witam wszystkie pomocne emamy
może zacznę od początku.
mam 23 lata męża w wieku26lat który pracuje i zarabia najmniejszą krajową.
Mam również kochanego synka w wieku 2 lat.
ja nie pracuje ponieważ nie mam z kim zostawić dziecka a do przedszkola jeszcze sie nie kwalifikuje bo w kwietniu będzie miał dopiero2 lata.
a zresztą syn bardzo dużo choruje obecnie teraz też jest chory zapalenie oskrzeli.
mieszkamy w dwu pokojowym mieszkaniu które kupiliśmy jeszcze jako para 4 lata temu.
mieszkanie było kupione od znajomych w okazyjnie niskiej cenie jedynie 60tysięcy.wtedy byliśmy szczęśliwi było super własne mieszkanie praca.
zrobiliśmy remont.po 2 latach wzieliśmy ślub zaraz potem urodził się nasz syn.
byłam najszczęśliwsza na świecie.
Nikodem był dużym dzieckiem ważył 4400 i miał58cm ale najważniejsze,że był zdrowy.
po wyjściu ze szpitala ja zostałam z małym a mąż nas utrzmywał.
pierwszy nasz problem pojawił się jak Nikoś miał 2 miesiące zaczeło się od zapalenia płuc leżeliśmy w szpitalu 2 tygodnie.
tydzień po wyjściu ze szpitala dostał biegunki i się odwodnił znów szpital.
mieszkamy w bloku który przecieka gdy pada deszcz to ze ścian leci nam woda i cały remont był na nic

niestety okazało się że nikt nie będzie robił przy tym bloku.
Nikodem choruje średnio co miesiąc ma niecałe 2 latka a już był w szpitalu 6 razy zapalenia płuc 3 razy i 3 razy odwodnienie
teraz znów 3 tyg.temu niby tylko przeziębiony pani doktor przepisała nam leki na drugi dzień gorączka mokry kaszel poszliśmy do lekarza zapalenie oskrzeli dostał antybiotyk po tyg.było już ok.mineło kilka dni znów wizyta u lekarza i znów zapalenie oskrzeli tym razem zastrzyki i znów 100 zł w aptece.
do tego na jednej ścianie wyszedł nam grzyb w pokoju i w kuchni syn się dusi.
mąż pryska tego grzyba ale nie wiele pomoaga

mąż pracuje od 5 do 19 w budowlance ja jestem z tym wszystkim sama.
na szczęście syn abrdzo dobrze się rozwija dużo mówi jest mądrym dzieckiem.
bardzo proszę o jakąś pomoc nie mówię,że ma być to pomoc finansowa czy coś wystarczy mi wsparcie psychiczne.
nie mam znajomych siedzę z małym cały czas w domu.
może ktoś by chciał nawiązać kontakt mojemu synowi bardzo brakuje kolegów.
cawsze jest tylko ze mną

w zamian mogę oddać po Nikosiu kilka ubranek jakieś zabaweczki.
niestety nie będę mogła pokryć wysyłki bo mnie nie stać.
na leki izie nam strasznie dużo pieniędzy
do tego mam zadłużenie 2 miesiące nie płacony czynsz.

z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi