Dodaj do ulubionych

Prośba o pomoc

08.09.11, 15:45
Bardzo proszę o pomoc dla mojej znajomej. Aktualnie dziewczyna jest w 7 miesiącu ciąży, nie pracuje. Pilnie potrzebuje wyprawki dla dziecka, dziewczynki. Ma ciezką sytuację materialną ponieważ ma jeszcze 4 dzieci w wieku szkolnym. Nie posiada nic dla dziecka. Prosimy nie o pomoc finansową tylko rzeczy dla maleństwa. Ubranka, wózek. Mamy wiedzą co jest potrzebne smile Będziemy wdzięczne za cokolwiek... Najchętniej z rejonu Krakowa. Kontakt przez forum.
Obserwuj wątek
    • jjod Re: Prośba o pomoc 08.09.11, 15:47
      forum.gazeta.pl/forum/f,615,Pomocne_emamy.html
      • nioma Re: Prośba o pomoc 08.09.11, 15:55
        jolanta> zapoznaj sie z tym:
        forum.gazeta.pl/forum/w,615,127121701,127121701,jesli_oczekujesz_pomocy_przeczytaj.html
        • jolant_a Re: Prośba o pomoc 08.09.11, 16:30
          Rozeszłam się z mężem zanim dowiedziałam się o ciaży. Na pomoc z jego strony nie moge liczyć. Mam zasądzone alimenty na czworo dzieci w wysokości 1150 zł. Jak na razie wywiązuje sie z zobowiązania, ale rozkłada je sobie na raty po 100-200 zł. Średnio mieści sie w tym ale nie dostaje pieniedzy w terminie.
          Pracowałam do lipca na umowe - zlecenie, ale umowy nie przedłużono. Sredni zarobek był 900-1000 zł. Z pomocy społecznej nie korzystałam do tej pory i nie korzystam nadal. Z bezrobocia zasiłku nie dostane po umowie-zleceniu. Dzieci nie korzystają w szkole z dozywiania, tym bardziej ze tam nie ma stołówki. Nie biore pomocy żywnościowej. Do tej pory starałąm sie poradzic sobie sama .
          Pomocy chce tylko dla aktualnie oczekiwanego dziecka. O powrocie do jakiejkolwiek pracy moge pomyśleć dopiero po urodzeniu dziecka, bo kto zatrudni kobietę w 7 miesiącu ciąży?
          Aktualnie poszukuję nowego mieszkania ponieważ nadal mieszkam pod jednym dachem z meżem, a dom nalezy do niego.
          Prawo do dzieci mamy oboje, ponieważ jak na razie nie stać mnie na złozenie wniosku o rozwód, tym bardziej że nie mam sie dokad wynieść z jego domu.
          Najstarsza córka ma 21 lat i studiuje dziennie, nie pracuje. Syn 19 lat chodzi do technikum fryzjerskiego. Drugi 17 lat chodzi do szkoły mechanicznej. Obaj czasami dorabiają na tzw. fuchach na swoje własne zachcianki, ale nadal są na moim utrzymaniu. Najmłodzy syn ma 12 lat, chodzi do 6 klasy szkoły podstawowej.
          Jak mówiłam do tej pory nie korzystałąm z niczyjej pomocy, żadnych fundacji ani MOPS. Po prostu aktualna sytuacja troche przerosła moje siły, tym bardziej, że nadal mieszkam pod jednym dachem z meżczyzną, który nie interesuje sie własnymi dziećmi i robi awantury.
          Kiedy zaczne szukać pracy to w rejonie Krakowa, jakiejkolwiek, byle móc zarobić na utrzymanie. Poprzednia praca była w firmie sprzatającej.
          • isabelka20 Re: Prośba o pomoc 08.09.11, 16:37
            To w końcu piszesz o sobie czy o znajomej? Co to znaczy, że ojciec rozkłada sobie alimenty? Zawsze możesz złożyć wniosek do komornika.
            Możesz zgłosić się po pomoc do MOPR oraz podpytać w lokalnym oddziale PCK czy Caritas czy nie mają nic dla noworodków (wózek czy łóżeczko). Dla potwierdzenia sytuacji prześlij odpowiednie dokumenty do moderatora tego forum.
            A czy 21 letnia córka studiująca dziennie nie pracuje wogóle dorywczo? Przecież studenci dzienni sobie dorabiają całkiem nieźle, może niech spróbuje jakieś promocje, ulotki, czy jako barmanka na weekendy np w klubach bądź na weselach.
            • jolant_a Re: Prośba o pomoc 08.09.11, 16:56
              pisze o znajomej jej mąż nie płaci naraz kwoty alimentów tylko rozkłada się to na cały miesiac po kawałku w sumie wychodzi pełna kwota ale wychodzi to jak kieszonkowe ma to da raz 100 inym razem wiecej jak psu kosc jak zloze do komornika musi lezeć 2 miesiace zanim zloze do funduszu a mieszkajac z nim pod jednym dachem jak sie dowie bo napewno mu przyjdzie pismo nie da mi nic a tak daje chociaż na raty .Pisałąm w osobie pierwszej ponieważ słucham to co mi mowi ,ona nie ma styczności z komputerem .A córka ma się skupić przede wszystkim na nauce .A tak szczerze ja sama sie wlasnie rozwodze mam 5 dzieci mam zabiezpieczenie na czas trwania rozwodu i nie daje mi mój mąż też pieniedzy zlożyłam sam do komornika i wiem jak to wyglada i wiem jak mężowie potrafia robić na złość sama to przechodze wszystkie dzieci mam w wieku szkolnym pracuje za 5 zl na godzine i ledwo wiąze koniec z koncem i zwrócilam sie z prośba dla koleżnki o rzeczy ubranka nie raz ludzie wyrzucaja a moga pomóż ja już nic nie mam bo moje dzieci sa dość duze najłodsze ma 5 lat i mops też mi nie pomaga bo przekaraczaja mi zarobki z rodzinnym a samotny ma lepiejk wiem to bo dochod na osobe samotna wynosi 470 zl a na rodzine 351 zl i wychodzi na to ze my mamy matki z dziecmi mamy zrobic glupote jakąś oddac dziecko pozbyc sie tak to wyglada u nas w kraju i wychodzi na to ze ja mam 120 zl mniej niz on sam na siebie czyli nasze prawa sie nie licza my jestesmy pod linia zycia a meżowie bezkarni a wiem o tym bardzo duzo wszystkie sprawy które założylam zostały umorzone z braku dowodów które moge zdobyc łamiąc prawo i być za to ukarana wieć proszę nie pisac o rzeczach o których nie maj nie którzy pojecia .Nie ma u nas nic takiego ze kobieta z dziecmi jest pod ochrona u nas prawo maj kaci i sprawcy nie normalni ludzie którzy chca tylko życ.
              • bazia8 Re: Prośba o pomoc 08.09.11, 17:10
                wychodzi na to ze my mamy matki z dziecmi mamy zrobic glupote jakąś oddac dziecko pozbyc sie tak to wyglada u nas w kraju


                przynajmniej nie pisz głupot, bo akurat aborcja jest w naszym kraju wyjątkowo skomplikowanym przedsięwzięciem, i trzeba mieć sporo pieniędzy, by z niej skorzystać
              • bj32 Re: Prośba o pomoc 08.09.11, 17:16
                Zaczynasz od kłamstwa:
                "pisze o znajomej [...] A tak szczerze ja sama sie wlasnie rozwodze mam 5 dzieci"
                Myślisz, że dzięki temu łatwiej Ci będzie uzyskać pomoc?
                Nie ma opcji "muszę się wyprowadzić z dziećmi bo dom jest jego". Podpisywaliście intercyzę? Jeśli nie - dom jest *wasz* nie *jego*, a kiedy robi awantury - masz prawo wezwać policję.
                Kobieta z dziećmi *jest* pod ochroną, tylko zazwyczaj tego nie egzekwuje, zabiera dzieci i się wyprowadza. Dwoje dzieci masz pełnoletnich uczących się, alimenty się na nie należą. Możesz złożyć o podwyższenie - to nic nie kosztuje.
                Ale jeśli faktycznie potrzebujesz pomocy, to zacznij od napisania prawdy, bo póki co to nawet Ci nie powiem,która jest godzina. Bo mataczysz i już Ci nie wierzę.
                • isabelka20 Re: Prośba o pomoc 08.09.11, 17:49
                  Jeśli doznajesz przemocy to wzywasz Policję zakładasz Niebieską Kartę, a jeśli masz porządnego dzielnicowego to uwierz mi, że zrobi on wiele by pomóc ofierze przemocy. To Policja często składa wniosek do prokuratury o znęcanie się, zakaz zbliżania itp. Ale jeśli jak to wynika z twojego postu nie chcesz nic zrobić gdyż wtedy mąż da Ci popalić to będziesz w tym tkwiła. Ze szkodą oczywiście dla dzieci. Wiesz co ja rozumiem obronę, jednak pomimo tego nie odpowiadasz na zasadnicze pytania chociażby to czy córka nie może w jakiś sposób podreperować waszego budżetu? Czy córka pracowała przez okres wakacji gdy nie miała studiów? To forum jak ktoś ostatnio napisał nie działa jak słup ogłoszeniowy dajcie i już.
                  • jolant_a Re: Prośba o pomoc 08.09.11, 21:16
                    ona nie ma sie gdzie wyprowadzic a sama wiem ze niebieska karta nic nie daje bo ja zalozylam mezowi a moj dzielnicowy wszystko mu mowi co moze robic ja jak narazie jestem w lepszej sytuacji bo ja wzywam policje i moj maz sie wyprowadzil ale wiem co ona przechodzi bo naprwde ja zlozylam wszedzie sprawy i wszystko i umozyli z braku dowodów naprawde nie jest łatwa walka czasami mam dosc i rozumiem Jadzie jak sie czuje i naprawde rady o niebieskiej karcie nic nie daja ani sprawy w prokuraturze wszystkie mi umorzyli a jej maz Jadzi z tego co mowila to bedzie sie gorzej mscił bo jak jej wcale nie da pieniedzy na te dzieci co juz ma zasadzone alimenty to co ona zrobi jak teraz nie moze isc do pracy wiem ze pracowal na dniowki jako sprzatajaca w hotelu a na nocki chodzila pracowac do parku wodnego pracowałyśmy razem i wiem jak chodzila nie wyspana z pracy do pracy 3 razy w tygodniu ona naprawde potrzebuje pomocy tylko rzeczowej nie chce pieniedzy i tylko dla malenstwa które sie urodzi
                  • jolant_a Re: Prośba o pomoc 08.09.11, 21:21
                    i nie zgdzam sie z tym dajcie i juz nigdy nie wychodzialm z takiego zalozenia ze ktos ma dac ktos jeszeli moze to moze pomóz nie dac bo musi jezeli nie ma takiej mozliwosci trudno ma jeszcze dwa miesiace do porodu popytam po moich znajomych tych które maj małe dzieci moze ktos pomoze ja do was wogole pisze pierwszy raz i to jeszcze nie w swoim imieniu tylko na czyjas prosbe moge podac telefon do niej i sama powie o swojej sytuacji my sie znamy tylko z pracy zal mi jej i dlatego napisalam bo rozumiem co przechodzi
                    • pati1133 Re: Prośba o pomoc 08.09.11, 21:24
                      Jak to sie znacie z pracy przeciez ona nie pracuje
                    • malpa_w_amarantowym Re: Prośba o pomoc 09.09.11, 01:24
                      Napisz do mnie na mail. Mam pojecie o wielodzietnosci, alimentach, urzedach. Jestem z okolic Krakowa i chętnie osobiscie sprawdze sytuację. Jesli wszystko się potwierdzi jestem w stanie pomóc
                      • jolant_a Re: Prośba o pomoc 09.09.11, 22:15
                        jutro do niej zadzwonie i podam adres bo nie znam
                • jolant_a Re: Prośba o pomoc 08.09.11, 21:07
                  wiesz co mam to gdzies chcialm pomóż dziewczynie w potrzebie a napisalam o sobie tylko dlatego ze wiem jak jest i jakie jest prawo nikt ci nie każe pomagac nie to nie widze ze tu wcale pomocy nie mozna uzyskac ale ok może byc jeszcze berdziej utwierdzam sie w tym ze nasz kraj to wredni ludzie ja nie jestem w ciaży i nie potrzebuje pomocy jakos sobie jeszcze radze jak nie bede dawala rady napewno nie zwroce sie o pomoc ani do was ani nigdzie na szczescie mam jeszcze rodzine ktora mnie wspiera nie finansowo ale inaczej całe życie pracuje cięzko na moje dzieci bo wychodze z zalożenia ze jezeli je mam to moim obowiazkiem jest o nich dbac i wiele tu watków czytalam jesteście bez serca to widac a jezeli chcialbym pomocy dla siebie to napislabym ze potrzebuje ja i załuje ze zwrocilam sie z o pomoc chodzilo mi tylko jak i Jadzi o pomoc w formie ubranek i czegos dla dziecka postaram sie jej pomoz w inny sposob sama mam nie wiele i jest mi ciezko ale widac kto ma serce a kto nie kazdy ma dobre rady alew na nic sie nie zdadza za duzo walki sama tocze z moim jeszcze mezem i nikt kto nie jest w takiej sytuacji tego nie zrozumie życze wam powodzenia w zyciu i oby nikt z was nie doswiadczył tego co my
                  • slonko1335 Re: Prośba o pomoc 08.09.11, 21:31
                    Rany używaj jakichś znaków interpunkcyjnych bo czytam i nic z tego nie rozumiem za diabła...pisałaś w pierwszej osobie bo ona Ci mówiła a Ty to spisywałaś od razu na komputerze? dobrze zrozumiałam? czy o kim w końcu ten wątek?
                    • isabelka20 Re: Prośba o pomoc 08.09.11, 21:53
                      Uwierz mi, że pomoc radą jest dużo cenniejsza od rzeczy, ale trzeba chcieć skorzystać, a twoja koleżanka lub ty nie chcecie skorzystać, bo wszystko jest złe, be i koniec. Jak to mówisz chcesz tylko rzeczy dla maleństwa, ale te rzeczy nie spadają z nieba nikomu i te wredne osoby siedzące na tym forum muszą mieć podstawy i chęci by pomóc. Nie pierwszy raz pada ogłoszenie o różne rzeczy, a jak jest niewygodnie to pomocne są złe, wredne, okropne i bezduszne.
                    • kannama Re: Prośba o pomoc 08.09.11, 22:12
                      Pisze o sobie i koleżance- koleżanka 4 dzieci-21, 19, 17 i 12 lat oraz ciąza, piszaca post 5 dzieci, najmłodsze 5 lat. Tyle zrozumiałam 
                      • jolant_a Re: Prośba o pomoc 09.09.11, 22:20
                        to kolezanka potrzebuje pomocy ma 4 dzieci z 5 w ciąży .Ja mam 5 dzieci od 19 15 13 9 i 5 lat i ja nie potrzebuje ubranek
                    • jolant_a Re: Prośba o pomoc 09.09.11, 22:16
                      o dziewczynie o imieniu Jadwiga przepraszam ze tak pisalam ale to naprawde o niej nie o mnie
                  • bj32 Re: Prośba o pomoc 09.09.11, 00:06
                    "wiesz co mam to gdzies"
                    Uroczo. Bardzo się cieszę.
                    "nikt ci nie każe pomagac"
                    W rzeczy samej.
                    "widze ze tu wcale pomocy nie mozna uzyskac"
                    Można. Tyle, że nie w formie dawania wszystkiego bez konkretnej wiedzy.
                    "utwierdzam sie w tym ze nasz kraj to wredni ludzie"
                    Przeprowadź się do Grenlandii Północnej. W czym problem? Albo do Jemenu. Z tego, co wiem, większość Arabów - muzułmanów to mili i troskliwi ludzie. Docenią Twoją i koleżanki zdolność rodzenia.
                    "chodzilo mi tylko jak i Jadzi o pomoc w formie ubranek i czegos dla dziecka"
                    Czyli: dajcie bez pytania o cokolwiek.
                    "kazdy ma dobre rady alew na nic sie nie zdadza"
                    Pewno. Dobrej rady zjeść się nie da, ubrać się w nią również nie można. A jeszcze by z niej wynikło, że można sobie poradzić bez otrzymywanych dóbr, tylko trzeba coś zrobić. Okropność!
                    "oby nikt z was nie doswiadczył tego co my"
                    Dzięki. A wiesz,kto tu czego doświadcza?
                    • jolant_a Re: Prośba o pomoc 09.09.11, 22:17
                      masz racje nie bede sie sprzeczać racja jest twoja
    • pati1133 Re: Prośba o pomoc 08.09.11, 21:21
      Jeszcze jedna niech sie obkreci i drużyna piłkarska Serdeczne współczuje tym dzieciakom
      • nioma Re: Prośba o pomoc 09.09.11, 08:47
        Jestesmy bez serca.
        Podle i wstretne...
        Zamiast zamknac buzie, spakowac paczki i wyslac. Wstyd!
        • jolant_a Re: Prośba o pomoc 09.09.11, 22:21
          nie tak nie uwazam ale pewne słowa zabolały bardzo za bardzo ja sie uniosłam i mogę przeprosić ale ja sama tyle juz przeszlam ze rozumiem Jadzie jak to jest i jeszcze raz przepraszam
    • mamakacperka-pl Re: Prośba o pomoc 09.09.11, 10:02
      Droga Jolanto!
      Bardzo Panią proszę,aby nie obrażała Pani dziewczyn z tego forum. One naprawdę pomagają. Robią to z własnych pieniędzy, często odejmując sobie. Nie mają na to funduszy państwowych!
      Nic dziwnego w tym,że chcą bliżej poznać sytuację, a przede wszystkim mieć jakiekolwiek potwierdzenie sytuacji. Takie są zasady tego forum i pisząc tu trzeba się z tym liczyć.
      Sama jestem w ciężkiej sytuacji i kiedy poprosiłam tu o pomoc to najpierw pojawiło się mnóstwo pytań, rad i tak dalej. Nie ma co się oburzać tylko rzeczowo odpowiedzieć, aby dziewczyny miały jakiś jasny obraz sytuacji.
      Trzeba zebrać jakies dokumenty potwierdzające sytuację. To że ma tyle dzieci,że jest z kolejnym w ciąży. Niech się uda koleżanka do MOPSu i złoży podanie o zasiłek okresowy bądź celowy. Kopie tego podania wraz z pieczątką wpływu niech też zeskanuje i wyśle do moderatorki tego forum. Bj nie ujawni danych, jedynie potwierdzi sytuację.
      Ja otrzymałam bardzo dużo pomocy od dziewczyn i będę im wdzięczna i to bardzo!!!
      Poza tym jedna dziewczyna zaproponowała przecież pomoc, zaoferowała nawet,że sama podjedzie ,porozmawia osobiście, pozna koleżankę i jej sytuację i potwierdzi na forum. Więc o co chodzi?? O to,że ktoś chce przyjechać?
      Jak ktoś naprawdę potrzebuje pomocy, nie ma nic do ukrycia to chowa dume do kieszeni. trudno czasami tak trzeba.
      • jolant_a Re: Prośba o pomoc 09.09.11, 22:30
        tak wiem przepraszam ze sie uniosłam z tego co wiem nie korzysta z mopsu bo jak pracowala to jej odmowili jutro do niej zadzwonie zeby przywiozla dokumenty zeskanuje i przesle dlatego ja nawet wolałabym podać jej numer telefonu zeby była jasnosc i wiem ze napewno duzo osob wykorzystuje i klamie ja sam oddaje po swoich dzieciach rzeczy biedniejszym nic nie wyrzucam i mogę jeszcze raz przeprosic za to co pisalam jak bede miec dokumenty wysle.dzis teraz dopiero odczytalam posty ja pracuje w dwoch pracach zeby utrzymac dzieci i nie przesiaduje tak duzo na komputerze za duzo mam obowiazków i bardzo dziekuje wszystkim za odpowiedzi nawet takie bardzo dopiekajce sa potrzebne czasami ,a tak jak pisalam wczesniej niebieska karta nic nie daje i prokuratura przeszlam sama to wszystko i nie doradze jej takiego rozwiazania bo to do niczego nie prowadzi ,dziekuje za Jadzie ze ktos sie zainteresowal jej sprawa i jeszcze raz przepraszam za glupoty jakie pisalam
        • dorinn2 Re: Prośba o pomoc 09.09.11, 22:44
          masz maila

          jakis czas temu bylo:

          forum.gazeta.pl/forum/w,615,128022640,128022640,Macie_jakas_przyszla_mame_z_Krakowa_potrzebujaca_.html
          • jolant_a Re: Prośba o pomoc 04.10.11, 07:24
            bardzo dziękuje Jadzia już urodziła miesiac wczesniej wzięła ja do siebie jakas pani u której mieszka za pomoc przy pomocy w domu i pomogla jej w zakupie potrzebnych rzeczy dla malutkiej bardzo bardzo dzoiękuje za wszystko i jeszcze raz przepraszam wszystkich za to ze sie uniosłam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka