31.08.06, 03:40
hej..

chcialam tylko zapytac..
gdzie jest ta granica, poza ktora mozna mowic o zaburzeniach odzywiania?
w ktorym momencie sie one zaczynaja?
na czym polegaja?

moze to brzmi naiwnie..
ale odpowiedzi na te pytania sa dla mnie wazne i bede za nie bardzo
wdzieczna..

pozdrawiam serdecznie
green.dot
Obserwuj wątek
    • manuelle Re: granica 31.08.06, 08:33
      pojęcie jest względne. zazwyczaj gdy zaczyna się non stop myśleć o jedzeniu,
      gdy zaczyna się objadac,byz panowania nad tym,lub gdy diety i głodowanie się
      trwa niepokojąco długo. Jest wiele objawów takich zaburzeń żywieniowych, a i
      tak każda z nas przeżywa to indywidualnie. ZApraszam na www.bulimia.blox.pl
      gdzie w zakładce Objawy i Charakterystyka poczytasz wszystko o bulimii. Jest
      tez osobna zakładka o Anoreksji. Dobrze,że pytasz. Naprawdę ważne,by w
      odpowiednio szybko zdać sobie sprawę z choroby. Skoro sama jeszcze nie
      wiesz,gdzie leży grancia,czy jesteś chora, to może jest małą szana, że jednak
      jeszcze nie... I tego serdecznie życzę - dużo zdrowia!

      pozdrawiam:)
      • kassiuniek Re: granica 01.09.06, 17:44
        Granica , kiedy nagle staje sie tak płynna jak w przypadku alkocholu,
        kiedy jedzenie staje sie podstawowa mysla w Twojej głowie ,
        kiedy Twoj wyglad staje sie takze czyms naderwaznym ,
        kiedy to wyglad decyduje o systemie wartosci ,
        kiedy obsesyjnie obserwujesz swoje ciało ,
        kiedy problemy odreagowujesz opychaniem sie , albo przeciwnie.
        kiedy akceptacje w grupie chcesz zdobyc glownie swietnym wygladem,
        urojona perfekcja .... mozna by wyminiac i wymieniac ...ale to tak mniej wiec w
        skrocie
    • green.dot Re: granica 04.09.06, 07:00
      policzylam
      ze ostatni normalny posilek
      zjadlam jakies... prawie 2 miesiace temu...

      przy czym "zjesc normalny posilek" znaczy tu...

      A) zjesc go nie rzygajac potem
      B) zjesc go i sie potem nie nienawidziec
      C) w ogole go zjesc

      ...

      no...

      a co gorsza ciagle jem za duzo...

      jak dzis..
      kilka krewetek
      troche frytek
      porcja lodow
      i trzy kawy z mlekiem
      tyle mozna by zjesc przez 3 dni.. :|

      czuje sie jak trzystutonowy paszczurowaty kaszalot ;/

      i... niedobrze mi ;/

      dlaczego ja ku.. nie moge przestac tyle zrec?! ;/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka