lilia18
23.01.06, 04:33
Witam ! mam na imie Lilia i chcialabym sie podzielic z wami moim problemem !
sek tkwi w ty ze mam problemy z odzywianie ! ale nie jest to problem ktory
wystapil kilka tygodni czy miesiecy tmu ! to tkwi we mnie od dziecka !
wychowalam sie praktycznie na suchych kartoflach, chlebie, wodzie i
oczywiscie na slodyczach ! od kad siegam pamiecia nie chialam jesc .
chociazrodzice kazali to ja i tak znalazlam sposob zeby sie wymigac od tych
tragicznych obiadow ( przed ktorymi zreszta uciekam do dzis ) ! dzisiaj mam
20lat , 162cm wzrostu i waze 45 kilo ! dlaej jem tylko to na co mam ochote
czyli slodycze i od czasu do czasu jakas kanapke ! Moi rodzice mowia ze
jestem chora na anoreksje ! jednak ja nie jestem pewna ! chociaz nie zjem
wiecej niz 2 posilkow dziennie bo mam wyzuty sumienia i zle sie czuje ,
jedzac z rodzicami ten nie szczesny obiad boli mnie zoladek ! uciekam przed
jedzeniem jak przed ogniem ! i w tym tkwi moj problem ! czy ja naprade jestem
chora na anoreksje ? czy moglo to we mnie tkwic od dziecka ? oprucz tego
musze dodac ze mam nrewice i to tez wplywa na moj apetyt ! zaczynam miec
stany lekowe i halucynacje ! Co robic ???????