marla87
09.10.14, 18:01
Do napisaniu tu na forum zbierałam się już od dłuższego czasu- ale dopiero nowa szpilka dodała mi odwagi.
Czego oczekuję? Mam chwilowe problemy i mam nadzieję, że świeże spojrzenie osoób z zewnątrz pomoże mi się na nowo odnaleźć. Moja trudna sytuacja trwa już ponad rok- od rozwodu.
Wychowuję sama prawie czteroletnią córkę- Agatkę, mieszkamy w Niedobczycach, w woj. śląskim. Mam 28 lat.
a) mam wykształcenie średnie, pracuję w sklepie spożywczym w charakterze fakturzystki na dwie zmiany, za najniższą krajową. Sklep powoli podupada- w związku z czym obawiam się, że wkrótce mogę zostać bez pracy. Pracuję już tu drugi rok, więc w razie czego będzie mi się należał zasiłek dla bezrobotnych. Zamierzam w przyszłości zrobić kurs księgowej, szukam pomysłu na siebie aby zapewnić nam stabilizację finansową.
b)jestem po rozwodzie i obecnie z nikim się nie spotykam
c) mam zasądzone alimenty w kwocie 250zł, planuję złozyć pozew o ich podwyższenie. Alimenty płaci mi normalnie ojciec Agatki, ale nie pomaga w wychowaniu, w ogóle nie utrzymuje z nami kontaktu. Obecnie ma nową rodzinę.
d) mam stałą pracę, ale w godzinach porannych gdybym miała możliwość to bym podjęła się pracy. Choć bywa ciężko z czasem bo pracuję od 6:30- 14:30 a drugą zmianę mam od 13:30 do 21:30. a dowożę autobusem córkę do przedszkola 20 min.
e) nie jestem pewna czy zdecydowałabym się wyjechać, obecnie mam mieszkanie i umowę o pracę, już mniej więcej poukładałam sobie życie,
f)chciałabym iść w kierunku księgowości
g) obecnie pomaga mi mama, która pracuję w szpitalu w Impelu jako sprzątaczka na umowę zlecenie. Obie układamy sobie tak grafik, żeby podczas moich 2 zmian ona miała wolne i odbierała mi Agatkę z przedszkola. Czasem zjem też u niej, ale też ma cieżko i wg mnie i tak pomaga mi bardzo dużo- gdyby nie ona nie miałabym jak pracować. Pochodze ze skromniejszej rodziny i raczej każdy liczy na siebie.
h) przed rozwodem siedziałam w domu z córką, w trakice podjęłam pracę,
4. tak, korzystałam, i w sumie teraz też korzystam bo pomimo tego, że przekraczm dochód mój pracownik socjalny wpisał mnie na listę do pck do żywności i ostatnio odebrałam 12kg jabłek. Pomoc finansowa mi się nie należy, ale żywność mogę odebrać z pck bo widnieję na liście. I z tej pomocy korzystam.
5. nie korzystam
6. wydaję mi się, że pomoc prawnika będzie mi potrzebna odnośnie podwyższenia alimentów
7. miesięcznie mam 1500zł, z czego tak: 1242,20 to z mojej pracy i 250zł alimenty. Rodzinnego nie dostaję bo na dwie osoby przekroczyłam dochód, mam dodatek mieszkaniowy w wysokości 106zł (za czynsz płacę 220zł), gaz mam na butlę kupuję raz na 2 miesiące za 65zł, prąd 120zł miesięcznie, za przedszkole płacę średnio 200zł miesięcznie bo mam córkę zapisaną od 6:30 do 17- pracuję na 2 zmainy. Mam dożywianie w przedszkolu ale nasz mops finansuje tylko obiady i u nas jest to 2,80zł na dzień (decyzję mam do końca grudnia). na dojazdy do pracy wydaję 90zł na bilet miesięczny. Płacę również raty za lodówkę i pralkę - łącznie 150zł). Po opłaceniu rachunków zostaje mi około 700zł, wszystko zalezy jeszcze od tego ile razy muszę odwiedzic aptekę. Teraz musze też kupić węgiel bop mam ogrzewanie na piece.
8. mieszkam w mieszkaniu socjalnym- czynsz 220zł. mam dodoatek mieszkaniowy
9. mam jedną córke- Agatkę, w lutym będzie miała 4 lata, chodzi do przedszkola. Ma tam dożywianie. Generalnie w wakację już kupiłam w lumpeksach większość ciuchów dla niej. Wydaje mi się, że nie potrzebujemy teraz.
Na szczęście obie jesteśmy zdrowe i nie chorujemy jakoś mocno. Jedynie katar i kaszel.
Teraz jak tak uczciwie policzyłam sobie mój budżet tio się dziwię, bo na prawdę jest mi cięzko przeżyc. Kombinuję jak tylko się da. Chyba powinnam skupić się na podwyższeniu alimentów bo póki co bez tego jest nam ciężko. Musze kupić węgiel (z mopsu nie dostanę bo mam za duży dochód), gdy musze kupic srodki czystości, slbo lekarstwa to też pojawia się problem. Na razie z naszego pck dostałam raz jabłka bo byłam po pomoc w mopsie ale dochodem się nie kwalifikuję więc pani doszła do wniosku że wpiszę mnie na żywność- jak będę chciała to stane w kolejce i ją otrzymam.
Licze na dobre słowa, bo może nie umiem gospodarować pieniędzmi, może czegoś nie widzę.
Internetu nie mam w domu- bo mam nieogranbiczony dostęp w pracy.
Wszystkie dokumenty prześlę w sb bo jutro mam wolne (idę z córką do okulisty) ale w sb mam na 2 zmianę.