Gość: Marcin
IP: *.ip.jarsat.pl
28.07.12, 08:23
Witamy państwa serdecznie chcielibyśmy przedstawić wam nasza sytuacje.
Mam na imie Marcin a moja żona Wioletta, jesteśmy z Gdańska, mamy dwoje dzieci 15 letniego syna i 3 letnia córeczkę. 21 kwietnia 2012 r. doszło do nie szczęścia w domu, wybuchł nam rozcieńczalnik żona została przetransportowana do szpitala w Gryficach helikopterem a ja trafiłem trochę później karetką. Stan żony był tak ciężki ze lekarze nie dawali jej szansy na przeżycie, ponieważ miała poparzone drogi oddechowe oraz płuca, przez 10 dni żona przebywała w śpiączce farmakologicznej teraz czeka ja ciężka rehabilitacja i długotrwale leczenie, na które niestety nas nie stać, Iz żona nie pracuje a ja jestem teraz na zwolnieniu lekarskim, ponieważ mam rany oparzeniowe na nogach i rękach, które sie nie gaja. Obecny stan zdrowia nie pozwala mi na to by wrócić do pracy, ponieważ pracuje w stolarni. Ja wyszłem ze szpitala 9 maja i od tamtej pory sami zmieniamy sobie opatrunki Iz niema u nas specjalistów od oparzeń. Z żona wydaliśmy wszystkie zaoszczędzone pieniądze na rękawiczki uciskowe, które były mierzone oraz zamawiane w warszawie, lecz pani przyjmująca zamówienie ostrzegła nas ze to nie koniec, ponieważ trzeba je zmieniać, co 3 miesiące przez okres około 2 lat, co wiąże sie z wysokimi kosztami, na które nas nie stać.
Koszt następnych rękawic uciskowych to 2000zł+ dojazd i powód + dodatkowych mnóstwo kosztów kremy na blizny leki przeciwbólowe,antybiotyki, bandaże, gazy maśćcie do zmiany opatrunków. Musimy też jechać do Centrum Leczenia Oparzeń i Chirurgii Rekonstrukcyjnej w Łęcznej ale nie ma na paliwo 600km z gdańska
Bardzo prosimy o jakąkolwiek Pomoc
Zapraszamy na nasz blog
marcin-wioletta.blog.pl/home/
Z Poważaniem Marcin i Wioletta