alaf86
30.11.07, 17:02
buzlimie mialam od 3 klasy liceum....czyli gdy mialm 19 lat to wszytsko sie
zaczelo...jednak szybko sie opamietalam i poszlam do psychologa...powiem
tak...psychologh nie dala rady jak z tego wysc...ona mi byla po to zeby \m
poznala sama siebie i zrozumiala moje zachowania...uswiadomila mi moze trzy
istotne rzeczy w mojej psychice, nie wazne jakie bo kazdy z nas jest
inny...jednak to nie psycholog mi pomogl...to co bylo istotne to byla totalna
zmiana srodowiska...wyjechalam na wakacje do pracy w angli...i tam przez trzy
miesiace nic...oczywiscie mialam ze dwa albo trzy razy ogromna chec sie
wyrzygac, ale warunki na to nie pozwalaly na szcescie:)...po powrocie do
"normalnej" rzeczywistosci czasami jest trudno bo przyzwyczajenia
pozostaja...jednak postanowilam juz nigdy wiecej...w angli mi sie chyba troche
myslenie zmienilo...dodatkowo jak wrocilam z angli wyprowadzilam sie z domu
rodzinnego to to tez mi duzo dalo...ja wiem ze moj spsob nie jest dorby dla
wszystkich, ale chcialm sie podzielic:)
pozdrawiam