Dodaj do ulubionych

obsesja odchudzania?!?!

16.07.05, 23:06
ehh.. nie wiem po co to pisze.. chyba naprawde musi byc ze mna zle ze radze sie obcych dziewczat i
kobiet..ale hh co mi pzoostaje.. odchudzam sie od dwóch lat.. moje zycie to ciagla walka z kg..
czytam "super linie", cwicze, kupuje przeczyszczajace srodki, wyrzucam czasem jedzenie gdy nikt
nie widzi, oklamuje rodzine ze jadlam na miescie.. to trwa juz zrok tak powaznie ale nie ma tyle
silnej woli i obzeram sie po tygodniu lub dwoch prawie po zerowej ilosci kcal.. ale teraz juz dlugo
wytrzymalam..niczuje glodu..a raczej go polubilam..te strony wsyztskie...chude zdjecia
modelek..jesczez bardziej mnie nakrecaja do dalszego odchudzania..czasem boje sie sama siebie..
waze niecale 52kg przy 162.. dla mnie starsznie duzo....nie ptorafie rpzestac myslec o
odchudzaniu..to juz czesc mojego zycia..odchudzam sie nie tylko dla siebie..ale dla innych by
pokazac ze cos potrafie! ze jestem silna i ode mnei zalezy co dzieje sie z moim zyciem.. nie chce
pomocy...bo chce schudnac jesczez z 8 kilo przynajmniej.. ale zaczynam bac sie sama siebie..czy to
juz obsesja....?,,,,pozdrawiam! nielicze na duzo komentarzy..ehh zreszta kogo ja obchodze:).....:(
Obserwuj wątek
    • aga844 Re: obsesja odchudzania?!?! 17.07.05, 08:53
      Przede wszystkim nie mów, że nikogo nie obchodzisz. Najgorzej czuć się
      osamotnioną w tych chorobach. Ale weszłaś na to forum, to znaczy, że jest Ci
      źle z tym co robisz, szukasz wspacia i pomocy, bo tak naprawdę chciałabyś żyć
      normalnie. I wchodząc tu zrobiłaś pierwszy krok ku normalności. To forum
      pomaga, bo są tu kobiety, których ROZUMIEM nie jest pustym słowem. One przeszły
      i przechodzą to samo piekło. Wiem, o czym mówię. Ja choruję na anoreksję
      bulimiczną lub bulimię anorektyczną jak kto woli. Dziś mija miesiąc
      mojej "czystości". I też zaczynało się tak niewinnie. Przed czterema latami
      zaczęłam się odchudzać i przez pół roku schudłam do 57 kg z 92..I jestem
      zdania, że każda taka dieta, bez opieki specjalisty, a gdy jeszcze dochodzą do
      tego problemy emocjonalne, prowadzi prędzej czy później do choroby. Też brałam
      środki przczyszczające, w ostatnim okresie niemal garściami. Ale gdy poczułam,
      że mój żołądek chyba już trawi sam siebie, zaparłam się. I na razie jakoś
      trzymam. Pamiętaj, że nie możesz czuć się sama ze swoim problemem. Dla mnie
      ukojenie i zrozumienie to to forum i dziewczyney, które tu są. To jak terapia
      zbiorowa.
      Bądź silna, walcz. Nie pozwól, aby te choróbska wyczuły wrażliwość Twojej duszy
      i zniszczyły Cię!!!:***
    • dhampire Re: obsesja odchudzania?!?! 17.07.05, 09:35
      zajrzyj prosze tutaj: www.b-a.vti.pl/
      porozmawiamy, wspolnie znajdziemy rozwiazanie, nic nie jest stracone ;)
    • misiaxl Re: obsesja odchudzania?!?! 17.07.05, 09:36
      Muszę Ci powiedzieć morelko że jak przeczytałam to co napisałaś czułam się
      jakbym czytała o sobie samej.Mam dokładnie ten sam problem co Ty.Nie potrafię
      przestać się odchudzać.A co najgorsze im jestem chudsza tym bardziej mi się to
      podoba i mam większą motywację aby schudnąć więcej.Nie potrafię już jeść
      normalnie.Bez wyrzutów sumienia potrafię jeść tylko niskokaloryczne rzeczy
      tj.owoce,warzywa,chudą wędlinę.Wszystko inne już wyeliminowałam ze swojego
      jadłospisu.Kiedyś chodziłam do psychologa.Po dwóch latach terapii stwierdziłam
      że nie potrzebuję już pomocy psychologa.Wystarczyła jedna niewinna uwaga ze
      strony mamy by wszystko zaczęło się od początku.Nie chcę iść do psychologa bo
      wiem że jak tam pójdę będę miała większy apetyt i przytyję a więc nie osiagnę
      celu jaki sobie wyznaczyłam.Postanowiłam że udowodnię wzystkim w domu a
      zwłaszcza mamie że potrafię coś w życiu osiągnąć i schudnę.Wiem że mi się uda.
      • sami88 Re: obsesja odchudzania?!?! 17.07.05, 13:00
        powtorze slowa misiaxl to tak jak bym cyztala o sobie..ten sam problem to samo
        marzenie...tez od 2 lat walcze ze soba i kg...ale od 1 czerwca wzielam sie za
        siebie...schudlam z 59kg do 52 w ciagu miesiaca...teraz mma chwile przerwy ale
        czuje z epowoli znowu wracam do walki.byly chwile i sytlacje ktore mnie tak
        dolowaly ze nie mialam ochoty jesc i...jestem...milo ze jest ktos jeszcze z
        takim samym[doslownie]problemem..pozdrawiam sami
    • tananek Re: obsesja odchudzania?!?! 17.07.05, 19:03
      witaj
      powinnas zglosic sie do psychologa to o czym przeczytalem w twoim poscie wyglada na zaburzenie ale wazne jest zebys porozmawiala z psychologiem, taki stan jaki utrzymujesz jest powaznym zagrozeniem dla twojego zdrowia, i tak naprawde nie wiem o co prosisz w swoim poscie??
      piszesz :
      "nie chce pomocy...bo chce schudnac jesczez z 8 kilo przynajmniej.. " nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi nie chesz pomocy, przeciez w zaburzeniach to tak wlasnie jest ze pomoc jest konieczna to tak jakbys zlamala reke i powiedziala "nie pojde do lekarza sama sie zrosnie"
      zdrowia zycze
      • morelkaa Re: obsesja odchudzania?!?! 18.07.05, 00:35
        ehh..to wszytsko jest takie trudne..bo to prawda nie chce pomocy.. sama nie wiem czemu tu
        zerknęłam..chyba dlatego ze ta strona i posty motywują mnie do dalszego odchudzania... uwielbam
        patrzec na swoje coraz luźniejsze ubrania...na coraz bardziej widoczne żebra..i wystajace kosci
        biodrowe... nie chce byc taka gruba jak teraz..juz pare razy ktos zażartowal na moj temat w
        stylu"pulpecik" to mnie tak zabolało ze pokaze im wsyztskim ze bede chuda jak nitka nie gruba jak
        pulpet!!! :((( dobranoc dziewczynki... pozdrawiam
        • tananek Re: obsesja odchudzania?!?! 18.07.05, 11:51
          moze zerknela tu ta zdrowa czesc ciebie ktora krzyczy ratunkuuu!!! ta czesc
          ktora ludziom pomaga wyzdrowiec mam nadzieje ze ta czesc bedzie silniejsz w
          tobie i to ona zglosi sie do lekarza, to co robisz jest ZAGROZENIEM DLA TWEGO
          ZYCIA, co kaze ci tak cierpiec? co powoduje ze nie mozesz zyc swobodnie tylko
          pod przymusem? im wczesniej zglosisz sie do lekarza tym lepiej, nie wazne ze
          nie czujesz takiej potrzeby to ze jej nie czujesz nie znaczy ze jej nie ma
          zdrowia zycze
    • sami88 Re: obsesja odchudzania?!?! 18.07.05, 12:31
      ja tez sie nie poddaje dzis mam dolka...mam ochote plakac...ale nie spowodu any
      tlyko z osobistych...jesc tez mi sie nie chce zjadlam tlyko 2 nalesniki i teraz
      budyn czekoladowy :// nie mam wyrzutow ale zle mi...pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka