agi19
02.07.05, 10:41
Czy któraś z Was czuje się podobnie? Chcę być albo zdrowa albo umrzeć. Czekam
na terapię, ale boję się, że nie dam rady, a poza tym nie wiem czy mnie
przyjmą za tydzień, czy za 3 miesiące. To takie dołujące czekanie. Nie mam do
niczego siły. Ani do myślenia, ani do chodzenia po mieście, ludzie mnie
wkurzają i żadna ilosc jedzenia nie satysfakcjonuje, ani dieta 200 kcal, ani
należyte 2000, ani przeżarte 5000. Na razie całe siły wkładam w to, żeby
wrócić do anoreksji, bo wtedy jakoś trochę mi lepiej. Wiem, że to chore, ale
na tym chyba choroba polega.