Dodaj do ulubionych

Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich

09.08.11, 10:25
Witam serdecznie Pomocne Emamy.
Chciałabym Was prosić o pomoc dla rodziny,która popadła w ogromną biedę.
Opiszę Wam troszeczkę ich sytuację:
Marzenę i Andrzeja,poznałam poprzez działalność,na rzecz osób zaginionych,
w którą jestem zaangażowana (bezsladu.hoseo.pl).
Była to kiedyś normalna rodzina ,jakich są tysiące.
Andrzej pracował.Marzena zajmowała się domem, dziećmi.
Po pracy Andrzej jezdził na ryby,czym dodatkowo wzmacniał budżet domowy.
I jakoś to było.
Wszystko zaczęło się sypać 4 lata temu.
W Dniu Matki-26.05.2007r-ich 11 letni syn Mateusz wyszedł z kolegami z domu.
Do chwili obecnej nie powrócił.
Tego samego dnia nad rzeką Wieprz znaleziono,ukryte w pokrzywach ubrania chłopca.
Nie pomogły kilkakrotne przeszukiwania rzeki- "Echo sonarem"(za które częściowe koszty poniosła rodzina)
Ile trzeba poświęcić pieniędzy na bilety, plakaty itp rzeczy wie tylko,ten komu ktoś zaginął.
A potem było już tylko gorzej.
Tragedia mocno podkopała zdrowie Andrzeja.
Leczenie pochłaniało dodatkowe pieniądze.
Przeszedł na rentę chorobową.
I ta renta oraz zasiłek z GOPSU stanowią ich jedyny dochód.
Mieszkają na wsi w byłym woj. Zamojskim.Wychowuję 5 letnią córeczkę.
Mają jeszcze dwóch starszych synów,którzy mieszkają u bliskiej rodziny.

Ta rodzina potrzebuje wszystkiego; jedzenia,środków czystości i higieny...ubrań.
Niedawno mieli odłączony prąd-w tej kwestii udało mi się zaradzić.
Wczoraj zepsuła im się 17-letnia pralka...
Bardzo proszę o pomoc dla nich.

Dokumentację prześlę do j32.
Pozdrawiam serdecznie Asia
Obserwuj wątek
    • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 10:31
      www.se.pl/wydarzenia/kraj/straciem-majatek-by-odnalezc-syna_194166.html
    • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 10:33
      Kojarze ta smutna historie z mediow.
      Napisz prosze wymiary rodzicow i dziewczynki.
      Rozmiar ubran, butow + wzrost.
      Woj zamojskie jest rejonem o ogromnym bezrobociu, moge sie tylko domyslac jak jest ciezko
      • nurich Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 11:46
        mogę zaoferować ubrania damskie, bieliznę, buty, mam też buty męskie - proszę o rozmiary, starszych synów też.
        • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 12:01
          Andrzej wzrost-185cm,pas-104cm,noga-42
          Marzena wzrost -160cm,pas-60,noga-36
          Piotrek wzrost-185,pas-70cm,noga-42
          Martynka wzrost-130cm,pas-55
          cm,noga-30,31
          Paweł wzrost-170cm,pas-70,noga-42

          Dziękuję za odzewsmile
          • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 12:12
            na szybko: bede miala troche ubran damskich i na pewno jedna duza bluze polarowa dla pana Andrzeja. Co jeszcze nei wiem, musze zrobic przeglad w szafach.
            Do czwartku powinnam juz moc napisac konkrety.
          • margotka28 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 12:16
            ja postaram się zebra jakąś odzież, ale wyślę na dziś parę złotych. Proszę o numer konta na priv.
            • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 12:21
              jesli dostane numer konta to moge 20zł na szybko przelac
              wiem, ze to nie jest duzo ale na jeden obiad starczy
              • anna.k777 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 12:55
                Dołączam się do prośby Devilka w sprawie pomocy dla Żukowskich,dla nich jest to prawdziwa tragedia i nie spoczną póki nie odnajdą syna.
              • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 12:56
                i poprosze adres rodziny na priv
                • tiramisu1976 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 12:59
                  poproszę o numer konta i adres rodziny na priv i informację czy dziewczynka idzie teraz do zerówki/szkoły i czego potrzebuje... dziękuję smile
                  • anna.k777 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 13:01
                    interwencja.interia.pl/news?inf=1108366
                    www.ktokolwiekwidzial.pl/poszukiwany/mateusz_zukowski.html
                    • anna.k777 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 13:06
                      W artykule SE w komentarzach,pan Żukowski podał nr tel do siebie i chyba jest nr konta też.
                  • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 13:03
                    rozsylam prosbe gdzie sie da
                    • anna.k777 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 13:10
                      Nioma wysłałam ci wiadomość.
        • justyna198515 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 10:12
          Sytuacja u państwa Żukowskich wygląda następująco: najmłodsza Martynka ma obecnie 6 lat, mieszka z nimi również Andżelika, i synowie. Nie chce się zaglebiac w szczegóły nie dotyczące zaginięcia Mateusza. Faktem jest , że rodzina jest w bardzo złej kondycji finansowej. Non stop trafiaja na jakis oszustów, którzy wyłudzaja od nich kase( czyt. np. jasnowidze, albo zwykli ludzie, ktorzy maja niezly ubaw z Andrzeja). Sprawę znam od roku. Korzystaja z OPS. Potrzebna jest im każda pomoc, najlepiej myslę, rzeczowa. Jeśli ktoś chce zgłebić bardziej temat zaginięcia Mateusza i pozyskać usestymatyzowaną wiedzę zapraszam na forum: bezsladu.hoseo.pl. Faktem jest niezaprzeczalnym, że wiele jest niejasności. Policja zaniedbała dużo rzeczy. Faktem jest rowniez zmowa milczenia.
    • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 13:19
      Przepraszam, a nie jest tak, że rodzice pogłębiają swoją sytuację przez różne działania, zaniedbując w ten sposób dom i pozostałe dzieci? Zainteresowałam się ich sytuacją, chciałam pomóc, ale uzyskałam taką opienię od osoby, która miała z nimi kontakt. Chodzi mi tu o korzystanie z wróżek, wykonywaniu szeregu telefonów na płante usługi oferujące pomoc "paranormalną" itp. Jak to wygląda naprawdę?

      --------
      quiz.ownia.pl
      zegarsmierci.info
      generator.oriet.pl
      • anna.k777 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 13:31
        Widzisz,gdy ginie dziecko i nie wiadomo co się z nim dzieje,rodzic szaleje i robi wszystko by odnaleźć własne dziecko,znam to z własnej autopsji.A tu przez cztery lata żadnego znaku,zresztą wiem jak policja działa w sprawie poszukiwań,może to co napiszę będzie okrutne,ale chociaż ciało Mateusza odnaleźć,żeby ta rodzina mogła żyć normalnie.Ja jestem zaskoczona,że jeszcze nie oszaleli przez tyle lat.Co do wróżki,to nie czepiałabym się tego.Nie przeżyłaś i mam nadzieję,że nie przeżyjesz tego co rodziny dzieci zaginionych.Ja też znam sytuację tej rodziny i rozumiem ich.
        • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 13:36
          Ja również sobie tego nie życzę.
          Jednak wiem, ze mówimy tu o naprawdę dużych sumach przeznaczonych na ten cel, a tym czasem teraz zbieramy odzież, jedzenie itp. Czy rodzice nie powinni najpierw trochę zabezpieczyć trójkę swoich dzieci, a potem przekazać resztę na działania poszukiwawcze, nie mówię, żeby z nich rezygnowali. Mama dorabia podejmując różne prace na cel poszukiwania, dziećmi zajmuje się rodzina, one są, obok, żyją, trójka dzieci.
          Zadaję te pytania, ponieważ moja grupa pomocwa się o to pyta, jak rodzice sami dysponują dochodami swoimi, czy ma to ręce i nogi, czy już się pogubili.

          --------
          quiz.ownia.pl
          zegarsmierci.info
          generator.oriet.pl
          • miedzymorze Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 13:43
            No ale jeśli z powodu rozpaczy wykonują zupełnie bezsensowne i drogie działania (telefony do wróżek) i jednocześnie nie mają jedzenia/ubrania, to czy realną pomocą jest im to jedzenie dostarczyć i niech dalej dzwonią, czy może jednak coś innego ?

            pozdr,
            mi
            • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 17:44
              miedzymorze napisała:

              > No ale jeśli z powodu rozpaczy wykonują zupełnie bezsensowne i drogie działania
              > (telefony do wróżek) i jednocześnie nie mają jedzenia/ubrania, to czy realną p
              > omocą jest im to jedzenie dostarczyć i niech dalej dzwonią, czy może jednak coś
              > innego ?
              >
              > pozdr,
              > mi
              Nie sądzę...
        • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 13:38
          kejtlinn> moim zdaniem w takich sytuacjach rodzice nie dzialaja tylko racjonalnie, chwytaja sie wszystkiego: wrozek, czarow, jasnowidzow...
          Robia wszystko co mozliwe i nie, podejrzewam, ze gdyby uslyszeli, ze na koncu Polski jest pustelnik czytajacy z fusow i on moze pomoc to tez by poszli. W tak strasznej sytuacji nie oczekuje, ze matka i ojciec beda myslec racjonalnie, rzeczowo i bez emocji. Nie da sie tak.
          To, ze rozpada sie rodzina, ze dzieci cierpia to tez jest (niestety) typowe dla rodzin dotknietych taka tragedia. Najbardziej przydalaby sie pomoc psychologa ale jak znam zycie to na wsi takiego nie ma, do miasta trzeba dojechac a na bilet nikt nie da...
          Nie probuje sobie nawet wyobrazic tego zycia w neipewnosci, gdzie jest dziecko.... czy trzyma je ktos w piwnicy? jest glodne, cierpi? Gdzie jest? Zyje czy umarlo? Budzenia sie z ta mysla i zasypiania....
          • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 13:41
            Moja grupa pomocowa raczej się tutaj nie zaagnażuje, za dużo 'ale'. Jednak postaram się jeszcze przedyskutować to z dziewczynami. Powodzenia.

            --------
            quiz.ownia.pl
            zegarsmierci.info
            generator.oriet.pl
            • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 14:07
              ma kolezanke, madra dziewczyna, po studiach,z duzego miasta.
              kiedy urodzil sie jej syn, okazalo sie, ze jest niepelnosprawny: nie rusza niczym, wada genetyczna, nie ma mowy na wyleczenie.
              diagnoza diagnozą a kolezanka zaczela wedrowki: znachorzy, cudotworcy, zielarki, magicy, kreglarze.... cudowne specyfiki zza granicy, magiczne mikstury, kadzidełka, amulety.... Robila wszystko, wydawala kazde pieniadze, jezdzial na drugi koniec Polski bo miala nadzieje na cud. Trwalo to kilka lat, stopniowo docieralo do niej ze to bez sensu, ze musi pogodzic sie z tym co jest...
              Opisana rodzina WYDAŁA pieniadze na rozne formy poszukiwania dziecka, nie wiemy czy sa na etapie kiedy pogodzili sie z tym co sie wydarzylo, wiedza, ze juz tylko cud im pomoze, ze juz nie ma sensu wydawac wiecej nawet gdyby bylo... Tego nie wiemy. Fragment o poszukiwaniach za pieniadze dotyczy czasu przeszlego.
              Naprawde, nie dziwie sie im.... wiekszosc z nas zrobilaby to samo.
              • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 14:11
                i jeszcze jedno: pamietajcie ze superexpress to jest szmatławiec, niekoniecznie wszystko co pisza jest dokladnym odzwierciedleniem sytuacji, To typowy tabloid bazujacy na chwytliwych haslach.
                Moze jest tak, ze pan Zukowski wydal oszczednosci ale nie odbieral dzieciom od ust, nie wydawal pieniedzy na biezace potrzeby. Tego nie wiemy. Na pewno na to wszystko nalozyla sie choroba, brak pracy i wszystko sie posypalo.
                Powiedzcie mi tylko, czy gdybyscie w jego sytuacji uslyszaly, ze syn byl widziany w miejscowosci X to nie zrobilysbycie wszystkiego zeby tam pojechac? Czy mozna sie dziwic?
            • aqua696 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 14:08
              ja zgadzam sie z Kejtlinn - 3 dzieci poszla calkowicie w odchlan...
              Rozpacz jest ogromna, ale 3 dzieci zyje i tego czasu nie da sie nadrobic, tez przezywaja tragedie zaginiecia brata a do tego odrzucenia-odsuniecia od rodzicow.
              Jak musi czuc sie 5 letnia dziewczynka ktorej zycie od lat to zycie rodzicow w wirze poszukiwan brata?? A starsi bracia jak ich dziecinstwo zostalo zlamane??
              Znalezienie ciala przerwaloby Aniu wir poszukiwania, ale pewnie wtedy ukierunkowali sie na poszukiwanie sprawcy.

              Czy sa objeci jakas pomoca psychologa?? rodzice i rodzenstwo??
              Czy wogole rodzina wie o akcji??
              Pomoc psychologiczna jest bardzije potrzebna, moim zdaniem.

              dziewczyny prosze nie piszcie i koncie i przysylaniu pieniedzy bo potem jest kipisz w innych watkach...ze one takiej pomocy nie dostaly-i nie napisza tego otwarcie ale jak lis w klatce sie szamocza..
              • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 14:18
                napisalam kilka postwo wczesniej o tym, ze potrzebna jest pomoc psychologiczna ale jak znam zycie to na wsi jej nie ma.
                to, ze trojka dzieci poszla w odstawke to jest normalne w takiej sytuacji.
                czlowiek w obliczu tragedii zachowuje sie przedziwnie, takze irracjonalnie, dlatego powienien byc objety specjalistyczna pomoca.
                zauwaz co pokazuja statystyki: wiekszosc rodzin w obliczu takiej tragedii sie rozpada, ludzie nie potrafia juz normalnie zyc, zajmowac sie sprawami takimi jak dotychczas. To nie dlatego, ze sa podli i okrutni i przestali kochac swoje dzieci, ich swiat i psychika wywraca sie do gory nogami i bez pomocy sobie nie poradza.
                Moze warto zaczac ten temat drazyc? Dowiedziec sie, czy taka pomoc byla? Czy jest mozliwa teraz? Pan Andrzej ma juz chorobliwa obsesje ale czy mozna mu sie dziwic?
                • aqua696 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 14:32

                  Dlatego sie spytalam, bo np. gazety mogly sie zajac..ale watpie to im w glowie sprzedaz.
                  Itaka pracuje z rodzinami zaginionych.
                  Nioma tak samo jak w wypadku narodzin chorego dziecka swiat sie wali...ale z calym zrozumieniem..walczy sie o odnalezienia...ale 3 dzieci jest juz skrzywdzona.
                  Najgorsze ze tacy spece paranormalni zarabiaja krocie i budza niepotrzebnie nadzieje.
                  Praca policji to druga strona medalu...niestety.
                  warto spr. by bylo sytuacje na miejscu.
                  rozumiem ze 2 starszych chlopcow wychowuje rodzina dalsza??
                  czy maja status rodziny zasteczej czy po prostu wzieli chlopcow do siebie ??
                  Maja wsparcie dalszej rodziny to duzo...czy Pani Z. pracowala kiedys??
                  Czesto jedno nieszczescie powoduje lawine, ale po czesc w tym ogromnym nieszczesciu rodzina tkwi i poglebia sie w odchlan od 4 lat...
                • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 14:37
                  Moim zamiarem nie jest rozłościć kogoś kto zaangażował sie w pomoc, ba ja nawet tej pomocy nie neguję, bo rozumiem, że jest potrzebna. Tylko każda z nas, która tutaj jest wie, że pomoc może mieć wiele postaci i my chyba staramy się obrać taką formę, która będzie najlepsza. Informacji o tej rodzinie jest trochę w netcie, czy ktoś ma rozeznanie jak duża płynie do nich pomoc, czy akcje nie odbywają się też na innych forach?
                  Ktoś wyśle 10zł na obiad, ale jaką ma pewność, że tak zostanie to rozdysponowane, czy nie zostanie wykonany kolejny telefon na jakąś infolinię. A chyba nie chcemy nakręcać spirali, która nie idzie w dobrym kierunku.
                  Muszę pomyśleć, jak ugryźć ten temat.
                  --------
                  quiz.ownia.pl
                  zegarsmierci.info
                  generator.oriet.pl
                  • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 14:46
                    mysl,
                    jak cos wymyslisz to napisz. pomoc powinna byc jakos monitorowana to jasne.
                    moze lokalny gops? moze oni cos wiedza?
                    • aqua696 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 14:55

                      GOPS
                      Osoba ktora koordynuje ich pomoca, tez obawiam sie ze kasa pojdzie na inne cele ...
                      Przedewszystkim pomoc psychologa, pomoc psychologiczna dla dziec zyjacych - one sa rozbieta, zagubione...
                      Moze dojezdzaja gdzies do szkoly, i w tych miejscowosciach mozna poszukac jakiegos centrum.

                      Moze wyjazd rodzicow na spotkanie z innymi rodzinami ktore przezywaja taka sama tragedia..i wspolne rozmowy.
                      I terapia calej rodziny aby rodzice uswiadomili sobie iz w poszukiwaniu jednego dziecka skrzywdzili 3 kolejnych dzieci...i zaczeli walczyc o rodzine...
                      Gazety zrobily sobie temat..i odpuscili.
                  • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 14:58
                    Niektórzy chwytają się tej informacji, że rodzice nie wychowują dwójki dzieci, skupiając się na innych działaniach:
                    - Czy to wynika z tego, że nie mają takiej możliwości finansowej i psychicznej, czy może powód jest prostszy chłopcy mają z tamtych miejsc bliżej do szkoły?

                    --------
                    quiz.ownia.pl
                    zegarsmierci.info
                    generator.oriet.pl
                    • aqua696 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 15:01
                      Przepraszam 5 letnia dziewczynka ma 130cm??
                      w jakim wieku sa starsi chlopcy??
                      • anna.k777 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 15:14
                        To nie jest tak aqua jak piszesz,ja potrzebowałam pomocy psychologa jak Hela była szukana,ops wiedział i widział w jakim jestem stanie,myślisz że zaproponowali mi pomoc.Odpowiedź brzmi nie,a co dopiero mówić o małej miejscowości,Itaka też pomaga w poszukiwaniach Mateusza,ale na własnej skórze przekonałam się jak to wygląda,raz miałam sytuację,że dziewczyna przysłała mi wiadomość(z portalu pomagającego w poszukiwaniach zaginionych),że Helę widziała,a nawet łapała,potem policjantce zaprzeczyła,ja na szczęście miałam zapisane od niej te wiadomości i zawiozłam na policję,to ja musiałam udowadniać że nie zfiksowałam.Żukowskich można sprawdzić w GOPS,synowie są w rodzinie zastępczej u siostry p.Andrzeja,inaczej gorzej by było.Zgodzę się z Niomą,gdy szuka się dziecka,nie myśli się racjonalnie,nic nie jest ważne,wszystko idzie w kąt,nawet te dzieci które w domu są.Myśli się o tym dziecku zaginionym,czy żyje,czy jest całe,najgorsze są w nocy dla rodziców,oni są cały czas w pogotowiu,żeby jechać po dziecko,czekają na jakikolwiek znak.Z tego co wiem,to są prości ludzie,ale kochają swoje dzieci,tylko tragedia ich spotkała,bo nic nie wiedzą o swoim synu.
                        • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 15:50
                          prosze o adres do wysylki
                          mam odpowiedz z jednego sklepu, ze wysla niedoplatnie buty damskie w rozmiarze 36
                          • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 16:22
                            Mam jescze tylko pytanie. Jaki kontakt rodzice mają z dwójką dzieci? One są pod opieką rodziny zastępczej, cioci rozumiem. Ona dostaje z tego tytułu jakieś pieniążki. Są plany, żeby dzieci wróciły do rodziców? Jeżeli ktoś będzie miał ubrania dla chłopców, to gdzie je słać, na adres rodziców, rodziny zastępczej?
                            Pytam ponieważ jeżli pomagam to głównie ze względu na dzieci i chciałabym mieć w tym temaci jasność sytuacji.
                            --------
                            quiz.ownia.pl
                            zegarsmierci.info
                            generator.oriet.pl
                            • anna.k777 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 16:28
                              Ja zaraz wychodzę do pracy,ale wiem,że chłopcy są niedaleko od rodziców i bywają w domu codziennie,więcej na ich temat wie Devilek która ostatnio interweniowała w gminie w sprawie pomocy na prąd,który mieli odcięty,a gops dopiero teraz ich odwiedził i mają już prąd.
                              • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 16:33
                                Doczytałam, że Piotr ma 20 lat, w jakimś artykule jest też informacja o córce Andżelice (19 lat) ??? Może któraś z dziewczyn jasno nakreśli sytuację rodziny, bo robi się bałagan.

                                --------
                                quiz.ownia.pl
                                zegarsmierci.info
                                generator.oriet.pl
                  • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 17:05
                    Pisze tak na szybko bo jestem w pracy.
                    Do tej rodziny nie płynie zadna pomoc z tego co mi wiadomo.
                    Nie korzystali tez z usług tzw. wróżek telewizyjnych. Jest to pomówienie.
                    Owszem było kilka wizyt u jasnowidzów zaraz na początku po zaginięciu chłopca.
                    Jestem z nimi w stałym kontakcie.
                    Wiem że możecie podejrzewać że pomoc płynie szerokim strumieniem ale tak nie jest.
                    z tego co wiem była 1 akcja zorganizowana przed Bożym Narodzeniem.
                    Dostali wtedy trochę żywności i zabawek dla małej.Ale była to akcja jednorazowa.
                    Ale zeby być bardziej wiarygodną wystąpię jutro do GOPSU o opinię o tej rodzinie.
                    Prześlę ją do j32 jeśli tylko ją uzyskam.
                    Pozdrawiam
                    nioma prześlę dane na pv
                    • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 17:30
                      to wstrzymajmy sie z komentarzami na wiecej informacji od devilek, dobrze?
                    • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 17:37
                      1. Synowie rodziny są już pełnoletni, zdrowi? Rozumiem, że skoro są dorośli i nie są pod opieką rodziców to pomoc kierowana jest głównie dla rodziców i 5-letniej córki?
                      2. Czy dorosłe dzieci pracują? Czy są w jakiś sposób w stanie pomóc rodzicom?
                      3. Pan Andrzej w wielu miejscach zamieszcza numer swojego konta prosząc o datki (pod artykułami na temat swojego syna). Czy ktoś jest w stanie ogarnąć jak wygląda odzew na te działania.
                      • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 17:42
                        kejtlin> pytanie czy to na pewno jego numer konta, w komentarzu do artykulu ja tez moge napisac swoj numer konta i wyludzac pieniadze. Warto sie dowiedziec czy ten podawany numer jest wlasciwy i czy jakas pomoc przychodzi. Jesli rodzina nie ma nic od ukrycia to powinna bez problemu pokazac wyciag z np ostatnicj 3 miesiecy.
                        • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 17:48
                          Ja nikogo nie zamierzam oczerniać, chcę mieć jasną sytuację. Może warto się również o to zapytać, czy taki numer zamieszcza on, a może ktoś czerpie korzyści z tragedii. Pod numerem konta (mBank), często jest podany adres i telefon (nie wiem czy rodziny, bo o takie danie nie prosiłam). Może osoba, która takie dane posiada sprawdzi to.

                          www.se.pl/wydarzenia/kraj/straciem-majatek-by-odnalezc-syna_194166.html#comment_list_container
                          --------
                          quiz.ownia.pl
                          zegarsmierci.info
                          generator.oriet.pl
                          • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 17:58
                            nie, nie mialam na mysli, ze kogos oczerniasz. wrecz przeciwnie, to nalezy sprawdzic.
                            najpierw czy to prawdziwy numer konta a potem poprosic o wyciag z np 3 miesiecy. Kazda weryfikacja jest jak najbardziej potrzebna i zgadzam sie z Toba w 100%
                            • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 18:07
                              Po prostu czytam i czytam i czytam....chyba już za dużo, na dziś mam dość.
                              Widzę ogromną tragedię, która mi się w głowie nie mieści w tej rodzinie. Rzuca mi się jednak w oczy, że na różnych forach (nie wiem, czy to Pan Andrzej, czy ktoś inny, ale w loginie jest jego imię i nazwa miejscowości z jakiej pochodzi), pisze o zaginionym synu, pisze o pomocy jasnowidzów, prosi o pieniądze, pisze o różnych tropach jakie mu podała taka, czy inna wróżka. Może devil jako osoba, która im pomaga, ma z nimi kontak, dowie się, czy nadal rodzina tak mocno zawierza takiej pomocy i poświęca na nią czas i pieniądze (bo te rozmowy są z 2011 roku).
                              --------
                              quiz.ownia.pl
                              zegarsmierci.info
                              generator.oriet.pl
                              • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 18:12
                                wszystkie wiadomosci, potwierdzenia, zaprzeczenia sa jak najbardziej potrzebne.
                                na chwile obecna lepiej sie wstrzymac do czasu jak sie czegos dowiemy
                                • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 19:05
                                  Niestety tak to wygląda. Wiele dziewczyn tutaj dostało po tyłku i zanim podejmie kroki pomocy chce wiedzieć na czym stoi. Jestem ostrożna i tyle.
                                  Czytając o rodzinie trafiłam na wiele grup i for, gdzie są podane dane i numer konta na które zbierane są pieniądze, więc chyba nikogo nie powinno dziwić pytanie, czy to prawdziwy numer Pana Andrzeja, czy ktoś się pod niego podszywa.
                                  A jeżeli poruszasz już wątek jasnowidzów, to jeżeli na forach wypowiada się pan Andrzej, to jednak szukanie pomocy u nich, nie zakończył 4 lata temu, a trwa to nadal.
                              • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 18:52
                                Czemu się tak przyczepiasz tych wróżek i jasnowidzów???
                                Tak ja pisałam byli nawet u Jackowskiego ale to było 4 lata temu kiedy ich było jeszcze stać.
                                Rozumam nieufność,ale bez przesady.
                                Masz jakieś pytania to pisz do mnie proszę klejtlin.
                                Nioma przesłałam Ci na pv prawdziwe dane rodziny,więc nie wiem co tak na prawdę roztrząsacie?
                                Każdego tak osądzacie?
                                Nawet go nie znając?
                                Gdybym poprosiła o pomoc dla siebie to teraz czytając Wasze wypowiedzi zalewałabym się łzami...
                                Dzieci nie oddali do domu dziecka tylko do bliskiej rodziny i pomagają jak mogą.
                                Są z nimi w stałym kontakcie.
                                Tak andrzej wszedzie prosił o pomoc ,ale jej nie otrzymał.
                                Dlatego postanowiłam im pomóc.
                                Wiem już jak wygląda takie proszenie...Tak od teraz już wiem!
                                Przesłałam do j32 dokumenty.

                                • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 19:06
                                  Niestety tak to wygląda. Wiele dziewczyn tutaj dostało po tyłku i zanim podejmie kroki pomocy chce wiedzieć na czym stoi. Jestem ostrożna i tyle.
                                  Czytając o rodzinie trafiłam na wiele grup i for, gdzie są podane dane i numer konta na które zbierane są pieniądze, więc chyba nikogo nie powinno dziwić pytanie, czy to prawdziwy numer Pana Andrzeja, czy ktoś się pod niego podszywa.
                                  A jeżeli poruszasz już wątek jasnowidzów, to jeżeli na forach wypowiada się pan Andrzej, to jednak szukanie pomocy u nich, nie zakończył 4 lata temu, a trwa to nadal.

                                  edit. sorry wyżej dubel wiadomości
                                  --------
                                  quiz.ownia.pl
                                  zegarsmierci.info
                                  generator.oriet.pl
                                • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 19:15
                                  devilek> poczytaj to forum prosze, jak zobaczysz ile bylo hostorii wyludzania to zrozumiesz. byly tez proby podszywania sie pod osoby potrzebujace i podawane lewe numery konta pod danymi tych osob.
                                  chcemy zweryfikowac co i jak. nie zlosc sie o to, zrozum: bylo X hostorii gdzie nasza pomoc trafiala do osob nieuczciwych, nie potrzebujacych tylko cwaniakow. Nie jestesmy urzedem ani policja, pytamy po swojemu i staramy sie sprawdzac dane i fakty.

                                  Ja dostalam prywatna odpowiedz od sklepu z obuwiem, ze na pewno wysla obuwie damskie w rozmiarze 36. Podalam adres ktory mi przeslalas. Nie wiem kiedy to bedzie ale pewnie bede miala wiadomosc.
                                  Moja deklaracje z paczka z ubraniami tez podtrzymuje i sadze, ze najpozniej do czwartku - piatku napisze co udalo mi sie zebrac.
                                  • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 19:35
                                    Nioma nie dziwi mnie ostrożność ja już nie jedno w życiu widziałam i nie czytając (a czytam tyle że sie nie logowałam do Was) to wiem jak ludzie potrafią kantować i oszukiwać.
                                    Wiem też co to jest brak pieniędzy znalazłam sie kiedyś w takiej sytuacji,że byłam totalnie bez środków do życia i nikt nie chciał mi pomóc nawet OPS.
                                    Tylko dzięki mojemu synkowi nie strzeliłam sobie w łeb-bo wtedy zostałby sam-tatę stracił 2 lata wcześniej...
                                    Spotkałam wtedy na swojej drodze kilku dobrych ludzi,którzy mi pomogli.
                                    Problem z Zukowskimi polega na tym że niby są wszędzie a tak na prawdę nikt nie chce im pomóc.GOPS też miał ich w nosie dopiero jak nasmarowałam do wójta gminy...znalazły się
                                    pieniądze na prąd w ciągu kilku dni...
                                    Zna ich również Anna777.
                                    Co do tego czy wszystkie dziewczyny muszą dostać po dupie?
                                    Cóż to jest chyba kwestia podejścia...
                                    Moje jest całkiem inne.
                                    Nie pisałabym o nich dzisiaj gdyby nie zdobyli mojego zaufania.
                                    Bardzo dziękuję wszystkim osobom,które zadeklarowały chęć pomocy.
                                    pozdrawiam
                                    • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 19:53
                                      devilek> po prostu im wczesniej wszystko sie wyjasni tym lepiej. nie bierz tego do siebie, pytania byly sa i beda. a jak sie wszystkiego dziewczyny wywiedza to na pewno pomoga. Bo tu sa dobre dziewczyny.
                                      • annamaria810 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 20:13
                                        niechce mi się wtrącać ale korzystali z wrózek w 2010 na pewno,
                                        tu
                                        www.afterlife-knowledge.com.pl/forum/viewtopic.php?p=16809&sid=5f1275e6790d79ab243fbfa6530d1ecc
                                        wizja niejakiego Bednarskiego z 2010 roku
                                        Dnia 7 marca 2010 23:46 banderski.jan <banderski.jan@o2.pl> napisał(a):

                                        Panie Andrzeju, wiem że jako rodzice jesteście zrozpaczeni tą sytuacją, próbujecie z różnych źródeł uzyskać informacje i "wierzycie" w te dobre a nie dopuszczacie tych "złych' czy tragicznych. Dziecko w/g nas nie żyje, jest gdzieś zaplątane pod wodą. Nie znam szczegółów zejścia, ale niestety nie wygląda to na wypadek. Są jacyś jego koledzy (czy kolega) który zna prawdę, ale jest zastraszony by jej nie wyjawić, to jakiś dzieciak który widział tą tragedię i był tam z nim gdy ona się wydarzyła. Musi Pan dotrzeć do tego świadka. Sprawcą tragedii był prawdopodobnie jakiś zboczeniec. Przepraszam za te złe wiadomości i pozdrawiam. J. Bednarski
                    • madziulec Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 19:37
                      www.afterlife-knowledge.com.pl/forum/viewtopic.php?t=907&postdays=0&postorder=asc&start=108
                      Patrzac na te komentarze od p. Andrzeja nie mam wrazenia, ze te wizyty u jasnowidzow byly na poczatku.
                      Ale ja go nei potepiam.
                      • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 20:07
                        madziulec napisała:

                        > www.afterlife-knowledge.com.pl/forum/viewtopic.php?t=907&postdays=0&postorder=asc&start=108
                        > Patrzac na te komentarze od p. Andrzeja nie mam wrazenia, ze te wizyty u jasnow
                        > idzow byly na poczatku.
                        > Ale ja go nei potepiam.
                        Ale o czym my teraz piszemy o wizytach u jasnowidzów? Czy o wizytach na takich forach?
                        Bo te drugie SĄ BEZPŁATNE.
                        Co jest w tym złego?
                        • madziulec Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 20:20
                          Sluchaj, napisalam wyraznie swoje zdanie.

                          Rozumiem ich, bo ja co prawda nie szukam zaginionej mamy, ale rozumiem co to znaczy niepewnosc itp.
                          I tez rzucalo mna, by ew. poszukac pomocy u jasnowidzow, ktorzy wyjasniliby smierc mojej mamy.
              • kannama Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 19:49
                niekoniecznie aqua..oni nie szukają zemsty...dopóki mają nadzieje, że dziecko żyje, będą robić wszystko aby je odnaleźć...wiesz jak to jest kłaść sie spać myśląc, że może w tej chwili ktoś gwałci lub bije twoje dziecko? Wiadomo- pozostale dzieci nie są winne tej sytuacji a cierpią...ale naprawde trudno winic rodziców za ich postawe...
                • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 20:10
                  kannama napisał:

                  > niekoniecznie aqua..oni nie szukają zemsty...dopóki mają nadzieje, że dziecko ż
                  > yje, będą robić wszystko aby je odnaleźć...wiesz jak to jest kłaść sie spać myś
                  > ląc, że może w tej chwili ktoś gwałci lub bije twoje dziecko? Wiadomo- pozostal
                  > e dzieci nie są winne tej sytuacji a cierpią...ale naprawde trudno winic rodzic
                  > ów za ich postawe...

                  Tak właśnie jest i bardzo dziękuję za tę wypowiedz.
                  Po za tym nie ma nic złego w odwiedzaniu forów dla wizjonerów.
                  Przecież są bezpłatne...
                  • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 20:18
                    Devilek nie pisałam, żeby Cię rozłościć, to nie był mój cel, ja z natury bardzo miła jestem.
                    Może uda nam sie tutaj stworzyć jakiś plan działania. Pan Andrzej robi wszystko, cudownie, że masz przy sobie żonę i córkę, wydaje mi sie również bardzo odpowiedzialne, że w momencie kiedy nie byli w stanie opiekować się dziećmi objęła nią ich siostra pana Andrzeja.
                    Czy jest jakaś strona główna poświęcona poszukiwaniom? Może są jakieś darmowe gdzie można będzie zebrać wszystko w całość, min. adres, numer konta (nie wydaje mi się, żeby było to coś zdrożnego, ofiarodawcy wiedzą na jaki cel - jeżeli na ten cel jedynie są wydawane). Po prostu zamieszczanie w wielu miejscach takich danych wzbudza wiele emocji, nie zawsze pozytywnych.
                    Jak rozumiem dzieci pana Andrzeja są już dorosłe, czy jakoś mogą pomóc rodzicom, uczą się jeszcze, pracuję?
                    --------
                    quiz.ownia.pl
                    zegarsmierci.info
                    generator.oriet.pl
    • margotka28 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 20:21
      czyli jak rozumiem, te starsze dzieci sa pelnoletnie? Szukaja gdzies pracy?
      • katrina1976 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 20:24
        devilek proszę odbierz pocztę
        • anna.k777 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 09.08.11, 23:59
          Są fora które faktycznie pomagają w poszukiwaniach,ja nie raz rozmawiałam z rodzicami zaginionych dzieci i jedno wam powiem mają żal do państwowych instytucji począwszy od policji,że są zostawieni sami sobie.Raz rozmawiałam z p.Andrzejem ponad dwa miesiące temu i wyczułam w jego głosie nadzieję,wierzy i jest święcie przekonany że Mateusz żyje.Prosi o pomoc finansową,podał nr konta w artykule SE,ale tak naprawdę ile osób pomogło,nawet tu na forum niektóre piszą że pomogą,a w rzeczywistości nie robią tego,piszą sobie ot tak,żeby się pokazać.Ketjinn na pewno jesteś miła sympatyczna,ale proszę cię zrozum zrozpaczonych rodziców,Madziulec szukałaś mamy,a rzecznik policji sam tydzień wstecz wprowadził w błąd społeczeństwo podając w mediach o znalezieniu ciała tlącego się w lesie kabackim młodej kobiety.Policja już dawno machnęła ręką i dała sobie spokój z Mateuszem,ot znajdzie się może przez przypadek,to jest ich podejście.
          • aqua696 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 01:06


            no wiec nadal nie odpowiedizl Devilek o wiek chlopcow - w rodzinie zastepczej sa na nich srodki finansowe z budzetu panstwa...wiec powinni miec ubrania i jedzenie.
            Corka -w koncu jenda czy dwie??

            Przedewszystkim moim zdaniem pomoc psychologicZna rodzine, wiadomo kazdy rodzic do zobaczenia zwlok wierzy..a i czesto wypiera nawet majac wyniki badan genetycznych...

            Devilek prosisz aby ci zaufac, ale nie dziw sie wolimy spr, drazyc...do sa niescislosci...
            Pomiedzy twoim pierwszym postem a tym wyszlo iz chlopcy sa w rodzinie zastepczej, rodzina na dizs uzyskala pomoc gops, niescislosc o ilosc corke i wiem..
            Teraz informacje jeszcze iz jest konto -i jak napisaly dziewczyny jego czy nie jego i jaki jes wplyw??

            Czy synowie nadal sie ucza czy pracuja...to wazne dla ukierunkowania np. pomocy.

            anka nie neguje uczuc rodzicow itp..ale co czuje malutka 5 latnia dziewuszka ktora od 4 lat zyje w cieniu tragedi..chlopaki ktre wyprowadzily sie z domu??
            Toz to 4/5 zycia dziewczynki to zycie z tragedia...
            Rozpacz jest bezdenna ale wlasnie chodzi anby szukac zyc nadzieja ale tez zyc zyciem reszty dzieci..bo z tego moze byc kolejna tragedia odroczona w czasie...

            • anna.k777 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 07:54
              aqua ta rodzina praktycznie jest rozbita przez tragedię,starsze córki się wyprowadziły bo są pełnoletnie mają żal do rodziców o Mateusza,jedna z nich na złość pokasowała kilka linków na temat brata.Devilek na pewno odpisze,była w pracy na 2 zmianie,ma lub już przesłała papiery do bj,chłopcy są u ciotki która dostaje jakieś tam pieniądze,a p. Andrzej płaci jeszcze na nich alimenty.Tak te dzieci żyją w cieniu zaginionego brata i pewnie tak będzie,póki nie odnajdą go,trzeba będzie znaleźć im jakiegoś terapeutę,ale to gops powinien był im załatwić.
            • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 08:25
              Historia rodziny mnie bardzo poruszyła, mam narzędzia, aby zorganizować dużą pomoc, ale muszę mieć jasność sytuacji, a nadal nie wiem dokładanie jaka jest sytuacja rodziny, a im więcej czytam tym więcej mi się plącze, więc proszę o rozjaśnienie.

              Czy to jest strona prowadzona przez tatę (główna strona o podjętych działaniach)?
              mateuszkuszukamycie.pl.tl/
              Wyjaśnia min. z jakiego podwodu jest tak mocno zadłużony (cyt. " Nasze zadłużenia w bankach z procentem to 80 tysięcy złotych. [...]sprzęt który był załatwiony to przez nasze ręce miałem 17 razy Nurków miałem 4 razy kamerę termo telwizyjnę miałem 2 razy psa od trupa miał wyczuć ciało na wodzie lub na lądzie miałem 4 razy echo sondę potem sprowadziłem najnowszy sprzęt to sonar z Marynarki z Bydgoszczy sonar miałem 2 razy przeszukaliśmy 40 kilometry Rzeki Mateusza wodzie nie było dalej grodziła krata oraz tama ciało nie mogło się przedostać .Jedna wyprawa nurków kosztowała 30 tysięcy raz zapłacił starosta Powiatowy potem Wójt Gminy Nielisz Starosta zamojski i my wydaliśmy masę pieniędzy". - więc to powinno ukrucić różne przypuszczenia, rozumiem, że rodzina dysponuje dokumentami potwierdzajacymi, że to na ten cel.

              Porusza tam też temat sytuacji rodzinniej. Pisze, że ma w obecnej chwili na utrzymaniu czwórkę dzieci (19lat, 18lat, 16lat oraz 4.5roku) [wpis z 8 marzec 2011]. Już nie rozumiem dwoje dzieci to chłopcy, ale oni są pod opiekę rodziny zastępnczej jaką objęła ich siostra pana Adrzeja (?), tak?. O dziewczynce Martynce (teraz 5lat) jest często pisane i ona jest pod opieką rodziców. I trzecie dziecko, czy to wspomniana przeze mnie córka Andżelika?, na jakimś forum (zamknęłam stronę, muszę poszukuać) znajduje się informacja, że opuściła ona dom dziecka (tam była pod opieką do pełnoletności, czy to prawda, czy nie?). Proszę napisz, czy coś Ci wiadomo na ten temat.
              --------
              quiz.ownia.pl
              zegarsmierci.info
              generator.oriet.pl
              • justyna198515 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 10:14
                Sytuacja u państwa Żukowskich wygląda następująco: najmłodsza Martynka ma obecnie 6 lat, mieszka z nimi również Andżelika, i synowie. Nie chce się zaglebiac w szczegóły nie dotyczące zaginięcia Mateusza. Faktem jest , że rodzina jest w bardzo złej kondycji finansowej. Non stop trafiaja na jakis oszustów, którzy wyłudzaja od nich kase( czyt. np. jasnowidze, albo zwykli ludzie, ktorzy maja niezly ubaw z Andrzeja). Sprawę znam od roku. Korzystaja z OPS. Potrzebna jest im każda pomoc, najlepiej myslę, rzeczowa. Jeśli ktoś chce zgłebić bardziej temat zaginięcia Mateusza i pozyskać usestymatyzowaną wiedzę zapraszam na forum: bezsladu.hoseo.pl. Faktem jest niezaprzeczalnym, że wiele jest niejasności. Policja zaniedbała dużo rzeczy. Faktem jest rowniez zmowa milczenia. Strona ta została zalozona przez rodzine mateusza.
                • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 10:16
                  po tym co sie dzialo z Olewnikiem to ja sie nie dziwie, ze rodzina chlopca ma watpliwosci i wykazuje brak zaufania do pracy policji
            • justyna198515 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 10:24
              Trudno przedewszystkim nadyzyc za Andrzejem Żukowskim, który jest prostym czlowiekiem. Jego wypowiedzi są niespojne i chaotyczne z wieloma bledami. Rodzina ta zupelnie pogubila sie. Wszystkie pieniadze wydawala na jasnowidzow, wrożki. Od stowarzyszenia dostali pomoc prawna i detektywa pro publico bono jednak żadnyc nowych sladow to nie przynioslo. Wiem, że zostal zaltwiony również psycholog dla pani Marzeny, ponieważ przestała sobie juz zupelnie radzic z tym wszystkim.
              • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 10:37
                a czy jest szansa aby pscyholog objal pomoca cala rodzine?
                • justyna198515 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 10:40
                  Generalnie pomoc chciala tylko dostać Marzena, ponieważ już nie dawała rady. Kilka miesiecy temu zostali podle znowu oszukani, i w tym samym czasie, zmarl ojciec Marzeny. Kobieta miala objawy silnej depresji.
          • madziulec Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 09:41
            Prosilabym bys nie pisala o mojej mamie. To odmienna sprawa.

            Po 4 latach dzieci nie spadaja tez z nieba, nie gola ich w hipermarketach i nei robia tamze w toaletach przeszczepow nerek... W bajki nie wierzmy.
            Nie zmienia to faktu, ze dostajemy z kilku zrodel calkiem inne informacje - niestety sprzeczne. A opowiadanie ciagle, ze policja jest zla zaczyna nieco meczyc.
            • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 11:01
              ja nie mialam na mysli tego, ze policja jest zla, chodzilo mi bardziej o to, ze rozumiem nastwienie tego pana do pracy policji. rozumiem, ze on oczekuje, ze policja rzuci wszystkie sily i zajmie sie sprawa zaginiecia jego syna. wiadomo, ze jest to niemozliwe ale co innego racjonalne myslenie osoby z boku a co innego nablizszej rodziny.
              • justyna198515 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 11:12
                Racjonalnie to policja dopuściła sie wielu zaniedbań. I to mowie jako osoba z bokusmile
                • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 11:19
                  Jeszcze raz przepraszam jeżeli ktoś poczuje się urażony, ale muszę zadawać pytania, ponieważ ja odpowiadam przed innymi, którzy mogą jakąś pomoc zaoferować.
                  - Czyli przypuszczenia, że mogą nadal korzystać z odpłatnej pomocy osób, które oferują pomoc powiedzmy wątpliwą typu jasnowidzenie są prawdopodobne? Ponieważ było zapewnienie, że z takiej pomocy korzystali tylko na początku jakieś 4 lata, potem, że obecna jest bezpłatna, a teraz, że nie dawno zostali ponownie oszukani.
                  • justyna198515 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 12:34
                    Tak korzystali 4 lata temu, byli nawet we Wloszech u jakiegos wizjonera. Niedawno skorzystali za darmo z wynajetego przez detektywa o którym pisałam wczesniej. Poza tym korzystaja z pomocy wrozek z internetu, ktore sa na roznych forach i to za darmo. popadli w dużą spiralę zadłużenia.
                    Jedni umieją sobie poradzić, drudzy gina bez pomocy innych. Różni ludzie, różne psychiki. Nikt nie zabrania korzystać z pomocy innych. Chcesz pomagaj, nie chcesz nie rób tego.
                    • aqua696 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 14:11
                      Dziewczyny chcecie pomoc.
                      Nadal jednak jest niejasnosc z chlopakami Justyna napisala ze mieszkaja z rodzicami.
                      Devilek ze sa w rodzinie zastepcze, a sa zrodla ktore mowia jeszcze inaczej.
                      Czy dorosla corka pracuje??
                      Stanowczo opieka powinny byc objete wszystki dzieci !! bo to nakreca spirale tragedii, i naprawde warto w to zainwestowac.
                      Dlugi ma tu wiekszosc.
                      Zadne konto nawet interentowe nie chroni przed komornikiem!!
                      Wiec prosze usystematyzujecie informacje bo teraz sa sprzeczne.

                      Ile faktycznie ma mlodsza corka, ile starsza??
                      Jak faktycznie wyglada sytuacja z chlopakaimi i w jakim sa wieku??
                      Czy ktos pracuje w tej rodzinie -ktores z dzieci??
                      bo rozumiem ze rodzice nie, i Pan Andrzej na rente??
                      • madziulec Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 15:10
                        Nie.
                        jak widac wszyscy siedza i ... rozpamietuja, bo ... tak trzeba.

                        Najbiedniejsze psychiczne to jest to stlamszone najmlodsze dziecko, ktore o tragedii nawet nie ma pojecia, go swojego brata to pewnie nie pamieta (nie kojarzy), a stawia sie bratu oltarzyk w domu i pali sie swieczki.

                        No i teraz jest wielka akcja: pomozcie...
                        A do pracy nikt pojsc nie moze, bo moze zadzowni telefon (5 osob musi go odebrac albo jezdzic po calej Polsce i zagranicy do wizjonerow w razie co) i tyle.
                        Ot, typowa taka niemoc i problem kto ich z tego wyrwie i jak.
                        • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 15:43
                          bylo wyraznie napisane, ze z powodu zdrowia ojciec stracil prace i przeszedl na rente
                          nie wiem jak jest z pania Marzena, nie wypowiadam sie
                          co do dzieci - nie wiem czy sie orientujesz w jakim regionie Polski mieszka rodzina.
                          dawne woj zamojskie to jeden z najbiedniejszych regionow Polski, nie ma tam zakladow pracy, nie ma wiele firm. To co duze ucieka do Lublina i okolic, pozostaje slabe rolnictwo (opierajace sie na chmielu i tytoniu) i troche turystyki ale niestety tereny sa slabo reklamowane i turystow za wielu nie jezdzi.
                          Nie wiem jak jest teraz ale jeszcze niedawno stopa bezrobocia w powiecie zamojskim wynosila ponad 20%
                          Padly Zamojskie Fabryki Mebli, duze zwolnienia wprowadzil szpital miejski, duze zwolnienia byly w SIPMOT, zredukowano jednostke wojskowa... w tym regionie naprawde jest trudno o prace.
                          • kannama Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 18:24
                            w Lublinie tez bieda z pracą...
                            • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 19:20
                              Witajcie co do Waszych pytań postaram się teraz ściślej na nie odpowiedzieć.
                              1.Córki są dwie:
                              Andżelika lat 19-nie dawno wróciła z powrotem do domu (próbowała sobie ułożyć życie- nie wyszło).
                              Szuka pracy.
                              Martyna ma 5,5 roku własnie idzie do zerówki.
                              2.Najstarszy syn Piotr ma 21 lat-przebywa w areszcie.Wyjdzie 1września.
                              3.Młodszy syn Paweł-przebywa u rodziny Andrzeja-uczy się w szkole zawodowej.
                              4.Andżelika rzeczywiście przebywała przez 2 lata w domu Dziecka.Spowodowane
                              to było trudnym zachowaniem dziewczyny,
                              oraz tym że w rodzinie ciotki,było już łącznie 5 chłopaków (z Pawłem i Piotrem)
                              5.Jasnowidza opłacili tylko 1 raz po zaginięciu Mateusza,drugiego jasnowidza opłaciła firma detektywistyczna.
                              Więcej nie korzystali z płatnych usług jasnowidzów czy wróżek.Jedynie z bezpłatnych forów forów internetowych.
                              6. Nie otrzymują pomocy finansowej,poza GOPSEM.
                              7.Andrzej czeka obecnie na komisję i rentę chorobową.
                              8.Marzena nigdy nie pracowała zawodowo.Zajmowała się domem.
                              9.Rodzina Żukowskich nie szuka zemsty,ale wyjaśnienia sprawy i poznania prawdy o Mateuszu.
                              -tym którzy twierdzą inaczej proponuję obejrzenie reportażu,który zamieszczam poniżej.
                              10.Rodzina została oszukana przez pewną mieszkankę Poznania,która obiecała im pomoc min.zabranie Andżeliki do Poznania,
                              oraz wyjazd Andrzeja do Niemiec...Codziennie dzwoniła do nich na skype...szczegóły podam zainteresowanym na PM,
                              ponieważ nie wnoszą nic do tej sprawy.

                              Przepraszam było rzeczywiście trochę nieścisłości ale to wynik tego że nie nazbierałam potrzebnych informacji,bo...
                              Nie wiedziałam,które są najważniejsze w przypadku takich forów jak pomocne emamy.
                              Działalność którą prowadzimy z Justyną1985 na rzecz zaginionych,raczej nie skłania do wypytywania rodzin o szczegóły.
                              Bo to narusza ich prywatność.Przy okazji zachęcam zajrzyjcie do nas na bezsladu.hoseo.pl
                              Link do reporażu zamieszczę jak będzie można wejść w stronę tvp
                              • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 21:04
                                Tvp jest już częściowo dostępna:
                                Reportaż z tego roku ...
                                CZY TA RODZINA SZUKA ZEMSTY???
                                wg mnie nie...
                                tv.lublin.com.pl/film,2/282/zaginiony,mateusz,zukowski,14032011/
                                • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 21:35
                                  www.tvp.pl/lublin/reportaze/zdarzenia-magazyn-reporterow/wideo/17-czerwca-2010/1986085
                                  • aqua696 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 22:21
                                    Dlatego tak wazna jest pomoc psychologow, i to nie jednego...aby oprocz tkwienia w nadzieji powoli otworzyli sie na swiat...
                                    Powolutku...
                                    Szczerze bedzie to zapewne dlugotrwaly proces..ale warto dla malej, i tych doroslych dzieci...bo tez zagubili sie.
                                    Devilek lub Justyna napiszcie skad maja jeszcze pomoc, ale w zasilkach, zywnosci itp??
                                    Jaka sznasa aby starsza corka podjela ponownie nauke??
                                    • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 22:38
                                      aqua nie mają pomocy z żadnej strony oprócz OPS
                                      Czy Andżelika może podjąc naukę nie wiem...
                                      Chciałabym na to naciskać ale nie wiem czy dam radę-mówię szczerze,bo jestem za tym żeby dzieci uczyły się do bólu...
                                      Ale zapytam na pewno.
                                      Pozdrawiam Was serdecznie w imieniu i moimsmile i Justynkismile
                                      I Ciebie aquasmile


                                      • aqua696 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 00:30
                                        Devilek wiec mysle ze warto uderzyc o pomoc nie tylko do OPS ale tez do caritas w kwestii darow zywnosciowych, mysle ze ksiadz w obliczy tej tragedii mogl sam pomyslec..ale bywa roznie.
                                        Z OPS moga pisac o celowki, pomoc, wazne aby spr. renty byla uregulowana.
                                        Cisnij cisnij masz moje wsparcie co do nauki..bo to podwalina na przyszlosc.
                                        A jeszcze jest do wrzesnia chwila by poworcic na lono szkoly.
                                        Czy maja zasilek rodzinny na najmlodsza corke..jesli to to w te pedy...aby to tez zalatwic.
                                        I jak mantre psychologiczne wsparcie moz etobie od strony mediow udaloby sie cos zdzialac??
                                        Mi wiekszosc linkow sie nie otwiera, dopiero w przyszlym tygodniu bede w zasiegu.
                                        Moze z uwagi na stan Matki udaloby sie pchnac cos w kierunku niepelnosprawnosci??
                                        moze wyjazd do sanatorium...choc czy klimat wspoltowarzyszy bedzie dobry??

                                        Dziewczyna moze moglaby wrocic do szkoly a weekend gdzies pracowac na wlasne utrzymanie choc czesciowo??
                                        Mysle co jeszcze...
                                        A dodatek mieszkaniowy...to tez pomoc finansowa..
                                        Moze powoli uda sie skleic te czesci rodziny ktore sa...
                                        Wazne tez aby syn najstarszy dostal prace..bo to zawsze bedize choc odskocznia od mysli, ale i finansowa..
                                        Szczerze praca dla Pana Andrzeja tez bylaby odskocznia a i psychinczie wiedizlaby ze choc rodzinie zapewnia byt...
                                        Bo tak to kolejny element do umartwiania sie...
                                        Ze zawiodl rodzine...
                                        Pozdrawiam serdecznie.....

                                        och aby ten wezel sie rozwiazal
                        • kannama Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 21:22
                          Madziulec nie osądzałabym tak pochopnie rodziców. Ok, "poradzili" sobie z ta sytuacją w sposób nienajlepszy, z krzywdą dla pozostałych dzieci. Ale chyba nie można ich postawić na równi z alkoholikiem, który zaniedbuje swoje dzieci? Chyba nie zrobili tego dla swej przyjemności? Z wygody? Po prostu PRZEROSŁO ich to i nie spotkali nikogo kto by im pomógł przez to przejść psychicznie. Uwierz, że ta tląca się nadzieja pełna obaw potrafi wykończyć psychicznie. Ona trzyma człowieka w stanie ciągłego niepokoju. Zanim mi napiszesz ile Ty przeżyłaś ubiegnę Cię- zaginął mi brat. Znalazł się. Nie żył. Zamordowany. Do dziś nie wiadomo kto. Zabrzmi to głupio, ale dopiero po pogrzebie mama mogła zacząć próbować normalnie żyć.
                          • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 21:26
                            Dokładnie Kannana..
                            Dokładnie tak...
                      • justyna198515 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 17:13
                        spróbujemy wypisac w punktach to co wiemy, i bedzie jasnosc, bo faktycznie, rozne zrodla mowia o czym innym. Trudno nadążyć za Andrzejem czasami.
              • madziulec Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 11:28
                Cholera.
                Ja tez bym chciala, zeby policja zajela sie sprawa mojej matki.
                Tez bym chciala wiedziec dlaczego zmarla, jak zaginela itp.
                I dlaczego trwa to juz prawie 6 miesiecy i ja nadal nie moge pochowac mojej matki i jej zwloki leza jako NN w Zakladzie Medycyny Sadowej na Oczki.

                Tylko .. na tyle jestem dorosla i nie przepelniona nienawiscia i diabli wiedza czym, ze staram sie zyc normalnie, normalnie pracuje na jedzenie dla mnie i mojego syna itp.
                A tez moglabym sie szybko stac "beneficjentem" pomocy tegoz forum pod plaszczykiem smierci mojej mamy - historyjka tak samo tragiczna, a opisywana i pokazywana w mediach daleko bardziej powaznych niz SE.
                Opanujmy sie. Do wrozek nie latam.
                • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 11:39
                  madziulec> kazdy przezywa tragedie inaczej. Nie nam oceniac czy Ty masz gorzej czy rodzina Mateusza. Czy gorsza jest Twoja wiedza czy niewiedza tamtej rodziny. To, ze Ty umialas sie jakos poukladac i starsza sie zyc normalnie to oczywiscie super ale nie kazdy potrafi tak jak Ty.
                  Moim zdaniem nie na miejscu jest Twoje licytowanie sie na tragedie i to w wielu watkach.
                  Jest zasadnicza roznica miedzy sledztwem w sprawie smierci Twojej mamy a kompletna niewiedza w sprawie zagineicia dziecka. Chyba powinnas to zrozumiec. Pisze chyba poniewaz Cie nie znam.
                • bj32 Madziulec 10.08.11, 23:14
                  Wszyscy wiemy, ze Twoja matka nie żyje. Wiemy też, że w dalszym ciągu leży w kostnicy. Skoro musisz się pchać ze swoją historią do cudzych wątków, to może powiedz, *dlaczego* nie zajmujesz się pochówkiem. Dlaczego jest NN? Nie było rozpoznania? A może zamiast reformować forum, na którym się pojawiasz wyłącznie w celu wszczynania pyskówek - zajmiesz się kwestiami pogrzebu, spadku, długów i jakie tam jeszcze masz słodkie tajemnice? Bo i bez Twoich tu wizyt mam dość zajęć.
                  • madziulec Re: Madziulec 11.08.11, 10:23
                    Powiem Ci dlaczego jest NN.
                    Pan prokurator do wczorajszego dnia nie wyslal informacji, ze moja mama to moja mama.
                    Dzis taka informacja jzu jest. Karta zgonu juz jest.

                    Pogrzeb? Chetnie. Ale .. nie moge. Bo nadal nie mam zgody na odbior ciala. A wiesz dlaczego?? Bo jest podejrzenie morderstwa, o czym pewnie czytalas. I mozliwe, ze KSP bedzie jeszcze zlecala jakies badania, co trwa.

                    Wiec... mija 6 miesiecy a moja mama nie moze byc pochowana.
                    Co wolisz? Miec nadzieje na to, ze sie osoba bliska znajdzie czy ze wiedziec, ze nie zyje i ze nie mozesz jej pochowac??
                    Ja na imieniny mamy pojechalam na grob taty... Beznadziejnie bylo. Obawiam sie, ze w calej swojej empatii, ktora tak manifestujesz nie bedziesz w stanie tego zrozumiec.
                    • nioma Re: Madziulec 11.08.11, 10:49
                      madziulec> Ty nie jestes normalna. Jak mozesz takie pytania zadawac, co wolisz? Wolalabys latami jak rodzina Mateusza zastanawiac sie co sie dzieje? Ze moze ktos Twoje dziecko porwal, trzyma w piwnicy i gwalci? Jak bylo kilka lat temu we Francji z malymi dziewczynkami? Tak jest Twoim zdaniem lepiej?
                      Kazde zaginiecie i smierc bliskiej osoby to wielka, niewyobrazalna dla osob postronnych tragedia. Kazdy przezywa ja inaczej i na swoj sposob i 99% ludzi szanuje to. Ty niestety zaliczasz sie do tego 1% procenta, ktory ani nie szanuje ani nie rozumie, za to wszedzie i wciaz pisze o sobie.
                      • madziulec Re: Madziulec 11.08.11, 15:17
                        Tak wolalabym latami CZEKAC i zyc nadzieja, ze bliski ZYJE.
                        Jest to o wiele lepsze dla psychiki niz np. rozpoznawanie spalonych rzeczy bliskiej osoby.

                        Nadziejsa pozwala zyc, smierc i utrata nadziei jest najgorsza.
                        • nioma Re: Madziulec 11.08.11, 15:28
                          Nie nie jest.
                          Najgorsza jest wlasnie neipewnosc, teraz tak mowisz bo wiesz i dalabys wszystko zeby mama zyla. Ale gdybys latami nie wiedziala co sie z nia dzieje to nie byloby Ci latwiej a wrecz przeciwnie. Zadreczalabys sie kazdego dnia czy nie cierpi, czy cos jej nie boli, czy moze jej cialo nie gnije w jakims rowie a moze ktos ja krzywdzi? Kazdy dzien bylby taki sam: zadreczanie, zadreczanie, zadreczanie. Teraz, mimo tragedii masz mozliwosc przezywania zaloby, wiesz, ze mama nie zyje. Wiesz gdzie jest.
                          Jestes przepelniona okrucienstwem wobec innych.
                          Jestes koszmarna egoistką.
                          • madziulec Re: Madziulec 11.08.11, 15:45
                            Jakiej zaloby??? Zaloba rozpoczyna sie z momentem pogrzebu. Idzies, msza, trumna (urna), skladasz do grobu...

                            Jak sie zyje, gdy masz na papierze kogos zyjacego, a jego cialo .. lezy w lodówce Zakladu Medycyny Sadowej? Super swiadomosc.
                            Przez 3 miesiace oszukiwalam siebie, ze moze przebrano kogos bezdomnego, ze tak jak w Ameryce, ze to moze jednak nie jej buty rozpoznalam, nie jej zegarek... Na zapach benzyny i ropy reaguje do dzis strasznie, bo tak pachnialy jej rzeczy... Rzeczy, ktore widywalam codziennie. A potem kazano mi rozpoznac - nadpalone...

                            Wiesz... przez ponad tydzien zylam w nawet nie wiem czym. Ale wszedzie umieszczalam zdjeci amamy. Wykasowala mi administracja nawet na wspanialym forum GW. Na wilu forach, w nadziei, ze ktos moze widzial.. Dzwonilam po rodzinie, znajomych.. Tydzien w letargu...
                            Teraz jest gorzej.
                            Wiele bym dala za nierozpoznawanie tych rzeczy...
                            Mysle, ze tego nei zrozumiesz. Dlatego latwo Ci pisac o egoizmie i innych duperelach
                            • nioma Re: Madziulec 11.08.11, 16:00
                              ha ha ha ha
                              i kto to mowi? Ty? Zlituj sie dziewczyno, zajmij czyms konkretnym i przestan zasmiecac wszystkie mozliwe watki swoimi zalami. Nie zauwazylas, ze ludzie maja Cie dosc? Wystarczy poczytac co o Tobie i Twoich wypowiedziach wypisuja...
                              Zaloba jest dla wiekszosci od momentu smierci a nie pogrzebu.
                              Jesli dla Ciebie najwazniejszy jest obrzed pogrzebu to oczywiscie Twoja sprawa ale wiekszosc ludzi uznaje za taki moment, kiedy zaloba sie rozpoczyna, smierc osoby bliskiej.
                              Nie pisz mi ze kazano Ci rozpoznac cialo, bo nie ma takiego obowiazku i mozna odmowic.
                              Wystarczy badanie DNA.
                            • kannama Re: Madziulec 11.08.11, 18:14
                              żyłaś tydzień w letargu? oni żyją 4 lata...Jak sie żyje gdy cialo bliskiego w lodówce? a jak sie żyje gdy nie wiesz gdzie jest ciało bliskiego? Madziulec, Ty też sobie na razie nie poradziłaś ze swoją tragedią...próbujesz swój żal i złość przelewać na innych...ten wątek Ci nie pomaga...
                            • patimaksio12 Re: Madziulec 18.08.11, 22:15
                              witam,i bardzo pani wspólczuję.
                        • bj32 Re: Madziulec 11.08.11, 16:24
                          Teoretyzujesz. Nie byłaś w takiej sytuacji, żeby latami się zastanawiać, czy Twoje dziecko żyje.

                          Wiesz, mój ojciec jest kompletnie nieżywy. Moja teściowa, mój dziadek... Ludzie, z którymi byłam jakoś związana ja i mój mężczyzna. Jakoś na tę okoliczność nie dostajemy korby. Nadzieja? Nadzieja potrafi zabić. Fakty nie. Tu masz znakomity przykład, jak nadzieja rujnuje życie. Całej rodziny.
                          • justyna198515 Re: Madziulec 11.08.11, 17:03
                            www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,tajemnica-smierci-jolanty-brzeskiej,142440.html
                            consolamentum.salon24.pl/285256,jolanta-brzeska-r-i-p-wspomnienie-andrzeja-smosarskiego
                            z 22.07- lokatorzy.info.pl/prokuratura-sklania-sie-do-wniosku-ze-jolanta-brzeska-zostala-zamordowana/
                    • bj32 Re: Madziulec 11.08.11, 12:30
                      Madziulec, wolałabym wiedzieć. Może dlatego, że pół życia spędziłam na cmentarzach i wiem, ze "nie martwią martwi o nic się, w transporcie są wygodni". Im to już bez różnicy.
                      Z mojej wiedzy tajemnej wynika, ze sekcja i wyniki były 3 miesiące temu i mogłaś matkę dawno pochować. Tylko masz inne cele.
                      Ale to już nawet nie o Twoje cele idzie, tylko o to, że gdzie możesz - wcinasz swoje 3 grosze. Czemu reszta świata się nie pcha ze swoimi problemami - rzeczywistymi czy urojonymi - w każdy wątek, a Ty musisz? To się popłakać można.

                      Nioma, ja wiem, jak Madziulec pisze, bo wszyscy ją kochają... Administracja, forumowicze, Krewni i znajomi królika... Podejrzewam, ze okoliczne sądy i policja również. Być może lekarze też. Ale chyba wolę nie wiedzieć...
                      • madziulec Re: Madziulec 11.08.11, 15:23
                        Z Twojej tajemnej wiedzy wynika wiec wiecej niz ja wiem.
                        Jak widac. Poniewaz ja mam karte zgonu wystawiona dopiero z dzisiejsza data, a nie z data sprzed 3 miesiacy (czy nawet 4 jak gazety pisaly, co wiecej nieprawdziwie, poniewaz wtedy na badaniach DNA nie podpisaly sie osoby przeprowadzajace te sekcje i badania, wiec byla ona nieprawomocna, co mozesz u autora notki prasowej, p. Machajskiego, potwierdzic).

                        Nie chce mi sie z Toba pisac, i tak Twoje wierne poddane zawsze beda jak psy goncze podazac za Toba. Choc ja juz widze, ze watek o wyprawkach pokazuje, iz ludzi ejednak przestali stawiac oltarzyki. Czyli nie jest krysztalowo, mimo, ze sie bardzo pilnujesz.
                        I na przyszlosc uwazaj, bo obrazanie innych (nawet sugerowanie) jest przez ludzi zapamietywane i nie bedzie dobrze wygladalo w Twoim wspanialym wizerunku...
                        • bj32 Re: Madziulec 11.08.11, 16:32
                          Wiesz, Madziulec, Ty chyba masz problem... Zdumiewające, jak szybko dostałaś akt zgonu po moim zapytaniu. I po co mam coś potwierdzać? Mnie ten temat nie obchodzi, Ty się wszędzie wcinasz.
                          Nie wiem, co ma wątek wyprawek do mnie. Czy ja koordynuję?
                          I nie groź mi zszarganiem mojego wizerunku, bo mi możesz napluć na buty co najwyżej. Ile to już lat? 4? 5? czekam na wezwanie w sprawie oszustw na forum?
                          Siekierę Psychomaszynie dostarczyłaś w końcu?
                          Zatem idę się schować w szafie, tak się przelękłam...
                  • nioma Re: Madziulec 11.08.11, 10:54
                    Bj> wrzucilam sobie nick madziulec w forumowa wyszukiwarke, ona na wiekszosci forow pisze w ten sposob, atakuje, osmiesza sie i jest odrzucana przez spolecznosci forumowe, krytykowana, proszona zeby przestac itp.
                    To chyba taka nowa forma trollowania.
                • anna.k777 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 08:28
                  madziulec napisała:

                  > Cholera.
                  > Ja tez bym chciala, zeby policja zajela sie sprawa mojej matki.
                  > Tez bym chciala wiedziec dlaczego zmarla, jak zaginela itp.
                  > I dlaczego trwa to juz prawie 6 miesiecy i ja nadal nie moge pochowac mojej mat
                  > ki i jej zwloki leza jako NN w Zakladzie Medycyny Sadowej na Oczki.
                  >
                  > Tylko .. na tyle jestem dorosla i nie przepelniona nienawiscia i diabli wiedza
                  > czym, ze staram sie zyc normalnie, normalnie pracuje na jedzenie dla mnie i moj
                  > ego syna itp.
                  > A tez moglabym sie szybko stac "beneficjentem" pomocy tegoz forum pod plaszczyk
                  > iem smierci mojej mamy - historyjka tak samo tragiczna, a opisywana i pokazywan
                  > a w mediach daleko bardziej powaznych niz SE.
                  > Opanujmy sie. Do wrozek nie latam.
                  Pisali dość dawno w poważnych dziennikach,że badania dna wykazały iż to ciało twej mamy,tak samo ostatnio pisali,że sprawą zajmuje się specjalny wydział policyjny do spraw zabójstw.Są Żukowscy w ciężkiej sytuacji,bo od kilku lat nie mogą dowiedzieć się nic na temat swojego syna,co do wróżek,policja też czasami korzysta z ich pomocy i nie widzę nic złego,że był artykuł w SE na temat Mateusza.
                  • madziulec Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 10:20
                    Pasjonujaca gazeta, ktora jest okreslana wszedzie na styl "zabili go i uciekl".

                    Dlaczego nikt wiecej nie zajmuje sie sprawa? Czy wiesz?
                    Dlaczego nie ma informacji w powaznych mediach?? (co zrobila rodzina by dotrzec do np. Uwagi, Superwizjera itp. nie wspominajac o 997, ktore dopiero teraz przestalo istniec - a Fajbusiewicz ma swoj program internetowy i byc moze zajalby sie tematem, szczegolnie, ze jest dobrze postrzegany przez spoleczenstwo, a takze przez policje)

                    Dlaczego nie ma strony z informacjami, co sie dzieje, kto zostal wciagniety w poszukiwania? (konkrety, a nie epopeja - z informacjami, linkami do artykulow, datami poszukiwan, ew. kosztami, skanami rachunkow - to zwiekszyloby wiarygodnosc itp)

                    Czy jest strona na FB (potezne medium do szukania ludzi)?
                    Na jakich forach spolecznosciowych rozpowszechniono informacje o dziecku (GL, nk, gw??? inne fora? - nie liczymy for dla wrozek, te sa ogolnie postrzegane jako "nawiedzone")

                    Gdzie rozplakatowano zdjecie dziecka? - jaki byl odzew? - czy w ogole jakis byl? Ile bylo plakatow? Czy byly powiadomione szpitale, straz graniczna itp???

                    I nie czekamy na info, ze policja, ze to ze tamto. Pytam o konkrety.
                    Dziekuje.
                    • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 10:46
                      na czesc z tych pytan odpowiedzi juz padly
                      zacznij uwazniej czytac
                      nt zakladania strony www i jej prowadzenia tez byla informacja.
                      po co Ci wiadomosci o plakatach sprzed czterech lat? cos zmieni w sytuacji obecnej?
                      chcesz sie licytowac, ze Ty zrobilas wiecej jak zaginela Twoja mama? ze sprawa Twojej mamy byla bardziej naglosniona? Jaki jest cel twoich pytan? Pytasz bo chcesz pomoc?
                      czy pytasz, zeby pic piane jak zawsze i w kazdym watku?
                      • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 10:59
                        Tutaj z racji tragedii macie wiele zrozumienia dla Pana Andrzeja.
                        Rozumiem, że osoby, które pomagały mu wcześniej devilek i justyna działały na innym polu: organizacja znalezienia pomocy przy znalezieniu dziecka.
                        Co my mamy zrobić?? W temacie powyżej nie pomogę nie mam jak, więc może od strony sytuacji w domu. Zawsze zadajemy trudne pytania, tutaj większości się one ulotniły. Tłumaczycie olewczy stosunek ojca do dzieci bo zaginęło mu inne. Córka oddana do domu dziecka, bo była niegrzeczna i nie można było jej oddać na przechowanie cioci, bo tam już miała pod opieką dwóch synów rodziny. Jeden z synów pomimo bezpieczeństwa jakie chcieli mu zapewnić rodzice wpadł w problemy siedzi w więzieniu. Córka nie pracuje, ani się nie uczy. Na górze czytam, że córki odeszły od rodziców, jedna coś usuwała jakieś linki (usuwała, bo jest administratoremstrony, jak mogła coś usuwać?), to są jeszcze inne dorosłe dzieci, które nie utrzymują kontaktu z rodzicami? Mamy dwie dorosłe osoby w domu, które nie robią nic, pan Andrzej, któremu odebrano rente, więc chyba powinien również podjąć jakąś pracę, mama, która nie wiem czy pracuje......To jest jakieś błędne koło.
                        • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 11:03
                          Dziewczyny z mojej grupy się pytają, czy rodzice z racji mieszkania na wsi, mają koło domu jakieś miejsce, żeby sobie chociaż jakiś warzywniak zrobić? Zasiać trochę kapusty, cebuli itp. to są warzywa, które porzyjmą sie na każdej ziemi,a trochę urozmaicą jedzenie.
                          • justyna198515 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 11:21
                            Dokladnie nie wiem. Wiem natomiast,że Andrzej łowi codziennie ryby. Tak jak Kejtlin zauważyłaś jest to błędne koło. Znam inne przypadki zaginięć dzieci, i tamte rodziny inaczej przezywają tragedię co nie znaczy, że mniej. Jedni rodzice z tego powodu się rozwiedli, nie mogli wytrzymac presji, inni żyją obok siebie, matka Karoliny wpadła w depresję, zapominajać o pozostałych dzieciach, dopiero przyszlo opamietanie, że musi żyć dla tych, którzy jej zostali.
                            Nie wiem czy to jest bezradność Żukowskich, czy poprostu sposób na życie. Nie wiem. Nie poznałam ich nigdy osobiście. A to co wiem z wiarygodnych źródeł min. od detektywa, chce zatrzymać dla siebie bo to nic nie wniesie do sprawy.
                            Pomimo tego wszystkiego, nie moge przejsc obojetnie wobec ich tragedi. Na boże narodzenie, razem z osobami z innego forum, zrobilismy paczke, w szczegolnosci z naciskiem dla rzeczy dla Martynki. Bo to jej, jest mnie serdecznie szkoda. I to dla tego malego dziecka prosze Was o pomoc.
                        • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 11:17
                          kejtlinn> ale ja sie z Toba zgadzam, sytuacja jest pogmatwana i bardzo zla. Moje zrozumienie sytuacji nie jest rowznoznaczne z usprawiedliwieniem lub pochwaleniem. Absolutnie nie. Natomiast rozumiem mechanizm wg ktorego czlowiek skupia sie na tragedii, obsesyjnie o tym mysli i zaniedbuje wszystko inne. Rozumiem ten mechanizm jako opisany i znany w psychologii, min dlatego pytalam o pomoc psychologiczna bo rodzina powinna nia byc objeta.
                          Opisana historia pokazuje wrecz ksiazkowo jak nastepuje rozpad wiezi w obliczu tragedii. Niestety, takie sytuacje sa czesto bo ludzie nie potrafia sobie radzic z czyms takim.
                          Z tego co bylo napisane, starsze dzieci szukaja pracy.
                          Prosze, pamietaj, ze rejony powiatu zamojskiego to jest wielka lipa jesli chodzi o prace, tos amo tyczy chelmskiego i niestety rozlewa sie nawet na lubelskie. Pozwole sobie o tym pisac poniewaz mam spora czesc rodziny w tych okolicach, maja prace poniewaz pracuja w urzedach lub zakladach panstwowych.
                          Warto na pewno dowiedziec sie czy maja jakies umiejetnosci, podobno corka uczyla sie w szkole gastronomicznej, moze istnieje jakas forma pomocy zeby dokonczyla edukacje i miala zawod w reku? Czasami wystarczy cos podpowiedziec: sezonowa praca nad morzem, praktyki w hotelu etc.
                          Nie jestem pewna czy ojciec rodziny moze podjac prace ze wzgledu na stan zdrowia czy jest niezdolny.
                          Tu sie nie wypowiadam.
                          Jestem za:
                          - wyszukaniem mozliwej pomocy w zakresie urzedow/szkoly/caritasu/psychologa
                          - podpowiedzniu rozwiazan (szkolenia, praktyki, wyprawka itp)
                          - zorganizowaniu pomocy rzeczowej (ubrania, buty dla pani Marzeny i mlodszych dzieci)
                          • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 12:01
                            Masz rację to może uda się zapytać, czy
                            1. Andżelika - może wrócić do szkoły? - jeżeli 'nie', to co stoi na przeszkodzie poza nastawieniem. Czy potrzebne są pieniądze na czesne, wpisowe - jaki charakter ma placówka. To młoda dziewczyna, bez wykłasztcenia, trudno będzie coś znaleźć, więc wydaje mi sie, że powrót do edukacji będzie w jej przypadku najodpowiedniejszy.
                            2. Paweł - szuka pracy, jakie ma wykształcenie, czym sie zajmował, co potrafi. Jak najdalej jest w stanie wyjechać do pracy poza rejon w jakim mieszka? (przypuszczam, że odpowiedzi na pytania będziemy mogli dopiero poznać jak wróci do domu)
                            3. Andrzej - jaki był powód, że panu Andrzejowi odebrano rentę. Przepraszam, że nie przebrnę, ale coś mi się kołuje po głowie, że niedługo, we wrześniu będzie przechodził badania i będzie się starał o jej przywrócenie?

                            - Jeżeli Andżelika nadal jest zainteresowana gotowaniem i uda sie jej wrócić do szkoły (uważam, że to świetny zawód) to z racji tego, że uwielbiam gotować, mam kilka pięknych wydań książkowych, które będę mogła jej sprezentować.
                            - Ponawiam pytanie o warzywniaczek. Teraz może być już trudno założyć, ale może to jakiś pomysł na przyszły rok. Jeżeli pomysł może zostać zrealizowany, bo jest miejsce, to ja sama mogę wysłać jakieś nasiona.
                            --------
                            quiz.ownia.pl
                            zegarsmierci.info
                            generator.oriet.pl
                            • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 12.08.11, 18:10
                              Witajcie.
                              Na początek poproszę o uważne czytanie odpowiedzi bo odpowiadam na wasze pytania a one wciąż padają od nowa.
                              Paweł się uczy jeszcze (będzie piekarzem),więc kiedy ma pracować i przede wszystkim gdzie?
                              Tam gdzie mieszkają nie ma szans na zatrudnienie,
                              a i w Zamościu jest nie lepiej.W tym regionie kraju jest ogromne bezrobocie.
                              Andrzej miał rentę czasową i musi czekać na kolejną komisję.Czy dostanie rentę?.
                              Co do Andżeliki ja nie wiem czy będzie się chciała uczyć?
                              Nie mam odpowiedzi na razie.

                              Któraś z Was pytała o ogródek przy domu...Mają jakiś mały warzywniak.
                              Ale prosze nie pytajcie co tam uprawiają...Proszę...

                              Dotacja do mieszkania nie przysługuje im z wiadomych przyczyn.

                              POMOC PSYCHOLOGA? proszę załatwcie -jeśli to JEST TAKIE PROSTE?
                              a wiem że nie jest...

                              • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 12.08.11, 18:15
                                do madziulec> nie czytam Twoich wypowiedzi bo:
                                1.Nie wnosisz nic sensownego do tej sprawy.
                                2.Piszesz nie prawdę i jesteś nieszczera.
                                3.Zaśmiecasz ten wątek.
                                4.Wkurzasz mnie i chyba wszystkich dookoła.
                                Przykro mi sad
                                • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 12.08.11, 18:39
                                  Mam do Was prośbę (jakby było mało...)
                                  Dziewczyny znacie się- więc proszę uzgodnijcie listę pytań i napiszcie w punktach dobrze?
                                  Będzie łatwiej bo zrobił się bałagan.
                                  Dziękuję za wypowiedzi
                                  Jeszcze raz dziękuję za pomocsmile
                                  I dziękuję za wszystkie miłe słowa,które otrzymałam na mailsmile i PM
                                  Oddalam się bo musimy z Justynką jeszcze wykonywać naszą pracę.
                                  I działać na rzecz zaginionych.
                                  bj32-kombinowałam ale nie dałam rady.prześlę do sloneczka jak mi odpisząsmile
                                  Kombinowane szkodzi więc najlepiej zaczekam,lub poproszę aby odpowiedz z gops poszła od razu na skrzynkę sloneczka...oki?

                                  Pozdrawiamysmile
                                  bezsladu.hoseo.pl




                      • hiroszyma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 30.08.11, 18:17
                        Do niomy!
                        Dlaczego pozwalasz sobie dowalać przez tę madziulec, dla mnie to chory człowiek, czy nie widzisz jak ona z góry traktuje ludzi, jest lekarzem, prawnikiem, a tak właściwie to jest najmądrzejsza. To jedyna osoba, która straciła matkę, taki ból, a zamiast biegać do prokuratury, to wyjeżdża na wczasy, i robi zbiórkę, bo rzekomo brakuje na pogrzeb matki, niech uważa, bo prawda wyjdzie na forum, będę śledzić jej wypociny. Ona nie ma przyjaciół, kto ją pozna to od niej ucieka, jak najdalej. Pozdrawiam.
                    • justyna198515 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 11:28
                      Madziulec, informacja o Mateuszu pojawiła się na wszystkich możliwych forach, stronach zagranicznych dla polaków, stronach obcokrajowców, plakaty zostały przetłumaczone wróżnych językach, zostały rozsyałane po całym kraju, były wysylane prosby do uwagi, interwencji, celownika, sprawy dla reportera, magazynu reporterow, portali informacyjnych, gazet, dziennikow.Został" wynajety" detektyw, prawnik pro publico bono przez stoawrzyszenie. Profile sa na nk, fb , nawet kilka. Notatki sa na wszystkich mozliwych blogach o zaginieciach. Sama to robilam i nie tylko ja, wiec wiem co zostalo zrobione. Nie porównuje sprawę zaginięcia swojej mamy do zaginięcia Mateusza. A rozgłos zaczał sie dopeiro po jej znalezieniu a nie przed, ponieważ była społeczną działaczką i walczyła w stowarzyszeniu lokatorów. Sama pamiętam , byłaś zła, że próbują ugrać coś na śmierci pani Joli dla siebie., że robią rozgłos, a Ty chcesz spokoju. Spotkała Cie niebywała tragedia, nikt jej nie umniejsza, ale też nikt nie jest w stanie zrozumieć tego co naprawdę czujesz. Wrzuć linka, ja się nie odważe, do sparwy swojej mamy, niech osoby z tego forum mają jasność.
                      • madziulec Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 15:25
                        Wrzuc w wyszukiwarke. I sama znajdziesz odpowiedz.

                        Byl watek na nk - ktos zalil sie potem, ze zostal skasowany.

                        Byl watek na forum dla jasnowidzow.

                        Sprawdz inne fora spolecznosciowe. Ja Ci nie pomoge.
                        • bj32 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 16:34
                          A czy Ty w ogóle kiedykolwiek komukolwiek w czymś pomogłaś?

                          Błogosławieni cisi i ci, co pyszczą w porę...
                        • justyna198515 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 17:00
                          www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,tajemnica-smierci-jolanty-brzeskiej,142440.html
    • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 11:26
      Witam Was serdecznie.
      Przepraszam nie było mnie ponieważ pracuję i nie zawsze mam czas aby zajrzeć.
      Powiem tak na chwilę obecną co mogę wyjaśnić:
      Córki są dwie młodsza Martyna w tej chwili idzie do zerówki.
      Starsza Andżelika jest dorosła.Wyprowadziła się do swojego chłopaka,ale wróciła (dowiedziałam sie o tym dopiero wczoraj) Nieścisłości wynikają z tego,że Andrzej nie informuje mnie na bieżąco.
      Na niektóre Wasze pytania odpowiedzi udzieliła Wam Justyna1985.
      Ja nie ukrywałam tego że chłopcy są u ciotki.Napisałam o tym.
      Natomiast o Andżelice nie wspomniałam,bo wyleciało mi to z głowy,pewnie z racji tego że się wyprowadziła...
      Nie wiem nic na temat tego że Andżelika była w domu dziecka,ale spytam.
      Co do konta trzeba porównać numery.Co uczynię.

      Przesłałam do j32 dokumenty.
      Dzisiaj wystąpiłam do GOPSU o opinię na ich temat.
      Więcej informacji udzielę Wam popołudniu.
      Pozdrawiam serdecznie
      • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 12:09
        Do madziulec i nie tylko...
        Ja znam historię zginięcia Twojej mamy,jak wspominałam działam na rzecz zaginionych.
        Poradziłaś sobie świetnie.Jesteś wykształcona (dobra ja też) mieszkasz w mieście(ja również)
        Masz pracę(i ja też)
        Radzimy sobie po przeżytej tragedii....
        Ale Ci ludzie są niewykształceni i nieporadni życiowo.
        Ich historia również była w wielu poważnych miejscach nie tylko w szmatławcu Se
        Na temat zaradności zyciowej możemy podyskutować tylko jaki to ma sens?
        Dobrze nie biegasz do wróżek,oni też nie.
        Tak jak pisałam byli u Jackowskiego w jakiś rok po zaginięciu syna.
        W tym roku mieli jasnowidza z urzędu od detektywów.Nie płacili za niego.
        Odwiedzanie stron w internecie nic nie kosztuje.

        Przeczytaj proszę wypowiedz Andrzeja skierowaną do WAS:
        "Witam wszystkich na forum co mnie wspierają proszę nie czepiajcie się Asi to dzięki niej mamy pięniądze o Wujta to ona załatwiła co chodzi o jasnowidzów to jezdziliśmy za swoje pioniodze b ter ostatnio był Jasnowidz Krzysztof Rybczyński to został wynajęty przez Detektywów teraz chodzi co o Psychologa przez 4 lata u nas nie było psychologa już nie chodziło dla nas tylko dla dzieci następnie było napisane co chodzi o konto od 2 lat nikt nie wpłacił ani złotówki nie dawno założyłem konto na internecie bo na tym co mieliśmy pierw to jest blokada przez komornika wiec załorzyłem takie konto co Komornik nie morze wejść a co chodzi o wyciągi z konta z 3 miesięcy to można na sprawdzić ja nie chcę nikogo oszukać .1 roku zaginięcia na stare konto wpłyneło 800 złoty co wpłacili lekarze co się u nich leczyłem to za te pięniądze pojechaliśmy do Człuchowa do Jackowskie to tyle co mogłem opisać dziękuje wszystki co wieżą we mnie i mnie wspierają pozdrawiam"
        • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 12:14
          devilek> dziekuje.
          I jak napisalam wczesniej: paczke na pewno z rzeczami przygotuje. Musze sie tylko czasowo ogarnac.
          • justyna198515 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 17:37
            od pana Andrzeja:

            Witam odpisuję na wątek z Gazety Pomoc dla Rodziny Żukowskich wiec mój syn Piotr ma 21 lat przebywa w zakładzie Karnym wychodzi 1 Września odbywał tam karę 4 miesieczną za kolegium córka Angelika była w domu dziecka do skoczenia 18 lat teraz jest z nami była zarejestrowana w urzędzie Pracy szkoły nie skoczyła miała dobrą szkołę zawód kucharz nie miała kasy na odpisanie się w biurze pracy została tymczasowo wywalona .Angelika ma teraz 19 lat skączone nie ma pracy szuka nie może znaleźć Paweł ma 17 lat przebywa u mojej siostry w rodzizastępczej a Mateusz miał by teraz 14 lat Martynka jako najmłodsza córka ma 5,5 roku idzie teraz do przeczkola nie
            • aqua696 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 17:58
              4 lata i spirala nieszczescia..
              Dzieci w tym nieszczeciu ucierpialy najbardziej, tez przezywaja zaginiecie brata, a do tego "stracili" rodzicow..bo jak inaczej nazwac oddanie do rodziny zastepczej i DD??
              Konflikt z prawem, nieukonczenie szkoly....nie wyobrazam sobie z jakim ciezarem zyja Ci mlodzi ludzie..
              I nie pojmuje- w rozpaczy za jednym dzieckiem rodzice stracili kolejne dzieci dokladajac sie do tego.
              Stanowczo potrzebna jest pomoc dla tych mlodych ludzi ale madre, jak powrot do szkoly -do ukonczenia edukacji na corke bedzie zasilek rodzinny, rodzice musza obudzic sie z pomoca psychologa ze po zaginieciu syna odrzucili i odsuneli reszte dzieci...raniac ich dodatkowo ...

              Moze warto aby chlopak opuszczajac zaklad karny znalazl sobie inne miejsce do zamieszkania i prace...aby powoli stawac na wlasnych nogach.


              stanowczo nalezy poszukac pomocy, ale dobrego psychologa..i pracowac cala rodzina nad tym, aby rodzina mimo nieszczescie i rozpaczy jednak byla choc troche jednoscia?? I Aby ta malutka dziewczynka byla radosna i usmiechnieta...i czula milosc, a nie zyla w cieniu...
              Przeciez nikt bez podstaw nie zabral dziewczyny do DD...
              • aqua696 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich -Justyn 10.08.11, 18:01

                Moze usystematyzujcie informacje i odpowiedzcie na pytania z szpilki o informacjach..
                Wtedy moze uda sie tez pomoc kosntrutywnie na miejscu..
                Jesli mozecie podajcie jakie masta sa najblizej, lub z najlepszym dojazdem...
        • madziulec Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 15:07
          Przez smierc mojej mamy malo brakowalo, a bym prace stracila (nieobecnosc w pracy, stres powodujacy napady padaczki - karetka zabierala mnie z pracy 2 razy - nie tworzylam sobie sytuacji, ona przerosla mnie).
          Nikt nie chce sie licytowac. Uklad jest rozny.

          Przeszukalam internet.
          Od daty zaginiecia chlopca niewiele sie dzialo. Nie mow mi, ze ludzie usiedli i czekali, az ktos cos zrobi.
          Ludzie szukaja wszystkiego, ja szukalam - pomocy ze strony wszystkich: znajomych, nieznajomych (owszem, jasnowidzka Aida tez powiedziala co sie moglo stac niecaly tydzien po zaginieciu mojej mamy). Szuka sie wszedzie.
          Przez 4 lata nic nie bylo, praktycznie zero materialow prasowych, telewizyjnych. NIC. Dla mnie to dosc ciekawe, ze pojawiaja sie tylko jakies info z Itaki i nic wiecej. Szczegolnie, ze Internet to tak potezne medium, ze tylko pisac, pisac i pisac.
          (ktos juz zauwazyl, ze brak strony..)
          • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 15:31
            madziulec> poszukaj raz jeszcze, na przestrzeni ostatnich lat zostalo zamieszczonych mnostwo informacji w necie, lokalnych gazetach, dziennikach itp.
            zeby stworzyc strone trzeba umiec to zrobic, oplacic koszt utrzymania na serwerze, miec maila, podstawowe informacje z htmlu itd itp
          • justyna198515 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 17:16
            Możliwe , że Żukowscy nie mieli możliwości lub poprostu: internetu. nie wszyscy są światli, aby umieć z niego korzystać. Znam sprawę od roku, i co chwila staramy sie aby ktos cos napisal.
          • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 19:49
            madziulec napisała:

            > Przez smierc mojej mamy malo brakowalo, a bym prace stracila (nieobecnosc w pra
            > cy, stres powodujacy napady padaczki - karetka zabierala mnie z pracy 2 razy -
            > nie tworzylam sobie sytuacji, ona przerosla mnie).
            > Nikt nie chce sie licytowac. Uklad jest rozny.
            >
            > Przeszukalam internet.
            > Od daty zaginiecia chlopca niewiele sie dzialo. Nie mow mi, ze ludzie usiedli i
            > czekali, az ktos cos zrobi.
            > Ludzie szukaja wszystkiego, ja szukalam - pomocy ze strony wszystkich: znajomyc
            > h, nieznajomych (owszem, jasnowidzka Aida tez powiedziala co sie moglo stac nie
            > caly tydzien po zaginieciu mojej mamy). Szuka sie wszedzie.
            > Przez 4 lata nic nie bylo, praktycznie zero materialow prasowych, telewizyjnych
            > . NIC. Dla mnie to dosc ciekawe, ze pojawiaja sie tylko jakies info z Itaki i n
            > ic wiecej. Szczegolnie, ze Internet to tak potezne medium, ze tylko pisac, pisa
            > c i pisac.
            > (ktos juz zauwazyl, ze brak strony..)

            Powiem tak: nie rozumiem Twojego ciągłego ataku...I mam tego dość
            Taka jesteś tutaj ważna?
            Mam w głębokim poważaniu ile czasu tutaj spędzasz i jaki jest Twój staż na tym forum...
            Nie wnosisz niczego sensownego,nie zadajesz mądrych pytań jak nioma, aqua czy inne dziewczyny...Ja na sensowne pytania odpowiem zawsze,a na bezsensowne podburzanie ludzi...Co mam powiedzieć?
            Dlaczego piszesz nieprawdę o rodzinie której jak twierdzisz wszędzie jest pełno...
            Za chwilę piszesz że nigdzie ich nie ma? Nawet ich nie znasz.
            O co chodzi???
            interwencja.interia.pl/news?inf=1108366
            www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110314/LUBLIN/401292646
            lublin.com.pl/artykuly/pokaz/15455/zamosc,gdzie,jest,mateusz,zukowski,%28zdjecia%29/
            To tylko niektóre rzeczy, na razie nie można wejść w stronę tvp a rodzina była tam ,co najmniej kilkakrotnie...
            Sprawę Twojej mamy znam dobrze może ,aż za dobrze...
            Nie interesują mnie kłótnie i pyskówki...
            Jak masz pytania to pisz, a żółć wylej gdzie indziej...
            Pozdrawiam




            • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 20:05
              Katrina Słońce nie mam wiadomości od Ciebie...
              Pisze tam że nie aktywowałaś profilu???
              Napisz na mail do mnie Devilek1997@gmail.com.
              Pozdrawiamsmile
              • katrina1976 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 20:19
                napisałam smile
              • julka-4 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 20:32
                Devilek napisz mi proszę jaki rozmiar nosi najmłodsza córka ,ja mam w domu 6 latkę,może znajdę jakieś ciuchy w jej rozmiarze i rozmiar buta poproszę.
                • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 20:40
                  Ups to jest raczej duża wyjątkowo dziewczynka
                  130 wzrostu...upewniałam się 3 razy
                  Więc tu pomogą raczej mamy z podstawówki.
                  Ale dziękuję Kochanasmile
                  • julka-4 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 20:44
                    Ojej to faktycznie duża moja nosi rozmiar 122smileAle mam w szafie jeszcze ciuszki ktore są na nią za duże ,więc poprzeglądam i postaram się coś znależc.Niestety dopiero w środę będę mogła wysłac po wyjeżdzam na długi weekend.
            • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 20:32
              devilek> madziulec niestety ostatnio tak caly czas.
              • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 20:37
                nioma napisała:

                > devilek> madziulec niestety ostatnio tak caly czas.
                Wszystko rozumiem ale bez przesady...
                Jestem w kontakcie z Miriam i po rozmowie z nią i j32 też jest w temacie...
                Jesteście fajne babkismile
          • phantomka Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 20:37
            Madziulec, zamilknij, chociaz raz po prostu usiadz na rekach, zamiast klepac bezmyslnie w ta klawiature. Ty nawet swoja prywatna tragedie przekuwasz w licytacje. Wiemy, ze masz najbardziej pod gorke ze wszystkich, najwiecej klod pod nogami - w wiekszosci to zasluga Twojej glowy. I tez nic z tym nie mozesz zrobic, podobnie jak Zukowscy nie moga zrobic nic z tym, ze sa owladnieci checia dojscia do prawdy.
            • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 20:44
              phantomka napisała:

              > Madziulec, zamilknij, chociaz raz po prostu usiadz na rekach, zamiast klepac be
              > zmyslnie w ta klawiature. Ty nawet swoja prywatna tragedie przekuwasz w licytac
              > je. Wiemy, ze masz najbardziej pod gorke ze wszystkich, najwiecej klod pod noga
              > mi - w wiekszosci to zasluga Twojej glowy. I tez nic z tym nie mozesz zrobic, p
              > odobnie jak Zukowscy nie moga zrobic nic z tym, ze sa owladnieci checia dojscia
              > do prawdy.
              No właśnie...Dziękujęsmile
              • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 21:05
                widzisz, pan Zukowski rozpacza a madziulec licystuje sie z kazdym i wszedzie.
                kazdy po swoejemu przezywa tragedie.
                devilek> nie zwracaj uwagi na jej posty. ona musi sie licytowac, zawsze musi napisac, ze jej tragedia jest wieksza, ona ciezej doswiadczona etc.

                mam juz naszykowane troche ubran w malym rozmiarze 36, duza meska bluze XL i szukam dalej. Pewnie najwczesniej paczke wysle we wtorek, poniedzialek jest wolny i wyjezdzam na weekend, ale wysle na 100%.
                • devilek_studio Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 21:15
                  nioma napisała:

                  > widzisz, pan Zukowski rozpacza a madziulec licystuje sie z kazdym i wszedzie.
                  > kazdy po swoejemu przezywa tragedie.
                  > devilek> nie zwracaj uwagi na jej posty. ona musi sie licytowac, zawsze mus
                  > i napisac, ze jej tragedia jest wieksza, ona ciezej doswiadczona etc.
                  >
                  > mam juz naszykowane troche ubran w malym rozmiarze 36, duza meska bluze XL i sz
                  > ukam dalej. Pewnie najwczesniej paczke wysle we wtorek, poniedzialek jest wolny
                  > i wyjezdzam na weekend, ale wysle na 100%.
                  >
                  Mogę nie zwracać uwagi...Kochana
                  Ale nie muszę tego tolerować...hi hi...
                  Ona sama jest nie w porządku...dlatego...męczy ją sumienie...
                  Mamy swoją kulture i szacunek dla ludzi...
                  Duże buziole dla Ciebie
                  • justyna198515 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 11:44
                    TAKI LIST KIEROWAŁEM DO MINISTERSTWA SPRAWIEDLIWOŚCI I ŻADNEJ DOBREJ ODPOWIEDZI

                    . Zwracam się z prośba o rozwiązanie mojej sprawy dotyczącej zaginionego syna Mateusza Żukowskiego który zaginął 26 05 2007 miał 10 lat. Chłopcy co z nim byli zmieniali 3 razy wersje zdarzenia nad Rzeką Wieprz. Znależliśmy ubrania naszego syna byli zwinięte i schowane w ponad metrowe pokrzywy. Wezwałem płetwonurków szukaliśmy 3 dni na okrągło, ciała syna nie znaleziono w Rzece Wieprz.Miałem nurków 17 razy przeszukaliśmy 40 km. rzeki, ciało nie mogło dalej popłynąć bo na rzece znajduje się tama i krata.Był też 2 razy pies który tropi trupa.Cztery razy kamerę termo telewizyjną,Trzy razy echo sondę.Dwa razy sonar o zasięgu 80 na 80 to znaczy długość razy szerokość i głębokość taki miał zasięg.A w rzece Wieprz było tylko miejscami osiem metrów głębokości,jeśli dziecko by było w wodzie to by go wyczuł pies albo by było widać na sonarze.Ja się poddałem na wykrywacz kłamstw ze swoją całą rodziną,cała rodzina nie była przesłuchana. Policja z Lublina powiedziała że mamy zapłacić 50 tys.złotych za wykrywacz.Ci chłopcy co byli z Mateuszkiem nie byli przesłuchani przez wykrywacz ponieważ byli za młodzi, teraz są już pełnoletni. Jeden skończył 13 lat a drugi ma 14 lat.Ci chłopcy to bracia Jaworscy ,Teraz zażądałem w prokuraturze Zamojskiej o ponowne przesłuchanie braci Jaworskich co byli z Mateuszem oraz ich rodziców,oraz zażądałem wykrywacza dla dwóch Policjantów z Zamościa. Oni są zamieszani w zaginięcie mojego syna i Prokuratura Zamojska .Otrzymałem pismo z Prokuratury Tomaszowskiej że wszczęto postępowanie karne przeciwko Policji Zamojskiej oraz Prokuraturze, o niedbale przeprowadzonym śledztwie. Ubranie syna Mateusza nie było zabezpieczone przez Policje, to ja z żoną i z naszą Policją z Nielisza znależliśmy ubrania syna schowane w pokrzywach ,poginęły dowody takie jak butelka po alkoholu, Brali od nas DNA i to im też zaginęło, pobierali drugi raz.Nie pobrali odcisków,z ubrania ani z butelki, bo powiedzieli ze się nie da. W dniu zaginięcia syna miał być nadawany komunikat o naszym zaginionym synu Mateuszu o godzinie szesnastej.W naszej wsi o tej godzinie wyłączyli prąd, nie był powiadomiony Interpol zgłaszaliśmy to sami wszystko.Za to wszystko my płaciliśmy, wydaliśmy masę pieniędzy na poszukiwania syna.Nasze zadłużenia w bankach z procentem to 80 tysięcy złotych. Teraz nie mamy z czego spłacać, bo mi zatrzymali nie słusznie rentę, żona też straciła pracę.Na utrzymaniu mamy czwórkę dzieci / 19 lat 18 lat 16 /najmłodsza córka ma 5,5 lat..Mateuszek miałby teraz 14 lat..Prokurator który prowadził to śledztwo nie chciał nam udostępnić żadnych dokumentów,Już nie pracuje zwolnił się z nie wiadomo z jakiej przyczyny,jego nazwisko Przybysz..W siedemnastym dniu po zaginięciu naszego syna wychodziliśmy od Prokuratora Przybysza otrzymaliśmy na pocztę głosową wiadomość, w treści tej wiadomości rozpoznaliśmy dziadka tych chłopców oraz naszego komendanta byłego policji z Nielisza. padły słowa w którym miejscu się bawiliście tu koło tego drzewa dziadek tych chłopców powiedział ja wam się cholera na bawię jeden z tych chłopców mówił do dziadka, jeszcze siostra z nami była .Mateusz tego dnia 17 przyszedł do mnie we śnie i powiedział że go jeden z tych chłopców zepchnął z drzewa Dawid ,Żona odsłuchała ze mną dwa razy tą wiadomość i rozpoznaliśmy głosy. Policjanta oraz rodziców i dziadka tych chłopaków. Chciałem przenieść do archiwum tą wiadomość i przypadkowo skasowałem. Daliśmy Policji Zamojskiej numer tego telefonu co była ta wiadomość to powiedzieli że się nie da tego odzyskać, policja usunęła z karty wszystkie dane bo wiedzieli że ich człowiek tam siedzi bo ten policjant to rodzina tych chłopców .
                    Bardzo proszę o pomoc w naszej sprawie.Niech winni poniosą za to karę. W dniu zaginięcia syna ojciec tych chłopców był w domu, a jak się pużniej pytaliśmy jego żony to powiedziała że jest za granicą w Niemczech.ONI nam wywieżli syna poza granice Polski, tylko nie wiemy czy żył w tym czasie jak go wywozili czy nie. Policja nie sprawdziła alibi ojca tych chłopaków,a bo po powrocie do Polski z Niemiec powiedział Policji że żona mu wyprała bilet...
                    Telefon do mnie 888764784
                    Adres : Andrzej Żukowski
                    zam: Ujazdów 6
                    22-413 Nielisz
                    Pow - Zamość
                    Woj - Lubelskie : telefon 888764784
                    • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 12:04
                      Myślę, że Pan Andrzej potrzebuje kogoś kto pismo poprawi z błędów i zredaguje je, aby było bardziej czytelne. Ja wiem, że to prosty człowiek, co często piszczecie i nie każdy musi władać polszczyzną idealną, a wysyłanie pism do wysokich urzędników wymaga jednak pewnej formy.
                      Wydaje mi się, że mam kogoś kto w tym może pomóc, jeżeli jest na to zgoda.
                      --------
                      quiz.ownia.pl
                      zegarsmierci.info
                      generator.oriet.pl
                      • justyna198515 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 12:50
                        Myślę, że Andrzej bardzo chętnie przyjmie taka pomoc. Jako, że działamy z Devilkiem narazie tylko we dwie, a rodzin potrzebującyych pomocy po zaginięciu bliskich jest dużo, toteż nie jestesmy w stanie zaspokoić, mimo sczerych chęci, wszystkich potrzeb. A pisma do policji, prokuratur non stop są potrzebne, bo niestety działania albo są znikome albo wcale. Jeśli dałabyś radę załawtić pomoc od jakiejs osoby w redagowaniu tych listów Andrzej to byloby super
                        • aqua696 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 14:51
                          Justyna Devilek, macie chyba kontakt osobisty z rodzina.
                          Podpytajcie o to gdzie szukali pomocy zwiazanej z zyciem i dziecmi ktore sa , jak caritas, gmina...psychologowie.
                          Mam wrazenie ze najstarsza corka ucieka z domu bo panuje obsesja...a ona tez pragnie milosci i zainteresowania,
                          Szczerze jak Kejtlinn nie rozumiem iz odebranie dzieci, oddanie corki do DD nie obudzilo minimum uczuc rodzicow do reszty dzieci.
                          Teraz mozna zrocic sie do Caritas po pomoc w odzywnianiu, moze objeciu MArtynki jakimis wyjazdami ktore organizuja.
                          Ponownie pytam z jakim miastem jest dobra komunikacja, aby tak szukac pomocy psychologicznej -sa poradnie zdrowia psychicznego, juz tragedia odbila sie ogromnym pietnem na dzieciach i rodzinie, czy potrzebna jest tragedia ktora zakonczy zycie ktoregos z tych dzieci -aby obudzic rodzicow...
                          Jaki byl powod utraty renty??
                          Czy nie byl to jakis formalny -np. nie pojechal na badania??
                          A moze ZUS stwierdzil iz jest w stanie pracowac.

                          Tkwia w impasie i to powaznym..rozumiem ze nieumiejetnosc i uczucie pusty jest ogromne....niepewnosci itp..
                          Ale ogromne uczucie pusty i odtracenia to swiat codzienny dzieci, one tez stracily brata...ale stracily tez zyjacych rodzicow, ich milosc i zainteresowanie.

                          Dziewczyny podajcie informacje konkretne juz nie skupiajace sie na poszukiwaniu Mateusza bo w tym nie pomozemy, ale na problemach dnia codziennego.
                          Tu sprobujemy ukierunkowac, pomoc, ale to nie bedzie wieczna pomoc...bo ty staramy sie dac wedke, a nie slac paczki..i utwierdzac z bezradnosci.

                          Madziulec badania genetyczne robi sie szybko, potem sekcja zwlok i zabezpieczenie...cudu nie ma co nie zauwazyli-przeoczyli watpie aby sie lepiej zachowalo bo czas.
                          I rozumiem iz masz dokumenty potwierdzajace chet odbioru ciala, i umowe z zakladem pogrzebowym w razie konfrontacji z mediami??
                          Az dziwne iz tego nie nagloscilas iz odmawiaja co prawa do pochowku mamy???
                          • madziulec Aqua... 11.08.11, 15:36
                            Probki genetyczne pobrano ode mnie i z rzeczy mamy 7 marca.
                            Potem policj ato zabezpieczyla.
                            Z gazet sie dowiedzialam 27 kwietnia, ze DNA sie zgadza. Prokurator dopiero po tygodniu potwierdzil, poniewaz do oficjalnego potwierdzenia wymagane jest otrzymanie OFICJALNEGO dokumentu z Zakladu MEdycyny Sadowej, a nie spekulacje czy informacje prasowe, a 27 takiej informacji nie bylo.

                            Obecnie nie mam zgody prokuratury na odbior ciala.

                            Jaka moge miec umowe z zakladem pogrzebowym??? Na co?? Cialo mojej mamy do wtorku bylo jako NN w Zakladzie Medycyny Sadowej na Oczki 1 w Warszawie, bo Prokuratura nie przeslala zwrotnie informacji potwierdzajacej, ze te zwloki sa "spasowane" z wynikami DNa, a takie pismo jest niezbedne. Jak wczesniej pisalam - takie pismo zostalo wyslane wczoraj. Dzieki temu moglam dzis odebrac karte zgonu i jutro bede prawdopodobnie wreszcie w stanie uzyskac akt zgonu (nadal nie majac prawa pochowku, bo nie mam oficjalnej zgody na wydanie ciala z Zakladu Medycyny Sadowej).


                            Co do samych badan genetycznych pewnie robi sie je szybko. W przypadku mojej mamy robiono rowniez tzw. "toksykologie" i nie wiem co jeszcze. Mam pełnomocnika, ponieważ nie byłabym w stanie oglądac dokumentów sprawy (w tym zdjęć itp). i on wie co było robione i pilnuje, by wszystko zostało w odpowiednim terminie przeprowadzone.
                            • nioma Re: Aqua... 11.08.11, 15:54
                              madziulec> nie mozesz sobie zalozyc jakiejs strony an ktorym bedziesz pisac o swoich sprawach, sprawach swojej mamy, o tym jka Ci zle, jak najbardziej cierpisz i tak dalej.
                              Po cholere wciskasz wszedzie swoje smutki i zale? Myslisz, ze kogos to obchodzi?
                              Najpierw strasznie Ci wspolczulam, teraz mam Cie dosc.
                            • aqua696 Re: Aqua... 11.08.11, 16:27
                              Madziulec wiec sama widziesz jak wyglada procedura, i ich olewanie jednak..bo czekanie na podpisy od swiat to kpina...
                              jhakos w innych sprawach np osob z stolkow idzie szybko..
                              Wspolczuje tyle moge napisac...
                              Ale pomysl ta rodzina tez jest splatana w niepewnosci, mase pytan bez odpiwedzi..ty masz najciezsza odpiedz odbierajaca nadzieje..ale nie snisz o tym co moze siezdarzac kazdej nocy-twoje mysl moga krazyc w kregu wyjasnienia co sie stalo jak do tego doszlo..ale niedlugo-zycze aby jak najszybciej moga pochowac Mame, oni nie maja na razie sznasy na pochowek..
                              A pywatne wycieczki to chyba nie watek do tego stworzony...
                              Ty tu piszesz o swojej tragedi, ale masz swoj watek..chcesz napisz w nim co sie dzieje..
                    • madziulec Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 15:26
                      Kurza twarz.
                      Prosba, niech ktos temu czlowiekowi powie co to jest PELNOLETNIOSC.
                      Blagam.
                      • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 15:29
                        madziulec> idz sobie, nie zadreczaj tu ludzi swoimi wywodami.
                        PelnoletnIOsc?
                        co to jest takiego? to cos pochodnego od letniej temperatury?
          • atena12345 madziulec 11.08.11, 14:31
            Ja znam twarz tego chłopca z plakatów, a mieszkam daleeeeeko od Zamoscia. Chyba tez pojawia sie na stronach internetowych gazety, w formie takiej wrzutki "pomóżmy im wrócić do domu" czy jakoś tak.
            • kannama Re: madziulec 11.08.11, 18:01
              masz rację, ja dopiero spojrzałam na jego zdjęcie i uświadomiłam sobie, że często go widziałam...ma dość charakterystyczna twarz...
    • katrina1976 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 19:52
      Devilek napisałam na priv odpisz proszę smile
      • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 20:19
        Rozumiem, że Wy działacie na innych zasadach, bo i charakter forum jest inny. Tutaj dużą uwagę zwraca się na zachowanie rodziny w celu poprawy swojej sytuacji. Zadajemy pytania, bo staramy się uniknąć sytuacji w której przekazuje się materialną pomoc osobom, które same nic nie robią, jedynie oczekują, bo tak tworzy się zamknięte koło. Dziewczyny prosiły o odpowiedź na pytania na górzę (przyszpilone), które w dużej mierze opierają się na tym "Co robi rodzina w celu poprawy swojej sytuacji?".
        Ja widzę bardzo zaoferowanego jednym ojca, któremu głęboko współczuje, ale nie wiem, czy ktokolwiek zwrócił mu uwagę, że czasami trzeba zwrócić wzrok obok siebie, na córkę, czy syna. Bo dla nich sytuacja w domu musi być równie trudna, nie mówiąc o pani Marzenie dla której chyba mam najwięcej współczucia, choć o niej mało tu piszemy, ale jakoś tak czuje.

        1. Jeżeli są osoby, które mają stały kontakt z rodziną i starają się im pomóc, może mogą porozmawiać z Andżeliką. Rozumiem, że przerwała naukę w szkole, nie rozumiem za bardzo o co chodzi z tym "brakiem kasy i, że się nie odpisała w biurze pracy". Czy nie pojechała do Urzędu pracy podpisać, że nadal jest poszukująca, nie miała pieniędzy na czesne w szkole (jeżeli jakieś było)?? Może warto z dziewczyną porozmawiać. Myślę, że próba pomocy w zorganizowaniu jej życia byłaby tu bardzo wskazana. Inaczej bez szkoły, bez ukierunkowania trudno będzie jej znaleźć cokolwiek, a to młoda, a już bardzo doświadczona przez los dziewczyna.
        2. Państwo Żukowscy mają stały dostęp do internetu? Są biura pośrednictwa pracy, które pomagają w wyjeździe do pracy za granicę przy zbiorach, w magazynach, na liniach produkcyjnych. Tak wyjechał teraz mój brat, pracuje w Holandii przy tuszach, na jakiejś produkcji wędlin. Praca ciężka, ale zarabia w ten sposób na studia. Z forum na którym znalazłam informację o Andżelice, była również taka, że pani Marzena wyjeżdżała do pracy za granicę, żeby choć trochę spłacić ciążący na nich dług, może jej uda się zaangażować w wyjazd któreś z dzieci?
        --------
        quiz.ownia.pl
        zegarsmierci.info
        generator.oriet.pl
    • missmiriam1 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 10.08.11, 21:08
      Devilek, ja mam teraz sporadyczny dostęp do netu, ale po weekendzie się z Tobą skontaktuję. Napisz mi na priv, co konkretnie z ubrań jest potrzebne rodzicom. Zaginięcie dziecka to tragedia nie do ogarnięcia, ludzie wydają ogromne pieniądze na poszukiwania, są gotowi jechać na drugi koniec kraju, bo ktoś gdzieś tam widział ich dziecko...
    • pati1133 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 12:55
      devilek napisałam na priv
    • margotka28 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 19:08
      wiec reasumujac: dzieci jest czworo - najmlodsza ma 6 lat, starsze sa juz dorosle, jeden przebywa w ZK (bo nie w areszcie, tam sa osoby podejrzane, a nie skazane prawomocnym wyrokiem).
      Rodzina ma zadluzenie na 80 tys zl ( z czego wynika nie wiem?), bo p. Andrzej pisal, ze poszukiwania syna prowadzil za wlasne pieniadze.
      Dlaczego dorosle dzieci mieszkaja z rodzicami, gdzie jest masakryczne bezrobocie, a nie szukaja pracy gdzies indziej (np: za granica)?
      Kto opiekuje sie najmlodsza, skoro wszelkie informacje kreca sie wokol zaginionego syna? Matka ma problemy ze wszytkim, a p. Andrzejowi zabrano rente?
      Dlaczego tworzone jest "niby konto" aby komornik nie zabieral datkow?
      Dopoki nie dostane odpowiedzi na te pytania nie wysle przelewu ani zadnej innej pomocy materialnej.
      I zeby nie bylo: wiem, ze rodzine dotknela tragedia, ze im ciezko. Ale obraz przedstawiony przez zglaszajaca jest na tyle niespojny i niejasny, ze mam watpliwosci.
      • justyna198515 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 19:32
        Zadłużenie wynika prawdopodobnie z branych kredytow na poszukiwania mateusza. Dzieci nie szukaja pracy gdzie indziej bo sadzę, że są niezaradne życiowo( sic), najmlodsza opiekuja sie rodzice, matka ma problemy ze znaleieniem pracy, szuka jej obecnie za granica( wiem z ogloszenia zamieszczonego na fb), Andrzej nie mial stalej renty, wiec mu ja zabrano( nie przedluzono), teraz ponownie bedzie stawial na komisje.
        Konto w mbanku nie chroni przed komornikiem, bo nawet na nie może wejsc, wiec nie wiem skad Andrzej wzial takie informacje.

        W ogóle jestem za przesyłaniem pomocy rzeczowej, jak odzież, obuwie, środki czystości, ajkieś zabwaki dla Martynki, książeczki, słodycze i żywnośc która się nie psuje. Taka pomoc bardziej do mnie przemawia i sama wten sposób wspomogłam tą rodzinę.
        • margotka28 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 19:45
          jednak nie przekonuje mnie to. Renta udzielana na okreslony czas - przed uplywem terminu nalezy wystapic ponownie o wyznaczenie komisji. Dlaczego tego nie zrobiono?
          Renta udzielona na okreslony czas - byc moze p. Adnrzej nie jest jednak na tyle niedysponowany aby nie mogl podjac pracy (na co choruje?).
          Dlaczego matka dzieci ma jechac do pracy za granice? Kto wowczas bedzie sie zajmowal najmlodsza corka?
          No i z tego obrazu wynika jedno - rodzina niezaradna totalnie. Nie wiem na ile wplyw na to miala sytuacja z zaginieciem syna, ale podejrzewam, ze niewiele. Zaniedbywanie dzieci, oddawanie do rodzin zastepczych, do domu dziecka, jedno z ZK.
          No mi sie to zwyczajnie kupy nie trzyma.
          Z pewnoscia bez sensu jest ofiarowanie tej rodzinie pieniedzy. Moze rzeczywiscie pomoc rzeczowa, ale dla tej najmlodszej?
        • margotka28 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 19:47
          branych kredytow? A kto daje kredyt dwom niepracujacym osobam i to na 80 tys zl?
          • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 19:56
            Dość dużo czytałam wypowiedzi pana Andrzeja i jak zrozumiałam, to zaciągnęli pożyczki na kwotę 60tys, do spłaty mają 80tys. Zadłużenie nadal rośnie, ponieważ nie spłacają rat. Pożyczki były zaciągane kiedy żona pana Anrzeja jeszcze pracowała. Jak uzyskali takie kwoty nie mam pojęcia.
    • bj32 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 20:43
      Czekam na wyraźniejsze kopie. Bez tego ani rusz.
      • mamatin Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 22:55
        devilek, poprosze adres tych ludzi.
        • anna.k777 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 11.08.11, 23:34
          Zadajecie często dublujące się pytania i z góry osądzacie,kto nie jest chętny do pomocy niech nie pomaga,tyczy się rzecz jasna tych pań które wkoło macieja jedno i to samo,nie wiem czy to z ciekawości,czy z chęci wejścia pod kołdrę.Bj dostanie jeszcze raz te dokumenty,bo ni w ząb nie da się je odczytać.Do zbulwersowanych że dzieci Żukowskich są w rodzinie zastępczej,często jest tak,gdy poszukuje się bliskiej osoby,to obwinia się innych,pada się ofiarą oszustów,dostaje się sygnał,że tam był widziany i jedzie się na wariata.Przynajmniej część z pań potrafi zrozumieć i współczuć rodzinie ciężko doświadczonych przez nieszczęście Żukowskich,nienawidzę osób szukających pretekstu do zgnojenia drugiego człowieka dla własnego ego i dobrego samopoczucia.
          • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 12.08.11, 08:08
            A ja mam wrażenie, że jest grupa osób, która uważa, że im się pomoc należy i kropka, bo tak, bo im trudno. Na połowę pytań nie dostaliśmy odpowiedzi. Czy tak trudno zajrzeć na górę, do przyszpilonych pytań i na nie odpowiedzieć. Dziewczyny proszące o pomoc, same nie znały sytuacji rodziny do końca, dowiadując się od nas, dopiero potam to potwierdzały. To trochę niefajne, ale ja to rozumiem, bo wiem, że do tej pory ich działania tego nie wymagały.

            I mam wrażenie, że tam brakuje "zdrowej" opieki, bo wszysycy nałożyli na nich parasol ochronny. Tłumacząc wszystko, że działają nieracjonalnie, a ich dzieci nie poukładają  sobie normalnie życia, ciągnąc jak ogon historię z domu. Czy ktoś im to powiedział? Czy tylko głaszczecie jego ból i mówicie, że taki dobry z niego tata, bo ciągle szuka.

            Jestem gotowa jeszcze raz poprosić moją grupę o zorganizowanie pomocy, jeżeli zostaną podjęte jakieś kroki w celu poprawy sytuacji rodziny. W tej chwili dziewczyny czytając o rodzinie "na zimno" boją się podjąć jakieś kroki.

            --------
            quiz.ownia.pl
            zegarsmierci.info
            generator.oriet.pl
            • anna.k777 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 12.08.11, 08:23
              Fachowa pomoc terapeutyczna od dawna jest im potrzebna,tylko że nikt im nie zaoferował jej,a powinni w takiej sytuacji.Kejtlinn ja szukałam swojego dziecka kilka miesięcy i wiem co się dzieje,nawet zostałam oszukana,myślisz że ktoś zaproponował mi pomoc psychologa(dzięki devilkowi,Justynie i kilku osobom z pomocnych nie zwiksowałam),wszystko musiałam robić sama ze swoją rodziną.I nie pisz już o pomocy Żukowskim,co do zdrowej opieki,bo to bez sensu i tak na marginesie nikt nie nałożył parasola ochronnego nad nimi.A jeśli masz możliwość załatwienia zdrowej opieki,to ją załatw,a czy dobry z niego tata,tak,bo kocha bezgranicznie dziecko,które szuka,szuka i szukać będzie do końca.
              • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 12.08.11, 08:36
                Ale chyba była możliwość objęcia rodziny pomocą psychologa, ale skorzystała z tego tylko jedna osoba, pani Marzena?
                --------
                quiz.ownia.pl
                zegarsmierci.info
                generator.oriet.pl
                • anna.k777 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 12.08.11, 13:20
                  Kiedy objęto Marzenę pomocą psychologa,jak nabyła ciężką depresję,w małych miejscowościach nie ma takiego dostępu jak w większych miastach,jeśli masz możliwość załatwienia dla nich pomocy psychologicznej,to zrób to.
                  • anna.k777 Re: kejtlinn 12.08.11, 13:42
                    Czy ty przypadkiem nie jesteś z pewnej strony oferującej pomoc w poszukiwaniach zaginionych?Czytając twoje wpisy mam wrażenie,że tak i to z takiej strony robiącej ludzi w bambuko,jak mnie oszukano w sprawie mojej córki.Nie będę reklamować tej strony wykorzystującej ludzkie nieszczęście dla sławy.
                    • aqua696 anna.k777 12.08.11, 14:20
                      Anna jedziesz zaostro..
                      Juz osadzilas Kejtlinn... znalazlas powod dlaczego pisze...
                      Dla Ciebie Anna spr. zaginiecia jest sprawa bardzo emocjonalna i osobista, i widzisz strone emocji rodzica...
                      Kejtlinn widzi rozpadek calkowity wiezi rodzinnych, wejscie w konflikt z prawem, szamoczaco sie z zyciem dziewczyne, rodzicow ktorzy w rozpaczy pozwolili na calkowity rozpad nie tylko swojj psychiki ale tez dzieci...
                      Zauwaz ze poczatkowe wpisy ukazaly rodzine, i szukanie pomocy dla calej rodziny..
                      A potem powoli wyszlo ze, chlopaki nie mieszkaja, potem ze chyba jest starsza corka, ale mieszka gdzie sama, nastepnie ze jednak mieszka z rodzicami...
                      Zauwaz ile zmiennych informacji doszlo.
                      Nie pomozemy w kwestii poszukiwan,
                      Ale nie ma odpowiedzi na wiele pytan.
                      Mysle ze to nie zla wola, ale niewiedza, a widac przeplyw informacji idzie topornie.
                      Wiele razy zwracalo sie juz uwage, nie prosimy o numer konta, nie slemy przynajmniej oficjalnie pieniedzy.
                      Rodzina sie rozsypala z powodu nieszczescia i braku pomocy, ale ile pojdzie paczek??
                      W domu 3 dorosle osoby, zaraz 4 nie pracujace??
                      Nioma nakreslila rejon w ktorym mieszkaja, ale niejedna z dziewczyn z forum spakowala cala rodzine i wyruszyla w poszukiwanie pracy..
                      Rozumiem rodzicow, ale 2 doroslych dzieci??
                      Anna w Tobie graja emocje zwiazane z wlasnymi przezyciami..., zakonczone szczesliwie odnalezieniem

                      Madziulec zyje w swoim nieszczesciu.
                      Zukowscy w swoim ale przeciez nikt nie bedzie ich w tym impasie utwierdzal..
                      Rozumiem z wpisow iz Devilek i Justyna sa z organizacji i z mediow, moze im najprosciej bedzie pomoc od strony pomocy psychologicznej, np, artykul, czy program - o szukanie pomocy w poszukiwania, ale tez szukaniu konkretnej pomocy psychologicznej, terapii, i pracy.
                      Tu majac dane konkretne pomozemy w formalnosciach, pomocy konkretnej.

                      Kejtlinn jak sie nie myle z swoja grupa bardzo pomogla np. Martysii w urzadzaniu mieszkania wiec nie osadzaj jej.
                      "anna.k777 napisała:

                      > Czy ty przypadkiem nie jesteś z pewnej strony oferującej pomoc w poszukiwaniach
                      > zaginionych?Czytając twoje wpisy mam wrażenie,że tak i to z takiej strony robi
                      > ącej ludzi w bambuko,jak mnie oszukano w sprawie mojej córki.Nie będę reklamowa
                      > ć tej strony wykorzystującej ludzkie nieszczęście dla sławy."



                      Od kilku dni wycieczki osobiste to glowna domena forum..
                    • kejtlinn Re: kejtlinn 12.08.11, 14:29
                      Nie Aniu, nie jestem ze strony, która pomaga odnajdywać osoby.
                      Jestem z grupy, która pomoga na dużą skalę. Remontujemy mieszkania i domy, wymieniamy okna, wymieniamy drzwi, zapewniamy farby i płytki. Pomagaliśmy zrobić kuchnie i łazienki, przez prysznice i wc. Zaopatrujemy w meble (czasami nowe, czasami używane). Kompletujemy w ubrania całe rodziny, buty, bluzki, kurtki, a nawet majtki. Zabezpieczany od strony jedzenia i chemii na jak najdłuższej, jak nam się uda. Ale robimy to wtedy kiedy mamy pewność, dlatego zadaję pytania. Bo jak koordynuje akcje, to odpowiadam przed ludźmi, którzy wydają na to zarobione przez siebie pieniądze.

                      --------
                      quiz.ownia.pl
                      zegarsmierci.info
                      generator.oriet.pl
                      • miedzymorze Re: kejtlinn 12.08.11, 14:44
                        Wow, ależ mocarny team wink

                        pozdr,
                        mi
                      • kejtlinn Re: kejtlinn 12.08.11, 14:51
                        Na temat działań mojej grupy możesz porozmawiać z bj32, ona wie komu z pomocnych emam pomogliśmy, być może podzieli się z Tobą tą informację i dowiesz się na jaką skalę te rodziny otrzymały pomoc. I proszę nie nazywaj mnie oszustką, bo nie masz do tego podstaw, lepiej ugryź się w język.
                        --------
                        quiz.ownia.pl
                        zegarsmierci.info
                        generator.oriet.pl
                      • nioma Re: kejtlinn 12.08.11, 15:42
                        ja Cie rozumiem, jesli reczysz za jakas rodzine to odpowiadasz za to swoja osobą.
                      • florekandrzej Andrzej Zukowski 13.08.11, 10:21
                        Witajcie drodzy ludzie odpisuję wam na wasze wątki czytam je co dzienie nasuwają się pytania dlaczego tak dlaczego nie jedna cześć osób chce pomóc a 2 nie coś tam wisi pisałem co chodzi o Pawła to mieszka z Moją siostrą jest w Rodzinie zastępczej utrzymuje z nim kontakt Paweł chodzi do Haleja uczy się Zawodu Kucharz w Zamościu w Hotelu Jubilat. Angelika mówi że by chodziła do szkoły jak by miała pieniądze na dojazdy co chodzi o Piotra jak wyjdzie z Kryminału albo tu poszuka Pracy albo wyjedzie za granicę Piotr mieszka z nami .Tak co chodzi czy mamy jakieś pole mam 40 ary ale tego nie uprawiam bo to się wiążę z kosztami kiedyś sadziliśmy tytoń ale teraz nie cześć przeznaczyłem na warzywa na ogród mamy swoje ziemniaki ogórki marchew to co potrzebne mamy dużo narobionych ogórków korniszonych i kiszonych łowie ryby zawsze się coś zrobi albo usmaży ,a jeszcze lepsze to żonka robi kotlety ,teraz co chodzi o Psychologa dzieciom morze by się przydał a nam to już po 4 latach co da psycholog cza by korzystać z psychiatry .Nie wiem co mam dalej pisać w sprawie renty opisałem wcześniej Martynka idzie do zerówki w Gminie niema do zerówki do finasowania co zauważyłem że na tej stronie jest dużo sprzeczek .Moja żona Marzena pojechała by z chęcią do Włoch bo zna język . Martynka była zemną też zagranicą od wiedzieć Mamę tak że świata widziała .Nie znacie całej mojej historii to ja wychowałem sam 5 dzieci żona chodziła do pracy ja byłem na wychowawczym gotowałem sprzątałem musiałem poprać pieluchy jeśli nie wierzycie to zapraszam na wywiad ja dzieci kocham wszystkich ale do ton będę walczył puki nie dowiem się co się stało z Mateuszkiem przepraszam jeśli kogoś obraziłem już nie wiem co dalej pisać i proszę mnie nie obwiniać pozdrawiam wszystkich Andrzej Żukowski .
            • bj32 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 12.08.11, 14:46
              Ja zaś mam wrażenie, że nie mogę wyjechać na zasłużony odpoczynek, bo masz misję udowodnienia wszystkim, że ta rodzina to wielbłądy. I nie zasługują na pomoc Twoją i koleżanek. To im nie pomagaj i nie zawracaj głowy, bo raz, że wpadłaś w pętlę czasu i zadajesz 654392 razy te same pytania, a odpowiedzi do Ciebie docierają z takim opóźnieniem, ze chyba jeszcze nie dotarły, dwa, że czepiasz się dziewczyn, które chcą dobrze, ale się uczą dopiero, a przecież i tutaj pomagające z długim stażem popełniają błędy [vide - sprawa niezapominajki08], trzy, ze też odnoszę wrażenie, jakbyś staczała bój z "firma konkurencyjną" i chciała udowodnić im, że guzik wiedzą, guzik mogą, guzik się znają i niech idą jeść robaki [słyszałam, ze na przykład Itaka rości sobie prawo do monopolu na poszukiwania, ale nie tylko Itaka...] i najważniejsze: serio się spodziewasz, że w Pcimiu Dolnym na zamojszczyźnie jest jakiś wykwalifikowany psycholog, zwłaszcza z doświadczeniem w tak skomplikowanych przypadkach? Litości! Nawet we Wrocławiu ciężko takiego znaleźć na NFZ, a tych ludzi nie stać na prywatnego. Chcesz pomóc razem z koleżankami? Załatwcie im opiekę psychologiczną, będzie dwa w jednym: zyskasz pewność, ze kroki zostały podjęte i zyskasz pewność, że Wasza pomoc trafiła tam, gdzie trzeba.
              Siedzisz na Pomocnych od 2009, nie pamiętasz więc słynnej historii pana Edwarda, ale widziałaś pewnie niejednokrotnie, jak "parasol ochronny" był nakładany na rodziny mnożące się na potęgę "w imię boże", "bo ksiądz tak chciał", "bo nie wiedziały, jak się zabezpieczać" i z podobnie racjonalnych przyczyn, więc z roku na rok popadały w coraz większe kłopoty. Tu mamy zaginione przed czterema laty dziecko i z tym związane problemy tak materialne, jak i psychologiczne, rodzinne.

              "Czy tylko głaszczecie jego ból i mówicie, że taki dobry z niego tata, bo ciągle szuka."
              Czy chcesz dołożyć nam, czy jemu? *Ty* byś nie szukała? Obyś nie miała powodów szukać choćby kilka dni... Wiesz, ja bym się wstydziła takie hasło puścić w eter. O empatii świadczy znakomicie. Na tym forum staramy się "głaskać ból" wszystkich. Pominąwszy oszustów i ludzi, którzy chcą nas przekonać ewidentnie, ze "należy im się pomoc [czytaj: materialna], bo jesteśmy Pomocne i musimy".
              • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 12.08.11, 14:57
                Bj32 wałkuje pytania, bo te są dla mnie istotne, ale nie mogę na nie dostać odpowiedzi, a bez odpowiedzi nie mogę prosić koleżanek o jakąś reakcję. Skoro mam się ich nie spodziewać, to może ukróćmy to po prostu, ja odpuszczam.
                • bj32 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 12.08.11, 15:07
                  Skondensuj i zadaj na priv. Rozumiem Waszą formę pomocy, cenię, ale przy blisko 200 postach [a za tydzień będzie ich 500 najmarniej...] nawet mi umykają pewne sprawy. Dlatego też Cię nie skojarzyłam. Napisz na priv do Devilek, wypunktuj pytania, które zadajesz powyżej, poproś o odpowiedź na forum i z bani. Będzie łatwiej. Serio. Mi zwłaszcza i Slonko, bo ja teraz od Was przez tydzień odpocznę, a ona się będzie umartwiać z całym cyrkiem, a potem wpadnie Zona i wszystkich nas pośle na Osłabig_grin
                  • kejtlinn Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 12.08.11, 15:18
                    Ok. Masz rację, wszystko powinno iść przez priv.
                    Postaram się wszystko sobie spisać, co wiem, a o co bym chciała dopytać i wysłać jak najszybciej. My też teraz działamy jak w ukropie, bo duża część ekipy wyjeżdża na wolny długi weekend, a mamy dwie akcje pomocowe: jedną do zamknięcie, drugą na starcie.
                    Miłego urlopu.
                    • bj32 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 12.08.11, 15:41
                      Generalnie nic nie powinno iść przez priv, bo bywa, że się kończy... Hm. Ale w tym wypadku gołym okiem widać, ze dziewczyny się troszku gubią i może podanie im zestawu pytań na maila uprości sprawę. Bo przeczytanie jednego maila i odpowiedź na niego jest jednakowoż łatwiejsza, niż przeczytanie iluś postów i odpowiedź. Ja, mając ostatnio kilka zabawnych inaczej wątków mam kociokwik, kołowaciznę i początki obłędu. Szczęśliwie psychiatryk niedaleko, jakby co... Niemniej wolałabym uniknąć, bo źle się czuję w zakratowanych i małych pomieszczeniach, o ile nie są kibelkiem, a już te gustowne koszulki z długimi rękawami całkiem mi się nie podobająwink
                      • anna.k777 Re: kejtlinn 12.08.11, 15:47
                        Kejtlinn bardzo cię przepraszam,jeśli poczułaś się urażona.
                        • kejtlinn Re: kejtlinn 12.08.11, 16:04
                          Aniu, czytałam o Twojej walce, jaką toczyłaś i jak dzielna jesteś nadal, żeby inni nie musieli kosztować tego co Ty. Dlatego rozumiem, że jesteś ostrożna. Między nami ok smile

                          --------
                          quiz.ownia.pl
                          zegarsmierci.info
                          generator.oriet.pl
                          • anna.k777 Re: kejtlinn 12.08.11, 16:22
                            Dziękuję za zrozumienie,wiesz jak moja córka była poszukiwana,to ktoś zrobił sobie okrutny żart,dał nadzieję,a potem policjantce wszystko zaprzeczyła,zwaliła na dziewczynę która serce wkłada w poszukiwania zaginionych,na szczęście miałam wiadomości od niej i to ja musiałam udowadniać,że nie wprowadzam policji w błąd,a wtedy często miałam spięcia z policją.
                            • noco73 Re: kejtlinn 12.08.11, 16:46
                              Przebrnęłam przez cały temat i uważam ,że rodzinie potrzebny jest porządny kopniak i mocne potrząśnięcie za ramiona.Ostre ale chyba jedynie skuteczne do tego by ci ludzie sie opamiętali.Na poczatek drobna doraźna pomoc i WĘDKA nie ryby... Ci ludzie nie dadzą rady inaczej a pomoc nie będzie płynęła wiecznie.Niestety nie powinni dostać pieniędzy ,lepiej zrobic im zakupy lub zostawić w jakims sklepie i powiedziec by w razie potrzeby wydawano im to czego potrzebują .Oni sie bardzo zapomnieli w tym wszystkim i nie dadzą rady bez porzadnego psychologa ,ale nie konowała.Nie mogę pomóc materialnie,ale choć wyrazę swoje zdanie.Mam nadzieję ze otrząsną sie z tego ,nie ma co porównywać straty matki,dziadka ,ciotki ze stratą dziecka,dla wielu matek to koniec sensu życia.....
                          • justyna198515 Re: kejtlinn 12.08.11, 17:36
                            Kejtilin, rozumiem naprawdę Waszą podejrzliwość. Wiem mniej więcej czym sie zajmujesz, czytałam o takich akcjach jak wasze ale w USA, nie wiedzialam, ze to dziala na polskim podwórku. Postanowilysmy z Devilkiem zrobic listę pytan zadanych tutaj w roznych postach, przeslac ja do Andrzeja, w razie koniecznosci zredagowac i wstawimy to tutaj dla jasnosci.
                            Juz pisalam wczesniej- lepiej pomoc im rzeczowo z naciskiem dla Martynki niz materialnie.
                            • kejtlinn Re: kejtlinn 12.08.11, 17:48
                              Do działań Tay'a Penningtona nam jeszcze daleko, domu w 7 dni nie budujemy, ale jak jest potrzeba staramy się organizować materiały na remont smile
                              Teraz jest długi weekend, ale poprosiłam dwie osoby o zredagowanie pisma jakie rozsyła Pan Andrzej. Czy je wykorzysta to już będzie jego decyzja, ale postaramy się nie zmienić sensu jakim się kierował, a poprawić błędy i jakoś to wszystko poukładać, żeby lepiej się czytało.

                              --------
                              quiz.ownia.pl
                              zegarsmierci.info
                              generator.oriet.pl
                              • justyna198515 Re: kejtlinn 12.08.11, 18:56
                                Dziekujesmile
                              • anna.k777 Re: kejtlinn 13.08.11, 09:12
                                kejtlinn napisała:

                                > Do działań Tay'a Penningtona nam jeszcze daleko, domu w 7 dni nie budujemy, ale
                                > jak jest potrzeba staramy się organizować materiały na remont smile
                                > Teraz jest długi weekend, ale poprosiłam dwie osoby o zredagowanie pisma jakie
                                > rozsyła Pan Andrzej. Czy je wykorzysta to już będzie jego decyzja, ale postaram
                                > y się nie zmienić sensu jakim się kierował, a poprawić błędy i jakoś to wszystk
                                > o poukładać, żeby lepiej się czytało.
                                >
                                > --------
                                > quiz.ownia.pl
                                > zegarsmierci.info
                                > generator.oriet.pl
                                Też bardzo dziękuję,między innymi o taką pomoc też chodzi,aby pisma które p.Andrzej pisze były z ładem i składem.
                                • anna.k777 Re: kejtlinn 14.08.11, 20:17
                                  W związku z powstaniem wątku o Żukowskich,Devilek i Justyna nie wiedziały wcześniej o wielu sprawach związanych z nimi.Devilek złapała doła z tego powodu,prześle dokumenty słonko,jeśli pomóc to tylko Martynce i przez ops najlepiej,więcej informacji zainteresowanym devilek udzieli przez pocztę prywatnie.Jest to bardzo wrażliwy temat,ale forum pomocne emamy robią kawał dobrej roboty,są to słowa devilka.Ciężko jest gdy dziecko zaginie,ale trudna sprawa gdy ktoś kłamie.Kiejtlinn i inne panie devilek wam dziękuje,ale sprawa zaczyna nabierać blasku,tylko szkoda Martynki.
                                  • anna.k777 Re: kejtlinn 14.08.11, 20:37
                                    Muszę dodać,że dzięki waszym konkretnym pytaniom,dziewczyny ze strony bez śladu uzyskały więcej informacji i mogą iść innym torem poszukiwań,oraz podjęciem pewnych kroków,jesteście wielkie pomocne emamy.
                                    • kejtlinn Re: kejtlinn 14.08.11, 20:52
                                      Dziewczyny odwalają dobrą robotę na innym polu, nie mają sobie czego wyrzucać, po prostu w ich działaniach pewne informacje nie były im potrzebne. Tutaj okazały się niezbędne. Miejmy nadzieję, że to jakoś pomoże niektóre rzeczy ruszyć do przodu. Powodzenia dla nich smile

                                      --------
                                      quiz.ownia.pl
                                      zegarsmierci.info
                                      generator.oriet.pl
                                      • anna.k777 Re: kejtlinn 14.08.11, 20:58
                                        Myślę że tak,tylko devilek bardzo to przeżywa i uważa,że odwalacie kawał dobrej roboty i strona bez śladu chce współpracować z pomocnymi emamami.
                                        • nioma Re: kejtlinn 14.08.11, 22:34
                                          to znaczy, ze rodzina nie byla do konca sprawdzona i nie wysylac zasnej pomocy?
                                          • anna.k777 Re: kejtlinn 15.08.11, 07:41
                                            Nioma,Asia ci wytłumaczy,powychodziły pewne sprawy dzięki wątkowi na emamach,o których dziewczyny nie miały pojęcia.
                                            • anna.k777 Re: kejtlinn 15.08.11, 16:29
                                              Wiecie co,zaczęłam czytać w internecie na temat zaginięcia Mateusza,czytałam różne fora gdzie wypowiada się p.Andrzej i powiem szczerze śmierdzi mi okropnie.Okazało się że mieli propozycję pomocy psychologicznej,ale nagminnie odmawiali,z caritasu nie korzystają,bo ksiądz coś bąknął.Jak wiecie miałam problem ze swoim dzieckiem i dość długo jej szukałam,były okresy że przez ponad miesiąc nie miałam znaku o niej,ale nigdzie nie podawałam nr konta o wpłaty na poszukiwania,byłam cały czas w kontakcie z Asią i Justyną,oraz z dziewczynami z pomocnych,w między czasie Przemek był diagnozowany,byłam cholernie rozbita z tym wszystkim,żniwa zbieram do dziś całej tej sprawy.Panie Andrzeju,może się pan wściekać na mnie,ale coś jest nie w porządku,przykład choćby z wykasowaniem wiadomości na telefonie skasowanej,jak pan podaje raz przez żonę,a potem że pan ją skasował.Wiem co to jest cierpienie rodzica zaginionego dziecka,jaki szał potrafi ogarnąć człowieka,zastanawiam się,czy faktycznie Mateusz nie został sprzedany po za granice naszego kraju,jak pan podał na jakiejś stronie internetowej,że do Niemiec,oraz zastanawia mnie jeszcze jedno,dlaczego wymigujecie się od fachowej pomocy psychologicznej?Czyżbyście mieli coś do ukrycia?A wam dziewczyny dziękuję za pomoc,oraz czas do przemyślenia kilku rzeczy,dalej będę grzebać,diabeł tkwi w szczegółach i to one są ważne.
                                              • margotka28 Re: kejtlinn 15.08.11, 16:51
                                                nie wnikajac w szczegoly - udzielac pomocy czy nie? Bo z tych sprzecznych informacji nic nie wynika. Nie wiem, czy pomagac najmlodszej czy calej rodzinie. Czy nikomu? Deklarowalam pomoc materialna i finansowa, wstrzymalam sie do czasu wyjasnienia sprawy. Wiec - jakie jest stanowisko osob zaangazowanych?
                                                • anna.k777 Re: kejtlinn 15.08.11, 17:18
                                                  Devilek jutro ma przesłać opinię z ops,wskazana jest pomoc dla Martynki,ale najlepiej,żeby ta pomoc szła przez tamtejszy ops.
                                                • kejtlinn Re: kejtlinn 15.08.11, 18:33
                                                  Ja również proszę o informację, czy z racji "nowych informacji" mamy redagować pismo pana Andrzeja. Ponieważ nie chciałabym prosić i zajmować komuś czas zadaniem, które jest na tą chwilę niepotrzebne, poprosiłam dziewczyny, żeby sie wtrzymały, czekam na info, jak działamy.
                                                  • anna.k777 Re: kejtlinn 15.08.11, 18:38
                                                    Z tego co wiem,to pismo zostało wysłane przez p.Andrzeja.Czytam cały czas na temat zaginięcia Mateusza,mam nadzieję,że w najbliższym czasie się wszystko wyjaśni.Kiejtlinn nie mam jak wysłać ci wiadomości na gazetową pocztę.
                                                  • kejtlinn Re: kejtlinn 15.08.11, 18:47
                                                    Jak coś możesz do mnie pisać na kasia(@)portretkobiety.pl do tego gazetowego i tak nie jestem przyzwyczajona smile

                                                    --------
                                                    quiz.ownia.pl
                                                    zegarsmierci.info
                                                    generator.oriet.pl
                                                • justyna198515 pomoc dla i tylko Martynki 15.08.11, 18:56
                                                  Dziewczyny,

                                                  tak jak pisała Ania wyszły pewne sprawy, która ukazują pewne rzeczy inaczej. Chciałyśmy dobrze. Faktycznie niektóre informacje do naszej działalności nie były nam potrzebne. Zacznę od tego- proszę nie wysyłać żadnej pomocy finansowej na podane konta.
                                                  Potrzebna jest pomoc tylko i wyłącznie dla MARTYNKI jako, że jest bezbronnym dzieckiem, które nie jest niczemu winne. Rzeczy jak ubranka, buciki, zabawki, kosmetyki, słodycze, książeczki, przybory szkolne można wysłać paczką( na boże narodzenie z dziewczynami z innego forum tak zrobiłyśmy). Nie mogę pisać o szczegółach. Jeśli ktos chciałby pomóc RZECZOWO proszę o kontakt do Asi- Devilka, ponieważ ja mam teraz dużo problemów i mogę cos pominąć a nie chciałabym, pominąć czyjąś chęć pomocy. DZIĘKUJĘ SERDECZNIE wszystkim użytkowniczkom tego forum. Odwalacie kawał genialnej roboty, tak bardzo potrzebnej smile
                                                  • anna.k777 Re: pomoc dla i tylko Martynki 15.08.11, 21:18
                                                    Jutro kejtlinn napiszę ci z rana,mam problem z okiem.
                                                  • justyna198515 Re: pomoc dla i tylko Martynki 16.08.11, 11:24
                                                    od Andrzeja Żukowskiego:

                                                    Witam wszystkich chcieliśmy podziękować za paczkę którą otrzymaliśmy dzisiaj o godzinie 10ślicznie dziękujemy za pomoc pozdrawiamy wszystkich jesteśmy wdzięczni
                                                  • anna.k777 Re: Dokumenty 17.08.11, 16:07
                                                    Pan Andrzej ma przypominane nagminnie od kilku dni,o przesłaniu skanu dokumentów do słonka,informacja wisi dla niego nawet na stronie bez śladu.Nie wiem czemu,ale wymiguje się,jego postawa w ciężkiej sytuacji opisywanej przez niego,źle świadczy i być może jest to ich sposób na życie.
                                                  • justyna198515 Re: Dokumenty 17.08.11, 16:52
                                                    Dzis przypomnialam raz jeszcze, jesli do jutra nie odpowie badź ich nie wyśle, zakończymy akcje.
                                                  • slonko1335 Re: Dokumenty 18.08.11, 13:00
                                                    Na prośbę devilka przyszła dość lakoniczna odpowiedź z GOPSu, myślę, że mogę ją wkleić w całości bo nie zawiera żadnych poufnych danych:
                                                    "Dzień Dobry
                                                    Państwo Żukowscy od 17 lat korzystają z pomocy ośrodka. Obenie mają na utrzymaniu dwoje dzieci :Martyna w wieku przedszkolnym oraz dorosła córka Angelika, która obecnie jest bezrobotna.
                                                    Źródłem dochodu rodziny jest niewielka działka, zasiłek stały oraz zasiłek rodzinny.
                                                    Wnioskuję o pomoc dla rodziny. "
                                                  • nioma Re: Dokumenty 18.08.11, 13:04
                                                    Hm... od 17 lat korzystaja z opieki, jak dla mnie to wystarczy.
                                                    Przykro mi ale wycofuje sie z deklaracji pomocy. Wyglada na to, ze to studnia bez dna a niepoukladane jest to wszystko od lat.
                                                  • anna.k777 Re: Dokumenty 18.08.11, 13:55
                                                    Właściwie uczciwe podejście nioma z twojej strony,prosi się go o przesłanie skanów i guzik jest.Ma pretensje do całego świata że nikt im nie pomaga,a okazało się,że jest to ich sposób na życie,a łowienie ryb,ja osobiście traktuję jako hobby.Praca uszlachetnia i nadaje sens do życia.
                                                  • isabelka20 Re: Dokumenty 18.08.11, 14:09
                                                    a zasiłek stały z jakiego tytułu? Wychodzi na to, że ktoś ma stopień niepełnosprawności. Zaraz się okaże, że ta niby renta, to żadna renta (bo pewnie lat nie ma wypracowanych) tylko właśnie zasiłek stały.
                                                    Słuchajcie ja też poczytałam trochę i uważam, że niejaki Pan Andrzej miesza, mota się i wychodzi na to, że faktycznie osobista tragedia jest jednocześnie sposobem na życie.
                                                  • nioma Re: Dokumenty 18.08.11, 14:14
                                                    Dziecko zaginelo kilka lat temu, na zasilkach jadą od prawie 20.
                                                    W miedzyczasie rodza sie kolejne dzieci... to chyba ogolnie brak planowania i racjonalnego podejscia do zycia. Nadal bardzo wspolczuje ale nie pomoge.
                                                  • anna.k777 Re: Dokumenty 18.08.11, 14:25
                                                    Zgodzę się z tym,że zaginięcie dziecka jest wielką tragedią,ale żerowanie na tym i wymigiwanie się od pracy jest paskudną rzeczą.Zastanawiam się nad pożyczkami zaciągniętymi przez nich,zero dochodu,a pożyczki wzięte,ba nawet rachunków za wynajęcie sonarów nie ma.Mam nadzieję że Mateusz żyje.
                                                  • nioma Re: Dokumenty 18.08.11, 14:31
                                                    anna> chyba sie nie ma co zastanawiac i nalezy temat uznac za zamkniety.
                                                    przy okazji: wielkie dzieki do kejtlinn za trzezwe myslenie i powstrzymanie nas od natychmiastowej pomocy na hura.
                                                  • slonko1335 Re: Dokumenty 18.08.11, 14:45
                                                    Nie mam żadnych więcej informacji ani dokumentów. Pani z GOPSu nie oszukujemy się nie miała prawa tego komuś przesłać. Dostałam tylko tyle. Jeżeli Pan się zdecyduje to oczywiście sam może wysłać, no w każdym razie póki co nie wysłał.
                                                  • isabelka20 Re: Dokumenty 18.08.11, 14:54
                                                    Słonko, a to przyszło z gops czy jak? W jakiej formie przyszło? Działka nie jest źródłem dochodu, chyba, że jest to hektarowe gospodarstwo rolne, ale z tego co się orientuję to nie. Czy to ten Pan Andrzej występował do gops o opinię ? Jeżeli to przyszło w takiej formie "Dzień dobry...." to nie jest to odp ops tylko ściema Pana Andrzeja.
                                                  • missmiriam1 Re: Dokumenty 18.08.11, 15:01
                                                    Moderator forum o zaginionych otrzymała tego maila jako odpowiedź na pytanie zadane o sytuację rodziny. Przesłała ją na moją pocztę, ja przekazałam Słonko.
                                                  • isabelka20 Re: Dokumenty 18.08.11, 15:03
                                                    czyli rozumiem, że nie jest to pismo z ops, bo jaki ops koresponduje sobie z obcą osobą. Paskudna sprawa crying
                                                  • slonko1335 Re: Dokumenty 18.08.11, 15:05
                                                    Adres mailowy sprawdziłam, zgadza sie z adresem mailowym gopsu który rodziną sie zajmuje.
                                                  • slonko1335 Re: Dokumenty 18.08.11, 15:08
                                                    i jeszcze ejdno, nie wiem czy podpisał się pod tą korespondencją ktoś czy do mnie dotarło już bez tego podpisu, w każdym razie do mnie doszło dokłądnie to co wkleiłam bez żadnego podpisu, przesłane przez mismiriam ale pierwotnie wysłane z adresu mailowego GOPSu. Nie wiem czy można to jakoś obejść, jak wróci grzesiek to go zapytam czy można coś tutaj kombinować i wpisać adres nadawcy taki jak rzeczywiście on nie ejst.
                                                  • missmiriam1 Re: Dokumenty 18.08.11, 15:20
                                                    Obejść można teoretycznie wszystko, ale w tym wypadku nie posądzałabym moderatora o jakiekolwiek kombinacje. Na moją pocztę zostało to wysłane, ponieważ jestem użytkownikiem forum o zaginionych.
                                                  • anna.k777 Re: Dokumenty 18.08.11, 15:28
                                                    I prawdopodobnie nie raz tamtejszy gops był proszony o opinię Żukowskich przez media,jako że przedstawiają się jako osoby pozostawione bez żadnej pomocy i gops robi to dla świętego spokoju.Legalnie,czy nie,ważne,że wiadomo jaka jest ich sytuacja.
                                                  • missmiriam1 Re: Dokumenty 18.08.11, 15:05
                                                    Nie wiem, przekazałam to, co dostałam, łącznie z mailem jaki wysłała do GOPS-u moderator forum o zaginionych. Adres mailowy w każdym razie jest taki, jak adres GOPS podawany na stronach internetowych.
                                                  • isabelka20 Re: Dokumenty 18.08.11, 15:08
                                                    nieźle przecież to niezgodne z prawem. No coż nic mnie już w takim układzie nie zdziwi
                                                  • florekandrzej Re: Dokumenty 04.08.12, 13:00
                                                    Witam jak chcesz wiedzieć to była renta chorobowa której już nie biore bo ktoś mi z waszego wątka w tym do pomógł tak mam stopień niepełnosprawnośći na 4 lata tylko bez żadnej kasy a gmina nam nie daje co miesioc pieniedzy nie wiem dlaczego w tym mnie każdy obwinia chcieliście dokumentacje mojego przebiegu leczenia to wam dałem żadna ine fora co nam chcieli pomóc nigdy od tego nie zażodali tak jak odwas szukamy nam pomagają już od zaginięcia Mateusza nie chcieli do tej pory żadnych dokumentów leczenia sory za byki pozdrawiam .
                                                  • anna.k777 Re: Dokumenty 04.08.12, 14:12
                                                    florekandrzej napisał:

                                                    > Witam jak chcesz wiedzieć to była renta chorobowa której już nie biore bo ktoś
                                                    > mi z waszego wątka w tym do pomógł tak mam stopień niepełnosprawnośći na 4 la
                                                    > ta tylko bez żadnej kasy a gmina nam nie daje co miesioc pieniedzy nie wiem d
                                                    > laczego w tym mnie każdy obwinia chcieliście dokumentacje mojego przebiegu lecz
                                                    > enia to wam dałem żadna ine fora co nam chcieli pomóc nigdy od tego nie zażodal
                                                    > i tak jak odwas szukamy nam pomagają już od zaginięcia Mateusza nie chcieli do
                                                    > tej pory żadnych dokumentów leczenia sory za byki pozdrawiam .Niech pan nie obwinia forum pomocne emamy,o to,że renty socjalnej nie dostaje,proszę iść tam gdzie pomoc dostaje.A nie prywatne wiadomości do ludzi z groźbami wysyła,jak również o doładowanie telefonu.Jest pan zdrowy jak RYBA,bo z tego co pan wrzuca na fb,to dużo czasu spędza na ich łowieniu,dziwne,że do tej pory nie znalazł pan pracy,co z pożytkiem było by dla pańskiej rodziny.Pozdrawiam i życzę powodzenia w znalezieniu pracy.
                                                  • bj32 Re: Dokumenty 04.08.12, 16:19
                                                    Jeśli dobrze pamiętam, to nie dostałam kompletu dokumentów. W dodatku nie bardzo wiem, jaki wpływ ktokolwiek z forum na to, ze Gmina zrezygnowała z utrzymywania Was. Może im się znudziło sponsorowanie spławików i błystek.
                                                    A to, co "robili inne fora" nie ma większego znaczenia.
                                                    Pan życzy sobie czegoś jeszcze, czy wyłącznie rozładować napięcie?
                                                  • florekandrzej Re: Dokumenty 18.08.11, 16:29
                                                    Witam czytam te komentarze co wypisujecie nik sie nie wymiguje ja byłem na rencie chorobowej porzyczki bralismy bo mielismy dochody przepracowałem 25 lat pracy dzisiaj zrobiłem skan dokumentów wysłałem do asi jesli wam chodzi oto to podajcie emil to pszesle na mejla sory za byki pozdrawiam czekam na odpowiedz macie wszystko ze skanowane .
                                                  • margotka28 Re: Dokumenty 18.08.11, 19:26
                                                    Pracował Pan 25 lat, wczesniej poszła informacja, że brali Panstwo pozyczki, bo żona pracowała, a Pan nie bo chory. A jak się to ma to pobierania od 17 lat zasiłków? Nie uzyskałam równiez informacji, co sie stalo, ze renta zostala odebrana. Z pisma od Gops wynika, ze mial Pan zasilki a nie rente. To jak jest naprawde?
                                                  • slonko1335 Re: Dokumenty 18.08.11, 21:45
                                                    dostałam dokumenty tylko próbuję je otworzyć jak mi sie uda napiszę co mam-sporo tego.
                                                  • slonko1335 Re: Dokumenty 18.08.11, 22:34
                                                    Napiszę co dostałam:
                                                    1.zaświadczenie o tym i ż.p.Andrzej jest honorowym krwiodawcą
                                                    2. zaświadczenie od okulisty o konieczności stałego leczenia
                                                    3.wniosek o zwrot kosztów przejazdu do lekarza orzecznika
                                                    4.wezwanie na badanie lekarza orzecznika w zus
                                                    5.skierowanie do szpitala na oddzial neurologiczny z dniem przyjecia na 13 października br
                                                    6. orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności ważnym do 11.paź.br
                                                    7. orzeczenie lekarza orzecznika o częściowej niezdolności do pracy z uwagi na narząd ruchu z możłiwością przywrócenia sprawności w drodze rehabilitacji oraz leczenia
                                                    8. wypis ze szpitala oddziału chirurgii urazowej załamanie wieloodłamowe kości promieniowej
                                                    9.badanie słuchu-nie ma opisanego wyniku a ja się nie znam-jest jakiś wykres
                                                    10.badanie echokardiologiczne z mnóstwem cyferek na ktorych też sie nie znam, w komentarzu napisano iż jest niewielka niedomykalnośc zastawki
                                                    11. decyzja z gopsu o przyznaniu :
                                                    zasiłku stałego - niecałe 300 zł i składki zdrowotnej

                                                    dochód rodziny 258 zł , na osobę 51,69 (5 osób wymienionych)
                                                    12.skierowanie na zabiegi fizjoterapeutyczne z podpisami iż odbyły się między 25.07 a 5.08 tego roku
                                                    13. więcej zaświadczeń lekarskich o stanie zdrowia ale nie mogę odczytać co nabazgrali no chorób sporo wymienionych w każdym razie.
                                                  • anna.k777 Re: Dokumenty 19.08.11, 07:33
                                                    Jedyne wyjście dla nich to pójście do pracy,a nie czekanie na mannę z nieba,mała od września idzie do szkoły,to i nic nie stoi na przeszkodzie w znalezieniu tej pracy.
                                                  • kejtlinn Re: Dokumenty 19.08.11, 07:48
                                                    Myślę, że w tym temacie zostało powiedziane już wszystko. Teraz to już indywidualna decyzja każdego czy pomoc skieruje, czy się z nią wstrzyma.

                                                    --------
                                                    quiz.ownia.pl
                                                    zegarsmierci.info
                                                    generator.oriet.pl
                                                  • florekandrzej Re: Dokumenty 19.08.11, 17:52
                                                    Witam wszystkich jestem mamą Mateuszka,zacznę od pracy,a więc ,żeby iśc do pracy trzeba ją mieć,jestem zarejestrowana w urzędzie pracy ale i tam nie mają dla mnie nic,sami wiecie że jest ciężko z pracą,więc proszę mi nie pisać durnot ,że ktoś czeka na kaszkę z nieba.Chcieliście dokumenty od lekarzy,i co z tego jak nikt z was nic z nich nie rozbiera ,do tego trzeba mądrego a nie idjotów,my nie chcemy pomocy finansowej,chcieliśmy pomocy innej ale widzę że wszyscy jesteście siebie warci z idiocyzmem,właśnie taka jest nasza Polska społeczność,ale nie mnie osądzać.Njlepiej wychodzi wam i innym pomoc pijakom,złodziejom,zboczeńcom itp. a nie ludziom pokrzywdzonym przez los,jesli taka jest wasza pomoc to my za nią ślicznie dziękujemy.Pozdrawiam wszystkich Marzena Żukowska.
                                                  • gd_3334 Re: Dokumenty 19.08.11, 18:00
                                                    oj pojechała Pani na całego, proszę tylko pomyśleć jak teraz czują się osoby, które Państwu pomogły ehh
                                                    p.s. pozdrowienia dla " idjotki" co to lekarskich dokumentów nie potrafi czytać smile
                                                  • missmiriam1 Re: Dokumenty 19.08.11, 18:05
                                                    No cóż, ciekawa zachęta do pomagania. Zdaje sobie Pani oczywiście sprawę z tego, że kolejne osoby proszone przez was o pomoc prawdopodobnie trafią na ten post?
                                                  • florekandrzej Re: Dokumenty 19.08.11, 18:12
                                                    Witam ponownie,powiem tak ,jeśli ktoś zechce pomóc to pomoże bez głupich pytań tak jak do tej pory ludzie pomogli ,a ostatnio dostaliśmy też paczkę z butami i żywnością ,i za to już podziękowaliśmy i dalej dziękujemy ,jeśli o to chodzi,jesteśmy dozgonnie wdzięczni.Ludzie wysyłali nam paczki z zagranicy nie pytając o nic .Więc w czym problem ?.
                                                  • nioma Re: Dokumenty 19.08.11, 18:21
                                                    Panie Andrzeju, w niczym nie ma problemu, Pan jak widze tez go nie widzi, tragedia jaka spotkala Pana rodzine to jedno, ale postawa roszczeniowa + korzystanie z zasilkow od 17 lat to drugie. Tak jak Pan ocenil nas jako "idjotki" tak ja mam prawo ocenic Pana i uznac, ze nie chce pomoc Pana rodzinie.
                                                    I nie, nie pomagam zlodziejom i zboczencom. Ale nie pomagam tez osobom, ktore wieksza czesc zycia nie pracuja i utrzymuja sie z zasilkow. Uwazam, ze nie warto.
                                                  • florekandrzej Re: Dokumenty 19.08.11, 18:34
                                                    Witam co chodzi o pomoc z gminy od 17 lat to proszę poprosić gminę o szczegółowy raport tej pomocy,pamiętam dokładnie tą pomoc raz w roku na zimę 300kg,węgla i raz do roku po parę groszy na żywność do wybrania w sklepie,a jak zaginął Mateuszek to przez dwa lub trzy miesiące po 170zł ,czy to aż taka pomoc?,na 7 osób? raczej nie bo z tego co wiem powinniśmy otrzymywać pomoc co miesiąc tak jak inne rodziny,Marzena Żukowska
                                                  • asiek_00 Pani Marzeno. 19.08.11, 18:42

                                                    A ja mam na utrzymaniu dwoje dzieci( wychowuję je sama ) alimenty +zasiłek rodzinny = 742 zł
                                                    NIE KORZYSTAM Z MOPSU
                                                  • florekandrzej Re: Pani Marzeno. 19.08.11, 18:57
                                                    to 740 zł a my mamy 399 z zasiłkiem rodzinnym na małą
                                                  • nioma Re: Pani Marzeno. 19.08.11, 19:05
                                                    To prosze isc do pracy.
                                                    Od dawna macie panstwo tak niskie dochody, w miedzyczasie urodzilo sie najmlodsze dziecko. Liczyla pani na co? Ze pieniadze sie pojawia jak krolik z cylindra? Od lat macie panstwo problemy finansowe, nic sie nie zmienia.
                                                    Czy pomyslala pani kiedys skad sie biora pieniadze na zasilki, doplaty, celowki, wegiel itp?
                                                    Inni na to pracuja, pracuja i placa podatki.
                                                    Dodatkowo chcieli jeszcze pomoc ale pytajac o rozne sprawy zeby miec jasnosc, ale to sie pani i mezowi nie podoba - powinnismy slac paczki i pieniadze i geby trzymac na klodke. Bo tak.
                                                    A wlasnie, ze NIE!
                                                    Rzygac mi sie juz chce od czytania takich roszczniowych postaw, od tego strasznego oburzenia, ze ktos sie pytac albo byc zdzwionym, ze mozna tyle lat nie pracowac. Mam dosc tych wszystkich zarzutow, ze panstwo takie podlo bo nie daje. A dlaczego ma wam dawac? Z jakiej racji? Macie dorosle dzieci, niech rusza dupy i pojda do roboty.
                                                  • justyna198515 Re: Pani Marzeno. 19.08.11, 19:07
                                                    Jest mi wstyd. Tylko tyle mogę powiedzieć. I jeszcze jedno- przepraszam
                                                  • nioma Re: Dokumenty 19.08.11, 18:59
                                                    Powinniscie?
                                                    Moim zdaniem powinniscie pracowac. Zarabiac, placic skladki i odkladac na emeryture. Tak moim zdaniem powinniscie robic. Przez tyle lat mozna sie bylo przeprowadzic do innej miejscowosci, znalezc prace, poprawic jakos sytuacje. I prosze pamietac, ze nie mam na mysli czasu od zaginiecia Mateuszka ale tego co bylo przed.
                                                    Ma pani postawe roszczeniowa, jak wiekszosc rodzin, ktore latami biora a nie daja.
                                                  • asiek_00 A może by tak... 19.08.11, 18:35

                                                    Dziewczyny a może forum zrobić pomocowe ale nie kasą, paczkami a tylko poradami??
                                                    Bo naprawdę szkoda dziewczyn które żyły sobie wypruwają by pomóc komuś komu w niedługim czasie urodzi się dziecko, itp itd.
                                                    Pisze przecież jak wół co trzeba spełnić ( jakie warunki, jakie dokumenty itp.) by taką pomoc otrzymać na pomocowych.A gdy wychodzi już jakieś oszustwo to Bogu ducha winnym dziewczynom się obrywa,są wyzywane od '' idjotów''. Za co?? Za to że pytają ?? Nie tak przecież ma to wyglądać.
                                                    Szkoda mi niomy, blanki,słonka i wiele wiele innych dziewczyn które przecież same nie śpią na kasie a dzielą się tym co mają.
                                                    Wsydż się panie Andrzeju i pani Marzeno.Bo nie ma tu takich ''idjotów''jak myślicie.
                                                  • nioma Re: A może by tak... 19.08.11, 19:00
                                                    asiek> zaprawione chyba jestesmy na tym forum, na mnie wrazenia juz nie robi, ze ktos mnie "idjotka" nazwie, wrazenie by zrobilo gdybym - tak jak chcialam na poczatku - wyslala pieniadze.
                                                  • florekandrzej Re: A może by tak... 19.08.11, 19:09
                                                    Nikt nikogo nie wyzywa ale same piszecie że z tych dokumentów nic nie rozumiecie,wiec po co wam to,my nikogo nie oszukujemy,proszę napisać do gminy i poprosić o szczegółowy raport ich pomocy przez te 17 lat. Jak nie to zapraszamy z komisją do naszej posiadłości,będziecie mile widziane,nie wasza fundacja pierwsza ,która nam pomaga ale żadna z nich nie życzyła sobie takich nieistotnych dla nikogo dokumentów,a wszystkie dokumenty jakie chcieli przesyłaliśmy drogą pocztową anie e-meil.Nie mam pretensji ale jak wy byście się czuli,już piąty rok żyjemy z tą tragedią i chyba dalej nam pozostanie żyć w niepewności i z ludżmi ,którzy nam nie wierzą .Marzena
                                                  • justyna198515 Re: A może by tak... 19.08.11, 19:15
                                                    Nie chodziło o zrozumienie dokumentów tylko o ich czytelność a to duża różnica. To są istotne dokumenty.
                                                  • nioma Re: A może by tak... 19.08.11, 19:17
                                                    justyna> daj juz spokoj, nie ma co sie denerwowac
                                                  • diabollos29 Re: Dokumenty 19.08.11, 19:03
                                                    czyli dawac i nie pytac o nic, tak to wyglada z waszej strony?
                                                  • nioma Re: Dokumenty 19.08.11, 19:06
                                                    diabollos> dokladnie tak. dawac, dawac, dawac.... i tak do usranej smierci. Nie pytac, a przypadkiem nie o prace - to taki drazliwy temat przeciez. Kto to widzial zadawac tak strasznie nietaktowne pytania!
                                                  • florekandrzej Re: Dokumenty 19.08.11, 19:23
                                                    Pracowałam 20 lat a pracę straciłam po zaginięciu syna bo nikogo nie obchodziła nasza tragedia,więc proszę mi tu nie pisać za co mam się wziąść .Marzena
                                                  • kejtlinn Re: Dokumenty 19.08.11, 18:13
                                                    Wydaje mi się, że dziewczyny, które zgłosiły rodzinę mogłyby się tą informacją ze swoją grupą podzielić.

                                                    You make my day big_grin

                                                    --------
                                                    quiz.ownia.pl
                                                    zegarsmierci.info
                                                    generator.oriet.pl
                                                  • diabollos29 Re: Dokumenty 19.08.11, 19:29
                                                    jak ci nie wstyd. wlasnie dzieki takim 'idjotkom' macie co zjesc i na tylek zalozyc, wiec wiecej pokory.
                                                  • florekandrzej Re: Dokumenty 19.08.11, 19:35
                                                    Przez 4 lata miałam co jeść i na tyłek założyć ,więc i teraz sobię poradzę ,żegnam,arzena
                                                  • asiek_00 Re: Dokumenty 19.08.11, 19:47
                                                    Pani Marzeno ,każda z dziewczyn tu obecnych rozumie Waszą tragedię.Też mam dzieci i nie wyobrażam sobie aby jakakolwiek krzywda im się stała.Ale czy to był powód by po zaginięciu syna nie pracować? Macie pomoc w postaci węgla, zasiłków ,żywności itp. itd.Nie uwierzę w to że Kościół Wam nie pomaga.Ja z Mopsu nie dostaję węgla, żywności itp.itd.Nie ciągnę od pomocowych na lewo i prawo kasy,paczek.....Nie zaprzeczam- dostałam tu wiele pomocy,moje dzieci były zakwalifikowane do wyprawki szkolnej.Od przeszło roku też nie pracuję a ostatnio dowiedziałam się że kręgosłup mam jak noworodek -tak słaby.I co??? dorabiam jak tylko mogę,chociaż ból kręgosłupa czasami jest nie do zniesienia zaciskam zęby,rękawy się zakasa i do roboty.Męża na grzyby pogonić do lasu!! Już parę złotych będzie a nie porządne dziewczyny co mają dobre serducha obrażać. A Sioooooooo.
                                                  • margotka28 Re: Dokumenty 19.08.11, 19:48
                                                    Zaczne moze od tego, ze bardzo Pani wspolczuje zaginiecia Mateusza. I tyle.
                                                    Cala Wasza historia nie trzyma sie kupy. Raz dowiadujemy sie, ze popadli panstwo w klopoty, bo zaginal syn, za chwile dowiadujemy sie, ze maz jest chory. Pozniej, ze mezowi zabrano rente, a na sam koniec sie okazalo, ze nie mial zadnej renty.
                                                    Dzieci - tyle mieliscie pod opieka, a zostala najmlodsza (bo musi) i dorosla corka, co to jej sie w zyciu nie powiodlo.
                                                    DOwiedzialam sie rowiniez, ze chce pani wyjechac za granice do pracy, bo juz raz pani tam byla. Teraz okazuje sie, ze tam gdzie mieszkacie nie ma pracy. No moze i nie ma, ale na moje pytanie dlaczego to pani chce wyjechac, a nie maz albo synowie nie uzyskalam odpowiedzi.
                                                    Opieka spoleczna (o ile to byla ona) napisala, ze korzystacie panstwo z pomocy od 17 lat (!). Czyli co? Wasza sytuacja pogorszyla sie, od kiedy zaginal syn, czy po prostu sa panstwo niewydolni wychowawczo? Dlaczego starsze dzieci byly w domu dziecka i rodzinach zastepczych? Bo jestescie tacy idealni? NIE! I prosze nie pisac, ze inni wam pomagali nie zadajac pytan. Ja poczatkowo tez chcialam pomoc, ale pozniej narastalo coraz wiecej watpliwosci. I teraz juz wiem, ze slusznie wstrzymalam sie z pomoca dla Was. Po prostu w mojej ocenie na nia nie zaslugujecie i tyle. A napastliwe maile i posty na forum tym bardziej nie sa mile wiedziane i z pewnoscia nie przysporza wam zwolennikow i oredownikow.
                                                  • florekandrzej Re: Dokumenty 19.08.11, 20:16
                                                    Co chodzi czy brał morz rentę to można sprawdzić morz wam wysłał skan którego tak żeście się domagali tam jest w orzeczeniach kiedy mu zatrzymali rentę proszę czytać inni jak chcieli od nas jakieś papiery to nam podawali adres do stowarzyszenie lub gdzie indziej wtedy im dawaliśmy o co nas poprosili tyle było różnych ludzi nikt się nie pytał chcieli numer konta to podawaliśmy nikomu to nie przeszkadzało jeśli chodzi o scisłość to wyślijcie komisję niech wszystko sprawdzą kiedy zaginiecie było od ilu lat morz choruję ile był na recie a gmina żadnej mu łaski nie robi on dostał stopień umiarkowany na rok czasu to mężowi należy się ubespieczenie oraz zasiłek z gminy tak ma na orzeczeniu co jest u Asi
                                                    jeżeli nie to proszę wpisać na internecie Zaginiony Mateusz albo sprawa Mateusza Żukowskiego www.dailymotion.com/video/x9wgnq_film_lifestyle

                                                    www.tvp.pl/lublin/reportaze/zdarzenia-magazyn-reporterow/wideo/17-czerwca-2010/1986085
                                                    www.tvp.pl/lublin/reportaze/zdarzenia-magazyn-reporterow/wideo/22-marca-2011/4190417
                                                  • nioma Re: Dokumenty 19.08.11, 20:21
                                                    czy pani nic nie rozumie?
                                                    my nie jestesmy fundacja ani organizacja tylko osobami PRYWATNYMI i pomagamy z wlasnych pieniedzy.
                                                    nie chcemy ryzkowac i wysylac rzeczy do ludzi, ktorzy na ta pomoc nie zasluguja.
                                                    Pani jest zdrowa, dzieci sa zdrowe - nic nie stoi na przeszkodzie, zeby pojsc do pracy.
                                                    Myslalysmy, ze panstwa sytuacja pogorszyla sie po zaginieciu dziecka, czyli kilka lat temu. Okazalo sie, ze od 17 lat jestescie pod skrzydlami opieki spolecznej, ze dzieci poszly do rodziny zastepczej, do domu dziecka. To sie nie stalo po zaginieciu Mateusza tylko wczesniej. Dla nas nie jestescie wiarygodni.
                                                    Mamy prawo dokonywac wlasnych wyborow rodzin, ktorym pomagamy wg wlasnego uznania.
                                                  • devilek_studio Re: Dokumenty 19.08.11, 20:31
                                                    Witajciesmile
                                                    Czuję się zobowiązana przeprosić i czynię to w wątku "Kochane Emamy"
                                                    Pozdrawiam Was.
                                                    Asia
                                                  • devilek_studio Re: Dokumenty 19.08.11, 20:33
                                                    Przepraszam za tego emota sam się wstawił.
                                                  • madzix88 Re: Dokumenty 19.08.11, 20:32
                                                    ble ble ble. Tego posta się nie da przeczytac. Ani jednego znaku interpunkcyjnego.
                                                    Ja do końca nie dobrnęłam....
                                                  • margotka28 Re: Dokumenty 19.08.11, 20:38
                                                    a i owszem dostalam numer konta, do ktorego rzekomo komornik nie ma dostepu.
                                                    Czy gmina nie robi laski - no z takim podejsciem roszczeniowym to ja naprawde panstwu nie wroze.
                                                    renta czasowa - zabrana z tego co wiem, wynika z tego, ze maz nie jest az tak ciezko chory i podjac prace mze.
                                                    A pani na co choruje? Na lenistwo?
                                                    A dorosle dzieci na co choruja, ze nie moga pracowac? Dlaczego zostaly oddane do rodzin zastepczych i domu dziecka? Dlaczego pani nie pracuje? Prosze o odpowiedz na zadane pytania. Jesli oboje korzystacie z pomocy opieki od 17 lat to jakim cudem dostaliscie kredyt na 80 tysiecy zlotych?
                                                    Zal mi tylko tej najmlodszej, bo jak widze co piszecie i jak to sie serce kraje, ze musi patrzec na wasza nieudolnosc.
                                                    A dziewczyny, ktore zalozyly watek o was? Teraz im wstyd. Im, nie wam, chociaz powinno byc na odwrot.
                                                  • anna.k777 Re: dzieci 11.10.11, 17:09
                                                    Starsze dzieci odebrano,bo p.Marzena była we Włoszech,a p.Andrzej pojechał za nią z najmłodszym dzieckiem,zostawiając bez opieki resztę dzieci,nie martwiąc nimi.
                                                  • czarna19051992 [...] 19.08.11, 20:46
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • slonko1335 Pani czarna19051992 vel andrzejflorek już podzięku 19.08.11, 22:13
                                                    podziękujemy. Na tym forum nie pisze się w jednym wątku pod kilkoma nickami podszywając pod inne osoby. Dalsze żałosne posty będą kasowane.
                      • florekandrzej Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 08.09.11, 07:40
                        Witam na począntku tyle nam żeście oferowali jak doszło do czego niema nic Martynka potrzebuje pomocy brak środków na książki które kosztują prawie 200 złoty jeżeli ktoś morze wesprzeć nas to z góry dziękujemy pozdrawiam .
                        • atena12345 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 08.09.11, 08:06
                          florekandrzej napisał:

                          > Witam na począntku tyle nam żeście oferowali jak doszło do czego niema nic Mar
                          > tynka potrzebuje pomocy brak środków na książki które kosztują prawie 200 złoty
                          > jeżeli ktoś morze wesprzeć nas to z góry dziękujemy pozdrawiam .

                          Pomoc była oferowana pod warunkiem potwierdzenia sie sytuacji i tego, że Państwo jako rodzice działacie w kierunku poprawy sytuacji.
                          Tyle nieprzyjemnych słów i obelg usłyszały tu osoby starające sie wam pomóc, że chyba nie sądzi Pan/PAni, że jest tu jeszcze ktoś skory do wsparcia akurat Was?
                          Jest wiele rodzin potrzebujących wsparcia, które za tą pomoc są wdzięczne i które często gęsto pomagaja potem dalej, dlaczego więc mamy wspierać właśnie Was? Bo Martynka nie ma książek? Żal dziecka, ale nie tego jednego.
                          • atena12345 poza tym 08.09.11, 08:09
                            Pożegnali sie już Państwo z nami:
                            "Przez 4 lata miałam co jeść i na tyłek założyć ,więc i teraz sobię poradzę ,żegnam,Marzena "
                            • anna.k777 Re: poza tym 08.09.11, 08:29
                              Rzegnam jak żegnam,ale co przez wakacje robili?Można było jakoś dorobić,a nie ludzi obrażać chcących pomóc,po potwierdzeniu rzeczywistej waszej sytuacji.
                              • florekandrzej Re: poza tym 08.09.11, 08:44
                                Jeżeli nie chcesz pomóc to poco wchodzisz na to forum napisałem do ludzi co chcą pomóc Asia za swoje pieniądze kupiła Martyce Wyprawkę a wy zamiast pomagać to bawiliście się w Rudkowskiego co chodzi o pracę taką to chodzimy do tytoniu nawlekać za 80 groszy od druta żyć trzeba nie na wszystko możemy sobie pozwolić płacę za gaz 50 złoty oraz wodę 60 są ine jeszcze sprawy na lekarzy wydałem kasę bo musiałem pobrać ksero dokumentacji stałego leczenia Rechabilitacja wyniosła mnie 180 złoty dojazdy przez 10dni
                                • kannama Re: poza tym 08.09.11, 08:59
                                  ale tu nikt nie ma obowiązku Panu pomagać...a ludzie, którzy wykazali taką chęć zostali skutecznie przez Pana zniechęceni...
                                  • nioma Re: poza tym 08.09.11, 09:12
                                    Dokladnie: to forum składa sie z osob prywatnych, ktore nie maja obowiazku pomagac. Maja prawo w sposob subiektywny oceniac i dokonywac wyborow. Na poczatku odzew na historie o Pana rodzinie byl ogromny, checi pomocy rowniez ale w trakcie tzw sprawdzania wyszlo sporo rzeczy, ktore zniechecily potencjalnych darczyncow. Pana rodzina od prawie zawsze korzysta z pomocy opieki, z zasilkow itp. Na przestrzeni lat (takze przed zaginieciem syna) nic sie na lepsze nie zmienialo. Niestety to wszystko a takze Pana i zony obrazliwe posty spowodowaly, ze na tym forum pomocy juz raczej nie otrzymacie.
                                    Nie ma wiec wiekszego sensu, zeby Pan tu pisal.
                                    • florekandrzej Re: poza tym 08.09.11, 09:34
                                      to ja pani dam ten swój zasiłek skarze pani za niego wyżyć zobaczyli byśmy czy dała pani by radę Marta z Fudacji szukamy was zna nasze sytuacje tak samo co chcieli to dostali a nie sprawdzali nas tak jak wy wszyscy pomaga nam do tej pory bez żadnych pytań
                                      • nioma Re: poza tym 08.09.11, 10:07
                                        a ja panu zaproponuje: prosze isc do pracy. ja pracuje, cale swoje dorosle zycie. Nie korzystam z zasilkow i zapomog jak pan, od ponad dwudziestu lat.
                                      • malgoska182 Re: poza tym 08.09.11, 12:41
                                        Witam Pana
                                        Napisal Pan" Marta z Fudacji szukamy was zna nasze sytuacje tak samo co c
                                        > hcieli to dostali a nie sprawdzali nas tak jak wy wszyscy pomaga nam do tej po
                                        > ry bez żadnych pytań
                                        " .Pana zona jeszcze lepiej napisala"tyle było różnych ludzi nikt się nie pytał chcieli numer konta to podawaliśmy nikomu to nie przeszkadzało jeśli chodzi o scisłość to wyślijcie komisję niech wszystko sprawdzą".Prosze Pana czy wszyscy powariowali juz z tymi komisjami?Kto niby w tej komisji ma byc?
                                        I tacy ludzie sie Panu podobaja , takich Pan lubi.Dadza ,glupio nie pytaja,nie sprawdzaja.A Pan w tym czasie co zrobi?Moze Pan odpowiedziec "w nosie podlubie,poleze"W rzeczy samej, nie moj interes ,bo pomagac Panu nie zamierzalam.Nie chce pomagac nierobom,ludziom ,ktorzy wykorzystuja dobre serce ,czasami jednak i naiwnosc pomagajacych.A tacy ,co wykorzystuja dobre serce sa najgorsi .Gardze ludzmi,ktorzy wlasne dzieci wykorzystuja do osagniecia pomocy materialnej(jaka by nie byla).Bo to przeciez lepiej brzmi:"Martynka nie ma na ksiazki"niz "nie chcialo mi sie przez okres wakacyjny zarobic na potrzeby moich dzieci".
                                        Wspolczuje Panu sytuacji z zaginionym synem.Zycze jak najlepiej ,mam nadzieje ,ze sie odnajdzie.
                                        Prosze Pana nie moze to byc wymowka do postawy roszczeniowej,do tego zeby ludzi obrazac,wyzywac ich za to,ze bez szemrania nie pomagaja.
                                        Prosze zapytac ,moze w lesie do wycinki potrzebuja pracownikow,moze Pan dojechac do pobliskiej wsi i teraz okres prac przy moze niezbyt pachnacej ,ale za to poplatnej pracy sie rozpocznie. Rolnicy szukaja mezczyzn do pomocy .Ofiaruja zarobek, cieple jedzenie i nocleg.Za tydzien(5 dni) moze Pan zarobic moze i 800 zl.Na wyprawke by wystarczylo.
                                        W takich sytaucjach najczesciej mozemy przeczytac"problemy z kregoslupem,nie moge dzwigac".Wie Pan ,ze (moze przesadze ) 70% spoleczenstwa ma problemy z kregoslupem(sama mam bardzo powazne,co nie przeszkadza mi pracowac,wychowywac dziecka ),co nie oznacza ,ze te osoby przestana nagle pracowac .
                                        I jeszzce jedno (ale to dotyczy wszystkich proszacych)mi sie nasuwa.Jak czytam"moje dziecko nie zje cieplego posilku,musi spac w kurteczce ,bo nie mam za co kupic opalu, bede musiala/musial sobie jakos poradzic , ta prosba to naprawde ostatni raz ,pozniej to ja napewno juz komus pomoge "od razu zapala mi sie czerwona lampka.Wracam do wczesniejszych postow i widze te obietnice sprzed 2,3 lat.Bo cos zawsze stoi na przeszkodzie ,cos nie pozwala zaczac uczciwie zarabiac ,a to maz zachorowal ( wtedy nawet zwykla grypa urasta do bardzo ciezkiej choroby),a to kogos zwolnili,nie wyplacili (oszusci)i tak proszenie o pomoc "wchodzi w krew".
                                        Panie Andrzeju czas na zmiany w Waszym zyciu.Niech Pan nie obraza ludzi,nie probuje zmieniac ich postawy i zmuszac zeby pomogli,bo sie Panu pomoc nalezy.Prosze zaczac od siebie.
                                        • nioma Re: poza tym 08.09.11, 13:17
                                          Malgoska> nic dodac, nic ujac. Moze jedynie to, ze z pomocy ta rodzina korzysta ponad 20 lat. Wiec nie od niedawna, nie od momentu zaginiecia syna ale od lat. Nie mozna tolerowac takiego sposobu na zycie. Po prostu.
                                  • florekandrzej Re: poza tym 08.09.11, 09:30
                                    To nie pomagajcie zamiast pomagać to bawiliście się w detektywa wszystko chcieliście wiedzieć morze tez chcecie wiedzieć kiedy z żoną mam stosunki bo tego jeszcze nie wiecie
                                    • renata.36 Re: poza tym 08.09.11, 09:34
                                      Jestes chłopie bezczelny i oblesny!
                                      • florekandrzej Re: poza tym 08.09.11, 09:38
                                        ty mnie nie obrażaj byście się wstydzili bo jak powiedziałem o tym wątku jakie durnoty wypisujecie to się śmieli jaką chcieliście pomoc zaferować żegnam ciębię na tym wątku
                                        • nioma Re: poza tym 08.09.11, 10:08
                                          Pan sie powinien pozegnac z tym forum definitywnie.
                                          Prosze w koncu zrozumiec: tutaj nie otrzyma Pan zadnej pomocy. Nie jest pan wiarygodny, nie jest pan rzetelny, nie jest pan w koncu niepelnosprawny czy uposledzony, zeby nie moc pojsc do pracy.
                                        • renata.36 Re: poza tym 08.09.11, 10:09
                                          I ja CIĘBIĘ równiez "serdecznie".
                                    • atena12345 Re: poza tym 08.09.11, 09:46
                                      florekandrzej napisał:

                                      > morze tez chcecie wiedzieć kiedy z żoną mam stosunki bo tego je
                                      > szcze nie wiecie

                                      Nie, ale zalecam skuteczną antykoncepcję

                                      • florekandrzej Re: poza tym 08.09.11, 09:49
                                        to chyba sobie
                                        • atena12345 Re: poza tym 08.09.11, 09:58
                                          florekandrzej napisał:

                                          > to chyba sobie

                                          Dziękuję, stosuję.

                                          Miło się z panem gawędzi. Chetnie podam link do tego wątku na innych forach, na których udzielana jest Państwu pomoc.
                                          I może dziennikarzy piszacych o waszej sytuacji rowniez ten watek zainteresuje.
                                          • nioma Re: poza tym 08.09.11, 10:14
                                            atena> przydaloby sie. wiecej osob powinno sie dowiedziec o roszczeniowej postawie pana Andzreja a takze o tym, jaki napastliwy sie staje, kiedy tylko sprawy nie ukladaja sie po jego mysli.
                                            Ja wiem, ze byloby super gdyby wszyscy siedzieli cicho i bez szemrania pakowali paczki i wypisywali przekazy pieniezne. Na nieszczescie pana Andrzeja sa tez ludzie, ktorzy mysla i zadaja pytania.
                                            Patologia w tej rodzinie nei sklania do pomocy. Patologia, bo jak ianczej okreslic wieloletnie klopoty z praca/pieniedzmi/wychowaniem dzieci? Z dokumentow wynika, ze rodzina korzysta z pomocy od ponad dwudziestu lat. W miedzyczasie rodzily sie dzieci, kryzys sie poglebial. Nie zmienilo sie nic na plus, wrecz przeciwnie: sytuacja materialna jeszcze sie pogorszyla, dzieci trafily do rodzin zastepczych/aresztu... Zwieksza sie jedynie roszczeniowa postawa: daj, daj, daj.
                                            • asiek_00 Oj florek florek. 08.09.11, 10:58
                                              Szkoda słów na takiego matoła.Wchodzisz tu,obrażasz dziewczyny i chcesz jeszcze od nich pomoc ?! No proszę !!Płaczesz że nie ma na książki itp., itd.Ja też nie mam i co???Chłop jak dąb i nie ma chęci do pracy, wstyd.Jesteś głową rodziny i powinieneś zapewnić byt swojej rodzinie.Ja wychowuję dzieci sama,też mam problemy ze zdrowiem i nie wrzeszczę tu na dziewczyny.Zresztą, jak można pomóc komuś takiemu.Idż do kościoła tam Ci pomogą, no chyba że, tam też znają Waszą rodzinę i mają Was gdzieś.Wam przydałby się psychiatra ,bo normalni to Wy na pewno nie jesteście. A tak apropo, czytaj więcej książek a może będziesz mniej błędów robił.Uczycie swoje dzieci takiego samego nieróbstwa,jakie wartości im przekażecie???Żadnych ............
                                      • nioma Re: poza tym 08.09.11, 10:10
                                        Przydalaby sie.
                                    • nioma Re: poza tym 08.09.11, 10:05
                                      niech pan nie będzie chamem.
                                      tłumaczono panu wiele razy: to forum działa na swoich zasadach, pytamy, bo nie chcemy pomagać osobom, które na to nie zasługuja.
                                      • florekandrzej Re: poza tym 09.09.11, 11:05
                                        Witam nikt nie jest chamem tyle wam przedstawiłem różnych papierów co chcieliście żadna fudacja tego nie wymagała dobrze by było poczytać na internecie a jak nie to przyjechać z komisją jak żeście są tacy ciekawi ja nie chciałem nikogo obrażać ale zamiast pomocy to prowadziliście dochodzenie czego czego tamto mam papiery staram się o Rentę czekam na odpowiedz ZUSU na komisji byłem to co jeszcze mam zrobić mi poszło sporo pieniędzy na wyjazdy do lekarzy na różne załatwianie papierów żyć tez trzeba nie tylko na życie potrzebna jest kasa ale są ine wydatki ale nikt tego nie wie a samego tytoniu nie da się wyżyć to letnio poro można zarobić jak ktoś zawoła a zimowo nic
                                        • mamba30 Re: poza tym 09.09.11, 11:17
                                          Zrozum wreszcie do cholery, że my nie fundacja i ew. pieniądze musimy wyciągać z własnej kieszeni, często sobie czegoś odmawiając!!!! Tak ciężko to pojąć? Jak mam dać swoją kasę leniowi, obibokowi i naciągaczowi, to ja piórkuję. Dlatego prowadzimy jak ty to nazywasz dochodzenie, żeby wałkoń nie żerował na naszym dobrym sercu. Idźże już chłopie stąd i weź się za robotę lepiej, zamiast klepać po próżnicy i marnować czas i energię, które to na pracę mógłbyś spożytkować. Wtedy może i na życie byś miał i na rachunki.

                                          Normalnie nerwy mi puściły, po entym bełkotliwym, roszczeniowym poście!
                                          • nioma Re: poza tym 09.09.11, 11:24
                                            mamba? najgorsze jest to, ze ten pan nawet nie pomysli, nie zapozna sie z zasadami tylko ma pretensje, ze pomocy nie dostal.
                                            I nie dostanie.
                                            Na pewno nie na tym forum.
                                            Wolalabym wyrzucic pieniadze niz pomoc w tym przypadku.
                                            • mamba30 Re: poza tym 09.09.11, 11:28
                                              ano nie, myślenie jest chyba ostatnią rzeczą, o którą mogę go posądzić uncertain
                                          • florekandrzej [...] 09.09.11, 20:44
                                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                        • nioma Re: poza tym 09.09.11, 11:21
                                          pan dalej z uporem maniaka nie czyta naszych wypowiedzi.
                                          Powtarzam wiec: TO JEST FORUM GROMADZACE PRYWATNE OSOBY!!!! my tu ustalamy zasady. Rozumie pan? My decydujemy komu pomoc. Pomagamy z wlasnych, prywatnych pieniedzy. Nie jestesmy fundacją, stowarzyszeniem itp., nie mamy komisji ani niczego w tym stylu. Nie podlegamy pod urzad, gminę, mops, gps czy cokolwiek innego.
                                          Uznalysmy pana rodzine za NIEROKUJĄCĄ i nie podjelysmy decyzji o pomocy.

                                          Moze pan przestac tu pisac bo ŻADNEJ pomocy z naszej strony nie bedzie.
                                          Nie pomagamy osobom, ktore nas obrazaja w chamski sposob.
                                          Nie pomagamy osobom, ktore sa dla nas niewiarygodne.
                                          Nie pomagamy osobom, ktore od lat tkwia w patologicznej sytuacji i utrzymuja sie z zasilkow.
                                          To nasze PRAWO do SUBEKTYWNYCH ocen. Rozumie pan?
                                          Traci pan czas.
                                          Na tym forum jest pan spalony.
                                          • anna.k777 Re: Oświadczam 09.09.11, 23:00
                                            Oświadczam panie Żukowski,że na forum pomocne emamy jestem od kilku lat,a strona bezsladu hoseo.pl jest od niedawna i jeśli podpiera się pan opinią z szukamywas,że to stowarzyszenie pomaga wam.To ja mam pytanie do p.panie Żukowski,dlaczego nikt z SZUKAMYWAS NIE NAPISAŁ TU W WASZEJ SPRAWIE?Obrażacie kogo popadnie,pytam się jakim prawem,bo co paczki i kasa nie wysłane,źle się pan zachowuje i jak na ojca zaginionego dziecka wręcz ohydnie.Rozmawiałam nie raz z ludźmi szukających swoich bliskich i podkreślam nikt,ale to nikt z nich nie gnoi i nie żeruje na nieszczęściu.To co wy jako rodzice wyprawiacie jest tragiczne!
                                            • anna.k777 Re: Oświadczam 10.09.11, 08:17
                                              Ze stroną bezsladu.hoseo.pl jestem od jakiegoś czasu,a jest robiona nagonka przez pewną stronę na bogu ducha niewinne Justynę i devilka,bo pozwalają na rzekome uczepienie się Żukowskim,którym pomoc się należy bez pytania,to niech tamte pomogą im,a nie pysk będą wycierać tymi co nie powinny.
                                              • mamatin Re: Oświadczam 10.09.11, 17:25
                                                Przecież one im pomogły. Założyły wątek, opisały sytuację, a że pomoc nie popłynęła to ich wina? Ostatnio florekandrzej pisal, że któraś z nich sama zrobiła wyprawkę do szkoły dla Martynki, więc o co chodzi?
                                                • anna.k777 Re: Oświadczam 10.09.11, 17:34
                                                  mamatin napisała:

                                                  > Przecież one im pomogły. Założyły wątek, opisały sytuację, a że pomoc nie popły
                                                  > nęła to ich wina? Ostatnio florekandrzej pisal, że któraś z nich sama zrobiła w
                                                  > yprawkę do szkoły dla Martynki, więc o co chodzi?
                                                  Jego zdaniem są żałosne,a potem je przeprasza,potem znowu się czepia i na koniec obwinia emamy i że to one się go czepiają i obrażają ich.
                                                  • florekandrzej Re: Oświadczam 11.09.11, 01:09
                                                    No właśnie to dzięki Asi ten wątek był założony było fajnie cieszyliśmy się jak czytałem tyle ludzi tu chciało zaoferować pomoc ale to nie ja zawiniłem w tym parę osób tu zawiniło i wszystko się po psuło tego już się nie da naprawić nic na to nie poradzę będziemy jakoś sobie sami radzić pozdrawiam dobranoc Andrzejsmile
                                                • florekandrzej Re: Oświadczam 11.09.11, 00:58
                                                  Tu jest ok Asia z forum Bez śladu zakupiła podziękowaliśmy jej za to jesteśmy zadowoleni na początki tę mi się podobało na tym forum potem się coś po psuło ja wiem że to ludzie sprawdzali ale potem było do przesady kto chciał pomóc to pomógł bo jeszcze jeden pan z łodzi zrobił Martyce paczuszkę też mu z góry dziękujemy pozdrawiam tych co mi pomogli .
                                                  • bj32 Re: Oświadczam 11.09.11, 11:06
                                                    "zakupiła podziękowaliśmy jej za to jesteśmy zadowoleni na początki tę mi się podobało na tym forum"
                                                    Ergo: zakupiła - byliśmy zadowoleni, zaczęły się pytania - popsuło się.
                                                    Pan serio sądzi, ze pomoc polega li tylko na dawaniu dóbr wszelakich? Postawa roszczeniowa panu spuchła bardziej, niż prostata mojemu ojcu. Niedobrze.
                                • mamba30 Re: poza tym 08.09.11, 09:11
                                  Do tej pory się nie wtrącałam, bo nie zamierzałam od samego początku Wam pomagać. Miałam nosa, jak się okazało. Jesteś człowieku pasożytem, który jest do tego tak roszczeniowy, że głowa boli. Tylko daj, daj, daj. W międzyczasie obelżywe słowa w stronę pomagających, a potem pretensja, że pomocy nie ma. Co kogo obchodzi, na co wydajecie pieniądze? Każdy ma swoje mniejsze i większe wydatki. 2 dorosłe osoby nie są w stanie utrzymać siebie i jednego dziecka. Sorry, ja tego nie kupuję. Swoje złotówki wolę przeznaczyć dla kogoś, kto ich naprawdę potrzebuje i kto robi wszystko, aby zmienić swoją sytuację. W przeciwieństwie do Was.

                                  Na Pana miejscu już bym się na tym forum nie ośmieszała!
    • bellagnos Re: Czarna 19.08.11, 21:05
      Taka refleksja mnie naszła, rodzin niewydolnych jest bardzo dużo, dzieci się marnują, pieniądze idą w błoto, już lepiej by było zabrać dzieci do rodzin zastępczych i im dać pieniądze. Moja koleżanka pracowała w szkole klasy 1-3 napatrzyła się na zachowania niepojęte, przykładem było dziecko które miało zapalenie ucha i matka z nim przez dwa tyg nie poszła do lekarza bo nie miała na bilet, ale na papierosy już tak, końcu nauczycielka się zlitowała jak zobaczyła ropę, podobnie jest z innymi dziećmi niemytymi tygodniami, nauczycielki idą z nimi na basen i wszystkie szorują pod prysznicami, by dzieci choć na jakiś czas wyglądały normalnie, wszystko takie przykre dlatego dobrze że przynajmniej tu więcej się sprawdza proszących .
      • florekandrzej Re: Czarna 08.09.11, 09:44
        Dobra jeśli się nie wtrącałś to nierób tego dalej zajmij się swoją sprawą a swoją złotówke daj gabarzowi
        • mamba30 Re: Czarna 08.09.11, 12:14
          florekandrzej napisał:

          > Dobra jeśli się nie wtrącałś to nierób tego dalej zajmij się swoją sprawą a swo
          > ją złotówke daj gabarzowi

          Jak mniemam to do mnie było...

          Wódki razem nie piliśmy, żeby mnie pan tykał. Trochę kultury osobistej by nie zaszkodziło, ale chyba za dużo wymagam...

          Nie będzie mi pan mówił czy mogę pisać, czy nie i co mam zrobić ze swoimi pieniędzmi. Jedno jest pewne, wasza rodzina ich nie dostanie. Ani ode mnie, ani raczej od nikogo z tego forum. Chamstwo i lenistwo należy tępić, a nie wspierać.
      • florekandrzej Re: Czarna 08.09.11, 09:45
        Dobra jeśli się nie wtrącałś to nierób tego dalej zajmij się swoją sprawą a swoją złotówke daj grabarzowi i nie życzę sobie więcej pisania bez łaski są ini życzliwi ludzie
        • nioma Re: Czarna 08.09.11, 10:10
          Prosze sie do nich zwrocic.
          Prosze sie do nich zwrocic i korzystac z ich dobrego serca. Wybaczy pan, ale nie przemawia do mnie pana sytuacja: ponad 20 lat na zasilkach, totalna nieudolnosc i nierobstwo. Nic sie u pana na plus nie zmienia, pograza sie pan a jedyna forma aktywnosci jest atak wobec ludzi, ktorzy nie sa naiwni.
    • renata.36 Re: Czarna 19.08.11, 21:15
      Ręce opadają i nóż sie w kieszeni otwiera na jawne chamstwo p.Marzeny/czarnej-bo co do tego to pewnie nie ma watpliwości.
      Co to za język w ogóle. jak kobieta może takich słów używać???

      A tu nikt NIE MA OBOWIĄZKU pomagać.Pomaga jesli chce. bo to nie instytucja ale ludzie. którzy wykładaja na pomoc swoje własne pieniądze.

      Wiem.że nie dotrze. bo jest pani za tępa po prostu.
      Szkoda tylko najmłodszej dziewczynki.że chowa sie w takim domu/
      • anna.k777 Re: Żukowscy 19.08.11, 22:55
        Szanowni państwo ŻUKOWSCY,co za dużo,to nie zdrowo,wykorzystujecie ludzkie współczucie w nieszczęściu zaginięciu waszego syna.Pracować się nie chce,ale żerować i dawajcie,nie pytajcie idjotki,nie wstyd wam,mam dziwne przeczucie,że wiecie doskonale co się dzieje z Mateuszem.
        • anngam8388 Re: Żukowscy 20.08.11, 09:34
          anna.k777 napisała:

          > Szanowni państwo ŻUKOWSCY,co za dużo,to nie zdrowo,wykorzystujecie ludzkie wspó
          > łczucie w nieszczęściu zaginięciu waszego syna.Pracować się nie chce,ale żerowa
          > ć i dawajcie,nie pytajcie idjotki,nie wstyd wam,mam dziwne przeczucie,że wiecie
          > doskonale co się dzieje z Mateuszem.



          ja czytając to wszystko na roznych stronach mam podobne odczucie,...ze dziecko juz dawno zostało gdzies sprzedane za granice...skoro potrafili dzieci do domu dziecka oddac , do rodziny zastepczej to i to wydaje mi sie realne
          • missmiriam1 Re: Żukowscy 20.08.11, 10:24
            Anngam, nie przesadzasz przypadkiem z takimi oskarżeniami? Dzieci do domów dziecka i rodzin zastępczych trafiają z różnych powodów.
          • justyna198515 Re: Żukowscy 20.08.11, 10:28
            Chciałyśmy dobrze, nie zagłębiałam się nigdy w sytuację materialną Żukowskich bo to pomocy zaginionemu chłopcu nie było nam to potrzebne. Wiedziałyśmy, że jest im ciężko, że żyją w biedzie. Swoim postem Asia chciała ze szczerego serca pomóc. Dziś moja skrzynkę zapchały wiadomości od obrońców Żukowskich. Jak jestem wredna i zakłamana, obłudna, że zniszczyłam rodzinę, jak ich potraktowałam, że mam nie pomagać, bo tylko szkodzę. Maile te były skierowane z macierzystej strony szukamywas. To ja się teraz tych pań zapytam- jakim prawem do cholery oceniają mnie, naszą stronę przez pryzmat rodziny, która wyzwała mnie od idiotów. Pierniczę swój altruizm, schowam sobie go w buty, bo jak widać chciało się dobrze, a wyszło jak zwykle. Czy mi bo chce pomagać szukać zaginionych można pluć w twarz, oszukiwać mnie, sypać inwektywami a ja mam myśleć, że deszcz pada.
            Dziekuję emamom za pomoc. Robicie kawał dobrej roboty smile
            • missmiriam1 Re: Żukowscy 20.08.11, 10:49
              Justynko, kasuj i tyle, nawet nie czytaj. Nie wiem, czy takie osoby własne kompleksy leczą w ten sposób, czy zwyczajnie są złe i chcą się na kimś bezkarnie wyżyć. Głowa do góry, to minie. I tak robisz kawał dobrej roboty.
          • mamatin Re: Żukowscy 20.08.11, 11:05
            ..ze dziecko
            > juz dawno zostało gdzies sprzedane za granice...skoro potrafili dzieci do domu
            > dziecka oddac , do rodziny zastepczej to i to wydaje mi sie realne


            o matko! naprawde w to wierzysz?
            • justyna198515 Re: Żukowscy 20.08.11, 11:07
              powiem tak: wszystkie wersje sa brane pod uwagę.
              • anna.k777 Re: Żukowscy 20.08.11, 15:21
                justyna198515 napisała:

                > powiem tak: wszystkie wersje sa brane pod uwagę.
                Ja przeglądając reportaże z ich udziałem odniosłam i mam wrażenie,ze wiedzą gdzie jest Mateusz,a zachowanie mają typowe do Kaczmarka,wszędzie posty,nr kont bankowych,w poniedziałek zacznę działać,bo Żukowscy psy gończe wypuścili do obrażania i straszenia dziewczyn z bezśladu.Najpierw powiadomię policje w ich miejscu zamieszkania i podzielę się ze swoimi uwagami,w szczególności,to że wykorzystują zaginięcie Mateusza do własnych celów,naciągania ludzi.
    • bj32 Florekandrzej 08.09.11, 17:23
      Jeśli kolejne odpowiedzi będą w zbliżonym tonie -zacznę usuwać.
    • bj32 P)anie Żukowski 09.09.11, 21:21
      W związku z Pana uroczym zachowaniem - wszelkie Pana kolejne wpisy będą usuwane. Przed zamieszczeniem kolejnego sugeruję przemyśleć, czy chce Pan tu pisać. Bo zamierzam poprosić o bana.
      • anna.k777 Re: P)anie Żukowski 09.09.11, 23:02
        Ten wątek niech wisi,bardzo proszę o nie likwidowanie go,mam pewien plan,ale po niedzieli go zrealizuję,jak pozałatwiam swoje sprawy.
        • anna.k777 Re: P)anie Żukowski 10.10.11, 16:02
          Okazuje się,że kilka osób zrobiło wyprawkę dla małej Martynki i przesłali je do Żukowskich,uzyskałam też pewne informacje dość drastyczne o tej rodzinie.
          • margotka28 Re: P)anie Żukowski 11.10.11, 15:09
            a jakie?
            • anna.k777 Re: P)anie Żukowski 11.10.11, 16:57
              Dość poważne i kilka osób z pomocnych zostało poinformowanych o tym fakcie.
              • hallodolly Re: P)anie Żukowski 12.10.11, 09:38
                To może napisz więcej również na forum.
                • nioma Re: P)anie Żukowski 12.10.11, 09:45
                  ale po co?
                  Sprawa jest zamknieta, nie ma potrzeby drazenia dalej tematu.
    • florekandrzej Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 22.10.11, 04:05
      Ten profil został założony żeby nam pomóc okazało się że zamiast pomocy przeprowadzili ślectwo oraz ktoś mi dopomógł w tym że nie dostałem Ręnty nie wiem kto maczał w tym palce ale tak się nie robi jeżeli miała napłynąć pomoc a nie sprawdzanie nas oraz dostarczania im informacji od lekarzy .
      • anna.k777 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 22.10.11, 07:51
        Renty nie dostaje się za łowienie ryb,widocznie nie ma przeciw skazań,aby mógł pan normalnie pracować.Ludzie poważniej chorzy nie dostają renty i niech nie szuka pan winnych.
      • missmiriam1 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 22.10.11, 08:10
        Kpi Pan czy co? To forum gazetowe rentę przyznaje czy komisja lekarska? A pomoc napływa, jeśli pomagający uznają, że jest potrzebna.
      • diabollos29 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 23.10.11, 17:17
        skoro wielka komisja stwierdzila ze jest pan zdrowy, to teraz juz nic nie stoi na przeszkodzie znalezienia pracy. ojej, napisalam slowo PRACA, zaraz pan wysypki dostanie czy cus...
        • anna.k777 Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 23.10.11, 19:28
          Widzisz diabollos29,ci państwo podchodzą do sprawy tak,czy się stoi,czy się leży,to kasa i wszelka pomoc bez pytania im się należy.
          • nioma Re: Proszę o pomoc dla rodziny Żukowskich 23.10.11, 20:17
            niestety nie oni jedni
            • anna.k777 Re: Straszą 22.11.11, 07:54
              Pan Żukowski,przechodzi sam siebie i co jakiś czas wysyła prywatne wiadomości do devilka,że jak mu się to pomaga i media co powiedzą na to.Na razie sprawa została telefonicznie zgłoszona do dzielnicowego,pod którego podlega p.AŻ i nie ma prawa zmuszać ludzi do pomagania im.Bolesne jest,to,do czego człowiek jest zdolny,by osiągnąć korzyść,a tym bardziej,to co robi p.AŻ jest karalne.Z pewnością pan to czyta,więc proszę wziąść dupę w troki i do roboty.
              • nioma Re: Straszą 22.11.11, 08:07
                Jak sie ktosprzyzwyczail przez lata, ze nic nie robi a kasa i pomoc rzeczowa plynie, to teraz boli, jak plynie mniejszym strumieniem.
                • bj32 Re: Straszą 22.11.11, 21:46
                  No racja, racja. Ale żebractwo na taką skalę? I jeszcze sugerowanie, jakoby ktokolwiek miał moc sprawczą, żeby Rętę uczciwemu inwalidzie wstrzymać? Kurczę, ja nie wiedziałam, ze my takie plecki mamy...
                  • anna.k777 Re: Straszą 25.11.11, 08:23
                    Niestety,dalej atakują z fikcyjnych kąt na NK,trzeba będzie już zawiadomienie pisemne złożyć na to państwo.Czy tak ciężko im pojąć,że nie można ludzi zmuszać do pomagania im,dlaczego nie pójdą do jakiejkolwiek pracy,tylko grożą,straszą i cholera wie co jeszcze wymyślą.
                    • nioma Re: Straszą 25.11.11, 08:31
                      Aniu, to pojdz i zloz zawiadomienie.
                      Jak my Ci tu mozemy pomoc?
                      • bj32 Re: Straszą 25.11.11, 10:26
                        Anna to informacyjnie dla nas wrzuciła.

                        Anna: "kont", nie "kąt" i "tych państwa", nie "to państwo"big_grinbig_grinbig_grin Padłambig_grin
                        • anna.k777 Re: Straszą 25.11.11, 14:00
                          Od czytania ich,udzieliło mi się
                        • devilek_studio Re: Straszą 30.11.11, 23:56
                          Założyłam temat gumę...
                          To ja się kudwa ze wstydu nie wypowiadam a tu hulaj dusza piekła nie ma....
                          Zazdroszczę "niektórym" ludziom roszczeniowej postawy...
                          Zaznałam kiedyś olbrzymiej biedy....
                          Obiecałam sobie że jak sie wygrzebię to pomogę...dalej...(taka moja zasada)
                          Czytam na tym forum wszystko...Spotkałam tutaj zaje....fajnych ludzi (wiecie o kogo chodzi)
                          Tylko omijałam ten żałosny wątek szerokim łukiem...

                          Co tu dużo gadać wstydzę się tego wątku Kochani...
                          • anka7961 Re: Straszą 01.12.11, 13:12
                            Devilku to nie Ty powinnaś się wstydzić, tylko Ci ludzie. Nikt nie jest nieomylny, ja też kiedyś pomogłam niewłaściwym ludziom i cóż.... uczymy się na błędach smile
                            • nioma Re: Straszą 01.12.11, 13:15
                              dokladnie tak.
                              wiele z nas tutaj reczylo za kogos a potem okazywalo sie, ze...
                              nei przejmuj sie, do Ciebie nikt nie ma zalu.
                              • bj32 Re: Straszą 02.12.11, 00:51
                                Eh, jak ja to znam... Dokładnie - chciała dobrze, a wyszło jak zwykle. Nie ma się co przejmować.
                              • aqua696 Re: Straszą 02.12.11, 00:54
                                to trza by watek naiwnych stworzyc..i niechby sie kazda wpisala za kazda osobe...to bylby najdluzszy watek na forum..i najgorsze bez konca....
                                nie jeden raz bysmy dublowaly swoje watki...ze juz ostatni raz..
                                a jakby za kazde danie sie wycyskac miala byc flaszka to cos czuje ze i najbardziej rozpite forum....
                                • anna.k777 Re: uwaga 05.02.12, 18:58
                                  Wysyła po ludziach prośbę o doładowanie telefonu w sieci heya za 20zł,szczyt bezczelności u nich.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka