Dodaj do ulubionych

Zbiórka na wózek elektryczny dla Pawła

29.12.13, 12:04
Zachęcona pozytywnym przyjęciem w innym wątku, postanowiłam założyć swój własny.
Nasza piątka (mąż, ja, syn Patryk lat 19, Paweł 17,5, Łukasz 6) utrzymuje się z wynagrodzenia męża (ok. 2200 zł netto, w grudniu dostał obniżkę (nowa umowa), więc będę wiedziała około 10 stycznia ile tego wyjdzie) i moich zasiłków (rodzinne i pielęgnacyjne ze wszystkimi dodatkami 1460 zł tylko do lutego, potem Paweł dostanie rentę i przekroczymy kryterium dochodowe). Na życie nam wystarcza, na leczenie syna już nie.
Proszę o pomoc w zebraniu środków na wózek elektryczny dla mojego syna. Paweł to prawie 18-latek. Od urodzenia zmaga się z mózgowym porażeniem dziecięcym spowodowanym wcześniactwem i wylewem. Postać spastyczna czterokończynowa. Nie chodzi, nie przemieszcza się w żaden sposób, nie siedzi sam. Mówi, umie czytać i pisać na klawiaturze. Rehabilitowany od samego początku, przeszedł w sumie już chyba z kilkanaście operacji, głównie przykurcze i stawy biodrowe. Było lepiej i gorzej, a nawet dramatycznie. Jeszcze rok temu syn spędzał dzień leżąc i krzycząc z bólu, trafił nawet pod opiekę hospicjum, przyjmował Tramal i morfinę. Na dzień dzisiejszy Paweł wraca do formy, w marcu wszczepiono mu pompę baklofenową i póki co jest coraz lepiej. Żeby nadrobić czas stracony na leżeniu, syn postanowił żyć bardziej intensywnie, chętniej i częściej wychodzi z domu, chciałby być mniej zależny od nas. Kiedyś próbował poruszać się na wózku inwalidzkim, ale spastyka mu tego nie ułatwiała, szybko się męczył, nie opanował balansu ciałem. Po ostatnich bolesnych przejściach zmieniliśmy wózek na spacerówkę, ma wygodniejsze siedzisko. No i dramat, bo Paweł wyciąga ręce do kół, a kręcić nie ma czym. Na jednym z turnusów poznał chłopaka na wózku elekrycznym no i „zachorował”. Postanowiliśmy popytać w sklepach, poprzymierzać. Wybór padł na Ottobocka, nie najtańszy, ale solidny, a przede wszystkim bardzo zwrotny i z mnóstwem udogodnień dla Pawła. Ze względu na zmiany w kręgosłupie wybraliśmy wygodne siedzisko Recaro. Paweł będzie mógł sam ustawiać kąt nachylenia oparcia i podnóżków. Złożyliśmy wniosek do PFRON, niestety z braku środków dostaliśmy najmniejsze dofinansowanie, bo tylko 7 tysięcy. Ani złotówki na dodatkowy osprzęt, którego posiadanie uzasadnił lekarz. Musimy dopłacić 38.128,86. Mamy mniej więcej połowę, co oznacza, że musimy szybko zebrać około 20 tysięcy złotych.
Mam subkonto w Fundacji, planuję wysłać jak najwięcej apeli. Wystawiam aukcje charytatywne na Allegro, piszę dla Pawła bloga i mam stronę na facebooku, będę próbować również na siepomaga.
Jeśli mogę prosić o pomoc, to najbardziej przydałoby się nagłośnienie całej akcji, wpłaty na subkonto, udział w aukcjach. Przydałyby się fajne gadżety na aukcje, autografy itp. Nie ukrywam, że jeśli nagle ruszy fala zakupów na Allegro, to mogę mieć problem z ogarnięciem wszystkiego (już ledwie wyrabiam i czasowo i finansowo), więc najbardziej byłabym wdzięczna za kupowanie tzw. cegiełek.
Na razie i tak wszystko jest opóźnione ze względu na choróbska, które nas dopadły. Wczoraj dopiero zaczęłam cokolwiek robić w tym kierunku.
1)blog Pawła
2)Konto do wpłat:
Fundacja Dzieciom Zdążyć z Pomocą, Łomiańska 5, 01-685 Warszawa
61 1060 0076 0000 3310 0018 2660
Tytułem (za co jest wpłata)- „78 Dura Paweł darowizna na pomoc i ochronę zdrowia”
3)1% podatku: KRS 0000037904, cel szczegółowy: "78 Dura Paweł"
4)specjalne aukcje charytatywne na Allegro
(oczywiście można też dokonywać zakupów na pozostałych aukcjach)
5) facebook
(zrobione jak zrobione, ale dla mnie facebook to kompletna magia).
Prosimy o pomoc, lajki, pomysły, sugestiesmile
Obserwuj wątek
    • justyna198515 Re: Zbiórka na wózek elektryczny dla Pawła 29.12.13, 13:21
      Pablisia załóż wydarzenie na fejsie. Robi się to tak:

      po prawej stronie masz panel wydarzenia- załóż nowe wydarzenie- oznacz datę rozpoczęcia i zakończenia wypełnij treść i wrzuć tu linka, zapraszaj znajomych- musi to pójść wirusowo.

      Chcę przekazać dla Twojego syna książki( nowe raz czytane i to nie do końca) znanej pisarki Katarzyny Michalak na aukcję oraz obraz z Egiptu- jak jesteś chętna daj znać.
      • pablisia Re: Zbiórka na wózek elektryczny dla Pawła 29.12.13, 14:19
        Spróbowałam, wyszło jak wyszło, ale jak pisałam wcześniej facebook mi "nie leży":
        wyadrzenie facebook
        Zaznaczyłam koniec za miesiąc, a wygląda jakby miało być tylko dzisiaj. Nie wiem też czy mogę zapraszać "znajomych", których nie znam, nie chcę zarobić banawink W ogóle jakoś słabo się po facebooku poruszamsad
        Książki i inne przedmioty na aukcje oczywiście chętnie przyjmę.
        Prosiłabym o kontakt na adres: joanna.dura@interia.pl. Poczta gazetowa gryzie mi się z gmailem, a tam mam pocztę allegrową z kolei i denerwuje mnie takie wyrzucanie mnie po wylogowaniu.
        • peggy1 Re: Zbiórka na wózek elektryczny dla Pawła 29.12.13, 19:07
          Wejdz w wydarzenie i kliknij "Edytuj", potem zmień koniec wydarzenia na np za miesiąc (czyli klikasz ikonke kalendarza i wybierasz datę. Aby wieść się rozeszłą ludzie muszą zapraszać ludzi - jak bedziesz w edycji wydarzenia na samym dole okienka kliknij w okienku "goście mogą zapraszać znajomych" tak jedni będą polecać to wydarzenie innym. Zmień tez w tym samym okienku "prywatość" na wydarzenie "publiczne".
          • pablisia Re: Zbiórka na wózek elektryczny dla Pawła 29.12.13, 20:56
            peggy1 napisała:

            "goście mogą zapraszać znajomych" tak jedni będą p
            > olecać to wydarzenie innym. Zmień tez w tym samym okienku "prywatość" na wydarz
            > enie "publiczne".

            No niby blondynką nie jestem, ale nie mam tego o zapraszaniu znajomych i prywatności też nie widzęwink
            Mam takie coś:
            https://img41.imageshack.us/img41/9519/cuvs.jpg
            • peggy1 Re: Zbiórka na wózek elektryczny dla Pawła 29.12.13, 23:26
              Kurcze nie wiem ;/ Ale tak czy siak - jest możliwość żeby znajomi zapraszali znajomych - wypróbowałam - ja mogę zaprosić smile
    • nowy717 Re: Zbiórka na wózek elektryczny dla Pawła 29.12.13, 22:20
      Zgodnie z deklaracją w poprzednim wątku wsparłam Was przez "zakup" na Allegro.
      Nie wiem tylko kiedy to zobaczysz bo wybrałam płacę z Allegro i dopiero później przeczytałam, że to chyba nie był dobry pomysł. Mimo to mam nadzieję, że pieniądze jakoś dotrą.
      Pozdrawiam.
      • pablisia Re: Zbiórka na wózek elektryczny dla Pawła 30.12.13, 18:18
        Dziękuję serdeczniesmile
        Wpłaty przez Payu są jak najbardziej mile widziane. Mamy nad nimi tę kontrolę, że wiemy co wpływa, a po dokonaniu przelewu na subkonto pilnujemy czy bezpiecznie trafiają do Pawła. W przypadku darowizn na subkonto nigdy do końca nie wiemy czy każda wpłata dotarła, bo skąd mamy wiedzieć kto i ile Pawłowi wpłacił. Darczyńcy rzadko nas o tym informują, a wystarczy źle opisać przelew i pomoc zostaje na koncie ogólnym fundacji.
    • anka7961 Re: Zbiórka na wózek elektryczny dla Pawła 29.12.13, 22:48
      A może moglibyście zglosić się do fundacji tvn? I wtedy może mogliby zrobić reporataż o Pawle? Albo do expresu reporterów? Wiem, ze zawsze po takich programach jest duży odzew. Moze tak warto spróbować?
      • pablisia Re: Zbiórka na wózek elektryczny dla Pawła 30.12.13, 18:26
        Jakieś pół roku temu odezwała się do nas Pani z Zielonych Drzwi. Zebrała dokumenty, informacje o nas, zdjęcia i...cisza. Widać nasza sytuacja nie podniesie oglądalności. Nie chodziło wtedy nawet o pieniądze na leczenie czy sprzęt, sprawa taka bardziej osobista, ale dotycząca Pawła. No i ja się z zasady to telewizji nie pcham, nie umiałabym przed kamerą opowiadać o naszych problemach, bo uważam, że nie różnią się one od tysięcy rodzin w podobnej sytuacji.
        Z pomocy Fundacji TVN natomiast korzystamy raz na jakiś czas. Dwa lata temu dołożyli nam do operacji Pawła i dofinansowali jeden turnus. Chciałam pisać na początku roku o pomoc w rehabilitacji domowej, ale tam potrzeba masę papierów, więc nie zdążę. Zresztą każda nasza prośba początkowo jest odrzucana, bo pierwszeństwo mają dzieci z rozszczepem, nasz wniosek ląduje w kolejce. Ale się nie poddajemy, bo Paweł zawsze będzie potrzebował leczenia i sprzętu, więc stukamy do wielu drzwi.
    • atena12345 Re: Zbiórka na wózek elektryczny dla Pawła 06.01.14, 16:06
      jak pisałam już: mój % z podatku jest dla Pawła
    • pablisia Podsumowanie 09.02.14, 15:47
      Minął ponad miesiąc od rozpoczęcia akcji zbieranie pieniędzy na wózek dla Pawła.
      Efekty skromne.
      Facebook, tak jak sądziłam porażka. Nie ruszyło lawinowo, bo żeby ruszyło musiałabym mieć co najmniej kilkaset „znajomych”, a nie miałam czasu na zapraszanie nieznajomych. Udało mi się zebrać około 30 zupełnie przypadkowych osób, w tym dostałam 3 zapytania, czy my się znamy. Odpuściłam. Nie mogę robić wszystkiego, a sklonować mnie się nie da ( a szkoda). Na facebooku podałam konto do zbiórek publicznych, mam tam dwie wpłaty na łączną sumę 110 zł, zakładam więc , że to efekt „wydarzenia”.
      Wysłałam 220 apeli, wiem, niewiele, ale koszty to jakieś 600 zł, wpływów na razie 460 zł, więc nawet się nie zwróciło. Mam jeszcze umowę darowizny na 300 zł, więc się zwróci, ale zysku z tego żadnego.
      Więcej chwilowo nie wyślę, bo po prostu nie mam za co. Koszty ksera i znaczków mnie przerastają. Stan naszego konta osobistego na dzień 9 lutego to minus 2.814, 21 zł. Mogę dojść do minus 4, ale jeść też coś trzeba, a wpływ mężowskiego wynagrodzenia debetu niestety nie pokryje nawet w połowie.
      Na Allegro za styczeń moja sprzedaż to 1908, 10 zł (o ile wszyscy zapłacą). Ale to dlatego, że sprzedałam 4 fajne rzeczy, które miałam już wcześniej: obrazek za 250 zł, misia TVN za 200 zł, aparat foto 150 zł i koszulka kolekcjonerska 100 zł, no i trochę tańszych rzeczy plus cegiełki. Wcześniej, w grudniu wsparła nas zakupem cegiełek nowy717, dziękujemy.
      Z siepomaga zrezygnowałam, przynajmniej na razie. Czeka się długo, a pieniądze trzeba wydać na ten konkretny cel, na który się zbierało, więc spróbuję z jakimś odleglejszym celem, żeby zdążyć rozkręcić zanim sklep się upomni o pieniądze. No i teraz fundacja nie ma zgody na zbiorki publiczne, czekają…
      To tyle. Na oko udało się więc zebrać na czysto trochę ponad 2 tysiące (coś ok. 2300zł). Mniej więcej 10% brakującej kwoty. Faktury ze sklepu nie dało się dłużej przetrzymywać, miała termin płatności. Musiałam chwilowo zawiesić rehabilitację Pawła, obciąć bieżące wydatki, bo nie stać mnie na zbieranie faktur do szuflady.
      Korzystając z czasu „wolnego” zabrałam się za rękodzieło, jeszcze raz serdecznie dziękuję chyni za przedmioty do zdobienia (dwie ogromne paczki z drewnem, książkami i bibelotami). To zresztą jedyne rzeczy, które dostałam z forum (gwoli rozliczenia, żeby nie było, że paczki płynęły strumieniem).
      Żeby odbić się od dna, wyszukałam w szafach i regałach, co się tylko da sprzedać na Allegro i wystawię to prywatnie. Oczywiście chodzi o rzeczy używane i będące u mnie od co najmniej 6 miesięcywink W ten sposób zamierzam podratować domowy budżet, bo tylko wtedy będę mogła myśleć o ponownym zbieraniu środków dla Pawła. W każdym razie ja się nie poddaję, zawsze dawałam radę, dam i teraz. Żebym tylko zdrowa była, bo każda moja niedyspozycja odbija się zaległościami.
      Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy włączyli się do pomocysmile
      • atena12345 Re: Podsumowanie 09.02.14, 17:43
        Pablisia ja czekam na pit męża i masz nasz % z dochodu.
        Nie poddawaj się. W końcu się uda.
      • nowy-717 Re: Podsumowanie 09.02.14, 23:36
        Zapomniałam hasło i nie mogę się zalogować jako nowy717, ale to też ja.
        Przykro, że tak ciężko Ci idzie zbiórka. Jeśli jesteś zainteresowana to mogę przejrzeć swoją szufladę i wysłać Ci jakieś koraliki do biżuterii. Napisz czy jesteś tym zainteresowana.
        Podziwiam Cię za aktywność i wytrwałość; musisz być silna.
        Zasilę znów konto Twojego syna przez Allegro.
        Pozdrawiam.

        • niezapominienajka Re: Podsumowanie 10.02.14, 21:08
          oj koraliki jakby sie przydaly to tez moge wyslac, mocno bede szczesliwa, bo mnie moj slomiany zapal nie bedzie bil po oczach, mam tez ksiazki, glowie kryminaly, przestaja mi sie miescic juz troche, wiec moge tez podeslac jesli bys uznala ze sie przydadza
          • pablisia Re: Podsumowanie 11.02.14, 08:17
            Przydadzą się koraliki, jak pisałam wyżej, a książki również mile widziane. Adres do wysyłki podam mailem. Serdecznie dziękujęsmile
        • pablisia Re: Podsumowanie 11.02.14, 08:15
          Dziękuję za kolejne tak duże wsparciesmile Koraliki chętnie przyjmę, nie do biżuterii, bo nie będę jednak wchodziła w kolejny segment (musiałabym znowu sporo inwestować w narzędzia, materiały itp), ale wymyśliłam sobie, że będę robić do zakładek zamiast kokardki, przywieszkę z drewnianym zwierzakiem od chyni i do tego fajnie wyglądałyby dodatkowo poprzetykane koraliki. Jedną już zrobiłam, ale z braku luźnych koralików musiałam rozebrać kolczykiwink Więc koraliki mile widziane.
          • annika1801 Re: Podsumowanie 11.02.14, 09:45
            uzbierałabym troszkę koralikówsmilezakupię też cegiełkę,choć tak mogę się dołączyćsmile
            • penelopa40 Re: Podsumowanie 11.02.14, 10:01
              Pablisiu, przeczytałam te strony na temat twojego syna i jego choroby i twoje rękodzielnicze (piękne rzeczy , szczególnie bombki karczochowe) ... straszne to wszystko... trzymaj się! co więcej można ci powiedzieć!
              ze swojej strony mogę przekazać 1% podatku, poszukać "pomocy" do rękodzieła, mam jakieś tasiemki, dżety itp to się podzielę (ja sama robię kartki świąteczne i okolicznościowe) ...
              a próbowałaś zainteresować tą zbiórką na wózek jakieś lokalne media, radio, gazetę, regionalną tv, względnie jakiegoś bogatego przedsiębiorcę (o ile tacy są jeszcze), duże firmy ... jakiegoś polityka - wszak pełno wyborów na horyzoncie...pewnie tak, ale ja tak głośno myślę... bo poruszyła mnie twoja historia...
              pozdrawiam penelopa
              • pablisia Re: Podsumowanie 12.02.14, 14:39
                Penelopa, dziękuję, jak masz coś zbytecznego, przygarnę. Czasem potrzebuję jakiegoś duperelka i muszę kupować. Z domu ciężko się wyrwać, więc kupuję w internecie, a koszty wysyłki są masakryczne, więc dokupuję inne rzeczy, zbędne w danym momencie i sama sobie robię niepotrzebne wydatki. Teraz jestem na etapie poszukiwania wełny drzewnej. Dostałam od chyni skrzynki do wina, jedną ozdobiłam, przygotowuję do wystawienia, chciałam ją wypełnić od razu siankiem do kompletu i...w marketach budowlanych patrzą na mnie jak na kosmitę, w sklepach ogrodniczo-florystycznych w Bydgoszczy również. Na Allegro dostępne bez problemu. Ale chyba nie kupię, wystawię skrzynkę pustą, no nie mam "sianka" i już, ale z góry wiem, ze dla kupującego to może być problem, bo to wino bez "ochrony" po prostu się stłucze.
                Jeśli chodzi o nasze media lokalne, odpuściłam zupełnie. Kiedyś zbieraliśmy na którąś z kolei operację, były dwa fajne artykuły w prasie (aż się sama wzruszyłamwink. Było zdjęcie Pawła na pierwszej stronie i przekierowanie na stronę artykułu, opisana nasza sytuacja, pani redaktor odwiedziła nas w domu, podane konto Fundacji i nie zainteresował się pies z kulawą nogą. Nie mieliśmy ani jednej wpłaty. Więc już po prostu nie chcę.
                Do firm czasem piszę, nie chodzę, nie dzwonię, nie umiem...
                Kiedyś dawno moja praca była częściowo związana z akwizycją, męczyłam się strasznie. Nie udało mi się pozyskać żadnego klienta. W tej kwestii niewiele się zmieniło, kilka lat temu chodziłam po sklepach, firmach prosząc o 1% podatku, rozkładałam ulotki. Odzew prawie żaden, wszyscy mieli już kogoś w rodzinie, komu oddawali. Natomiast w jednym ze sklepów udało mi się zdobyć na aukcję hebanową sowę, to był jedyny sukces, do dziś nie wiem jak ja to zrobiłamsmile
                Może gdybym znalazła się pod ścianą...
                Nie wiem, na razie działam jak potrafię. Zastukałam do kilku naszych wcześniejszych darczyńców i przybyło 270 zł z aukcji plus 200 od nowy i sprzedałam własnoręcznie wykonaną bombkę, ceny nie pamiętam, ale nasza kochana Pani Basia wspierająca nas od lat fantami na aukcje i nie tylko, dokonała darowizny na subkonto w kwocie 150 zł, więc bombka już leci do niejwinkWysyłałam też dziś naszywkę kupioną za 20 zł. Na koncie z facebooka przybyło 50 zł.
                Tak więc stan zbiórki w ciągu 3 dni zwiększył się o 690 zł.
                Wczoraj wystawiłam kilka nowych gadżetów, niektóre fajne, może dzisiaj uda mi się też trochę popracować, jestem dobrej myśli. Te małe sukcesy dodają mi motywacji do pracy.
                No i wpłynęła wypłata męża, debetu nie pokryła, ale jest z czego wyciągać. Może skuszę się na kilkadziesiąt apeli. Jestem skazana na przymusowe siedzenie w domu (najmłodszy ma 3 raz zapalenie spojówek w ciągu 4 miesięcy), więc coś muszę robić. A jak mały wyzdrowieje, przejść się do okulisty, alergologa i poszukać przyczyny paskudnego choróbska.
                • atena12345 Re: Podsumowanie 12.02.14, 14:49
                  pablisia napisała:

                  > momencie i sama sobie robię niepotrzebne wydatki. Teraz jestem na etapie poszu
                  > kiwania wełny drzewnej. Dostałam od chyni skrzynki do wina, jedną ozdobiłam, pr
                  > zygotowuję do wystawienia, chciałam ją wypełnić od razu siankiem do kompletu i.
                  > ..w marketach budowlanych patrzą na mnie jak na kosmitę, w sklepach ogrodniczo-
                  > florystycznych w Bydgoszczy również. Na Allegro dostępne bez problemu. Ale chyb
                  > a nie kupię, wystawię skrzynkę pustą, no nie mam "sianka" i już, ale z góry wie
                  > m, ze dla kupującego to może być problem, bo to wino bez "ochrony" po prostu si
                  > ę stłucze.

                  Mam chyba trochę takiego "sianka-trocin" do wypełnienia. Sporo tez niestety wyrzuciłam uncertain szkoda, że nie wiedziałam, że się przyda.
                  Słuchaj, ile tego potrzeba?
                  Napisz konkretnie co potrzebujesz do swoich rękodzieł. Coś poszukam.
                  Skrzynka na wino chyba też sie znajdzie wink
                  • miedzymorze Re: Podsumowanie 12.02.14, 15:26
                    Jeśli mąż pracuje w jakimś większym zakładzie, który ma Zakładowy Fundusz Świadczen Socjalnych, to może niech złoży wniosek o bezzwrotną zapomogę na wózek ?
                    Albo jakąś inną formę pomocy, np nieoprocentowany kredyt na brakującą kwotę ?

                    pozdr,
                    mi
                    • annika1801 Re: Podsumowanie 12.02.14, 16:57
                      poproszę o adres na gazetowego podeslę koralikismilemam mniejsze,większe,nie za dużo,ale się przydadząsmile
                    • pablisia Re: Podsumowanie 12.02.14, 18:48
                      Mąż w tej chwili pracuje w małej spółce z o.o. w organizacji. Ma umowę na czas określony do końca listopada. To pozostałość po ogromnych zakładach chemicznych, które upadły pod koniec 2012 roku. W tamtych czasach był socjal, korzystaliśmy w miarę systematycznie. To nie były duże kwoty, ale dwa razy w roku mogliśmy liczyć na zapomogę na wózek czy inny sprzęt, kwoty rzędu 500, 700 zł, raz chyba dostaliśmy 1000. Była grusza, było dofinansowanie do wypoczynku dla dzieci. Zakład upadł, męża wydział został spółką, która m.in. zajmowała się "sprzątaniem" po zakładzie. Umowa im wygasła, zatrudniła ich inna spółka, tamta pierwsza już ogłosiła upadłość. Trochę to zamotane, sami nie wiemy jak długo to potrwa i co będzie dalej. Mąż pracuje u nich od grudnia, a w międzyczasie już zmienili nazwę. Socjalu nie mają. Kilka dni temu mąż rozmawiał z kimś z biura i mają podobno zrzec się socjalu, a w zamian dostać parę złotych przy okazji wykorzystania 14 dni urlopu. Czy to wejdzie w życie nie wiem. Wcześniej mieli podpisywać jakieś lojalki, ale nie przeszło. My się cieszymy, że w ogóle ma pracę. Ponad 600 osób poszło na bruk. Zostało ich chyba 30. Tną koszty gdzie się da, przyjmując ich do pracy zmniejszali pensje średnio o 30% i raczej większość się zgodziła. Sporo osób zwolnionych przed rokiem, nadal nie ma pracy, więc specjalnie nie było się nad czym zastanawiać. Trochę nadrabiają nadgodzinami, bo mają o 1 pracownika za mało i kilka dni w miesiącu pracują po 12 godzin. Na pomoc finansową nie mamy więc co liczyć.
                  • pablisia Re: Podsumowanie 12.02.14, 18:32
                    Mam 4 skrzynki, takie na 1 butelkę, trudno powiedzieć. Na Allegro sprzedają to na wagę. Dużo chyba nie potrzeba, bo jednak jeszcze butelka musi się zmieścić, chodzi o to żeby miała miękko. Nawet nie wiem czy to ciężkie, czy lekkie, bo widziałam tylko w internecie, nie macałam. Skrzynkę też chętnie przyjmę, na razie ozdobiłam jedną, ale już mam pomysły na kolejne.
                    Co jeszcze potrzebuję? Cóż, trudno powiedzieć, czasem muszę coś zobaczyć i pomysł sam przychodzi. Tak jak w tej chwili, miałam zamówienie na komplet świeczników i przy okazji zrobiłam hurtem 3 komplety i już musiałabym robić kolejne, ale nie mam z czego, bo mi się surowiec skończył. Planuję kupić, ale tu znowu kolejny problem, ostatnie dwie partie były tak beznadziejnie wykonane, że musiałam się nieźle napracować żeby osiągnąć jako taki efekt końcowy. Muszę poszukać uczciwego sprzedawcę na Allegro, z rozsądnym kosztem wysyłki za kilka kompletów od razu. Bo wszyscy piszą, że ich wyroby są idealnie gładkie, a potem dostaję wysiepane, poszarpane, z wystającymi drzazgami. Nie zawsze da się to poprawić. A nie ukrywam, że szukam najtańszych.
                    • atena12345 Re: Podsumowanie 12.02.14, 18:37
                      wyślij mi adres na priv, wyślę Ci to co mam i jakieś koraliki pozbieram może. Ale to najwcześniej w przyszłym tygodniu. Wstrzymaj się z tym wystawianiem skrzynki bez wyściółki smile
                      A na świeczniki, to jakie materiały?
                      • pablisia Re: Podsumowanie 12.02.14, 19:03
                        Za chwilę napiszę Ci adres. Świeczniki robię różne, czasem wystarczy samo drewienko, biała farba, klej, serwetka i lakier. Niektóre robię częściowo malowane, wówczas między farbę, a serwetkę doklejam wstążeczkę, do motywów bardziej babcinych będę wklejała koronkę. Chcę też wykorzystać zwierzątkowe drewienka, które mam od chyni. Tego typu świeczników jeszcze nie spotkałam, będą więc oryginalne.
                        Farby mam, kupiłam sobie na promocji w Tchibo, jak mi jakiegoś koloru brakuje, to sama mieszam. Białą kupuję w puszce, lakier również, tak chyba wychodzi taniej. Wstążeczki kiedyś kupowałam w pasmanteriach, ale nie opłaca się. Przeszłam na Allegro, ale z wiadomych przyczyn kupując całą rolkę, wybieram kilka kolorów i czasem brakuje mi innych, których nie kupiłam, a pasowałyby do motywu. A na częstsze zakupy nie mogę sobie pozwolić, robię więc z tego co mam pod dostatkiem. Nie zawsze więc jestem w stanie uzyskać to co bym chciała, bo jeśli do danego motywu pasuje wstążka żółta, to nie dam przecież czerwonej.
                        Sporo rzeczy mam, uzbierało się przez lata, ale czasem mi brakuje detali, jak teraz tego nieszczęsnego sianka. Wstążki właściwie schodzą w każdych ilościach, jakieś cekiny, guziki, szpilki wręcz hurtowowink
                        • mamaszymonka85 Re: Podsumowanie 12.02.14, 19:37
                          Witaj Pablisiusmile
                          Niedawno widzialam welne drzewna w roznych kolorach w takiej ala hurtowni z kwiatami.
                          Byla to dosc duza paczka po 9,9zl.
                          Jutro sprobuje sie dowiedziec jaka waga tego byla.
                          Powinnam gdzies miec drewniana ramke na zdjecia i pudelka w ksztalcie serca, sa nie lakierowane, napewno nadawalyby sie do decoupage. Moze cos bym jeszcze znalazla.
                          Jezeli bylabys zainteresowana moglabym Ci podarowac.
                          Tylko chcialam zapytac czy wrazie czego bylabys w stanie pokryc koszt najtanszej wysylki? Bo ja narazie nie jestem w stanie.
                          Pozdrawiamsmile
                          • pablisia Re: Podsumowanie 13.02.14, 13:58
                            Mamoszymonka, dziękuję za zainteresowanie. Może w przyszłym tygodniu uda mi się trochę pobiegać po sklepach, jak nie dostanę, to już mi znajoma sąsiadka podsunęła pomysł, że wrzuci mi kartki do niszczarki i jakieś tam sianko będzie.
                            Jeśli chodzi o przedmioty drewniane, chętnie przyjmę, zorientuj się w kosztach przesyłki, ale w sprawie wysyłki przypomnę się jak mi fundacja zrefunduje część faktur. Nam znowu rośnie debet, bo dziś kolejne napełnienie pompy w Gdańsku, a więc wydatek dojazdowysad A ja się boję, że w końcu nie będzie skąd wyjąć, zawsze więc wolę zaczekać na przelew, wtedy czuję się bezpieczniej.
                        • pitahaya1 Re: Podsumowanie 12.02.14, 20:10
                          Pablisiu,
                          mam ze dwie skrzynki na wino tradycyjne pojedyncze i chyba ze dwie takie duże, na 2-3 butelki (u mnie byłą butelka, kawa i coś tam, więc skrzynka jest spora). Musiałabym je tylko wyjąć i sprawdzić, w jakim są stanie.
                          Mam sporo guzików odpruwanych od ubrań, więc po kilka takich samych. Te guziki (kilkaset będzie) są różne, czyli maleńkie i duże, plastikowe i metalowe. Baaardzo różne.
                          Mogę poszukać koralików, mam zapięcia (sama próbowałam coś zrobią, ale leń ze mnie), jakieś żyłki...

                          Mogę wysłać jeśli uważasz, że to się przyda. A może coś jeszcze? Bo same pudełka to szkoda, bo gabarytowo to ciężka sprawasmile
                          • pablisia Re: Podsumowanie 13.02.14, 14:10
                            Skrzynki chętnie przygarnę, guziki również, może nie aż sto, bo tego wszystkiego nie "przerobię". Chęci mam, tylko z czasem kiepsko. Zabrałam się dopiero za drugą skrzynkę. Za długo mi to schnie, a nie chcę się wspomagać suszarką, bo z kolei zawału dostanę jak mi rachunek za prąd przyjdziewink Jakbym miała więcej miejsca, robiłabym hurtem, ale całego blatu w kuchni zająć nie mogę, czasem trzeba coś jeśćwink No i teraz u nas ferie, więc mi prawie wszyscy na głowie siedzą, chwili spokoju nie ma. Najważniejsze, że ruszyłam z pracą, bo miałam parę tygodni przestoju, niczego nie robiłam, więc teraz się czuję jakbym się od nowa uczyławink
                            Z innych rzeczy, to dzisiaj mi sąsiadka pokazała jak przerabia stare bombki z choinek. Takie z odpryskami farby, zarysowaniami. Cudeńka jej wyszły. Ona też mnie zaraziła robieniem lampionów z kieliszków do wina. Kieliszków nie mam, bo u nas żadnego alkoholu się nie pije, ale podkradłam mamie takie fajne z zielonymi nóżkami i uważam, że fajnie wyszły, mam gdzieś na blogu. Więc w zasadzie ze wszystkiego coś da się zrobić. Kiedyś zdobiłam butelki po soku, ale nie schodzą, więc pustych butelek mam pół piwnicy, podobnie zresztą jak słoi po Nutelli. Kiedyś pewnie do nich wrócę, jak mi jakiś pomysł zaświta w głowie. Na razie drewno zwycięża, chyba najłatwiej i najszybciej można coś sensownego wyczarować.
                            • payuta Re: Podsumowanie 17.02.14, 11:27
                              Pablisia,idz na @ cos ci poslalam.Tylko nie daj sie wciagnac i nie spedzaj tam calych dni,jako i ja smile
                              Dla mnie to jak narkotyk!
              • penelopa40 Re: 1% przekazany 25.02.14, 15:03
                pozdrawiam
    • pablisia Chwalę się 20.02.14, 10:37
      Żeby nie było, że uprawiam zbieractwo, a nic nie robię, przedstawiam pierwsze prace. Na razie udało mi się zrobić dwie skrzynki na wino. Obie były w kolorze wiśnia, bordo i jako takie mogły już zostać sprzedane, ale nie o to chodzi w końcu. Ponieważ każda miała jakąś wadę, ryskę, pęknięcie, plamki pokombinowałam jak by to ukryć. W pierwszej skrzyni przykryć się nie dało, tam są jakieś skazy typu plamki, coś kapło, przykleiło się na dobre, ktoś to próbował wytrzeć, rozmazał itp. Nie chciałam malować całej skrzyni, bo jest fajna sama w sobie. Spróbowałam odwrócić uwagę od niedoskonałości nakładając motyw różany. Zdjęcie tego nie wyłapało, ale wzór mieni się w świetle.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/qe/qb/pjj7/51H8WzNwkgMw16qnTB.jpg

      Natomiast w drugiej skrzyni poszłam na całość i została pomalowana cała. Przyznaję, nie wyszło mi lakierowanie, ale...już mi się nie chce poprawiać. W końcu to rękodzieło i w dodatku ma wyglądać na stare, więc parę zacieków (brrr) mu nie zaszkodzi.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/qe/qb/pjj7/Oh4apwQlH7LW5cfcIB.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/qe/qb/pjj7/5mfPcbx4UnSqz6fGvB.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/qe/qb/pjj7/AsBAcPRYAO7FyBdNBB.jpg
      • renata.36 Re: Chwalę się 20.02.14, 11:15
        Pod wrażeniem jestem!Absolutnie piekne rzeczy robisz.Psmile
      • atena12345 Re: Chwalę się 20.02.14, 11:20
        Śliczne.
        Ja niestety jeszcze się nie ogarnęłam z przesyłką. Dzieci mi się pochorowały sad
        Ale pamiętam
      • wyrzeczenie Re: Chwalę się 20.02.14, 12:41
        Czy resztki materiałów też Ci się kiedyś przydadzą, bo mam kilka, a szkoda wyrzucać, jeżeli tak to poproszę adres na priv to podeślę.
        • pablisia Re: Chwalę się 22.02.14, 17:28
          Za materiały dziękuję, nie umiem szyć, to nie moja bajka niestetysad
      • atojaxxl Re: Chwalę się 20.02.14, 17:17
        Piękne rzeczy wykonujesz, serdeczne gratulacje smile
        Jeżeli byś przyjęła, to mogę Ci przesłać trochę rzeczy do rękodzieła:
        wstążki szerokości 2,5 cm różne kolory po kilka metrów (dużo odcieni)
        dodatki pasmanteryjne typu kaczuszki, zajączki, kwiatki,
        serwetki do dekupażu,
        cekiny, koraliki-kryształki,
        trochę kształtek styropianowych (nieduże jajka, serca i in.),
        papiery do kartek (m.in. karton brokatowy wielkości przeciętnej kartki) w kilku kolorach,
        Mogę też naciachać Ci dziurkaczami ozdobnymi kwiatków, gwiazdek, zajączków, dzwonków.
        Niestety, nie mam na tę chwilę szpilek, ale jak będę zamawiać, to będę pamiętać.
        Wszystko prześlę na początku marca, jak tylko emerytura wpłynie smile Podaj proszę adres do wysyłki na gazetowy mail atojaxxl@gazeta.pl Pozdrawiam, Bożena
      • tara13 Re: Chwalę się 24.02.14, 23:40
        Mam trzy skrzyneczki. Jeśli jesteś zainteresowana to podaj mi proszę na maila adres do wysyłki.

        ---
        www.EMILand.pl
      • mamaszymonka85 Re: Chwalę się 25.02.14, 17:32
        Pablisia piekne przedmioty robisz, masz kobieto talentsmile Zazdroszczesmile
        Na poczatku marca wysle do Ciebie ta paczke z obiacanymi przedmiotami. Wyslij mi prosze swoj adres na gazetowego.
        Mam jeszcze pytanie, moze przydadza Ci sie gesie wydmuszki?
        Postaram sie tez zalatwic pare gotowych pisaneksmile
        Pozdrawiam
    • atena12345 Re: Zbiórka na wózek elektryczny dla Pawła 20.02.14, 17:15
      Zmotywowana Twoimi pięknymi rękodziełami spakowałam dziś paczkę. Są tam dwie skrzynki na wino, w jednej trochę dupereli typu koraliki itp. Wrzuciłam tam korkowe podkładki pod kubki - pewnie zrobisz z nich arcydzieła wink
      Jest oczywiście obiecana wełna drzewna i jeszcze ozdobne kartonowe pudełka.
      Jutro wyślę
      • corka.bossa Re: Zbiórka na wózek elektryczny dla Pawła 22.02.14, 12:09
        A zakrętki od butelek? u nas w szkole byly plakaty "zakrętkowe"z tego co wiem,po prostu rodzina zglosla się do P.Dyrektor z dokumentami i pakat zawisl i pokutkowal,bo już we wrzesniu był inny z dzieckiem na zakrętkowym wózku smile
        podpytam po niedzieli dokladnie co i jak...
        • pablisia Re: Zbiórka na wózek elektryczny dla Pawła 22.02.14, 17:43
          Nasza najbliższa szkoła zbiera zakrętki sama dla siebie. W zeszłym roku kupili rolety do sal. W pobliskim sklepie jest zbiórka dla chorej dziewczynki, więc dużo osób w okolicy zbiera. Dla mnie największym problemem jest miejsce do składowania. Nie mam gdzie. Żeby się opłaciło trzeba zbierać tony, a zawozić po jednym worku nie ma sensu. Dlatego nie próbowałam nawet ruszać tematu. Mam sporo zachodu z aukcjami. Jestem zawalona fantami. Coraz częściej zaczynam się w tym gubić, za dużo tego, niektóre rzeczy mamy kilkanaście miesięcy, jak ktoś coś kupi po tak długim czasie, to nawet nie wiem gdzie tego szukać. Dziś pół dnia szukałam wisiorka za 10 zł. Nie znalazłam. Będę musiała oddać pieniądze. Czasem dla tak małej kwoty, to się aż szukać nie chce. Przeszukałam wszystkie możliwe miejsca w domu, została piwnica. Biżuterię raczej mam w jednym miejscu, więc nie mam pojęcia w jaki sposób zginęło, ale przez to ciągłe przewalanie, przeszukiwanie gdzieś wsiąkło. A może zdublowała mi się aukcja i sprzedałam go wcześniej. Musiałabym na kilka dni odpuścić sobie wszystko i zrobić porządną inwentaryzację, ale jak, jeśli codziennie czegoś szukam, muszę pakować i biec z tym na pocztę. Czasem już naprawdę mam dość, nie chce mi się naprawdę wchodzić w kolejne sprawy, typu nakrętki czy inne surowce wtórne. Chyba zacznę szukać wolontariuszy do pomocywink
      • pablisia Re: Zbiórka na wózek elektryczny dla Pawła 24.02.14, 17:41
        Przesyłka dotarła, dziękujęsmile Skrzynki super, już mam pomysł na przykrycie loga firmy. Przydadzą się w tym celu drewienka od chyni. Podkładek jeszcze nigdy nie zdobiłam, te które dostawałam do tej pory wystawiałam na aukcje jako gotowe gadżety dla kolekcjonera. Gapa jestem, bo to gładkie i coś fajnego można nakleić. A koraliki będą tak jak pisałam do zakładek. Dziękujęsmile
        Jak "wymęczę" pisankę, wracam do skrzynek. W międzyczasie zrobiłam dwa pudełeczka na skarby dziecięce. Nie będę wklejać zdjęć, bo to nie to forum. Zainteresowani sobie znajdąwink
        • myfmyf Re: Zbiórka na wózek elektryczny dla Pawła 03.03.14, 23:56
          Pablisiu kibicuje Ci w zbiorce na wozek dla Pawla .Szkoda ze to tak dlugo trwa , ale wierze ze sie uda . Czy w tej chwili potrzebne Ci sa jakies materialy ? Czy przydadza Ci sie styropianowe jajka ( takie do ceknow ) ?
          • pablisia Re: Zbiórka na wózek elektryczny dla Pawła 04.03.14, 21:08
            Ze styropianowych jajek i kul robię karczochy, więc jak masz zbędne, to przyjmę. Tylko czy kilka sztuk opłaca się wysyłać. Koszt wysyłki może przewyższyć wartość jajek.
            A podsumowując zbiórkę, przybyło 1064 zł z Allegro, 210 zł z apeli i 157,17 zł z konta podanego na facebooku i blogu.
            Zbieram dalej.
            • myfmyf Re: Zbiórka na wózek elektryczny dla Pawła 04.03.14, 21:16
              podaj mi prosze adres na priv posle Ci jajka smile pozdrawiam !
              • payuta Telefon Pablisi 06.03.14, 08:47
                Potrzebny numer telefonu Pablisi.Najlepiej na wczoraj.
                Numer oddam,w cudne raczki,ktore pewnie cos wyczaruja smile
                • payuta Re: Telefon Pablisi 06.03.14, 10:27
                  Zalatwione,yeesss smile
                  • payuta Re: Telefon Pablisi 11.03.14, 08:44
                    Pablisiu,czy doszlo to,na co potrzebowalam twoj numer telefonu????
                    • pablisia Re: Telefon Pablisi 11.03.14, 11:47
                      Doszło, serdecznie dziękujęsmile Do missmiriam1 napisałam od razu wczoraj.
                      Podsumowując: Allegro doszło 317,30 zł, konto facebookowo, forowo, blogowe 20 zł, apele 1100 zł. Odzyskałam wiarę w wysyłki i poszło kolejnych 36 listów (chyba jeszcze o tym nie pisałam). Wczoraj dostaliśmy też zwrot podatku, udało mi się też sprzedać kilka prywatnych książek (teraz ruszam z ciuchami po Łukaszu, a jest tego trochę, przyda się do odbudowania domowego budżetu)więc poprzeliczałam, poprzesuwałam i...czekamy na wózek. Gdyby nie to, że w tym roku Paweł nie miał jeszcze żadnej specjalistycznej rehabilitacji ani w ośrodku, ani w domu, mogłabym mówić o pełnym sukcesie. Mam też w szufladzie rachunki za leczenie, które czekają na refundację, przydadzą się potem do spłaty zadłużenia na koncie.
                      W każdym razie udało sięsmile
                      Nie spoczywam na laurach, bo następną rezerwację rehabilitacji mamy na maj i z tego terminu nie zamierzam rezygnować. Koszt cyklu podstawowego 2100 zł i chociaż tyle musimy zebrać. Jest to kwota za samą rehabilitację, żadne wakacje, noclegi czy wyżywienie. Ośrodek bydgoski, dojeżdżamy, ćwiczymy, wracamy.
                      Muszę też ruszyć cztery litery i poszukać rehabilitacji dla osób dorosłych przez NFZ, mam nadzieję, że coś takiego w Bydgoszczy w ogóle funkcjonuje.
                      Dziękuję wszystkim, którzy włączyli się do pomocy. Dziękuję za wszystkie rzeczy do ozdabiania (jeśli ktoś nie dostał maila z podziękowaniem, przepraszam, ale już mi się zaczęło mieszać i dziękowałam nie tym osobom co trzebawink Oczywiście chętnie przyjmę te obiecane, które jeszcze nie doszły, nie zawieszam aukcji póki co. Wciąż jest coś do zrobienia, wciąż przybywa potrzeb.
                      • penelopa40 Re: Telefon Pablisi 11.03.14, 15:07
                        pablisiu,
                        bardzo się ciesze !!!
                        ja obiecałam jakieś materiały rękodzielnicze i nie wysłałam jeszcze ale mam bardzo trudny początek roku i się nie wyrabiam .... np wożę od grudnia w bagażniku worek do wysłania do gosi(cyfry, zapomniałam jakie) forumowej ...
                        ale pamiętam...
                      • nowy-717 Re: Telefon Pablisi 11.03.14, 18:49
                        Cieszę się z postępów w dążeniu do nowego wózka. Mam nadzieję, że z rehabilitacją też się uda. Czy Paweł chętnie ćwiczy?
                        Bardzo przepraszam, że nie wysłałam obiecanych koralików. Na szczęście inne "forumki" były niezawodne i mam nadzieję masz materiały do pracy.
                        Rozliczam się z mężem i 1% przekazujemy na PAH, ale może w przyszłym miesiącu uda mi się zasilić konto Pawła jakąś kwotą.
                        Pozdrawiam i Ciebie i Twojego syna.
                      • missmiriam1 Re: Telefon Pablisi 11.03.14, 20:10
                        Żeby nie było niejasności - ja tylko pośredniczyłam, pomoc jest od kogoś innego. Alina, dziękuję Ci kolejny raz smile
                      • pitahaya1 Re: Telefon Pablisi 13.03.14, 20:41
                        Dorzuciłam parę groszy z 1%smile
                        Mam nadzieję, że szybko prześlą.
    • atena12345 1% przekazany/nt 30.03.14, 20:47
      • brysia0 Re: 1% przekazany/nt 01.04.14, 09:12
        Czy żeby przekazac ten 1% trzeba tylko wpisac nr KRS?
        • brysia0 Re: 1% przekazany/nt 01.04.14, 09:32
          Sorki smile. Już wszystko wiem. Przekazuję małą kwotę, tzn mój mąż.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka