Dodaj do ulubionych

my testimony..

28.06.07, 15:21
hello :)
Chcialam tak krociutko napisac o sobie, o ostatnim roku ktory przeszlam...
rowno rok temu nawrocilam sie, moze to brzmi niezrozumiale, bo ja tez nie
rozumialam tego, ale narodzilam sie na nowo, poznalam Boga i wtedy zostalam
uzdrowiona z mojej choroby, w jeden dzien wszystko odeszlo, w jeden dzien
zaczelam jesc wszystko normalnie, to bylo niesamowite, jak Bog mnie dotkna i
dal mi sile na walke z ta choroba... bylam silna, wolna... bylo super!
Bylo.. :( bo pol roku pozniej oposcilam moj kosciol... musialam wyjechac..
i oslablam w duchu.. i upadlam :( czulam sie tak jak jest napisane w drugim
liscie Sw. Piotra : " Wraca pies do wymiocin swoich, oraz umyta swinia znow
sie tarza w blocie" (2,22)
ohhh.... co sie ze mna stalo, czemu ta sile stracilam :(
a taka juz wolna i szczesliwa bylam... chce znowu zapomniec o tym juz na zawsze!
Jezu pomoz mi, bo tylko ty to mozesz... podnies mnie jeszcze raz!!
Ty wszystko mozesz...
Daj sile kazdej z nas, uzdrow nas!!

"Dlatego opadle rece i omdlale kolana znowu wyprostujcie,
I prostujcie sciezki dla nog swoich, aby to , co chrome, nie zboczyla,
ale raczej uzdrowione zostalo."
Heb 12,12-13

Poprosu wiem, ze tylko On jest w stanie mnie podnies na nowo!!
Obserwuj wątek
    • ankaaa Re: my testimony.. 28.06.07, 15:30
      Taaaa - bóg cię dotknął i ozdrowiałaś ...

      Jak chcesz być zdrowa - idźna terapię i boga (jakiegokolwiek tam wyznajesz) w
      to nie mieszaj
      • karuzella1 Re: my testimony.. 28.06.07, 15:40
        Jezus jest wielki i mi pomogl..
        i wierze ze znowu mnie podniesie, bo dla Niego nie ma rzeczy nie mozliwych...
        On jest najlepszym psychologiem!
        W Nim odnalazlam sile, i zadna terapia mi nie jest potrzebna...
        Jezeli Tobie pomogla terapia to bardzo sie ciesze i gratuluje!

        Ja oddaje Mu moja chorobe ...
        • to_jaaa Re: my testimony.. 28.06.07, 16:20
          Ja oddaje Mu moja chorobe ...

          biedny facet, jak każdy tak na niego zwala choroby, to już długo nie pociagnie
          a nie wolisz nieść swój krzyż?
        • ankaaa Re: my testimony.. 28.06.07, 18:14
          To dlaczego chorujesz ?

          Czyżby nie chciał twojej choroby ?


          ŻADNA WIARA NIE WYLECZY CIEBIE !!! ŻADEN BÓG ANI CUDOTWÓRCA !!!

          Jak masz zapalenie płuc to idziesz do kościoła czy do lekarza ?
          • karuzella1 Re: my testimony.. 28.06.07, 18:42
            Aniu, ale ja wierze w to...
            studiuje Pismo od kilku lat, wiem ze w Nim mam szanse wyzdrowiec...
            Znam wiele osob, ktore wyzdrowialy z anoreksji i bulimi i z innych jeszcze chorob...
            Wtedy kiedy modlili sie za mnie, cos sie "zlamalo" we mnie i po ok 7 latach
            choroby poczulam sie wolna... zaczelam jesc :o) normalnie!!
            pozniej wyjechalam daaaleko, i oslablam w wierze,
            ale tu gdzie teraz jestem mam nowy kosciol, nowych przyjaciol, i dzieki ktorym
            zaczynam podnosic sie na nowo:)
            walcze kazdego dnia, i juz nie chce pamietac o tych kilku upadkach...
            chociaz ciezko jest, bo mam bardzo stresujace zycie...

            Wiedzialam, ze na moj post bedzie taka reakcja, bo juz kiedys napisalam podobny,
            tylko pod innym nickiem, wtedy kiedy to sie stalo i jak pamietam to zostalam
            niezle zjechana i wysmiana przez dziewczyny...

            Do lekarzy nic nie mam i wiem, ze sa po to zeby pomoc, nawet sie spytalam ciebie
            w ktoryms poscie czy znasz jakiegos ktory online moze pogadac itp
            tez chcialabym uslyszec opinie specjalisty...

            Nie znam Cie Aniu, ale jak wynika z Twoich wypowiedzi to Tobie pomogli wlasnie
            lekarze, ja szukam pomocy u Niego :)




            • ankaaa Re: my testimony.. 28.06.07, 20:36
              Przepraszam, ale masz nieżle wyprany mózg przez twój kościół.
              Nie chce ciebie obrażać, to jest moje chłodne stwierdzenie faktu. I naturalną
              reakcją, a jakże ;), będzie twoja obrona. Ja nie piszę tak, żeby taką reakcję
              wywołać. Ja Ci tylko proponuje - WYJŚCIE poza schemat, jaki dał Ci twój kościół.

              Gdyby twoje "wyleczenie" było prawdziwe - to obojętnie, gdzie byś była i z kim,
              TO BYŁABYŚ ZDROWA ! A jak piszesz - jesteś zdrowa tylko w otoczeniu członków
              swojego kościoła. A TO NIE JEST ZDROWIE !!! TO JEST TA WŁAŚNIE ILUZJA JAKĄ DAJĄ
              CI LUDZIE z twojego kręgu.

              A ja z premedytacją ominęłam twoje IŚCIE DURNE PYTANIE !
              Jak ty sobie wyobrażasz leczenie ed online ?
              Tak to się nie odbywa, na szczęscie !

              Btw, mi nie pomógł ani lekarz ani bóg - bo nie musiał ;)

              Bardzo bardzo poważnie - miałam kumpla w sekcie, trafił w efekcie końcowym po
              paru latach do psychiatryka. Teraz jest zdrowy i co najważniejsze - MOŻNA Z NIM
              NORMALNIE ROZMAWIAĆ ! On, podobnie jak ty pokazujesz - żył swoją biblią,
              pismami i cudacznymi rytuałami. I dałby się pokroić za swoją wiarę w chwili gdy
              tam był. Wszystko tłumaczył bogiem.
              W jego przypadku skończyło się dobrze dlatego, że jego bliscy o niego walczyli.

              Jeżeli CHCESZ BYĆ ZDROWA - to idź na normalną terapię ! Co z taką informacją
              zrobisz - twoja sprawa, ale droga, którą ty wybrałaś nigdy nie zaprowadzi
              Ciebie tam gdzie chcesz. NIGDY !
              • karuzella1 Re: my testimony.. 28.06.07, 21:30
                Nie jestem w sekcie :)
                juz sie przyzwyczailam do takiego stwierdzenia,
                w naszym kraju to jest normalne zreszta...

                A odnosnie leczenia online, to szkoda ze czegos takiego nie ma..
                niektorzy nie maja takiej mozliwosci jak terapia, czy osrodek...
                i moze dlatego przyszedl mi taki durny pomysl do glowy,
                teraz jest ok, czuje sie silna... jem calkiem normalnie,
                ale chcialabym mimo to pojsc na terapie czy do osrodka,
                zeby sie wzmocnic i zakonczyc na zawsze ta przygode z ano-bula...

                dobrze radzisz..

                pozdrawiam
                • nin4 Re: my testimony.. 28.06.07, 21:49
                  ankaa ja tez odniosłam wrazenie ze karuzella wpadla w sekte, to byla pierwsza
                  mysl jaka mi przyszla do glowy po przeczytaniu jej posta!!!

                  Karuzella, Bog to nie instytucja, albo jest w tobie, albo go nie ma. To ze
                  zrezygnowalas z kosciola, teoretycznie nie powinno pociagac za soba rezygnacji z
                  Boga, chyba ze to byla jakas niezdrowa relacja. Karuzella, nie mozna wyzdrowiec
                  a po pol roku wrocic do bulimii, to, ze ustaly objawy nie znaczy ze bylas
                  zdrowa, tym bardziej ze znowu zaczelas rzygac. Poszukaj sily w sobie, ani Bóg,
                  ani religia ci nie pomoga jezeli samam z siebie nie bedziesz na to gotowa.

                  I prosze, ja wiem ze istnieje wolnosc slowa, ale nie pisz tak "uduchowionych"
                  postów. Sa niepowazne i trącają lekkim szaleństwem, a ty samym pozbawiają cie
                  wiarygodnosci.
    • iwona862 Re: my testimony.. 28.06.07, 19:18
      czesc! To bardzo dobrze że tak mocno i silnie wiezysz w Boga i Bogu. Ja również
      jestem osobą wierzącą , czasem nawet zdarzało mi się modlić o to aby wszystko
      było jak dawniej lecz jeśli ja tak naprawde nie chciałam czegoś zmienić w moim
      życiu ( głownie chodzi mi o chorobę) to Bóg raczej niewiele mógł " zdziałać".
      Myśle sobie że każdy człowiek powinien w coś wierzyc komóś ufać , życie jakoś
      wtedy ma sens ,ale choroba taka jak anoreksja czy bulimia nia jest już sprawą
      Boga, to przecież nie ON "spowodował" że zchorowałyśmy i raczej nnie on nas
      wyleczy. Wiesz, to troszeczkę takie pójście na łatwiznę , będę się modlić a
      Bóg sprawi że wyzdrowieje. Oczywiście że trzeba to robić ale potrzebna jest
      jednak terapia i pomoc z zewnątrz a modlitwa może byc takim dopełnieniem całego
      TRUDNEGO procesu leczenia.pozdrawiam cię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka