szacki
25.11.12, 16:05
Ostatnimi czasy spadłem do 44 z 50. teraz nadrabiam. Idzie mi nieźle.
W weekendy głownie jem płatki,mandarynki i czekoladę. Budze sie w nocy w panice że umieram z głodu. W tygodniu jem normalne posiłki. Nadal nie mam wagi. Nadal nie robie nic głupiego.
W sumie czuje sie zdrowy, zrezygnowałem z terapii. Unikam słowa anoreksja. Złoszczą mnie ludzie którzy nie jedzą.