kuderek1983
20.07.11, 14:08
Pszepraszam za jakiś chaotyzm ale postaram się krótko i zwięźle przedstawić sytuację.
Mam pytanie co jaki czas można złozyć wniosek o podwyżkę alimentów na dzieci? Jestem po rozwodzie mamy 3 dzieci miałam zasądzone 300zł na dziecko 2006r. W 2009r dopiero dałam sprawę do komornika a ojciec nigdy nie płacił na dzieci (przez ten czas sama utrzymywałam dzieci z pracy, kredytów a czasem kosztem rachunków). Dopiero w 2010r był rozwód ( z jego winy) nie mogliśmy dogadać sie do majątku???? (kupiłam mieszkanie za pieniądze ze sprzedaży mieszkania jakie miałam z domu dziecka i pieniędzy ze spadku po babci oraz kredytu i uważałam że nie należy mu się nic z tego bo nic nie wniósł niestety musiałam go spłacić mimo że mieszkanie kupiłam w 2007r a od 2006 były alimeny, a ślub 2003 a od maja 2008 nie żyjemy razem) na rozprawie o rozwód nie wnosiłam o zwiększenie alimentów bo ojciec zobowiązał się (pisemnie) na rozprawie o rozwód do ponoszenia części kosztów prócz alimentów na dzieci i zabierania na dni wolne, ale nic nie dawał i nie odwiedzał dzieci. W marcu 2011 wniosłam o zwiększenie alimentów z 300zł na więcej (dziś dzieci mają syn 9lat, córki 7 lat i 5lat). Dodam że były mąż w niczym mi nie pomaga (w ciągu tego roku spędził z dziećmi 20 dni w sumie licze kilka dni ferii i kilka wizyt pojedyńczych przy okazji teraz zabrał na kilka dni najmłodszą córkę a dwoje udało mi się wysłać z caritasu na kolonię). Sąd podwyższył mi alimenty po 50zł w lipcu tego roku (łącznie 150zł). Uzasadnił to tym że od 2009r., jestem w drugim związku -mamy rocznego syna- i mój partner powinien poszukać sobie lepiej płatnej pracy by starczało na dom i wydatki wszystkich domowników-w tym dzieci nie jego tu był długi wykład sędziego, a kredyty skoro na mnie to ja powinnam je spłacać i nic że to na mieszkanie które kupilam za swoje ,a musiałam je sprzedać by spłacić męża i on część wziął tej sumy za to co mi zostało kupiłam mieszkanie w Radomiu dla mnie i dzieci, ja powinna wrócic do pracy i że od 2006 do 2009 nie brałam alimentów to moja wina skoro mogłam wnioskować u komornika. A skoro w 2010r przy rozwodzie nie wniosłam o podwyżkę to sąd patrzy nie na 2006r kiedy alimenty były założone ale na ostatni wyrok w tej sprawie czyli 2010 przy rozwodzie. Mój partner zarabia 1430zł i całość oddaje do domu nie uważam by to on miał utrzymywać wszystkich. Ja aktualnie do XII 2013 jestem na wychowawczym. dodam że ja kupiłam za to co mi zostało mieszkanie dla mojej rodziny i nic reszty mi nie zostało musiałam się przenieść z otwocka koło Warszawy do Radomia i do pracy nie mogę wrócić (za daleko ale praca byla bardzo dobra) tu nic nie znalazłam, a po za tym dzieci i opieka do nich by mnie zrujnowała, spłacam kredyty mam ok 35tys do spłaty jeszcze bo ja byłam głównym kredytobiorcą na poprzednie mieszkanie.
Dlatego chciałam podwyższyć alimenty na więcej bo 350zł na dziecko( od lipca) to jest nic na dzieci szkolne już od września sam początek to prawie 1500zł i do tego komunia i rocznica( na syna nic nie dał) w maju i ciągłe wydatki szkolne, obiady, wyjścia, zeszyty, ubrania,buty itp. ON nigdy nia przysłał mi alimentów pobieram z funduszu. On ma prace na lewej umowie 1300brutto i komornik zabiera mu 100% na bierzące alimenty i zaległy fundusz. To z czego żyje -konkubine stać by go utrzymać ??? Ja nie korzystam z Mopsu żyjemy z tego co mamy, wniosłam ostatnio o dodatek mieszkaniowy.
Czy w takiej sytuacji mogę wnosić o podwyżkę alimentów?, kiedy?, i jak to dobrze uzasadnić?, by tym razem sprawa trwała szybciej niż 5 miesięcy i z większą kwotą sie zakończyła, wnosić tu czy w Warszawie on tam mieszka -czy mam szansę???
DZIĘKUJE ZA ODPOWIEDŹ- Agnieszka