Dodaj do ulubionych

Zaczęłam od nowa

19.04.07, 08:45
Dzisiaj zaczął się nowy dzień mojej walki,trzeci.Po 7 latach,poraz kolejny
postanowiłam ostatecznie się zmierzyć z bulimią,jest ciężko,ale bardzo się
staram i mam nadzieję,że tym razem uda mi się pokonać raz na zawsze..samą
siebie.Czy ktoś chce się przyłączyć i razem ze mną zacząć prawdziwą walkę od
zaraz,wspierać się..Mam wiele planów,chce zmienić całkiem moje życie,wiem że
nie wszystko da się zmienić od zaraz,ale zasadą nr.1 jest:już nigdy więcej nie
sprowokować wymiotów,niezależnie od tego ile zjem.Za bardzo jestem już tym
zmęczona.
Obserwuj wątek
    • agaciaxx77 Re: Zaczęłam od nowa 19.04.07, 21:47
      jestem z tobą choć lęk mnie paralizuje, tyle razy już próbowałam.moze dlatego ze
      nie z kim przez to przechodzić, nie mam z kim o tym porozmawiać... 5 lat temu na
      mojej drodze pojawiła się ta zjawa, jest do dzisiaj, czasmi bywają dni ze
      naprawde wierze ze już się jej pozbyłam, ale przychodzi taki dzień kiedy
      wszystko mi się sprzeciwia... muszę jakoś odreagować. Powdzenie, chętnie bym się
      przyłączyła, chetnie usłyszałabym od kogoś ze sobie poradzę, ze jestem silna, ze
      wierzy we mnie!!!!!!!!!!!
      • agnieszkap24 Re: Zaczęłam od nowa 22.05.07, 18:52
    • julka06.07 Re: Zaczęłam od nowa 24.04.07, 09:09
      Cieszę się,że się przyłanczasz :)
      Oczywiście,że w Ciebie wierzę,oczywiście że Ci się uda,uwierz w to w
      końcu!Potrafisz nad tym zapanować,skup się maksymalnie,ciągle wyobrażaj sobie
      jakie życie bez tej zmory byłoby piękne.Zacznij od zaraz.Ja zaczęłam we wtorek
      tydzień temu,w czwartek baaardzo upadłam, ale na następny dzień znowu zaczęłam
      walkę i dzisiaj będzie piąty udany dzień,wierzę w to maksymalnie.Narazie
      najdłużej wytrzymałam bez wymiotowania 21 dni, ale wtedy z tego co pamiętam
      jadłam normalnie.Teraz jestem na ścisłej diecie i mam zamiar w końcu osiągnąć
      swój odwieczny cel-zapanować nad tym co robię,nad tym co jem,nad swoją wolą i
      schudnąć-oczywiście..Jestem z Tobą.
      • hopeless2 Re: Zaczęłam od nowa 25.04.07, 11:49
        Witaj Julka :)

        Ja się do Ciebie przyłączam. Też mam dość spędzania tych pięknych dni w domu
        myśląc o tym jaka to ja jestem beznadziejna i z jednego ataku obżarstwa
        wpadając w drugi. Ostatnio było całkiem fajnie- 4 dni. Dla mnie to juz cos, no
        ale wczoraj- totalna klapa.. Dzisiaj z powrotem włączyłam pozytywne myslenie i
        jest dobrze.
        Martwi mnie tylko, to ze napisalas:


        Teraz jestem na ścisłej diecie i mam zamiar w końcu osiągnąć
        > swój odwieczny cel-zapanować nad tym co robię,nad tym co jem,nad swoją wolą i
        > schudnąć-oczywiście.

        Rozumiem Cię, bo też chcę zapanować nad sobą, ale ścisła dieta tu nie pomoże.
        Bo dalej będziesz myślała tylko o tym co możesz, a czego Ci nie wolno zjeść, a
        doskonale wiesz do czego to prowadzi- wyrzuty sumienia --> panika --> obżarsto -
        -> jeden wielki dół itd... Dobrze wiesz, że trzba zaakceptować siebie, takim
        jakim się jest, bo inaczej nigdy się tego nie pozbędziemy...
        Tak czy inaczej trzymam kciuki, życzę powodzenia i pisz jak Ci idzie!!! Razem
        raźniej :)
        • agaciaxx77 Re: Zaczęłam od nowa 29.04.07, 22:30
          no to super ze jest nas już więcej, więcej wierzących w siebie!!!!!!!!! ja
          wytrzymuje już tydzień, ale chyba nie mogę liczyć tego tygodnia, leżałam w
          szpitalu na wyrostek. Cieli mnie we wtorek, chodzę po domku jak paralityk,
          wszystko mnie boli, ani mi głowie myśl o wymiotowaniu. Ale widzę efekty , moja
          psycika troszkę odpoczęła, buźka mniej opuchnieta, nastrój mimo bólu jakiś taki
          weselszy, świat troszkę bardziej optymistyczny bo zycie nie kreci się teraz
          wokół jedzenia. na prawde warto, chce utrzymac ten stan po rehabilitacji...
          Muszę!!! damy rade dziewczynki
          • marialamour Re: Zaczęłam od nowa 30.04.07, 01:34
            Dolaczam sie do was dziewczyny, trzymam za was kciuki, ja mam nadzieje ze
            wygrywam na razie walke a moze za jakis czas wojne. Przetrwalam juz 4 miesiace.
            trzymajcie sie
      • kasiek-16 Re: Zaczęłam od nowa 16.05.07, 20:30
        Bardzo bardzo mocno trzymam kciuki żeby Ci się udało!:)
    • madziaaa25 Re: Zaczęłam od nowa 01.05.07, 12:44
      czesc dziewczyny. jakims cudem weszlam na to forum w ndz i musze Wam powiedziec
      ze zmobilizowalyscie mnie! mam 25 lat i od 4 jestem w tym bagnie. mam tak dosc
      tego ale nie musze Wam tego mowic. od wczoraj nie wymiotowalam - pelen
      sukces :) probowalam juz kilka razy z tego wyjsc ale z moja silna wola...
      szkoda gadac. najgorsze jest to ze nie krzywdze juz samej siebie ale i
      rodzicow. wiedza o wszystkim i sa bezsilni. nie probowalam zadnej terapii, mam
      nadzieje ze wyjde z tego sama, czas pokaze. moze tym razem bedzie ok, w pt mam
      laserowa korekcje wzroku i po niej nie moge poprostu rzygac bo wszystko
      przepadnie. wiem o tym doskonale ale czy wytrzymam? beznadzieja totalna. jutro
      jeszcze wyjezdza moj chlopak na 3 miesiace i jestem tym strasznie przybita wiec
      narazie nie mysle o zarciu. sorki za to ze tak sie rozpisuje ale musialam sie
      chyba wreszcie wygadac. tak anonimowo to swietna sprawa bo w zyciu nie da sie.
      jestem z Wami wszystkimi, razem razniej jesli nawet nie damy rady tym razem to
      za ktoryms wkoncu musi sie udac :)dziewczyny wiem ze macie dosc swoich
      problemow ale trzymajcie za mnie kciuki. pozdrawiam Was serdecznie. bedzie
      dobrze musi byc!
      • karrrola007 Re: Zaczęłam od nowa 01.05.07, 19:05
        niesteyt nie wirzę ani, wam ani w Was. To nie polega na silnej woli, na
        samozaparciu czy wierze we własne siły. Musimy Zrozumieć co spowodowało
        wystąpienie ED. Jeśli zrozumiecie przyczyny nie będą Wam potrzebne obietnice w
        stylu: od jutra nie żygam. Przeszłam to masę razy. I po kolejnym było coraz
        gorzej. W świeta Bożegonarodzenia (po kolejnym epizodzie, a potem obietnicy, ze
        już nigdy więcej)znalazłam program terapii (samopomocy.) I teraz zamiast się
        obżerać wychodzę ze znajomymi i mogę piec ciasta z mamą. Napiszcie jesli
        chcecie być zdrowe, ale to wasza sprawa, wasze bezpieczne bagienko i problemy,
        które ukrywa.
        • algola1 Re: Zaczęłam od nowa 17.05.07, 13:52
          nie moge was czytac z drugiej strony nie mogę przestać. Dlaczego faceci tak
          żadko choruję?
          Zastanowcie się dobrze jak chcecie żyć!!!!
          wszstko psycha a nad nia naprawdę można zapanowac silna wola to co innego . Wy
          możecie zakuć się w kajdany iść na terapie nawet codziennie, zajmowac tak czas
          by nie myśleć..............jeść albo nie jeść........jeść tyle ile organizm
          potrzebuje albo napychać się i nie liczy się co sie dzieje z organizmem. Jak
          możesz patrzeć na to co się z tobą dzieje , marniejesz w oczach brzydka
          nieatrakcyjna. co ma zrobić ten który jest b. chory i nic nikt nie może nic
          zrobić a bardzo chce być zdrowym.


          Dziewwczyny, młode, życie jest cudowne a Ty możesz być piękna , zdrowa jeśli
          tylko zechcesz i nie na tydzień miesiąc rok. Wiary.siły, potrzebujesz pomocy
          krzycz że potrzebujesz.
          • dierra Re: Zaczęłam od nowa 22.05.07, 16:22
            Ja tez chcę się przyłaczyć. Nie wiem jak to będzie nie planuję że już nigdy
            nigdy, małymi krokami - codziennie powtarzam sobie - dzisiaj wytrzymam, a
            jurto, nie mysle o jutrze. Łatwiej mi jak wiem że mam wytrzymać jaden dzien niz
            całe życie.
            DAMY RADĘ!!!
            Pozdrawiam
        • ereszkiqal Re: Zaczęłam od nowa 25.05.07, 13:01
          Karolla007 napisala:znalazlam program terapii(samopomocy),w zwiazku z tym mam
          do Ciebie prosbe:co to za program,jesli pomogl Tobie moze pomoze i nam.
          Wierze ,ze bedzie lepiej.Jesli bym nie wierzyla,nie mialoby sensu moje
          zycie.Polozylabym sie do trumny i czekala na smierc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka