Dodaj do ulubionych

co mi pomoglo...

30.11.07, 17:02
buzlimie mialam od 3 klasy liceum....czyli gdy mialm 19 lat to wszytsko sie
zaczelo...jednak szybko sie opamietalam i poszlam do psychologa...powiem
tak...psychologh nie dala rady jak z tego wysc...ona mi byla po to zeby \m
poznala sama siebie i zrozumiala moje zachowania...uswiadomila mi moze trzy
istotne rzeczy w mojej psychice, nie wazne jakie bo kazdy z nas jest
inny...jednak to nie psycholog mi pomogl...to co bylo istotne to byla totalna
zmiana srodowiska...wyjechalam na wakacje do pracy w angli...i tam przez trzy
miesiace nic...oczywiscie mialam ze dwa albo trzy razy ogromna chec sie
wyrzygac, ale warunki na to nie pozwalaly na szcescie:)...po powrocie do
"normalnej" rzeczywistosci czasami jest trudno bo przyzwyczajenia
pozostaja...jednak postanowilam juz nigdy wiecej...w angli mi sie chyba troche
myslenie zmienilo...dodatkowo jak wrocilam z angli wyprowadzilam sie z domu
rodzinnego to to tez mi duzo dalo...ja wiem ze moj spsob nie jest dorby dla
wszystkich, ale chcialm sie podzielic:)
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • towosi Re: co mi pomoglo... 05.12.07, 13:02
      Brawo! pewnie, że zmiana miejsca i ludzi pomaga. Po prostu wchodzimy
      w środowisko które nie wie o naszej chorobie i nie postrzega nas
      wyłącznie jako bulimiczki, a to pomaga. Bo wtedy same przestajemy
      nimi być! Mnie też pomagają wyjazdy :-)
      • urselka Re: co mi pomoglo... 22.12.07, 17:19
        a ja marze o tym by z domu wyjechac...ale nie moge... :(
        gowno prawda, wszystko moge! standardowy wykret...

        ale jesli wyjade bedzie to najwiekszy, najtrudniejszy, choc i
        najlepszy krok w moim zyciu.

        tylko, ze moja rodzina nie dopuszcza mysli, ze tu wyzdrowiec jet
        znacznie trudniej...o ile w ogole to mozliwe. :(
        • ksg06 nie uciekniesz od samej siebie 05.01.08, 02:15
          Wyjazd, ucieczka, wykret. Trawa zielona po drugiej stronie rzeki...
          Mnie na emigracji zawsze stan sie pagarsza, i to wielokrotnie!!!
          • urselka Re: nie uciekniesz od samej siebie 05.01.08, 10:12
            mysle,ze mi byloby latwiej, bo wyjechalabym z moim chlopakiem.

            Mam juz za soba postanowienie: wychodze z tego.
            jem juz prawie 5 miesiecy...a zdrowieje prawie rok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka