an_eczka1
13.12.05, 17:49
o ile to możliwe niektóre słowa które tu znajduje dają mi nadzieje . przede
wszystkim widzę niestety/stety że inne dziewczyny czują to co ja , poczucie
pustki i absurdalny pęd do zaspokojenia fałszywego głodu, zastanawianie się
kto i co zrobił mi w moim życiu że wygląda ono tak a nie innaczej;
dobrze skończyłam liceum chwalona przez nauczycieli,zaczęłam studia na
wymarzonym kierunku, mam przyjaciół...wstydzę się z nimi spotykać , wstydzę
się siebie , mam poczucie ,że jestem niegodna towarzystwa i zainteresowania
ludzi na uczelni, wstydzę sie rodziny i mam wrażenie, ze każdy patrzy na mnie
z obrzydzeniem;
dzis i wczoraj nie rzygałam, tak to są dobre dni,ale b boje się dni gdy nie
mam zajęć, wtedy innaczej patrze na świat, zamykam się w mrokach mojej duszy i
domu...czuję się chora i pragnę choć troszke zainteresowaia i pomocy, bo
wierze,że skoro wam się udaje...to i ja moge zacząć żyć korzystając z życia