22.02.05, 15:17
Czytam Wasze wypowiedzi i myślę sobie, że już niedługo zostanę jedyną
rzygającą osobą na tym forum...
Obserwuj wątek
    • 30stka Re: :((( 22.02.05, 15:20
      Karolina! Nie zostaniesz! Nie damy Ci spokojnie w tym tkwić!!!
      • wodnik73 Re: :((( 22.02.05, 15:30
        Z tego co widzę to na tym forum jest zalogowanych 13 tysięcy 736 osób
        więc ...zdecydowanie nie jesteś z tym sama ...i jak widzisz pierwsza z odsieczą
        wyskoczyła Magda :)
        Nie jesteś sama, masz tu nas wszystkie, rzygające czy nie, objadające się czy
        nie, ale jest nas tu tak dużo, chętnych do tego, żeby chociaż wirtualnie sobie
        pomagać, a ja juz wiem, że to może nie uzdrowi ale baaardzo może pomóc
        trzymaj się :)
        • 30stka Re: :((( 22.02.05, 15:35
          Akurat się zalogowałam, no i trach - wypowiedź Yesstem, no to ja też trach!

          Ale swoją drogą, to naprawdę trzymam kciuki za Karolinę, i wierzę, że to się
          musi w końcu jakoś naprawić. Ważne, że Karolina cały czas tu zagląda - mogłaby
          przecież nie włączać komputera i mieć całe to forum gdzieś. Coś ją jednak przy
          tym trzyma - i dobrze!
    • theniebiesky Re: :((( 22.02.05, 15:37
      chyba Zartujesz. Ostatnio moje cykle bulimiczne mają tygodniowy odstęp (tak ze
      mozna powiedzieć ze wracam powoli do punktu wyjścia) ale ... tak czy inaczej
      czuję, ze łagodzę tylko objawy czegoś co i tak mnie przerasta. Za dużo myslę o
      jedzeniu, niejedzeniu itd. Dzisaij w pracy wyszłąm na tzw przerwę obiadową
      zapaliłąm papieroska w pięknym śniegu (aż mnie łeb rozbolał) i pomyślałam "czy
      twoje ulubione sklepy to spożywczaki?" wiec poszłam do ksiegarni (a tam
      szukałam książek o bulimii i dietach, ech)Pomyslalam sobie, ze czeka mnie
      dzisiaj niespodzianka w domu (stół z ikei i krzesła) ze naprawde nie warto psuc
      sobie tego wszystkiego preclem na którego mam ochotę, mimo ze nie jestem
      głodna. To jest to. Tak obsesyjnie mysle o tym co bede jadła , kiedy ze
      masakra. Duzó sie tutaj mowi o tzw reguralności jedzenia ale na mnie to nie
      dziala. Jesli zjem kiedy nie bede głodna (na zapas) to źle to sie skonczy. Nie
      moge sobie zrobic zatem do pracy kanapki, bo ja zjem kiedy nie bede głodna a
      wtedy... wiec najlepsze dla mnie to nierobienie zapasów, nie kupowanie a
      wyskakiwanie do sklepu kiedy rzeczywiscie jestem glodna (inna sprawa, ze czasem
      kupuje za duzo a czasem za mało, bo jestem totalnie zdezorientowana)
      • dziulka86 Re: :((( 22.02.05, 16:02
        nie jesteś sama! ja wytzrtymałam tydzień bez rzygania i dzisiaj znowu się zaczęło. tlyko myślę co by tu jeszcze zjeść...
        • iiifa Re: :((( 22.02.05, 16:45
          Utwierdzam sie w przekonaniu jak cholernie trudno z tego wyjść!!!
          Ktoś to już pisał - dosłowie jak z alkoholizmem, pozostaje sie nim do końca
          życia!! Tak łatwo było w to wpaść.
          Kochana nie jesteś sama!!! Wszystkie walczymy. Są wzloty i upadki, dobre chwile
          i gorsze. Wspierajmy sie wzajemnie. Mi osobiście to forum pomaga. Podziękowania
          dla wszystkich Gwiazdek, które to zaglądają!!!
          • niobe5 Re: :((( 22.02.05, 16:57
            Oczywiscie, ze jest trudno... Gdyby bylo latwo to to forum juz dawno by nie
            istnialo.
            Karolina - przypomnij sobie dobre dni. Przypomnij sobie, ze da sie z tym
            walczyc, bo sama przeciez walczylas. Poczytaj dokladnie swoje wczesniejsze
            posty. Zobacz, ze sie da. I zauwaz jakie zmienne nastroje kazdej z osob mozna
            obserwowac na tym forum. Ty masz teraz po prostu gorsze dni i wiesz, ze one
            mina.

            Wiec trzymaj sie cieplo, glowa do gory i pamietaj o planie, ktory mi
            obiecalas. :)

            Acha i jeszcze jedno: nie wiem jak to wyglada u Ciebie, ale u mnie zawsze po
            tych wlasnie najgorszych dniach (tych naprawde NAJGORSZYCH) zawsze nastepuje
            duza poprawa i dlugi okres bez bulimi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka