Dodaj do ulubionych

co myslicie?

25.07.07, 22:41
czy ja chora jestem? przedstawie wam moja syt.
mam 176/7 cm wzorstu i waze obecnie 56 kilo...kiedys wazylam 65/6...od czasu
kiedy zrzucilam te 10 kilo jem "znacznie inaczej" jem tylko 1000 -1200kalorii
bardzo przestrzegam zeby zmiescic sie w tym przedziale...jem tylko produkty z
0%tluszczu i ograniczam ilosc cukru,zero smazenia. slodyczy. obiadu tez nie
jem normalnego...itp.itd... od jakiegos czasu nachodza mnie mysli ze moze
lepiej byloby gdybym przytyla i podchodze do lodowki z mysla zeby zjesc cos
takiego 'normalnego' cos takiego co je kazdy ale kiedy juz otworze ta lodowke
to zabieram do zjedzenia cos 0% bo stw ze nie chce przytyc...ze lubie moj
wyglad(tzn brzuch i nogi ,jedynie rece mi sie nie podobaja bo sa takie
szkieletorne..i tylko z powodu tych rak chcialabym przytyc ale kiedy sobie
pomysle ze przytyja tez moje nogi to juz nie chce nabierac ciala)
i co wy o tym sadzicie...zdzrza sie ze kiedy przyjdzie jakas rodzinna
uroczystosc wtedy sie obzeram ale potem znowu 'post'...aha zazanaczam ze nie
wymiotuje ...nawet po obzerce na jakiejs rodzinnej imprezie...wiem ze nie
cierpie na bulimie ale zastanawiam sie czy nie dopada mnie jakis odlam
anorkesji/orotreksji.. a co wy sadzicie...dzieki za odp
Obserwuj wątek
    • towosi Re: co myslicie? 28.07.07, 11:48
      Cześć, nie chcę Cię martwić, ale ja też tak zaczynałam. Najpierw były
      drakońskie diety, często głodzenie się. Szybko chudłam i byłam piękna, bo od
      razu dostawałam dużych, błyszczących oczu.:-) Potem jednak organizm domaga się
      podstawowych składników odżywczych i zaczyna się koszmar. Jak go uspokoić i nie
      przytyć. A on nie chce się zadowolić jogurtem 0%, zjadasz coś nie tuczącego ale
      wciąż jest ci zimno i jesteś głodna. Potem w końcu zaczynasz jeść, ale jeżeli
      jesz po długiej chudej diecie to możesz nie zapanować nad apetytem. Na
      początku, po takim żarciu gubisz je znów głodując. Ale te napady zaczną być
      coraz częstsze. Bulimia nie jedną ma twarz, to nie tylko żarcie i rzyganie.
      Można się objadać i ćwiczyć do utraty sił, ale przeczyszczać się itp. Bulimia
      to po prostu zaburzenia łaknienia. Ja mam podobnie, są rzeczy, których
      normalnie nie tknę bo mi zaszkodzą. Niektóre faktycznie, ale teraz pewnie
      dlatego, że mam tak zniszczony przewód pokarmowy. Też mam chude ręce i żeberka
      na wierzchu, i tylko wtedy moje nogi wydają się być do zniesienia. Pomyśl tylko
      co chcesz osiągnąć przez modelową figurę, bo z reguły to tylko pretekst. Chodzi
      o coś innego, poważniejszego. Ja wiem, że chudość i ciągły wygląd dziewczynki,
      choć jestem kobietą 30- letnią to sposób na obronę przed światem, przed złem,
      które niesie życie. Wreszcie to sposób na zdobywanie ludzkiej sympatii i
      życzliwości, przecież na dziecko nikt nie podnosi głosu i ręki, a raczej je
      przytula. Częściowo to działa. Ale zanim zamienisz swoje i innych życie w
      piekło pomyśl, ćzy nie nie ma innego wyjścia, by dostać od życia to co chcesz.
      Co ci jest potrzebne do spełnienia. Bo kiedy myślimy, że wyglądem idealnym
      zasłużymy na to co chcemy, że jest to klucz otwierający wszystkie drzwi,
      okazuje się często (zawsze), że to nie za figurę ludzie nas kochają i ufają
      nam. A chude, nerwowe osóbki postrzegane są raczej jak neurotyczki i dziwadła.
      To tyle ode mnie, pozdrawiam cię i mam nadzieję, że nie wdepniesz tam gdzie ja
      i inne dziewczyny, które nazywają się bulimiczkami. Dzisiaj wiem, żę tak
      naprawdę liczy się serce. Oby tylko moje nie przestało bić zanim wyjdę z tego
      świństwa na świat. Pa
      • littlebutterfly Re: co myslicie? 28.07.07, 21:08
        ale to pieknie napisalas Towosi...nie obawiaj sie, Twoje serce zacznie bic w rytmie normalnosci i ja w to wierze. Pozdrawiam
    • maddalena85 Re: co myslicie? 28.07.07, 12:34
      Idź do psychologa i psychiatry- taki pierwszy kroczek w kierunku normalności
      za którą tak tęsknisz. Pozdrawiam cieplutko:).
    • bulimia88 Re: co myslicie? 28.07.07, 13:13
      zaczynalam tak samo. najpierw normalnie schudlam, pozniej napady obzartswa,
      glodzenie, ale w rezultacie powrocenie wlasciwie do wyjsciowej wagi. teraz znowu
      schudlam, ale staram sie tym razem jesc normalnie i bez medytowania nad kazdym
      kesem badz brakiem kęsa kanapki.
      • zuza62 Re: co myslicie? 04.08.07, 20:36
        dzieki za odpisalyscie....
        ale wiecie...nie umiem jesc normalnie....nawet ostatnio jak dostalam w pracy
        cisto weselne kolezanki ktora wychodzi za maz to naklamalam ze zab mnie boli i
        ze wolalabym zabrac moja porcje do domu..myslalam ze powrot do normlanosci jest
        latwiejszy i ze panuje nad moja psychika i waga..okazuje sie ze potrafie tylko
        nad waga...;/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka