Dziewczyny, ja zwariuję! Moja córa jest całkowicie superzdrowym, żartym,
dużym i wesołym niemowlakiem, ale... urodziła się kleszczowo (no bo ona
prawie 4kg, a ja rozmiar malutkie 34

, więc jetsem trochę wyczulona na jej
zdrowie. I co? Co chwilę napotykam na jakiegoś pediatrę - konowała. Czy ja
jestem nienormalna, kiedy pytam, które mleko następne mam podać mojemu
dziecku? Mój niemąż ma z córą ubezpieczenie w Enel Medzie, znacie tam jakegoś
kompetentnego pediatrę? Takiego, który zauważy np, że dziecko ma żółtaczkę?
Bo moja córa przez półtora miesiąca była żółta, a pediatryczka powiedziała,
że ona ma taką karnację... ręce opadają. A może nacie jakiegos dobrego
lekarza w okolicach Ząbki/Targówek? Będę ogromnie wdzięczna za namiary.
Anna & Lena