry do tego, co spowodowało anoreksję.
                  U mnie problemem było to, ze mając 17 lat zostałam opiekunką mojej prababci
                  chorej na Alzheimera. Rodzina się średnio popisała i w zasadzie zrzuciła
                  wszystko na moje barki - a moje barki sytuacji nie udźwignęły. Do tego jestem z
                  natury rzeczy perfekcjonistką i w ten sposób rekompensowałam sobie to co złe.
                  Jeśli chcesz, napisz do mnie na priv. Dam Ci namiary na świetnego psychiatrę,
                  który mi bardzo pomógł.
    • misiek121319 Re: anoreksja - podwójna osobowość 16.07.10, 17:18
      jak chcesz to napisz mi maila o siostrze. misiek121319@gazeta.pl
    • ritsuko Re: anoreksja - podwójna osobowość 21.07.10, 11:49
      Oczywiście- sama tak miałam. Z jednej strony wiedziałam, że to złe, że
      mi szkodzi, że muszę przestać. Ale z drugiej, dokładnie tak jak to
      Twoja siostra ujęła- była też druga ja, która upominała mnie. To ciężko
      pojąć, bo to nie tyle osobowość mnoga co taki wewnętrzny konflikt.
      Co do szpitali- niestety, oni najczęściej tylko usuwają skutki, ale nie
      przyczyny. Niech siostra znajdzie dobrego terapeutę i nie licz, że to
      pójdzie łatwo, miło i szybko.
    • agent.orange Re: anoreksja - podwójna osobowość 21.07.10, 12:33

      Moja dawna eks to anorektyczka, jak ją poznałem właśnie wyszła podtuczona ze
      szpitala, ale jak byliśmy razem trochę jej przeszło. Ale nadal (mieszkaliśmy
      razem) znajdywałem w domu pochowane jedzenie.

      Nic innego nie pozostaje jak psychoterapia. Żadne baseny, żadne namawianie itp.
      To siedzi głęboko w głowie.
    • neotehuana Re: anoreksja - podwójna osobowość 21.07.10, 13:43
      Poczytaj sobie-antyproana.blox.pl/2010/04/Telefony-w-mojej-
      glowie.html
      • wedding_planner1 Re: anoreksja - podwójna osobowość 21.07.10, 14:01
        MAcie tutaj racje z tym otoczeniem - coś w tym musi być bo nie miała
        łatwego dorastania (w woli sprostowania - to nie jest siostra rodzona
        tylko cioteczna - czyli w sumie kuzynka - z bardzo bliskiej rodziny.
        Wiem, że nie miała nigdy koleżanek, w skzole siedziała sama, nigdy
        sama nigdzie nie wychodziła, nie chodziła na imprezy klasowe, nie
        jezdzila na wycieczki - aspołeczna w 100%. Rozbite małżeństwo
        rodziców. Wszystko to chyba miało kluczowy wpływ.

        no i co najważniejsze ona twierdzi, że nie odchudzała się, żeby
        szczupło wyglądać jak jakaś modelka tylko, że to TA DRUGA jej karze.
        • gulcia77 Re: anoreksja - podwójna osobowość 21.07.10, 14:12
          Jeśli chcesz - możesz spróbować jej pomóc! Tylko ostrzegam - ciężka orka,
          niekoniecznie uwieńczona sukcesem!!!
          W zasadzie tym postem odpowiedziałaś na moje wątpliwości. Poważnie mówię, napisz
          na gulcia77@gazeta.pl . Myślę, że parę numerów telefonów mogę Ci podrzucić. Tu
          by się ewidentnie przydał dobry psychiatra.
          A "ta druga" to po prostu jej własne ego, głęboko schowane. To wcale nie jest
          efekt jakichś zaburzeń jaźni czy schizofrenii.
          Nie wiem skąd jesteś, ale na Śląsku polecam kontakt z dr. Dosiak lub z dr.
          Wojtyną. To naprawdę świetne specjalistki.
          • wedding_planner1 Re: anoreksja - podwójna osobowość 21.07.10, 14:16
            wysłałam priv
    • jagger2009 Re: anoreksja - podwójna osobowość 21.07.10, 15:38
      twoja siostra jest mloda dziewczyna wiec ty chyba tez i powinnas
      wiedziec nawet bedac laikiem w tej kwestii ze samo poddutczanie w
      szpitalu i wypisywanie do domu nie rozwiazuje tego czy kazdego
      innego problemu gdzie w gre wchodzi mozg czlowieka ktory kieruje
      naszym zyciem, twojej siostrze w dodatku z medyczna pomoca jest
      jeszcze bardziej potrzebna pomoc wysoko kwalifikowanej osoby w tym
      kierunku i nie jednorazowa pomoc ale dlugotrwala i napewno zmudna
      terapia, osobe w depresji nie wyleczy tylko pigulka tak samo twojej
      siostrze nie pomoze poddtuczanie, dziwi mnie bardzo ze nie wiesz o
      tym tylko wydaje ci sie to dziwne bo przeciez w dzisiejszych czasach
      z wielkim dostepem do wiedzy nie powinno byc dla ciebie czyms
      trudnym jezeli naprawde chcesz pomoc tej osobie
      • wedding_planner1 Re: anoreksja - podwójna osobowość 21.07.10, 15:58
        Już teraz wiem stosunkowo dużo... wybacz ale tak jak wspomniałam
        mieszkam daleko od niej. mam swoją rodzinę i pracę i do głowy by mi nie
        przyszło, że kiedykolwiek ktoś z mojej rodziny czy wśród moich
        znajomych mógłby zachorować.
        • jagger2009 Re: anoreksja - podwójna osobowość 21.07.10, 18:58
          wlasciwie to nie jest choroba ale co najbardziej przychodzi mi do
          glowy w jezyku polskim to rozchwianie osobowosci i ma to polaczenie
          z funkcja mozgu, wiec jezeli ty nie masz za wiele czasu to moze
          rodzice lub bliscy przyjaciele ktorzy naprawde chca pomoc, naprawde
          trzeba duzo samozaparcia aby wytrwac przy takiej osobie bo sa wzloty
          i upadki jak zreszta w kazdym leczeniu zaburzen polaczonych z
          mozgiem a tymbardziej jest szansa ze siostra zdaje sobie spawe ze
          cos jest nie tak i twierdzi "ze ona lubi jesc ale ta druga jej
          przeszkadza" dobry poczatek nie wiem jak daleko jest w Polsce
          rowiniet apomoc dla tego typu ludzi pomijajac "podduczania" ale
          warto sie rozeznac i zaczac dzialac
      • wedding_planner1 Re: anoreksja - podwójna osobowość 21.07.10, 16:01
        a tak w ogóle to przecież żadna z tych chorych osób przebywająca w szpitalu nie układa sobie sama harmonogramu leczenia - ten szpital ma
        takie zasady trzymają do odpowiedniej wagi potem wypisują jak tracisz
        to wracasz i znów od nowa. tak właśnie wygląda system leczenia w
        łódzkim szpitalu więc to chyba coś nie tak ze służbą zdrowia a nie ze mną?
        • lavinka Re: anoreksja - podwójna osobowość 22.07.10, 10:44
          Wiesz, kluczem do anoreksji są zmiany w głowie, ale nie tylko.
          Powinnaś sporo poczytać o tej chorobie, bo ona zaczyna się na długo
          zanim ktoś przestaje jeść. Zazwyczaj chorobę podsycają kiepskie
          relacje w rodzinie, o tego problemy z dorastaniem.... w sumie i tak
          lepiej jakby zaczęła ćpać.
          Sama piszesz,że masz słaby kontakt z siostrą a zatem pośrednio jesteś
          odpowiedzialna za obecny stan rzeczy. Myślę,że przede wszystkim Twoja
          siostra musi się czuć ważna w życiu rodziców i Twoim. Taka, jaka jest
          i bez względu na wygląd. Chodzi przecież o jej zdrowie, a nie o to
          jak wygląda... prawda?

          lav
          • wedding_planner1 Re: anoreksja - podwójna osobowość 22.07.10, 11:56
            juz tłumaczyłam, że to jest moja siostra cioteczna czyli kuzynka więc
            nie jestem bezpośrednio odpowiedzialna za relacje rodzinne. poza tym
            mieszkam z drugiej strony Polski i dzieli nas dość spora różnica wieku.
            o chorobie dowiedziałam się jak już było widać bo cała rodzina trzymała
            to wcześniej w tajemnicy.
    • arfeniks Re: wedding_planner1 21.07.10, 22:06
      Witam !
      Bardzo mi przykro z powodu choroby siostry.Jest to bardzo ciężka i trudna
      do leczenia choroba.Może być nawet śmiertelna.
      Nie rozumiem tej agresji,która dominuje w postach tych ludzi,którzy piszą
      takie głupoty,nie mając o tym pojęcia.
      Tylko niektóre wpisy,jak np.risuko,są sensowne.Widać,że ta osoba też tego
      doświadczyła.
      Proszę do mnie napisać ,coś Pani doradzę !
      Mój adres : arfeniks@wp.pl
    • lavinka Re: anoreksja - podwójna osobowość 22.07.10, 10:41
      Od kiedy to wpędzanie w kompleksy pomogło komuś z zaburzeniami?

      Kobieto - lecz się.

      To tak jakby choremu na depresję pokazywać jego zdjęcia ze smutną
      miną i pokazywać zdjęcia ludzi uśmiechniętych - patrz jacy oni są
      fajni a Ty nie... to już lepiej dziewczynie grób wykopać i w
      prezencie podarować katalog trumien.
    • sauber1 Re:anoreksja - podwójna osobowość 22.07.10, 12:45
      agent.orange napisała:


      > Nic innego nie pozostaje jak psychoterapia. Żadne baseny, żadne namawianie itp.
      > To siedzi głęboko w głowie.


      Teraz widzę, że proponując wedding_planner1 ten basen dla jej kuzynki trochę
      wyprzedziłem czas.
      Nie myślałem o nim jako formie terapii, a tylko takim sprawdzanie na ile
      zaleczone to niechciane cholerstwo, z którym przychodzi tak wielu fajnym
      dziewczynom borykać się w życiu.


      DOPÓKI WALCZYMY JESTEŚMY ZWYCIĘZCAMI
    • stefania.2 Re: anoreksja - podwójna osobowość 22.07.10, 21:44
      Coś o tym wiem. Chorowałam na anoreksje 5 lat temu, w sumie nadal
      choruje, bo to jest nałóg tak jak alkoholizm, zawsze może powrócić.
      Te odmienne osobowości to norma w tej chorobie, tylko że pojawiają
      się dopiero po jakimś czasie, wtedy kiedy masz już świadomość, że
      twój wygląd może odstraszać. U mnie było tak - wiedziałam, że waga
      poniżej 40 kilo to o wiele za mało, jednak ni jak nie potrafiłam
      tego spadku wagi powstrzymać, bo 'druga ja' mówiła mi: 'nie możesz
      jeść bo przytyjesz' nawet od jabłka! Także z przerażeniem patrzyłam
      jak wskaźnik wagi się coraz bardziej przesuwa. Trudno jest to
      zrozumieć ja wiem, przed tym jak zachorowałam także nie rozumiałam
      takich zachowań, wręcz mnie to irytowało.
      No ale mniejsza z tym. Ja z tego wyszłam, sama bez żadnej pomocy
      niestety. Nie miałam wsparcia w rodzinie, jakoś mnie nie zachęcali
      do leczenia, tylko ciągle narzekali, że umre itp.
      Także byłam z tym sama. Ale i tak się da. Pewnego dnia spojrzałam w
      lustro i się przeraziłam. Wyglądałam jak trup. Był to sygnał, że
      muszę się z tego wyleczyć bo niedługo naprawdę mogę tego nie
      przeżyć. Także zaczęłam jeść. Na początku jabłko dziennie, co dla
      mnie było naprawdę nie lada wyczynem. I tak po miesiącu jadłam w
      sumie tylko warzywa i owoce, ale JADŁAM! Powoli z tego wychodziłam..
      Także wyjść z tego świństwa da się tylko wtedy gdy sama chora tego
      chce. Oczywiście można wysłać do szpitala, podtuczyć, no ale jaki to
      ma sens? Żaden, bo to jest choroba która się mieści w głowie a nie w
      ciele. Jeżeli będziesz miała okazję żeby z siostrą porozmawiać, to
      zaproponuj jej terapie. Nic na siłę ona musi tego chcieć. Rozpisałam
      się trochę:) ale puenta jest taka, że da się z tego wyjść.
      • arfeniks Re: stefania.2 22.07.10, 23:19
        Takie głosy jak Twój, są potrzebne i cenne !
        Myślę,że podczas tej choroby, następuje pewne rozszczepienie
        osbowości,które może być przez osobę chorą postrzegane,jako druga osoba.
        Osobowość każdego z nas,jest złożona z wielu części,które normalnie
        stanowią całość.Często w sytuacjach jakiegoś konfliktu wewnętrznego,te
        części jakby się rozdzielają.Np;ktoś marzy o tym,by wygrać np."taniec z
        gwiazdami".
        Wie ,że w tym celu, musi narzucić sobie bardzo ostry reżim treningowy,by
        do perfekcji wyćwiczyć kroki,figury i choreografię i zgranie z partnerem,a
        także np.zrzucić trochę zbędnych kilogramów.
        Jedna jego część, może dążyć do spełnienia tego marzenia,a druga,ta która
        lubi poleniuchować i lubi słodycze, buntuje się przeciwko temu i
        np.powoduje ,że ta osoba ulega kontuzji.(większość wypadków powodujemy
        sami nieświadomie!!!).
        Inny przykład;chcemy jechać z kolegami na wycieczkę,a wiemy,że grozi nam
        oblanie egzaminu i powinniśmy się uczyć i tak się wtedy miotamy, między
        przyjemnościa,a powinnością.
        W sytuacji zachorowania na anoreksję,ten rozdział osobowości się wyostrza
        i chory zaczyna dostrzegać te części, jako oddzielne.(to nie jest podwójna
        osobowość!)
        Światowej sławy terapeuta, Bert Hellinger,który zajmuje się nie tyle
        psychoterapią,co leczeniem ducha i więzi rodzinnych,twierdzi,że osoby
        chorujące na anoreksję,chorują dlatego,że nieświadomie dążą do śmierci i
        chcą umrzeć.(często zamiast kogoś innego z rodziny,lub chcą dołączyć do
        kogoś innego, już zmarłego z rodziny!)
        Przypuszczalnie dlatego, pojawia się to rozdwojenie osobowości:jedna część
        chorej osoby, chce instykntownie zachować życie,a druga dąży do śmierci.
        W Polsce są terapeuci,którzy pracują metodą Berta Hellingera i przywracają
        zaburzony porządek w rodzinie.(to nie jest długotrwała terapia)
        MOżna doprowadzić do równowagi i scalenia, te dwie przeciwstawne cząstki
        osobowości, przy pomocy terapii NLP.
        Jest to dziedzina psychologii,która pozwala zmienić zachowania, bez
        głębokiego grzebania w przeszłości i analizowania tego,co mogło być
        przyczyną tej choroby.Jest więc dużo szybsza niż tradycyjna psychoterapia
        indywidualna,która rzeczywiście może trwać kilka lat.
        Trzeba tutaj, jednak znaleźć dobrego, certyfikowanego trenera,który
        zajmuje się terapią,a nie tylko szkoleniami.(znam takiego)
        Jest wiele rodzajów i metod psychoterapii.Chyba najodpowiedniejszą w tym
        schorzeniu, jest psychoterapia behawioralna.
        Można doprowadzić do zmiany zachowań poprzez hipnozę.Również musi to być
        dobry hipnozyter-psycholog lub psychiatra,a nie jakiś szarlatan.Może też
        to być, szybsza sprawa, niż sama psychoterapia.
        W Warszawie jest Ośrodek Leczenia Zaburzeń Odżywiania na ul.Nowogrodzkiej.
        W każdym większym, wojewódzkim mieście, są jakieś ośrodki zajmujące się
        leczeniem anoreksji.(Nie wiem, gdzie kuzynka mieszka ?)
        Nie wiem,co kuzynka je,ale dobrze byłoby podawać jej soki jarzynowe i
        owocowe,zwłaszcza z marchewki,buraków,jabłek,a także inne. .Nawet jeśli
        niewiele zje,to wypicie szklanki soku, zapewni jej potrzebne witaminy i
        może pobudzić apetyt.(powinny to być świeżo zrobione soki z sokowirówki,a
        nie z kartonu !)
        W każdym razie, sprawa nie jest beznadziejna, o czym najlepiej świadczy
        post Stefanii!
        Życzę Powodzenia !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka