biedroneczka23
07.02.06, 19:28
Jest ze mną coraz gorzej! Już nie wiem co robić, nie mogę ze sobą wytrzymać!
Mam wrażenie, że wymioty to mój najmniejszy problem. Coś ciągle siedzi w
mojej głowie i rośnie i rośnie, aż czuję że niedługo wybuchnie. Boję się,
żebym tylko nie zaczęła się drzeć w najmniej pożądanym momencie. Ostatnio
coraz częściej myślę o samobójstwie. Szukam pomocy, ale boję się o nią
zwrócić. Powiedzieć, że coś jest nie tak. Do psychologa zapisuję się od roku.
Jestem nienormalna. Nie mam siły!