devilek_studio
09.08.11, 10:25
Witam serdecznie Pomocne Emamy.
Chciałabym Was prosić o pomoc dla rodziny,która popadła w ogromną biedę.
Opiszę Wam troszeczkę ich sytuację:
Marzenę i Andrzeja,poznałam poprzez działalność,na rzecz osób zaginionych,
w którą jestem zaangażowana (bezsladu.hoseo.pl).
Była to kiedyś normalna rodzina ,jakich są tysiące.
Andrzej pracował.Marzena zajmowała się domem, dziećmi.
Po pracy Andrzej jezdził na ryby,czym dodatkowo wzmacniał budżet domowy.
I jakoś to było.
Wszystko zaczęło się sypać 4 lata temu.
W Dniu Matki-26.05.2007r-ich 11 letni syn Mateusz wyszedł z kolegami z domu.
Do chwili obecnej nie powrócił.
Tego samego dnia nad rzeką Wieprz znaleziono,ukryte w pokrzywach ubrania chłopca.
Nie pomogły kilkakrotne przeszukiwania rzeki- "Echo sonarem"(za które częściowe koszty poniosła rodzina)
Ile trzeba poświęcić pieniędzy na bilety, plakaty itp rzeczy wie tylko,ten komu ktoś zaginął.
A potem było już tylko gorzej.
Tragedia mocno podkopała zdrowie Andrzeja.
Leczenie pochłaniało dodatkowe pieniądze.
Przeszedł na rentę chorobową.
I ta renta oraz zasiłek z GOPSU stanowią ich jedyny dochód.
Mieszkają na wsi w byłym woj. Zamojskim.Wychowuję 5 letnią córeczkę.
Mają jeszcze dwóch starszych synów,którzy mieszkają u bliskiej rodziny.
Ta rodzina potrzebuje wszystkiego; jedzenia,środków czystości i higieny...ubrań.
Niedawno mieli odłączony prąd-w tej kwestii udało mi się zaradzić.
Wczoraj zepsuła im się 17-letnia pralka...
Bardzo proszę o pomoc dla nich.
Dokumentację prześlę do j32.
Pozdrawiam serdecznie Asia