negra7
26.08.05, 15:13
Sama w domu...Nikogo obok mnie.Zrobilam sobie jajecznice z
groszkiem.Zjadlam.Jak zawsze beznadziejne wyrzuty sumienia...Myslalam,ze
jestem mistrzynia w wymiotowaniu.Ale nie moglam zwrocic tego przekletego
jedzenia.Wlozylam wiec kabel od suszarki do gardla.Zaczepil sie o wedzidelko
gardlowe i nie moglam go wyjac,nie moglam oddychac..dusilam sie.W glowie mi
tetnilo,myslalam ze to juz koniec,nie potrafilam wyjac tego kabla...Przez te
kilka minut zycia stanelo mi w miejscu.Wreszcie kabel w afekcie wydostalam z
gardla.Potem wymiotowalam krwia.Dzis mnie wszystko boli,jestem spuchnieta i
nie moge przelykac.Wciaz jestem sama.Byla to dla mnie nie lada nauczka!!!
Tylko na jak dlugo???Tak siebie nienawidze,ze juz nie wiem sama..czy nie
lepiej by bylo,gdyby ten kabel utkwil na maksa.Rece mi drza,plakac mi sie
chce,a nie potrafie wykonac zadnego ruchu ku lepszemu...