Dodaj do ulubionych

mam 35 lat i ...

11.10.06, 14:50
Hej dziewczyny pomóżcie ! Mam 35 lat, 4 letnią córkę i nadwagę ok.20 kg. Moja
nadwaga nie wzięła sie w czasie ciąży { w ciązy przytylam tylko 11 kg. )tylko
po odstawieniu małej od piersi gdy miała 1,5 roku. Jestem przerazona jak ja
wyglądam, mój mąż też twierdzi że jestem okropnie gruba, wstyd mi przed
znajomymi i nawet będąc na wczasach nie robię sobie zdjęć-koszmar!!!
Najgorsze jest to że uwielbiam słodycze, jestem jak narkoman albo alkoholik,
gdy nie zjem ciasta albo cukierków to cala jestem w nerwach, póżniej mam
wyrzuty sumienia i piję herbatki przeczyszczające ale to nic nie pomaga!!!
waga ani drgnie. Kilka razy próbowałam sprowokować wymioty ale sie nie udało,
nie potrafię tego zrobic- boje sie ,ale wiem że pewnego razu mi się to uda i
wiem że bede to już robić za kazdym razem. Jestem wściekła że nie potrafie
schudnąć. Kiedyś dawno temu (ok.10 lat )udało mi sie schudnąć stosując dietę
i ćwicząc ( schudłam wtedy 12 kg.) i tak było do momentu gdy przestalam
karmić dziecko.Teraz mając dziecko i siedzac z nim w domu, bo nie
pracuję,jest mi trudno cokolwiek zaplanować. Mąż wraca do domu ok.20 ,na
żadną babcię liczyć nie mogę i z tych nerwów żażeram sie słodyczami!!! Jak
moge zrobić sobie diete gdy muszę gotować dziecku obiady, robić śniadania i
kolacje, deserki itp. a spróbujcie zacząć ćwiczyć gdy macie dziecko w domu
które ciągle chce sie z wami bawić , można oszaleć! Gdy nie miałam dziecka
wszystko bylo latwiejsze i dieta i można było chodzić na aerobik a teraz NIC
nie moge zrobić. Pomóżcie mi, moze jakas mama miala podobna sytuację jak ja i
jak sobie poradzila
Obserwuj wątek
    • andziczek Re: mam 35 lat i ... 11.10.06, 14:54
      Wiesz co? Zostaw to forum. Masz dla kogo żyć. Z nami nie schudniesz tylko
      wpędzisz się w to bagno. Jedno albo drugie.
    • kwietniowe_cappuccino Re: mam 35 lat i ... 11.10.06, 15:11
      NIC?

      codziennie z dzieckiem na spacer, rower, basen
      w domu - rower stacjonarny, skakanka
      deserki z owoców, a nie śmietany i kremów

      a najlepiej - idz do pracy i oderwij się od zupek i śniadań, bo wygląda na to,
      że obżarstwem pokrywasz niezłą nerwicę
      • andziczek Re: mam 35 lat i ... 11.10.06, 15:14
        Fakt. Tyle teraz warzyw i owocków. Dzieciaczkowi przed zima jak znalazl a i
        Tobie lepiej by bylo.
        • gaj33 Re: mam 35 lat i ... 11.10.06, 15:43
          Macie dzieci? Spacery owszem ,ale spróbujcie pojezdzic rowerem stacjonarnym w
          domu ( posiadam taki) i jednoczesnie bawić sie z dzieckiem albo skakac na
          skakance i bawic sie z dzieckiem. Która z was byla na basenie z małolatem? Pare
          razy byłam ,ale przeciez nie zostawie dzieciaka samego w brodziku a sama pójde
          pływać! Nie lubię owoców i warzyw.
          • andziczek Re: mam 35 lat i ... 11.10.06, 15:51
            Słuchaj, zaraz zaczniesz obwiniać swoje dziecko o to że nie masz figury
            modelki. Ślepa uliczka. I nie licz na diete-cud. Ona nie istnieje.
            • gaj33 Re: mam 35 lat i ... 11.10.06, 16:17
              Nie obwiniam swojego dziecka za to że jestem gruba, tylko siebie samą za to ze
              nie potrafie z tym walczyć. A piszac o tym jak trudno jest cokolwiek zrobić z
              soba gdy ma sie małe dziecko, to moze zrozumieć tylko ktoś kto ma małe dziecko.
              Gdybym byla osoba bezdzietną to jest duza szansa ze poradziłabym sobie sama z
              tym problemem ( tak jak kiedyś) a nie szukala pomocy u innych.
          • kwietniowe_cappuccino Re: mam 35 lat i ... 11.10.06, 16:17
            gaj33 napisała:

            Nie lubię owoców i warzyw.

            no, to co się dziwisz, że jesteś chora i gruba?
    • niusia0000 Re: mam 35 lat i ... 11.10.06, 23:38
      Droga gaj33!!

      Wydaje mi się że najlepiej zrobisz jeśli udasz się do lekarza po wskazówki jak
      masz zdrowo schudnąć:) Bądż zastosuj diete 1200-1500 kcal.Jeśli tak kochasz
      słodycze "wcinaj" słodkie desery ktore mają mało kcalorii,galaretki i inne
      produkty których jest całe mnóstwo.Staraj się polubić owoce!!To żródło
      witaminek:)) Przecież owoce też są słodziutkie np.
      winogrona,banany,gruszki,truskawki:))Jedz także nabiał...no a jogurciki są też
      słodziusie;) ;) Nie możesz się załamywać!!! Postaraj się jak najwięcej ruszać:)

      Pozdrawiam Cię serdzecznie:)) Wierze w Ciebie:* :*
      • kwietniowe_cappuccino Re: mam 35 lat i ... 12.10.06, 08:11
        tylko że jej kłopotem tak naprawdę nie jest nadwaga - ona tylko przykrywa
        rzeczywiste problemy
        • gaj33 Re: mam 35 lat i ... 12.10.06, 10:55
          Kwietniowe cappuccino - widze po twoich wypowiedziach ze jesteś wrogo do mnie
          nastawiona i nie wiem dlaczego. Inni którzy napisali swoje posty potrafią
          wesprzeć mnie odpisując " po ludzku " a nie tak jak ty - " tylko ze jej
          klopotem tak ...."
          • kwietniowe_cappuccino Re: mam 35 lat i ... 13.10.06, 00:02
            w odróżnieniu od wielu uczestniczek tego forum, ktore mają po lat 14, 17, 20,
            jesteś dorosła
            chcesz, żeby dorosłą kobietę glaskano po glowie, wymyślano jej dietę z kisielu,
            i wzdychano, jaka jest biedna?
            chyba jesteś już na tyle dorosła, żeby świetnie orientować się, że twoim
            problemem nie jest nadwaga
            nadwaga jest tylko tych problemów wynikiem
            i nie zlikwidujesz jej jedzeniem jabłka dziennie
            zlikwidujesz ją jedynie zmianą swojego życia

            • gaj33 Re: mam 35 lat i ... 13.10.06, 11:20
              Kwietniowe cappuccino.Dzieki za pouczenia! Jeżeli Tobie sie wydaje że majac
              mniej lat ode mnie ( tak wnioskuję z Twoich postów )i nie potrzebuję tzw.
              głaskania po głowie i podania kilku trików kulinarnych to znaczy że jeszcze za
              mało wiesz o życiu. Majac tyle lat co mam , swiadczy to tylko o tym, ze my "
              bardzo dorosli " tez mamy problemy z jedzeniem a oprócz naszych problemow mamy
              jeszcze rodziny którymi trzeba sie opiekowac a nie myśleć tylko o sobie tak jak
              jest to w Twoim wypadku. Mogę sie załozyć że jeszcze sie uczysz i masz problemy
              z anoreksją ale masz czas na zorganizowanie sobie wypadu na silownię pogaduszki
              ze znajomymi itp. a domem i wszystkim tym co jest z nim związane zajmuje sie
              Twoja mama. Wiec przestań sie na mnie wsciekać i nie czytaj juz moich postów
              żebys mogła zaoszczedzic sobie nerwów.
              • ankaaa Re: mam 35 lat i ... 13.10.06, 11:50
                BTW, skąd ty wiesz ile ona ma lat i co ona robi ?
                Chyba nie to jest tu istotą.
                Swoimi odpowiedziami przerasta Ciebie TWOJĄ DOROSŁOŚCIĄ więc przemyśl co ona Ci
                daje - pświęcając swój wolny czas na odpowiedź niby dorosłej kobiety. Kbiety,
                która nie widzi co jest wązne a zachwyca się dietą słodzikową.
                Powodzenia życzę.

              • kwietniowe_cappuccino Re: mam 35 lat i ... 14.10.06, 21:45
                no patrz, jak to się można pomylić i nie poznać w necie rówieśniczki, która też
                wie cokolwiek o opiece nad rodziną
                no, ale skoro ty sie mylisz co do mnie, to ja się teraz będę mylila co do ciebie
                tak mi przyszło do głowy kilka pytań (od tych prostych zaczynając)
                - dlaczego nieszczęsliwa, sfrustrowana kobieta, której całe dni upływają na
                gotowaniu posiłków i czekaniu na męża (a która topi swoje problemy w słodyczach)
                nie przyczepi do roweru krzesełka dla dziecka i nie pojedzie z nim w siną dal?
                dlaczego nie pojdzie na basen razem z koleżankami - swoją i przyjaciółką córki?
                dlaczego nie skacze na skakance razem z dzieckiem?

                - dlaczego córka nie chodzi do przedszkola, nie chodzi na miłe popołudnia do
                przyjaciółek z podworka, tak aby mama miała nieco czasu dla siebie?

                - czy naprawdę 4-latka nie jest w stanie zając się sama sobą? chociażby
                pooglądać kreskówkę albo pobawić się lalkami? a skoro tak terroryzuje mamę, to
                może czas, żeby ta ostatnia pooglądała Nianię?

                - dlaczego 35-latka swoje najlepsze lata spędza zamknieta w domu z czekoladą
                zamiast pracować, rozwijać się, poznawać nowych ludzi, uczyć się? czy kiedyś
                wroci do pracy i kiedy? lata płyną, rynek pracy jest brutalny dla kobiet
                dobiegajacych czterdziestki, które zatrzymały sie w rozwoju zawodowym


                - rozumiem, ze sytuacja materialna rodziny jest na tyle dobra, ze nie musisz
                pracowac. ale - bądzmy szczere - małżeństwa są i nagle ich nie ma. czy siedząca
                w domu kobieta ma oszczędności? ubezpieczenie? emeryturę?

                może zadajesz sobie te same pytania i boisz sie odpowiedzi
                a raczej odpowiedzi zagryzasz czekoladą
                ale dieta kisielowo-słodzikowa to nie jest rozwiązanie
                bulimia, na krawedzi ktorej stajesz, to oznaka poważnych problemów z życiem
                nie rozwiążesz ich ani wkładaniem palca do gardła ani herbatkami przeczyszczającymi
                może gdybyś odpowiedziała sobie na kilka trudnych pytań, mąż zacząłby przynosić
                ci kwiaty
                mnie nie musisz sie odpowiadac - bo przecież na pewno sie mylę

                PS ty mozesz nie lubić warzyw i owoców, ale mam nadzieję, że dziecku je dajesz
                • gaj33 Re: mam 35 lat i ... 14.10.06, 22:09
                  Cóż mogę odpowiedzieć droga pani psycholog ? Dlaczego córka nie chodzi do
                  przedszkola - bo zdrowie jej na to nie pozwala. Dlaczego nie ogląda kreskówek-
                  ogląda ,a ja wtedy sprzątam, gotuję posiłki, co do pracy to mam ten komfort że
                  mogę pracować w domu przy komputerze i nie musisz sie martwić o moją emeryturę.
                  Stać mnie na to aby dobrze sie ubrać i na kosmetyki też jeszcze zostają mi
                  jakieś drobne pieniądze osobiście zarobione przez moją skromną osobę.
                  • gaj33 Re: mam 35 lat i ... 15.10.06, 12:37
                    Zapomniałam napisać że pracuję w domu na umowę-zlecenie i nie jest to stała
                    praca.
    • ankaaa Re: mam 35 lat i ... 11.10.06, 23:45
      A co stoi na przeszkodzie żebyś na parę godz. zatrudniła opiekunkę a ty w tym
      czasie ZADBASZ WYŁĄCZNIE O SIEBIE ?

      Może to być aerobik, basen bądź wizyta u psychoterapeuty ;)

      Ktoś kto chce - zrobi wszystko żeby osiągnąć cel. I nie tłumaczy się, tylko
      działa, wbrew "trudnym" warunkom.
      Rozumiem, że chcesz zrozumienia, pocieszenia, współczucia. Rozumiem to. TYlko
      na dłuższą metę to Ci nie wystarczy.
      Masz swoje lata ;)))) - przyganiał kocioł garnkowi -
      • syli85 Re: mam 35 lat i ... 12.10.06, 19:56
        wiesz gaj33, blagam cie tylko nie ucz sie wymiotowac... bo u mnie tez sie
        zaczynalo od cherbatek przeczyszczajacych, alaxow itp.... as konczylo tak jak
        teraz na bulimi i to niemalej.... straszne gowno... po 1 zastosuj słodzik...
        wiesz ci jest zajebiste i pyszne? budyn 0% tł. ze słodzikiem !miodzio! albo
        kakao ze słodzikiem !! rewelacja, albo zmiksowane triskawki z jogirtem
        naturalnym i slodzikiem,teraz kupuj truskawki mrozone,jedz duzo weglowodanow
        rano, ale nich top bedzie ciemne pieczywi, wafle ryzowe itp, to pomoze uchronic
        od atakow i to kakao ma tez duzo magnezu, jedz chrom w tabletkach, jedz duzo od
        rana, by nie napadalo cie na takie slodycze, zastepuj je tymi ze slodzikiem co
        ci napisałam , podjadaj wafle ryzowe, i pokochaj owoce bo one sa zajebiste i
        pyszne !!!!! pij soki light, jedzsorowki,pokochaj zdrwe jedzenie!!pamietaj
        mozesz byc syta pelna, ale zdrowo, pomysl sobie jaka piekna przysluge robiszs
        wojemu cialu, jak mu dostarczasz witamin a nie gowna ktore zaraz sie odlozy
        jako kolejna faldka... zaprzyjaznij sie ze swoim ciale , 'rozmawiaj ' z nim
        troszcz sie...badz dla niego dobra :) powiem ci ze jednak sport jest niebedny..
        moze naprawde jakas opiekunka, przyjaciolka do dziexcka a ty na silownie :)
        zro to!!! zobaczysz efekty i poczyjesz jakie cudowne uczucie daje wysilek
        fizyczny
        ja wiem ze moge ci sue wydac malo odpowiednia osoba bo borykam sie z bulimia
        ale ma swoje wzloty i upadki i wiem co powoduje ze czujesz sie piekna cudowna
        zdrowa, silna
        pozdrawiam i trzym kciuki i czekam na relacje z przebiegu akcji: ZAKOCHIWANIA
        SIE W SOBIE NA NOWO ;)

        buzial
        • gaj33 Re: mam 35 lat i ... 12.10.06, 22:18
          Bardzo Ci dziekuje za Twojego posta. Masz super pomysł z tym kakao + slodzik i
          budyń ze slodzikiem ( budyń oczywiscie czekoladowy ) mam nadzieje że uda mi sie
          polubić te " słodkości" Uwazam że właśnie Ty jesteś najbardziej odpowiednią
          osobą która mnie rozumie i wie co ja czuję.Za Ciebie również trzymam
          kciuki.Trzymaj sie cieplutko !!!
          • syli85 Re: mam 35 lat i ... 12.10.06, 22:34
            czekam na wrazenia ze słodzikowych pysznosci ;) nie na seri to jest
            pyszniutkie :) mam nadzieje ze sobie poradzisz choc wiem ze sa wzloty iupadki,
            ja np. dzisiaj sie nie bzarłam choc mialam wielka chec, takie moje male
            zwyciestwo, czekam na twoje zwyciestwa, kiedy podczas dnia bedziesz dobra dla
            swijego cialka i nie obciazysz go zadnymi smiecichami, a ono napewno bedzie ci
            wdzieczne :)

            buzial
        • ankaaa Re: mam 35 lat i ... 12.10.06, 23:38
          O Boże, porady dietetyczne jakby z śrenidowiecza wyciągnięte.
          Za pewne za ich zastosowaniem - wizja schudnięcia oddali się jeszcze.

          Postudiuj wpier dietetykę, a jak za trudne to poradź się jakiegoś studenta ew.
          prawdziwgo fachowca tematu - a nie podawaj recept, które stworzą jej tylko
          większe problemy.
          • normaaa Re: mam 35 lat i ... 13.10.06, 09:23
            Cześć.
            Ja też nie mogę przestać jeść słodyczy, ale faktycznie zajadanie słodkich
            jabłek, śliwek, jogurtów pomaga nie jeść ciastek i czekolady.
            Przestać jeść słodycze jest moim zdaniem trudno, ponieważ cukier uzależnia.
            Cukier to narkotyk, szkodliwy jak amfetamina. Jest bardzo niezdrowy, a jak sie
            chce przestać go spożywać to ma sie objawy odstawienia.
            A Ty pewnie czujesz sie jak zamknięta w klatce, nie możesz sobie poradzić z
            sobą, nie możesz nic zmienić, bo musisz zajmować się dzieckiem... przykro mi,
            to musi być bardzo cieżki okres w Twoim życiu.
            Moim zdaniem powinnaś najpierw porozmawiać z mężem, o tym jak sie czujesz. Mam
            nadzieję, że on podejmie z Tobą jakieś kroki, aby zapobiec dalszemu trwaniu w
            tej sytuacji.
            Powodzenia, pozdrawiam.
          • syli85 Re: mam 35 lat i ... 13.10.06, 13:50
            dieta a porada to sa dwe rozne rzeczy..
            nie jestem fachowcem, znam fachowe porady wszystkie fachowe diety, ale to sa
            takie moje porady ktore moze jakos moga pomoc, nie koniecznie musza zaszkodzic,
            z z czasem pomoga podjac decyzje by fachowiec im pomogł, takie porady moga
            pomoc przetrwac w tych gorszych chwilach... bo nie ma nic innego jak stosowanie
            diet..
            one tylko doprowadzaja nas do szalu a daje sobie reke uciac ze wiekszosc z nas
            zna n apamiec te wszystkie poprawne zasady zywienia, te fachowe, tylko jakos
            dziwnie najwiekszy problem jest w tym by je stosow by w nich wytrwac.. wiec nie
            oskarza moja drga ako tak odrazy z gory... bulimia sie z niczego nie bierze i
            ten caly kolowrotek "przeciez my wszystko wiemy znamy wszystkie zasady "ale
            jakos dziwnie wpadamy w takie bagno ze brak słow.. bi diety nas draznia ,
            zaczyna cos szwankowac... te zakazy nakazy...
            uczmy sie kochac siebie i byc dla sienie dobrymi...
            ja teraz obecnie dzywiam sie prawid,lowo wg. ogolnych niorm zywienia.... mam
            nadzieje ze wytrwam, ale w chwili slabosci wole zastosowac te
            swoje "sredniowieczne" porady niz obezrec sie jak swinia i pzrywitac muszle
            pelna twarza...

            pozdrawiam..
            • marilka123 Bravo dla Syli85! 22.10.06, 10:42
              Bravo!!!!!! Bardzo dobrze mówisz:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka