Zachęcona pozytywnym przyjęciem w innym wątku, postanowiłam założyć swój własny.
Nasza piątka (mąż, ja, syn Patryk lat 19, Paweł 17,5, Łukasz 6) utrzymuje się z wynagrodzenia męża (ok. 2200 zł netto, w grudniu dostał obniżkę (nowa umowa), więc będę wiedziała około 10 stycznia ile tego wyjdzie) i moich zasiłków (rodzinne i pielęgnacyjne ze wszystkimi dodatkami 1460 zł tylko do lutego, potem Paweł dostanie rentę i przekroczymy kryterium dochodowe). Na życie nam wystarcza, na leczenie syna już nie.
Proszę o pomoc w zebraniu środków na wózek elektryczny dla mojego syna. Paweł to prawie 18-latek. Od urodzenia zmaga się z mózgowym porażeniem dziecięcym spowodowanym wcześniactwem i wylewem. Postać spastyczna czterokończynowa. Nie chodzi, nie przemieszcza się w żaden sposób, nie siedzi sam. Mówi, umie czytać i pisać na klawiaturze. Rehabilitowany od samego początku, przeszedł w sumie już chyba z kilkanaście operacji, głównie przykurcze i stawy biodrowe. Było lepiej i gorzej, a nawet dramatycznie. Jeszcze rok temu syn spędzał dzień leżąc i krzycząc z bólu, trafił nawet pod opiekę hospicjum, przyjmował Tramal i morfinę. Na dzień dzisiejszy Paweł wraca do formy, w marcu wszczepiono mu pompę baklofenową i póki co jest coraz lepiej. Żeby nadrobić czas stracony na leżeniu, syn postanowił żyć bardziej intensywnie, chętniej i częściej wychodzi z domu, chciałby być mniej zależny od nas. Kiedyś próbował poruszać się na wózku inwalidzkim, ale spastyka mu tego nie ułatwiała, szybko się męczył, nie opanował balansu ciałem. Po ostatnich bolesnych przejściach zmieniliśmy wózek na spacerówkę, ma wygodniejsze siedzisko. No i dramat, bo Paweł wyciąga ręce do kół, a kręcić nie ma czym. Na jednym z turnusów poznał chłopaka na wózku elekrycznym no i „zachorował”. Postanowiliśmy popytać w sklepach, poprzymierzać. Wybór padł na Ottobocka, nie najtańszy, ale solidny, a przede wszystkim bardzo zwrotny i z mnóstwem udogodnień dla Pawła. Ze względu na zmiany w kręgosłupie wybraliśmy wygodne siedzisko Recaro. Paweł będzie mógł sam ustawiać kąt nachylenia oparcia i podnóżków. Złożyliśmy wniosek do PFRON, niestety z braku środków dostaliśmy najmniejsze dofinansowanie, bo tylko 7 tysięcy. Ani złotówki na dodatkowy osprzęt, którego posiadanie uzasadnił lekarz. Musimy dopłacić 38.128,86. Mamy mniej więcej połowę, co oznacza, że musimy szybko zebrać około 20 tysięcy złotych.
Mam subkonto w Fundacji, planuję wysłać jak najwięcej apeli. Wystawiam aukcje charytatywne na Allegro, piszę dla Pawła bloga i mam stronę na facebooku, będę próbować również na siepomaga.
Jeśli mogę prosić o pomoc, to najbardziej przydałoby się nagłośnienie całej akcji, wpłaty na subkonto, udział w aukcjach. Przydałyby się fajne gadżety na aukcje, autografy itp. Nie ukrywam, że jeśli nagle ruszy fala zakupów na Allegro, to mogę mieć problem z ogarnięciem wszystkiego (już ledwie wyrabiam i czasowo i finansowo), więc najbardziej byłabym wdzięczna za kupowanie tzw. cegiełek.
Na razie i tak wszystko jest opóźnione ze względu na choróbska, które nas dopadły. Wczoraj dopiero zaczęłam cokolwiek robić w tym kierunku.
1)
blog Pawła
2)Konto do wpłat:
Fundacja Dzieciom Zdążyć z Pomocą, Łomiańska 5, 01-685 Warszawa
61 1060 0076 0000 3310 0018 2660
Tytułem (za co jest wpłata)- „78 Dura Paweł darowizna na pomoc i ochronę zdrowia”
3)1% podatku: KRS 0000037904, cel szczegółowy: "78 Dura Paweł"
4)
specjalne aukcje charytatywne na Allegro
(oczywiście można też dokonywać zakupów na pozostałych aukcjach)
5)
facebook
(zrobione jak zrobione, ale dla mnie facebook to kompletna magia).
Prosimy o pomoc, lajki, pomysły, sugestie