Dodaj do ulubionych

slodycze-moj wrog nr 1

03.12.06, 20:08
moim ogromnym problemem jest objadanie sie slodyczami. od jakis dwoch miesiecy
naprawde mam z tym cholerny problem, bo jem najbardziej tuczace rzeczy w
ogromnych ilosciach i ciagle mi malo...uwielbiam slodkie, juz przytylam chyba
4 kilo od wrzesnia. ludzie, ktorzy rzadziej mnie widuja mowia,ze bardzo
przytylam, zebym zrobila cos ze soba. zaczlema sie tym przejmowac ale ja
najzwyczajniej nie potrafie. jem i jem i nie ma mowy o tym zeby przestac. w
zeszlym roku mialam objawy bulimii, ktore nasilily sie w tym roku, a teraz juz
nie wymiotuje tylko objadam sie tymi niezdrowymi rzeczami. to jest straszne.
boje sie o swoje zdrowie bardzo...
Obserwuj wątek
    • ankaaa Re: slodycze-moj wrog nr 1 03.12.06, 21:06
      Warto odwiedzic terapeutę, psychologa etc. żeby wiedziec dlaczego tak jest.
      • alanis19 Re: slodycze-moj wrog nr 1 07.12.06, 20:00
        Masz chlopaka? Mozliwe, ze nadmierne łaknienie jest związane z problemami ze
        znajomymi..lub z partnerem..u mnie tak to sie objawia, stad te
        przypuszczenia..wystarczy, ze z kims sie pokłóce z wsciekłosci wpdam w wir
        jedzenia (nie zawsze to zwracam) a co do komentarzy znajomych, to przestan sie
        przejmowac! Przytylas i dobrze to Twoja sprawa im nic do tego!! Poza tym facet
        nie pies na kości nie poleci;D pozdrawiam
        • magdzierx Re: slodycze-moj wrog nr 1 08.12.06, 19:35
          nie, chlopaka nie mam. bardzo dlugo bylam zakochana w swoim przyjacielu. w tej
          chwili nie chce go znac i od prawei pol roku nie mamy juz kontaktu. dobrze, bo
          co kazda klotnie mialam dola przez bardzo dlugi czas. teraz nie mam zamiaru sie
          juz zamartwiac. a problem jedzenia jest chyba spowodowany niepanowaniem nad
          emocjami.czasem nie wiem tez, co mam ze soba zrobic. w takich momentach zaczynam
          dojadac. zaczyna sie od kawalka czekolady. pozniej idzie cala tabliczka, potem
          snickers, chipsy,princessa...fuj. teraz jak pisze to mi niedobrze. za slodko.
          ale naprawde, bardzo czesto swoje emocje wyladowuje wlasnie w taki sposob.
          obzeram sie. a potem mam wyrzuty sumienia...nienawidze siebie za to, ze nie moge
          zyc normalnie. dlatego prosze o pomoc.
          • alanis19 Re: slodycze-moj wrog nr 1 11.12.06, 09:43
            Ja tez od wrzesnia zaczęłam sie obzerac..przytylam 8kg!!
            Znalazłam sposób, przeszlam na dieet kopenhaska, stosuje ją juz 3 dzien i
            schudlam 2 kg:) wedlug mnie to dobry sposób, dobra motywacja bo nie objadalm
            sie dzieki temu nie wymiotuje (bo praktycznie nie ma czym) i trace na wadze. Co
            prawda jest trudno..ale jaki efekt:) Stosujemu ją z dziewczyną która poznalam
            na tym forum wspieramy sie wzajemnie.
            A co do efektu jo-jo jesli juz zrzucimy te te znienawidzone kg zrobimy wszystko
            aby ich ponownie nie wyhodować, mamy juz plany co do planowania posiłków na
            kazdy dzien..po zakonczeniu diety bedzie to łatwiejsze, poniewaz organizm
            przyzwyczai soie do niewielkiej ilosci przyjmowanych posiłków
            Chcesz sie do nas przyłączyć?:)
            • magdzierx Re: slodycze-moj wrog nr 1 11.12.06, 17:40
              hmm...kopenhaska mowisz ? probowalam kiedys, przynosi efekty, nawet bardzo duze.
              ale nie moge sie przyzwyczaic do tego zeby na sniadanie pic tylko kawe ;/ i w
              ogole osobne posilki z rodzinka ;/ ale bardzo chetnie. musze w koncu cos zrobic.
              to co, od jutra ?? :D:D
              • alanis19 Re: slodycze-moj wrog nr 1 11.12.06, 17:56
                6596174 to moj nr gg napisz jak bedziesz potrzebowala wsparcia, ja juz jestem
                na tej diecie trzeci dzien.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka