Dodaj do ulubionych

NIE CHCĘ ŻYĆ!!!!

07.02.06, 19:28
Jest ze mną coraz gorzej! Już nie wiem co robić, nie mogę ze sobą wytrzymać!
Mam wrażenie, że wymioty to mój najmniejszy problem. Coś ciągle siedzi w
mojej głowie i rośnie i rośnie, aż czuję że niedługo wybuchnie. Boję się,
żebym tylko nie zaczęła się drzeć w najmniej pożądanym momencie. Ostatnio
coraz częściej myślę o samobójstwie. Szukam pomocy, ale boję się o nią
zwrócić. Powiedzieć, że coś jest nie tak. Do psychologa zapisuję się od roku.
Jestem nienormalna. Nie mam siły!
Obserwuj wątek
    • martyna2525 Re: NIE CHCĘ ŻYĆ!!!! 07.02.06, 20:15
      skąd jesteś?
      • biedroneczka23 Re: NIE CHCĘ ŻYĆ!!!! 08.02.06, 12:58
        z Warszawy
    • ewelinaw7 Re: NIE CHCĘ ŻYĆ!!!! 08.02.06, 08:37
      Nie masz wyjścia - musisz poprosić o pmoc kogoś. Musisz zwrócić się do
      psychologa, przecież czujesz, że sama nie dsz rady. Z tego naprawdę można
      wyjść. Ale musisz dać sobie szansę, wziąć się chociaż na chwilę w garść i iść
      do psychologa. W życiu są sytuacje, kiedy trzeba poprosić o pomocną dłoń. Nie
      pozwól sobie zmarnować życia. Ty jesteś jego panią. Uwierz, ja też kiedyś nie
      wiedziałam, jak przezwyciężyć bezczynność. A dziś swobodnie mówię - udało się.
      Ale i tak twierzdę, że zwlekałam zbyt długo. Pozdrawiam.
      • biedroneczka23 Re: NIE CHCĘ ŻYĆ!!!! 08.02.06, 14:32
        Dzięki za słowa otuchy. W końcu się odważyłam, zadzwoniłam i umówiłam na
        wizytę. Zobaczymy co będzie dalej.
    • iwo_ona Re: NIE CHCĘ ŻYĆ!!!! 09.02.06, 11:45
      zajrzyj na gazetowa poczte.pozdrawiam
    • angel182 Re: NIE CHCĘ ŻYĆ!!!! 11.02.06, 11:37
      nie Ty jedna:(
    • biedroneczka23 Re: NIE CHCĘ ŻYĆ!!!! 15.02.06, 21:36
      W końcu nie poszłam...
      ...stchórzyłam...
      ..wstyd mi...
      *tyję
      *wariuję
      *pogrążam się
      • azylek82 Re: NIE CHCĘ ŻYĆ!!!! 16.02.06, 09:22
        Witaj. Ja też bałam się wizyty u psychologa. Bałam to złe słowo, wstydziłam
        się. Myślałam, że wszyscy będą wytykać mnie palcami jak już wyjdę. Mieszkam w
        nie za dużej miejscowości, więc z tego wynikały te obawy. W końcu zdecydowałam
        się i pod lekką presją mojej mamy, zgłosiłam się do lekarza. Ty też powinnaś
        się zgłosić. Wizyta naprawdę mi pomogła ( ryczałam jak bóbr jak wyrzucałam z
        siebie to wszystko co leżało mi na duszy). Od kiedy spotykam się z psychologiem
        jestem bardziej pewna siebie i bardziej zdeterminowana do walki. To siedzi w
        twojej głowie i ciężko sobie z tym poradzić w samotności. Pozdrawiam i nie
        poddawaj się:)
    • hogatk Re: NIE CHCĘ ŻYĆ!!!! 17.02.06, 20:46
      nie rób tego... ja też myśle niekiedy tak jak ty le musimy pokazać chorobie że
      jesteśmy siolniejsze. wiem że to trudne. ale damy rade. Trzymaj się.
      • kara63 Re: nie chce zyc!!!! 23.02.06, 14:36
        MAM TO SAMO. BOJE SIE SMIERCI.MOZE JESZCZE POCZEKAC...MOZE PO PROSTU PO-CZE-
        KAC, KIEDY NIC INNEGO NIE MOZNA ZROBIC...ZASNAC NA PARE GODZIN, POTEM STARAC
        SIE ZAPOMNIEC O WCZORAJ I ZACZAC WSZYSTKO OD POCZATKU...TYLE RAZY SIE TAK
        ROBILO....MOZE KOLEJNY WYDLUZY SIE CHOC DO TYGODNIA...BEDZIE DOL, OK, ALE MOZE
        POTEM ZNOW SIE UDA ZYC...MOZE LEPIEJ ZYC TAK BYLE JAK NIZ UMIERAC....?????ALE
        NIE, JA WIEM, BULIMICZKI MUSZA BYC WYJATKOWE, DOSKONALE, MUSZA BYC NAJLEPSZE,
        MUSZA SIE WYROZNIAC...!!!WIEM, BO TEZ TAKA JESTEM...PRZEPRASZAM WSZYSTKICH.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka