Dodaj do ulubionych

Sanatorium pod klepsydrą

18.06.09, 12:07
Tak mi się skojarzyło, kiedy myślę o nastrojach na tym forum.
Czytajac rożne wątki można zdecydowanie dojść do wniosku, że nie ma
nadziei, że i tak się nie uda.
Ludzie ktorzy piszą, ze zdrowieją, ze udaje im się, są traktowani
jak oszolomy, duże wzięcie mają wątki dogłębnie opisujące dno i
rozpacz choroby ("o, rozumiem cię,też tak mam, a nawet gorzej"),
wątki dotyczące pomocy i terapii budzą kontrowersje, często niechęc
lub milczenie.
To tak jakby stali rezydenci mówili, że nie ma szans, ta choroba
nigdy się nie skończy, może być tylko straszniej.
Naprawdę nieliczne głosy mają tu trochę rozsądku, szkoda.

I teraz pewnie dostanę zjeby, że nic nie rozumiem i kim to ja
jestem, żeby oceniać itd. Trudno.
Obserwuj wątek
    • anty_pro_ana Re: Sanatorium pod klepsydrą 18.06.09, 12:37
      Ależ negowanie możliwości wyzdrowienia, wątpienie w opowieści innych, którym się
      udało, to elementy choroby. Zdrowe osoby raczej nie mają powodu, aby korzystać z
      forów takich jak to. Dlatego więcej jest tych negatywnych głosów.

      Sama uprawiasz czarnowidztwo zakładając, że na bank dostaniesz zjebkę :P

      W każdym razie jeżeli nawet, to nie ode mnie.
      Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka