Dodaj do ulubionych

Potrzebuje poady

18.11.05, 12:41
Ja biorę pernazinum 2 tabletki na noc po 0,025.Ja biorę je na urojenia.Na
mnie działają one również przeciwlękowo.Najbardziej denerwuje mnie jednak
to,że po tych tabletkach(a zażywam je razem z Efectin 75ER)mam zwiększony
apetyt.Najgorsze jest to,że mam nadwagę do tego zaburzenia odżywiania
stwierdzone przez psychologa a te tabletki jak widzę zwiększają jeszcze
apetyt.Wiem,że powinnam stosować te tabletki zgodnie z zaleceniami mojej
lekarki ale ciagle kusi mnie żeby je odstawić i ciągle męczą mnie te myśli że
jedyne co mnie spotka to to że po tych tabletkach będę gruba a tego
najbardziej bym nie chciała.Może ktoś z was zna jakiś sposób aby brać to
pernazinum(bo wtedy lepiej się czuje i jestem mniej poddenerwowana)nie
przytyć i nie wiem w jakiś magiczny sposób zapanować nad nadmiernym apetytem
który pojawia się po stosowaniu pernazinum.Proszę o jakąś poradę.

Obserwuj wątek
    • free123 Re: Potrzebuje poady 18.11.05, 18:06
      Lekami nie wyleczysz się !
      Od tego jest terapia !!!

    • sarling Re: Potrzebuje poady 18.11.05, 18:52
      Zaraz, jeśli bierzesz leki na urojenia, jak piszesz, to pewnie dolega Ci trochę
      co innego niż ED. Najlepiej zapytaj swojego psychiatrę, może poproś go o zmianę
      leku. To fakt,że czasem po neuroleptykach się tyje, ale tylko po tych starej
      generacji, a poza tym, to wzrost apetytu jest krótkotrwały. Wszystko też zależy
      od tego,na co chorujesz. Mam nadzieję, że masz fachową opiekę. Nie mogę więcej
      napisać, bo się nie do końca znam. Pozdrawiam!
      • misiaxl Re: Potrzebuje poady 18.11.05, 19:22
        Z tego co mi wiadomo to przez psychologa mam rozpoznane zaburzenia odżywiania z
        urojeniową interpretacją i natręctwami myślowymi(do psychologa chodzę od dwóch
        lat)a przez lekarza psychiatrę F22 czyli o ile dobrze pamiętam zaburzenia
        depresyjne urojeniowe i dodatkowo jeszcze zaburzenia odżywiania,zaburzenia snu
        i apatia.Lepiej jest gdy nie biorę tej pernazyny bo wtedy mogę nie jeść i czuję
        się komfortowo.Z drugiej jednak strony czuje się wewnętrznie zdenerwoowana gdy
        nie zażywam tego leku.Najgorzej jest jak biorę to pernazinum bo wtedy zwieksza
        mi się apetyt,mam wyrzuty sumienia,że jem i nienawidzę siebie za to co
        robię.Już kiedyś było tak,że odstawiłam pernazinum bo miałąm za duzą dawkę i
        chciało mi się ciągle spać.Wystarczało mi wtedy,że zjadłam jabłko i wypiłam
        dwie kawy i nie byłam głodna i chudłam ale potem znów za namową lekarki
        zaczęłam brać to pernazinum(mniejszą dawkę o połowę)i zwiększył mi się
        apetyt.Moi drodzy ja sama nie wiem już co mam robić.Z jednej strony okropnie
        zależy mi na tym żeby schudnąć.Z drugiej strony chcę się dobrze czuć a nie mogę
        bo mam świadomość że przez to że zażywam te tabletki nie mogę schudnąć.Moja
        psychiatra twierdzi że to,że schudnę nic nie pomoże bo ja siebie nie akceptuję
        i nawet jak schudnę to i tak znajdę sobie jakiś problem i nadal nie będę
        szczęsliwa.Poza tym zadała mi pytanie:Czy nie wiedziała pani grubszych osób od
        siebie?"No pewnie że widziałam ale mnie nie obchodzą inne osoby.Ja chcę być
        chuda a jeszcze bardziej chcę być akceptowana.I to chyba mój największy problem
        brak akceptacji i zrozumienia wśród najbliższych.
        • kwiatuszek999 Re: Potrzebuje poady 18.11.05, 19:32
          zaburzenia odzywiania, czyli konkretnie co?anoreksja, bulimia, kompulsywne
          jedzenie?
        • sarling Re: Potrzebuje poady 18.11.05, 19:33
          A czemu ta Twoja lekarka uparła się na Pernazynę? Na 100% są inne leki, które
          nie dają silnych skutków ubocznych. Ale pod jednym względem to ma rację:

          > psychiatra twierdzi że to,że schudnę nic nie pomoże bo ja siebie nie
          akceptuję
          > i nawet jak schudnę to i tak znajdę sobie jakiś problem i nadal nie będę
          > szczęsliwa.

          To prawda. Moim zdaniem najlepsza dla Ciebie byłaby terapia całodzienna (taka w
          szpitalu). Wiem, że nikt tego nie lubi, ale czasem tylko drastyczne metody
          pomagają. Pozdrawiam
          • misiaxl Re: Potrzebuje poady 18.11.05, 20:14
            A skąd pewność,że terapia w szpitalu by mi pomogła?Poza tym ja nie mogę iść do
            szpitala bo pracuję i nie chciałabym stracić pracy.Może faktem jest że powinnam
            częściej spotykać się z panią psycholog(czasami robi dla mnie wyjątek i mogę
            przyjść jak mam jakiś problem z którym nie moge się uporać-staram się jednak
            nie nadużywać Jej wyrozumiałości) ale niestety ona przyjmuje w przychodni w
            ramach NFZ i może spotykać się ze mną tylko raz w miesiącu a z kolei nie
            zarabiam zbyt wiele więc na prywatne leczenie nie ma szans.Wiem tylko że to
            moje leczenie to długotrwały proces bo tak powiedziała mi psycholog.Ostatnio
            jak byłam na wizycie u tej pani psycholog to ona zapytała czy zapisałam się do
            Centrum Leczenia Otyłości tak jak mi radziła.W tym centrum zajmują się nie
            tylko leczeniem otyłości ale także leczą zaburzenia odżywiania(anoreksję i
            bulimię).Z rozmów z panią psycholog wynika że mam anoreksję-piszę wynika bo na
            moje pytanie czy mam anoreksję czy bulimię nie otrzymałam konkretnej
            odpowiedzi.Usłyszałam tylko od pani psycholog że bulimii nie mam a wiem po tych
            rozmowach z Nią przeprowadzonych że zachowuję się jak anorektyczka.Dowiedziałam
            się też na terapii że to co się ze ną dzieje to jest uzależnienie takie jak
            alkoholizm.Oczywiście zapisałam się do tego Centrum Leczenia Otyłości ale boję
            się tam jechać bo tam będą mnie pilnować i będę musiała zerwać z nałogiem a to
            jest bardzo trudne zadanie jak z resztą sami wiecie.Do takich wniosków doszłam
            podczas ostatniej wizyty u pani psycholog.
            • sarling Re: Potrzebuje poady 18.11.05, 20:19
              Wiesz, a ja tu słyszę: "nie mogę. boję się, nie chcę". To czego tu szukasz? Że
              powiemy Ci jak mieć ciastko i zjeść ciastko? A może pocieszenia? Albo
              zmobilizujesz sie na maxa i zrobisz wszystko, żeby sobie pomóc,albo nie
              zawracaj głowy tej Twojej psycholog i nam tu. Pozdrawiam i odwagi!
              • sarling Re: Potrzebuje poady 18.11.05, 20:22
                I jeszcze jedno. Jak Ci Twoja psycholog nie mówi czy to anoreksja czy bulimia ,
                to pewnie wie co robi. Bo na dobrą sprawę to jakie to ma znaczenie? Wazne jest
                to,że chorujesz, że nie jesteś szczęśliwa. Nie grzeb się w diagnozach tylko
                lecz się!
                • misiaxl Re: Potrzebuje poady 18.11.05, 21:48
                  Dziękuję za te słowa.Wiem,że muszę się leczyć i najwazniejsze,że dojrzałam już
                  do tej decyzji,że chcę być zdrowa i szczesliwa.Wiem też że to wymaga czasu i
                  nie da się tak nagle z tego wyjść.Najgorsze jednak są te myśli krążące po
                  głowie-negatywne myśli na swój temat.Myślę jednak że to z czasem minie podobnie
                  jak to było w przypadku moich kontaktów z mamą.Kiedyś Jej nienawidziłam a
                  teraz...Jakoś się dogadujemy i nawet trochę zaprzyjaźniłyśmy się.Ja potrafię
                  sprzeciwić się mojej mamie.Potrafię powiedzieć:"NIE"zawsze wtedy kiedy wymaga
                  tego sytuacja.Potrafię postawić na swoim i przekonać mamę że ja też potrafię
                  mieć własne zdanie na jakiś temat.Tak więc nie myślcie sobie że nie staram się
                  z tego wyjść bo jak widzicie robię postępy.Na wszystko jednak potrzeba
                  czasu.Mam nadzieję,że w miarę leczenia będę robiła coraz większe postępy a
                  przede wszystkim zaakceptuję siebie taką jaką jestem.Wprawdzie już jest lepiej
                  ale nie do końca.Mam jednak nadzieję,że i to się z czasem zmieni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka