julka06.07
19.04.07, 08:45
Dzisiaj zaczął się nowy dzień mojej walki,trzeci.Po 7 latach,poraz kolejny
postanowiłam ostatecznie się zmierzyć z bulimią,jest ciężko,ale bardzo się
staram i mam nadzieję,że tym razem uda mi się pokonać raz na zawsze..samą
siebie.Czy ktoś chce się przyłączyć i razem ze mną zacząć prawdziwą walkę od
zaraz,wspierać się..Mam wiele planów,chce zmienić całkiem moje życie,wiem że
nie wszystko da się zmienić od zaraz,ale zasadą nr.1 jest:już nigdy więcej nie
sprowokować wymiotów,niezależnie od tego ile zjem.Za bardzo jestem już tym
zmęczona.