sami88
16.07.05, 13:34
tak po dwoch czy trzech miesiacach totalnej ciszy postanowilam tu zajrzec..by
opisac co sie dzialo:
"...ona...jest coraz blizej mnie...wola,slysze ja..biegne w
ciemnosciach..czuje ze juz nie daleko,tuz za zakretem znajde ja!! wyciagam
rece do nije jak male dzieczko do matki...az wpadne w jej ramiona i nie bede
chciala puscic..chwyce ja mocno i zostane juz na zawsze."
...tak mowa tu o anoreksji...szukalam drogi do niej i mam ja..nie do konca
ale mam...lecz ostatnio[przez 2 tyg.]mialam "zly nastroj" i jadlam..udalo mi
sie schudnac do 51kg z 58-59kg!! wczoraj mialam wieczor pozegnalnym z
jedzeniem.do teraz nie mam ochoty jesc..czemu tak koniecznie chce wpasc w
ane??jest jedna odpowiedz..moj chlopak..a raczej to co zrobil..konkretnie
zdradzil mnie..moz enie doslownie ale to zrobil..bedac ze mna przez pol
naszego zwiazku pisal i wzdychal do innej..chudej,wysokiej i ladnej dziwki..o
tym dowiedzialam sie nie dlugo po uplywie rowno roku mojego zwiazku od jego
przyjaciela..czyli po 2 czerwca tego roku..od poczatku czerwca weszlam na
diete jabklowa..schudlam szybko..lecz gdy sie o tym dowiedzialam ochota na
jedzenie calkowicie mi odeszla..nie jadlam prawie nic do lipca..sprawa sie
wyjasnila ale mnie jest trudno zapomniec...bylam wiecznie zazdrosna o te
dziwke i slysznie.Wiec teraz ja postanawiam sie odplacic..teraz ja przez pol
roku bede sie glodzic..dam mu nauczke jakiej jeszcze nie dostal..tera zja
bede go oklamywac przez pol roku jak on mnie!!ostatnio wyznalam mu ze sie
glodze..teraz mam przykrywke..bede pisac jak sie rzecz miewa.
pozdrawiam paps :*