Dodaj do ulubionych

prosze ponownie za pomoc.

28.12.10, 19:36
jestem matka 5-dzieci..syn 17lat.syn 16lat.corka 8lat.corka 5lat..syn 3miesiace..pisalam kilka miesiecy temu i jestem bardzo wdzieczna za okazala mi pomoc.mam prosbe czy ma ktos moze ciuszki na 3miesiace i wieksze.jakies sr.czystosci..mialam tego wszystkiego po starszych dzieciach ale 2lata temu oddalam mlodej dziewczynie ktora urodzila a teraz sama jestem w potrzebie.z gory bardzo dziekuje
Obserwuj wątek
    • aurinko Re: prosze ponownie za pomoc. 28.12.10, 19:54
      P. Małgosiu, rozumiem, że od czasu poprzedniej prośby o pomoc pojawiło się w Pani rodzinie kolejne dziecko? Czy to dla kogoś innego potrzeba ubranek? Bo w tamtych postach nic Pani nie wspominała, że jest w ciąży. Czy Pani mąż otrzymał zasiłek rehabilitacyjny? (byliście w trakcie załatwiania zasiłku rehabilitacyjnego) Co zrobiliście aby zmienić swoją sytuację od poprzedniej prośby (minęło bodajże 10 miesięcy?)
      • nioma Re: prosze ponownie za pomoc. 28.12.10, 20:00
        czemu tak? bieda, brak pracy, 4 dzieci i decyduje sie pani na kolejne?
        jak wy chcecie z dołka wyjsc? przeciez to kwadratura koła jest.
        • nowicka35 Re: prosze ponownie za pomoc. 29.12.10, 01:28
          prosze wybaczyc jezeli pania czyms urazilam..to wszystko
          • nioma Re: prosze ponownie za pomoc. 29.12.10, 08:15
            nie, niczym mnie Pani nie uraziła. to po prostu jest smutne, ze nic sie na lepsze nie zmienia...
            • nowicka35 Re: prosze ponownie za pomoc. 29.12.10, 08:45
              wiem ze jest to smutne..ale rozpaczalam jak zaszlam w ciaze a teraz juz za pozno..urodzilam a dziecko niczemu nie jest winne.ja tylko chcialam prosic o troche odziezy dla tego maluszka moze ktos ma a nie jest juz potrzebna
              • gd_3334 Re: prosze ponownie za pomoc. 29.12.10, 09:08
                nie ma co płakać, stało się i nic już tego nie zmieni
                a na przyszłość jeden z tańszych leków antykoncepcyjnych kosztuje w granicach 6,50 na miesiąc warto porozmawiać z lekarzem, aha i może z synami także (17 lat) co by z przyszłymi synowymi i ich brzuchami lata chwila nie przyszli...
              • atena12345 Re: prosze ponownie za pomoc. 29.12.10, 09:17
                nowicka35 napisała:

                > wiem ze jest to smutne..ale rozpaczalam jak zaszlam w ciaze a teraz juz za pozn
                > o..urodzilam a dziecko niczemu nie jest winne.

                trzecie, czwarte...i piate dziecko niczemu nie jest winne.
                • isabelka20 Re: prosze ponownie za pomoc. 29.12.10, 09:51
                  Pani Małgorzato a co z odpowiedzią na pytania zadane przez Aurinko? Czy poza kojenym członkiem rodziny coś się u Państwa zmieniło?
                  • nowicka35 Re: prosze ponownie za pomoc. 29.12.10, 10:44
                    tak maz ma prace na skladnicy wegla na czarno ale jest..zasilku rehabilitacyjnego nie dostal bo ten gronkowiec to przewlekle schorzenie i niema ran nonstop..bierze tylko leki ale woli pracowac bo zawsze jakies pieniazki do domu.
                    • atena12345 Re: prosze ponownie za pomoc. 29.12.10, 10:50
                      nowicka35 napisała:

                      > tak maz ma prace na skladnicy wegla na czarno ale jest..zasilku rehabilitacyjne
                      > go nie dostal bo ten gronkowiec to przewlekle schorzenie i niema ran nonstop..b
                      > ierze tylko leki ale woli pracowac bo zawsze jakies pieniazki do domu.

                      W jaki sposób mąz zaraził sie gronkowcem? Pytam, bo jeśli w szpitalu (a tak jest często) to można wywalczyc spoooore odszkodowanie - choć sprawa ciągnaca sie w czasie.
                      • nowicka35 Re: prosze ponownie za pomoc. 29.12.10, 11:04
                        tez mysle ze w szpitalu gdy byl tydzien na ropna angine.przebijane mial wtedy pecherze w gardle taka mial infekcje.lezal tez na obustronne zapalenie pluc..potem zaczely sie infekcje skory i dermatolog po badaniach stwierdzil ze to gronkowiec zlocisty.bierze maz amotaks.ketanol.i teraz ma jeszcze dopisane.keflex
    • green_land Re: prosze ponownie za pomoc. 29.12.10, 10:50
      forum.gazeta.pl/forum/f,834,Oddam_Przyjme_Praca_dorywcza.html
      Może lepiej tu?
    • aurinko Re: prosze ponownie za pomoc. 29.12.10, 11:14
      Pani Małgosiu, dziękuję za maila, wiem, że żadne dziecko nie jest niczemu winne, ale niestety w Pani przypadku pomoc materialna z mojej strony nie będzie możliwa.
      • nowicka35 Re: prosze ponownie za pomoc. 29.12.10, 11:25
        dziekuje za mile slowa
    • claudel6 Re: prosze ponownie za pomoc. 29.12.10, 12:57
      ja będę miał kilka sztuk ubrań dla pani najmłodszego, prosze do mnie napisac na priv
      • nowicka35 Re: prosze ponownie za pomoc. 29.12.10, 13:42
        dziekuje
    • kolor_purpury Re: prosze ponownie za pomoc. 29.12.10, 14:05
      jaki rozmiar tych ubranek potrzebny? innym dzieciom nic nie potrzeba?

      PS serdecznie współczuję dzieciom. z socjologicznego punktu widzenia z takim startem mają znikome szanse skończyć lepiej niż rodzice
      • katrina1976 Re: prosze ponownie za pomoc. 29.12.10, 14:23
        jaki rozmiar tych ubranek potrzebny? innym dzieciom nic nie potrzeba?

        proszę o adres na priv smile
        • nowicka35 Re: prosze ponownie za pomoc. 30.12.10, 12:30
          najbardziej potrzebne mi rzeczy dla malego na 74cm i wzwyz..a jezeli chodzi o pozostale dzieci to oczywiscie ze tez lecz wiekszosc odziezy nosi jeden po drugim.dziekuje
        • aqua696 Re: prosze ponownie za pomoc. 30.12.10, 12:33
          Nowicka 35 a czy masz prawo do zasilku macierzysnkiego, wychowawczego??
          Czy odebraliscie juz becikowe, i dodatek za urodzenie??
          Czy maz nie moze dostac oficjalnej pracy??
          Jakie macie zasilki i w jakiej wysokowsci?/
          Czy macie dozywianie, dodatek mieszkaniowy??
          • nowicka35 Re: prosze ponownie za pomoc. 30.12.10, 12:51
            niemam prawa do zas.macierzynskiego bo niemam pracy.maz jest zapisany w gminie na wiosne do interwencyjnych prac.odebralam becikowe kupilam wozek.i wyprawke dla malego.tzn.pampersy.srodki czystosci.wanienke..troche odziezy.zasilek rodzinny mamy i okresowy mialam na zywnosc i opal dodatku mieszkaniowego nie mamy bo mieszkamy u gospodarza w zamian za opieke nad budynkiem.oplaty ponosimy w polowie.syn jes dozywiany w szkole.drugi syn dojezdza do zawodowej tam niema dozywiania
            • foretka Re: prosze ponownie za pomoc. 30.12.10, 14:23
              Witam!

              Poprosze o adres na priva.
              Prosze mi tez napisac w mailu rozmiary stopy i ubran dla pieciolatki - moze cos znajde.

              Pozdrawiam ~ foretka ~
              Zakątek Szczecińskich MaM!
              Zaglądnij do Mateusza!
              • nowicka35 Re: prosze ponownie za pomoc. 30.12.10, 15:55
                dziekuje bardzo
    • kuba-ckj Re: prosze ponownie za pomoc. 30.12.10, 15:01
      cześć - mam synka 1 i 3 m-ce napewno coś znajdę - napisz skad jesteś hycia@op.pl i co dokładnie potrzebujesz
      • nowicka35 Re: prosze ponownie za pomoc. 30.12.10, 15:53
        dziekuje
        • wyrzeczenie Re: prosze ponownie za pomoc. 01.01.11, 18:26
          Ja równeż znajdę jakieś ciuszki. Poproszę o adres na gazetowego.
          • nowicka35 Re: prosze ponownie za pomoc. 04.01.11, 15:34
            bardzo dziekuje wszystkim wspanialym emamom za kontakt i pomoc
            • mamatin Re: prosze ponownie za pomoc. 20.01.11, 16:13
              Witam,
              czy aktualnie Pani czegoś potrzebuje (rzeczy do wysłania pocztą)? A jaki Pani nosi rozmiar ubrań? czy jest potrzebne coś konkretnego? Pozdrawiam.
              • nowicka35 Re: prosze ponownie za pomoc. 20.01.11, 19:44
                ja sama niewiem jaki rozmiar nosze.ale na podkoszulce ktora mam ubrana jest literka s..ja to najczesciej nosze odziez uzywana albo jak dostane bo mam 5 dzieci i dla mnie juz nie starcza..aktualnie to brak mi skarpet..jakies spodnie..jakis bluzek..dla dziewczynek i malego troche mam na teraz..najwiecej to brak teraz pampersow.chusteczek dla malego..
                • tomojnowynick Re: prosze ponownie za pomoc. 23.01.11, 10:47
                  jest do oddania prawie nowy (użyty może trzy razy) wózek głęboko-spacerowy,czy byłby potrzebny?ciuszki to niestety koleżanka ma po dziewczynce,ale może coś uda się wybrać dla najmłodszego,pościel chyba może być różowa?? proszę o kontakt na priv
                  ps.to mieszkania również żadnego nie macie???
                • mamatin Re: prosze ponownie za pomoc. 31.01.11, 01:18
                  czy synek miesci sie jeszcze w pampersy od 5 do 9 kg czy wieksze Pani kupuje?
                  • nowicka35 Re: prosze ponownie za pomoc. 31.01.11, 14:19
                    tak wlasnie takie mam od 5 do 9kg..ale ja takie najtansze mam oddychajace po 24zl a w paczce jest 63szt..dziekuje ze pani o nas mysli bo martwie sie mam 16szt obecnie tylko a pieniazki mam dopiero pietnastego.chcialam od sasiadow pozyczyc jakies pieniazki ale kazdy tez ma ledwo na zycie..maly ma od wczoraj goraczke 39 i nic tylko goraczka ale mam jeszcze 5 czopkow..dzwonilam do os.zdrowia i powiedzieli jezeli nie minie to przyjechac a ja juz sie martwie bo nawet chleb dzis na zeszyt bralam..bardzo dziekuje jezeli ma pani takie pampersy to z mila checia przyjme
                    • mamatin Re: prosze ponownie za pomoc. 31.01.11, 19:37
                      prosze spr. poczte nowicka35@gazeta.pl
                      • nowicka35 Re: prosze ponownie za pomoc. 31.01.11, 20:39
                        napisalam na poczte gazetowa
                        • mamatin Re: prosze ponownie za pomoc. 04.02.11, 21:50
                          Przygotowując paczke z pieluchami i paroma drobiazgami dla niemowlaka wymienilysmy z Pania Malgorzata kilka maili i sytuacja tej rodziny wydaje mi się tragiczna, zwłaszcza teraz zimą, gdy ojciec nie ma dorywczej pracy u okolicznych rolników.
                          Z grubsza: maja zasiłek rodzinny i 669 zl zasiłku okresowego, 1 dziecko jest dożywiane w szkole. Mieszkaja na wsi, ojciec łapie sie wszelkich zajec.
                          W zamian za wynajem domku każdego dnia synowie (16 i 17 lat) oraz ojciec odpracowuja fizycznie czynsz za mieszkanie. Brakuje im wszystkiego, ale przede wszystkim jedzenia (chleba!) i środków czystości. Szkoda mi zwłaszcza starszych dzieci, które muszą jednak obnosić sie ze swoja bieda na zewnatrz (przybory szkolne, ubrania, zabawki), a jak wiadomo dzieciaki i nastolatki są okrutne.
                          Dla Pani Malgorzaty komentarze dot. ich wielodzietnosci sa bolesne. Sama zaproponowałam, że poproszę Was o pomoc dla nich. Jestem nowa na forum, dlatego prosze doswiadczone emamy, aby "zweryfikowały" ich sytuację i same oceniły. W moim przekonaniu oni bardzo potrzebują pomocy właśnie teraz i na nią zasługują.
                          • mamatin Re: prosze ponownie za pomoc. 04.02.11, 21:55
                            Dodam, ze oni nie maja komputera, p. Małgorzata korzysta z internetu w telefonie. Dlatego np. ciezko jej cokolwiek znalezc na gratyzchaty
                            Mail do niej : gosia34l@interia.pl
                          • aqua696 Re: prosze ponownie za pomoc. 04.02.11, 23:42
                            Osoba ta korzystala juz z pomocy forum.
                            Maz sorrki ale majac taka liczna rodzine powinnien poszukac stalej pracy a nie sezonowej..najczesciej jakos to sie laczy jedno z drugim.
                            Jak sama napisalas maja 669zl zasilku okresowego, dodaj do tego rodzinne na 5 dzieci, i juz nie jest tak malo.
                            Owszem na 7 osob malo, ale 2 dorosle osoby nie maja pracy. I to nie od wczoraj, miesiaca...
                            Dozywiane to osobny program, ale trzeba skladac a nie czekac.
                            Dodatek mieszkaniowy to drugie.
                            Bieda niestety jest w wiekszosci rodzin i bedzie coraz wieksza.
                            Czy dzieci szkolne maja stypendium w szkolach??
                            Na to odpowiedzi nie ma??
                            A to juz by mozna sfinalizowac stoj sportowy, ksiazki, przybory.
                            Kazdy podejmuje decyzje o swoim zyciu...i ponosi za to konsekwencje..niestety czesto dzieci razem z rodzicami.
                            Co z Carotasem i zywnoscia od nich??

                            Wiekszosc osob nie stac na telefon z internetem.
                            • mamatin Re: prosze ponownie za pomoc. 05.02.11, 00:17
                              Odpowiedz na wszystkie zadane pytania padła w tym wątku, chyba ze cos przeoczyłam. Rodzinnego też mają 600 coś, ale co to jest? nawet jesli facet dorobi 1000zl (nie wiem nic na ten temat) to i tak nedza.

                              > Kazdy podejmuje decyzje o swoim zyciu...i ponosi za to konsekwencje..niestety c
                              > zesto dzieci razem z rodzicami.
                              Bezwzglednie masz racje, ale nie wszyscy są odpowiedzialni i zaradni, nie wszyscy mają taki sam start, mozliwosci czy tam wiedze i intelekt, nie wszyscy mieszkaja tez w duzych miastach...

                              > Wiekszosc osob nie stac na telefon z internetem.
                              nie znam sie, ale widze, ze w erze to kosztuje 12 - 18 zl.



                              • aqua696 Re: prosze ponownie za pomoc. 05.02.11, 01:17
                                I z biedy za przeproszeniem "sprowadza sie" kolejne dziecko??
                                Jest tu cala masa osob ktore z wyboru maja jedno, dwoje dzieci.
                                Nedz az taka nie bedzie 669+600+1000 to juz 2300zl fakt na 7 osob to na glowe zdeczko ponad 300zl na miesiac ale juz zawsze cos.
                                I na chleb pieluchy bedzie. I juz nie taka nedza.

                                Bezwzglednie masz racje, ale nie wszyscy są odpowiedzialni i zaradni, nie wszyscy mają taki sam start, mozliwosci czy tam wiedze i intelekt, nie wszyscy mieszkaja tez w duzych miastach...

                                I w ten sposob mozna tlumaczyc sie czy pochodzac z miasta czy ze wsi.
                                Sa tu dziewczyny majace maluchy, dojezdzajace do pracy kilkadziesat i walczace o byt.
                                Ich mezowie szukaja pracy gdzie sie da.
                                Za kilka lat nie bedzie emerytury, renty bo brak lat wypracowanych.
                                A co jak ktores z dzieci doniesie kolejne swoje dzieci??
                                Mezczyzna powinnie stanac na rzesach i znalesc stala prace majac tak liczna rodzine.
                                Z starsze dzieci nie beda miec za bardzo szansy na dobry start.
                                No i nie widze odpowiedzi o stypendia, itp.
    • aqua696 Re: prosze ponownie za pomoc. 04.02.11, 23:59
      poprzedni watek
      • nowicka35 niemam telefonu z internetem 05.02.11, 01:16
        syn u kolegi sciagnal jakis program i dlatego jest taka funkcja i raz w m-cu doladowuje za 10zl i mam jakies tam mb..jezeli chodzi o niezaradnosc to maz pracowal caly czas.dopiero od grudnia urwalo sie z praca..
        • aqua696 Re: niemam telefonu z internetem 05.02.11, 01:21
          Nowicka rozumiem ze niektore slowa pisane bola..ale twoj maz jak wiemy nie pracowal w lutym...
          Potem mial jak wynika prace sezonowa..a ja pisze o calorocznej.
          Warto uderzyc o dozywnianie na pismie i na odp. napisac odwolanie.
          Dwa Caritas tez co miesiac, w niektorych miejscach nawet co 2 tygodnie pomaga.
          Wiadomo iz dzieci kosztuja i im starsze tym wiecej.
          • aqua696 Re: niemam telefonu z internetem 05.02.11, 01:29
            Pracowal kilka miesiecy na czrno co nie daje prawa do zasilku, czy przyszlej emerytury, renty...
            To ciezko nazwac zaradnoscia.
            • nowicka35 Re: niemam telefonu z internetem 05.02.11, 02:15
              gdybym mogla pomagalabym innym.proszac was o pomoc nie myslalam ze zostane zerem w waszych oczach z gromadka dzieci.wiem ze sa tez osoby dotkniete bieda tak jak ja.poprostu to wszystko trzeba przezyc aby zrozumiec.wysmiewanie.ponizanie.wytykanie palcami ale ja dla moich dzieci zniose wszystko..wybaczcie mi ja nikogo nie zmuszam aby nam pomagal.ale sa osoby przed ktorymi klaniam sie nisko z wdziecznoscia i szacunkiem..nie zeszmacajcie mnie jeszcze bardziej tylko dlatego ze jestem biedna.chcialabym choc jedna noc przespac bez placzu w poduszke.pozdrawiam emamy
              • aqua696 Re: niemam telefonu z internetem 05.02.11, 16:52
                Wiekszosc z nas przeszla rozne drogi..i podejmuje decyzje ktore waza sie na naszym zyciu calymi latami...
                Np. posiadanie malej rodziny bo nie mamy na utrzymanie wiekszej ilosci, lub chcemy zapewnic cos oprocz milosci.
                Na pytanie nie odpowiadasz nadal..
                To nie metoda..odp. na pytania na priv to jedno ale tu padly konkretne jak i wczesniejszych watkach a odp nie ma.
                1-dodatek mieszkaniowy??
                2-zasilek z GOPS?
                3-czy moglabys podjac prace?
                4-czy macie dozywianie??
                5-czy korzystasz z pomocy caritas??
                6-masz dodatkowa pomoc np z jakiegos forum??
                7-czego oczekujesz??
                8-co robicie aby wyjsc z dolka??
                9-jak wyglada sprawa zasilku rehabilitacyjnego, lub orzeczenia o niepelnosprawnosc meza?? skaldaliscie, odwolywaliscie sie??
                10-jakiej pracy szukacie dla siebie??
                11-czy udaje wam sie dorobic??
                12-czy szukacie pracy w jakim regionie?
                13-czy maz wyjechalby gdzie do pracy, np do innego miasta, zagranice??
                14-w jakim wieku sa dzieci i jaki nosza rozmiar?
                15-czy starsze dzieci maja stypendium?
                16-czy oczekujecie-jestescie w kolejce po mieszkanie socjalne, komunalne?
                17- i ile lat czekacie??
                Te odpowiedz to wazne dla osob ktore chca pomoc ..czy konkretnie rzeczowo, czy skierowac gdzie sami mozecie szukac pomocy.
                • mamatin [...] 05.02.11, 17:37
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • aqua696 Re: niemam telefonu z internetem 05.02.11, 18:04
                    1-regulamin
                    2 i 3 czytam i specjalnie zrobilam zestawienie
                    "1-dodatek mieszkaniowy?
                    brak ale jest podstawa o zlozenie wniosku poniewaz ponosza oplaty..mozna miec umowe uzyczenia,
                    2-zasilek z GOPS? - Ty wpisalas ile a nie osoba ktora o to pytalismy.
                    4-czy macie dozywianie?? jeden syn w szkole, co z reszta?? Brak stolowki to nie brak dozywniania..
                    7-czego oczekujesz?? -"aktualnie to brak mi skarpet..jakies spodnie..jakis bluzek..dla dziewczynek i malego troche mam na teraz..najwiecej to brak teraz pampersow.chusteczek dla malego.. "
                    9-jak wyglada sprawa zasilku rehabilitacyjnego, lub orzeczenia o niepelnosprawnosc meza?? skaldaliscie, odwolywaliscie sie?? nie przyznano..ale co z odwolaniem...
                    14-w jakim wieku sa dzieci i jaki nosza rozmiar? Wiek podano, tylko najmlodsze wymiary."
                    Na reszte odp nie ma
                    4-5 jak wtopisz raz drugi, piate to bedziesz wiedziec czemu prosimy tu o dokladna weryfikacje
                    6-7 pomysl ile dostala podpowiedzi,..ile lat trwa dolek...

                    Nie zycze ci abys posmakowa smaku rozczarowania, i badz adwokatem
                    • nowicka35 Re: niemam telefonu z internetem 05.02.11, 19:33
                      jezeli chodzi o dod mieszkaniowy to niemam w opiece tylko spisuje ile i jakie mialam oplaty.maz zasilku na tego gronkowca niema poniewaz sie nie stawil od dawna u lekarza.dozywiany jest tylko syn w szkole bo corka nie wszystko lubi i zglosilam to w gminie.drugi syn jezdzi do zawodowej niema tam stolowki.o mieszkanie wniosek mam zlozony od 6lat i jest odnawiany a na liscie jestesmy 148 rodzina ktora czeka.tak na innych forach tez pisze o pomoc.dzieci sa w wieku 17 16 lat synowie.corki 5 i 8 lat i syn skonczyl 3lutego 4miesiace.zasilek mam do kwietnia okresowy.maz gdyby mial tylko szanse napewno wyjechalby za granice.a czego oczekuje mysle ze cokolwiek napisze to pani i tak to skrytykuje..z caritasu korzystalam jak mieszkalam w miescie.z opieki dostje zywnosc tzn.mleko.maka.kasza.maka.krupnik...
                      • nowicka35 super emamy 05.02.11, 21:42
                        pisalam na rozne fora o pomoc..i wiekszosc osob wlasnie do Was mnie odsylalo bo to super mamy i cie zrozumieja..czego oczekuje..jakiejkolwiek pomocy jezeli mi jej udzielicie
                        • donalonso Re: super emamy 06.02.11, 20:21
                          nie rozumiem,dlaczego mąż "sie nie stawił" i co to znaczy,że córka "wszystkiego nie lubi"???? nie rozumiem...
                          • nowicka35 Re: super emamy 06.02.11, 21:17
                            corka dostaje tylko mleko smakowe w szkole.a maz od kilku miesiecy gdy niema takich mocniejszych objawow bierze tabletki przeciwbolowe jakie sa.a masc przepisana ma na infekcje skorne taka zwykla ktora mozna kupic bez recepty.dermatolog sam powiedzial gdyby bylo bardzo zle to wtedy przyjechac.a leki ostatnio nawet mu przepisala p.doktor u nas w przychodni..keflex.apo-napro i masc argosulfan
                            • nowicka35 Re: super emamy 06.02.11, 21:31
                              przedtem maz mial ketonal setki.amotaks.i masc z kasztanowcem ktory byl robiony w aptece
                            • wiatrpoludnia Re: super emamy 06.02.11, 23:19
                              nie rozumiem czemu córka dostaje tylko mleko smakowe?
                              jeśli w szkole nie ma stołówki można dostawać 'kieszonkowe' na jedzenie- zawsze uda się zaoszczędzić kilka groszy.
                              jedynym wyjściem dla was jest znalezienie stałej pracy- tzn póki co to wyjście dla męża. myśleliście nad wyprowadzką do większego miasta za pracą?
    • zuzann-a Re: prosze ponownie za pomoc. 06.02.11, 21:01
      Może czas pomyśleć o antykoncepcji i nie jest to złośliwość z mojej strony a dobra rada.
      • nowicka35 Re: prosze ponownie za pomoc. 06.02.11, 21:08
        wiem ze troche pozno ale juz to zrealizowalam.pozdrawiam
    • szczera.do.bolu A dlaczego Pani nie pracuje? 06.02.11, 22:12
      skoro mąż jest chory i nie może podjąć pracy to może mógłby zostać i zająć się dziećmi a Pani wtedy podjęłaby pracę?
      Jeżeli ktoś z Państwa nie podejmie stałej pracy to ciężko będzie wyjść z tej patowej sytuacji.
      17 i 16 letni synowie również mogli by podjąć dorywczą pracę w weekendy,ferie czy wakacje aby zarobić na swoje potrzeby i tym samym wspomóc rodziców.
      Tylko proszę nie pisać że się uczą i nie mogą-znam wiele młodych osób z najbliższego otoczenia i nie tylko które wykładają w marketach towar,roznoszą ulotki,koszą sąsiadom trawę,przynoszą opał....
      Możliwości jest wiele -trzeba tylko chcieć coś w swoim życiu zmienić.
      Jeżeli dzieci widzą że nie trzeba się starać ,pracować aby coś w życiu mieć tylko wystarczy poprosić obcych ludzi o pomoc i ta pomoc wtedy napływa,powielą oni za pewnie czas Państwa błędy.

      Wierzę że uda się w końcu wyjść Pani rodzinie na prostą.

      M.
      • nowicka35 Re: A dlaczego Pani nie pracuje? 06.02.11, 23:44
        po pierwsze synowie fizycznie pracuja ciezko zaczynaja o 6 rano do 8 oprzataja 150swin i 30bykow.i wieczorem od nowa.w wakacje pracowali u gospodarzy przy zniwach przy budowie..zeszly tydzien caly rozbijali stare fundamenty u sasiada.cieli drzewo przy bagnie..a ja pojde do pracy ale mam szanse dopiero od wiosny w gminie..dlatego nie prosilam was o dlugotrwala pomoc tylko chwilowa a robicie ze mnie jakas naciagaczke.przykro mi ze jestem tak traktowana
        • missmiriam1 Re: A dlaczego Pani nie pracuje? 06.02.11, 23:54
          Szanowne Panie, czy Wasze pytania mają za cel rozwianie wątpliwości przed ewentualną pomocą, czy jest to tylko sztuka dla sztuki?
          • missmiriam1 Re: A dlaczego Pani nie pracuje? 06.02.11, 23:56
            Wiatrpoludnia, czy Pani tak na serio z tą przeprowadzką? Jak nie mając pieniędzy znaleźć mieszkanie do wynajęcia i to z gromadką dzieci?
            • nowicka35 szczerosc 07.02.11, 01:31
              zawsze bylam jestem i zostane szczera.nigdy przenigdy nie prosilam o pomoc finansowa na tym forum.prosilam tylko o jakakolwiek pomoc aby przetrwac najdalej do polowy marca.maz juz ma ustawiona prace bedzie robil 2 przyczepy rolnikowi...nie prosilam o wiele tylko o zrozumienie.bynajmniej troszeczke szacunku..bylam jestem i zapewne bede ponizana wysmiewana w oczach waszych tylko dlatego ze jestem biedna i mam duzo dzieci.jest na tym forum duzo kobiet proszacych o pomoc ale widze ze ja jestem dla was niczym..wierzcie mi gdybym miala jeden chleb a prosiloby o niego dziesiec osob oddalabym wszystko zostajac z pustym zoladkiem...dlatego nie osadzajcie czlowieka tylko po tym ze jest biedny.gdyz nikt niewie co go spotka.pozdrawiam
              • aqua696 Re: szczerosc 07.02.11, 03:55
                A czy w rodzinie nie ma malych dzieci aby moc otrzymac pomoc w formie ubranek??
                Moze rodzina moglaby wesprzec ta blizsza jak dziadkowie, rodzenstwo ale tez dalsza??
                Moze wystarczy otwarcie porozmawiac.
                A moze corka moglaby odbierac dozywiane i zjesc w domu??
                Na syna mozna poprosic o wydanie dozywiania w formie zywnosci, lub talonow.
                • mamatin Re: szczerosc 07.02.11, 11:10
                  > A czy w rodzinie nie ma malych dzieci aby moc otrzymac pomoc w formie ubranek??
                  > Moze rodzina moglaby wesprzec ta blizsza jak dziadkowie, rodzenstwo ale tez dal
                  > sza??
                  > Moze wystarczy otwarcie porozmawiac.

                  podała ci na talerzu siebie, meza i 5 dzieci, czy chcesz jeszcze na publicznym forum sprowokowac Ją do prania brudów całej rodziny matki, ojca, rodzenstwa, ciotków i pociotków?
                  Może zapytaj czy sie zgodzi wpłacić ci na konto ostatnie 10 zł to ty Jej wtedy wpłacisz 50 i troche jej zostanie? Co ty robisz? Cwiczysz kreatywnosc w zadawaniu pytan?
                  • aqua696 Re: szczerosc 07.02.11, 21:49
                    Mamatin
                    Twoja propozycja wplacaniem pieniedzy lamie regulamin forum..to raz.
                    I jest tu kilka osob ktore sa sprawdzone, godne zaufania..i to zaufanie nie jest dane na zawsze.
                    Robia wszystko aby wyjsc z dolka i nie wrocic za chwile bo skonczy sie sezon, czy znow cos jest nie tak.
                    W lutym, marcu nie bylo slowa o kolejnym dziecku w drodze, nie poprosila o ubranka, wozek..co jest najprosciej wyslac, ubranka nie waza tyle co zywnosc, chemia, i sa po dziecku..a nie kupione specjalnie.
                    Czemu cisniemy o legalna stala prace, bo ciezko ale powoli pozwoli sie odbic...bedzie to proces dlugi ale da sie.
                    Dwa daje zabezpieczenie jakby cos zasilek, emerytura...renta.
                    Jestes tu nowa.
                    Rozumiem iz znasz osobiscie, lub poznalas zalozycielka, i reczysz za nia glowa, pod kazdym wzgledem, i jakby cos to zwrocisz wszelkie koszty zwiazane z pomoca??
                    Nie nie pranie brudow na forum, ale szczera rozmowa w gronie rodziny, najciezej czesto jest pojsc i usiasc z rodzina i poprosic...porozmawiac.
                  • aqua696 oferty pracy 08.02.11, 00:54
                    urzad pracy
                    Jest jeszcze kilka agencji posrednitwa pracy..
              • wiatrpoludnia Re: szczerosc 07.02.11, 07:53
                nowicka35 ja Tobie nie pomogę, bo za daleko mieszkasz, ale uważam, że Twojego problemu nie rozwiąże wysyłanie paczek z ubraniami i jedzeniem, bo to się szybko kończy... piszesz, że prosisz o pomoc tylko żeby przetrwać do marca, ale w zeszłym roku było to samo. ja nie piszę, że nie masz prawa prosić o pomoc tu bo to nie o to chodzi, tylko szczerze doradzam Ci posłuchać rad niektórych emam jak chociażby rozważenie tego żeby chory mąż zostawał z dziećmi, a Ty byś znalazła stałą pracę, bo w waszej sytuacji prace dorywcze nie załatwiają problemu.
            • wiatrpoludnia [...] 07.02.11, 07:45
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • wiatrpoludnia missmiriam1 07.02.11, 18:36
                moja odpowiedź została chyba skasowana przez pomyłkę albo złośliwość. w każdym razie napiszę jeszcze raz:
                Serio pisałam z przeprowadzką. tam gdzie mieszkają mają jedynie dorywczą pracę, a to jak widać nie zaspokaja ich potrzeb (nic dziwnego). można znaleźć pracę z zamieszkaniem lub wziąć pożyczkę na zapłacenie kaucji i pierwszego czynszu (oczywiście już po podpisaniu umowy o pracę, żeby później nie zostać z pożyczką jak Himilsbach z angielskim). nie chodzi przecież o przeprowadzanie się w ciemno tylko za konkretną pracą, wartą takiego wysiłku (niemałego przy tak licznej rodzinie).
                • nowicka35 Re:emamy 07.02.11, 20:00
                  widze ze dopiero sie rozkrecacie co bym nie pisala to jest zle..pozyczke kochana to sie otrzyma jak slyszalam po przepracowaniu 3 m-cy i to musi byc super zarobek..dajcie juz sobie spokoj.zdeptalismie mnie tylko dlatego ze jestem biedna i mam duzo dzieci..dziekuje tez osobom ktore sie do mnie odezwaly...mam nadzieje ze nigdy juz was nie poprosze o pomoc..poprostu macie frajde deptajac kogos.A NIGDY NIE WIADOMO CO KAZDA Z WAS MOZE SPOTKAC..
                  • nowicka35 Re:emamy 07.02.11, 20:16
                    ale ja zawsze bylam zdania kto we mnie kamieniem to ja oddam chlebem,Mam Serce..dziekuje wam za wszystko
                  • wiatrpoludnia Re:emamy 07.02.11, 20:26
                    dostałaś kilka fajnych rad i kilka mniej fajnych. przeczytaj jeszcze raz wszystkie odpowiedzi i wyłów to co dobre i co jesteś w stanie zrobić. jest Ci ciężko, ale żeby naprawdę stanąć na nogi nie wystarczy Ci to co przyślą emamy (chociaż taki ratunek jest cenny). zamiast tracić nerwy, na spokojnie przemyśl kilka spraw. jesteś w trudnej sytuacji i czasu nie cofniesz- teraz musisz stawić czoła pewnym problemom. nie jest Wam teraz łatwo żyć i z dołka też nie będzie łatwo wyjść, ale powinnaś spróbować. może rozważ wyjazd do pracy za granicę? myślę, że mąż z pomocą synów dałby radę zająć się domem. Poza tym to co napisałam już o wyprowadzce- może uda się znaleźć pracę z mieszkaniem? chodzi mi o to, że nawet będąc osobą zaradną i pełną chęci, ale 'uziemioną' w miejscu gdzie nie ma stałej pracy będzie Ci strasznie trudno wyjść na prostą.
                    przeczytaj jeszcze raz ten wątek i wypisz sobie na kartce wszystkie dobre rady- później podziel je na te z których możesz skorzystać i na te które póki co są poza Twoim zasięgiem. skup się na tych możliwych- rozpisz każdą z nich na konkretne zadania. Dzięki temu łatwiej będzie Ci zapanować nad życiową sytuacją, która przecież do łatwych nie należy.
                • missmiriam1 Re: missmiriam1 07.02.11, 20:35
                  Nie mam wpływu na kasowanie postów. Praca z zamieszkaniem w miastach owszem jest - dla niań, opiekunek i gospodyń domowych. Rodzina z dziećmi ma na takową znikome szanse. A na przeprowadzkę pieniądze są potrzebne całkiem spore - transport, kaucja, zazwyczaj czynsz z gory za co najmniej pół roku. Pożyczkę bez zaświadczenia o dochodach można uzyskać, oczywiście, w ogromnej ilości lichwiarskich firm, gdzie na odsetki trudno później wyrobić.
                  • wiatrpoludnia Re: missmiriam1 07.02.11, 20:42
                    co racja to racja, ale przyznasz, że egzystowanie w rzeczywistości w której nie ma perspektyw na stałą pracę co oznacza życie w nędzy nie jest rozwiązaniem...
                  • missmiriam1 Re: missmiriam1 07.02.11, 20:51
                    Dobre rady są w cenie, ale te realne i możliwe do wykorzystania.
                    • wiatrpoludnia Re: missmiriam1 07.02.11, 21:02
                      tak jak napisałam:
                      przeczytaj jeszcze raz ten wątek i wypisz sobie na kartce wszystkie dobre rady- później podziel je na te z których możesz skorzystać i na te które póki co są poza Twoim zasięgiem. skup się na tych możliwych- rozpisz każdą z nich na konkretne zadania. Dzięki temu łatwiej będzie Ci zapanować nad życiową sytuacją, która przecież do łatwych nie należy.
                    • aqua696 Re: missmiriam1 07.02.11, 21:58
                      Missmiriam1
                      masz racje w 7 osob sie przenies, znalesc mieszkanie jest bardzo bardzo ciezko.
                      Moze zalozycielka , lub jej maz mogly podjac probe znalezienia pracy na stale, np. dojezdzajac do miasta w poblizu.
                      Lub prace z mozliwosc kwatery-czy jak sie to nazywa, z noclegiem.
                      Jest to kolejny ciezki zimowy okres dla Tej rodziny...
                      • missmiriam1 Re: missmiriam1 07.02.11, 22:27
                        Aqua, problem w tym, że teraz jeśli się szuka nawet nisko płatnej pracy, to trzeba mieć pieniądze na początek - głównie na dojazdy. Praca z możliwością kwatery jest głównie w lecie, zbiórka owoców czy coś w tym stylu. W miejscowościach, w których jest sporo miejsc pracy za kwaterę właściciele żądają czasem cen jak za nocleg w Sheratonie. Jeśli ktoś mieszka na wsi, to czasami rzeczywiście jest ciężko, pokasowano masę autobusów, mało pociągów jeździ, trudno dojeżdżać. No i może ta obiecana praca w gminie jest na stałe. Teraz rzeczywiście jest ciężki okres, jeżeli chodzi o pracę. Budowlanka czeka na wiosnę, odśnieżanie się na razie skończyło, w mieście, zwłaszcza dużym, jest łatwiej. Rady o przeprowadzce były nierealne - zmiana szkoły, kasa na kaucję no i nie chcą właściciele wynajmować ludziom z małymi dziećmi, bo się boją, że nie będą mieć możliwości później wypowiedzenia umowy. A jeśli mieszkają w zamian za prace polowe w gospodarstwie, to mała szansa, żeby właściciel umowę spisywal. A będą nalegać, to ich pogoni.
                        • missmiriam1 Aqua 07.02.11, 22:39
                          Twoje rady są konkretne i wiem, czemu tak szczegółowo wypytujeszsmile Natomiast posty tych, które to miejsce traktują jak forum dyskusyjne są denerwujące - nic pożytecznego, a zamęt na forum jest.
                          • wiatrpoludnia ?? 07.02.11, 23:37
                            a to nie jest forum dyskusyjne?
                            • missmiriam1 Re: ?? 07.02.11, 23:53
                              Cytując - "Pomocne emamy" to forum służące organizowaniu pomocy potrzebującym osobom, rodzinom i instytucjom (oddziały dziecięcie, domy samotnej matki itp.). To również miejsce na pytania z pogranicza prawa i pomocy społecznej.
                            • atena12345 Re: ?? 08.02.11, 08:08
                              wiatrpoludnia napisała:

                              > a to nie jest forum dyskusyjne?

                              eeeee...?
                              • wiatrpoludnia Re: ?? 08.02.11, 08:57
                                missmiriam1 napisała, że pomocne to nie forum dyskusyjne- stąd moje zdziwienie
                      • syska241 dziewczyny jestescie okrutne! 07.02.11, 22:31
                        Dziewczyny,niektore posty są naprawde okrutne i odzwierciedlają sposob myślenia Polaków.Nikt Was do pomocy tejh Pani nie zmusza,nie chcecie,nie pomagajcie, Pani nie prosiła o ocenę jej życia.Niektóre posty zawierają w sobie tyle jadu... PORAZKA. Nie kazdy mial taki start życiowy jak Wy czy ja...Widze,ze podłość ludzka nie zna granic!!! Chetnie Pani pomoge nowicka35,napisałam na priv, pozdrawiam
                        • atena12345 syska 08.02.11, 08:14
                          masz prawo pomagać komu CHCESZ, tak jak wszyscy tu obecni.
                          Nie wiem czy czytałaś jakieś archiwalne wątki, ale oświecę Cię: ten nie jest wcale okrutny.
                          Poza tym Pani z rodziną żyje w biedzie od x lat, bez perspektywy na zmianę, a wręcz się pogarsza (choroba męża), a pojawia sie kolejne dziecko.
                          O czym nie mozna pisać/mówić? O tym, że ta wielodzietnośc w tej sytuacji wynika z bezmyślności rodziców?
                          Nikt tu nie poniża nowickiej, bo jest biedna - choć ona tak twierdzi. Pomijam posty "wiartupołudnia", który pojawił sie niewiadomo skąd i sieje zamet tylko.
                          • wiatrpoludnia Re: syska 08.02.11, 09:04
                            znajdź chociaż jeden post w którym poniżam nowicką zanim zaczniesz mnie obrażać. to inne dziewczyny pisały, że sama jest sobie winna bo wielodzietna.
                            • atena12345 Re: syska 08.02.11, 09:35
                              napisałm, że siejesz zamet
                            • ata-07 Jak to ? 10.02.11, 21:45
                              "Sama sobie winna,bo wielodzietna ? "
                              Ma żałować,że ma dzieci ???? Dzieci sa jej radością i pociechą . Radzić jest łatwo.
                              Byc może niedlugo będzie im lżej już, starsi pomogą, czy wyprowadzą się i co wtedy ? Ma żałować,ze młodsze zostały jeszcze , jedyna pociecha ? Do tego córcie ?

                              P.Nowicka prosi tylko w tej chwili-teraz jest im cięzko,a takie rady tylko ją dobijają,bo pomocy nadal nie ma,same klopoty,jeszcze pokarm może stracić,tfu,tfu.
                              Przypomniala mi się sytuacja,kiedy nie mialam na oplatę w przedszkolu jeden jedyny raz,a w Gopsie odmowili,bo skoro siedz e wdomu to nie musi dziecko chodzuić do p-la. A pzrecież zawsze płaciłam,tylko raz nie bylo mnie stać, RAZ w roku, nawet jakby dziecko nie poszlo do p-la,to musialabym płacić za miejsce w tym m-cu,bo przeciez zajmowało.

                              I tak myślę,że p.Nowicka jest wlaśnie w takiej sytuacji,ze nie ma się do kogo zwrocić.
                              Pewnie,że na wiosnę będzie prędzej o pracę,teraz najgorzej,jeszcze jak jest w starszym wieku. Nie potrafię sobie wyobrazić,ile tam potzreba chleba - 4 dorosle osoby,faceci, kanapki do szkoły,dojazdy,pieluchy,proszek nie tylko dla maluszka,ale tylu ludzi ,opłaty, a maluszek rosnie najszybciej i potrzebne wciąż ubranka.
                              Napewno szukają pracy.
                              Nikogo nie osądzam,bo nikt nie jest ideałem. I nie o to tu chodzi.
                              Pozdrawiam Panią,a synka proszę ucałować w piętki smile .


                              • nioma Re: Jak to ? 10.02.11, 23:07
                                ata> wyrastasz na adwokata bezmyslnosci.
                                Teksty w rodzaju Ma żałować,że ma dzieci ???? traca tanim filmem klasy B.
                                Jesli w rodzinie X jest od lat zla sytuacja: brak stalej pracy, dochodow, warunkow mieszkaniowych itp. Male szanse na zmiane tychze warunkow, a w miedzyczasie pojawia sie kolejne dziecko, to moim zdaniem nie jest to powod do radosci. Ani oznaka myslenia. Takie jest moje zdanie.
                                To jest poglebianie biedy i zagrzebywanie sie w niej po uszy na lata.
                                Nie pisz, ze pani N teraz tylko prosi, bo prosila wczesniej. Czyli, ze nic sie na lepsze nie zmienia. Wnioski?
                                Piszesz, ze na wiosne bedzie lepiej. Bedzie. A potem bedzie gorzej bo przyjdzie zima a moze kolejne dziecko?
                                • aqua696 Re: Jak to ? 10.02.11, 23:22
                                  Nioma to i inne rzeczy ktore wychodza jak kwiatki w poprzednim watku nie zajaknela sie o kolejnym dziecku w drodze, a zamiast kupowac nowe ciuchy mogla dostac od foremek..., wozki tez czesc z nas miala, miewa uzywane..
                                  Bylo dobrze..ale tylko okresie prac sezonowych ..ile tu mamy osob z praca sezonowa..i zima co ??
                                  Opieka da , ludzie dadza na 7 osob, a to uwierz mi moze nie ostatnie dziecko...
                                  Chory czlowiek nie moze pracowac, bo choroba, a dzieci sie pojawiaja??
                                  Dzieci bez mieszkania, widoku na nie??
                                  A czy chlopaki jada do szkoly jak nie ma na bilet??
                                  Rodziny nie ma w kolo, sasiadow, moze wiedza jak latami wyglada i nie maja sily pomagac.??
                                  Nowicka nie jest szczera z dziewczynami z forum..., dlaczego??
                                • ata-07 Re: Jak to ? 11.02.11, 14:16
                                  Wiesz,co nioma ? Znam parę,która miala jedno dziecko i dopiero,kiedy mieli prawie 56,córka 19 po prostu wpadli,ona już nawet nie miała okresu. Każdy się dziwił,jak sobie poradzą,choć zamożni byli,ale w tym wieku-przecież trzeba mieć siły i cierpliwośc do dziecka ?
                                  A tu za 4 lata znów wpadli,bo już naprawdę się nie spodziewali.
                                  U p.N też widzę dużą różnicę wieku u dzieci,a ostatnie bylo 5 lat temu,wtedy prosiła ?
                                  Każdy ma swoje zdanie,wiec mnie nie obrażaj,proszę.

                                  • nioma Re: Jak to ? 11.02.11, 14:37
                                    ata> Ty naprawdę nie słyszalas o antykoncepcji? O tym, ze mozna uprawiac seks i nie zachodzic w ciaze? W XXI wieku to jest naprawde mozliwe.
                                    Ja Cie nie obrazam, tylko Ci wytykam, ze bronisz bezmyslnosci. Powiedy mi prosze jak bedzie wygladala sytuacja za kilka lat? Co sie zmieni? Czy z sezonowych prac w lecie beda odkladane skladki emerytalne? Jak Twoim zdaniem mozna planowac w ten sposob rozwoj rodziny, kiedy sie nie ma ku temu podstawowych warunkow?
                                    N prosila i prosi nadal. To oznacza, ze nic sie na plus nie zmienilo i pewnie nie zmieni.
                                    Na tym forum pojawiaja sie osoby, ktore aktywnie dzialaja na rzecz zmian w swoim zyciu, podejmuja proby i starania i takie osoby, ktore stoja w miejscu lub wrecz cofaja się. Ty bronisz takiej postawy ja jestem w opozycji.
                                    • ata-07 Re: Jak to ? 11.02.11, 15:13
                                      Nie bronię takiej postawy,nie wmawiaj mi .
                                      O antykoncepcji słyszałam.
                                      Tylko,ze tu chodzi o dzieci,które już są i nic na to nie poradzisz,chcą żyć,jeść...
                                      Wierz mi nikt nie chce prosic,jak nie musi,każdy stara się najpierw sam rozwiązywać swoje problemy,szukac pracy, ale czasem po prostu nie da się inaczej. To wieś,nie W-wa.
                                      Do rodziny uderza się w pierwszej kolejności po pożyczkę,sama wiesz,ale czasami...szkoda slów.
                                      Nie piszę,żeby się sprzeczac,bo kazdy może miec swoje zdanie. Popieram,co piszesz,ale nie we wszystkim.
                                      • nioma Re: Jak to ? 11.02.11, 15:29
                                        Jesli zawsze bedziemy mowic: dzieci juz sa, to nic sie nie zmieni. Takie postawy moim zdaniem nalezy negowac, wlasnie po to, zeby ktos sie nastepnym razem zastanowil, ze chuć chucią ale antykoncepcja jest na swiecie. A jak juz sie nie ma na nia pieniedzy to zwyczajnie mozna sie od stisunku tradycyjnego powstrzymac i wykorzystac inne mozliwosci dające spełnienie. Jest petting, netting, jest fellatio.
                                        Trzeba myslec przed a nie po. Oczywiscie, mnie nikt do pomagania nie zmusza ale tez nikt mi nie zabroni wyrazenia swojego zdania. A zdanie jest takie, ze kolejne dzieci tylko poglebiaja dziurę w jakiej jest rodzina. I najwyzsza czas sie otrzasnac.
                                        Wiesz, Twoj argument, ze to wies a nie Warszawa, tym bardziej przemawia za tym, zeby myslec a nie isc na żywioł.
                                        Nie wiem dlaczego mialoby sie uderzac do rodziny po pozyczke, jesli wiadomo, ze sie nie bedzie mialo z czego oddac. To kto pozyczy? Zreszta, takie pozyczanie na wieczne nieoddanie to przerzucenie odpowiedzialnosci na osoby trzecie.
                                  • aqua696 Re: Jak to ? 11.02.11, 15:23
                                    Ata a nie wiedzisz roznicy iz ta para z bardzo poznym macierzynstwem bylo stac??
                                    Mieli cos, a nie liczy na innych.
                                    Niestety kobiety w menopauzie czesto maja o tym okresie -wlasciwie mialy malo infomacji, i nie do konca wiedzialy co sie dzieje. Lekarze tez na podstawie badan w jednym mieisacy mogli powiedzic iz juz koniec okresu rozrodczego, a za 4 je znow mozna.
                                    Oczywiscie sa i rodziny majace nascie dzieci..i one sa jedynym ich majatkiem..no wlasnie, ale kobieta ktora nie pracuje w tym systemie prawnym nie ma praw do emerytury.
                                    Dwa co innego miec duza rodzine kiedy ma sie chocby zabezpieczenie mieszkaniowe...wsparcie najblizszych, jest sie elastycznym pod wzgledem podjecia pracy, albo ma ja, i jakies zabezpieczenie na czas jej utraty.
                                    Sama mam kolezanke z 6 dzieci, i jakos czesc z nas choc wiezy sie poluznily pamieta.
                                    A to jakies ciuszki, jak dzieciaki startowaly do szkoly to jakos udalo sie wyprawke po czesci silami zorganizowac.
                                    I obydwoje rodzice pracuje, wiaza koniec z koncem, nigdy jedzienia nie brakowalo.
                                    On wyjezdza za praca gdzie sie da, ona pracuje na miejscu i zajmuje sie dziecmi.
                                    • ata-07 Re: Jak to ? 11.02.11, 15:44
                                      Ale ja się z Wami zgadzam,tylko chodzi o to,że jakby nie dyskutowac,to i tak teraz są w potrzebie. Pewnie,że na przyszlośc muszą myslec i tzreba myślec wcześniej,ale...co do nich,to dzieci są już. I też nie wiadomo,jak bylo kiedyś,czy bylo ich wtedy stać na dzieci,a teraz się pogorszylo,czy nie,bo i tak moglo być.
                                      Myslę,ze najgorzej jest w rodzinie,jak ojciec traci pracę,choruje,pije lub umiera-to wszystko sie zaczyna sypać.
                                      Co do calej reszty sie całkowicie zgadzam.
                                      • aurinko Re: Jak to ? 11.02.11, 16:22
                                        ata-07 napisała:

                                        > Ale ja się z Wami zgadzam,tylko chodzi o to,że jakby nie dyskutowac,to i tak te
                                        > raz są w potrzebie. Pewnie,że na przyszlośc muszą myslec i tzreba myślec wcześn
                                        > iej,ale...co do nich,to dzieci są już. I też nie wiadomo,jak bylo kiedyś,czy by
                                        > lo ich wtedy stać na dzieci,a teraz się pogorszylo,czy nie,bo i tak moglo być.

                                        Ata, naprawdę w to wierzysz, że na przyszłość będą myśleć?
                                        Ja nie wierzę.
                                        Od ponad roku u tej rodziny nic się nie zmieniło ku polepszeniu sytuacji materialnej, żadnej stałej pracy, żadnej poprawy warunków mieszkaniowych, mało tego, przypuszczam, że dużo wcześniej musiało być źle, skoro po urodzeniu dziecka p. Małgorzata nie ma żadnego macierzyńskiego - czyli przed ciążą nie miała stałej pracy. Prosząc nas o pomoc rok temu nie wspomniała o ciąży. Była w bardzo złej sytuacji, potrzebowała pomocy, oboje byli bez pracy, bez jako takich warunków mieszkaniowych, bez perspektywy oddania najmłodszego dziecka do przedszkola (wtedy o pracę łatwiej jak się jest bardziej dyspozycyjnym). To wszystko było za mało aby zapobiec ewentualnej ciąży. Teraz kolejne dziecko i znów wyłączenie się z rynku pracy na kilka lat bo przecież żłobka we wsi nie ma, przedszkola też nie ma, skoro nie było komu zająć się najmłodszym dzieckiem, to teraz maleństwem też nie będzie się komu zająć aby p. Małgorzata mogła iść do pracy. Na dodatek żadna z nas rok temu nie wiedziała, że p. Małgosia spodziewa się dziecka. A tu nagle niespodzianka po roku, znów prośby o pomoc, znów jest bardzo źle na dodatek jest kolejne dziecko. Zapytałam wcześniej p. Małgosię co zrobili przez ten rok aby poprawić swoją sytuację. Odpowiedź jest chyba oczywista i to jest bardzo przykre sad
                                    • easyblue Re: Jak to ? 13.02.11, 12:04
                                      > nie wiedzisz roznicy iz ta para z bardzo poznym macierzynstwem bylo stac?
                                      Ale na co stać? Na bezmyslność? Bo przecież też sie nie zabezpieczali.

                                      Odnoszę bardzo silne wrażenie, że gdyby napisała, iż musiała usunąć ciążę z braku mozliwości zapewnienie bytu dziecku, uważałybyście iż to było jednak najlepsze wyjście. Ale podejrzewam, zę niezależnie od tego, co by zrobiła, już sam fakt posiadania tylu dzieci ją przekreśla w waszych oczach.
                                      Jak nie chcecie - nie pomagajcie. Tylko na Boga nie zabijajcie z kobiecie resztek nadziei niezależnie od tego, czy zasłuzyła na zruganie czy nie!
                                      • bj32 Re: Jak to ? 13.02.11, 15:22
                                        Brednie.

                                        Tych ludzi stać było na kolejne dzieci. Nowickiej nie stać, a nie wpadła wcześniej na pomysł - jak i cała masa innych, bezmyślnych, nie czarujmy się, niewiast, ze antykoncepcja jest tańsza, niż dziecko.
                                        Nic nie przekreśla. Pomoc otrzymała i otrzymuje, wiec czemu wciskasz, że nie pomagamy i zabijamy resztki nadziei? To kłamstwo, w dodatku krzywdzące te osoby, które pomagają.
                                        Czy może sądzisz, jak tyle innych, że pomoc ma polegać na dawaniu i zamknięciu pyska, bo mało, ze jedna z drugą biedna i głupia, to jeszcze po co jej dowalać? Hę? Może dzięki tym komentarzom [i nie mówię tu konkretnie o Nowickiej] pukną się nasze drogie panie w łeb i pomyślą, *zanim* napłodzą chmarę niedożywionych dzieciaków.
                                        Tu nie ma "zasłużyła - nie zasłużyła". Ja już dawno powiadam, ze gdyby głupota częściej bolała, albo była karalna, to mniej byłoby na świecie nieszczęść i biedy.
                                        I nie mieszaj do tego Boga, bo biblijne "Idźcie i rozmnażajcie się"" nie zawiera dodatku "bezmyślnie i na potęgę". Nie Bóg te dzieci płodzi.
                                        • easyblue Re: Jak to ? 13.02.11, 19:01

                                          Droga bj,
                                          nie pisałam o tym, kogo stać a kogo nie, ale o osądzaniu, że jak bogaty to nawet jak spłodzi dziecko w wieku 50 lat to nikt mu głupoty nie zarzuci, bo przecież go stać na dziecko.
                                          Więc tylko biedny może być głup... i?

                                          > Czy może sądzisz, jak tyle innych, że pomoc ma polegać na dawaniu i zamknięciu
                                          > pyska, bo mało, ze jedna z drugą biedna i głupia, to jeszcze po co jej dowalać?
                                          > Hę? Może dzięki tym komentarzom [i nie mówię tu konkretnie o Nowickiej] pukną
                                          > się nasze drogie panie w łeb i pomyślą, *zanim* napłodzą chmarę niedożywionych
                                          > dzieciaków.
                                          Nie, nie sądzę.
                                          Śmiem jednak twierdzić, że jako osoba siedząca tu dość długo, nie dostrzegasz wielu rzeczy, które widzi ktoś "z zewnątrz". Uważacie /stałe bywalczynie/, że skoro miałyście przypadki naciągania, to każdy musi "zdać egzamin" i pokornie znieść czasami bardzo mało kulturalne wypytywanie. Na każde - "już wiecej nie poproszę tu o pomoc" większość reaguje kpiną. Jakbyście wyłącznie po killku zdaniach były w stanie bezbłędnie określić czy ktoś jest uczciwy, czy też nie. Naprawdę przydało by sie troche psychologii, ale nie tej chałupniczej.

                                          Każdy, nawet oskarżony przed sądem jest potencjalnie niewinny, póki nie zostanie skazany a wyrok się uprawomocni. Więc póki nie przekonacie się (i nie chodzi mi o wasze domysły), że dana osoba oszukuje, to zwykłe dobre wychowanie nakazuje, by nie traktować jej jak oszusta.
                                          Na wielu forach siedzi mnóstwo sfrustrowanych bab, które są szczesliwe, gdy mogą pokazać innym, kobietom najczęściej, ze są od nich lepsze. W jakim znaczeniu, to inna rzecz, pewnie same by nie umiały odpowiedzieć na takie pytanie. Tu też takie kobiety widzę. A ponieważ są tu też osoby, które samym wyciagnięciem ręki po pomoc czują się upokorzone, spróbujcie czasami schowac język za zęby i nie dawać upustu swoim podejrzeniom na zasadzie "bo my tu miałyśmy przypadki...". Póki nie udowodnicie, nie oskarżajcie.
                                          Co do kwestii ilości dzieci Nowickiej - która kobieta dowiaduje sie o ciaży w pierwszym tygodniu (więc może jak pierwszy raz prosiła na forum nie wiedziała o piątej ciaży)?
                                          Ja dowiedziałam się w ósmym, właściwie przypadkiem. I była to ostatnia rzecz, jaka przyszła mi do głowy - ciąża. A teraz odpowiedz sobie, co o mnie pomyślałaś. Pewnie że kolejna niedouczona płodząca dzieciaki?smile Dlatego nigdy nie rzuce pierwsza kamieniem gdy nie mogę poznać faktycznej sytuacji. Nie interesują mnie domysły rodem z Na wspólnej czy czegoś w tym stylu, ani moje własne quasi-przeczucia.
                                          • soni74 Re: to nie tak 13.02.11, 21:05
                                            ja naprawe nie jestem oszustka.gdybym tylko mogla serce oddalabym innym.do was zwrocilam sie o pomoc bo myslalam ze jako matki mnie zrozumiecie..nie mieszam Boga ale czasem zastanawiam sie czy to nie bylo mi pisane i czy podolam..nie jestem tez glupia.niewiem co mam wam napisac abyscie przestaly myslec o mnie zle.a patologii u nas niema gdyz alkohol to dla tych co maja pieniadze..czy ja grzesze kochajac swoje dzieci.???nie i zycze wam wszystkim aby w kazdym domu bylo tyle milosci co w naszym.pozdrawiam cie eazyblue
                                            • isabelka20 Re: to nie tak 13.02.11, 21:49
                                              Nowicka tu nie chodzi o to czy jesteś oszustką, ale o to, że żyjecie dniem dzisiejszym bez pomyślunku o przyszłości. Cięzko jest wam nie od dziś i nie od wczoraj, ale jednak od dłuższego czasu, a mimo to zdecydowałaś się na kolejne dziecko. Nawet jeśli była to ciąża nieplanowana. Swoją drogą zawsze zastanawia mnie jak to jest, że ludzie radzący sobie w życiu wiedząc, że nie stać ich na drugie dziecko zazwyczaj potrafią zabezpieczać się tak by nie mieć później niechcianych niespodzianek. Denerwujące jest to twoje podkreślanie biedy, bo to że jesteś biedna jest niewątpiwie waszą własną winą. Podkreślanie miłości do dzieci też jest dość kiepskim argumentem, gdyż samą miłością dzieci nie nakarmisz, a jeśli w domu brakuje podstawowych rzeczy to nie mów jak to u was jest cudownie. Patologia to również niewydolność wychowawcza rodziców, którzy nie potrafią zaspokoić podstawowych potrzeb bytowych swoich najbliższych, a nie tylko alkoholizm.
                                              Smutne jest twoje życie, ale jeszcze bardziej smutne jest to, że nie masz zbyt wielkich perspektyw do zmian, bo sorry, ale prace sezonowe nie są żadną perspektywą.
                                              Życzę Ci mimo wszystko tego, żebyście zaczęli z mężem myśleć o przyszłości i to nie tej za kilka miesięcy, ale tej conajmniej za kilka lat.
                                            • atena12345 Re: to nie tak 14.02.11, 08:42
                                              soni74 napisała:

                                              > ja naprawe nie jestem oszustka.gdybym tylko mogla serce oddalabym innym.do was
                                              > zwrocilam sie o pomoc bo myslalam ze jako matki mnie zrozumiecie..nie mieszam B
                                              > oga ale czasem zastanawiam sie czy to nie bylo mi pisane i czy podolam..nie jes
                                              > tem tez glupia.niewiem co mam wam napisac abyscie przestaly myslec o mnie zle.a
                                              > patologii u nas niema gdyz alkohol to dla tych co maja pieniadze..czy ja grzes
                                              > ze kochajac swoje dzieci.???nie i zycze wam wszystkim aby w kazdym domu bylo ty
                                              > le milosci co w naszym.pozdrawiam cie eazyblue

                                              1. Patologia to nie tylko alkoholizm i bijatyki. Tu link www.sciaga.pl/tekst/59496-60-patologia_rodziny
                                              2. Pewnie oszustka nie jesteś, zreszta nikt tu Cie tak nie nazwał. Ale nie wiemy nadal dlaczego np. rok temu nie poinformowałaś o tym, że jestes w kolejnej ciazy.
                                              3. Jako matki rozumiemy (Ja rozumiem) potrzeby dzieci i bezgraniczna miłosc do nich. Bardzo mi żal Twoich dzieci, że żyja w dysfunkcyjnej rodzinie.
                                              4. Piszesz o Bogu, więc pewnie jestes wierząca. Prosiłas ksiedza o pomoc? Oni zachecaja do płodzenia dzieci, antykoncepcja to grzech, to może niech pomoga?
                                              5. Ja tez nie wiem co masz napisac, bo wciaz piszesz, że oddałabyś serce i szczerze to mnie to wkurza, bo to takie "jojczenie"
                                              6. Pozdrawiam
                                          • bj32 Re: Jak to ? 14.02.11, 04:10
                                            "jako osoba siedząca tu dość długo, nie dostrzegasz wielu rzeczy, które widzi ktoś "z zewnątrz"."
                                            Raczej Ty z zewnątrz, kierujesz się głupim idealizmem, a ja siedząc w tym bagienku - znam jego mechanizmy.
                                            "każdy musi "zdać egzamin" i pokornie znieść czasami bardzo mało kulturalne wypytywanie."
                                            Oj. Każdy musi powiedzieć, czemu się znalazł w potrzebie, a my jesteśmy podłe, bo pytamy. Niekulturalnie!
                                            Słuchaj, tu nie sąd i nie kierujemy się ichnimi przepisami. Ja sama jedna nie ustalałam zasad - "się zrobiły" skutkiem działań potrzebujących i pomagających.
                                            I jak mamy zareagować, jak przychodzi ktoś z koncertem życzeń, nie odpowiada, a potem strzela focha, jeśli nie kpiną? *Tu* nie poprosi - pójdzie szukać frajerów tam, gdzie nikt nie sprawdza.
                                            Masz rację - przydałoby się trochę psychologii. A nawet psychiatrii. Zamiast źle pojętego współczucia, które produkuje patologię i postawy roszczeniowe.
                                            "A teraz odpowiedz sobie, co o mnie pomyślałaś"
                                            Nic. Bo formalnie Twoja sytuacja mnie guzik obchodzi, póki nie dotyczy mnie i tego forum. Rozumiesz? Żeby było zabawniej - ja o ciąży wiedziałam 3 dni po zajściu, ale zdaję sobie sprawę z tego, że to nietypowe. Natomiast o kolejnych moich ciążach nie wiedziałam wcale i raczej się nie dowiem, bo korzystam z mózgu i antykoncepcji.
                                            Co to jest "rodem z Na wspólnej"?
                                            • easyblue Re: Jak to ? 14.02.11, 21:58
                                              Kochana, naprawdę nie rozumiesz. Szkoda. Może kiedyś.
    • atena12345 nowicka 08.02.11, 08:23
      Pytałam gdzie mąz zaraził sie gronkowcem, bo jeśli w szpitalu, to chciałam Ci doradzić coś:
      Można uzyskać odszkodowanie od szpitala. Tylko wydaje mi się, że w Waszej sytuacji będzie to o tyle trudne, że brakuje pieniędzy na chleb, a co tu mówić o wynajęciu adwokata.
      Ale jest może jakas organizacja zrzeszająca poszkodowanych pacjentów, która mogłaby Wam w tym pomóc?
      Mój tata otrzymał od szpitala prezent w postaci gronkowca kości, sprawa trwała w sądzie jednak kilka lat...Ale szansa jest
      inna sprawa, to to, by mąz chodził po lekarzach ile tylko się da, by móc udowodnić jak bardzo choroba pogorszyła jakośc jego życia, no i by móc ubiegać sie o jakieś dodatkowe świadczenia.

      I może porozmawiaj z dorastajacymi synami o antykoncepcji.
      • soni74 Re: nowicka 12.02.11, 16:59
        witam emamy poprostu niechce abyscie pomyslaly ze nie czytam tego co piszecie..dziekuje ze praktycznie i tak jestem biedaczka z kupa dzieci.i zeby bylo jasne probowalam sie zalogowac i mnie odrzucalo wiec musialam zarejestrowac sie ponownie..pozdrawiam nowicka35
        • soni74 Re: nowicka 12.02.11, 17:13
          nie martwcie sie maz dostal prace i od 2dni jest w pracy..a przysieglam sobie nawet gdybysmy byli w nedzy przenigdy juz nie poprosze was o pomoc...
          • nioma Re: nowicka 12.02.11, 19:34
            trzymam za słowo
        • agwiras Re: nowicka 13.02.11, 17:42
          soni74 napisała:
          > dziekuje ze praktycznie i tak jestem biedaczka z kupa dzieci.
          taka niestety jest prawda, ponieważ w innym wypadku nie potrzebowałaby Pani pomocy. Dobrze, że sobie to Pani uświadamia bo to pierwszy krok do wyjścia z dołka. Życzę Pani naprawdę dobrze i mam nadzieje, że dzieki pracy którą dostał mąż no i może w przyszłości Pani wyjdziecie na prosta i nie bedziecie musieli o nic prosić. Życzę tego z całego serca, ale żeby było jasne nie pochwalam bezmyślności, która doprowadziła was do położenia w jakim sie znaleźliście. Nie powinna mieć Pani pretensji do osób, które tę bezmyślność wytykają, bo niestety ani bieda ani bezmyślność nie usprawiedliwia naszych zyciowych wyborów. Myślę, że takimi postami krzywdzi Pani Tych którzy z serca starali i starają sie Pani pomóc.
        • letniaburza77 Pomocne emamy -ciekawe ? 13.02.11, 20:52
          Panie Boże spraw ,żebym nigdy ,przenigdy nie potrzebowała od Was pomocy przemiłe mamusie. Jedyne co można tu zyskać to ciężką depresję . Jak można tak poniżać dziewczynę ?! To ,że ktoś jest biedny nie znaczy ,że jest niezaradnym tłumokiem . Znam historię małżeństwa z piątką dzieci , której nieżle się powodziło .Nagle trach -wypadek i wszystko się wali . Nigdy nie wiadomo kiedy można się znależć po przeciwnej stronie barykady . Ciekawe w jakiej tonacji byście wtedy śpiewały Drogie Panie gdyby Was bieda dotknęła ?
          Ps. Pani Nowicka , mam 5 miesięcznego synka .Jeśli mogę pomóc ,proszę o kontakt.smile
          • ata-07 Re: Pomocne emamy -ciekawe ? 13.02.11, 22:48
            Ja w ogóle tego nie rozumiem. Przeczytałam stary wątek-wszystko ładnie,pięknie a teraz...ech.
            Nie dośc,ze na wsi ich obgadują,że tyle dzieci,a biedę klepią,ze im wstyd ? Że na zeszyt biorą ? Przestańcie. Jak ktoś nie chce pomagać,niech nie pomaga,ale nie krytykuje,bo nie wiadomo co,kiedy kogo może spotkać. Problemy mają przejściowe,każdy czasem tak ma. Dajcie się wypowiedzieć innym pomocnym.
            Jak dobrze liczę,rok temu p.N jeszcze to nie byla w ciąży . Syn skonczył 4 m-ce na początku lutego.
            A jeżeli juz tak sie staŁo,że zaszła,to dobrze,że nie usuneli. Dzieci nie są niczemu winnne.
            • manhatanka1 Re: Pomocne emamy -ciekawe ? 13.02.11, 23:25
              Nic sie na forum nie zmienilo-dalej sie ochoczo dobija lezacego.Kurcze,dlaczego nie zrozumiecie,ze jak nie chcecie pomoz to trzymajcie paluchy z dala od klawiatury.No chyba,ze to taka swoista forma pomocy-Waszym zdaniem oczywiscie.Co ma na celu jednak taka "pomoc"?Pamietajcie,ze los rozne scenariusze pisze i nigdy nie wiadomo,co Wam przyniesie tez.A szczerze to zycze tym " najmadrzejszym z najmedrszych"zeby kiedys im sie noga powinela,i ktos im tez pomyje na glowe lal.
              • soni74 tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 00:35
                moze i nie potrafie pisac tak super dobitnie co niektore emamy ale cos wam napisze i oceniajcie mnie jak chcecie..kilka lat temu gdy mieszkalismy w miescie.maz mial super prace jako slusarz.zylo nam sie dobrze.pomagalam rodzinie z 3 dzieci rodzice ich lubili wypic ale ja nato nie zwracalam uwagi.robilam im zakupy.dawalam slodycze.itp..i starczalo i dla nas i pomoc dla nich.wzielam do siebie brata bo dostal prace w tym miescie poprostu mieszkal u nas.nie bralam od niego grosza bo chlopak sie dorabial..i sie skonczylo gdy wlascicielka kazala nam sie wyprowadzic bo sprzedala mieszkanie..znalezlismy na wsi i tak mieszkamy.a jaki z tego moral-tamta rodzina kupila sobie auto.maja wlasne mieszkanie i nas nie znaja.a brat mieszka za granica i gdy mnie widzi przechodzi na druga strone ulicy bo jestem biedna..wiec nie oceniajcie mnie zle.nie jestem oszustka tez mam uczucia to wszystko
                • agwiras Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 02:18
                  napisałam na prv. Prosze o odpowiedź.
                  • agnes_nyc Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 07:54
                    ja tez widze ze nadal rzucaja pomyje na ludzi choc ja niechcac sie wkurzac przestalalam uczestniczyc w tym bajzlu na codzien

                    i modle sie zebym to ja nigdy pomocy nie potrzebowala od tych super mam bo pewnie od urodzenia bym miala wytykane cale zycie - przykre jest to ze tyle podlosci jest w innych. Ja rozumiem ze trzeba sprawdzac itd ale nie gnoic przy tym czlowieka

                    mam dwie rodziny potrzebujace i w miare mozliwosci im pomagam skierowalam ich tez tutaj ale po przeczytaniu kilku postow daly sobie spokoj i nie dlatego ze pomocy nie potrzebuja tylko przez super gnojace mamy
                    poczytajcie inne fora jakie maja zdanie na temat Was i tego forum

                    oby tak dalej dziewczyny
                    • nioma Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 08:25
                      az sie wzruszylam
                      jest zle, strasznie, banda czarownic - ale caly czas siedzicie na forum, klepiecie w klawiaturke i komentujecie.
                      przeanalizujcie prosze liste osob, ktore otrzymaly pomoc: jest ich naprawde duzo
                      ale pomoc powinna trafiac do tych, ktorzy:
                      - pomocy potrzebuja
                      - rokuja na przyszlosc
                      a nie do tych, ktorzy nic w zyciu nie zmieniaja i wciaz prosza.
                      Takie jest i moje zdanie i innych.
                      Wam nikt nie broni naszykowac paczke, przeslac pieniadze itp.
                      Zróbcie to. Poki co tylko dzioby szeroko otwieracie i kłapiecie nimi ale zadna pomoc z tym sie nei wiaze.
                      • manhatanka1 Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 10:33
                        Cieszy,ze tyle osob zauwaza jak "fajne i pomocne" sa pomocnesmileFakt,ze wielu pomogly.Ale fakt,ze wiele zgnoily.Oczywiscie nie dadza sobie powiedziec,ze rania czyjes uczucia,bo one sa "ponad wszystko i wszystkich".I nie zrozumieja tej jakze subtelnej roznicy miedzy"pytaniami sprawdzajacymi"a "gnojeniem",ktore nie pozwoli ustalic czy osoba jest potrzebujaca czy tez nie.No,ale przeciez mozna sie bezkarnie wyzyc.Kto Wam dal te prawo???
                        • nioma Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 10:45
                          <ziew> <ziew> <ziew> manhatanko
                          kto Cie zmusza do siedzenia tutaj? wolna droga, idz, nie wracaj i zajmij sie konstruktywna robotą.
                          albo wez na utrzymanie patologiczna rodzine, jak masz wolne srodki. Luz.
                          tylko rób cos, działaj, pomagaj a nie kłap tylko dziobem bo to g...no daje.
                          załoz nowe forum, zorganizuj sie, pomagaj wedlug swoich zasad. przytulaj, wykładaj serce na dłoni, bez gnojenia i zadawania niewygodnych pytan. pies trącał, że pomoc pojdzie do pijaków, naciagaczy czy innej patologii. najwazniejsze, ze bedzie milo i kolorowo. zadnych komentarzy, zadnej krytyki: głaskanie po głowie i pączek w rączkę.
                          nie? nie chce sie? za duzo roboty?
                          wytlumacz mi, dlaczego tylko kłapiesz? dlaczego nie zrobisz nic swojego i po swojemu?
                          pytasz kto dal prawo? ustrój demokratyczny daje prawo do wyrazania wlasnego zdania i opinii. tenze ustroj daje tez prawo skierowania do sadu jesli ktros sie czuje obrazony lub znieslawiony.
                    • nioma Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 10:50
                      moja droga
                      nic nie stoi na przeszkodzie, zeby zalozyc wlasne forum pomagajace potrzebujacym. wedlug wlasnych zasad i reguł.
                      zalozenie forum jest bezplatne i trwa chwile.
                      dlaczego tego nie zrobisz?
                      dlaczego Ty i inne dobre kobiety nie zbierzecie sie i nie zaczniecie dzialac? bez nas wrednych i strasznych czarownic?
                      dlaczego tylko krytykujecie a nic nie robicie?
                      pomagajcie, komu chcecie i jak chcecie.
                      wolna droga, nie trzeba naprawde siedziec tutaj, na tym strasznym forum.
                      a tak, siedzicie, gadacie, krytykujecie i... dalej siedzicie.
                      dziwne tylko, ze tyle tu wrednych czarownic a jakos mnostwo rodzin otrzymuej pomoc.
                      sa paczki swiateczne, sa wyprawki, dnie dziecka, zbiorki pieniedzy, paczki z ubraniami etc.
                      dziwne, co?
                      i dziwne, ze zawsze sie najwiecej kłapie dziobem jak rzecz dotyczy rodziny patologicznej lub ocierajacej sie o patologie, rodziny ktora nic nie robi zeby poprawic swoj los.
                      poczytaj agnes forum, zobacz ile jest dzielnych dziewczyn, ktore staja na glowie, zeby poprawic swoj los.
                      • soni74 Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 11:09
                        kobietki a moze juz dacie spokoj nie obrazajcie sie.wiem ze kazdy ma swoje zdanie..ale ja juz poprostu chce sie wycofac mam dosc ponizania.moze i pomyslicie ze zachowuje sie idiotycznie ale dosc juz lez przez niektore emamy wylalam..jestem biedna ale tez mam swoja godnosc.kazdy jest tylko czlowiekiem...
                        • katepus Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 21:07
                          Pani Nowicka, jeśli Pani jeszcze tu zajrzy, proszę napisać na gazetowego co najbardziej potrzeba, może mogłabym pomóc.
                      • manhatanka1 Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 11:13
                        Nioma,nie doczytalas,ze jest widoczna Wasza pomoc,owszem.Ale tam gdzie nie chcecie udzielac pomocy-po co oceniacie?Bo to nie sa pytania,tylko krytyka,i to nie konstruktywna,lecz mocno dolujaca.Tez bys mogla wykonac multum pozytecznych rzeczy w tym czasie gdy sie nakrecasz.a czy to Twoje forum,zebys mi "delikatnie"perswadowala,zebym sie wyniosla,i to najlepiej na jakies wlasne forum.Kobito,uderz sie w leb.bo poki co to forum publiczne i moge "klapac dziobem"ile mi sie podobasmileWydaje mi sie,ze wlasnie takie osoby jak ja,nie uczestniczace aktywnie w forum,a jedynie czytajace,sa w stanie ocenic obiektywnie to co robicie.Nikt Wam zaslug nie odbiera,ale Wasze wypowiedzi naprawde pozostawiaja sporo do zyczenia.
                        • nioma Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 11:19
                          manhatanko> ale ja Cie nie wyganiam, ja sie zwyczajnie dziwie, ze siedzisz z uporem maniaka w miejscu, gdzie jest tak wstretnie i okrpnie. i dziwie sie, ze nie chcesz sama stworzyc nowego miejsca pelnego milosci i wzajemnego zrozumienia.
                          wiesz, czasami naprawde potrzebny jest kop w dupę, Twoim zdaniem nalezy glaskac po glowie ludzi, ktorzy nie majac pracy, pieniedzy i warunkow robia sobie kolejne dzieci? jak bedziesz ich glaskac i slac pomoc to tylko upewnisz w przekonaniu, ze to jest swietny pomysl na zycie. ja mam inne zdanie. i je wyrazam glosno i dobitnie.
                          ja sie nie nakrecam czytajac to forum, nie przeceniaj ani siebie ani forum.
                          i nigdzie nie zabraniam wyrazac Ci Twoich opinii, nie wiem skad ten brak umiejetnosci czytania ze zrozumieniem? nie musze sie w łeb walic bo Ci nieczego nie zabraniam.
                          Powtarzam: dziwie sie tylko, ze tu siedzisz.
                          Ale moze to specyficzna forma masochizmu?
                          • manhatanka1 Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 11:27
                            Alez mnie tu dobrze-wpasc i poczytac.winkNie moge sie po prostu oprzec i nie napisac czegos gdy Was poczytam.Powiedz,myslisz,ze taki kop zadziala u p.nowickiej?Nie kaze glaskac jej i litowac sie nad jej dola,ale po prostu nie fajne jest to co piszecie.Ale wiem,ze moge tylko napisac,ze to nie fair,a Wy i tak bedziecie na ta sama nute spiewac przy kolejnych"nowickich".
                            • missmiriam1 Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 11:33
                              ''Ale wiem,ze moge tylko napisac,ze to nie fair,a Wy i tak bedziecie na ta sama nute spiewac przy kolejnych"nowickich".
                              Może Pani nie tylko pisać. Kolejnej ''nowickiej'' może Pani realnie i materialnie pomóc.
                            • nioma Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 11:36
                              no to umowmy sie tak: my spiewamy na ta sama nute a Ty wysylasz pomoc.
                              Zamiast pisac, ze to nie fair. Bedziesz miala zatysfakcje, ze pomoglas, osoba obdarowana skorzysta a jeszcze czas wolny wypelnisz sobie czytaniem forum.
                              Same plusy!!!
                              Przy okazji zachecam do wlaczenie sie w zbiorke dla Daniela i jego mamy, do zakupow dla Marty (zbieram pieniadze na zakupy w IKEA) itp.
                      • agnes_nyc Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 11:37
                        forum zmieniac nie musze a tym bardziej pod nakazem Twoim smile

                        nioma akurat twoje posty w wiekszosci sa atakiem - moze zmien "ton" pisania na inne slownictwo a dowiesz sie tego samego co chcesz sie dowiedziec uzywajac innego jezyka - nie pisze tutaj o tym watku tylko ogolnie czytajac twoje posty.

                        jeszcze raz powtarzam ze sa oszusci i to nalezy tepic ale nie macie prawa gnoic ludzi wnikajac i czepiajac sie dziecka to juz sie stalo i sie nie odstanie a wasze szczekanie tylko bardziej dobije osobe wpedzajac w depresje niz pomagajac - nie macie ochoty nie pomagajcie ale tez nie gnojcie bo kazdy czlowiek ma swoja godnosc nawet ten biedny i nie zycze Wam abyscie kiedys znalazly sie w takiej sytuacji.



                        przyklad ludzi o ktorych pisalam ze sa w potrzebie i na 100% wiem ze otrzymałyby pomoc sa z mojego miasta i sa sprawdzeni przemnie oraz jestem po rozmowach z pracownikiem socjalnym ale boja sie tutaj prosic o pomoc wiec o czym to swiadczy

                        zapewniam cie ze takich osob jest wiecej ktore boja sie tutaj pisac

                        w innym watku jest problem allegro ze ktos sprzedaje ale nie wiecie dlaczego sprzedaje moze dlatego zeby sie ratowac kiedys bylo ich stac na to a noga sie podwinela i potrzebuja pomocy teraz byc moze doraznie.

                        Ja w chwili obecnej nie narzekam na brak pieniedzy rozjezdzam sie po zagranicy i mam sporo wartosciowych rzeczy w jednej minucie moze mi sie noga podwinac i zostane z reka w nocniku i w/g Was bogaty nigdy nie moze byc biedny - czytajac niektore watki mozna tak wywnioskowac to jest przykre.

                        Byc moze ta Pani tez stanie na nogi i z tego co czytalam to ostatni raz prosila o pomoc rok temu nie prosi o pomoc codziennie wiec jakos sobie radzila jak to juz jej sprawa nie wasza.

                        Przez niektore z Was wiekszosc osob pomagajacych odeszla z tego "pomocnego" forum a szkoda - ja tez dalam sobie spokoj choc pomagalam innym ale slyszac ten jad ktory bije tutaj odechciewa sie wszystkiego

                        sory za bledy ale pisze z dzieckiem na reku smile
                        • nioma Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 11:43
                          agnes> kolejna osoba nie potrafiaca czytac ze zrozumieniem. Posluchaj, ja nikomu nie karze zmieniac forum. Ja sie tylko dziwie, ze siedzi tu jedna z druga skoro jest tak okropnie i zle.
                          Rozumiesz teraz? Czy trzeba drukowanymi napisac?
                          I to tyle, na resztę bełkotu nie chce mi sie odpisywac.
                          Jak masz mozliwosci to zachecam do wlaczenia sie w pomoc dla Daniela, Monki, Marty... Akurat bede robic w IKEA zakupy dla Marty, moze sie dolaczysz? Albod o paczki wielkanocnej dla Daniela? mozesz tez zaczac oplacac mu internet. Wybierz prosze....
                          • missmiriam1 Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 15:14
                            Mamy też starszego, bardzo biednego i potrzebującego pomocy pana w Szprotawie, Marcelkę i wielu innych. Dołączcie się, wtedy zamiast rozrywkowo poczytywać forum zrobicie coś dobrego.
                            • agnes_nyc Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 18:19
                              wybaczcie ale zostalam skutecznie zniechecona do pomocy na tym forum

                              bede pomagac tam gdzie kazdy do siebie ma szacunek nawet do biednego

                              pozdrawiam
                          • claudel6 Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 19:09
                            a nie potrafisz po prostu przyjąć krytyki? po prostu zastanowic się nad tym, co dziewczyny napisały bez bezmyslnego odszczekiwania. choc ten jeden raz.
                            • claudel6 Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 19:12
                              bo ja sie zgadzam, ze tutaj jest atmosfera straszna. to forum, ktore mialo pomagac, chyba nie tylko materialnie, ale przeciez tez wspierajac duchowo - zamienia sie powoli w swoja karykature.

                              nioma, bronisz zaciekle tego status quo, ale zastanow sie, czy to jest w ogole warte obrony?
                              • easyblue Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 21:51
                                Ona nie przyjmie krytyki, bo oznaczało by to, że musi zrewidować swoje myślenie. A to trudne, bardzo trudne. Trudniejsze, niż osobie "z marginesu" pojąć, ze seks = zabezpieczanie przed ciążą, gdy ma sie juz stadko dzieci...
                                Nioma, gorsza jesteś od tych "zatwardziałych płodzących dzieci"smile Gorsza, bo znasz sprawę z obu stron a bawisz się w boga i sędziego.

                                To, co wytykasz innym jest twoim ciągłym udziałem, a różnica jest taka, że to ty jesteś na, w pewnym sensie uprzywilejowanej pozycji, bo nie ty o pomoc prosisz. I z tego tylko powodu pozwalasz sobie na to, na co proszącym nawet w 1% się na tym forum nie pozwala.
                                • re_ni73 Re: tak mi przykro-nowicka35 14.02.11, 22:55
                                  Czytałam poprzedni wątek Pani Nowickiej,obserwowalam z zaciekawieniem bierzący,powiem szczerze,że coś z P.Nowicką jest nie tak,nie chodzi tu o biedę ani o wielodzietnośc ale o nachalność jakby jej ta pomoc się należała i już.Tak wiem zostane zakrakana,trudno.Pozdrawiam wszystkich tych dobrych i tych złych,tych bogatych i tych biednych.
                                • nioma Re: tak mi przykro-nowicka35 15.02.11, 08:38
                                  easyblue> niestety tego słowotoku:
                                  Nioma, gorsza jesteś od tych "zatwardziałych płodzących dzieci" Gorsza, bo znasz sprawę z obu stron a bawisz się w boga i sędziego.
                                  To, co wytykasz innym jest twoim ciągłym udziałem

                                  nie zrozumiałam, nie wiem co ma byc moim udzialem? płodzenie dzieci? nierobstwo?
                                  Sorry, nie ten adres.
                                  • easyblue Re: tak mi przykro-nowicka35 15.02.11, 20:05
                                    > nie zrozumiałam
                                    No właśnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka