IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.02, 11:43
Który KFC jest najlepsz w Krakowie. Bo niby to samo ale są różnice w smaku...
Obserwuj wątek
    • waldzios Re: KFC 31.10.02, 15:45
      Gość portalu: chicken napisał(a):

      > Który KFC jest najlepsz w Krakowie. Bo niby to samo ale są różnice w smaku...

      Fakt, różnice są. Wiem bo z nie jednego KFC kurczaka jadłem. Moim zdaniem
      najbardziej zjadliwe są kurczaki w KFC przy rondzie Ofiar Katynia (albo przy
      Motelu Krak, albo przy Radzikowskiego, jak kto woli)
      Najgorsze zaś jadłem w KFC przy Krowerskich Zuchów.
      Pzdr.
      Waldzios
      • Gość: mar Re: KFC IP: *.stalowa-wol.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 18:08
        a ja najlepsze kurczaki jadlem w KFC w Nowym Jorku - niestety w Krakowie
        jeszcze nie bylem.Najlepszy byl TWISTER COMBO - twister,cola (naprawde duza a
        nie taka duza jak qw POlsce nam serwuja) oraz pieczone cwiartki ziemniakow -
        pychota.U NAS NIET\STETY PODAJA TYLKO FRYTKI Z TEGO CO WIDZIALEM.TAKI ZESTAW
        KOSZTOWAL OK. $4,5 . NIEBAWEM SIE CHYBA WYBVIORE NA TEGO TWISTERA,MOZE WIEC
        RAZEM Z AUTORKA PYTANIA? VAIN@NYC.COM
        • iberka Re: KFC 22.05.03, 12:48
          pieczone ziemniaczki?kurczaczek?mniam:-),to ja poprosze o jeden zestaw a la Ny
          do Krakowa:-)
          iza
      • Gość: chicken Re: KFC IP: *.ists.pl / 192.168.2.* 13.05.03, 15:50
        no ja raczej nie polecam amerykańskiego kfc, przynajmniej w chicago nie dało
        sie zjesc tych kurczaków.Sztuczne i nafaszerowane hormonami, zupełnie bez smaku.
        A w krakowie jadam przy kraku (radzikowskiego)- pycha.
    • Gość: majka Re: KFC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 22:44
      Najlepsze kurczaki są na rondzie koło Makro, rondo Ofiar Katynia, oj, wiesz
      które. Ale jest pewne ale.....!!!!!. trzeba tam pojechać w nocy, poczekać na
      kurczaka około 15-20 minut. WARTO. Np. w Zingerze kurczak jest wiekszy niż
      bułka, dużo sosu, soczyste mięso, chrupiąca panierka. MIODZIO
    • Gość: majka Re: KFC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 22:45
      wlasnie wrocilam z KFC, jest nowa bułka, LONGER, nawet fajne. tylko 2,99/bułke.
    • mikolaj7 Re: KFC 12.05.03, 22:56
      ja czesto jem w C.H. Zakopianka, czyli kerfurze i jestem
      zadowolony. czy mi sie wydaje, czy kurczak w zingerze jest
      zawsze wiekszy od bulki?:)))

      no i oczywiscie - twister jest najlepszy :))
      • Gość: koliber Re: KFC IP: 149.156.12.* 26.05.03, 14:53
        mikolaj7 napisał:

        > ja czesto jem w C.H. Zakopianka, czyli kerfurze i jestem
        > zadowolony. czy mi sie wydaje, czy kurczak w zingerze jest
        > zawsze wiekszy od bulki?:)))
        >
        > no i oczywiscie - twister jest najlepszy :))
        >
        naucz się pisać nazwy własne.
        Gratuluję poczucia smaku.
        • mikolaj7 Re: KFC 26.05.03, 15:05
          to, ze nie lubisz kfc g.. mnie obchodzi, chyba jestes
          pracownikiem jakiegos mcd albo innej ich konkurencji, ze
          ich tak atakujesz, zreszta malo mnie to interesuje. nie
          wiem, moze mam ci walic poklony dlatego, ze uswiadamiasz
          mi ze zarcie w kfc jest niezdrowe? haha, ale z ciebie
          zbawiciel, gratuluje
          • Gość: koliber Re: KFC IP: 149.156.12.* 26.05.03, 15:33
            To że żresz KFC czy MCD czy inne syfy to mnie nie interesuje,
            tylko dlaczego się tym zachwycasz.
            to zwykły junk-food, dobry 1/rok dla zaspokojenia głodu (gdy nic innego pod
            ręką).
            a nie chodzi o to, że niezdrowy, ale, że niedobry.
            Chociaż oczywiście KFC jest lepszy od MCD.
            A może byś coś sprobował bardziej wykwintnego, na początek polecam Corleone.
            • Gość: SEVEN Re: KFC IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 17:36
              Gość portalu: koliber napisał(a):

              > To że żresz KFC czy MCD czy inne syfy to mnie nie interesuje,

              ciekawe, ze u ciebie w rodzinie sie zre, bo u mnie w domu
              JEMY, no ale co dom to obyczaj, ze sparafrazuje znane
              powiedzenie...

              > tylko dlaczego się tym zachwycasz.

              bo mi smakuje??

              > to zwykły junk-food, dobry 1/rok dla zaspokojenia głodu (gdy nic innego pod
              > ręką).
              > a nie chodzi o to, że niezdrowy, ale, że niedobry.
              > Chociaż oczywiście KFC jest lepszy od MCD.
              > A może byś coś sprobował bardziej wykwintnego, na początek polecam Corleone.

              nie dzieki, wole taco mexicano, a jak mam za duzo kasy to
              cherubino... corleone spsialo, ale pewnie nawet nie wiesz,
              jak tam bylo kiedys, wiec nie bede rozwijal tematu (chociaz
              tiramisu ciagle maja dobre)
              • Gość: koliber Re: KFC IP: 149.156.12.* 26.05.03, 17:52
                Gość portalu: SEVEN napisał(a):

                > Gość portalu: koliber napisał(a):
                >
                > > To że żresz KFC czy MCD czy inne syfy to mnie nie interesuje,
                >
                > ciekawe, ze u ciebie w rodzinie sie zre, bo u mnie w domu
                > JEMY, no ale co dom to obyczaj, ze sparafrazuje znane
                > powiedzenie...

                jeśli jecie jedzenie w stylu junk-foodów to żrecie.
                takie jedzenie można tylko żreć

                > > tylko dlaczego się tym zachwycasz.
                >
                > bo mi smakuje??
                de gustibus
                > nie dzieki, wole taco mexicano, a jak mam za duzo kasy to
                > cherubino... corleone spsialo, ale pewnie nawet nie wiesz,
                > jak tam bylo kiedys, wiec nie bede rozwijal tematu (chociaz
                > tiramisu ciagle maja dobre)
                To temat nie na ten wątek. taco to dobry przykład, ale się
                popsuło. A Corleone mimo wszystko trzyma poziom, Cherubino jest
                trochę za drogie.
                • mikolaj7 Re: KFC 26.05.03, 17:54

                  >
                  > jeśli jecie jedzenie w stylu junk-foodów to żrecie.
                  > takie jedzenie można tylko żreć

                  dobra, dobra, popatrz lepiej na swoj domowy obiad

                  nie moge sluchac tego twojego pieprzenia, z mojej strony
                  eot, nie ten poziom..

                  >
                  > > > tylko dlaczego się tym zachwycasz.
                  > >
                  > > bo mi smakuje??
                  > de gustibus
                  > > nie dzieki, wole taco mexicano, a jak mam za duzo kasy to
                  > > cherubino... corleone spsialo, ale pewnie nawet nie wiesz,
                  > > jak tam bylo kiedys, wiec nie bede rozwijal tematu (chociaz
                  > > tiramisu ciagle maja dobre)
                  > To temat nie na ten wątek. taco to dobry przykład, ale się
                  > popsuło. A Corleone mimo wszystko trzyma poziom, Cherubino jest
                  > trochę za drogie.
                  • Gość: koliber Re: KFC IP: 149.156.12.* 26.05.03, 18:02
                    mikolaj7 napisał:

                    > > jeśli jecie jedzenie w stylu junk-foodów to żrecie.
                    > > takie jedzenie można tylko żreć
                    >
                    > dobra, dobra, popatrz lepiej na swoj domowy obiad
                    >
                    > nie moge sluchac tego twojego pieprzenia, z mojej strony
                    > eot, nie ten poziom..
                    Jakie jedzenie, jaka knajpa, taki poziom.
                    Jak ktoś chce to niech sobie to je, czasem jest to zjadliwe,
                    ale żeby się tym zachwycać.
                    Kilkanaście lat temu za granicą można siębyło stołować tylko w junk-foodach 9bo
                    na to nas było stać)
                    Poza tym zwracam uwagę na to, po ile wychodzi im kg kurczaka.
                    A za te pieniądze można zjeść pierogi w pierogarni, czy coś
                    "U Pani Stasi"
    • Gość: koliber Re: KFC IP: 149.156.12.* 25.05.03, 08:15
      Jedno gówno ze spleśniałego naszpikowanego hormonami kurczaka.
      A swoją drogą wychodzi im kurczk po około 20 PLN za kg.
      To jest sztuka marketingu.
      Ale jak ktos nie ma kubków smoakowyc to żre i jeszcze się zachwyca.
      • mikolaj7 Re: KFC 25.05.03, 12:05
        Gość portalu: koliber napisał(a):

        > Jedno gówno ze spleśniałego naszpikowanego hormonami kurczaka.
        > A swoją drogą wychodzi im kurczk po około 20 PLN za kg.
        > To jest sztuka marketingu.
        > Ale jak ktos nie ma kubków smoakowyc to żre i jeszcze się zachwyca.

        tak, tak, ale naucz się jeszcze pisać, zanim zabierzesz
        głos:)
        • Gość: koliber Re: KFC IP: 149.156.12.* 26.05.03, 14:51
          literówki każdemu mogą się zdarzyć
          • mikolaj7 Re: KFC 26.05.03, 15:06
            ale glupie posty chodza parami, jak widze ...
            • Gość: koliber Re: KFC IP: 149.156.12.* 26.05.03, 15:34
              Dlaczego głupie.
              a Ty masz na Kazimierzu tyle dobrych knajpek, i co i nic.
              • Gość: SEVEN Re: KFC IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 17:38
                Gość portalu: koliber napisał(a):

                > Dlaczego głupie.
                > a Ty masz na Kazimierzu tyle dobrych knajpek, i co i nic.

                a czy ja gdzies napisalem, ze polecam jakies knajpy na
                kazimierzu?
                • Gość: koliber Re: KFC IP: 149.156.12.* 26.05.03, 17:49
                  To było do Mikołaja7
                  www.kazimierz.com
                  • mikolaj7 Re: KFC 26.05.03, 17:53
                    to przeciez odpowiedzialem, faktycznie ciezko sie
                    zorientowac, ze to bylem ja...
                    • Gość: koliber Re: KFC IP: 149.156.12.* 26.05.03, 17:58
                      mikolaj7 napisał:

                      > to przeciez odpowiedzialem, faktycznie ciezko sie
                      > zorientowac, ze to bylem ja...
                      Cierpisz na rozdwojenie jaźni?
                      Zgodnie z zasadami netykiety powinno się używać jednego nicka.
    • peteen ale chłopaki zadżebiście dyskutują... ;c) n/t 26.05.03, 18:05

    • Gość: EddiE Re: KFC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.03, 10:50
      Najleprze KFC jest w Nowej Hucie na osiedlu Niepodległości !!
      Wiem bo jestem wilbbicielem tego zarcia ( uwielbiam )
      Natomiast najgorsze jast w Geancie - nie polecam , kicha straszna .
      przy Kraku jest zjadliwe ale bez wiekszego polotu .
      Takze smialo mozecie walic do HUTY
    • nadja11 Re: Uwaga ostrzegam 05.06.03, 14:26
      Uwaga ostrzegam przed tym zarciem , pracuje w kfc i sama pakuje i przyządzam te
      super kanapeczki, oj nie macie pojecia co jecie w jakich warunkach
      przygotowywane sa te wszystkie longerki twisterki i zingerki.Panny zucaja
      kurczakami po calym zapleczu restauracji ( taaa bo to nie fast food z oblesnym
      żarciem tylko restauracja na poziomie) paćkają w tym wszystkim paluchami łeee,
      sa standardy przygotowywania kanapek i przechowywania produktow ale to
      oczywiscie fikcja wszystko jest przedatowywane bo przeciez firma poszłaby z
      torbami wywalając żarcie.Oczywiscie ogolnie jedzenie smakuje ale my
      przygotowując sobie staffa ( codzienny pracowniczy posiłek)robimy to starannie
      i wybieramy najlepsze swieze kawałki.Aha i pamietajcie ze przed zamknieciem
      restauracji to jest przed 23 zostają same stare kury bo zaden pan ktory pracuje
      przy smazeniu nie ruszy dupy by dosmazyc nowe kawałki. Chce isc jaknajszybciej
      do domciu.Juz nie mowiac ile papierochow wypala cała kochana załoga na zapleczu
      w miejscach w ktorych sa smazalnie ,mowie Wam oblecha
      • franek_77 Re: Uwaga ostrzegam 15.06.03, 09:07
        nadja11 napisała:

        > Uwaga ostrzegam przed tym zarciem , pracuje w kfc i sama pakuje i przyządzam
        > te super kanapeczki, oj nie macie pojecia co jecie w jakich warunkach
        > przygotowywane sa te wszystkie longerki twisterki i zingerki.Panny zucaja
        > kurczakami po calym zapleczu restauracji ( taaa bo to nie fast food z
        > oblesnym żarciem tylko restauracja na poziomie) paćkają w tym wszystkim
        > paluchami łeee, sa standardy przygotowywania kanapek i przechowywania
        > produktow ale to oczywiscie fikcja wszystko jest przedatowywane bo przeciez
        > firma poszłaby z torbami wywalając żarcie.Oczywiscie ogolnie jedzenie smakuje
        > ale my przygotowując sobie staffa ( codzienny pracowniczy posiłek)robimy to
        > starannie i wybieramy najlepsze swieze kawałki.Aha i pamietajcie ze przed
        > zamknieciem restauracji to jest przed 23 zostają same stare kury bo zaden pan
        > ktory pracuje przy smazeniu nie ruszy dupy by dosmazyc nowe kawałki. Chce isc
        > jaknajszybciej do domciu.Juz nie mowiac ile papierochow wypala cała kochana
        > załoga na zapleczu w miejscach w ktorych sa smazalnie ,mowie Wam oblecha

        mnie osobiscie nie zaskoczylas, bo sam podczas pracy w pizzerii widziałem
        niejedno. ale powiem Ci, że moim zdaniem bardzo dużo zależy od kierownika
        lokalu, który musi wiarę trzymać za pysk. oczywiście, nie wykluczy to sytuacji,
        kiedy kierownik nie widzi, a komuś spadnie kawałek na ziemię. sądzę, że 90%
        pracowników dołączy taki kawałek do innych.

        wracając do jakości krakowskich KFC: jadłem chyba we wszystkich, ale
        najczesciej kupuje na kalwaryjskiej i nie narzekam. w zakopiance nie polecam,
        dwukrotnie mieso śmierdziało. jadlem rowniez na dywizjonu 303 (kolo statotil'u,
        lokal w miejscu burger kinga) i bylo pyszne. cos w tym jest, ze jak taki
        lokalik zaczyna działalnośc, to bardziej się stara. jak w małżeństwie:-))
        • nadja11 Re: Uwaga ostrzegam 15.06.03, 14:00
          mnie osobiscie nie zaskoczylas, bo sam podczas pracy w pizzerii widziałem
          niejedno. ale powiem Ci, że moim zdaniem bardzo dużo zależy od kierownika
          lokalu, który musi wiarę trzymać za pysk. oczywiście, nie wykluczy to sytuacji,
          kiedy kierownik nie widzi, a komuś spadnie kawałek na ziemię. sądzę, że 90%
          pracowników dołączy taki kawałek do innych.

          wracając do jakości krakowskich KFC: jadłem chyba we wszystkich, ale
          najczesciej kupuje na kalwaryjskiej i nie narzekam. w zakopiance nie polecam,
          dwukrotnie mieso śmierdziało. jadlem rowniez na dywizjonu 303 (kolo statotil'u,
          lokal w miejscu burger kinga) i bylo pyszne. cos w tym jest, ze jak taki
          lokalik zaczyna działalnośc, to bardziej się stara. jak w małżeństwie:-))



          Hehe wymieniłes w swoim poscie restauracje w ktorej parcuje.Pozdr.
      • Gość: mix Re: Uwaga ostrzegam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 16:43
        NADJA: ja nie wiem gdzie Ty pracujesz albo Ci się śniło, bo moja znajomaa przez
        3 miecha pracowała w KFC. Był taki zojob, jak opowiadała, że nie było czasu iść
        sie wysrać za przeproszeniem. Więc na zabawy w stylu "latające kurczaki" tym
        bardziej, ani nie było czasu, ani nikt nie miał ochoty. Zresztą nawet jeśli,
        jest taki margines i cos się zdarzy, niestety wszędzie pracują tylko ludzie,
        często "obciążeni psychicznie", to jest to margines. Każdy szanujący sie
        pracodawca, kierownik itd. wyleje na morde od razu takiego debila, który sie
        tak zachowuje. A o kamerkach nie słyszałaś? Szkoda. Jesli to prawda co mówisz,
        to życzę aby Was na wszytskich zwolnili!! Jak ktoś jest czubkiem, to w każdej
        pracy będzie robił gnój!!! Pozdrawiam/ tępiciel debili...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka