Dodaj do ulubionych

postanowienie

20.12.07, 10:42
witam dziewczynki
otóż postanowiłam powstrzymać się z wymiotowaniem i senesem do
stycznia.Mam dość pytań rodzinki przy stole wigilijnym "a czemu ty
masz twarz taką GRUBĄ , przecież jesteś szczupła."wtedy mam ochotę
im wykrzyczeć bo k....a żygam dzień w dzień i puchnę , to dlatego
wyglądam jak chomik. Pozatym znowu jak potem mam patrzeć na zdjęcia
to widać na nich tylko opuchniętą twarz z podkrążonymi oczami do
tego przerażliwie smutną .No i jeszcze sylwester , przecież chcemy w
tym dniu wyglądać ładnie a nie jak 40-letnia baba sterana życiem.To
będzie moją motywacją w powstrzymaniu się od choroby .Wiem ,że
będzie ciężko ale postaram się dać radę . Kto się do mnie przyłącza?
w grupie rażniej.Już kiedyś zdarzyło mi się nie wymiotować przez 19
dni a to było przed weselem brata bo chciałam ładnie wyglądać , wiem
że to brzmi żałośnie , nie taka powinna być motywacja do wyjścia z
bulimi , bardziej powinno mi zależeć na zdrowiu a nie na wyglądzie ,
no cóż , lepsza taka jak żadna:)pozdrawiam serdecznie i życzę
wytrwałości i siły w walce .
Obserwuj wątek
    • unconscious2 Re: postanowienie 27.12.07, 22:23
      a czemu tylko do stycznia?
      • urselka Re: postanowienie 28.12.07, 11:14
        nom.
        czemu?

        Ja postanowilam 20. sierpnia ze przestane, bo mam dosc tego, jak
        ranie moich bliskich (dotarlo to do mnie po ponad 3 latach!
        refleks...)
        i do dzis z jednym potknieciem sie trzymam. :)
    • mado-2 Re: postanowienie 28.12.07, 17:16
      to na początek , trzeba sobie stawiać realne cele i dopuszczać myśl
      o porażce , jak narazie to dobrze , chociaż czuje sie jak słoń ,ale
      wytrwałam bo cel blisko a jak się uda to dam sobie do marca , głupie
      ale skuteczne jak narazie. pozdrawiam
      • urselka Re: postanowienie 28.12.07, 18:20
        :)
        starczy, ze skuteczne.
        Kazdy musi znalezc na siebie jakis sposob.
        :)
        • littlebutterfly Re: postanowienie 29.12.07, 14:21
          dobre i takie postanowiecie, byle wytrwac przy nim;) ja jakies 2 lata temu po
          roku mii wytrzymalam 5 miesiecy bez rzygania. Rozumiecie? 5 miesiecy i zawalilam
          wszystko, nie mam pojecia co mnie wtedy zmotywowalo, ale juz takiego rekordu nie
          powtorzylam do tej pory;) ale jak widac da sie...trzymam kciuki, ja tez chyba
          musze jakis teramin sobie wyznaczyc czy cos;p
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka