katrina2016
10.12.06, 21:57
Wiecie co? Wydaje mi się, że coś zrozumiałam. I chciałabym się z Wami
podzielić moimi spostrzeżeniami. Możecie mnie skrytykować, zmieszać z błotem i
nie wiem co jeszcze, ale... Wydaje mi się, że jest trochę racji w tym, że
niektórzy odbierają osoby z zaburzeniami odżywiania jako puste panienki chcące
zwrócić na siebie uwagę. Mam wrażenie, że osoby chore na bulimię i anoreksję
dzielą się na 2 kategorie. Pierwsza to osoby, które naprawdę mają z tym
problem, nie panują nad swoimi emocjami i naprawdę starają się zwalczyć
chorobę. Druga to dziewczyny tworzące ze swojego "cierpienia" sztukę konkretną
(sztuka konkretna to rodzaj sztuki która opiera się na robieniu arcydzieła z
rzeczy obrzydliwych i okropnych). Czy nie sądzicie, że stwierdzenia w stylu
"moja przyjaciółka ana" są żałosne? Co więcej...wydaje mi się, że jeśli
naprawdę chcecie wyjść z choroby musicie poczynić odpowiednie kroki i wziąć
się w garść, a nie tylko użalać się nad sobą. I to forum nie jest moim zdaniem
dobrym miejscem dla chorych z zapałem do wyzdrowienia. Odsyłam raczej na forum
głodne.pl (to o wiele lepsze miejsce na walkę...prawdziwą walkę z chorobą)