Gość: lhasa Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 22:25 ale trudno mi dzis jest.. zjadlam ciasto i plauszki i ze dwie kanapki na wieczor, nie lubie sie klasc z plnym brzuchem, brr.. no ale nie pojde do laienki, jutro obudze sie moze troszke grubsza ale bez bolu gardla i opuchlizny:) nie wiem o co chodzi angie, wkurzyla mnie swoim postem i humor mi sie zepsul juz kompletnie! dlaczego krytykuje taki sposob wsparcia przeciez piszemy tu ze kto jest gotowy i zdecydowany moze isc do specjalisty, leczyc sie farmakologicznie, terapia, cokoliek! nikt nie pisal i nie pisze ze to forum ma uleczyc jak magiczna rozdzka ale do cholery od czegos trzeba zaczac!!!nie jest to korespondencyje leczenie bulimii tylko forum wsipierajace dziweczyny ktore postanowily wziac byka za rogi i chca w miare normalniei i zdrowo zyc.mysle ze kazda z nas odpowiada za siebie i zdaje sobie sprawe ze samym pisaniem na forum nie wyleczy sie z tej choroby ale osobisci mi bardzo pomaga dzielenie sie problemami ktore tylko Wy bulimiczki zrozumiecie. dziekuje ze jestescie i mam nadzieje ze te posty to tylko preludium ataku na bulimie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 30.08.04, 08:17 Kasiulka- dziś walczysz dalej, nie dobijaj się niepowodzeniem, nie od razu Kraków zbudowano. Lusje, nie martw się, ja potrafiłam wyjadać ze śmieci (!!!) w kuchni łupki od jabłek :( Wiecie, wczorajszy wieczór był jakiś ferelny dla nas wszystkich, angie mnie jakoś wytrąciła z równowagi (podpisuje się pod tekstem który napisała Ihasa), też zjadłam cosik na wieczór, i byłam w humorze typu: "dość, to wszystko jedna wielka beznadzieja". od środy próbuje się dodzwonić do lekarza, mam nazwisko, a nawet nie wiem czy to jest facet czy kobitka :) Odpowiedz Link Zgłoś
lusje Re: kto zaczyna ze mna walke? 30.08.04, 14:11 czesc Wszystkim Wam czyli : Szyszka - witam (podtrzymujesz mnie na duchu swoimi postami),Kasia - rowniez milo mi i nie poddawaj sie nie ma co , Ihasa - glowny przewodniku :) i autorko hasla,ktore dziala,ze damy rade i Asia - rowniez dzien dobry:) ale mi dzis jakos dobrze idzie!nowy tydzien,nowe sily! wczoraj poszlam dopokoju,usiadlam na lozku i wpadlam w atak placzu po tym jedzeniu.siedzialam i skielczlama nawet juz postawilam sobie torebke na ziemi do wymiotow ale SERIO pomyslalam z enie warto,nie ma co,ze nie moge,Wy dajecie rade i ja tez dam!!!ale jeczlalam chyba z godzine. nie chcialam zeby ktos w tym czasie mnie zawolal,zadzwonil albo cos odemnie chcial bo wygladlam jak zombie ,podkrozone od placzu galy i wogole... a zarcie w brzuchu siedzialo i siedzialo ,reklamowke sprzatnelam i potem w sumie bylam zadowolona ze sie udalo mi :) ..po wielkich bolach i jekach... myslalam o rodzicach ,ktorym mowie ze jest ok,o Was ze jestescie i Wam sie udaje, o wszystkim co moge stracic przez wymioty!! wzielam do reki jakas stra gazete,chyba "ELLE" i otwieram zeby sie czyms zajac ,cos poczytac i SERI(!!!) wpadl mi artykul do reki pt "Sznuj siebie " czy jakos tak.. Jezu ile tam bylo slow do mnie ,tzn do Nas..ile madrych rzeczy,tak jak by ktos mnie znal i wiedzial ze w tym momencie chce pomocy,ze mi brakuje takiego czegos,takiego wsparcia bo nie mialam do kogo w tym momencie po polsku geby otworzyc ipowiedziec o o chodzi... cos czuwa i cos wie ze walczymy (!!) i chce zeby Nam sie udalo i uda sie!!!! uda sie jezeli bedziemy wierzyc...!!! co do postu angie99,ja bym sie na to zgodzila i poszla na taka darmowa terapie ale nie mam mozliwosci tu raz,dwa -owszem mozna sie wypowiadac ale nie krytykowac Nas,bo jakos idzie,jakos sie udaje i wierze ze bedzie OK!!! pozdrawiam wyzej wymienione najbardziej a reszte walecznych tez:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
iiifa Re: kto zaczyna ze mna walke? 30.08.04, 16:04 witam dziewczyny! Nie zagdlądałam wcześniej pod ten temat, bo prawde mówiąc nie wiedziałam o co chodzi: "kto zaczyna ze mną walkę?", ale teraz już wiem, bo troszkę poczytałam i do tego jeszcze podpowiedź Lusje - dziękuje Kochana! Przyłączam się do walki, i mam nadzieję ze wygramy. Choruje jakieś pięć lat. To że jestem chora zauważyłam pod koniec 2003 r. Mam 178 cm wzrostu i ważę jakieś 62 kg i przeżywam to samo co Wy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.04, 18:30 no dzisiaj nareszcie jakiś sukces cały dzień nawet nie myślałam o jedzeniu podeszłam do posiłków tak jaqk kiedyś zanim jeszcze wpadłam w pułapkę bulimii.Wczorajszy dzień był koszmarny jeszcze dzisiaj czuję że mój brzuch jest taki wielki no ale nie dałam się i nie poszłam wymiotować jeśli przytyłamno to trudno ale przynajmniej nie niszczyłam sobię gardł wierzę że wkońcu uda nam się jakoś uwolnić z tego piekła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje dzisiejsza waleczna ja:) IP: *.upc-e.chello.nl 30.08.04, 19:11 wiec zjadlam przed chwila kolacje,makaron z kurczakiemw sosie.powiem szczerze ze mi sie nie chcialo jesc ale wolalam juz jesc niz tlumaczyc czemu nie jem itp itd.. zapytali mnie czy mam na sobie nowe spodnie,ja na to ze nie,ze stare ale w nie poprostu nie wchodzilam wczesniej...na to oni ze widac ze schudlam i ze wyglaam ladnie... ok i teraz jest tak,wiem ,tzn mysle ze mowia prawde bo z reguly nie zawracja mi dupy gdzy nie ma o co,a teraz sami pierwsi powiedzieli wiec ok,ale po co ja sie mecze i beltam????po co???jaki sens jak oni mowia ze jest ok!(ale takie pytanie kazda z Nas powinna sobie zadac!!!!) nie wiem jak Wy wygladacie ale napewno nie jest zle ,jestem tego wiecej niz pewna,a nasza walka i nasza choroba to efekt innych nie ukladajacych sie pomyslnie spraw w naszym zyciu...tak przypuszczam... po kolacji dzis jest juz dobrze..trudno zjadlam to zjadlam..tak jak pisala Szyszka dzis to jutro mniej tamego,a nie wkladanie lapy az po koniec i probowanie znowu wymuszenia hafta...bleee brzydze sie soba taka rzygajaca bo wiem jak wygladalam zawsze po "akcji"..paskudnie!!!patrzac w lustro widzialam siebie,ktora nie wygladala zle zewnetrznie wcale ale jakos nie mogla siebie zaakceptowac w calosci,cos zawsze przeszkadzalo,cos sprawialo ze mialam ochote wsunac caly dom,wszystkie parapety i dotego popic litrem wody,potem poskakac zeby sie zmieszalo i dawaj na toalete raus... powiedzialam sobie ze NIGDY WIECEJ mnie takiej!!!..chociaz nie bedzie latwo wykaraskac sie teraz i nawet jeden maly haft raz na tydzien czy raz na dwa ale uda mi sie i pokonam sama siebie ,bo o to tu chodzi,o pokonania siebie samej i zmiany swojej "slabej" woli.. czasami jak ide ulica i mam ochote "cos" wchrzanic (a prawie zawsze mam)mysle wtedy sobie ze to ostatni raz kiedy cos zjem na ulicy ,tzn za rogiem,bo na ulicy to nie,ze wiem ze jestem slaba ale to ostatni ,najostatniejszy raz...ze chce mi sie teraz i wiem ze bedzie mi lepiej jak cos wpieprze,a to bledne kolo zatacza sie i zatacza gubiac przy tym mnie...ja sie wtedy nie licze,moja wola idzie gdzies w piach i jej poprostu nie ma! nie chce tak dalej zyc,nie chce byc owladnieta przez zarcie,wszedzie na wystawach widze ciasta,bulki...i chce normalnie obok nich przejsc,normalnie najnormalniej!!! nie wiem moze cos zrozumialam juz?!?!?!moze ten wczorajszy dzien dal mi cos do myslenia?!?!?!mam nadieje bo naprawde odechciewa mi sie juz to ciagnac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: dzisiejsza waleczna ja:) IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 30.08.04, 19:27 chcesz wiedzieć jak wyglądam, Lusje? kiedy zaczęłam się odchudzać to wyglądałam po prostu tłusto. teraz ważę 10 kilo mniej: 58 kg przy 167 cm. zazwyczaj czuje się dobrze w moim ciele, ale to zależy od nastroju. jestem szczupła, ale chuda nigdy nie będę to mam taką "kształtną" budowę ciała :) nie przejmuj się tym że zjadłaś kolację, ja zawsze jem kolację, a potem piję duuużo soku bez cukru i herbatek. ten poniedziałek chyba był dla nas nienajgorszy, co? dla mnie jak dotąd jest zapowiedzią tygodnia pełnego sukcesów! oby :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje oby oby ...:) IP: *.upc-e.chello.nl 30.08.04, 19:36 beda i sukcesy ale jaka wtedy bedzie satysfakcja z teg co osiagnelysmy!!! ja naprawde wiem z emozemy ,poprostu mamy rozwalona psyche i to nas najgorzej maltretuje,jestesmy rozregulowane jak stare radia....(ale wymyslilam:))! tak czy owak...bedzie gut!!trzymamy sie zasady W KUPIE RAZNIEJ i bedzie gitara!!!:) papapapa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: kto zaczyna ze mną walkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 17:48 no i dzisiaj znowu załamka właśnie przed chwilą zjadłam jakieś 6 kanapek no i do tego jeszcze ogromną porcję budyniu no i nie wiem już co mam ze sobą zrobić ta walka jest ponad moje siły już nie mogę tak żyć DLACZEGO NIE MOŻE BYĆ TAK JAK KIEDYŚ dlaczego to życie nie może być łatwiejsze zwłaszcza nasze czyli bulimiczek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje wieczorny post! IP: *.upc-e.chello.nl 01.09.04, 21:16 znowu zyje bez rzyga,wstretnego pawia...jednak mozna bez niego przezyc juz pare dni:) jem co chce i powiedzialam ze mam to gleboko ponizej,jezeli ja sie zaczynam czuc dobrze z soba to najwazniejsze,zaczynam sie bardziej akceptowac i wszystko dookola. mysle o jedzeniu nie powiem caly czas,ale wymyslam tez jakies inne zajecia aby tylko nie jesc zbyt duzo. mam ostre pobolewania zebow wiec to tez mnie mobilizuje do nie przerwania akcji "Ostatnie dni mojego rzyga".:) nie no ale wiem ze sie uda.jezdze przeciez codziennie na rowerze,chcac nie chcac bo to w sumie jedyny lepszy srodek transportu tu. Dzien zaliczony pozytywnym wynikem!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje porazka:( IP: *.upc-e.chello.nl 02.09.04, 15:27 i tyle wyszlo z mojego gadania,sama sobie pierniczylam kocopoly a przed momentem wyjelam glowe z torebki foliowej gdzie zostawilam chipsy,czekolady dwie,2 duze buly z jakims gownem,banana i takie tam nawet nie pamietam bo bylam jak w transie i nie wiem co zjadlam!!! nie musze mowic ze ten dzien jeste moja porazka i bylo tak fajnie do 15 ,jeszcze napisalam post ze jej jaka jestem swietna bo 7 dni itp...a potem wpadlam w szal jak razona pradem!!! nie wiem ale od jutra znowu zaczynam walke ale chyba jak mnie to bez opieki psychologicznej sie nie obedzie niestety.... czy moge od jutra znowu z Wami?????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje dzis! IP: *.upc-e.chello.nl 03.09.04, 08:47 dzis bedzie inaczej! dzieki Czarna wczoraj sie z Toba wygadlam troche i i jakos mi bylo lepiej,poszlam spac nie glodna...:) obejrzalam zdjecie i mysle...Dziewczyno,po co Ty sie maltretujesz??? jezeli chodzi z jednej strony o kanon piekna zewnetrzneg to co Ty od siebie chcesz???!!!! ae te kielbachy na sznurach to serio...miejsce pracy dla bulimiczek:)jak nic! ogolnie no wczoraj porazka,dwa spawy i to nie ma to tamto bo byly z premedytacja,poprostu wiedzialam ze puszcze i tyle,dupa ze mnie!!! dzis juz mowie sobie NIE!i nie to ze nie puszcze nic do reklamowy to jeszcze do tego postaram sie stosowac jakas "cud" diete,tzn.jesc mniej:)! ide do pracy bo juz czas... pa L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Re: kto zaczyna ze mną walkę IP: *.upc-e.chello.nl 03.09.04, 14:53 Boze mam ochote zjesc caly dom..pomocy Jezu nie wiem co mam ze soba teraz zrobic ale gorzej bo jestem sama ale muze siedziec w domu koniecznie,nie moge wyjsc...Jezu pomocy co ja mam robic,gdzie isc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Szyszka gora!!! IP: *.upc-e.chello.nl 03.09.04, 18:03 kurcze Szyszka Ty to jednak Terminator z forum jestes...:) Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: kto zaczyna ze mną walkę 05.09.04, 07:30 Wasze samozaparcie aby z tego wyjsc jest wspaniale. Moze warto dodac do waszych wysilkow troche cwiczen fizycznych. Pozwalaja lepiej sie kontrolowac a tego Wam potrzeba jak najwiecej. Trzymajcie sie, jestem pelen podziwu. Sewrdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.olesno.sdi.tpnet.pl 30.08.04, 22:22 Witam! Coraz mniej boli nie gardło, miało pare dni spokoju od wymiotów to od razu widać rezultat! zjadłam dzisiaj dużp [pnad miare ale najwazniejsze to jest to, ze nie wymiotowałam, ani mnie nie kusiło tak bardzo! Ciesze się kazdym czystym dniem! bardzo sie ciesze, gdy widze że wam tez udaje sie nie wymiotować! jest to takze dla mne dużą motywacją! pozdrawiam i życze dalszych sukcesów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 31.08.04, 13:15 idzie dobrze. przestałam być głodna non stop!! tylko wczoraj w nocy napadło mnie coś dziwnego. 2 razy podchodziłam do lodówki, ale jej nie otworzyłam, snułam się po kuchni (czekałam aż wystygnie herbatka cytrynowa), odwinęłam pół babki drożdżowej z woreczka, dotknęłam lukru, liznęłam palec ale odłożyłam z powrotem... rety! po prostu byłam głodna, normalny człowiek pewnie coś by przekąsił, ale bałam się że to pociągnie za sobą dalsze "przekąski". herbatka cytrynowa mi pomogła. za to rano ze smakiem zjadłam śniadanie (i kawałek babki). trzymajcie się!! dobrze jest i będzie jeszcze lepiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czarna Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.nwrk.east.verizon.net 31.08.04, 15:39 Szyszka gratuluje Ja za to po 4 dniach nie wytrzymalam, wciagnelam chyna wiadro frytek i dalej wiecie co bylo Ale nie poddaje sie , jezeli wytrzymalam 3 dni to i wytrzymam wiecej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 31.08.04, 15:54 Czarna, ciesze się że jesteś z nami. Nie zniechęcaj się. Jeśli mnie się udaje trwać dziesiąty dzień, nie ma powodu żeby nie udało się to także Tobie! Ja od dawna próbowałam coś ze sobą zrobić, ale aż do teraz nie udawało mi się wytrzymać choćby i 3 dni! trzymajcie się wszystkie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulak Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 17:53 ciągle jeszcze jestem głodna no i do tego mam coraz większe problemy z wypróżnieniem nie wypróżniałam się już chyba jakieś cztery dni a może nawet więcej czuję że chyba muszę zażyć jakiś przeczyszczacz to jest po prostu silniejsze odemnie ja po prostu jestem słaba no i do niczego ale cieszę się że przynajmniej wam się udaje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.nwrk.east.verizon.net 31.08.04, 18:19 Kasulak zamiast przeczyszczaczy zjedz sliwki suszone albo siemie lniane no i masuj podbrzusze , szczegolnie dolna lewa strone , uwoerz ze pomoze :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 21:30 niestety nie wytrzymałam no i wzięłam dwa czopki no ale nadal czuje się koszmarnie to pewnie ten stres związany z końcem wakacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 21:31 jestem po prostu do niczego no ale od jutra znowu zaczynam walkę nie mogę się poddać tak łatwo muszę jakoś pokonać tą wstrętną chorobę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 01.09.04, 08:29 dziwnie się czuje... jeśli wytrwam dzisiaj to będę bardzo szczęśliwa. zwykle jestem głodna po obiedzie i zawsze w każdy wieczór, ale dziś coś łazi za mną już od rano i troche już podskubałam tego co nie trzeba! mam kłopot i może to on powoduje u mnie stres i chęć jedzenia?? to się źle skończy :( wytrzymałam 10 dni, powtarzam to sobie. niedługo zaczne łapać lekarza który powinien już wrócić z urlopu. Boże, nawet teraz myślę o nadziewanej czekoladzie i chńskim daniu na szybko. ....pomocy...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 09:46 eh do niczego jestem..chcialam tak ladnie ze niby zaczelam ten watek wiec bede przykladem, krecilo mnie ze potrafie powiedziec nie a tu kucha.. wczoraj mialam bardzo stresujaca syt w chacie no i jazda na lodowe..niby nawet podczas jedzenia zastanawialam sie po co i czy warto ale nie powstrzymalo mnie to przed pojsciem potem do kibla:((( jedyne pocieszenie ze dzis pierwszy i mozna zaczac tak jakby od poczatku, na nowo no ale tyle dni poszlo w cholere..buu a jak wam idzie? Odpowiedz Link Zgłoś
iiifa Re: kto zaczyna ze mna walke? 01.09.04, 12:13 kochane racja - dziś 1.09. dlaczego nie zacząć od dziś??? Wczoraj nie wytrzymałam - kolacja i do kibelka a potem przed snem wafelki - one się strawiły. To chyba lepiej było zjeść normalnie kolacje i na tym zakończyć - jasne, że lepiej, tylko dlaczego druga "ja" tego nie rozumie?? Od dziś się staram i będę pisać jak mi idzie. Błagam Boga by pomógł. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.nwrk.east.verizon.net 01.09.04, 13:07 Ihasa Slonko tak mi idzie ze dzisiaj zaczynam od nowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Szyszka spada z drzewa :( IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 01.09.04, 15:13 obżarłam się!! po raz pierwszy od 10 dni!! ale jeszcze nie wymiotowałam! boże, pomocy! nie zrobie tego! prawda? brzuch mi rozpycha tak że nie mogę się wyprostować! uciekam do telewizora i będe się tępo gapić w ekran byle nie myśleć o tych milionach kalorii. czuje się okropnie :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: Szyszka spada z drzewa :( IP: *.nwrk.east.verizon.net 01.09.04, 15:45 Szyszka jestem z Toba. NIe daj sie napij sie herbatki mietowej albo z rumianku Przeciez to juz 10 dni!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Re: Szyszka spada z drzewa :( IP: *.upc-e.chello.nl 01.09.04, 15:48 witam! wczoraj tak zwiewalam przed klopem ze to jej...ale udalo sie i jeszcze przed snem dojadlam ciastek-4 ...i poszlam spac. dzis idzie jakos tez...czyli dobrzez! Szyszka nie daj sie,ja tez mam teraz w brzuchu i czekolade i2 jablka i jeszcze krakersy jakies sztuk 6 z serem i to chyba tyle ale duzo tez.... nie daj sie!!!! widze ze dolaczyla sie do nas Czarna znowu:) no i dobrze i trzymajcie sie!!!! i trawcie trawcie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 01.09.04, 17:22 Czarna: dzięki! Lusje: dzięki! "trawcie, trawcie"- nie wiem, czemu mnie to tak rozbawiło!! :))) od razu poprawił mi się nastrój. poczułam się jak wąż boa który po olbrzymim posiłku kładzie się pod drzewem z życiowym celem: trawienie. dzięki Lusje. poweselałam :) nie wymiotuje. a jutro znów racjonalne odżywianie. wiecie, zadzwoniłam do ośrodka, lekarz będzie jutro do południa i wtedy mam zatelefonować! to facet! O.O (wielkie zdziwione oczy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.nwrk.east.verizon.net 01.09.04, 17:48 Szyszka facet? O kurde sama niew wiwm czy wolalabym opowiadac o swoich problemach przystojnaikowi w stylu Jamsa Bonda czy lekko lysiejacemu mezczyznie z oprawkami od okularow w stylu lat 20 :) Szyszka daj znac..:):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje :) IP: *.upc-e.chello.nl 01.09.04, 18:00 a widzisz Szyszka i dobrze ze takie male cos a potrafi rozbawic:) no ja chodze jak ociezala i nosze zarcie jak kangurzyca malego kangura nosi:) powiem jeszcze ze zbliza sie obiado-kolacja tu spozywana zawsze okolo 18 wiec nie to ze nie ma co ale chapne sobie tez i wtedy sie przewaze chyba!:) nie rzygac Szyszka!i koniec!!! ja sie trzymam a wiesz ze mialam poslizg i juz rezygnowalam i wypisywalam ze nie daje rady a dalam i trwam! wystarczy zmienic tylko nawyki zywieniowe teraz!!!i bedzie gut! trzymam kciuki i ...trawic Szyszka trawic:)! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 20:53 no i dzisiaj wreszcie udało mi się wytrwać czuje się świetnie jeszcze kilka minut przed kompem a potem spać aby nie kusiło trzymam za was kciuki bardzo mocno!!!!!!!!!!! razem uda nam się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: :) IP: *.mad.east.verizon.net 01.09.04, 21:12 Szyszka, Kasiulka,Lusje,Ihasa nie dalam rady:( ja juz chyba nigdy rady nie dam : ( I znowu od jutra sprobuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 21:15 no to widze ze nie tylko ja znow zaczynam:)to taka ladna data, pierwszy wrzesnia:) no i chce od tego pierwszego trawic:)))) czarna super ze jestes z nami,szyszka i lusje pomagajcie mi trawic bo widze ze potraficie sie zawrocis w drodze do kibelka:) ja tez tak chce!!! i nawet sie z kumpela umowilam (w ramach zdrowego new trybu zycia:) ze bede na rowerze co 2dzien jezdzic:)wszystko zeby tylko nie zygac! wiecie co wkurza mnie jak laski pisza na forum ze sa wielorybami czy takie tam podczas gdy waza np55 kg przy zwroscie 168..nie wiem moze ja jestem walnieta ale dla mnie taka waga bylaby super..no i jak tu nie miec kompleksow..? no ale nie ma co sie denerwowac, trza zdrowo zaczac zyc, dziekuje ze jestescie laski!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje ostatnie dopiski IP: *.upc-e.chello.nl 01.09.04, 21:34 Oj tam nie dalas rady teraz,dasz jutro!!! akcja ma trwac i prosze nie przerywac ciaglosci akcji:)! naprawde warto bo ja np czuje sie lepiej taka czysta... co jest gorsza rzecza kusi mnie perspektywa wypoczetego i odnowionego na podraznienia gardla....JEZU ALE O CZYM JA GADAM!!!!!... boje sie ze mnie zarzuci do kuchni jak bede sama w domu,otworze lodowke a tam zarcie o malo nie wysypie mi sie na twarz...i ja je pochlone a potem do klopa...czy nie lepiej odrazu to zarcie do klopa walnac zamiast ono musi przejsc przez nasz gardlo????!!!!chyba zdrowiej by bylo:)! dobra dobra wiec wybaczona jest dzisiejsza wpadka chyba tylko Ihasy i Czarnej...ale ja wybaczam bo mi tez wybaczono ale od jutra dziewczyny,wezcie sie prosze!nawet ze wzgledu na te chore mozgi co tu zagladaja i pisza te glupoty.oni mysla ze my nie damy rade a my wlasnie ze damy!nie damy im satysfakcji ze Nam sie nie udalo!!!same dla siebie.na forum mozna napisac ze dzien byl ok,a w duszy sie wie samemu czy sie haftowalo czy nie.dlatego naprwde trzeba sie zawziac(czy zawzias(???)nie wiem jak to powinno byc...)...tak czy owak,warto dla innych,dla Rodzicow,ktorzy sie martwia najbardziej na swiecie chyba.Pomyslcie z ejestescie matkami i wasze dziecko sie same zabija,a Wy nic nie mozecie zrobic,bo ono same sobie nie chce pomoc!!!..najgorsza rzecz jaka moze byc dla matki!,pomyslcie o tym co Wy mozecie osiagnac jako osoby,same i jak inni moga odbierac Wasza osobe ,ile swait (jakis tam Wasz swiat) straci bez Was... pisze moze pesymistycznie troche o zachaczam o to ze moze Nas nie byc przez ta chorobe,ale tak wlasnie moze byc! ile gardlo wytrzyma wieczne podraznienia??ile serce????ile inne narzady???? napewno nie kilkadziesiat lat!!! a na starosc ,jezeli wogole dozyjemy bedziemy lezec nieruchomo na lozku jak rosliny,kosci z osteoporoza,z cewnikami,cukrzyca...itp itd... ja nie chce siebie tak ogladac i nie chce abyscie Wy tez tak wygladaly!!!! nie wiem czy da cos moje gadanie ale jezeli nie chcemy zrobic tego ,zaprzestac dla siebie,zaprzestajmy dla innych!!! pokoj z Wami.. koniec monologu! L.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje ostatnie dopiski o lekarzu IP: *.upc-e.chello.nl 01.09.04, 21:42 a co do lekarza to ja chodzilam do faceta tez.ale nie wiem no ja sie zle czulam ogolnie na fotelu u niego bo jak mialam cos opowiadac odrazu w ryk wchodzilam co mnie meczylo juz. dal mi ten cholerny Bioxetin po ktorym chodzilam jak zombie otepiala i tez jadlam na Bioxetinie,nic nie pomagal. moja silna ,narazie slaba ale bedzie silna,wola musi zadzialac i tyle! wtedy skoncze! pa L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 21:19 czarna slonko nie przejmuj sie jutro tez jest dzien!!! chcialabym ci pomoc ale sama ze soba codziennie walcze i nie znam sposobu zeby tego nie robic ale najwazniejsze to nie tracic nadziei ze bedzie ok! jestemz toba i ja tez dzis zaczelam od nowa:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: 151.198.155.* 01.09.04, 22:16 Lusje ten watek o wyzrzucaniu zarcia do kibla zamiast nawpychaniu sie i zyganiu jest niezly :). Wybrobuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 02.09.04, 08:54 dzień dobry! nie do wiary, ale nie wymiotowałam wczoraj!! a więc mam na koncie 11 dni :) nie będe nawet pisać jak bardzo mi wczoraj pomogłyście. ściskam Was za to mocno!!!! dziś czuje się ociężale i wiem że mam wczorajsze papu jeszcze gdzieś tam w sobie, i czuje się grubo, ale to uczucie przejdzie do jutra o ile się znów nie najem. grunt że nie boli mnie gardło :))) Czarna, Ty też sobie poradzisz. powodzenia dziewczynki, nie rezygnujcie, bo jesteście mi potrzebne bardzo!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje tak trzymac!!! IP: *.upc-e.chello.nl 02.09.04, 10:50 Dzein Dobry czy jak kto woli z holenderskiego Goede Morgen!:) ja wczoraj czystosc zachowalam tez i tez sie ciesze dzs musli narazie ale zaraz jade na miasto wiec moze byc roznisto! wazne ze sie daje rade! Gratuluje Szyszka trzezwosci umyslu!i ze nieposzlasz wyrzucic balastu w toalete!:) pozdrawiam Was wszystkie..chyba nie musze wymieniac!:)? do popoludnia L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: tak trzymac!!! IP: *.nwrk.east.verizon.net 02.09.04, 12:59 Dzien Dobry :) Nowy dzien nowe szanse, dzisiaj dam rade.Najgorsze jest to ze dzisiaj statni dzien mam kompa bo od jutra zaczynam pakowanie i podroz . Wracam do POlski w niedziele. Takze wszystko cholera moze sie wydarzyc.Ale obiecuje ze bede silna.Dzisiaj musze sie tak nagadac na forum zeby mi starczylo az do poniedzialku !! Szyszka za Twoje 11 dni hip hip hura. Jestes mistrzem swiata ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka nasza kochana służba zdrowia :) IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 02.09.04, 13:18 Dzięki Czarna! jak wrócisz to melduj się na forum, bo będziemy czekały. wiecie co? właśnie dodzwoniłam się do pana doktora, który umówił mnie na konsultacje w terminie <uwaga, dowcip miesiąca> pod koniec listopada!! dżizys... pierwsza reakcja po odłożeniu słuchawki to płacz i załamka <dobrze że nie lodówka :)> i pomyslałam: zostałam sama, o nie! ale pierwsze rozczarowanie minęło i teraz tylko śmiać mi się chce. muszę być nie tylko silna ale i cierpliwa. czuje się jakbym miała do przejścia jakąś wielką górę. a za 3 miesiące pierwsza rozmowa. no to kiedy będzie leczenie?? rany... JEŚLI ZREZYGNOWAŁEŚ TO PRZEGRAŁEŚ JEŻELI UWIERZYŁEŚ W SIEBIE TO JUŻ WYGRAŁEŚ Marcus Garvey Odpowiedz Link Zgłoś
lusje Re: nasza kochana służba zdrowia :) 02.09.04, 14:03 wiec tak,super Szyszka 11 dni to jest wynik!!ja przezylam 12 ostatnio jak bylam w Polsce bo wytlumaczylam sobie ze Polska nie codziennie i musze nie rzygac bo tu nie ma polskich smakolykow!:)POMOGLO! teraz mam tlumaczenie ze Wy i dajecie rade i ja tez dam!!!i tydzien chyba okolo juz nic:) baaaardzo sie ciesze bo 7 dni to tez wynik:)! bezie lepiej jeszcze,juz przestaje myslec o zarciu jako o czyms co koniecznie usze wtrabic bo jest,tylko jak o czyms co lubie,co moge ale nie za duzo bo bedzie mi niedobrze:)...ale wytlumacznie,szczegoilnie to "bo bedzie mi niedobrze..." :))) tak czy owak! lekarz cos za dlugo na niego trzeba czekac wiec musisz chciec dawac sobie rade sama,bez checi nie ma wynikow. ja dzis kupilam sobi ena poprawienie humoru spodnie za 50 euro:) super ,bardzo sie ciesze odrazu wiem ze nie wydalam na zarcie i w klopa nie poszlam. slucham jednej piosenki chyba juz z tydzien Kraftwerk "Computer Love",jakos mi sie dobrze kojarzy choc nie wiem z czym,moze z komputerem(??!!):) i tak jak w tych programach Disco Polo,ze jak ktos tam dostal kasete to i prace dostal i rodzina mu sie powiekszyla i w totka wygral,tak ja przez ta piosenke umacniam sie ze bedzie ok!:) ale brednie ja tu pisze...ze Wy to czytacie wogole...:) pozdrawiam Was i wiecei co robic....(!!!)......TRAWIC:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje a wiec trawic!!! IP: *.upc-e.chello.nl 02.09.04, 16:10 nie wiem czy moj post niedoszedl czy co ale napisalam ze poszlo mi jednak kiepsko bo jednak poszedl dzis jeden w torebke... wiem wiem co mozna teraz napisac..madrzyla sie ze takie 7 dni jej szlo a teraz zjadla nie wie nawet co i wszystko oddala spowrotem nie jestem z siebie dumna zapewniam a najbardziej mi zal siebie ze wzgledu na satysfakcje tych idiotow co sa ciagle przeciwko nam i wypisuja tu na forum posty ktore ich wogole nie powinny dotyczyc ale dobrze jest ze nas obrazaja!!! no coz stalo sie ,dzien zalamki ,7dni bylo i teraz znowu zaczynam liczenie i jutra od nowa! a "TRAWIC!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje wyzej niedokonczony post! IP: *.upc-e.chello.nl 02.09.04, 16:13 nie wiem czy moj post niedoszedl czy co ale napisalam ze poszlo mi jednak kiepsko bo jednak poszedl dzis jeden w torebke... wiem wiem co mozna teraz napisac..madrzyla sie ze takie 7 dni jej szlo a teraz zjadla nie wie nawet co i wszystko oddala spowrotem nie jestem z siebie dumna zapewniam a najbardziej mi zal siebie ze wzgledu na satysfakcje tych idiotow co sa ciagle przeciwko nam i wypisuja tu na forum posty ktore ich wogole nie powinny dotyczyc ale dobrze jest ze nas obrazaja!!! no coz stalo sie ,dzien zalamki ,7dni bylo i teraz znowu zaczynam liczenie i jutra od nowa! a "TRAWIC!!!" oglaszam ogolno-forumowym haslem bulimiczek tu zgromadzonych ,ktore juz niedlugo nie beda bulimiczkami...!!! mam jeszcze jedno pytanie do Was kochane,czy jak sie juz wyleczy z bulimi to sie juz nie mowi ze sie jest bulimiczka,tylko ze sie bylo???przeciez z buli podobno sie nie mozna wyleczyc!!! odpowiedzcie mi prosz ena moje watpliwosci. jakos mnie ten spaw nie zalamal!!! Szyszka jestes jednak tylko Ty niezniszczalna,forumowy Robo-Cop!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 15:45 lusje twoje haslo TRAWIC powinno byc mottem tego watku:)) strasznie mi sie podoba bo tak humorystycznie o powaznym:) ja drugi dzien czysty i jest ok, nawet latwiej niz za tym pierwszym podejsciem bo juz wiem czego sie spodziwac i kiedy moga byc kryzysy:) ale fdajnie ze sie trzymacie, gonie do was ile sil w ..gardle:) wlasnie sopzylam obiadek i wychodze z domu i az krzyczec z radosci mi sie chce ze nie wyladuje w kiblu i bede trawic:))) sciskam was dziewczyny i piszcie bo mie to stymluje jak piszecie ze jest ok! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.nwrk.east.verizon.net 02.09.04, 17:43 o kurde zaczelo sie, ciagnie mnie do lodowy !!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.nwrk.east.verizon.net 02.09.04, 17:49 Zauwazylam u siebie taka anormalnosc ze juz sie nie obzeram tak jak kiedys tylko zjadam znacznie mniej np. kromke chleba z maslem, albo malutki talerzyk zupy i juz prawie sie powstrzymuje przed kiblem ale i tak jeden maly rzut.. i po kromce chleba i talerzyku. Fakt, jem mniej ale i tak ciagle to zwracam. Boje sie ze niedlugo to moje malo jedzenie zamieni sie w druga skrajnosc i bede anorektyczka do cholery jasnej :(.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.upc-e.chello.nl 02.09.04, 18:33 anrektyczka to nie bedziesz chyba ze bulimikujaca to moze i owszem. ja tez wcale nie jjem czasmi duzo. a dzis jak mialam atak jedzeiowy to chcialm usiasc do kompeutera ale nie moglam sie powstrzymac bo za wolno sie strony otwieraly a ja bylam cala w nerwach ze musze "cos" zjesc i nie doczekalam sie otwarcia forum tylko poszlam w reklamowke. a teraz kolacja mnie czeka ale juz zostanie strawiona! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.nwrk.east.verizon.net 02.09.04, 18:36 Lusje:) anorektyczka bulimukujaca ktora postanawia trawic :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.upc-e.chello.nl 02.09.04, 19:51 dokladnie:) a ja co moge powiedziec nie wytrwalam w postnowieniu o kolacyjnym.wszystko poszlo gdzie zwyklo chodzic! zle mi z tym ze tak sie opieprzam teraz i nawet nie mialam ochoty nad soba panowac podczas kolacji tylko zaczelam zrec jak debil.wszystko zmiatalam i boje sie o jedno ze ludzie z ktorymi mieszkam moga sie czegos domyslac.... a to by byla klapa na calej lini jak by mnie zlapali! po drugie co chce madrego powiedziec to ze to byl ostatni raz!!!ostatni raz zalamki i jedzenia.wiecie jak to jest kiedy nic sie nie liczy tylko jesc jesc jesc...wszystko jesc jesc jesc...i jeszcze popic,poskakac lekko i potem juz znacie historie .... lubi sie powtarzac ta historia ale nalezy z nia calkowicie skonczyc! za to ze jestem taka dretwa w postanowieniach ufarbowalam wlosy i jak mi sie kolor nie spodoba to zetne na pale!taki bedzie final moich wybrykow!!!! Czarna a Ty nawet jak tu wrocisz do kraju to trzymaj sie i zagladaj czasami (czyt.jak najczesciej) do Nas i pisz co u Ciebie i jak idzie walka z tym paskudztwem. czasami wogole tak mysle ze to juz jest partia mnie ta bulimia.ze ja sie jej nigdy ale to nigdy nie pozbede chodzby skaly sraly!NIGDY!!!zawsze bede miec pietne jej nad glowa! nie wiem nawet juz jak mam sie zmobilizowac!oczywiscie Rodzina to raz,ze dla Nich dwa:forum - podjelam sie walki ibede walczyc trzy:...nie wiem.... a w sumie to chyba juz wole byc ta anorektyczka bulimikujaca ,ktora postanawia trawic,to bym malo jadla,zczasem puscila co nieco i byla szczupla:) wiem to wcale nie jest smieszne!!!! wiec koncze i chce napisac jeszcze jedno...TRAWIC SIOSTRY TRAWIC!!!:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.nwrk.east.verizon.net 02.09.04, 20:01 Lusje u mnie sie domyslili, byla dluga rozmowa i generalnie postanowili mi pomoc Z jedenej strony dobrze ze zauwazyli bo bym sie chyba zazygala na smierc. A tak pilnowali mnie. Meldowalam sie za kazdym razem jak szlam do lazienki. Smiesznie to troche brzmi ale na krotka mete podzialalo. Wyprowadzilam sie i teraz mieszkam z innymi, ale ci to nie zauwaza bo w domu malo wymiotuje, a jak juz to szybko. A teraz siedze i pije likier kawowy zeby mi sie weselej zrobilo bo deprecha mnie zaraz wtraci do grobu. Najgorsze sa te wachania nastrojow. Wtedy mam sie za ostatnie gowno i mimo tego ze qurwa mac zle nie wygladam ciagle mysle ze jednak jestem kaszalotem Lusje to od jutra zaczynamy znowu. Chcialabym miec juz 11 dni jak nasza Szyszka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje do Czarnej IP: *.upc-e.chello.nl 02.09.04, 20:27 Czarna a gdzie Ty sie wogole znajdujesz jak mozna wiedziec bo ja to w Niderlandach to chyba juz powiedzialam z raz.jak mozesz,czujesz ze chcesz to powiedz gdzie jestes i czy tam wracasz czy na stale do Polski juz??? ja w Polsce np nie wymiotuje jak jestem przelotowo..a tu a i owszem tak!tzn tak jak pisz ena forum....czasami! no ja sobie nie wyobrazam co by bylo jak by sie dowiedzieli ze hafce chyba by mnie za koszyk borowek sprzedali albo z doplata do arabow bym poszla!!! smiechy brechy a to tak nie ma! czarna pisz szybko bo ja siedze na necie i tez non stop posty czytam:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: do Czarnej IP: *.nwrk.east.verizon.net 02.09.04, 20:33 Lusje w pieprzonych Stanach jestem juz pol roku. Jak bylam w Polsce to zyglam moze raz na 3 tyg a tu? Masakra 3 razy dziennie. moze to przez ta rozlake. Dlatego nie moge sie doczekac powrotu do Polszczanki. NIe wiem czy na stale czy nie. Ale na pewno Polska jest krajem w ktorym chce sie zestarzec i umrzec (na bulimie albo i nie:)) Dzisiaj ostatni dzien na forum nastepnym razem to sie odezwe dopiero we wtorek no chyba ze mnie Alkaida wczesniej wysadzi. Lusje a TY wracasz do Polski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje do Czarnej IP: *.upc-e.chello.nl 02.09.04, 20:40 ta Al-kaida:) a mnie sprzedadza do arabow wiec jak cos ja bede wysadzac;)! Czarna no ja to bylam na Astgmatic,taki festiwal muzyki elektronicznej to bylo na poczatku sierpnia na pare dni.(5-8.08) wiesz non stop cos robilam i nie mialam czasu zrec nawet,bo ja juz nie jem ja zre. w Polsce jakos sobie dalam rade a teraz tu o malo nie wywale siebie razem z pawiem! tragedia! wiem co czujesz! niby nie wiem dopada mnie tez tesknota za domem czy co,ja juz sama nie kontroluje bo zre gdy nie jestem glodn aoczywiscie. dzis siedzialam przed komputerem i wcale mi sie nie chcialo nic,nagle wstalam ,poszlam do lodowki,otworzylam i dawaj wszystko zjdalam z kilo wszystkiego po koleji... a wiesz jak jest lodowa wiecznie pelna!co mnie nie cieszy! Czarna masz gg?? jak cos to napisz 1110606 jestem teraz caly czas. pisz pisz i traw traw! L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: do Czarnej IP: *.nwrk.east.verizon.net 02.09.04, 22:10 Lusje to zdjecie z miejsca gdzie pracowalam przez pol roku, Najgorsze miesjce pracy dla bulimiczki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: do Czarnej IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 03.09.04, 07:59 cześć Wam! po objedzeniu się w środe i "grubym" i nerwowym samopoczuciu w czwartek zostało złe wspomnienie! ale "strawiłam" wszystko i dziś mam 12 dni! przychodzą do mnie goście po południu. mam nadzieje że zjedzą całe ciasto bo nie chciałabym żeby coś po sobie zostawili, za duże ryzyko :) jeszcze pewnie coś później napiszę. to będzie piękny dzień, za oknem jasno, nie jestem głodna i mam dużo pracy. prosze się zarazić moim optymistycznym nastrojem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje ogolnikowo IP: *.upc-e.chello.nl 03.09.04, 12:45 witam serdecznie bardzo wszystkie damy:) zastanawiam sie ale chyba moje niktore posty tu nie dochodza...co jest z tym forum no???? a ja takie wypociny tu daje!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka melduje się IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 03.09.04, 17:28 13 dzień upływa, troche zjadłam "nadobowiązkowo" bo goście przytachali słodyczy, ale o wymiotach mowy być nie może! żeby mi się zawsze tak udawało. nie wiem jak ja to robie teraz. wcześniej za każdym razem klękając przed kiblem (matko jedyna!!) mówiłam sobie: ostatni raz, zawsze rano mówiłam sobie: to od dziś! marze o tym żeby z tego wyjść raz na zawsze. podobno jak się czegoś bardzo chce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 03.09.04, 18:18 Dzięki Lusje!! jesteś kochana :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje pesymistycznie IP: *.upc-e.chello.nl 03.09.04, 19:38 wieczorne dobry wieczor do Was wszystkich, kolejny dzien zaliczony,tzn pierwszy bo wczoraj poszlo wiec dzis od poczatku i od nowa... siedze z pelnym bruzchem a uczucie to mnie dobija,wrecz sprawia ze nie moge przestac myslec o tym co mam w srodku!widze siebie teraz jako najwiekszego czlowieka na ziemi pod wzgledem objetosci i chyba niedlugo bedzie mnie latwiej przeskoczyc niz obejsc!..ale wymyslilam.. tak czy owak...pesymistyczny bedzie ten post bo naprawde czuje sie fatalnie!zle! okropnie!ochydnie!najgorzej!klapa!plajta!dupa!..wszystko nie tak jak ma byc! co z tego ze nie chodze i nie puszczam tego i owego do klopa kiedy przez to trawienie cale czuje sie jak ospaly osiol,gruba jak nigdy...chyba nie daje rady (!?!?) boje sie sama co moge zrobic i jakie beda moje zachowoania,nie wiem juz czy potrafie siebie kontrolowac,to co jem,to co robie .....do czegomoze doprowadzis ta zasrana choroba wole nie myslec ale po czesci juz to ostro odczuwam na wlasnej skorze...zeby mnie bola,wlosy leca z glowy .... ciesze sie ze Wam sie udaje chociaz bo to ze nie wymiotuje to dopiero czubek tego wszystkiego co przede mna ,calej walki z tym gownem i bagnem i syfem.siedze w tym po pachy wiec wygrzebanie sie bedzie niczym skok przez Ocean! ja wcale nie chce byc zadna chuda,nie interesuje mnie figura modelki ja chce byc tylko normalna,czy to tak duzo?? doluja mnie straszliwie te denne niektore posty na forum,slowa krytyki w Nasza strone,jak bym ja nie wiedziala ze zle robie..nie oni niby musza to Nam dosadnie uswiadamiac bo to jest przeciez wyspecjalizowana kadra psychologiczna!!!ktora wie jak Nam doradzic i dorzucic miesem! albo te denne posty na temat np :spermy....bez komantarza!nie krytykuje ale naprawde czasem lepiej sie zastanowic noiz cos sie napisze... dobra koncze! pozdrawiam i zdrowia zycze!! ps.Szyszka i tak wygrywa,ma najwyzsze noty na mojej liscie:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.04, 20:55 no dzisiaj znowu następny czysty dzień kolejny malutki sukces to już trzeci dzień bez objadania się no a ósmy!!!!!!!!!!!bez żygania choć dzisiaj nie było tak łatwo po południu miałam lekko załamkę.Teraz(czyt.w roku szkolnym) jest o tyle łatwiej że całe przedpołudnie spędzam w szkolę do domu wracam dopiero koło 15 no a śniadanie zawsze jadam z rodzina więc nie ma szans na atak przed południem no ale jest też trochę trudniej bo już niedługo zaczną się streszy związane ze szkołą no i ataki niestety!! mogę się nasilić. Coraz bardziej mam ochotę na coś słodkiego no ale jak zacznę żreć jakieś słodycze to już nie przestanę najpierw zacznie się od kilku ciasteczek no a potem jeszcze kilka no i tak się zacznie kilkudniowy trans którego nie będę potrafiła przerwać no ale spróbuję się jakoś opanować. Trzymam za was mocno kciuki>>>>> gratuluję tym którzy wytrwali ten dzień w czystości no a tym którym się nie udało życzę sukcesów jutro no i wieleeeeeeeeeeeeee silnej woli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 03.09.04, 21:33 Kasiulka: gratuluję Ci 8 dni i 3 dni i życzę wytrwałości. dla mnie szkolne stresy zaczną się w październiku :( Lusje, myszeczko, trawić! trzymaj się i spróbuj olać kretynów którym najwyraźniej polepsza się humor jak troche pokopią leżącego... dobranoc wszystkim, do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 10:52 hej dziweczyny dzis kolejny czysty dzien prawda? zarna szybuje pewnie na wysokosciach a ja gonie szyszke bo ona tu liederka jesli chodzi i ilosc czystych dni:) mam wrazenie ze z kazdym dniem jest latwiejpowiedziec nie, ma nadzieje ze to wrazenie sie nie zatrze:) jedyna rysa na tym wszystkim to debile ktore zeruja na naszym szczesciu w nieszczesciu ze sie tu spotkalysmy i robimy cos wspolnie a jedna(jeden?) z drugim wejda, napisza i maja radoche ze sie ponabijaja? mam wrazenie ze sa to megazakompleksione istoty ktore tak naprawde skrywaja cholerny problem a rekompensuja go sobie wyzywaniem sie na nas! przeciez nikomu nic zlego nie robimy, jesli juz to swa choroba zabijamy siebie, po cholere nas dreczyc kiedy wlasnie podjelysmy sie zawalczyc.. jak cala happy siadam do kompa zeby poczytac coo u was a natykam sie na Takie texty ze jestesmy slabe i same sobie zasluzylysmy to mi sie adrenalina podnosi i ma chec przejsc sie do lodowy!! no ale to kolejne cwiczenie slilnej woli i jestem dumna jak tego nie zrobie! a wiec do wszystkich chcacych nam dopiec: I TAK DAMY RADE!!! bedziemy trawic na przekor wam na zlosc:) dziweczyny zycze wszystkim zdrowego dnia i trawic mi tu:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.04, 11:25 nie mogłam wytrzymać i usiałam policzyć ile pochłonęłam już kalorii no i wyszło mi około 2500 no to chyba nie jest aż tak strasznie tylko najgorsza jest ta czekolada no i te wafelki no ale nie dam się i NIEEEE pobiegnę do kibla żeby tego się pozbyć trudno jak przytyję to przytyję ale chcę wkońcu skończyć z żyganiem nie chcę sobię już więcej marnować gardła żebów zdrowia no i psychiki przedewszystkim No ale myślę że przynajmniej wam uda się nie rzucić na jedzenie no i przedewszystkim nie żygać trzymam za was mocno kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.04, 11:06 no a dzisiaj niestety załamka znowu miałam atak nie mogłam go po prostu opanować. Rodzice wysłali mnie do sklepu po zakupy no i oczywiście opróć rzeczy potrzebnych do domu kupiłam pełno różnych gówien przez które teraz boli mnie brzuch dzisiaj kupiłam tak dużo żarcia że nawet nie mogłam dzisiaj pomieścić tego wszystkiego w moim wielkim zołądku zjadłam 3 kanapki z szyną dwa ogromne tosty z serem i szynką no a do tego jeszcze czekoladę, rurkę z kremem no i do tego jeszcze drożdżówkę z dżemem no i 90 gramowe opakowanie wafelków czuję że mój brzuch eksploduje za chwilę no ale udało mi się wytrzymać już 8!!!!!!!!1 dni bez żygania no i szkoda mi marnować te dni czystości no i zaczynać od nowa no ale gorsze jest to że zostało mi jeszcze mnóstwo jedzenia które sobię kupiłam no i nie wiem co mam z nim zrobić wyrzucić do kibla trochę mi szkoda tej kasy którą na nie wydałam no ale jeśli je zostawię no to za jakieś kilka godzin jak przestanie mnie boleć brzuch no i trochę lepiej się poczuję no to od razu je pochłonę no a rodzinie nie mogę go dać no bo od razu zorientóję się że coś jest nie tak no bo posród tych zakupów są prawie same takie gówna jak ciastka francuzkie z kremem jakieś różne drożdżówki francuskie ,sernik ciasto z kremem ,wafelki, pizzerka,desery z koroną no i takie tam badziewia pomóżcie mi!!!!!!!!!!!!!!!!!! proszę ja nie chcę już tak żyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 04.09.04, 16:29 Kasiulka, dobrze Ci idzie. ja teraz trzymam 14 dzień, w środe się obżarłam ale nie wymiotowałam (w czwartek się nie ważyłam), teraz też mam pełny brzuszek ale głównie jarzyn więc nie jest źle. wierze że z tego można wyjść. czasem łapie się na tym że zaczynam planować objadanie się (kiedy będe sama w domu, co jest w lodówce, ile mam kasy itd.) ale jakoś udaje mi się oprzytomnieć. wymiana uwag na tym forum z osobami które mnie rozumieją i znają problem to kapitalna sprawa!! podobnie ta cała walka!! Ihasa, jesteś geniuszem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 18:55 normalnie mam lzy w oczach bo wlasnie przeczytalam watek Anulki nas dotyczacy gdzie pisala ze jestesmy super, ze nas wspiera w naszej walce, ze jest pod wrazeniem ze sobie tak pomagamy i tak mi sie fajnie na sercu zrobilo:))) Szyszka jestem pelna podziwu dla Twych 14dni i choc ja mam o 10 mniej to czuje jakbym pana boga za nogi zlapala bo okazji do obzarstwa mialam przez te 4dni mnostwo (wolny dom, mnostwo slodyczy, bardzo zly nastroj niekiedy) ale nie skorzystalam:))) kasiulka dasz rade, pewnie stresujesz sie pierwsymi dniami w szkole i latego tak kompulsywnie jesz ale najwazniejsze ze nie wymiotujesz!!! jestem z Ciebie bardzo dumna, przeciez juz tyle dni dalas rade i dasz jeszcze tyle ze nie bedziesz mogla tych dni zliczyc:)) i tym optymistycznym akcentem koncze dzisiejsze wypociny i ide na kolacje a co:) i bede trawic:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje znowu ja IP: *.upc-e.chello.nl 04.09.04, 19:09 witam dzis wszystkie Was! juz chyba o mnie zapomnialyscie:) nie nie nie!!!nie zapominajcie ja tez walcze i dzis kolejny czysty dzien.bylam na miescie ,wypilam mnostwo sokow i innych pierdol ale nie jadlam slodyczy ni nic.. wczoraj poznalam takiego holendra tu.Boze co koles:)! i tyle mi milych rzeczy mowil,o mnie itp...i wiem jak Iiifa wiedziala tydzien temu z enie bajerowal od tak sobie bo i tak nic by z tego nie mial... poprostu zachciewa mi sie chyba znowu zyc!!!! dzieki Dziewczyny ze jestescie!!!!DZIEKI DZIEKI DZIEKI DZIEKI DZIEKI!!! wspieracie mnie jak nikt a to forum to moj dom:)drugi..znaczy trzeci:)! dajecie rade i wiecie ze jestem z Wami mysle zawsze!!! wiecei co robic nie?!...TRAWIC MI TU!!!:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: znowu ja IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 04.09.04, 20:24 trawimy! i wcale nie zapominamy o Tobie Lusje! ciesze się też z Twoich sukcesów :) tak mi przyszło do głowy: gdybym nie miałam dostępu do neta, gdybym nie trafiła na to forum, gdybym się nie załapała z Wami do walki, to wtedy naprawdę byłabym sama. i nic nie posuwałoby się do przodu... powtórze się pewnie ale co tam: dzięki, że jesteście!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje :) IP: *.upc-e.chello.nl 04.09.04, 21:07 no ja napisze wieczornego posta teraz bo potem moze mi sie cos stac i jeszcze zapomne:) wiec ciesze sie ze nie zapomnialas Szyszka:)! ja mowie serio teraz ale jak odpalam kompa to pierwsze co nie poczte sprawdzic itp ale na forum czy ktos cos napisal nowego na Ihasy hasle:)! jakos tak fajnie sie zgralo wtedy bo ja napisalam ze dosc itp itd...i Ihasa nagle walnela zeby zaczac i dawaj zaczelysmy! serio nie wymiotuje i czuje sie juz ok ok!wczoraj byl moment kryzysowy ale dalam rade i przetrawilam ten syf jedzeniowy a wrzucilam w siebie duzo syfu ja np.chipsy czy jakies ciastka itp...samie wiecie jak jest!wazne ze sie strawilo i jest juz gut! jutro next day i tez czyscie go spedze. zauwazylam ze teraz wiecej zaczyna sie robic postow typu "walcze","chce wygrac"itp...nie ma juz takich jak rzygac czy podobne .. zreszta jak sa to ja nawet staram sie ich nie czytac bo nie warto uwazam chociaz chcialam bym aby te Dziewczyny tez daly rade z Nami!i zeby im sie tez udalo,przeciez zawsze przymiemu do Naszego grona nowe "uczestniczki"! Czarna niech wraca i zaczyna znowu,mam nadzieje ze Jej dobrze idzie jak narazie i daje rade jak reszta Nas!!! co do tych meczacych super psychologow wchodzacych na to forum to ....zero komentu! wiecei myslalam zebysmy zalozyly sobie swoje forum,nowe i poprostu ich nie wpuszczac tam.nie wiem sama takie mysli glupie moze...:) ale mnie to meczy,olewam ich z jednej strony ale sie uwzieli i sraja po gaciach caly czas cepy! tak czy owak.. wiecie co robic.... L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: kto zaczyna ze mną walkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.04, 10:25 dzięki dla was dziewczyny że trzymacie za mnie kciuki no i uadało mi się to już 9!!!!!!!! dni jak nie wymiotuję wczoraj miałam troszkę trudny dzień , zjadłam trochę różnych gówien no ale najważniejsze że nie wymiotowałam no a dzisiaj znowu nie jest najlepiej też zjadałam troszę za dużo no ale dzisiaj naszczęście "dobrego" pożywienia chociaż niestety był deserek mleczny no i nieststy troszkę wafelków(no może jakieś 60gram)no a reszta to kanapki z pomidorkiem i szyneczką no ale chyba było mi to potrzebne bo ostatnio nie jadałam mięsa no i miałam trochę niedobory żelaza no i powiem wam że nie czuję za bardzo wyrzutów sumienia że aż tyle zjadłam no może żałuję tylko tych wafelków no ale bedzię dobrze musimy w to wierzyć no i uda nam się bo jesteśmy silne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: kto zaczyna ze mną walkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.04, 10:28 no i jesscze zapomniałam wam powiedzieć że wyrzuciłam wczoraj do kibla te wszystkie gówna których nie mogłam juz zjeść podczas ataku aby mnie potem nie kusiło no a po południu jadłam już bardzo mało bo po prostu nie byłam już głodna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Re: kto zaczyna ze mną walkę IP: *.upc-e.chello.nl 05.09.04, 12:04 no i prawidlowo a ja zauwazam wielkie sprzeciwy w naszej sprawie teraz... o co tym ludziom chodzi do cholery no??!!?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mną walkę IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 05.09.04, 14:37 kasiulka: 9 dni! niedługo zaczniesz liczby dwucyfrowe :) Lusje: przeglądnęłam wszystkie dzisiejsze posty z wszystkich wątków i naprawdę jestem zdołowana! dlaczego oni się nad nami pastwią?? dlaczego?? że ja się niby otaczam chorymi? przecież poszłam do lekarza i mam termin za 3 miesiące!! olano mnie po prostu :( ja nie wiem czy bez tego forum bym się zmobilizowała, a jeśli bym się nie zmobilizowała, to pewnie bym się zabiła, bo ileż tak można???? przepraszam, pesymistyczny ten post ale wnerwiłam się. P.S 14 dni za mną, teraz idzie 15!! Odpowiedz Link Zgłoś
tamara27 Re: kto zaczyna ze mną walkę 05.09.04, 16:15 odniosłam twoją wypowiedź do siebie bo własnie dziś po raz pierwszy napisałam kilka postów tu na forum... dlatego pozwolę sobie na kilka słow wyjaśnienia. nie rozumiem dlaczego część dziewczyn przemawia tu jako ofiary. nikt tu nad nikim się nie pastwi. mam wrażenie ze gdybym pojawiła sie na tym forum jako zwracająca puszysta o myślach samobójczych zostałąbym przyjęta z otwartymi ramionami. tak naprawdwę chciałam napisac tylko kilka rzeczy, a pisząc chciałam podzielić się własnym doświadczeniem ex-bulimiczki, ex-anorektyczki, ex- forumowiczki. naprawdę gratuluję wam dziewczyny dobrych dni. jednak jestem przekonana że to nie z forum bierzecie siłę, ale z siebie. pamiętajcie o tym. czerpcie siłę z siebie a nie z cudzych listów. ich nie będzie z wami w sklepie, na imprezie u znajomych, na uczelni czy w pracy, czy w nocy gdy nagle napadną was stany lękowe, skurcz mięśni... naprawdę tu trzeba szukać przyczyn a nie tylko zaleczać objawy, bo z kazdej kolejnej wpadki coraz trudniej się wydostać. wiem dobrze jak to wygląda z waszej strony. jest super gdy się udaje a jak przyjdzie napad to dziewczyny rozgrzeszą... a chyba nie o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: kto zaczyna ze mną walkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 16:56 ok, dzis niedziela to pozwolilam sobie na czekolade i wiecie co: nie mam wyrzutow sumienia:) bo juz 5 dzien trawie jak nalezy i stweirdzila ze nalezy mi sie przy niedzieli jakas nagroda hihi:)) nie obchodzi nie ze tu laseczka exforumowiczka ( swoja doga jak jest ex to co tu robi?) pisze ze bierzemy sile z siebie a nie innych, dla mnie jestescie czescia mnie wiec tak samo z siebie jaki z was biore sile do kolejnego czystego dnia:)!!! dziewczyny jak rano wstaje to pierwsza mysl jak mam to zasiasc do kompa i poczytac co u was, chce sie nakrecic pozytywie i nawet jak ktoras ma zalamke (czego nikomu nie zycze!!!) to wiem jest nadal z nami i potrzebuje wsparcia i ja chce to wsparcie dac! tak sobe wczoraj uzmyslowilam ze jestesmy naprawde zajebiste ze tak sobie pomagamy i chyba nie zdaza sie to czesto, a szkoda! DZIEKUJE ZE JESTESCIE I ZE PODJELYSCIE TEN WATEK na forum:)) TRAWIMY TRAWIMY DO KONCA ZYCIA:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: kto zaczyna ze mną walkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.04, 17:26 jestem po prostu do niczego dopadły mnie już dzisiaj dwa ataki obżarstwa no i podczas drugiego pochłonęłam mnóstwo jakiegoś syfu którego nioe zjadłabym normalnie po pierwszym ataku nie wymiotowałam no ale ten drugi który był przed chwilą kompletnie mnie wykończył czuję że brzuch mi rozsadza wszystko mnie boli no a mojej wyobraźni ciągle pojawiają się myśli że jutro będę ważyć conjmniej kilka kilo więcej będę wyglądać po prostu jak wieloryb i nie zmieszczę się jutro w rzadne spodnie no ale nie chcę znowy wylądować w kiblu i zmarnować tych 9 dni no ale dlaczego jakoś udaje mi się wytrzymać bez wymiotowania no a nie mogę wytrzymać bez ataków obżarstwa za każdym razem obiecuję sobię że to już ostatni raz że nie pozwolę na to więcej no a potem zaczyna się od nowa najpierw siadam żeby tylko zjeść jedną kanapkę no a potem kolejną na a potem to nawet nie czuję już czy nawet jestem jeszcze głodna no i wkońcu przechodzę do czekolady ciastek chipsów frytem jestem po prostu do dupy!!!!!!!!!!!!!!!!!!! dzisiaj naszło mnie jeszcze na przemyślenia no i tak pomyślałam sobię jeszcze że za tą kasę którą wydałam na żarcie no i na środki przeczyszczające mogłabym sobię kupić mnóstwo świetnych rzeczy wogóle nie związanych z żarciem no ale ja wolałam tę kasę zmarnować na żarcie po prostu jestem głupia no ale może przynajmniej wy już nie macie ataków obżarstwa no i jesteście całkowicie czyste no i tego wam życzę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje o obzarstwie:) IP: *.upc-e.chello.nl 05.09.04, 17:32 wiec ja mam ataki obzarstwa owszem ale nie zygam tez po nich,tzn nie takiego obzarstwa jak gdy mialam isc do kibla! troche sobie popuszczam ale staram sie nie az do zarcia jak podczas ataku bulimicznego! a od jutra dieta!:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: kto zaczyna ze mną walkę 06.09.04, 09:38 nie mam za dużo czasu ale coś kasiulku chciałam ci napisac ja prawie całkowicie przestałam miewać ataki gdy sobie na nie pozwoliłam. wiem ;) głupawo to brzmi, ale mój mózg jest trochę przekornie zaprogramowany. im bardziej czegoś sobie zabraniam tym bardziej mi nie wychodzi. kiedyś sobie powiedziałam chcesz żreć to żryj ale tylko raz w tygodniu. było strasznie trudno, bo ciągle myślałam czy to ten dzień (środa). wymiotowałam częściej ale obiadałam się tylko raz w tygodniu, a czasem zapominałam o uczcie. oczywiście to by było zbyt piekne gdyby nie zdarzały mi się napady niekontrolowane :) zdarzały się ale było ich dużo mniej. napadów nie miałam ale rzygi były :( ale i ofd tego się uwolnię. musze lecieć. dobrego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje huraaaaa IP: *.upc-e.chello.nl 05.09.04, 17:29 witam wszystkie FORUMOWICZKI a nie ex-forumowiczki i inne "mile osoby" otoz jednej strony owszem bierzemy sile z siebie to raz ale moze byc tak ze mysli ktore nas motywuja biora sie wlasnie na podstawie czegos i np.jak dla mnie czescia takiego czegos jest rowniez to forum.Otoz np dzis wrocilam do domu gdzie nikogo nie bylo to zawsze pierwsza mysl byla...jesc jesc jesc bo droga wolna a teraz przeszlo mi to przez glowe owszem ale odrazu mowie sobie NIE!,Wy sie trzymacie ja tez dam rade!!!!...i to mnie zmotywowalo jeszcze bardziej...wiec niech mi ktos nie pisze ze mnie to nie motywuje!!!!gowno prawda !!!teraz zamiast jakos sie wspierac bardziej caly czas skupiamy sie na tych gownianych postach "przyjaciol" wiec lepiej moim zdaniem nie komentowac tego nastepnym razem.mozna przeczytac ale lepiej nie wysilac sie odpisujac tak jak teraz tracimy na to czas!!!! ...ale sie wypowiedzialam....:)! ja dzis kolejny dzien w czystosci:)!i wiem ze jutro tez bedzie ...!!! Trawic trawic trawic...:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara wygrany dzień 05.09.04, 18:44 wasze listy bardzo mnie poruszyły i co tu dużo mówić zainspirowały. chciałam się pochwalić, że i ja dzisiejszy dzień wygrałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: wygrany dzień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.04, 19:11 no właśnie dobry pomysł lusje od jutra bardzo racjonalna dietka przedewszystkim mnóstwo owoców i warzyw no i oczywiście normalne śniadanie obiad no i bardzo leciutka kolacj no i oczywiście dopuki jest ciepło dużo ruch spacery rower i tym podobne no i żadnego obżarstwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka dobrze jest IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 05.09.04, 19:43 ataki obżarstwa to nie tak dawno temu była moja codzienność. jak zdarzy wam się najeść ponad miarę to nie płakać tylko "trawić" i pisać na forum. ja tak zrobiłam! nie martw się kasiulka, jutro się absolutnie nie waż (po co się denerwować...), a pojutrze po dzisiejszym jedzonku zostanie wspomnienie i ulga, że jednak nie wymiotowałaś!! brawo dla Ihasy i jej 5 (teraz 6??) czystych dni, pozdrowienia dla Lusje, której posty zawsze wywołują mój uśmiech (tak fajnie spontanicznie wyrażasz uczucia), i gratulacje dla "ja.sara" za 1 krok. może się przyłączysz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: kto zaczyna ze mna walke? 05.09.04, 19:40 chciałabym do was dołączyć. niestety mam ograniczony dostęp do sieci, ale na ile mi czas pozwoli będę was wspierać i dzielić się każdym kolejnym dniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.04, 19:45 no ale dzisiaj już 10 dzień bez żygania Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: kto zaczyna ze mna walke? 05.09.04, 19:53 najdłużej udało mi się 3 miesiące. i kiedys bardzo dawno temu pół roku. to już 6 lat. od kilku dni nie pije żadnych przeczyszczaczy, od kilku tygodni jem niewiele (2 miesiące temu przeszłam dość poważny stres i jakoś tak mi zostało). jestem dobrej myśli. sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 23:34 no to sara zaczynaj razem z nami:) jak to juz kilka razy zostalo powiedziane w kupie latwiej:)) ja dzis troche sobie podjadlam ale w sumie stwierdzilam ze jeden dzien w tygodniu mozna sobie pozwolic i od jutraz razem z lusje i kasia racjonalne zywienie:)) co ciekawe zauwazylam ze jak sie nie wymiotuje to jakby sie troche chudlo przynajmniej ja mam takie uczucie ze jestem lzejsza i nie taka opuchnieta, przy codzinnym rzyganiu zatrzymuje sie woda w organizmie wiec pewnie dlatego jest uczucie dobrze nam znanego "balona":):) dobrze lusje napisalas, szkoda tracic czas na wkurzanie sie na krytykujace nas osoby wiec sobie odpuszcze i pozycze nam spokojnej nocy i wspanialego , czystego dnia jutro:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.upc-e.chello.nl 06.09.04, 10:03 czesc Wam z rana, tak tak Ihasa dzis zdrowo bo wczoraj jak u mnie bylo nie zdrowo a nawet... ale co ja bede gadac,dupa ze mnie i znowu od dzis to samo czyli dieta polaczona z niehaftem i zdrowo!:) wiec olewamy idiotow,niech maja ubaw po pachy sami z siebie ,tolerancja..tak?!?!...gratuluje tolerancyjny polaku i polko!...zalosni jestescie sami w sobie!aleto jedyny i ostatni komentarz na takie "cos"!!!bo dla mnie to nawet nie czlowiek juz tylko cos! 3majcie sie jka zwykle!!! Szyszka ile to juz????Ihasa a Ty??wiem ze tam mialas chyba dzien rozpadu ,no i Kasia napisz tez ile juz poszlo dni???? aha i witam Sare ,ktora z nami rozpoczyna!!!wielkie dzien dobry w gronie naszej "kupy" bez obrazy laski:)! do popoludnia badz wieczora ale sie zamelduje,przeciez Wy teraz jak moje internetowe siostry!:) BUZKA WIELKA!!!!! trawic z rana jak smietana!:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara :))) 06.09.04, 10:09 u mnie ok bo mam okres a jak mnie co boli to żryć mi się nie chce. odezwę się wieczorem bo cały dzień mnie nie ma. aaaa! śniadanie zjadłam normalne. :)) uciekam. dzięki za miłe słowa. papa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 06.09.04, 10:24 część!! 15 dni zaliczone. fajowo. witam nikka!! cieszymy się że chcesz walczyć z nami :) wiem, że problemem jest psychika a "nierzyganie" to walka jedynie z objawami a nie "sednem" problemu ale jak dostane się wreszcie przed oblicze specjalisty to mam nadzieje leczyć i to.... a ze swoją chorobą jestem poniekąd sama w mojej rodzinie, bo faktycznie kochający mnie ludzie nie chcą przyjąć do wiadomości czegoś tak... ekh...dziwnego (powiedzmy). zresztą wytłumacz tu starszym, dobrym, pobożnym rodzicom co to bulimia :( poza tym oni mają TYLE problemów!! i po co ja mam im śpiewać do ucha: "a ja se codziennie rzygałam!!" jak wiem że i tak nie są w stanie mi pomóc. mam ich jeszcze dręczyć? troche wiedzą, fakt, ale dużo ukrywałam. napisałam się troche :) dzięki że chce Wam się czytać to ględzenie!! :) pozdrawiam koleżanki. jesteśmy silne!! pamiętać!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.kujawsko-pomorskie.pl 06.09.04, 10:05 postanowilam do was dolaczyc po uwaznej lekturze waszych postow. czytajac te slowa dochodze do wnioskow jak baerdzo jestesmy osamotnione z tym problemem i czesto wsyd i lek przed tym jak otoczenie nas odbierze nie pozwala nm przyznac sie do problemu. choruje od 5 lat. zaczelo sie niewinnie od checi zrzucenia paru kilo przez nieracjonalna diete czyli np 1-2 posilki dziennie.zaowocowalo to napadami obzarstwa po jakims czasie, najpierw 1-2 razy w tygodniu postem codziennie, ale wtedy polegalo to na pochlanianiu kolejnych posilkow i pozwalaniu by odkladalo sie ono w rznych "strategicznych miejscach"ciala...skutek:przytylam 12 kilo. tylam w oczach i musialam to zmienic, znowu dieta bardzo wywazona ale napadow jedzenia juz nie dalo sie powstrzymac..tyle ze nie chcialam juz tyc wiec...przeczyszczajace herbatki, potem prowokowanie wymioty...zaczal sie koszmar ktory trwa do dzis i nie potrafie sama z tym skonczyc...a juz mam swoje lata;) jestem u progu zalozenia wlasnej rodziny...tymczasem nikt z moich bliskich nie wie o tym problemie, dla nich jestem perfekcyjna w kazdym calu i wlasnie z tego przekonania wynika nasz problem z ta koszmarna choroba.chcemy byc idealane w kazdym calu i nie mozemy pozwolic sobie na niedoskonalosci...zjadamy stresy i codziennosc, ktora mozna przezyc w inny sposob...chcialabym powiedziec sobie od dzisaij koniec...ale jednoczesnie boje sie jesc normalnie, choc miedzy napadami jem tyle ile trzeba ale wystrzegam sie slodyczy, pieczywa, makaronow itd...Chce miec sile zeby zyc normalnie i tego wam tez zycze, ale czy uwazacie ze same damy rade? zwalaczanie objawow czyli napadow zarcia to tez nie droga do zdrowia, prblem tkwi glebiej wiem o tym...winna jest psychika...niech ktos znajdzie na to lekarstwo, bo nie mozna tak zyc .... bede do was zagladac z nadzieja ze ta plaga minie... trzymajcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: kto zaczyna ze mna walke? 06.09.04, 10:20 nikka, jakbym o sobie czytała :* pisz na maila jeśli chcesz o tym pogadać, albo na gg: 3276917. no lece, leceeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 14:53 hej siostry trawiace:) lusje kochana ja zaczynalam od 1wrzesnia wiec dzis mija 6ty dzien w czystosci (ale to brzmi, jakbysmy dziwicami orleanskimi byly:))hihi szyszka to tu rekordzistka i kasiulka jej popietach depcze a Ty lusje dolaczaj bo tu juz dwucyfrowe sie zaczynaja:)) nikki ja sie z Toba w 100%zgadzam, tez uchodze ze perfekcjonistke i idealna babeczke ale od jakiegos czasu walcze z ta etykietka jak moge bo to rodzi chore ambicje i dazenia do doskonalosci. ja chche byc po porstu NORMALNA cokolwiek to znaczy:)) tak wiec dziweczyny trawic i usmiechac sie i dziekuje ze moge sie wam tak wygadac bo w realu to nikt by tych wypocin sluchac nie chcial:)) sama koncze psychologie wiec to ja bede od sluchania haha:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 06.09.04, 15:26 a ja się nie dostałam na psychologię :( ale Ci fajnie!! chociaż moja chemia też fajny kierunek... więc: nie mam się czym chwalić bo się objadłam :((( i jestem pewna że gdyby nie Wy to na pewno bym to z siebie wyrzuciła. muszę powiedzieć że kiedy tak jadłam to myśl o tym że mogę się tego zaraz pozbyć była bardzo wygodna. ale wiem że nie mogę... nie płaczę, tylko teraz myślę po kiedo czorta mi to żarcie było?? i jak się z tego wytłumaczę jak wrócą domownicy? ale nie ma obżerania i odkupywania i wymiotowania, jest tylko ponoszenie konsekwencji za swoje czyny! na razie, idę trawić (i tyć, ale dobrze mi tak) jutro pójdę na basen. z dzisiejszym brzuchem chyba bym się utopiła :( Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: kto zaczyna ze mna walke? 06.09.04, 16:20 ja musiałam dziś się strasznie starać bo moje plany wzięły w łeb. miało mnie nie być cały dzień ale tak się złożyło, że juz o 13 byłam wolna i głodna. chciałam kupić kilka drożdżówek ale kupiłam dwie bułki zbożowe. potem miałam chęć się dopchać kanapkami ale popiłam tylko jogurtem. potem miałam chęć wszystkiego sie pozbyć ale dałam radę. w nagrodę uduszę cukinię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 16:24 szyszka dla nie chemia czarna magia wiec jakbym sie na psychologie nie ostala to nie wiem gdzie bym poszla:) moj kierunek jednak troche mnie rozczarowal, no ale to nauka humanistyczna jak kazda inna wiec wiadomo ze musza byc takie gnioty logika i metodolgia:)) no ale jak widac na zalaczonym obrazku ze soba mi sie nie udalo uporac mimo ze na temat bulimii przeczytalam juz chyba wszystko.. w odniesieniu do samej siebie czy nawet bliskich osob nie ma sie obiektywizmu i mozna wiedzec bardzo duzo ale sie nie umie zastosowac;) koniec koncow pojde na terapie ale musze poczekac do pazdziernika bo w moim miesie praktykuje w poradni gdzie sie leczy takich jak ja:)) szyszka ka sie dzis tez nadprogramowo najadlam, chyba taki dzien nie lubie poniedzialkow:)) ide na spacer zebys spokoju trawic i Tobie szyszka tez polecam bo sliczna pogoda i wszystkim zycze pieknych i czystych dni dziewczyny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lusje skaranie boskie z ta bulimia! 06.09.04, 16:57 moje Kwiatki z forum,witam Was serdecznie w te piekne popoludnie:) u nas w A'damie sloneczko swieci,ptaszki spiewaja,zjadlam czekolade,dobrze sie czuje,nie wyhafce jej bo tak ma byc! ciesze sie ze kolejna forumowiczka wlacza sie w nasza akcej,w akcje Ihasy pod ktora my juz na stale sie przypisalysmy!:)...tak tak Ihasa,to nie jest juz tylko Twoja akcja ale nasz i znosimy ja meznie i preznie!!! jak moze juz zauwazylyscie to mam dobry humor wiec jak jest humor jest odrazu lepiej!na sercu ,na duszy! Wy chemiczki i pani psycholog,a ja lingwistka!:)tez mialam logike..bleee...ale 4 wychaczylam choc nie pamietam nic,ale to bylo dawno i teraz pewno znowu ja przejde tu na Uniwersytecie tylko ze teraz po holendersku...hahahaha.... smieszne bo to niby uczy logicznego dumania a ja naprawde czasami logicznie dumalam,szczegolnie jak Szyszko juz napomknelas z odkupywaniem jedzenia wspollokatorom w akademiku i na stancjach...tez to przeszlam!:) wiecie co mnie motywuje jeszcze mocniej do walki z tym gownem!?! to ze Wy tez z tego co widze nie jestescie jakies tam siusiumajtki z banka w nosie i macie wiek ktory jest zblizony pewno do mojego!w sumie to nie ma znaczenia ile sie ma lat byle byc juz K*&%# zdrowym! wczoraj poszlo kiepsko jak pisalam ale dzis i jutro i wiecznie juz bedzie przenajlepiej na calym swiecie!wiem to !!!!wie i nikt mi ze lba nie wybije tego chocby nie wiem co! Was uwazaja za perfekcjonistki???jej co za zbieg okolicznosci bo ja tez niby taka jestem:):):)..hahahahaha...samo to ze studiuje tu w A'damie sprawia ze ludzie maja mnie za geniusza!:)najwyzszej kategorii:) bye L. Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: skaranie boskie z ta bulimia! 06.09.04, 17:29 no ja chyba jestem ciut starsza, bo ja już studentów mam swoich... boli mnie gardło i troche mi psyche siada zwłaszcza wieczorami. emocjonalna trampolina... Odpowiedz Link Zgłoś
lusje :)starszyzna...:) 06.09.04, 19:03 wiec co do postu Sary.. ja mam 23 wiec pewno mniej niz Ty ale nie ma co o lata tu sie spierac bo uwazam ze jestesmy rowne na tym forum i nie ma starszy,mlodszy itp itd... gratuluje checi przylaczenia sie do nas bo uwazam ze jezeli nie masz nikogo kto moze Ci pomoc w realu lepiej przylaczyc sie do kogos nawet wirtualnie!jak ja.. ja jestem sama ze soba i swoja choroba w realu!ciezko strasznie mi z tym ale radze sobie,forum mnie mobilizuje i po raz ostatni to pisze bo Dziewczyny to dobrze wiedza!!!!!!!prawda??:)!!! perfekcjonistek nie ma a to ze jestesmy ambitne to sie zgadzam stu procentowo!!! w sumie to i ja mogla bym zaczac juz swoja rodzine ale nie wiem czy zgodzicie sie z emna lecz najpierw powiedzialam sobie ze uporam sie ze soba potem moge sie uporac z jakims facetem...bo z nimi trzeba sie uporac mimo co:),a dopiero potem potem z dziecmi co na dzis dzien jest dla mnie zupelna abstrakcja!!! ok.tak czy owak...Sara chcesz napisz na gg. 1110606 moj numer jak by Ci sie nudzilo bo mi np sie czesto nudzi:) pozdrawiam i do jutrzejszego postu rano. dobranoc i pappapa trawic trzeba bo zyc trzeba!! L...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 20:02 no a dzisiaj już 11!!!!!!!!!!!!! dzień no i dzisiaj jesszcze udało mi się przeżyć dzień bez obżerania się no i od razu czyję się lepiej tak leciuteńka no a co do poprzednich postów no to widzę że ja tutaj chyba jestem najmłodsza no bo mam dopiero 17 latek no a już tak sobię marnuję życie no i życzę wszystkim dobrej nocy no a przedewszystkim wytrwałości trzymajcie się dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: kto zaczyna ze mna walke? 06.09.04, 20:41 nie udało się :-[ starałam się nie zwymiotować, właściwie wcale duzo nie zjadłam, ale wypiłam dwie herbaty. nie radzę sobie zupełnie z odtrąceniem. nerwy. płacz... tak mi strasznie przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 07.09.04, 07:47 saro! nie smuć się kochana tylko pamiętaj że od dzisiaj już wszystko ładnie trawisz!! jesteśmy po to żeby pomóc Ci się pozbierać... więc głowa do góry i pamiętaj że jesteś silna!! swoją drogą to ja dzisiaj pokutuje za obżarstwo (kasiulka jak ja Ci zazdroszczę tej lekkości), ciągle mi gardło wysycha i jestem potwornie ociężała:( a wczoraj to czułam się tak że wystarczyłoby się pochylić i zakasłać, nawet bym palców nie musiała wsadzać!! nigdy więcej, no!!!! z dobrych wiadomości to tyle że mam na koncie 16 dni! miłego dnia wszystkim!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: kto zaczyna ze mna walke? 07.09.04, 08:02 czesc, znów uciekam do swoich zajęć. wczorajsze smutki minęły. nie będę się łudzić ze jest łatwo. jest trudno jak cholera. okres, wzrost wagi, ocięzałość, facet, który chyba ma mnie za psychiczną... wszystko mi sie wczoraj skumulowało. ładny dzień. dużo słońca. odezwę się wieczorem. jeszcze raz dzięki za wsparcie. Odpowiedz Link Zgłoś
niki245 Re: kto zaczyna ze mna walke? 07.09.04, 08:39 cześć,ja też ciągle próbuje znaleźć sobie jakieś zajęcie żeby tylko zająć myśli i nie pamiętać o jedzeniu.próbuje nie wymiotować (napady mam tak co 2-3 dni,a to już duży postęp zważywszy na to że wcześniej były kilka razy dziennie),ale niestety nie potrafie zrezygnować z tabl.przezczyszczających.nie moge znieść uczucia że cały pokarm zalega mi długo w żołądku:(nie mam pojęcia co zrobić żeby normalnie się wypróżniać.jem codziennie siemię lniane,ale to nie skutkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CZARNA Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 13:23 alo Ale jestem cholera do tylu mam tyle postow do przeczytania ze chyba nie wyjde stad do rana Ogolnie nie wytrzymalam ibylo pare pogadanek z kibelkiem ale czuje sie calkiem niezle no i jutro znowu wyjezdzam do Tuircji tym razem ;( Ciagle trzymam za Was i siebie kcuki kochane :) Buziak i do suslyszenia w krotce :) Czarna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje nowe sily,nowy dzien! IP: *.upc-e.chello.nl 07.09.04, 09:17 dziewczyny moje drogie, ja wczoraj nie haftalam dzis tez nie bede i chocby sie skaly zesraly to nie ma mowy!!! jestem teraz zajeta zarabianiem kasiuty wiec wszystko ladnie pieknie sie uklada!!!kasa leci jest wesolo! najgorsze jak mam karte i ide na zakupy to nie czuje pieniadza i kupuje bzdey jak czeksy i inne pierdoly co normalnie bym pewno nie kupila za nic w swiecie!! wczoraj byl tu taki "problem" czlowieczy co mnie tak wkur... ze myslalam ze mu przysadze z kopa za minute albo juz serio chcialm go zjesc!!!ale przeszlo bo trzasnelam drzwiami i wyszlam z nory mojej!powiedzialam poprostu "basta"..:) trzymac sie trawic nie narzekac a bedzie dobrze!!! :* L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: nowe sily,nowy dzien! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 13:55 witam wszystkich slonecznie serdecznie:) no i jak trawiace koleznkai mam nadzieje ze wszystkie ladnie i czysto rozpoczely dzien i tak tez go skoncza, co nie? lusje sobie kasiorke zarabia, sara wlaczy ostro (wiem z autopsji na poczatku jest najtrudniej sie przelamac ale z kazdym dniem potem latwiej i lzej, zapewniam!!) jeszcze nie raz bedzie krysys ale wtedy pedz do kompa i pisz pisz amy pomozemy siostry prawda?:) a ja wolontariat odwalam, dzieciom pomagam i czuje ze rosne w sile jak mi sie kompetencje psychologiczne zwiekszaja:)) ale pierdziele sory, no ale to dlatego ze bardzo sie ciesze ze mam was, szczescie mnie rozpiera jak widze jak nasz watek jest na szczycie forum bo wtedy wiem ze piszecie, jestescie pomozecie!!! ciekawe jak tam czarna pewniejuz dotarla do polski a szyszka tez cos sie ostatnio nie odzywa.. piszcie co u was, przesylam wam troche mego dobrego humoru -fruuu:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: nowe sily,nowy dzien! IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 07.09.04, 14:31 odzywam się Ihasa, cały czas na bieżąco...może coś z tym forum nie tak?? wiecie, cudnie się pływało!! i jaki nastrój po tym dobry! i nowa bluzeczka i nowy sposób czesania się...ciekawe zjawisko z tym, że takie rzeczy tak genialnie poprawiają kobietom humor!! Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: nowe sily,nowy dzien! 07.09.04, 14:45 a ja pomalowałam włosy. w portfelu zostało mi 11 zł i muszę na tym przeżyć do piątku :-)) grzecznie jem. głównie nabiał i warzywa, bo trochę boję sie jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: nowe sily,nowy dzien! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 15:00 nie wiem o co chodzi ale mam wrazenie ze niektore listy albo nie dochodza albo z opoznieniem, luz raz lusje pisala o tym ale u mni gralo a teraz widze ze ostatnie texty szyszki sa u mnie z..poniedzialku..:) no ale najwazniejsze ze wszystko gra u was, jasne ze trzeba sie nagradzac, w koncu odwalamy kawal dobrej roboty i czasem nalezy nam sie cos od zycia:) ja za to zauwazylam ze odkad nie zygam 7dzien:) to twarz mi sie wysmuklila i zniknely te chomikowe obrzmiale slinianki i nawet podobam sie sobie:)) trawmy grzecznie kochane dziweczyny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: nowe sily,nowy dzien! 07.09.04, 15:34 to chyba zalezy jak masz ustawione wiadomosci, drzewko czy od najstarszego... Odpowiedz Link Zgłoś
wiola007 Re: kto zaczyna ze mna walke? 12.12.04, 15:28 Hej!! Ja ja ja też się dołańczam.Koniec z tym gównem.(sorki)Wiecie kiedyś byłam,już prawie zdrowa,ale pikuś rzucił mnie chłopak.No i kto chce niech walczy,ja też,ja też,ja też :)acha i bardzo przepraszam jeśli nie czytałam wszystkich postów,ale z tego co widzę mamy dużo sprzymierzenców.A mój e-mail: wiola00^@pf,pl.Fajnie,spoko że nas tyle jest,samemu się smutniej walczy.Jak to było: W kupie siła :D,Pozdrawiam,ściskam,całuję i co tam jeszcze sobie życzycie:) Odpowiedz Link Zgłoś
ewelka_s Re: kto zaczyna ze mna walke? 26.11.04, 15:15 widze, że wy już nieźle walczycie- ja wstałam dziś z myślą, że to właśnie ten dzień. może późno, ale i tak się przyłączam. im wcześniej, tym lepiej. już nie ma na co czekać!!! jestem z wami mail- ewelka_s@buziaczek.pl gg- 8723877 Odpowiedz Link Zgłoś
jaga311 Re: kto zaczyna ze mna walke? 07.09.04, 15:54 ja nigdy nie myślałam o bulimi to nocne wstawanie brałam za ??? nie wiem co. Nie wymiotuje, w ciągu dnia jem w normie, ale wystarczy że zasne i po 20 min jestem w kuchni i jem!!!! Jak mówiłam o tym lekarzom to mi zrobili badania na robaki ale niestety ich nie mam. Kazali mi brać leki moczopędne to schudne. Dziś umówiłam się z lekarzem ale jak mi on pomoże??????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: kto zaczyna ze mna walke? 07.09.04, 18:48 jesli sie nie przeczyszczasz to jest to jedzenie kompulsywne. właśnie pochłonęłam kolację. machinalnie chciałam pójśc ją zwrócić. normalnie jakby mi się mózg wyłączał... kuźwa. włażę na steper, żeby o tym nie myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje wieczorna te ta te:) IP: *.upc-e.chello.nl 07.09.04, 19:53 Goede Avond... (to z holenderskiego :)) co do postow to mi ginela a i owszem ale juz wiedzialam o co biega bo zawsze jak zagladalam na strone to czytalam wszystko a potem odpisywalam pod otwartym postem ktory byl zawsze pierwszy i dlatego one mi ginely,czy jakos tak. ja dzis w ciagu dnia wchlonelam wszystko!!!bez picu,jogurt z musli razy dwa,chipsy,loda,jakies glupoty ale kolacji nie.powiedzialam sobie "O nie!!!wiem co bedzie jak zjem a dziewczyny walcza i ja tez nie bede sie wyglupiac jesli wiem z emoge sie powstrzymac!!!" i poszlam do kompa:)..ale jestem silna jak silnik motorowki juz chyba! teraz green tea popijam co by mi sie lepiej trawily te swinstwa z dnia calego! bo jak w smietniku tam siedzi! Sara dobrze ze zaczelas i sie trzymasz!Ihasa Ty wiesz ,dzieki za wszystko bo ta akcja mnie wspiera jak nic innego,Szyszka - Terminatorze:)GRATULUJE!!!za wszystko gratuluje!!!,Kasiulka - wiek nie wazny ,wazne co w srodkujestes z nami i sie trzymasz!!!!Czarna - come back i pisz jak idzie a aj wiem ze bedzie dobrze z nami wszysktimi ,trzeba miec nadzieje i ja ja odzyskuje,seryjnie ja odzyskuje!!!!!!!!:) trawiata dziewuszki trawiata !!:) Boze jak trzymam za Nas kciuki to tylko ja wiem!z calej pary i nie moge juz mocniej......!!!!!!!!!!!!!!! pa L.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: wieczorna te ta te:) IP: *.lublin.mm.pl 07.09.04, 20:23 przetrwałam. wygarnęłam komu trzeba i ulżyło. chiałabym wytrzymać tydzień. w weekend zaczynam pracę, za dwa tygonie będę godzić dwa etaty i na pewno będzie mnie mniej na forum. ale jak pewnie same wiecie w takim młynie jest łatwiej. za kilka dni ide na badania lekarskie. martwię się, że będę miała złe wyniki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: wieczorna te ta te:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 20:58 lusje jak ty cos walniesz na forum to mi od razu usmiech na twarzy wykwita:)) ja wlasnie wrocilam z cwiczen i ledwo rekami ruszam po klawiaturze, masakra! dala w kosc szalona baba prowadzaca.. no sara jak bedziesz pracowac na dwa etaty to jest nadzieja ze nie bedziesz miala czasu na myslenie o jedzeniu i jak z bicza strzelil zleci tydzien a za nim dwa, trzy itd:)) ciekawe co u czarnej, mam nadzieje ze sie trzyma czysto i schludnie:) nie ma co sie smieciami w brzuchu praejmowac tylko je ladnie i skladnie trawic:)) milej nocy, zaraz zaryje pyszczydlem w ekran wiec ide spac i do jutra kochane dziewczynkki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje to jeszcze jeden!! >)i(< IP: *.upc-e.chello.nl 07.09.04, 21:21 jeszcze raz ja bo okropnie mi sie nudzi w domu,przeokropnie najgorzej jak moze sie nudzic!i chcialam isc do kina na jakis niemiecki film "Gegen die Wand" ale 9 euro bilet i mowie nie poczekam to cos sobie kupie a nie na film wydam,choc pewno i tak pojde jak nie dzis to jutro..:) niewazne zreszta ,co ja tu o filmie jak tu od o moje zycie chodzi!i Wasze tez! dobrze sara ze dalas rad e,ja naprawde dzis to zadlam chyba pol swiata i popilam Oceanemtyle tego bylo! zaczynam podchodzic do naszego problemu bardziej na luzie,tzn..wyniszcza mi umysl ciagla mysl o jedzeniu ale z drugiej strony mysle "jaka jestem tepa,ludzie maja takie problemy a ja sobie dupe zawracam pytaniem zjesc czy nie zjesc,rzygac czy nie...." puste i denne! zaczynam podchodzic do tego jako do czegos co jak sie chce to sie uda,bo wiem ze wczesniej zdarzalo sie ze chcialm i moglam przez jakis czas wytrzymac!... wiec podchodzcie do niej inaczej,jak do czegos co mozna szybko wyplenic jak chwasta i moze powrocic bo chwasty powracaja przeciez ale jak sie zastosuje dobry srodek zostanie wypleniona! zadna tam filozofia kazda z nas to wie tylko nie potrafi jej kurcze zastosowac! a ja spiewam teraz jak w operze..." trawiata tatatata tatatata ,trawiata tatatata! ide dobra...pa ugrzezlam na forum i nie moge wyjsc... pa L...:) Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara środa 08.09.04, 06:58 u mnie wszystko ok. boli mnie trochę brzuch, bo wczoraj zjadłam kilka śliwek suszonych (są dozwolone?)... będę się trzymała siostry. jestem z was i siebie bardzo dumna. pierwszy dzień z główki. będa następne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: środa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 09:23 sara wszystko jest dozwolone o ile nie zostanie zwrocone:)) oho czuje ze rymuje:))) no lusje zgzdzam sie z Toba, ja tez zaczynam sobie folgowac jesli chodzi o podchodzenie do problemu bulimii, nie wiem czy to nie za wczesnie takie "rozprezenie" nastapilo ale co tam, najwazniejsze ze ewoluujemy:) tzn juz nie mam mysli po jedzeniu zeby pedzic do kibla, juz nie fantazjuje co bymzjadla jak nikogo niebedzie w domu, jak na cos mam ochote to czasem to zjem a czasem nie i nie mam wyrzutow jak mi sie zdazy napchac:) tak wiec sara wiedz ze to napiecie poczatkowe minie, nie bedziesz sie za jakis czas zastanawiac czy mozna suszone sliwki tylko je po prostu zjesz! ciekawa jestem jak tam czarna, miala sie pojawic we wtorek na nie ma jej jeszcze? a moze to mi jej posty nieprzychodza? nie wiem w kazdym razie wszystkie pozdrawiam i usciskuje i czystego, pieknego trawiacego dnia zycze:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje pikny dzionek jak skowronek:) IP: *.upc-e.chello.nl 08.09.04, 10:19 Haloha moje drogie! Ihasa najpierw do Ciebie,racja z tym rozprezeniem!widze ze sie rozpreze jak sprezyna a potem bedzie wielkie ciastko i ooo pojdzie jak z bicza strzelil!ale nie ma to tamto ja jestem z Wami a my nie rzygamy!!!!nawet po ciastku 32564 kalorycznym! zgadza sie???!!!:) suszone sliwki to najlepsza rzecz,mimo ze maja troche kalorii ale wymiataja z organizmu caly syf jak tablety przeczyszczajace i sa naturalne,wiec jesc i sie cieszyc ze Bog stworzyl sliwki i potem ktos madry je zasuszyl:) tyle o sliwkach.. nastepny co chce dodac z rana to to ze dzis kolejna walka i juz mi lepiej bo nie mysle tak o zarciu,serio juz nie!podoba mi sie to bo odzyskuje jakas psychiczna norma..moze wkoncu!...i udaje mi sie myslez trzezwo nawet stojac przy lodowce! problem jest to jasne i nie da sie go tak z dnia na dzien wyplenic ze lba ale jak sie staramy to jest wazne a staramy sie chyba ,co laski??:) zycze milego dnia i pelnego brzucha a ja napisze jakies brednie kolejne po poludniowa pora! teraz lece kupowac!!!...(a podobno kupowanie to kolejna mania bulimiczek,gzies ktos madry napisal...hahahaha...) papa trawiata tata L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: pikny dzionek jak skowronek:) IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 08.09.04, 12:40 cześć!! wystarczyło że od wczoraj przed południem nie włączyłam komputera i już miałam TYLE do czytania. Fajnie!! dawno tu nie było tyle optymizmu! Boże, jaka ja jestem szczęśliwa że jakoś nam to idzie!!!! Hurra!! wreszcie coś wychodzi!! aż chce się żyć!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: pikny dzionek jak skowronek:) IP: *.lublin.mm.pl 08.09.04, 13:26 ach chce się szyszko żebyś wiedziała. u mnie siuper :) wzięłam ze sobą jabłko i grzankę i mnie nie ssało. w domu pustki... mam nadzieję, że w sklepie nie nawale i nie nakupuję żarła dla armii. oj, co ja piszę na bank nie nawalę! a jutro kupię sobie buty na obcasie. ha ha sarenka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: pikny dzionek jak skowronek:) IP: *.lublin.mm.pl 08.09.04, 14:08 lusje ja nie wiem co to za ciastko co ma 32 tyś kalorii i wolę nie wiedzieć ;-) jak mam ochote na słodkie to kupuje kisiel jabłkowy ze zbożami winiar. i styka. kiskis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: 80.51.243.* 08.09.04, 14:00 Cześć dziewczyny!czytam wasze posty i niedowierzam.jesteście na drodze do zdrowia!gratuluje!Ogarnia mnie w tej chwili zazdrosć....taka dziwna i w pozytywnym znaczeniu.ja też tak chce!ćhce zacząć normalnie żyć i nie myśleć ciągle o żarciu jak o chwili kulminacyjnej dnia...hehe teraz jestem sama w domu.mam jak zwykle złe myśli ale wasze słowa sprawiły że siedze tu a nie w lodówce...dziękuje wam za to.mam nadzieje ze zaraz ktos wróci do domu.buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lublin.mm.pl 08.09.04, 14:09 czytaj czytaj albo potańcz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.04, 11:27 witam wszystkich! ale ze mnie spioch...a pogoda na rowerek jak najbardziej. zaczynam walke. to bedzie moj pierwszy czysty dzien. juz tak dlugo dajecie sobie rade to czemu ja mam byc gorsza?;)))) pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 09.09.04, 12:20 witaj Alexia! życzę Ci żebyś jak najszybciej nabiła kilka czystych dni bo najtrudniej ruszyć z miejsca a potem będzie już coraz łatwiej!! serce rośnie jak tak dołączają do nas nowe dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 08.09.04, 15:40 wiecie, coś mnie zastanawia... na początku przez dłuższy czas wśród bardziej aktywnych z nas były jeszcze Asia i Kasiulka, ale jakoś się ostatnio nie odzywają... dziewczyny, jeśli to czytacie to dajcie znać o sobie bo skąd my mamy wiedzieć czyście się przypadkiem nie załamały?? chyba pójdę się przejść! tak ładnie! i spale kalorie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 16:25 hejaheja:) ale dzis pieknie i tez zaraz wychodze bo szkoda siedziec w domu a nawetr przez kompem:)) ups:) szyszka ja wlasnie chcialam pisac ze cos kasiulka sie nie odzywa, mam nadzieje ze to dlatego ze szkola sie jej zaczela i ma duzo zajec licze ze to jedyny powod! kasiulka natychmiast mi sie odzywac jesli to czytasz!!! lusje Ty figlarko ja tez dzis zjadlam "pieguski" ale potem wzruszylam ramionami i poszlam dalej robic swoje:) w zyciu bym nie przypuszczala ze moge miec takie reakcje po jedzeniu, zadnych wyrzutow sumienia, spogladania w lustro z dezaprobata, doly po slodyczach itp:) milcia Ty nam nie zazdrosc tylko sie przylaczaj!!! uwielbiam jak nasze posty wywoluja takie reakcje (tzn pozytywne wibration i nakrecanie do walki:) pamietajmy ze to my tworzymy to forum i ze prawie zawsze jest na szczycie nasz watek:)) ale fajowo, trzymajcie sie lasencje a sara iech tak dalej trzyma, trza gonic takie terminatory jk szyszka i czarna(niech tez sie w koncu odezwie:)! trawimy i usmiechamy sie do calego pieknego swiata:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje nareszcie oddycham!!! IP: *.upc-e.chello.nl 08.09.04, 16:36 Witam.. ja tylko na miasto na 54 godziny wyszlam a tu tyle do czytania ze nie wiem co..:) i gut bo lubie posty czytac Wasze jak nic innego,ogolnie ksiazek nie lubie,chyba ze jakies intersujace itp itd...ble ble ble.. kupilam ...spodnie,spodnice,4 koszulki,branzolety jakies ..nie pytajcie co nawet i nic do chapania!!!nawet juz mi sie nie chce i tak jak kiedys tez jadlam ciastko i odrazu dol bo zjadlam tak teraz nawet jak cos to luz bluz a w niebie same dziury..;)...co text:)!:):):) tak czy owak,dokladnie byla Asia i byla Kasiula i gdzie one???Czarna juz dzien nawala i ma wrocic tu z pieknym postanowieniem poprawy!!!! tez mi sie podoba jak ktos mowi ze go nasze posty "ciesza"!!o to chodzi aby odzyskac rownowage wewnetrzna czyli tak zwany balans!:) a ja z miacha i pierwsze co do kompa ,teraz tu sie przyssam jak najeta i nie odejde! ale nie ma to tamto trzeba poprzymierzac rzeczy czy pieknie leza! do wieczornego ostu! Szyszka ja nie wierze ze ty juz tyle!!!!!Co jestes master to jak nic innego..trzeba brac przyklad z Szyszki jak nic:)! pa L...:) Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: nareszcie oddycham!!! 08.09.04, 18:07 zjadłam pycha obiad a potem sie zagadałam i zapomniałam o stresie pełnego brzucha. do ciastek się nie zbliżam bo nie chcę nawalić, takim terminatorem jak wy to jeszcze nie jestem. ALE BĘDĘ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara raz jeszcze pytanie IP: *.lublin.mm.pl 08.09.04, 19:04 powiedzcie mi jedno kobitki, nie boicie się przytycia? mnie to paraliżuje wręcz... wiem, lusji luz blus... ale tak długo walczyłam żeby wglądać szczupło. świetnie że kolejny dzień udaje mi się nie zwracać... ale bardzo się boję, ze jak przytyję to wpadnę w mega dół a wtedy będzie mi wszystko jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje odpowiedz IP: *.upc-e.chello.nl 08.09.04, 19:21 czy ja boe sie przytyc???? nie boje sie juz.zdrowie jest dla mnie w tym momencie waznejsze imowie to z pelna swiadomoscia tego co chce powiedziec!mam gleboko w d... czy przytyje czy nie.huk walczylam tyle ale co mi z tego kiedy o maly wlos gardlo by mi poszlo czyinny narzad! mam to gdzies i wiem co mowie!:) teraz musze sie nauczyc tylko nie zwracac z przyzwyczajenia,bo to moj problem tylko teraz!mam gdzies psycholow itp itd..bo wiem ze mi nie pomoga ,nie otworze sie przed kims kto bedzie mnie poczal a sam czegos nie przezyl,tak jak ksiadz poucza o malzenstwie a g.... mze na ten temat wiedziec! wiec dpowiadajac na Twoje pytanie..mam to gleboko w powazaniu teraz!oczywiscie nie chce sie roztyc jak maciora...(ale se wrzucilam:)!) ale nie bede sie wiecej maltretowac napewno! to tyle w tym teamcie! pozdrawiam L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: odpowiedz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 20:09 wypraszam sobie, ja bede psychologiem:))) hihi wiem co masz na mysli mowiac o tych co siedza sobie w gabineciku przytulnymi kowaja glowami ze wiedza o co chodzi, ze rozumieja tragedie i tak z nami empatyzuja ze hej! niestety prawda jest taka ze DOBRYCH PSYCHOLOGOW jak na lekarstwo, widze kto konczy studia ze mna i mnie dreszcz przechodzi i zimny pot wystepuje:)ze oni "PAPIEREK" DOSTANA I DO LUDZi BRR,NO ALE TO STUDIA JAK KAZDE INNE NIESTETY I CZLOWIEK CZLOWIEKOWI NIE ROWNY.. no ale zrobilo sie nostalgicznie a nie tak mialo byc:) tak wiec odpowiadajac na pytanie sary ja nie przytylam! choc moze to za wczesnie na generalizowanie ale mam wrazenie ze jestem lzejsza bo sie woda w organizmie nie zbiera i mam wrazenie ze wrecz..schudlam:) fakt jest taki ze jak sie zyga to strasznie puchanie twarz i brzuch jest jak balon rozdety * zapewne znamy wszystkie:)) a wystarczy kilka dni tego nie robic i juz ja np zauwazam rosnice:) tak wiec mimo ze jem wiecej to nie zauwazam przyrostu wagi CALE SZCZESCIE:)) NO ALE JA CODZIENNIE JAKIS SPORT UPRAWIAM PLYWAM NA ROWERZE ALBO JAZDA KONNA WIEC MOZE DLTEGO NIE TYJE ALE TAK CZY SIAK NIE WARTO DLA paru kilo marnowac sobnie zdrowia jak juz jestes na dobrej drodze do zdrowienia! NAWET JAK SIE ZAZY DWA CZY TRZY TO POTEM JAK SIE JUZ JAKO TAKI BALANCE (cyt lusje:) OSIAGNIE TO MOZNA Z TYMI KG POWALCZYC ALE JUZ RACJONALNIE I ZDROWO NP REZYGNUJAC Z KOLACJI:) uff ale sie napocilam ze w trakcie mi sie duza litera wlaczyla sorki:) no ja juz sie nagadalam wiec ide sie wykadac i na miasto do jutra dziewczynki kochane p.s. ale lusje zaszalalas, gratuluje!:) jak to fajnie wydawac kaske na ciuchy a nie zarcie ktore i tak by w kiblu wyladowalo:)) ale jak na teraz to nie warto sobie tym glowy zawracac, naprawde sara! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.04, 03:31 hej! wlasnie trafilam na to forum. widze ze sie niezle trzymacie:) ja tez musze z tym skonczyc bo szkoda zycia zdrowia i nerwow. boje sie bo od pazdziernika zaczynam studia i bede mieszkac z chlopakiem ktory nie ma zielonego pojecia o mojej zmorze.....musze MUSZE! poradzic z tym sobie juz teraz bo zwariuje a naprawde brak mi sil i wiary. moze polecicie mi jakiegos dobreko psychologa w krakowie? Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: kto zaczyna ze mna walke? 09.09.04, 07:05 dzień dobry. brrry... zimny. wczoraj już nie miałam siły odpisywać. u mnie dobrze. jestem jednak za bardzo osłabiona żeby coś intensywnego trenować (kiedyś namiętnie rower i fitness). żeby całkiem nie zdziadzieć i nie roztyć się jak prosiak powróciłam do mojej dawnej miłości - jogi i medytacji. zamisat słowa "muszę" czesto sobie powtarzam "chcę" ;-) dobrego dnia dziewuszki. dzięki za posty jeśli wy się nie boicie przytyć to może i ja nie mam powodu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 08:10 hej dziewczynki mlodsze i strasze! jezu ale si ewczoraj najadlam a wieczor a tak bylo fajnie lekko itp a tu buch kebab walnelam bo ssanie straszne misie wlaczylo wieczorem:) no ale strawil sie ladnie i od dzis postanawiam nie jesc kolacji albo jakis owoc zamiast bo cos moze z tym tyciem na wyrost pisalam:)) zreszta niewazne,najwazniejsze ze dzis 9dzien czysty sie zaczal i juz jutri wkraczam w dwucyfrowe ale faaajnie!!:))) sara zazdroszcze Ci tej medytacji, ja wlasnie kupilam sobie ksiazke o buddyzmie i chce sie troche zaglebic a medytacja strasznie mnie ciagnie bo ja taka nadpobudliwa i jakies wyciszenie by sie przydalo, napiszesz od jakiego czasu sie tym zajmujesz?:) szyszka jak tam dwucyfrowe zycie w czystosci, czy cos zmienia ta magiczna liczba?:) aaa! zapomnialam przywitac sie z alexia (mam nadzieje ze dobrze napisalam?:) kochana nie ma sie co zastanawiac, przylaczaj sie do nas! jak widziesz potrzezba zdecydowanego kroku, powiedzenia NIE a potem juz leci! masz jeszcze do pazdziernika troche czasu, akurat te kilka tyg pocwiczysz silna wole i przeorganizujesz swoje zycie,nauczysz sie przetrwac kryzysy i rozpoznawac stany przed a do psychologa swoja droga:) niestety ja nie znam adresow ale wpisz na forym swoj watek i pewnie ktos odpisze uciekam, i zycze dobrego dnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 09.09.04, 08:53 witam wszystkie!! mam ukończone 18 dni, o ile dobrze liczę... jeszcze 2 dni i będe mówić :"to już kilkadziesiąt dni bez rzygania" (cha!-dobre) co do pytania sary: SZCZERZE mówiąc boje się przytyć. 2 dni temu się objadłam (i to obficie- typowy atak) i strawiłam a dzisiaj dopiero ośmieliłam się zważyć i stwierdziłam prawie kilo w górę. ale mam świadomość świętego spokoju z rzyganiem, zdrowe gardło (przynajmniej nie boli i nie mam chrypki) i myśl że MOGŁAM zapanować nad sobą (niewiarygodne! ja mam taki słaby charakter) i to jest najważniejsze, najwspanialsze a to głupie kilo i tak spadnie z powrotem, a jeśli nie to co, i tak tego nie widać, spodnie są luźne i dobre samopoczucie też. dzisiaj rano miałam apetyt ale myślałam o Was. Boże, gdyby nie to forum, to 100% rzygałabym dalej. Ihasa, gratuluje bo poważnie ruszyłaś z miejsca. Saro, fajnie że się zaklimatyzowałaś (jak to się pisze???). Lusje, dodajesz tyle humoru i kolorków temu forum że śmiało rzec można : bez Ciebie to nie byłoby to samo!! ale siem rozpisałam... ale taka jestem happy! zwłaszcza jak se przypomne te wieczory jeszcze 3 tygodnie temu! różnica kolosalna! moc uścisków dla wszystkich koleżanek, dla tych nie wymienionych wcześniej też!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Dzien Dobry moje zlote:) IP: *.upc-e.chello.nl 09.09.04, 09:20 jaki piekny poranek,juz na nogach wiec odrazu buch w komp uderzam i bede pisac..pisac..pisac......(no nie az tyle!bez przesady!) jak to dobrze jak samopoczucie sie czlowiekowi poprawia bez tej udreki,wczesniej nazywalam to zawsze "moja siostra-bulimia",myslalam ze bede z nia juz do konca mych dni,a moze i umre w meczarniach strasznych na lozku przykuta pasem w psychiatryku..taka byla moja opcja siebie na przyszle lata!a tu o klopsie!:),nie bedzie takiej opcji i Panie Janie na bananie,nie daj! dzieki Szyszka za mile slowa do Nas i do mnie:)wiecie ja czuje ze teraz moj dzien sklada sie z robienia czegos tam,zapewne bardzo interesujacego ale i oczywiscie w pierwszej trojce czynnosci jest pochod na forum i napisanie bzdur co przez noc np.sie we lbie skumulowaly. no Ihasa,nakupilam tych ciuchow od groma,szczerze powiem ze wydaje duzo na ciuchy i juz druga szafa zaczyna sie ostro zapychac...ale maniaczka jestem ,wkoncu po tym Uniwerku tu jak juz bede pania magister:)to planuje i to chyba moje najwieksze marzenie aby zrobic cos w kierunku mody,piekna sprawa jak dla mnie i wtedy zostaniecie moimi modelkami!:)ale figura ma byc jak nie modelki!!!!!:) slaby charakter???Szyszka,slaby charakter jest tylko w slabiej psychice i leniwej psychice!i tu sie musisz ze mna zgodzic!slabosc Nasza polega na tym ze jestesmy leniwe (i mowie to z pelna swiadomoscia!) aby zalaczyc w sobie lampke o nazwie "bede silna"..ja przynajmniej tak mialam zawsze!wiem ze moglam i moge i sama teraz Szyszka np.widzisz ze jak chcesz to mozesz i nawet w dwucyfrowki wpadasz juz,jej niedlugo 30 dni bedziesz miala i miecha juz:)!!!!HURAAAAAA!!!! ja nie wiem ile ja ale dobrze sie czuje,nie licze bo zagubilam sie w rachunkach a matura z maty byla 5 lat czy 4 temu wiec mzoe odpuszcze...wazne ze wiem ze nie leci mi .. teraz szybkie przygotowania do ogladania filmow i leze na kanapie przez caly dzion! buzka Gwiazdy moje forumowe!:)i wiecie nie bede wymieniac po koleji ale cenie Was w tym momencie najbardziej za caloksztalt i wewnetrzna sile a nie slaby charakter ktorego juz nie mamy!!!!!!!!!!!!!!!! pa L...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.eltronik.net.pl 09.09.04, 13:48 dziękuje Ihasa!masz racje czas przyłączyć sie do was.dziś zjadłam normalne sniadanie i jestem szcześliwa.jestem sama w domu i pełno tu słodyczy i żarcia.Wiem ze moge to zjeśc ale przecież nie chce....heheh.powtarzam sobie ze nie mam żadnej bulimi,ze to mnie nie dotyczy,że nie grzesze jedząc i tak jest łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.04, 12:33 witam wszystkich! jak zwykle dospalam do 11 ale zdazylam juz byc na rowerku. przyznam sie szczerze ze od dawna tego nie robilam, len ze mnie i tyle. ale najpieknejsze jest to ze od dzis zaczynam z wami walke o normalnosc. dzis bedzie moj pierwszy czysty dzien i tak ma byc! na pewno jeszcze zagladne w razie jakiejs zalamki ale jestem dobrej mysli:)dajecie sobie rade to czemu mam byc gorsza? ;))) pozdrawiam i zycze kolejnych wygranych dni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lublin.mm.pl 09.09.04, 13:32 idzie mi dobrze. powiedziałam dzis komuś o mojej chorobie. właściwie tej osoby nie ma już w moim życiu ale pomyślałam, że może to jej trochę wyjaśni moje reakcje. idę do przodu. z uśmiechem. co do medytacji to efekt zainteresowania jogą. zapalam świeczkę i oddycham nosem: wdech wypinam brzuch jak w piątymn miesiącu ciąży - wydech wciągam brzuch jak u głodnego etiopczyka. ciąża - etiopczyk. i tak na zmianę. to bardzo uspokaja. skupiam się na oddechu i wyczuwam ciało. nic trudnego. a jak się dotleniam ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje :) IP: *.upc-e.chello.nl 09.09.04, 13:59 ciaza..etiopczyk:):):0..hahahaha fajnie powiedziane!:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: :) IP: *.lublin.mm.pl 09.09.04, 14:04 a i zapomniałam! alexia trzymam kciuki!!! początki są bardzo trudne. ja już 3 dzień "z palcem w nosie" chciałoby się rzec ;-)) damy radę sarenka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 17:05 sara dobrze ze z palcem w nosie a nie w gardle:))niezle sie usmialam z tego porownania ciaza-etiopczyk, dobre i bardzo obrazowe poprobuje:) ja wlasnie z basenu wrocilam i moze troche tego kebaba mi splynelo:)) milcia trzymaj sie z nami a bedzie dobrze, grunt to miec wsparcie i poparcie w trudniejszych momentach:) niepokoi mnie milczenie innych lasek, odezwijcie sie jesli czytacie bo im wiecej nas tym weselej! ok, koncze i posylam trawiace pozdrowienia:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: :) IP: *.lublin.mm.pl 09.09.04, 20:00 u mnie nadal dobrze. byłam u siostry na obiedzie i wino było. mam full roboty. ale DOBRZE JEST. (dzień trzeci) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia Re: :) IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.04, 00:18 no i moge isc spac z czystym sumieniem:) pozdrowka:) ps to musi byc proste. trzeba sobie tylko przypomniec jak wygladalo zycie przed ta beznadzieja. przeciez kazda z nas byla czysta, tylko troszke sie w glowkach poprzestawialo;) dziwnie to brzmi ale taka prawda. slyszalam o teorii ze duzy wplyw na to ma ogladanie tv. nie dajmy sie opanowac przez mass media i inne cholery ktore wpuscily nas w ten kanal!!! dobrej nocki zycze i nastepnego czystego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: kto zaczyna ze mna walke? 10.09.04, 07:24 cześć laski ;-)) wczoraj w ramach nagrody za dobre dni kupiłam sobie bluzkę (chciałam buty ale nie było ;-)) zdam relację wieczorem. dziś pierwszy dzień pracy. z wrażenia spałam tylko 3 godziny i już o 5 rano gotowałam obiad dla rodziny. nie czuję jak rymuję, hej! dobrego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 10.09.04, 07:54 witajcie w piątek o poranku! jest O.K, na razie ani nie wymiotuje ani się nie przeżeram, za to dużo człapie po mieście i dziś też się wybieram. miłego dnia :) acha, mam już 19 pełnych dni!! i niech mi ktoś teraz powie że nie może lub że się nie udaje!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.upc-e.chello.nl 10.09.04, 08:57 a ja nie wie co ze mna zagubilam sie gdzies wczoraj w tramwajach i nie dojechalam do domu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Keliss Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 09:04 Dziewczyny, czytam Was od jakiegoś tygodnia...i również próbuję coś ze sobą zrobić...Walczę z bulimią od ponad roku. Gdy wpadłam w to bagno bylam już dojrzałą kobietką...tłumaczyłam sobie to silnymi przeżyciami - niestety związanymi z facetami i niepowodzeniami w pracy. Ale to nieważne...moja sytuacja jest jeszcze gorsza niż przed rokiem ale wiem, że przyczyną moich kolejnych załamań jest w głównej mierze problem z odżywianiem. Nie będę opisywać jak to u mnie przebiega...dokładnie tak jak u Was...głodówki, obżarstwo, wymiotowanie...i tak w kółko! Jestem wykończona!!! Udało mi się ostatnio wytrzymać 3 dni, ale potem znowu - wystarczy, że ktoś się do mnie odezwie nieprzychylnie i od razu wynagradzam to sobie jedzeniem, a jak już zaczynam jeść to...no i wiecie już co dalej. Dobrze, że jesteście tu na tym forum, nie sądziłam, że tyle NAS jest! Oczywiście niedobrze, że macie taki problem...ale uda Nam się, ja w to wierzę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 10.09.04, 09:21 lusje, skarbie, co Ty miałaś na myśli?? Keliss, widzisz że dałaś rade 3 dni a teraz spróbuj od nowa, wiesz że u mnie każde nieprzychylne słowo też powoduje reakcje: "a zjem se coś dla pociechy" (tak przy okazji, dotyczy to także złych słów z forum), ale znasz nasze hasło: TRAWIĆ! zobaczysz, jak kilka razy strawisz to całe żarło, to przed kolejnymi objadaniami 3 razy się zastanowisz :) zawsze możesz o swoich niepowodzeniach tu napisać i zobaczysz że zaraz odezwą się głosy wsparcia i zrozumienia! ja tak miałam: trzymałam się kilka dni i nagle NIAM NIAM NIAM... i wypisałam się tu i przeczytałam odpowiedzi i poczułam się lepiej i nie zwymiotowałam. nie wierzyłam w takie wspieranie się, ale teraz wiem jaka w tym tkwi siła!! byle próbować... nie zniechęcać się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Keliss Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 09:26 Dzięki Szyszka..no więc trawię...po raz setny albo tysięczny postanawiam, że wszystko strawię i nic nie wyląduję "górną droga" w kiblu...Dam znać za jakiś czas jak mi się udaje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara odmeldowuję się IP: *.lublin.mm.pl 10.09.04, 10:25 ...trochę stresów dziś mam ale nie nawalę. byle do wieczora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 10:25 witam w zimny piatek:) Keliss super ze sie odwazylas, ja tez wiele razy zaczynalam i konczylam i przysiegalam sobie itp ale teraz jak jest taka mocna obstawa w postaci innych lasek to naprawde jest latwiej!! jeju chyba napisze prace magisterska ze wzajemnej pomocy w necie, bo to kurde dziala!!! lusje co sie stalo w tych tramwajach? zabrzmialo comajmniej dziwnie:) sara widze super sie trzyma i nie ma jak to sobie kupic nagrode za dobre zachowanie:) wiecie ze nieswiadomie uzywacie mechanizmow nagradzania ktorego ucza ludzi na terapiach radzenia sobie w sytuacjach trudnych czy ze stresem:) ja dzis dziesiaty dzien i wkracam w dwucyfrowe wiec..ide sobie kupic new spodnie:))) caluski dla waz dziewczyny a szyszka to juz nie do pobicia jest suuuper!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: 81.210.32.* 10.09.04, 10:42 o kurcze!!słychać tu o samych sukcesach.szyszka gratulacje!!może ja też kiedyś powiem ze wytrzymałam 19 dni.narazie wszystko na dobrej drodze.w październiku wyjeżdzam na studia i nie będe miała kompa.nie wiem jak wytrzymam i jak poradze sobie bez was:( w weekendy będe odwiedzac najsilniejsze kobiety na świecie czyli WAS!!!!!!a tak wogóle to zajebisty dzień sie zapowiada no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lublin.mm.pl 10.09.04, 10:56 no :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 10.09.04, 11:44 milcia!! nie "może" tylko na pewno i nie "kiedyś" tylko za 19 dni :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje zara zara:) IP: *.upc-e.chello.nl 10.09.04, 11:45 ja w miedzyczasie sprostuje moj post ale to potem bo teraz I'm busy..kurcze no:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: 81.210.32.* 11.09.04, 12:24 dzięki szyszka nawet nie wiesz jak duzo znaczą dla mnie te słowa.masz racje.dziś już 2 dzień idzie mi wspaniale Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje cos sensowniejszego IP: *.upc-e.chello.nl 10.09.04, 12:34 moje Drogie... juz jestem z Wami calymi moimi silami.podoba mi sie to ze mamy taka publike:) ktora uczestniczy w zmaganiach silaczy czyli nas z okregu Polski:)..pieknie.. z tym tramwajem to sie pogubilam ale trafilam do domu nareszcie po wysilkach...:) gdzies przeczytalam tu na forum o zajadaniu problemow,glupi pretekst i zarcie odrazu...skad ja to znam???!!!ale juz nie!skonczylo sie babce sranie i teraz jest ok i trawie jak potrzeba choc duzo do trawienia!!ale trawie!!!! pomyslalam ze chyba chce byc chuda!nie wiem ale chce byc chuda co jest sprzeczne z tym co pisalam wczesniej bo pisalam ze nie obchodzi mnie czy przytyje czy nie...ale chyba jednak nie moge myslec w ten sposob!warto jednak zwrocic uwage na to jak sie wyglada!i ja postaram sie zdrowym sposobem dojsc do tego co chce osiagnac ,mowiac postaram sie mam na mysli droge przez normalne trawienie i normalny styl zycia i bycia i jedzenia! co tu pisac wiecej??? witam nowe dziewczyny a i owszem!milo ze jednak sie przylaczacie i piszecie cos sensownego a nie slowa krytyki itp..:)dobrze bedzie jezeli sie chce to sie da rade a Szyszka powtarzam po raz milion osiemset szesdziesiaty trzeci jest tego najlepszym rzykladem!juz 9 dni ma dwucyfrowe a jutro zastapi 1 z przodu ,2..:) GRATULUJE!!!! ja tez jakos pre na przod i chce jeszcze jedno dodac.wiem ze trudno zaczac jak wspomniala chyba Ihasa juz do nowych Nas tu obecnych.najgorszy poczatek i moze nawet przybedzie kilo czy dwa bo sie je normalnie i nie belta ale kilo to kropla w morzu wszystkiego i warto je poswiecic,nawet 5 czy 10 dla zachowania rownowagi i dla wyjscia z matni! pozdrawiam! L...:) la trawienie z samego rana do samego wieczora! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Keliss veni, vidi...będzie vici... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 13:02 No wlaśnie, ja też chcę schudnąć ale w normalny sposób, przez racjonalną dietę...dietę w znaczeniu sposóbu odżywiania a nie ograniczania się do jogurtu i jabłka na dzień. Trochę brakuje mi sprecyzowanej motywacji, konkretnego celu - wiecie w czym rzecz...Kiedyś odchudzalam się głównie ze wstydu, że komuś (głównie facetom) może być nie w smak patrzeć na moją grubą pupę. Nie mam wielkiej nadwagi ale z tak 5 kilo mniej by mnie satysfakcjonowało. To tak niewiele i nie raz już mi się udało je zrzucić, po czym po 2 tygodniach wracałam do "swojego" nadmiaru. Ale taraz musi być inaczej. Wiem, że to co piszę, to banały ale muszę się przed kimś wygadać. To taka moja deklaracja przed Wami - liczę, że to mnie jakoś zmotywuje, że uda mi się przede wszystkim wygonić z siebie tego potwora, który każe mi bezwiednie wrzucać i wyrzucać z siebie nadmiar jedzenia...Dzięki jeszcze raz że jesteście i cieszę się, że zdecydowałam się tu pisać - to działa! więc zachęcam również wszystkie inne dziewczyny, które kryją w sobie tą paskudną tajemnicę - piszcie, będzie wam lepiej, może łatwiej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka re: kto zaczyna ze mną walkę IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 10.09.04, 13:14 a teraz coś wyjątkowo durnego... wyobrażacie sobie czasami bulimie w jakiejś konkretnej postaci? :) ja czasami tak. dla mnie to takie małe czarne zwierzątko, kudłate, które zawsze za mną pełza jak ide po ulicy, jak siedze w domu to ono siedzi gdzieś w kącie i cały czas patrzy i tylko czeka żeby zaatakować. i śmieje się ze mnie kiedy myślę że jakoś się z tym uporam. ale ja mu jeszcze zagram na nosie!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje zobrazowanie bulimii IP: *.upc-e.chello.nl 10.09.04, 13:26 nie,a u mnie to ona sie pojawia jakos cos co mi siedzi na grzbiecie,na szyji albo kolo brzucha...ale durne! siedzi takie cos,to dla mnie jakas masa ,nie umiem opisac nawet "jej"... ale Szyszka,jaka bulimia???czy to sie nas tyczy???:) juz nie!!!mam nadzieje! Kellis ,do Ciebie troche napisze bo nowa jestes i jeszcze w sumie Cie nie znam a reszte to jak lyse konie:).. wiec wypisuj sie latwiej to prawda!!!mi np latwiej!i uwierz pomaga jezeli masz popisac cos nawet durnowatego ,zrob to!napisz o czyms co Cie dzis ucieszylo,podziel sie tym,co zesmucila...napisz co chcesz!nawet o piesku co zrobil kupke pod oknem! jakbys nie zauwazyla ja pisze takie brednie z eaz strach,lepsze to na forum dla polmozgow niz na to,ale dziewczyny maja dla mnie akceptacje ,i nawet jak napsiza z enie(choc nie pisza) to ja wiem ze tak!:)no zobacz sama moje posty,brednia na bredni!:) pozdrawiam L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Keliss do stałych bywalczyń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 14:51 No dzięki za ciepłe przyjęcie - lusje, szyszka :) Ja tez trzymam za was kciuki choc z was to już weteranki - marzę o chwili kiedy powiem sobie ze wytrzymalam choc pare dni. Będę pisać...Śmigne dzis piechotka z pracy do domu - zawsze to jakies zdrowsze wypelnienie czasu. Czeka mnie dosc stresujący wieczór, bo jutro pracuję i musze co nieco przygotować. Jutro będzie jeszcze gorzej, no ale nikt nie mówił, że będzie łatwo.Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: do stałych bywalczyń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 19:24 keliss nie musisz marzyc wiem ze z nami uda Ci sie wytrzymac nie tylk pare dni ale tyle ze juz przestaniesz je liczyc:)! tego zycze:) a propos liczenia to ja mam 10 i duma mnie rozpiera za nas wszystkie jak nam sie udaje i ze kurde nie bylo to takie trudne!!! nie wiem jak wytlumaczyc ta sile jaka mi dajecie ale to wrecz mistyczne i juz nawet nie mysle o jedzeniu w kayegoriach "co sobie zjem jak wszystky pojda"juz NIE CHCE MI SIE najadac do upadlego (tak bylo na poczatku nie ma co ukrywac)po prostu jem sobie 4posilki dziennie i luz bluz:)) poczytlam pare innych postow na naszym forum i niedobrze mi sie zrobilo jak durne listy pisz niktore laski.. wiem ze sa zaslepione choroba i nie widza zla ktore sobie (i niezadko innym) wyrzadzaja..ale po prostu rece opadaja.. dobrze ze juz na szczescie wyniosly sie te krytykantki od nas:) no ale ni emialysmy o nich pisac, sorki:) tak wiec mam nadzieje ze wszystkie przebrnelysmy zwyciesko przez kolejny dzien i nasze nowe kolezanki (i nie tylko nowe ale i stare wygi:)) tez daly rade:0 ! TRAWIMY SIOSTRY NIEPRZERWANIE!!!:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: do stałych bywalczyń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 19:34 sorry że nie bylo mnie tak długo na ale szkoła i inne obowiązki no i jakoś tak wyszło no ale 15 dni mam na koncie no i jest nieżle no i właśnie chyba muszę iść zjeść kolację bo bardzo już jestem głodna no ale oczywiście jedzenie w rozsądnych ilościach no i trzymam oczywiści za was kciuki uda nam się Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: do stałych bywalczyń 10.09.04, 19:50 ---TELEGRAM--- alem skonana STOP właśnie wróciłam z roboty STOP czwarty dzień minął STOP spox STOP wasza sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: do stałych bywalczyń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 19:55 to bardzo miło że się tak o mnie martwiłyści no a u mnie akurat wszystko działo sie bardz dobrze no i widzę jeszcze że na forum coraz więcej nowych ludzi którzy też chcą razem z nami walczyć gdy tak czytam wasze posty których jest mnóstwo widzę że nie znamy już takiego czegoś jak załamka wszystkim idzie coraz lepiej no a nawet jak nam się przydaży jakiś dzień załamki no i trochę za dużo zjamy to już się tak tym nie przejmujemy już nie panikujemy z powody brzucha wielkiego jak balon no i przedewszystkim nie spędzamy już tak dużo czasu w ubikacji no i tak trzymać moje internetowe siostrzyczki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka taka sobie wstawka IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 10.09.04, 20:14 kasiulka, fajnie że jesteś :) gratuluje wszytkim tych dni które mają na koncie!! Lusje, u Ciebie to ile już? wiecie co dziś zjadłam? magnum! w czekoladzie z migdałami! 300 kcal! i wiecie co? i nic! i to jest właśnie najlepsze :)))) a forum jest magiczne! ja wiem że bez naszych chęci to nic by nie dało, ale chęci bez forum też okazały się na nic w moim przypadku. bo bliskich czasami wolimy nie obciążąć, a przed samym sobą człowiek zawsze się usprawiedliwi. a teraz mówię do żywych ludzi którzy jakoś reagują, a to coś dużo więcej niż na przykład tylko wpisywanie do kalendarzyka kiedy się udało a kiedy nie!! nyo, życzę wielu sukcesów. największe wyrazy szacunku dla tych którym wciąż się nie udaje wystartować ale się nie załamują i podejmują nowe próby!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mycha Re: taka sobie wstawka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 21:23 Witajcie. Czy ja też mogę się przyłączyć? Sama nie daje rady. Bardzo sie boję. Nie mam nikogo z kim mogłabym o tym porozmawiać. Nie jest ze mna źle, nie wymiotuję codziennie, ale te ataki obżarstwa mnie przerażają, jestem jak w transie. Pożeram to jedzenie jak jakies głodne dziecko Z Etiopii. Powiedziałam o tym mamie, potraktowała to jednak w ten sposób, że to moja wina bo nie potrafie się opanowac. Powiedziałam że potrzebuje pomocy, to jak cos zjadłam krzyczała na mnie żebym sie nie obżerała itp. Schudłam 13 kilo, potem przytyłam, ale nie aż tak dużo (podobno lepiej bo wszyscy mi mówią że sie strasznie wtedy postarzałam) i chyba od tego sie zaczęło. W domu siostra na dzieńdobry wołała do mnie - Cześc gruba. Cokolwiek jadłam słodkiego słyszałam w domu teksty - Znowu jesz? W dzrzwiach sie nie będziesz miescić. Zaznaczam że ważyłam najwiecej 68,5 kilo przy wzroście 168cm. Troche za dużo. Teraz ważę 59 kilo i ciągle słyszę - Ty znowu jesz?Przecież miałaś sie dochudzać. Mój chłopak jakos mnie podtrzymywał ale teraz wyjechał do innego miasta do pracy. Siedzę sama i oczywiscie ataki są coraz częstsze. Co z tego że ja wiem że to nie jest dobre. Po prostu nie moge znieśc mysli że to żarcie jest we mnie i tam sie odkłada. Próbowałam później o tym rozmawiać z przyjaciółką, ale nie zrozumiała mnie za bardzo. Strasznie sie boję. Nie chcę w to wpaść na całego. Chcę poczuc się ładna i być zadowolona z siebie takiej jaka jestem, ale nie wiem jak to zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje bzdurexy part one IP: *.upc-e.chello.nl 11.09.04, 01:47 Siostry moje drogie! jestem juz bo cos ostatnio sie pogubilam sama z soba ..ale trawilam:) a dzis zjadlam...Boze...nawet sie boje policzyc kcal albo cos ,mam to oczywiscie gleboko w powazaniu ale chyba byla juz 22 a ja jeszcze czekse mielilam a potem jeszcze ciastko ,sory dwa,takie z czeksa oblane i popilam cola ale juz light:)i bylo mi nie smacznie i czulam ze brzuch mi zaraz sie porwie w strzepa ale mowie ö nie!!!niech sie rwie jak zarloas to cierp!!!" powiem ze bylo mi bardzo na reke aby isc do klopa i sie nachylic...ale po jaki kut mi to??no po jaki???:) Szyszka a zebym ja wiedziala ile to ja mam na koncie...nie mam pojecia,moze z 5 teraz bo przeciez przerwalam wczesniej lancuszek zycia i poszlam w klop sie splukac z raz,no chyba wlasnie z 5 dni temu a tak to jak by nie te dwa spawy to byla bym z 19 jak Ty,a nie sory juz 20 bo po polnocy dawno! wazne ze sie trzymam i nawet jeden maly spawik nie spowodowal ze padlam jak kawka w truskawki tylko sie wzielam i mimo ze zre ,a nie jem ,i tak jak nasz nowa forumowiczka powiedziala ,jak etipoczyk..jak by mnie dopuscili do gara po glodowce na Saharze.jak rano sie obudzilam to juz morda mi sie krecila,straszne jest jeszcze t ze kupuje jednak pokryjaku zarlo inieraz spuszczam w klopie a kupuje bo lubie kupywac!alem durna jak nic innego,jak drewno i pustaki i skrzynka z woda gazowana!!! a dzis to rocznica jeszcze atakow na WTC wiec trzeba sie zadumac na moment a nie martwic o zarcie!!! no jedyna rzecz i jeden moj problem na dzis to jak powstrzymac sie od zarcia jak oszalala i chyba na lodowie zamontuje poprostu klode z napisem neonowym "STOP,WSTEP SUROWO WZBRONIONY!!!" ale powiem ze da mi to nic ,bo oni i tak nie zakumaja o co chodzi a kartke pewno na drugi dzien bym zdjela wiec...sliwki w occie z tego wszystkiego! aha jeszcze to ze oczywiscie nowa Kolezanko przylacz sie do akcji pod patronatem Ministra Zdrowie i Edukacji Spolecznej - Ihasy:) zycze zdrowego myslenia bo tylko tego potrzeba,bo ja przecie zrem jak nawet nie chce mi sie i wrecz jestem pelna jak banka,ale musze ruszac paszcza! zanudzam... dobranoc Wam TRAWIENIE LEPSZE NIZ JEDZENIE!(to brzmi jak hymn anorektyczek..nie wyszlo wiec ) poprostu trawic no!:) L..:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) A może czas zająć się tym, jak należy się tym zają IP: *.icpnet.pl 11.09.04, 02:28 Wiem z własnego doświadczenia, że postanowienia skończenia z tym starczają na dłużej lub krócej, ale nie na zawsze. W tym tygodniu postanowiłam, że koniec z bezefetywnymi próbami i rozpoczęłam terapię u kobiety, która zajmuje się zabużeniam łaknienia od 20 lat. Myślę, że to warunek, żeby przestać rzygać, trzeba zacząć od żródła problemu. Zarówno Wam, jak i sobie życzę wygrania tej walki, wierzę, że w końcu musi się udać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia przemyslonka nocnego marka;) IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.04, 03:42 i tak minal drugi piekny sloneczny - rzeczywiscie jak i w przenosni - dzionek. duma rozpiera mnie nie tylko z powodu tych dwu dni bo bywaly i kilkudniowe przerwy ale nigdy jak bylam w domu! wreszcie sobie uswiadamiam ile wspanialego wolnego czasu ktory mozna wykorzystac i zapelnic na tysiac roznych sposobow przepadlo bezpowrotnie. zreszta po co ja to wypisuje bo same o tym wiecie. nawet cieszy mnie mysl ze wreszcie zaczna mi rosnac zdrowe, nie lamiace sie w polowie pazurki, wlosy zablysna dawnym blaskiem i takie tam szmery bajery ale bzduruje bez opamietania a nie jestem nawet pijana zeby sie usprawiedliwic;)))))) heh... wlasciwie nie o tym mialam pisac. do przemyslen sklonily mnie raczej dzisiaj przeczytane inne watki na tym forum. przerazily mnie laseczki ktore moze nawet o tym nie wiedzac same pchaja sie w to bagno! pytania o tussipect czy sposoby na diety 300kcal czy nawet w stylu - jak rzygac (?!) wrecz prosza sie o jakis odzew. chodzi mi o to ze wlasciwie kazdy wie na cos niecos o tych chorobach ale czasem to za malo. nie mowie znow o jakiejs wielkiej akcji ale tylko o lepszym informowaniu spoleczenstwa o ano i buli. kazdemu przeciez wyszloby to na dobre. nie uwazacie? a moze jestem zbyt spiaca i pisze od rzeczy... do jutra drogie panie:) kolejnego slonecznego dnia!!! a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Re: przemyslonka nocnego marka;) IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 11.09.04, 10:37 dzień dobry wszystkim! najpierw powitanie: witaj Mycha i czuj się w naszym wątku jak u siebie w domu. teraz się pochwalę: 20 dni! teraz dobra wiadomość: kilo które przytyłam po obżarstwie kilka dni temu już gdzieś przepadło! czyli nie opłaca się wymiotować :) sprostowanie i przypomnienie i zaznaczenie dla co poniektórych: MY WIEMY że lekarz jest potrzebny, korzystamy z tej wiedzy i nie trzeba nam ciągle o tym przypominać w tonie: "moje małe smerfy, źle robicie, ja wiem lepiej" miłego dnia i pisać tu, bo ja uwielbiam czytać posty, i trawić, bo uwielbiam jak Wam się udaje :) buziaki!! Lusje, pisz, pisz, to Twoje posty rozbrajają O__0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Szyszeczko Ty moja:)! IP: *.upc-e.chello.nl 11.09.04, 11:06 no jej witam z rana jak smietana! ale mi sie milo zrobilo jak Szyszka napisala o tych moich postach bo ja juz mysle..jej to forum powinno wspierac itp...tzn nasze wypociny i nasze sukcesy a ja takie bzdury ,takie kocopoly od rana do wieczora ale widze ze to milo chyba ze wiecznie tez sie nie wypisuje spraw typu..." ...zjadlam kawalek ciasta i sie boje i nie weim co zrobic i o malo nie dostalam ataku serca..."..z calym szacunkiem dla kolezanki ,ktora to napisala ale czy warto wogole poruszac taka blahostke tu?!i co ze sernik,i co z tego..moze nawet mogl by byc nawet super kaloryczny ale zjadlas bo chcialas..kazdy musi kontrolowac iodpowiadac za swoje czyny,a jak cos robi juz to robi bo tak chce! ale co ja tu na powaznie kiedy trzeba troche rozladowac napiecie dnia dzisiejszego! o tym lekarzu...kurcze...niech Papa Smerf mi jeszcze powie ze mam wycierac pupe po wyjsciu z toalety bo ja tego nie wiem,a to ze sie o malo co nie zadlawilam swoim spawem to inna bajka.opamietalam sie i juz ktorys tam dzien z koleji (przyjmijmy wersje ze szosty) jest czysto i klawo jak cholera! wczoraj szalik mi sie wkrecil w kolo od roweru i wyrznelam rowerem na sciezce rowerowej..ale klapa...:)..zaczelam go naprawiac na chodniku i bylam cala w smarze,oczywiscie nie naprawilam ido domu pieszkom poszlam taka brudna..bylam atrakcja.... jak sie potem spojrzalam w lustro to identycznie wygladalam jak po belcie tylko w smarze!..ale to ta od rzeczy... lece teraz gdzies ,wydac cos kasy bo jak to moze cos zostac w portfelu..:) aha jak byscie sie wybieraly na film "the Bourne Supremancy" to lepiej poczekajcie jak bedzie na kasetach bo wydalam 9 euro za bilet a taka klapsa jak gruszka klapsa jest! pozdr. buzk. do zoba.:) Wasza trawiaca nieprzemeczenie... L. p.s.aha ja nei wiem ale nasze brzuchy chyba mysla ze Al-kaida je zaatakowala bo jak u Ciebie Szyszka 20 dni trawi i juz pewno nie wie co sie dzieje bo nic nie pawianuje sie:)..a dzis 11.09. wiec pewno przczuwaja atak!!!oby nie!!! trawiaca L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: przemyslonka nocnego marka;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 11:54 eh smutno mi dzis bardzo choc trawie jak trzeba i nie objadam sie i w ogole somatycznie jest ok ale psyche siada.. taki melancholijny nastroj i smutek mnie ogarnia ze hej.. ciesze sie jak Wy sie laski cieszycie i tak ladnie trawicie i ze nowe dolaczaja ale buu dzis nie napise nic konstrultywnego bo mi zle i lepiej koncze niz mam innych dolowac.. spoko nie pojde do lodowy tylko na spacer:) eh ci faceci, wampiry energetyczne.. dobrego dzionka i trawiata:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia Re: przemyslonka nocnego marka;) IP: 81.210.32.* 11.09.04, 12:43 Ihasa no co ty!!tylko sie nie poddawaj!to byłoby najgorsze.pamiętaj ze zawsze po tych złych dniach przychodzą te dobre na które warto czekać.starsi ludzie mówią ze po każdek burzy wschodzi słońce.w Twoim przypadku też tak będzie.zobaczysz.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka szyszkum szyszkum IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 11.09.04, 12:45 Milcia, suuuuuuuuper!! Ihasa, szeroki uśmiech O__________________________________O Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: szyszkum szyszkum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 13:30 hej Slonka Jakos daje rade ale ciezko oj ciezko Mam tyle zaleglosci w czytaniue posotow ze nie wiem od czego zczac A najgorsze jest to ze jutro znowu wyjezdzam buziaki czarna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: szyszkum szyszkum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 13:51 milcia dzieki, nie zamierzam sie poddawac co to to nie ale dobija mnie ze porocz walki ze soba trzeba codziennie walczyc z innymi ludzmi.. jestem juz na tyle silna ze stres nie wywola u mnie reakcji "lodowkowej":) to na pewno ale dziekuje za wsparcie!!! kochane jestescie laski mimo ze faceci sie nie zmieniaja to my owszem, jestesmy o krok do przodu:)) dzis moj 11dzien al efajnie i czarna sie odezwala wreszcie, zaleglosci Ci sie mala zrobilo co niemiara, ksiazke mozna juz o nas napisac:) pozdrowka i zdrowka:) Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sara Re: szyszkum szyszkum 11.09.04, 15:38 częśc kochane u mnie piąty dzień! jest dobrze, jest dobrze, JEST KURNADOBRZEEEEEEEE! tylko zmęczonam ciągle, że nawet jeść mi się nie chce. ale czasem coś jem ;-) i trawię. w ramach pocieszenia za pracę z kwiatem przyszłej inteligencji a zwłaszcza za dobre dni kupiłam sobie dziś bluzkę (!) za 15 zyli heheh tak mi się wydaję że zdrowe będziemy gdy nam już nie będzie się chciało liczyć ani zastanawiać który to dzień (13879 czy 13880?) ściskam wszystkie was mocno a zwłaszcza te, które czytają ten wątek bez ujawniania się i którym jeszcze nie wychodzi... kochane walczcie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje Ihasa nie ma to tamto! IP: *.upc-e.chello.nl 11.09.04, 15:42 Ihasa trzymac mi sie prosze tu!!! bylam w wideotece i walnelam "Gothike" bede patrzec:)dzis Czarna nareszcie...:)!!!czytaj i drkuj lepiej to w samolocie poczytasz:D no a reszta wie co ma robic!:) duze buzki.. a co do facetow to oni sa swinie i nie ma co pisac...:)!ale i tak ich kochamy przeciez nie... taki nasz los juz kochane baczki.. glupoty pisze jak zwykle i pierdoly sie mnie trzymaja..kiedy zmadrzeje???!!! moze i nigdy i bedzie lepiej ! trzymam kciuka i nawet dwa kciuki L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka sobota a ja trawie IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 11.09.04, 17:41 cześć Czarna :) nareszcie! cześć wszyscy! Sarenko kochana, ja mam nadzieje że przestaniemy liczyć dni żeby zacząć liczyć miesiące :) a teraz jak ktoś głodny to nie czytać bo mam zamiar wypisać co mi się dziś zjadło! (samo??) 4 pierogi, 3 naleśniki, 2 drożdżówki, 2 lody, ziemniaczek (taki z cukierni), kanapka, 2 mandarynki, jogurt "owocowy kącik" troche mi lepiej jak to napisałam. lepiej to rzucić tu niż wiecie gdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: sobota a ja trawie IP: *.lublin.mm.pl 11.09.04, 19:14 :-) ja też sporo zjadłam, ale się też nie przejmuję. chyba to widać że JEST LEPIEJ. usłyszałm dziś kilka komplementów i dostałam propozycję randki. hehehe ;-P (to język wystawiony w kierunku choróbstw) ściskam was mocno sarenka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia Re: sobota a ja trawie IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.04, 19:31 hello! mija moj trzeci wspanialy dzionek :) tylko jak ludzie to robia ze jednym zdaniem moga wszystko zmienic???? zjadlam na kolacje udziec i dwa skrzydelka a moj stary walnal haslem "znam cie i tak pojdziesz to wszystko wyrzygac" albo mama cos w stylu " po co to jesz jak i tak to wyrzygasz". wsparcie psychiczne mam nieziemskie.....;) jest mi teraz naprawde przykro. szczerze mowiac to wpadlam w chwilowa histerie i strasznie sie wydzieralam. a teraz siedze i stukam w klawierke a jakos lzy same naplywaja do oczu. czy oni nie wiedza ile mnie kosztuje przejscie do normalnosci?! sorki za takiego przybijajacego posta. mam nadzieje ze u was jest z tym lepiej:) pozdrawiam a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka nie ma jak "wsparcie" najbliższych :( IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 11.09.04, 19:53 alexia! wiesz co, oni nic nie wiedzą a ich uwagi to po prostu ohydztwo, nie dość że nie pomogą to jeszcze dobiją jak ktoś próbuje się dźwignąć. tak się zirytowałam że gotowa byłam zadusić faceta gołymi rękami, gdybym tam była! a ja wiem że wytrzymałaś trzy dni i jesteś silną kobietą, i wiem że to było trudne a Ty mimo to dałaś radę, i wiem że wytrzymasz jeszcze dłużej i wyjdziesz z tego na zawsze! myślami teraz jestem z Tobą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: sobota a ja trawie IP: *.lublin.mm.pl 11.09.04, 20:05 alexia, ty jesteś najważniejsza! ty a nie to co mówią ja jestem bardzo z ciebie dumna (ze wszystkich dziewczyn bo sama wiem jakie to trudne). codziennie trzeba walczyć ze sobą, z własnymi przyzwyczajeniami, ze zdaniem innych i z wpływem innych na nasze samopoczucie... najwazniejsze że dzisiejszy dzień był dobry!!!!!!! sara (dzień piąty) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia Re: sobota a ja trawie IP: 81.210.32.* 11.09.04, 20:41 alexia wiesz Twój problem nie jest mi obcy.przeżywam to samo.wsaprcia nie mam wogóle.jedno jest pewne trzeba wziąc głowe do góry i być dumną.wkońcu masz powody do dumy.3dni to nie błachostka.bynajmniej dla mnie.nie daj sie!i walcz!! wszystkie tu walczymy i wszystkie zwyciężymy!!!!!!ja dziś 2 dni i też sie ciesze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje z wieczora pare slow IP: *.upc-e.chello.nl 11.09.04, 20:44 Alexia!odemnie chce napiac tylko to ze jest mi glupio prze zludzi takich jak twoi rodzice,tzn.juz wyjasniam.Sa wazni bo to sa twoi rodzice ale takie odezwanie sie .... myslalam ze moi tylko jakos nie mogli zaakceptowac tego ze bylam chora,tzn.moich niektorych zachowan,nigdy mi nic takiego nie powiedzieli juz pisalam raz o tym ale smialam sie kiedys nawet z Mama ze jestem glupia i lepiej zarlo odrazu do kibla wywalic niz jesc i zygac...ale to raz wiesz,moja Mama nigdy nie zaakceptowala tego ze jestem chora i pomagala mi walczyc ze wszystkich sil.Oczywiscie ze rodzice nie wiedza jak to jest i nawet nie potrafia sobie tego wyobrazic bo np.tak jak moi i ich zachowanie i powiedzenie ze dziewczynce nie wypada isc do chlopaka do domu:)to wiecie mozna juz przebolec bo inne pokolenie itp... ale wroce do Alexi...nie daj sie sprowokowac zachowaniem bo oni nieswiadomnie to robia,nie wiedza ile kosztuje Cie wysilku zatrzymania tego w sobie!nie rozumieja! ja jem normalnie i chce tylko teraz lekko ograniczyc ale walcze ze soba nadal jeszcze aby nie napchac sie po uszy i potem schowac glowe w wielkie ucho i nagadac mu....(jake metaforyczne okreslenie czynnosci wymiocin)..:).... uwierz ze nie jest latwo i nikt nie mowil ze bedzie ale warto walczyc dla samej siebie a zlosliwe docinki zostawic gleboko w powazaniu swoim i ogo tam chcesz! nawet psa czy kota!:) ja zmiotlam kolacje jak trzeba,miecho,salatka,fryty,majonez...noslzo troche tego i siedze tu bo kazdy normalny czlowiek by czyms sie zajal i MY jestesmy wlasnie normalnymi ludzmi!!!!!!! tym akcentem zakoncze wypowiedz!adios moje zlote.... L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje dodatek IP: *.upc-e.chello.nl 11.09.04, 20:46 a ja tez nie mam wsparcia bo nawet nie wyjasnie im po jakiemus tam co to jest itp a juz zeby mnie ktos tu leczyl jeszcze.... takze kto mowi o wsparciu w moim przypadku?!? tez jestem sama i walcze!!!:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: sobota a ja trawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 21:43 alexia jestes wspaniala!!! naprawde przy trzecim dniu jakbym cos takiego uslyszala od wlasnych rodzicow to wrotki i do kibla jak nic, przeciez wywoluja samospelniajace sie proroctwo.. rodzice czesto pewnie nie zdaja sobie sprawy jak powazna jest to choroba i jak wazy na calym nzasszym zyciu. moi nic nie wiedza i nie chce zeby wiedzieli, swoja droga niezly ze mnie konspirator, prawie szesc lat zygania do wspolnego kibla a oni nic:)taki wisielczy humor sorki..) wracajac do Alexi, pamietaj ze zawsze masz nas i my wiedzac jak jest trudno i wyboiscie zawsze pomozemy !!! tak wiec nie sluchaj rodzicow(ale to wychowawcze:) tylko nas i uszy do gory, jak trzeci dzien sie udal to bedzie kolejne300 jak nic! sara usmiech mi sie cisnie na usta jak porownuje Twe poczatkowe, zdolowane posty z obecnymi, pelnymi optymizmu i humoru, jeju jakie zycie moze byc piekne jak sie nie zyga:))) do jutra kochane tez dzis sobie pozwolilam na jablecznik pod te moje damsko meskie perturbacje:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka uroczyście IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 11.09.04, 22:09 ponieważ jutro mogę nie mieć dostępu do komputera... a dzisiaj już prawie się skończyło... więc piszę to teraz: minęły 3 tygodnie, 3 magiczne tygodnie (dlaczego magiczne to kiedyś jeszcze wyjaśnię, a będzie to historia z Bożym Narodzeniem w tle) od 3 tygodni nie prowokuję wymiotów nawet jeśli znów się zacznie (tfu,tfu, tfu i odpukać) to i tak warto było :) dziękuje dziękuje dziękuje z okazji "3 tygodni" podaje adres stronki na której jest dużo wesołych głupotek do poczytania kaila.linart.pl/humor/ jakby się komuś nudziło przy necie :) jestem szczęśliwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: sobota a ja trawie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.04, 22:12 Alexia nie martw się my cię będziemy wspierać najważniejsze że już pierwsze najcięższe dni masz za sobą no a teraz z innej beczki no więc tak zaczął się już rok szkolny no i codziennie mam bardzo dużo zajęć więc wiecie że nie będę mogła do was tak często zaglądać jak w czasie wakacji no ale niestety nic na to nie poradzę no ale nie martwcie się będę walczyć jest nas już coraz więcej no i coraz więcej odpowiedzi mam do czytania no ale to dobrze bo przymajmniej wtedy nie myślę o jedzeniu tylko zajmuje się ważniejszymi rzeczami lubię czytać o waszych sukcesach bo wtedy mam więcej siły aby walczyć no i przedewszystkim dogonić Szyszkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulka Re: sobota a ja trawie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.04, 22:40 No i dzisiaj już 16 dzień bez rzygania jestem bardzo dumna z siebię No ale muszę się przyznać że dzisiejszy dzień nie był najleszy do godziny 15 zjadłam aż 4000 kcal no a najgorsze było to że znowu poszłam na zakupy po które wysłali mnie rodzice no i kupiłam sobię oczywiście 2 czekolady dwie 90 gramowe paczki wafelków trzy 90 gramowe paczki herbatników w czekoladzie bułkę półfrancuzką z jabłkami no i 500 gram jakichś ciastek w czekoladzie No ale wkońcu zjadłam tylko bułkę półfrancuzką no i jakieś 400 gram tych ciastek w czekoladzie no i czułam że mi brzuch rozsadza no i było mi trochę niedobrze czułam się trochę tak jakbym czymś się zatruła NO ALE NIEEEEEEEEEEEE POSZŁAM RZYGAĆ dzisiaj jest sobota więc rzuciłam się w wir sprzątania no i od razu czyłam się lepiej no i wydawało mi się że ulatują ze mnie te wszystkie kalorie które zjadłam no i przedewszystkim piłam mnóstwo zielonej herbaty aby to wszystko lepiej się trawiło a zapomniałabym wam powiedzieć dwóch bardzo ważnych rzeczy które dzisiaj zauważyłam po pierwsze to to że zauważyła iż od poniedziałku do piątku udaje mi się zazwyczaj wytrzymać bez ataku obżarstwa no a już w piątek wieczorem planuję co zjem w sobotę no i zawsze w sobotę z samego rana od razu gdy wstaję przystępuję do realizacji tego koszmarnego planu no i w niedzielę jest tak samo chyba po prostu zakodowałam sobię w pamięci że weekend jest takim okresem kiedy mogę sobię odpuścić i obżerać się no ale ja tak już nie chcę no a po drugie to to że prawie za każdym razem kupuję mniej więcej taką samą ilośc jedzenia no a podczas każdego kolejnego obżarstwa które zdarza się coraz rzadziej mogę zjeść coraz mniej no i coraz szybciej czuję że więcej już nie zmieszcze to chyba DOBRZE chyba już czas kończyć te wywody bo nie chcę już więcej roztrząsać tego wydarzenie no i przedewszystkim gratulacje dla wszystkich którzy przeżyli ten dzień i trawili no i TRAWIĆ SIOSTRZYCZKI trzymam bardzo mocno mocno mocno kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara dogonić szyszkę! IP: *.lublin.mm.pl 11.09.04, 22:58 :D kochane no rzeczywiście jak tak wróciłam do moich poczatkowych listów to one jakieś takie i mizerne i zdołowane... ale rzeczywiście jakoś więcej we mnie optymizmu. własciwie moje sprawy domowo-zawodowe nie uległy zmianie. nadal się zbieram po przejściach ostatnich kilku miesięcy [odejście od faceta od którego byłam emocjonalnie uzależniona], ale mam więcje wiary w siebie. przez większośc ludzi jestem postrzegana jako osoba zdecydowana, konkretna i silna. umiem sprawiac takie wrazenie. tymczasem długo przezywam słowa "krytyki" na temat, mojego chuderlawego wygladu czy wcześniej okrągłej buźki. myśle ze każda z nas to przeżywa. stwierdzenia i tak to zwrócisz czy nie jedz bo przytyjesz, miałaś się odchudzać - trzeba puszczać mimo uszu! pamiętam że kiedyś każda wizyta u moich dziadków kończyła się stwierdzeniem odoszącym sie do mojego wygladu. bardzo mnie to dotykało, ale ze względu na dośc oziębłe stosunki z rodziną nic nie mówiłam - tylko to przezywałam w sobie. lub odreagowywałam, dobrze wiecie jak. teraz gdy czasem słysze jakąś uwagę na temat mojej chuderlawości mówie wyraxnie że sprawia mi to przykrość. w przypadku obcych osób (np. sąsiadka w windzie) wspominam nawet mimochodem że takie komentarze świadczą o niewystarczajaco rozwiniętej inteligencji emocjonalnej. ;-) skutkuje. tak anprawdę czesto ludzie odnoiszą się do naszej fizyczności bo nie znają naszego wnętrza, naszych problemów albo są zwyczajnie niedojrzali lub durni. co do komentarzy rodziny alexi... wydaje mi się że oni nie potrafią sobie poradzić z jej chorobą - poukładac tegow głowie. często otoczenie mówi ze dziewczyna która wymiotuje robi to im na złosc. nie dopuszczają do siebie mysli ze ona moze być chora. no bo jak to - ona jest chora a oni jej nie pomogli? własnemu dziecku? z drugiej strony w przpadku gdy terapia nie pomogła czują się winni bądź bezsilni a takie kometarze pomagają im zrzucić poczucie winy z siebie i wzbudzić wyrzuty u kogoś innego. to jest dręczenie ofiary - nie radze sobie z czyjąś chorobą więc powoduje sytuację z której bedzie wynikało ze osoba chora sama jest sobie winna. nie wolno na to przyzwalać a tym bardziej się tym przejmować. sara 9troszkę chaotycznie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia Re: dogonić szyszkę! IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.04, 01:56 witam drogie panie! przeczytalam sobie teraz wasze posciki i nawet nie wiecie jak mi sie zrobilo lekko na serduchu:))) naprawde nie mam z kim o tym pogadac i wyzalic sie (z wielu wielu powodow o ktore same pewno znacie..) a tu cie wszyscy pocieszaja, wspieraja i wierza w ciebie! nie bylo mnie chwilke bo dzieki bogu wyrwal mnie tel od mojego najukochanszego boya;) dla ktorego wlasnie najbardziej chce wyzdrowiec, wiec po kilku godzinach z nim humor duuuzo lepsiejszy. starszych w sumie tez staram sie zrozumiec bo przeciez ja mam byc w ich oczach chodzacym idealem a tu takie g...;) ale pokaze im! my im wszystkim pokazemy ze jestesmy the best i tak ma byc! milych snow i leniwej niedzieli (heh...niedziela ma to do siebie ze zawsze taka jest..;) pa a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia Re: dogonić szyszkę! IP: 81.210.32.* 12.09.04, 10:57 czesć wszystkim.dziś trzeci dzień bez obżarstwa i...nie wiem czy to dopiero czy az trzeci dzień ale ciesze sie.miałam wczoraj kryzys ale wtedy myślałam o waszych postach i było lepiej.dlatego dziękuje wam za kazde słowo które jest bezcenne z walce z samą sobą.miłej niedzieli życze i sprawnego trawienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara walka trwa IP: *.lublin.mm.pl 12.09.04, 11:18 czasem rzeczywiście bywa cieżko, ale wtedy można zaparzyć sobie mięte albo herbate cytrynową, włączyć ulubioną muzykę, usiąść przed forum i zająć się czytaniem, pisaniem... :-))) doładować akumulatorek dobrego dnia sara (dzień 6) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje filmy IP: *.upc-e.chello.nl 12.09.04, 13:10 jak ja np.wypozyczylam 3 filmy i katuje teraz bedzie ok,bo nawet mi popcornu nie brakuje:)...juz z 7 dzien chyba:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 13:22 a ja 12 dzien i jest coraz lepiej, lepiej leeepieeeeej:))))) lusje dostala jazdy z filmami, kazdy sposob jest dobry:) uwaga zeby nie popasc w inne uzaleznienie:) ja ide na spacerek i ciesze sie ze mam was dziewczyny bo tak mi poprawiacie humor, sama swiadomosc ze bedzie cos rano do przeczytania na naszym watku jest speedujaca i chce sie zdrowo zyc i czytac jak innym dobrze idzie:)!! lhasa idzie do lasa:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilo Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 13:43 Witam. Jestem z Wami.Chce byc z Wami! Czytam te Wasze posty i czuje sie silniejsza. To dopiero moj 4 dzien, ale daje rade. Wyrzucilam wszystkie przeczyszczacze,zeby nie kusiło,ze w razie czego są pod ręką. Postanowiłam, ze bulimia to juz przeszłość, a ze jestem uparciuchem to wytrzymam przy tym postanowieniu. Trzymajcie kciuki. Bądzcie silne kobietki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 14:44 Lilo droga nie widzialam Cie tu wczesniej wiec WITAM SERDECZNIE! mam nadzieje ze jest was wiecej takich postronnych obserwatorow i ze dojrzewacie do przylaczenia sie w nasze walczace szranki:) dziewczyny zycie jest za krotkie zeby tkwic w chorobie, patrzcie na Lilo, zdecydowala i przylaczyla sie i wygr jak my wszystkie! mam nadzieje ze do kogos to pisze:)) nawet jak nie to i tak bylo prosto z serca:) Lilo wiesz juz dobrze z naszych postow ze jakbyco( czego nie zycze ofkors) to pisz i wolaj o pomoc, zawsze ja otrzymasz bo w kupie sila!! jeju czuje ze wy naprawde moje siostry jestscie:)) trawimy jak szalone i jest ok:) lalalalhasa:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje do Was,moje powierniczki:) IP: *.upc-e.chello.nl 12.09.04, 14:50 agian ja na momento bo mam jazde na filmu,teraz "Monster",oskarowa rola Charlize Therona,potem o zakonie siostr Magdalenek ze tam bily je itp..a potem inny ale tytulu zapomialam.wczoraj "Gothika" ale nudnawy... jazde mam jak motorowka!!!:) witam Lilo:) ale mam pytanie ,co jest z Szyszka??????czy Ona zniknela na dobre??NIEMOZLIWE!!! wracaj Szyszka!!!!! napisze wiecej glupot potem a mimo co...trawimy?!:) pewno ze si! L...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.lublin.mm.pl 12.09.04, 18:52 helou! jadłam dziś pyszną szarlotkę. i nic - zero stresu. :-))))))) a pyszna była mhmmmmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje niedzielne nie IP: *.upc-e.chello.nl 12.09.04, 18:58 witam nie wiem ale jakas jestem taka byle jaka dzis... jeszcze jeden film przykatuje i bedzie gitara:)tytul "the sin eater"..moze jakis fajny narezcie bo to trzeci dzis a te poprzednie klapa jak narazie.. ogolnie wszyskto mi dziala na nerwy i zaczyna draznic jak nic innego!wszystko! nie mam przy tym ochoty aby zajesc moje "wszystko",nie mysle juz tak o zarciu i tylko to ze lubie jesc wiec jem. nie wiem co mam pisac chyba juz sie tu nienadaje..nie wiem takie mysli mnie przechodza czasmi,ze jakos juz powinnam isc na bok.. dobra nie smece.. pozdrawiam L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: niedzielne nie IP: *.lublin.mm.pl 12.09.04, 19:34 chyba jednak za dużo tego dobrego jedzenia dzisiaj było bo zaczynam sie czuć fatalnie. [zająć czymś głowę zająć czymś głowę] czuję się samotna. samotna plus najedzona - to nie jest dobre połączenie... muszę wytrzymać! chcę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilo Re: niedzielne nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 20:11 Sara nie daj się! Nie jestes sama. Wszystkie przechodzimy to samo , ale nie poddamy sie! Prawda? Dasz rade. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: niedzielne nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 21:21 lusje co Ty za bzdury piszesz ze sie nie nadajesz??? nie wkurzaj mnie nawet, twoje bajdurzenie o szopenie zawsze wprawia mnie w dobry humor wiec mi tu nie pisz ze sie nie nadajesz czy cos podobnego, no chyba ze juz sie czujesz wyleczona ale nie sadzisz ze to za wczesnie zeby tak kategorycznie..? sara nic mi tu nie fisiowac, jest niedziela i mozna sobie pozwolic na chwile slabosci. jutro spalisz w jednej czy drugiej pracy:) ja dzis tez jakies ciasteczka wtrzachnelem i jest mi ok, nie siedza na zolodku i nie strasza, ani nigdzie sie nie wybieraja (czyt do kibla:) eh, ja zaczynam pierdoly gadac, ale ale, gdzie sie podziala szyszka??? szyszka moze bys sie tak ujawnila bo brakuje tu weteranki coby podniosla srednia czystosci:) no bo ze kasiulka nie pisze to sie usprawiedliwila ale Ty szyszko nic nie wspominalas..? jutro kolejny dzien,na pewno bedzie lepszy! usmiechac sie mimo wizji poniedzialku:) l. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilo Re: kto zaczyna ze mna walke? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 11:43 Witam moje drogie! Dzieki za miłe powitanie.Dzieki Wam lżej mi na serduchu, bo w koncu ktos wie o mojej chorobie, a przede wszystkim o walce z nią. Mysle, ze sama nie dalabym dłużej rady. Od tygodnia czytalam Wasze posty i stwierdzilam, ze skoro Wy mozecie to i ja dam rade. Spróbowalam i tak juz 5 dzien jestem czysta. Widze jak bardzo sie wspieracie w chwilach słabości i chyba bedzie mi tu dobrze z Wami. Pozdrawiam gorąco i miłego (czystego) dnia zycze Lilo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje do moich lasek:) IP: *.upc-e.chello.nl 12.09.04, 21:22 pieknosci Wy moje... wieczorem zawsze jak juz pewnie zauwazylyscie nachodza mnie jakies glupie przemyslenia i zapewne wieczor jest zawsze dla Was tez jeden z gorszych momentow na lini dnia! czytalam dzis moje i Wasze stare,te pierwsze posty,jakie bylysmy zdesperowane checia wyzdrowienia i checia bycia "normalna" osoba jak inni ,jak Wiesia i Czesia i Marek i Bozenka..poprostu normalni ludzi... dzis mam jakie sogolnie kiepski nastroj i nie wiem czy szybko przejdzie bo naprade jest zle!!!!!juz jedzenie nie jest kwestia mozna powiedziec,kwestia teraz zaglebia sie gdzies gleboko w duszy. moze to bedzie zbyt filozoficzne ale kwestia mego istnienia jest mi w tym momencie jakas obca.. zle sie czuje sama ze soba i nie wiem co mam poczac zeby bylo lepiej.. gdzie jest Szyszka????to raz!!!gdzie jest kurcze Szyszka i co mial oznaczac jej post wczorajszy ze to niby ostatni,tak go odebralam...:( nie chce zeby Szyszka odeszla,tak jak nie chce zeby odeszla Ihasa i Czarna.. przepraszam Wszystkie nowe Dziewczyny ,ktore czuja w tym momencie..o ona pisze ze my to niby nic nie znaczymy... Dziewczyny dla mnie kazda z Was zbaczy duzo,bo kazda chce byc zdrowa i pewna siebie ,pewne swojego piekna i pewna swojej wartosci! poprostu do moich starych powierniczek czuje wieksza glebie wypisania sie... tak czy owak jak kolwiek kto by to odbieral... chce byc normalna,chce jak niczego innego che byc normalna!!!!!normalna ja jaka bylam rpzed tym bagniskiem chorobska,przed bagnieskiem wejscia w swiat "ja i jedzenie"....nienawidze siebie za to ze wogole wdeplam w to gowno,bagno w ten shit! Ostatnio rozmawialm sobie z Sara.....wspaniala osoba!czytalam to co mi podsunelas w linku...naprawde piekna rzecz! to czy tamto...wiem ze musimy odzykac wiare w siebie i w to ze mamy tez prawo do zycia..zapewne wiele z nas zatracilo sie w poszukiwaniu zarcia po szafkach tak ze zapomialo ze jest czlowiekiem zdolnym do zycia i do normalnego myslenia! ja jestem i Wy tez !!!! Boze nawet nie wiem co pisze,wszystko co mi przychodzi do glowy,a jednym okiem zerkam na film w tv.... Iiifa a gdzie Ty jestes??????odezwij sie bo tez bylas ze mna od poczatku mojej walki jeszcze na starym temacie.....odezwij sie i napisz jak idzie....!!! co moge dodac i co jeszcze z wieczor anaedzic...aha nie czytajcie tego szczegolnie bo to jest tylko moje glupie cos co nie jest nikomu potrzebne ay byc lepszym czlowiekiem. jestem zagubiona sama w sobie i nie wiem choc chce,nie wiem czy kiedys odzyskam sama dla siebie wartosciowosc!dobrze z emogew tu sie wypisac a nie zamiast tego siedziec z glowa w lodowce i patrzec co i ile jem..znaczy ile bylo jeszcze niedawno niewazne! koncze..sory za ten post... L.....:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje do Ihasy IP: *.upc-e.chello.nl 12.09.04, 21:29 Ihasa .. napisalam swoje bzdury i patrze a tu post od Ciebie i czytam i jej... znowu milo:) nie wiem co dzis ze mna poczac..jest mi strasznie strasznie strasznie zle!!!!!!! nie chce przesadzc i wypisywac tego tu bo wiem ze kazda z Nas tu piszacych ma takie problemy i takie zachwiania ale jakos dzis wyjatkowy dzien kiedy czuje sie zle... przechodza mi przez mysl strasznie rzeczy..nawet boje sie pisac otym bo wezmie mnie ktos za idiotke i totalnego blazna!!! chce odejsc gdzies do inngo pokoju mozna to tak nazwac ,zabrac swoje kredki izaczac tam rysowac..zaczac tam zyc i odbudowac wszystko na nowe ale czy nie jest zbyt pozno?? czuje ze jestem jakas kurcze stara i nie widze dla siebie przyszlosci i wyjscia z sytuacji.. to ze nie rzygam zmienilo mnie tylk ow tym ze mam rece nie pokaleczone i gardlo zdrowe..nie chce powracac do starej siebie.. napisalas ze juz mysle ze jestem zdrowa i dlatego to [pisze... Ihasko moja...nigdy nie bede zdrowa!wiem ze nigdy to nie nastapi bo wlazlam w to zbyt gleboko... Boze jak mi zle! teraz niech tylko jeszcze jakies pier... "duszek" cos napisz ena forum i bedzie ze mna zle juz do konca...znecanie sie nad clzowiekiem jest w zamierzeniu tych powalonych ludzi sory Ihasa za tego posta.. jutro chyba bedzie lepiej:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lhasa Re: do Ihasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 22:34 lusje nie wiem co Tobie napisac.. moze tylko to ze wiem naprawde wiem o czym piszesz, wiem co za paskudny stan wiem jakie to uczucie jak sie zle ze soba czuje ja to nazywam "mysia dziura". nienawidze tego, mam wrazenie ze jestem najgorsza, najbrzydsza na swiecie ze jak ktos mnie dotknie to odgryze mu reke, jak ktos otworzy okno to wyskocze, nie chce nikogo i niczego tylko wyc sie chce.. kiedy to czuje, ze nadchodzi, uciekam w sen, chowam sie w lozku, zakrywam, nakrywam i sobie wyje.. tak roztkliwiam sie nad soba, uzalam i jak zasypiam i potem sie budze to czuje sie taka jakas oczyszczona.. nie wiem czy to na innych podobnie oczyszczajaco podziala ale moze.. mysle ze takie zle, smutne samopoczucie wynika z naszej wiekszej wrazliwosci na swiat. w koncu nie byle kto choruje na bulimie..:) nie to nie zart, bulimiczki to bardzo wrazliwe i co sie z tym wiaze podatne na depresje dziewczyny, nie bez przyczyny leczy sie ja (tzn bulimie) lekami przeciwdepresyjnymi lusje mam tylko nadzieje ze przejda Ci te mysli i ze jutro znow bedziesz wesola zamotana lusje ktora wkreca szalik w lancuch od roweru:) jeju nie wiem jak pomoc, sorki jesli jeszcze zdolowalam.. ale wiedz ze na nic nigdy nie jest za pozno, cale zycie przed nami i warto przezyc tak jak sie chce! i zeby nikt inny/NIC oprocz nas NASZYM ZYCIEM nie kierowal! wiem ze bedziesz zdrowa jak zdrowa bede ja i inne laski na tym forum, wiem to po prostu siostrzyczko moja:) l. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara koniec niedzieli IP: *.lublin.mm.pl 12.09.04, 23:29 i wreszcie ten dzień się kończy a jutro (czyli za jakieś pół godziny) bedzie mój okragły tydzień... udało mi się dziś przetrwać mimo ciężkich myśli i mimo przeszłosci która wdarła się do głowy i narobiła mi zamieszania. udało i się bo wiedziałam że są pewne dziewuszki co dobrze mi życzą... i myslę sobie po tym cięzkim dniu... że każda z nas ma swoją historię od której nie da rady uciec. nic jej nie zagłuszy - ani jedzenie ani niejedzenie, zrzucone czy przybrane kilogramy. jedyne co można z nią zrobić to wybaczyć sobie wszystkie głupie decyzje, przytulić, objąć ramionami albo pogłaskac po głowie a potem iśc dalej troszkę mądrzejsza, a czasem nawet troszkę mocniejsza. i ja zaraz obejmę siebie i powiem sobie że to był dobry dzień że zasługuję na takie dni i na normalność i wy też śpijcie dobrze sara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Keliss poniedziałek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.04, 08:24 Oj dziewczynki...nie odzywałam się 2 dzionki, bo...pewnie się domyślacie - w piątek niestety nie udało mi się wytrzymać ale sobote i niedzielę miałam "czystą" i wierzę, że dzisiaj też tak będzie - jeśli dziś się uda to będę miała już 3 dni do przodu - potem powinno być łatwiej. Wczoraj mnie trochę kusiło, bo zbyt dużo zjadłam ale zacisnęłam pięści - szkoda mi było zmarnować wysiłek powstrzymywania się z dnia poprzedniego. Zresztą narosło mi trochę problemów - są na tyle poważne, że o dziwo, trochę jakby wypierają problem jedzenia. To jakiś paradoks - przez problemy jem i przez problemy nie jem. Jakieś rozdwojenie jaźni czy co? Widzę, że idzie Wam dobrze. I tak trzymać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje pieknie Sara:) IP: *.upc-e.chello.nl 13.09.04, 08:27 "....i myslę sobie po tym cięzkim dniu... że każda z nas ma swoją historię od której nie da rady uciec. nic jej nie zagłuszy - ani jedzenie ani niejedzenie, zrzucone czy przybrane kilogramy. jedyne co można z nią zrobić to wybaczyć sobie wszystkie głupie decyzje, przytulić, objąć ramionami albo pogłaskac po głowie a potem iśc dalej troszkę mądrzejsza, a czasem nawet troszkę mocniejsza......" Sara pieknie powiedziane dokladnie to chcialm ujac piszac swoje...:) gratuluje bo do mnie pzemowilo!!! L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka o rety!! IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 13.09.04, 09:47 cześć koleżanki!! przepraszam że mnie wczoraj nie było ale nie miałam wczoraj dostępu do komputerka, o czym uprzedzałam przecież!! Lusje, ja nie znikne, ja się nie żegnałam, to było takie małe podsumowanko skromnego początku! moja kochana! nie ujmując niczego nowym koleżankom, które są jak zdobyte perełki, to wiadomo, że strata której kolwiek z tych pierwzych zaboli jak osobista klęska, bo tyle się im zawdzięcza!! czytałam Wasze posty!! gratuluje bo jakoś to idzie!! i nie smucić się!! ja miewam takie depresje. na pocieche mówie sobie "ale przynajmniej nie rzygam" ale pocieszenie, nie?? :) "normalny człowiek" by padł!! wiecie, jest dużo lepiej! jak się zacznie nawet jeść to jakoś łatwiej powiedzieć STOP moc uścisków!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka acha! i jeszcze coś... IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 13.09.04, 09:52 witaj Lilo!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje no...! odetchnelam! IP: *.upc-e.chello.nl 13.09.04, 13:15 Szyszka..jej skrecilam wczoraj strucle z wrazenia ze nie piszesz..odebralam to jako jakies pozegnanie ale bez konkretnego "pa"..ale juz mi lepiej! Wy nie mozecie odejsc!!!!NIE NIE NIE!!!!musicie mi tu towarzyszyc i pisac! mam nadzieje ze nowe nasze Dziewczyny juz sie zadomowily i nie odejda tez ..!!! na poczatku byla jeszcze Asia ,gdzie Ona???i gdzie Iiifa???no i Czarna tez ma byc!mamy byc wszystkie,nowe i stare i wszystkie,bo razem bedziemy sie starac to pokonac! Szyszka a wogole to juz 3 tygsy,kurcze miech niedlugo! smialam sie rano z postu Ihasy ,jak napisala o tym szaliku w kole:)serio co byla przygoda:) jakos sie zyje,ciezej czy nie ale idzie..powoli ale idzie wazne ze nie ma spawow i jest gitara i luz:)! dzis lepszy humor,lepsze sily,poniedzialek i caly tydzien ma byc gut jak sie zaczal gut to bedzie gut! Sara to juz 7 dni:)nawet masz w opisie!fajnie ja tz cos kolo tego wiec na rowni jestesmy dniami:) co tu wiecj gadac no.wrazliwce z nas sraszliwe i nie pozwolmy aby byle gadanie popsulo Nas bo innych nie obchodzi czy my jestesmy core czy nie,innych obchodzi czy oni sa ok,i nawet chocby nie wiem co nigdy nie wczuja sie w nasza sytuacje i nie pomoga tak jak inne chore ,ktore znaja sprawe!tak mysle! dobra ide zjesc kanapke z szyna i serasem i pomidorexem!pychota jak watrobka z kota:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milcia mój wiersz IP: *.eltronik.net.pl 13.09.04, 13:24 pochylona we łzach tonie znów z samą sobą przegrała.Zna losu ironie. Podjęła walke i znów pokonana czołga sie zapomniana i niezrozumiana. Znów wstaje,chce walczyć dalej, lecz jest zbyt słaba by zrobić choć krok Zapada zmrok. po zmroku dzień mówi:dziś będzie lepiej... Lecz sama w to nie wierzy. myśląc o normalnym życiu zbyt wysoko mierzy. w oczach świata to zwykła bulimiczka. Iskre jej życia podtrzymuje zepsuta zapalniczka. Znów to zrobiła swe serce przegraną przebiła. We łzach tonie zna losu ironie Patrzy w lustro i sie wstydzi. Tego co widzi z całej mocy nienawidzi. To kobieta przegrana. Bez nadziei losem pokarana. Tak przykra słaba i mała. Bo sie poddała... Wszystko straciła wszystko to o czym marzyła i za czym tęskniła Oddała to co kochała. Tak wiele kiedyś miała, a dziś puste ręce i puste serce we łzach tonie zna losu ironie Tak cicho bezszelestnie wyciąga swą dłoń ktoś wreszcie ją zauwazył,lecz jej opadła skroń. Juz we łzach nie tonie. teraz świat zna losu ironie. chciałam abyście zobaczyły mój wiersz.Pisałam go po jednym z ataków.Wtedy kiedy zdałam sobie sprawe ze jestem sama i nie moge na nikogo liczyć.Okazało sie ze sie myliłam bo mam was.Niby obce a jednak tak bliskie.nie chce już nigdy być tą bulimiczką z wiersza.dziękuje ze wyciągnełyscie dłonie i nie było jeszcze za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara mój dzień siódmy IP: *.lublin.mm.pl 13.09.04, 13:33 cały dzień włóczyłam sie po lekarzach (badania okresowe) i jestem okropnie głodna. jutro kolejna tura. będą kuć. z niusów: mam przegrodę nosowę krzywą. miałam pani lekarz powiedzieć że ja w ogóle bywam skrzywiona, ale się ugryzłam w język. auaa... a teraz chce mi się tostów z dżemem. to se zrobię. no ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje jeszcze ja IP: *.upc-e.chello.nl 13.09.04, 13:47 Milcia,nie przepadam za poezja ,nie jestem typem poetki niestety ale wiem ze pisanie pomaga..ja wole np pisac durne posty bo jestem jakas moze malo wrazliwsza czy cos! przeczytalam jednak i ladny:) smutny...ale prawdziwy! nie zalamuj sie i podejmuj walke z kazdym dniem!z kazda minuta i sekunda.nie warto marnowac dla "niej" zycia,zycia za ktore nie jeden czlowiek by zaplacil Ci wszystkie pieniadze jakie ma! jestesmy zdrowe!jestesmy ladne!madre normalne i tak mamy siebie postrzegac a nie jak klebki nerwow,grube dynie..NIE!takiej sobie mowie Nie!i Wy tez! moze jestemy jakies apostolki ze tak sie meczymy z ta choroba..mamy misje do spelnienia np..przecierpiec i wygrac...wiem wisielczy humor:) budyniu polskiego to bym zjadla z wiadro ale podjelam teraz diete wiec dupa z budyniem! ktoras madra dziewczyna napisala kiedys na forum ze bulimia odejdzie tylk otrzeba przestac sie odchudzac i wtedy nie bedzie sie myslalo o zarciu tak po jakims czasie...popieram! wiec po co sie odchudzam???? L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka myśli pozytywne IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 13.09.04, 14:13 pamiętacie, jak pisałam niedawno o tym, ile zjadłam naleśników, drożdżówek i co tam jeszcze było, jakieś pierogi i ziemniaczki...i wcale a wcale nie utyłam po tym ani pół kilo :) 22 dni mam czyste sumienie! fajnie fajnie fajnie! Milcia, ja wiersze bardzo lubie, zwłaszcza jak się rymują i są troche "mistyczne", ale tylko czytam bo pisać jakoś nie potrafię... i podziwiam każdego który coś tworzy! Lusje, Ihasa utrwaliła w mojej głowie Twój wizerunek.....na rowerku i z szalikiem :))))) Saro! masz cały jeden tydzień! congratulation! I Lusje, też rzecz jasna :) idę ogarnąć dom bo troche tu bałaganu... a na koniec magiczne słowo *T*R*A*W*I*Ć* Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara ... IP: *.lublin.mm.pl 13.09.04, 14:45 czuję sie okropnie. brzuch pełny. jest mi niedobrze. mdli okropnie. nie znoszę tego uczucia. jakbym się czymś zatruła. nie wolno mi. nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka Saro kochana IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 13.09.04, 15:08 Saro! traw spokojnie! ja miałam w ciągu tych 22 dni dwa napady obżarstwa i wyszłam z nich obronną ręką dzięki dziewczynom z forum i nie wiem teraz co Ci napisać żeby pomóc! byle nie wymiotować! zobaczysz, jutro lekkie jedzonko i te dzisiejsze kalorie przepadną, tylko się trzymaj! nie daj się! napij się herbatki, włącz telewizor, poczytaj coś, jakoś to przecierpisz. to i tak 100000 razy lepsze uczucie niż to jakie Cię napadnie po wymiotach! no siostrzyczko! patrz jak ładnie uśmiecham się do Ciebie ^_^ i puszczam oczko -_^ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara kochana szyszko IP: *.lublin.mm.pl 13.09.04, 15:32 ja się nie poddam tylko czemu to cholerstwo tak boli. odezwę się wieczorem a teraz poleżę, bo nie mogę nawet siedzieć. :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alexia kolejny sloneczny dzien:) IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.04, 15:43 witam was drogie panie! mam nadzieje ze macie rownie dobre humorki jak ja:) po tych czterech dniach tak mi jakos fajnie lekko i czysto:) nawet nie kusza mnie zadne puste zapychacze(czyt slodycze) choc wczoraj poszalalam z ciastem sliwkowym mojej mamy ( mnaim...) zwykle nie pamietam swoich snow ale dzis w nocy byl tak realistyczny ze jakos zostal mi w glowie. wyobrazacie sobie ze snil mi sie atak?! wszystko tak jak realu. bylam tak wsciekla na siebie ze nawalilam i was a szczegolnie siebie zawiodlam. po przebudzeniu doznalam przyjemnego uczucia ulgi... przedziwny sen, no nie?;))) sara!!! wytrzymasz! ja to po prostu wiem! wczoraj tez mnie mdlilo troche po tym ciescie ale trzeba brac odpowiedzialnosc za to co sie zjadlo ( ale pojechalam z tekstem...;) ale tak jest. zjadlam - to strawie. i to jest normalne!!! trzymajcie sie i do zobaczonka!!! a. ps polecam duuuzo zielonej herbatki:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szyszka sen IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 13.09.04, 17:01 :) mnie się 2 razy zdarzył taki sen że zjadłam dużo za dużo i po przebudzeniu cudowne uczucie że to tylko sen, że nic się nie stało i nie przepadło :) na serio, nie zmyślam! ciekawe zjawisko który to już mój post dzisiaj? czwarty?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara a do snu jeszcze trochę IP: *.lublin.mm.pl 13.09.04, 17:40 ciągle marnie, a najdziwniejsze jest to że wcale się nie objadłam. przez ostatni tydzień jadłam mało bo zwyczajnie się bałam że jak zjem więcej to złamię postanowienie... a dziś ten ból. normalnie już trzy godziny mnie rypie i mam wrażenie że gdy piję to się nasila. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilo Re: sen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 17:50 Mnie tez sie dzisiaj sniło jedzenie!!! Sniło mi sie,ze jade samochodem i cały czas cos jem,az w koncu robi mi sie niedobrze i mysle sobie :"boze miałam z tym konczyc,tak dobrze mi szło, a tu dupa, koniec". Przebudzenie bylo wspaniale, tak jak napisała to Szyszka, nic sie nie stalo i nic nie przepadło uff! Ale ten sen dobrze mi zrobił, bo cały dzien nie chciało mi sie jeść. A poza tym, moze ten samochod oznacza, ze powoli "odjezdzam" od tego bagna? Pozdrawiam Lilo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje sen IP: *.upc-e.chello.nl 13.09.04, 17:58 tez mam takie sny szczegolnie ze jem kotlety schabowe a potem paczki ipotem zle mi i sie budze..:) L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lusje chyba smutne pozegnanie:( IP: *.upc-e.chello.nl 13.09.04, 19:58 dobry wieczor wszystkiem Wam tu zagladajacym.. znowu zle i niedobrze i ciagle medze i swedze i mam juz chyba wszystko to gleboko w powazaniu moim,tzn.....to ze jestem chora!ze nie jestem jednak normalna mimo ze bardzo tego chce!pieprze ciagle ze chciec to zrobic ale czy w moim przypadku to dziala nie wiem....raczej nie! minely 3 tygodnie w ciagu ,ktorych dzieki Wam wymiotnelam z siebie jak zmiotka tylko(!!!) 3 razy,3 razy to sukces jak dla mnie i chce wiecej takich dni. czuje ze przytylam a wiem ze jednak chce jesc i jest mi z tym niewygodnie,ze przybralam troche na wadze.dokladnie ciuchy sa jak byly i nie mam nawet jakich kolwiek powodow do rozterek ale nie wiem poprostu zle mi z soba!inni tego nie zauwazaja i maja mnie za bardzo przyjemna osobe ale teraz wiem jak trudno jest udawac i zachowac pozory normalnosci...(albo ja poprostu taka jestem..(???)).... niewazne no... co chcialm rzec to chyba chcialam sie pozegnac jednak i nie marudzic wiecznie o sobie itp itd..mimo ze dobrze mi z tym ze mnie rozumiecie jest mi ciezko zerwac z jedzeniem i powiedziec sobie proste STOP!za bardzo w tym sie babrze i wiem ze nie wyjde z tego tak latwopowiem wiecej ze nie wiem czy wogole wyjde ale narazie sie nie zapowiada! jezeli tak sie stanie ze "ona" mnie opusci i zostawi w spokoju to bedzie sukces ale chyba jeszcze zbyt jestem nia owladnieta zeby cokolwiek powiedziec kiedy to nastapi..moze nasetpne 7,8 albo i 15 lat! chce jesc,jestem po pachy w zarciu,siedzie w tym "biznesie" od kiedy pamietam i nie umiem jednak powiedziec dosc z dnia na dzien!tych moich 7 dni nie uwazam nawet za wielki sukces bo nie przyszlo to lekko i nie potrafie jednak przerwac myslec o zarciu a nie chce pisac tu co jakis czas ze "ojej stalo sie ale wybaczycie i jutro zaczynam znowu.." nie chce tego tak ciagnac i musze byc gotowa do tego aby poprostu przerwac ten lancuszek gowna! chce jesc a jedyna moja mysla jaka mnie nawiedza teraz jest mysl o tym ze moge jescc i potem poprostu poleciec do klopa...wiem co chcecie powiedziec ze jednak mysle jak gowniara z banka w nosie i irokezem..ze nie potrafie zachowac siebie a trace siebie przez moja wlasna glupote!niestety tak jest! wiem ze nie schudne inaczej niz starym sposobem... Boze przestaje juz wypisywac to na okraglo! chce sie jednak chyba pozegnac jakos i podziekowac ze mile posty jakie piszecie codziennie:)!za to ze jestescie i walczycie i zyczyc Wam powodzenia. bede je czytac codziennie nadal ale juz nie bede pisac bo domyslacie sie co bylo by w moich postach i o czym mogla bym wypisywac.!!! dzieki raz jeszcze i jak narazie chce aby to bylo moje jakies tam pozegnanie z Wami!..chyba ze czytajac posty nadal beda mnie one motywowaly do dalszej "wspolprracy" jak dotychczas.bede sie starala ale nie wierze w sibie jak zwykle! powodzenia Dziewczyny!pa L. Odpowiedz Link Zgłoś