Dodaj do ulubionych

jak to sie toczy.

20.01.05, 08:17
otóż teraz prawie całe dni spędzam z chłopakiem, tylko,ze w rezultacie prawie nic nie jem. nie wiem, czy tak powinno być. z rana mam ataki obżarstwa /nie jakieś takie straszne- zdrowi ludzie też tyle jedzą na raz/, a potem muszę się przeczyścić. mimo wszystko czuję się lepiej.
Obserwuj wątek
    • 30stka Re: jak to sie toczy. 20.01.05, 09:31
      Wszystko fajnie, poza tym jednym stwierdzeniem: "potem muszę się przeczyścić".
      Twój chłop wie o tym? No i spróbuj jedank trochę jeść, bo obżerasz się może
      przez to, że mało jesz w ciągu dnia. Ja np. jem małe śniadanie i kolację (tzn.
      np. jedna bułka z czymś tam), ale jak przychodzi pora obiadu, to jestem już
      naprawdę głodna - więc zazwyczaj jem zupę i drugie danie (i to nieraz 2
      schabowe!). Po prostu muszę się ten raz porządnie najeść, bo inaczej co chwilę
      musiałabym dojadać. Wagę trzymam praktycznie taką samą od paru lat (z przerwami
      na ciąże oczywiście) i uważam się za szczupłą, a mój mąż to nawet za zbyt
      szczupłą, ale ja się sobie taka podobam i to chyba w tym jest najważniejsze.
      Pozdrowionka, Magda
      • dziulka86 Re: jak to sie toczy. 20.01.05, 10:25
        nie wie. naprawdę, bradzo mu ufam i kocham go, ale ciężko sie o tmy rozmawia. to jest krępujące. spaczyło się postrzeganie jedzenia. to co ja uznaje za obżarstwo dla innych jest normalnym posiłkiem! dzisiaj mój napda składał się z 2 pomarańczy, banana, jogurtu, połowki bułki i kawy. to nie jest mało ale nie jest też dużo,ja się czuję jakbym miała w sobie cięzarówkę jedzenia:(
        • 30stka Re: jak to sie toczy. 20.01.05, 10:52
          No, takie śniadanie to naprawdę nie tragedia, a tym bardziej powód do
          przeczyszczania. No bo jak się przeczyścisz, to znów zgłodniejesz -
          a "sprężyna" już się nakręca, więc nie tędy droga!!! Madziu, spróbuj
          zaakceptować to, że Twoje ciało też potrzebuje pokarmu, aby być zdrowe i silne,
          i piękne. I ono samo się tego dopomina, kiedy się głodzisz. Trzeba kochać i
          swoje ciałko, przecież bez niego nie da się na tym świecie żyć. Dbaj więc o nie
          i troszcz się jak o małe dziecko - z czułością i miłością, dogadzaj mu w mądry
          sposób, bo ono już dużo wycierpiało przez Twoją chorobę i też by chciało trochę
          odpocząć. Pozdrowionka, Magda
          • perfectta Re: jak to sie toczy. 20.01.05, 11:52
            30stka, co prawda nie napisałaś tego do mnie, ale Twoje słowa sa bardzo mądre i
            dały mi dużo do myślenia, na tyle dużo, że dziś po raz pierwszy
            od "niepamiętnych czasów" zjadłam śniadanie (małe bo małe ale jednak
            śniadanie). Dziękuję:)
            • 30stka Re: jak to sie toczy. 20.01.05, 22:09
              Perfectta, cieszy mnie to bardzo! i też dziękuję :)
          • dziulka86 Re: jak to sie toczy. 20.01.05, 17:20
            30stka nawet nie wiesz jak wiele dla mnie znaczą Twoje słowa. naprawdę mam wszystko aby walczyć z chorobą,ale to jest trudne. po tylu latach odchudzania /trzymałam sie zdrowych diet, głownie tych 1000kcl i sama nie wiem skąd się bulimia przyplątała:(/ zapomniałam, że człowiek potrzebuje jedzenia aby żyć, a potrzebę pożywiania się uznawałam za zwykłe łakomstwo. ciało jest dla mnie bardzo ważne, a tym co robię tylko je niszczę. potrzebowałam ładnego, szczupłego ciała gdyż trenowałam pływanie i kosza. teraz tańczę w zespole.naprawdę chcę z tym skończyć,ale... uświadomiłam osbie, że boje się stracić moje umięśnione ciało, co jest bzdurą bo wymioty i przeczyszczanie tylko je szpeci. to jest błedne koło. mimo wszystko dziękuję Ci Madziu za to, że jesteś na tym forum. po każdym Twoim poście mam chęć walczyć o siebie.
            • 30stka Re: jak to sie toczy. 20.01.05, 18:38
              Ale przecież normalne odżywianie nie jest w stanie zniszczyć Twoich mięśni!!! A
              wysiłek fizyczny też wzmaga apetyt i to jest NORMALNE!!! Wiadomo, że po
              treningu trzeba uzupełnić płyny i spalone kalorie, no bo same się nie
              uzupełnią!!! Madziu, ja w Ciebie wierzę (nie próbuj już więcej tego Tussi, bo
              dziewczyny pisały, że to strasznie uzależnia). Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka