Dodaj do ulubionych

Pytanie, dotycząca prawa rodzinnego

20.04.14, 14:31
Witam smile
Teraz ja mama do Was prośbę, w skrócie:
mam rodziców, z którymi się kompletnie nie dogaduję, zrobili mi wiele wiele wiele złego, i nadal usiłują mnie gnic.
Chce zrobić wszystko, żeby ich starość,i choroby mnie nie doczynily.
Za komentarze, ze to moi rodzice itd.i jestem wyrodna corka tez dziekuje.
Chce się zrzec rodziców, tak aby nie być za nich na ich starość odpowiedzialna.
Da się?
I jak się da, to co mam zrobić? Co, do kogo?
Z góry dziękuję za rady i pomoc.
Pozdrawiam
Ewa smile))
Obserwuj wątek
    • kielbasia Re: Pytanie, dotycząca prawa rodzinnego 20.04.14, 15:30
      masz sm i chcesz sie zrzec rodziców, wiesz co mówisz? Może to oni będą Tobie bardziej potrzebni niż Ty im?
      • ewencja Re: Pytanie, dotycząca prawa rodzinnego 20.04.14, 15:38
        prosiłam o porade prawna, a nie o ocenianie mojej choroby, czy sytuacji.
        Choroba jest moja, nie dziele jej z "rodzicami" i to jest tylko i wylaczenie moja sprawa, a nie ich. Nie chce od nich pomocy, nawet jak będę jezdzila na wozku, lub lezela.
        Oni nie sa potrzebni.
        Więc jeszcze raz - proszę o radę PRAWNĄ, a nie o ocenianie mojej choroby,
    • anetchen2306 Re: Pytanie, dotycząca prawa rodzinnego 20.04.14, 19:12
      NIE, nie ma takiej mozliwosci, by zrzec sie wlasnych rodzicow "w razie czego" lub "na zapas".
      Oni (chyba mieszkalas u nich pod jednym dachem?? karmili cie, ubierali, ksztalcili ... nawet jezeli nie dogadywaliscie sie, to zobowiazania materialne wypelniali?) podlegali obowiazkowi alimentacyjnemu wobec Ciebie, Ty podlegasz temu obowiazkowi wobec nich.
      Obowiazku tego nie mozna sie zrzec. Mozesz byc jedynie z niego w przyszlosci zwolniona.
      Ale by byc z niego zwolniona, musza najpierw Twoi rodzice (jedno z nich) wystapic na drodze sadowej o alimenty na siebie. Dopiero wtedy mozesz przedstawic sadowi okolicznosci (musza byc jednoznacznie sprzeczne z zasadami wspolzycia spolecznego, np. tatus sam wpedzil sie w alkoholizm, przepil caly majatek, nastepnie chce byc utrzymywany przez swoje dzieci), ktore beda przeslanka do tego, by sad Twoj obowiazek alimentacyjny wobec rodzicow zniosl.
      Nie ma opcji "zalatwienia na zapas".
      Mozesz zrzec sie praw spadkowych (nie chcesz w zaden sposob uczestniczyc w sprawach majatkowych swojej rodziny).
      Nie mozesz zrzec sie praw przynaleznosci do rodziny.
      Moga jedynie zostac ci one odebrane (np. zniesienie obowiazku alimentacyjnego na podstawie "dowodow", zeznan swiadkow ...) sadownie.
      Suma sumarum: na dzien dzisiejszy masz zwiazane prawnie rece.
      Dopiero wszczecie procedury "sciagniecia" alimentow z Ciebie otworzy Ci droge do mozliwosci zwolnienia z tegoz obowiazku. sad
      • ewencja Re: Pytanie, dotycząca prawa rodzinnego 20.04.14, 19:19
        dziekuje za konkrety i za poswiecony czas.
        To ja sobie poczekam, i zacznie działac, jak ktoś się upomni o alimenty (nie sadze, kase oni maja), ale mogę zie zrzecz ewe.spadku?nie chce nic od nich, wiec może to mogę zalatwiac?
        Dzieki jeszcze raz za konkretne odpowiedź.
        • anetchen2306 Re: Pytanie, dotycząca prawa rodzinnego 20.04.14, 19:32
          Tak, mozesz (a w zasadzie mozecie, bo Twoi rodzice tez musza sie na to zgodzic i podpisac "kwity" u notariusza) zawrzec umowe o zrzeczenie sie dziedziczenia, bo tak zdaje sie toto zwie. Zalatwia sie to u notariusza: ty jestes jedna strona, Twoi rodzice druga. Czyli Twoi rodzice MUSZA w tym akcie aktywnie uczestniczyc, bo tylko taka forma umowy notarialnej - miedzy dwoma stronami - jest bezterminowo wazna. Nie mozesz tego zrobic sama, bez wiedzy i obecnosci u notariusza drugiej strony. Moze ktos sprostuje, jezeli sie myle.
          • ewencja Re: Pytanie, dotycząca prawa rodzinnego 20.04.14, 19:45
            super, dzięki, za wyjaśnienia, teraz wszystko zrozumiałam.
            A gdyby rodzice umra, a ja nie przeprowadza wcześnie zrzeczenia się spadku, to co wtedy? musze go przyjąć?czy nie?
            To już ostatnie pytanie. I serdecznie dziekuje smile
            Pozdrawiam
            • anetchen2306 Re: Pytanie, dotycząca prawa rodzinnego 20.04.14, 19:59
              Nie, oczywiscie, ze spadek mozesz odrzucic. Masz nawet na to troche czasu:
              www.infor.pl/prawo/notariusz/u-notariusza/287474,Jak-odrzucic-spadek.html
              • ewencja Re: Pytanie, dotycząca prawa rodzinnego 20.04.14, 20:01
                super,dziekuje !
                Pozdraiwm
                • brysia0 Re: Pytanie, dotycząca prawa rodzinnego 21.04.14, 19:49
                  Tylko pamiętaj, że w przypadku odrzucenia przez Ciebie spadku, prawa spadkowe przechodzą na Twoje dzieci.
                  No chyba że Cie Twoi rodzice notarialnie wydziedziczą, ale też muszą wskazać powody.
                  To oczywiście wszystko dotyczy dziedziczenia po śmierci któregos z rodziców, a nie "wypisania się z rodziny" jak to nazwałaś.
                  • ewencja Re: Pytanie, dotycząca prawa rodzinnego 21.04.14, 19:51
                    ok, dzięki brysia.
                    Dzieci nie mam,i mieć nie będę smile
                    Rodzenstwa tez nie mam,i tez już nie będę mieć smile
            • mamatin Re: Pytanie, dotycząca prawa rodzinnego 30.04.14, 03:19
              jeśli nie spodziewasz się długów po rodzicach, to po co się zrzekac?
              to co odziedziczysz możesz zawsze sprzedac a kase przeznaczyć na dowolny cel, a tak? jeszcze sie jakas daleka rodzina podlaczy i wkreci w testamenty, po co Ci to? I tak pewnie tego nie zrozumieja.
              • bj32 Re: Pytanie, dotycząca prawa rodzinnego 30.04.14, 19:17
                Są ludzie, od których nie chciałabyś nawet skrzynki złota, tak bardzo zaleźli Ci za skórę. Mniemam, że tu może zachodzić ten przypadek.
                Też mam paru takich, których bym nie chciała w tyłek kopnąć w gumofilcu i przez grubo złożoną gazetę wink
        • atojaxxl Re: Pytanie, dotycząca prawa rodzinnego 22.04.14, 07:27
          Podam Ci na moim przykładzie: tzw. ojciec 40 lat miał w d...e, że ja istnieję na tym świecie. Gdy się zestarzał i potrzebował z żoną pomocy, wtedy przypomnieli sobie o mnie i skierowali do sądu sprawę o alimenty, motywując pozew chorobami, kosztami leczenia itp. Pozew przygotował im ich syn (mieli jeszcze dwóch), który razem z rodzeństwem uznał,że skoro mnie tzw. ojciec kiedyś spłodził to mam jakieś obowiązki.
          Sąd nie podzielił stanowiska tzw. ojca i jego legalnego potomstwa i w bardzo dobitny sposób wyjaśnił powodom niestosowność ich postępowania a mnie zwolnił od alimentacji . Tzw. ojciec został m.in. zapytany o kontakt z wnukami czyli moimi dziećmi - nawet nie wiedział,że one istnieją i jakie mają imiona. Nie miałam adwokata. Nie wnosili apelacji.
          Ja też szukałam możliwości usunięcia imienia tzw. ojca z moich dokumentów, niestety, to jak blizny po ospie - trzyma się człowieka całe życie.
          • ewencja Re: Pytanie, dotycząca prawa rodzinnego 22.04.14, 07:58
            dzięki serdecznie, za poswiecony czas,i odpowiedz.
            Myse,ze oni oboje maja tyle kasy, ze usiluja mnie nia ustawić,i wmawiać mi,ze jestem chora,i biedna,i sama sobie nie proadze, takie gierki trwaja od lat. Czyli reasumując, niby jestem od nich zalezna.
            Przemoc psychiczna w tym chorym domu istniała od lat nastu, ale to przeszlosc, oswiecilo mnie kilka dni temu i stwierdziłam,ze moje zycie może zupełnie inaczej wygladac.
            Splodzili - to dobrze określenie,i nic poza tym.
            Pracowali oboje latami na taki stan rzecze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka