Dodaj do ulubionych

Bulimia a stan uzębienia

12.02.05, 13:11
Wiem że wątek dość dziwny... i biorąc pod uwagę problem jakim jest walka z tą
chorobą każdego dnia - ząbki mogą wydawać sie mało istotne.
Ale bardzo mnie to interesuje...

Czy ktoś ze stomatologów widząc stan uzębienia pytał Was o bulimię ?

Czy Wy same zauważyłyście problemy z ząbkami ?

Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi, a na ewentulane pytania w miarę
możliwości postaram się odpowiedzieć.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • dziulka86 Re: Bulimia a stan uzębienia 12.02.05, 13:16
      bylam ostatnio u dentysty i stomatolog zauwazyl,ze mam slabe szkliwo. zapytal sie tylko, czym nie mam anemii i czy mi nie brakuje jakis elementow. powiedzialam,ze jestem wegetarianka i tak zakonczyla sie rozmowa.
      • tulika Re: Bulimia a stan uzębienia 12.02.05, 13:27
        Dziękuję za odpowiedź

        Może nie powinnam się wymądrzać...
        Ale spróbbuj znaleźć stomatologa do którego będziesz miała na tyle zaufania by
        powiedzieć mu o problemie ... i który otoczy Twoją jamę ustną większą
        opieką ...

    • niobe5 Re: Bulimia a stan uzębienia 13.02.05, 12:22
      Moje zeby sa oczywiscie bardzo slabe. Do dentysty chodze raz na pol roku/ rok i
      za kazdym razem jest jakis zabek do zrobienia. Moje szkliwo jest tak slabe, ze
      zdarzylo sie, ze detysta nie mogl plabowac bo bal sie, ze zab sie rozleci.
      Powiedzial mi wtedy, ze jest to prawdopodobnie spowodowane uzywaniem przypraw i
      jedzeniem duzej ilosci jablek gdzyz kwasy owocowe niszcza szkliwo. Oczywiscie
      nie powiedzialam mu jakie to kwasy niszcza to szkliwo :(. Kazal mi stosowac
      specjalny fluor przez jakis czas, a potem paste do zebow Elmex. Zawiera duza
      ilosc fluoru i wzmacnia zeby.

      Pozdrawiam
      • tulika Re: Bulimia a stan uzębienia 13.02.05, 12:33
        Dziekuje za informację.

        Jeśli mogę coś doradzić... to jeśli już zdarzy Ci się wymiotować ( trzymam
        mocno kciuki aby to miało miejsce jak najrzadziej ) to nie szczotkuj ich od
        razu - bo wtedy wcierasz kwasy w szkliwo. Najlepiej najpierw porządnie
        przepłukuj jamę ustną ( wodą, może też być mleko ) a dopiero po kilku-
        kilkunastu minutach szczotkuj.

        Pozdrawiam cieplutko
        • rebeck Re: Bulimia a stan uzębienia 20.02.05, 12:42
          ja też mam ząbki w strasznym stanie :( i moja dentyska wie o tym problemie...
          powiedziała, że mam elmex żelem raz w tyg myć ząbki no i oczywiście zaprzestać
          tych excesów... staram się i zobaczymy co z tego wyjdzie. nie powiedziala mojej
          mamie na szczęście nic. ona i tak wie, ale sądzi, że mam to już za sobą a zęby
          to jeszcze skutki choroby... w końcu dorosła jestem i moją sprawą są moje zęby.
          rozmawia ze mną tylko o chorobie i o jej skutkach. muszę powiedzieć, że na
          fajną dentystkę trafiłam. czasem bywa, że się w nocy budzę zlana potem i spr
          czy mam wszystkie zęby, bo śniło mi się chwilę wcześniej, że mi wszystkie
          powypadały.... koszmar..
    • aksic Re: Bulimia a stan uzębienia 19.02.05, 00:13
      problemy z zabkami...tak...to przez wspomniane zabki(albo dzieki nim)moja mama
      potwierdzila swoje(nieco przytlumione moimi ciaglymi i goraczkowymi
      zaprzeczeniami)podejrzenia co do mojej bulimi.Z choroba ta zmagam sie juz wiele
      lat(przezylam szok kiedy sama sobie uswiadomilam ze pierwsze symptomy pojawily
      sie w moim przypadku az 7 lat temu!)...przez ten czas pare razy zdarzyl mi
      sie'gruntowny remont' szczeki.Bardzo szybko wypdaly mi plomby...dziasla zaczely
      sie osuwac...kwawily..na zebach pojawial sie zulty nalot'kamien jak to
      stwierdzila jedna z moich dentystek;)-kolo kamienia to nawet nie
      stalo...zwyczajne ubytki w zebach to byly-wyzarte przez kwasy zoladkowe...no i
      w koncu trafilam na pania ktora od razu rozszyfrowala co sie dzieje(albo
      zwyczajnie tak zdegradowalam swoja paszcze ze juz nie bylo zadnych watpliwosci)
      owa pani (uprzednio rozwazajac dylemat etyki lekarskiej0powiadomila moja mame
      ktora to ,jak to mama ,strasznie sie przejela,plakala ,blagala i w koncu na
      kztalt kataliizatora przyspieszyla podjecie przeze mnie aktywnych dzialam w
      kierunku walki z ta choroba...no to tyle zmojej,wyciskajacej lzy z oczu
      historii...a pani dentystka nakazala m szorowac kly zelem elmex-
      codziennie..dodala jednak ze o ile incydenty z wymiotowaniem sie nie skancza-
      nie ma to sensu...wydaje mi sie tez ,ze kiedys czytalam ze zeby mozna,w wyniku
      nieleczonej bulimii,zyczjnie stracic..odslonia sie szyjki zebow..zaczna sie
      hustac..i musi w oncu wypadna9nie wiem czemu jakos mi sie ze szkorburtem
      skojarzylo...prawdopodobnie bez zwiazku...jesli dowiesz sie czegos wiecej...np
      w jaki jeszcze sposob (oprocz leczenia bulimii i elmexu stosowania)moge pomoc
      swoim zabkom -bede wdzieczna...pozdrawiam
    • luka-6 Re: Bulimia a stan uzębienia 19.02.05, 07:25
      witaj, nietety moje zeby bardzo to odczuły, od dwóch lat stale ma "coć" do
      leczenia, najgorsza była próchnica przydziąsłowa. Mój dentysta nic nie mówił, a
      na dodatek oa niedawna jest moim sąsiadem. Dodam jeszcze, że chyba nie mam już
      zdrowego zęba, tzn. nieleczonego. Pozdrowienia
      • vanillaice Re: Bulimia a stan uzębienia 19.02.05, 18:52
        Mój dentysta od razu wiedział co jest grane, jak tylko zajrzał do mojej buzi.
        Jestem anorektyczką i bulimiczką... zapytał czy nie mam jakiegoś problemu.
        Powiedziałam mu o co chodzi. On pierwszy przekonal mnie, ze powinnam pójść do
        specjalisty.
        • aksic Re: Bulimia a stan uzębienia 20.02.05, 02:14
          wiesz ...zazdroszcze ci ze twoj lekarz rozmawialzTba ..osczedzajac twoic
          rodzicow...moja dentystka..pomimo tego ze ma 293 lata na karku ni zdala sobie
          trud rozmawianian ze mna..powiadomila mni ze nie wie doprawdy conrobic w
          sytuacjach gdy odkryje ze jej -acjentka ma bukimie-tj czy mowic odzico czy
          nie...noi powiedziala...moja mama bardzo jet osoba wrazliwa(o maj jak ja nie po
          polskiemu pisze...)no i si bardzoooooooooooooo przehela.plakala do sluchawki
          (stdiuje setki kilometrw od domu).kurce alepomoglo...dlatego tu jestem9na forum)
          mi dlatego w kocu szukam pomocy(lekarza w krakowie)...no i sprowokowalq w koncu
          jakies dzialanie z mojej strony....w koncu uswiadomilam sobie ze ni jetem
          sama...pocieszajaxe to zjednej trony..z drugiej jednak fakt ze sie zmagamy z
          taka okropna choroba ..i to tak licznie(i w imie czego????)jest
          przygnebiajacy...obysmy byly w stanie pomoc sobie...i sobie nawzajem...
          • vanillaice Re: Bulimia a stan uzębienia 20.02.05, 14:05
            Aksic, nie powiedział moim rodzicom, ale prosił żebym sama to zrobiła, bo
            inaczej nie będzie miał wyjścia....musiałam to zrobić sama. Choć przypuszczam,
            że musiala się czegoś domyślać, ale nie dopuszczała tej myśli do siebie, bo
            pochłaniałam olbrzymie ilości jedzenia, a wygladałam jak szkielet. U mnie jest
            tak, ze sa okresy kiedy choruję na bulimię, a później znowu się glodzę i nie
            jem nic...Ja już sama nie wiem co robić. Często myślę, że choroba jest
            silniejsza ode mnie.....
    • yesstem Re: Bulimia a stan uzębienia 20.02.05, 12:50
      Moje zęby długo się trzymały, ale w końcu musiały się poddać. Przetrwały cztery
      lata choroby, 5 lat przerwy, choć zauważyłam jakieś 2 lata temu, że szyjki mi
      się odsłaniają, ale próchnicy nie było. Po roku odkąd bulimia wróciła
      zauważyłam ostatnio, że zaczęły się psuć :( U dentysty nie byłam od 3 lat,
      odwlekałam, bo nic szczególnego się nie działo, ale teraz widzę, że muszę iść.
      Boję się, że odkryje... Tylko tego się boję. No i jak pomyślę, ile kasy trzeba
      będzie włożyć w renowację szczęki...
      • aksic Re: Bulimia a stan uzębienia 20.02.05, 15:35
        mnie caly czas bola...kurcze..niezle e przylatwilam...dziaslasie poosuwaly i
        caly czas zyje ze swiadomoscia ze mam zeby;)pobolewanie nie pozwala mi
        zapomniec o moich klach;) a kasa?/ja na razie lecze zabki w gabinetach
        kontaktowych wiec poiedzmyz e koszty wzgledne sa....a wczesniej tez tak jak
        wy...przeciagalam sprawe w nieskonczonosc..tak ze jak w koncu zasiadalam na
        fotelu dentytycznym to z pania dentystka od razu na wiele spotkan sie
        umawialam...tyle bylo do roboty...no i oczywiscie caly czas towazyszyla mi
        obawa ze zostane zdemaskowana...jakos mi sie udawalao...az do ostatniego
        razu..ale to z jak najbardziej pozytywnymi dlamnie sktkami..potrzebowalam
        silneo bodzca...zeby powiedziec w koncu 'jestem chora' i poszukac pomocy
          • aksic Re: Bulimia a stan uzębienia 23.02.05, 02:50
            aha ...ten problem takze mi nie obcy...a jak sobie pojem jabluszek na przyklad
            lub cytruskow to kazdy oddech w zabkach mi swidruje...powaznie nawet przy
            jakims gwaltowniejszym zasysaniu powietrza mnie pobolewaja....
            tak..o zabki po prawdzie to sie jakos najwczesniej zaczelam martwic(nie o
            wloski ktore tez sie sypalu..nie o skore parchta...ani nerwowosc)...wlasnie zeby
            (i to na dlugo przed demaskacja)moze dlatego ze po nich w sumie najbardziej
            widac-bidulki na pierwszym froncie stoja...atakowane kwasami zoladkowymi[ze nie
            wspomne ile papu musialy przerobic...normalny czlowiek to pewnie ze 20 lat by
            jadl to co ja podczas tej choroby 'przepuscilam' przez swoja jame chlonaco-
            trawiaca-i to w jedna strone;)-nie liczmy powrotow bo zabki tu juz bierne w
            miare byly)...
            a z rzeczy ktore mna wstrzasnely na wyobraznie dzialajac(bo jakos w najgorszych
            scenariuszach nie przewidywalam ze do takiego stnu mozna szczene doprowadzic
            wymiotujac) bylo zdjecie na jednej ze stron na ktore weszlam szukajac inormacji
            o bulimii-naprawde zszokowalo mnie...zrezsta zaraz znajde ta strone i odam wam
            adres...to naprawde dziala motywujaco
            bulimiaa.prv.pl/ no i tam jest taka zakladka 'skutki'...kurcze mnie to
            rusza...
            co ja moge dodac...od 3 dni je mocno oszczedzam:)
            taaaa to co HOLLYWOODkiego USMIECHU zycze!
            p.s. jak przy zebach jestesmy( o niespodzianka...bo raptem ten watek o tym
            traktuje;)...to mnie madrosci przybywa[te pieprzone w kratke zeby
            madrosci...swietnie sobie bez nich radzilam przez te dwadziescia z hakiem
            lat..a im sie zachcialo wylazic...]kurcze jak mnie to boli...
            tym "optymistycznym akcentem 'zakoncze pa
            • lou7 Re: Bulimia a stan uzębienia 06.03.05, 11:42
              Aksic, strona ktora podalas chyba nie dziala....

              Jesli macie klopoty z zebami, uzywajcie pasty sensodyne. Polecili mi ja dwaj
              dentysci na Zachodzie. Barddzo pomaga... I oczywicie zycze wam sukcesow w walce
              z choroba :)



    • divina Re: Bulimia a stan uzębienia 22.04.05, 18:52
      napisalam to tez w osobnym watku ale...dotyczy wlasnie tego problemu:(
      Dwa dni temu bylam u dentysty i przezylam szok!!!
      Choruje na bulimie 3 lata:( i wiedzialam ze stan moich zebow nie jest
      najlepszy...
      Po obejrzeniu mojego uzebienia, dentystka od razu zapytala mnie czy nie
      choruje na bulimie, bo takie ubytki szkliwa nie powoduje nadmierne picie
      sokow lub jedzenie jablek...oczywiscie przyznalam sie od razu i wcale nie
      byla zaskoczona. 4 godziny!!! probowala uratowac jednego zeba:((( a diagnoza
      jest taka ze jednego zeba mam juz do usuniecia a dwa kolejne w najlepszym
      wypadku beda leczone kanalowo:((( nie mowiac juz o prochnicy innych zebow:(((
      Bulimia zbiera swoje zniwo...bo tak naprawde wszystko wychodzi i pewnie
      jeszcze wyjdzie po latach:((( nie wspomne juz o stanie mojej skory i wlosow:
      ((( A chcialam byc piekniejsza...:(


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka