Dodaj do ulubionych

Do Ameli(Meli)

02.01.09, 14:15
Hej, Meluś. Tak sobie weszłąm na to forum z głupia frant, bo odwykłam od tego
typu stronek, odkąd ajgor padł i stara ekipa mnie kopnęła w 4 litery (oprócz
Mati, z którą się bardzo przyjaźnię). Strasznie mi było przykro, ze nie
odpisywałaś na moje ski i maile. Prawda jest taka, że nie odwiedziułam Cię w
tym Kraku, bo byłam za chuda w tamtym czasie, a sama mówiłaś, że w takim
stanie by mnie nikt nie wpuścił na oddział. Nic to było minęło. Nie musisz nic
pisać w tym temacie. Powiem Ci tylko, ze bardzo się cieszę z Twoich sukcesó i
że masz prackę i tęsknię w ciąż i żałuję naszej przyjaźni, bo bardzo Cię
kochałam (nie po lesbijsku of course). Powodzenia Meluniu.
Obserwuj wątek
    • amela Re: Do Ameli(Meli) 04.01.09, 16:30
      o rety! nie wierzę własnym oczom!to jakis cud!jak sie ciesze, że napisałaś!ty
      wiesz jakie mysli mi chodziły po głowie odnośnie Ciebie?ile razy trzymałam
      telefon i chciałam do Ciebie zadzwonic ale bałam się tego, że nie odbierzesz i
      co mogę usłyszeć na Twój temat?nie miałam odwagi zmierzyć się z tym,co najgorsze
      - a co było bardzo realne w Twojej sytuacji.
      jeju, naprawdę nie wierzę!
      fakt, było mi przykro że mnie nie odwiedziłas w kraku - bardzo tego
      potrzebowałam, było mi tam bardzo ciężko i było ze mną naprawdę nieciekawie. ale
      to Ty urwałaś kontakt!
      ale wiesz co? nadal b. tęsknię za Tobą. napisz choć kilka słowek, jak sobie
      radzisz, proszę. będę czekac i codziennie sprawdzac to forum...
      • daisyd Re: Do Ameli(Meli) 04.01.09, 18:03
        Meluś tym razem to ja przecieram oczy z wrażenia. Nie liczyłam, że mi odpiszesz,
        naprawdę. W ogóle unikam tego typu stronek, bo to jeszcze bardziej wkręca w
        chorobę, ale nie odcinam się też i nie potępiam, bo rozumiem dziewczyny, ze tu
        się czują swobodnie i zrozumiane, chociaż to nie zastąpi profesjonalnej pomocy.
        Jejciu, jak bardzo bym chciała, żeby udało nam się powrócić do siebie, chociaż
        może to być niemożliwe, bo pewnie unikasz bulimiczek zboczonych takich jak
        daisy. P.S. Pamiętasz pradziki, hi, hi? Proszę pozdrów rodzinkę ode mnie, a
        zwłaszcza Madzika kochanego.Gdzie pracujesz, wyszłaś za mąż?
      • daisyd Re: Do Ameli(Meli) 07.01.09, 20:35
        Hej. wychodzi na to, że się rozmysliłaś.
        • amela Re: Do Ameli(Meli) 12.01.09, 17:06
          a włąsnie że nie, babo jedna,nie rozmysliłam sie.miałam problemy z
          kompem.
          jakbys mi podała adres mejlowy, to napisze do ciebie, nie
          zasmiecajmy tego forum prywatną korespondencją,co?czekam!!
          • daisyd Re: Do Ameli(Meli) 13.01.09, 17:22
            Cześć. To dobrze, ze to z powodu kompa to milczenie. Tutaj nie chcę Ci podawać
            mojego adresu mailowego, bo mam w nim imię i nazwisko. Zresztą nie zmienił mi
            się, jest w dalszym ciągu taki sam. Ja już Ci wysłałam mailika na ten adres, na
            który zawsze do Ciebie pisałam. Sprawdź pocztę. Pozdrówka dla Rodzinki, a
            kocurka proszę podrapać pod bródka w moim imieniu i za uszkiem.
            • amela Re: Do Ameli(Meli) 13.01.09, 23:09
              już Ci odpisałam!:))
      • daisyd Re: Do Ameli(Meli) 20.01.09, 21:22
        Wiesz co Mela. Jest mi przykro, ze znowu robisz uniki. Na forum się udzielasz, a
        na mojego maila nie raczysz mi odpisać. Nie mam ochoty po raz kolejny bawić sie
        w ciciubabkę z kimkolwiek. Dojrzałam do dorosłych zachowań, to już nie ta sama
        Daisy co kiedyś, harda sie zrobiłam zdeczka. Nie musisz nic pisać jak nie
        chcesz, bo prostu przyznaj że się pomyliłaś i nie chcesz być moją przyjaciółką.
        • amela Re: Do Ameli(Meli) 21.01.09, 01:14
          wiesz co, przykro mi się zrobiło po przeczytaniu Twoich słów.nie wiem, czemu Ci
          sie tłumaczę ale zrobię to- może w przyszłosci nie będziesz taka szybka w ocenie
          innych ludzi.
          powody braku odp:
          1.portal "gazety" miał ostatnio problemy z pocztą, przez co odbierałam pocztę
          ale do nikogo nie wysyłałam wiadomosci - mozesz sprawdzić -przeprosiny adminów
          znajdziesz gdy wejdziesz w zakładkę "poczta" na portalu
          2. na Twojego mejla czekałam kilka dni więc nie domysliłam się, że Ty na swojego
          oczekujesz natychmiastowej odpowiedzi(Twojego mejla otrzymałam w nd wieczorem).
          Tu przyznaję się do winy.


          ps. hm, myslisz że hardość jest dowodem dorosłości?
          jaka będzie Twoja dorosła reakcja wobec powyższego?
          anyway pzdr
          • daisyd Re: Do Ameli(Meli) 22.01.09, 21:21
            Wiesz Mela, nie chcę się wdawać w przepychanki słowne, zwłaszcza tutaj, bo to
            nie moje klimaty, nigdy nie byłam związana z tym forum, a zresztą na takie
            osobiste rozmowy to chyba nie mam ochoty tutaj prowadzić z Tobą korespondencji.
            Jestem może niecierpliwa, to fakt, ale wiele razy się zawiodłam na ludziach i
            tak mam.To tak gwoli wyjaśnienia. Nigdy nie chciałam sprawić Ci przykrości.
            • anima00 Re: Do Ameli(Meli) 02.03.09, 21:19
              Cześć Amela! Przepraszam, że podpinam się pod ten wątek, ale nie chciałam
              zaczynać specjalnie nowego. Mam do Ciebie gorącą prośbę o kontakt. Chciałabym z
              Tobą porozmawiać m.in o klinice w Krakowie. Jak będziesz miała chwilę, proszę
              napisz do mnie na adres: animamea@interia.eu
              Z góry dziękuję!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka