Dodaj do ulubionych

Potrzebuję wsparcia.

09.10.14, 18:01
Do napisaniu tu na forum zbierałam się już od dłuższego czasu- ale dopiero nowa szpilka dodała mi odwagi.
Czego oczekuję? Mam chwilowe problemy i mam nadzieję, że świeże spojrzenie osoób z zewnątrz pomoże mi się na nowo odnaleźć. Moja trudna sytuacja trwa już ponad rok- od rozwodu.
Wychowuję sama prawie czteroletnią córkę- Agatkę, mieszkamy w Niedobczycach, w woj. śląskim. Mam 28 lat.
a) mam wykształcenie średnie, pracuję w sklepie spożywczym w charakterze fakturzystki na dwie zmiany, za najniższą krajową. Sklep powoli podupada- w związku z czym obawiam się, że wkrótce mogę zostać bez pracy. Pracuję już tu drugi rok, więc w razie czego będzie mi się należał zasiłek dla bezrobotnych. Zamierzam w przyszłości zrobić kurs księgowej, szukam pomysłu na siebie aby zapewnić nam stabilizację finansową.
b)jestem po rozwodzie i obecnie z nikim się nie spotykam
c) mam zasądzone alimenty w kwocie 250zł, planuję złozyć pozew o ich podwyższenie. Alimenty płaci mi normalnie ojciec Agatki, ale nie pomaga w wychowaniu, w ogóle nie utrzymuje z nami kontaktu. Obecnie ma nową rodzinę.
d) mam stałą pracę, ale w godzinach porannych gdybym miała możliwość to bym podjęła się pracy. Choć bywa ciężko z czasem bo pracuję od 6:30- 14:30 a drugą zmianę mam od 13:30 do 21:30. a dowożę autobusem córkę do przedszkola 20 min.
e) nie jestem pewna czy zdecydowałabym się wyjechać, obecnie mam mieszkanie i umowę o pracę, już mniej więcej poukładałam sobie życie,
f)chciałabym iść w kierunku księgowości
g) obecnie pomaga mi mama, która pracuję w szpitalu w Impelu jako sprzątaczka na umowę zlecenie. Obie układamy sobie tak grafik, żeby podczas moich 2 zmian ona miała wolne i odbierała mi Agatkę z przedszkola. Czasem zjem też u niej, ale też ma cieżko i wg mnie i tak pomaga mi bardzo dużo- gdyby nie ona nie miałabym jak pracować. Pochodze ze skromniejszej rodziny i raczej każdy liczy na siebie.
h) przed rozwodem siedziałam w domu z córką, w trakice podjęłam pracę,
4. tak, korzystałam, i w sumie teraz też korzystam bo pomimo tego, że przekraczm dochód mój pracownik socjalny wpisał mnie na listę do pck do żywności i ostatnio odebrałam 12kg jabłek. Pomoc finansowa mi się nie należy, ale żywność mogę odebrać z pck bo widnieję na liście. I z tej pomocy korzystam.
5. nie korzystam
6. wydaję mi się, że pomoc prawnika będzie mi potrzebna odnośnie podwyższenia alimentów
7. miesięcznie mam 1500zł, z czego tak: 1242,20 to z mojej pracy i 250zł alimenty. Rodzinnego nie dostaję bo na dwie osoby przekroczyłam dochód, mam dodatek mieszkaniowy w wysokości 106zł (za czynsz płacę 220zł), gaz mam na butlę kupuję raz na 2 miesiące za 65zł, prąd 120zł miesięcznie, za przedszkole płacę średnio 200zł miesięcznie bo mam córkę zapisaną od 6:30 do 17- pracuję na 2 zmainy. Mam dożywianie w przedszkolu ale nasz mops finansuje tylko obiady i u nas jest to 2,80zł na dzień (decyzję mam do końca grudnia). na dojazdy do pracy wydaję 90zł na bilet miesięczny. Płacę również raty za lodówkę i pralkę - łącznie 150zł). Po opłaceniu rachunków zostaje mi około 700zł, wszystko zalezy jeszcze od tego ile razy muszę odwiedzic aptekę. Teraz musze też kupić węgiel bop mam ogrzewanie na piece.
8. mieszkam w mieszkaniu socjalnym- czynsz 220zł. mam dodoatek mieszkaniowy
9. mam jedną córke- Agatkę, w lutym będzie miała 4 lata, chodzi do przedszkola. Ma tam dożywianie. Generalnie w wakację już kupiłam w lumpeksach większość ciuchów dla niej. Wydaje mi się, że nie potrzebujemy teraz.
Na szczęście obie jesteśmy zdrowe i nie chorujemy jakoś mocno. Jedynie katar i kaszel.

Teraz jak tak uczciwie policzyłam sobie mój budżet tio się dziwię, bo na prawdę jest mi cięzko przeżyc. Kombinuję jak tylko się da. Chyba powinnam skupić się na podwyższeniu alimentów bo póki co bez tego jest nam ciężko. Musze kupić węgiel (z mopsu nie dostanę bo mam za duży dochód), gdy musze kupic srodki czystości, slbo lekarstwa to też pojawia się problem. Na razie z naszego pck dostałam raz jabłka bo byłam po pomoc w mopsie ale dochodem się nie kwalifikuję więc pani doszła do wniosku że wpiszę mnie na żywność- jak będę chciała to stane w kolejce i ją otrzymam.

Licze na dobre słowa, bo może nie umiem gospodarować pieniędzmi, może czegoś nie widzę.
Internetu nie mam w domu- bo mam nieogranbiczony dostęp w pracy.
Wszystkie dokumenty prześlę w sb bo jutro mam wolne (idę z córką do okulisty) ale w sb mam na 2 zmianę.

Obserwuj wątek
    • rivia Re: Potrzebuję wsparcia. 09.10.14, 19:46
      to jak sie nowe zaczeło to i ja sie zaczne odzywać,od dawna podczytuję.
      Mogę wspomóc rzeczami dzieciowymi \ szkolnymi czy ewentualnie jakie są potrzebne- mieszkam niedaleko Rybnika, mogę podrzucić jesli sytuacja się potwierdzi a wy Pomocne wezmiecie mnie do zaszczytnego grona.
      • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 01.02.15, 18:08
        To ja w takim razie zapraszam do nas. Mieszkamy na Rymerze jakby co. Teraz mam wszystkie niedziele praktycznie wolne to jak tylko będzie okazja to można się spotkać i ot tak po prostu porozmawiać.
    • blanka08 Re: Potrzebuję wsparcia. 10.10.14, 09:03
      Nie potrzebujecie niczego z odzieży? jaki rozmiar nosi Agatka? Moje dziewczyny są w podobnym wieku, mogłybyśmy się podzielić. Na pewno możemy oddać część zabawek- książki, lalki, maskotki itd.
      Jeśli sytuacja się potwierdzi to spakujemy paczkę.
      • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 01.02.15, 18:16
        Zimowych na pewno nie potrzebujemy. A teraz nosi 104/110. Przy czym rozmiar rozmiarowi nie równy. Ale już na 4-5 lat. Buty 26, ale zimowe mamy, kapcie po domu i do przedszkola też.
        A nie chce kłamać bo los bywa przewrotny i jeszcze mi coś złego w odwecie przyniesie.
        Podobnie z zabawkami- to nie jest tak, ze Agatka nic nie ma- ma całkiem sporo zabawek, może nie są jakieś tam wypasione, najnowsze i najmodniejsze ale ma kilka lalek, wózek, łóżeczko, klocki, książki wypożyczamy na bieżąco w bibliotece. A wiosnę nawet rower mamy bo odkupiłam od koleżanki z pracy po jej dziecku.
        Ale bardzo dziękuje za propozycję.
        • kuiad Re: Potrzebuję wsparcia. 02.02.15, 15:34
          los bywa przewrotny to prawda. Ciesze się, że u ciebie powoli do przodu. Gdybyś kiedyś coś potrzebowala to napisz.
    • penelopa40 Re: nauka i kursy ... 10.10.14, 17:27
      tak na szybko znalazłam takie możliwości nauki w zawodzie księgowego, kursów księgowości, kadr i płac, poza oczywiście urzędem pracy, który też może jakąś aktywizacją zawodową się zajmuje, warto zapytać.
      1. Stowarzyszenie Księgowych w Polsce Oddział Okręgowy w Katowicach
      40-084 Katowice, ul. Sokolska 3
      Dział szkoleń: (0-32) 253-89-14, Dział ogólny: (0-32) 253-87-36,
      E-mail: biuro@katowice.skwp.pl
      Organizują kursy w Rybniku, szkolenia w ramach EFS (Europejski Fundusz Społeczny)
      2. CKZ RYBNIK
      Klasztorna 14, 44-200 Rybnik
      tel.: 32 422 14 27
      e-mail: rybnik@zdz.katowice.pl
      www.kursy.rybnik.zdz.pl
      zapraszamy na stronę internetową www.zdz.katowice.pl lub www.zdzkatowice.eu - zakładka KWALIFIKACYJNE KURSY ZAWODOWE
      3. Centrum Nauki i Biznesu "Żak"
      Rybnik, Plac Wolności 13
      tel. 324230909
      e-mail: rybnik@zak.edu.pl
      www.rybnik.zak.edu.pl
      większość za darmo!
      4. Kursy w Rybniku www.kursyfirmowe.pl
      SEKRETARIAT: Rynek 6, II piętro. 44-200 RYBNIK
      tel. kom. 506 080 513 tel. (32) 433 25 22, 433 25 23,
      rybnik@apedukacja.pl
      www.apedukacja.pl
      5. Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych CRIS
      ul. Kościuszki 22/5, 44-200 Rybnik
      tel.: 32 739-55-12, 32 423 70 34, 503-074-783
      fax: 32 739-55-12 wew. 106
      e-mail: cris@cris.org.pl
      Organizują bezpłatne szkolenia i kursy
      6. TEB Rybnik
      ul. Korfantego 6, 44-200 Rybnik
      Tel: (32) 661 42 81 Tel: (32) 423 78 17
      E-mail: rybnik@teb.pl
      www.teb.pl
      TEB Edukacja sp. z o.o. prowadzi oddziały w 47 miastach w Polsce i oferuje kształcenie w szkołach policealnych, medycznych, w technikach, w liceach ogólnokształcących dla dorosłych, liceach ogólnokształcących dla młodzieży, gimnazjach językowych , a także w formie kursów i szkoleń oraz kwalifikacyjnych kursów zawodowych. Firma przygotowuje także kompleksowo do zdobycia zawodu, oferując podstawowe oraz specjalistyczne kursy i szkolenia.
      Są płatne kierunki i bezpłatne, zniżki …
      - może znasz, może nie wszystkie te instytucje, warto popatrzeć, popytać...
      - alimenty 250zł i zero pomocy przy dziecku to stanowczo za mało! złóż o podwyższenie świadczeń, prawnika do tego nie trzeba, pomoc kogoś kto się na tym zna lub doradzi, owszem, wejdź na forum "samodzielna mama",
      - jeśli chodzi o wydatki to spróbuj spisywać wszystkie dochody i wydatki, dzień po dniu, wszystko na co wydajesz przez miesiąc, a najlepiej 2-3, na tej podstawie można zobaczyć na co idą pieniądze i czy można z czegoś zrezygnować, czy coś jest zbędne, jak zracjonalizować te wydatki...
      - 120zł za prąd miesięcznie to dużo! zakładam, że mieszkanie nie jest duże, ogrzewanie węglem, wiec na co tyle tego prądu ci idzie???
      pozdrawiam serdecznie i służę informacją i dobra radą, ja mam 15latkę, dla 4letniego przedszkolaka nic niestety nie mam...
      penelopa
      • dancemaccabre Re: nauka i kursy ... 11.10.14, 08:51
        Jeśli sytuacja się potwierdzi wyślę chemię i trochę żywności - więcej w tym miesiącu nie mogę.
      • marla87 Re: nauka i kursy ... 01.02.15, 18:06
        Dzięki bardzo za poświęcony czas, żeby wyszukać podane wyżej informację. Poczekam aż Agatka bardziej dorośnie i od września zacznę jakiś bezpłatny kurs. Nadal nie mam opieki dla małej poza przedszkolem, a jak będzie starsza to już nie będzie taka kłopotliwa dla babci (mojej mamy, która już też nie bardzo ze zdrowiem może).
        Co do prądu to mam boiler w łazience, czajnik bezprzewodowy i tv. Nic więcej. No i piekarnik z kuchenki gazowej. Teraz w styczniu płaciłam tylko 95zł. Zobaczę w lutym.
        • best_bej Re: nauka i kursy ... 27.11.15, 20:20
          Jesli bedziesz miala wybor to wybierz kurs w stowarzyszeniu ksiegowych w Polsce.
    • mama_duzych_dzieci Re: Potrzebuję wsparcia. 12.11.14, 18:12
      Przesłałaś dokumenty celem potwierdzenia, bo coś ucichło od października kiedy pierwszy raz napisałaś?
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 01.02.15, 18:01
      nie pisałam dziewczyny bo doszłam do wniosku (czytając inne prośby o pomoc), ze tak na prawdę wcale nie jestem w aż tak złej sytuacji. Wtedy pomogło mi samo wygadanie się.
      W końcu mam pracę i stały dochód- teraz na 10 wpadnie mi już 1310zł. Alimenty mam jeszcze 250 zł ale złożyłam już o podwyższenie na 500zł to liczę że sąd podniesie mi na 400zł.
      Kończy mi się dodatek mieszkaniowy, ale złożę w tym miesiącu i będę czekała na decyzję. Już i tak mam nadpłatę prawie 150zł na czynszu (zwrot za wodę) i tak trzymam ją na ciężki okres.
      Udało mi się zejść z rachunkiem za prąd na 95zł ale nie podawałam odczytu bo u nas liczniki są na dworze, zamknięte a przez zimę nic tam nie widać. Więc kto wie- może będę musiała nadpłacać.
      Niestety na żadne zasiłki z mopsu się nie kwalifikuję, ale w końcu nie o to chodzi.
      Przez ostatnie 3 miesiące spisywałam nasze wydatki, byłam bardzo częstym gościem na forum Oszczędzamy i widzę efekty. Nadal nie jest lekko, ale staram sie tak rozplanować budżet żeby był dopięty. A jak dostanę większe alimenty to i na ciuchy dla małej powinno wystarczyć. Podskoczyła mi do góry i na wiosnę i lato mamy nie wiele. Ale jeszcze jest czas i zdąże ją obkupić w ciuchlandach.
      Jutro prześlę zaświadczenie o moich dochodach z pracy bo będę brała aktualne do sądu, i potwierdzenie złożenia wniosku do sądu o podwyższenie alimentów.
      Na dzień dzisiejszy chyba nic nie potrzebujemy ekstra.
      • nowy-717 Re: Potrzebuję wsparcia. 01.02.15, 23:18
        Gratuluję podejścia do problemów.
        Pomysł z kursem księgowości znakomity.
        Dasz radę!

        Napisałam też na priva.
        Pozdrawiam.
      • pitahaya1 Re: Potrzebuję wsparcia. 02.02.15, 18:35
        Cieszą dobre wieści, że jakoś udało Ci się wyjść na prostą, choćby chwilowo. Choć dobre zwyczaje (kontrola wydatków) i szukanie wyjścia to dobry kierunek i z pewnością opłaci się na dłuższą metę.
        Jeśli nie potrzebujesz rzeczy czy innej pomocy (dom, dziecko), nie ma chyba sensu, żebyś przesyłała dokumenty.
        Do samej pomocy w postaci rad papiery nie są potrzebnesmile
        • kuiad Re: Potrzebuję wsparcia. 06.02.15, 20:12
          Ja mam znajomą w naprawdę trudnej sytuacji. I podeslalam jej linka i mówie weź wyslij dokumenty napisz co potrzebujesz. I co uslyszalam? Wiele osób ma gorzej niz ja. Tu pozdrawiam eweline z forum która podeslala wyprawkę dla dziewczynki dla tej mamy.
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 08.02.15, 14:03
          w sumie masz chyba rację (dokumenty), czasem takie wypisanie się pozwala szerzej spojrzeć na swoje problemy. Każdy powód do narzekania jest dobry, ale kłamstwo zawsze ma krótki nogi.
          Ja zaoszczędzić mogę tylko na jedzeniu, Agatka je posiłki w przedszkolu, ja zazwyczaj gotuję zupy bo łatwiej mi je odgrzać gdy wracamy do domu a na nd coś lepszego przy czym zupy wcale nie są gorszym posiłkiem bo gotuje je na skrzydełkach, porcjach rosołowych czy kościach.
          Inna sprawa- wstydziłabym się prosić kogoś o kupno żywności gdybym np wiedziała, że doładowałam sobie tel. wiedząc że mam ostatnie 30zł. Łatwiej wyżywić dwie osoby, odkąd spisuje wydatki. planuje posiłki z wyprzedzeniem to jest coraz lepiej.
          No ale nie mogę się porównywać do innych potrzebujących, bo ja pracuje, mam alimenty i tylko jedno dziecko. A to zawsze łatwiej.
          Dziękuję wszystkim za miłe słowa.
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 27.04.15, 16:14
      Dziewczyny potrzebuję teraz bardzo waszych rad.
      Dostałam w pracy 2 tygodniowe wypowiedzenie w sb. Okres wypowiedzenia mija mi 9 maja. Już nie muszę przychodzić bo szef mi dał urlop, reszta będzie z moich nadgodzin.
      Powód zwolnienia to likwidacja sklepu- oddaje cały budynek w dzierżawę komuś innemu. Obroty były coraz słabsze bo na osiedlu jest Biedronka, małe Tesco, on też utracił płynność finansową itp. Nie należy mi się żadna odprawa bo miałam umowę na czas określony i w każdym momencie mógł mi ją wypowiedzieć.
      Ale się załamałam, tzn. popłakałam w nocy i teraz próbuję się ogarnąć. Nie było mi lekko kiedyś, boję się że znów popadnę w biedę, albo i w nędzę. Nie chce tego. Nie mogę sobie pozwolić na utratę mojej finansowej płynności. Zwłaszcza, że miałam takie plany. Chciałam sobie zrobić prawo jazdy bo mieszkam w takiej dzielnicy, że ciężko się wieczorem już dostać. Wszędzie do pracy daleko, a gdy się wychowuje samemu dziecko to czas gra na prawdę kluczową rolę.
      Może to nie w porządku, ale zastanawiam się czy nie iść na l-4, zawsze bym dostała więcej wypłaty bo szef będzie mi musiał wypłacić ekwiwalent za urlop. Będzie mi się należał zasiłek dla bezrobotnych, ale nie jest to majątek a ja przecież chcę pracować.
      Nie wiem już sama co mam robić. Każdą złotówkę obracam kilka razy nim ją wydam.
      P.S. alimenty mam podniesione do 350zł. Mogę znów złożyć o zwiększenie?
      Boję się najbliższych miesięcy. Ciężko teraz o pracę, dziś wysłałam aplikacje przez internet do Rossmanna, Almy, Tesco, Netto, Biedronki. Jutro będę roznosić cv w mojej dzielnicy, w środę w centrum miasta.
      Trzymajcie kciuki, żebym dostała pracę w ciągu miesiąca, żebym miała płynność finansową.
      • jadzia509 Re: Potrzebuję wsparcia. 27.04.15, 18:36
        z tego co wiem to ZUS będzie ci płacić do 182 dni za l-4, to może warto skorzystać z tego, ale nie wiem czy jak ci się należy zasiłek dla bezrobotnych to czy akurat będziesz mogła z tego skorzystać. Szukaj dobrego lekarza, który cię potrzyma na l-4
        • penelopa40 Re: Potrzebuję wsparcia. 29.04.15, 12:24
          marla, wysłałam ci maila oraz link aktywacyjny do serwisu ogłoszeń, sprawdź pocztę...
          pozdrowienia penelopa
          • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 29.04.15, 17:50
            Odpisałam (pierwszy raz w ogóle weszłam na tą pocztę) i jeszcze raz bardzo dziękuję.
        • atena12345 Re: Potrzebuję wsparcia. 02.05.15, 16:20
          "dobry lekarz" to taki, który wystawia lewe zwolnienia?
          • jadzia509 Re: Potrzebuję wsparcia. 04.05.15, 06:39
            a nie? bądźmy realistami, dziewczyna jest na wypowiedzeniu, będzie należał się jej zasiłek dla bezrobotnych, niech korzysta z tego i pociągnie l-4 chociaż z miesiąc dopóki nie znajdzie pracy, ma żyć z zasiłku dla bezrobotnych? i tak było jej ciężko to teraz za te grosze będzie jej lżej? A przecież pracowała legalnie, z mopsu nie korzystała to teraz może na to l-4 iść. Nie wiadomo kiedy dostanie pracę, a jeść trzeba, rachunki też zrobić itd. Tu nie ma co być honorowym tylko kombinować, żeby nie popaść w poważniejsze tarapaty finansowe. Z tego co wiem to jeszcze ci się powinny należeć 2 dodatkowe dni urlopu na poszukiwanie pracy. Ja w sytuacji marli poszłabym na l-4.
            Jak macie lepsze rady to piszcie. Oczywiście w międzyczasie szukanie pracy.
            • atena12345 Re: Potrzebuję wsparcia. 04.05.15, 07:42
              jadzia509 napisała:

              > a nie?

              dobrzy lekarze zajmują się leczeniem CHORYCH ludzi, a nie wystawianiem lewych zwolnień. Zasiłek chorobowy nie bierze się z powietrza, ale z podatków nas wszystkich. Potem społeczeństwo jojczy, że nie ma na to, nie ma na tamto, że nie refunduje się leczenia niektórych chorób...Wnerwia mnie takie podejście, bo to zwykłe złodziejstwo jest. Potem ja muszę z dzieckiem do specjalisty iść prywatnie, bo kolejki się ciągną jak gile z nosa. Ale jak ma być? Jak krętacze doją gdzie się da? A najgorsze w tym wszystkim jest to, że oszustwo i kradzież traktowane jest normalnie i bez wstydy uncertain
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 27.05.15, 21:32
      Aktualizacja:
      1. Teraz będę częściej bo mam internet w domu. Wcześniej nie miałam bo mogłam korzystać w pracy. Z Play 30 GB za 30zł. Jeśli ktoś chce mi zarzucić, że to dla mnie zbędny wydatek to już uprzedzam- przelewy za prąd, przedszkole, mieszkanie robię przez internet. Teraz też szukam pracy, a do najbliższej biblioteki z darmowym dostępem do internetu mam 7km (w centrum Rybnika).
      2. Ciężko mi. Zdołowałam się tym zwolnieniem. Byłam już na tylu rozmowach, wysyłam, roznoszę cv i nadal nic. A muszę coś znaleźć bo nawet z zasiłkiem dla bezrobotnych dla opsu przekraczam dochód.
      Nie wiem już co robić. Żeby mnie nawet do warzywniaka nie chcieli? Owszem nie wyglądam oszałamiająco bo nie stać mnie na fryzjera, ale uczesać czy umalować też się umiem. Ciuchów nie mam najmodniejszych, ale czyste (poluje zawsze w ciuchlandach) są. A i tak czuję, że odstaje. Już brakuje mi pewności siebie. W dodatku nie jestem dyspozycyjna bo ogranicza mnie przedszkole. I mieszkam na takim zadupiu że z dojazdem też bywa różnie. No i stereotypy- jak ktoś słyszy gdzie mieszkam - od razu myśli- tam, gdzie patologia.

      3. żeby nie było, że ciągle narzekam:
      - z racji nadmiaru czasu tak obskoczyłam wszystkie lumpeksy, że za grosze ubrałam Agatkę na całe lato. Muszę jej tylko dokupić sandały i w ogóle buty bo stopa jej urosła i bieliznę. Ale na razie dajemy radę. Mało tego ciuszki kupiłam na prawdę ładne, w większości na wagę. Chyba mnie rozumiecie- każda mama chce, żeby jej dziecko wyglądało ładnie.
      - czekam na lato z utęsknieniem bo jedzenie będzie tanie, zwłaszcza chodzi mi o warzywa i owoce. To mi pozwoli trochę ogarnąć budżet
      - poza katarem i kaszlem nic nas nie łapie. Odpukać!!!
      - nadal mam wszystkie rachunki na bieżąco popłacone.
      - zakupy robię bardzo mocno przemyślane, ale nic nie wyrzucam, wszystko wykorzystuje.

      Doradźcie mi coś. Jak szukacie/ szukałyście pracy? Co mówicie gdy ktoś pyta "a co gdy w pracy trzeba zostać dłużej?, gdy dziecko zachoruje? Chyba potrzebuję od Was słów otuchy.

      Czytałam w innym wątku, że to forum przeniosło się gdzieś na fb. Wiecie co? Ja na fb nigdy nie odważyłabym się napisać cokolwiek z tego co tu. Nie chciałabym, żeby wszyscy wiedzieli, że mam np ostatnie 20zł w portfelu, albo że mam jakieś doła bo szukam pracy i nic. Są pewne rzeczy, których nie powinno się publikować pod imieniem i nazwiskiem w internecie.

      A tak poza tym to już się lepiej czuję jak tu napisałam. Pochwalę się jeszcze, ze byłyśmy z Agatką na nocy muzeów i była tak zachwycona koronkami (u nas była wystawa "Koronka rządzi"), że nie chciała wyjść. Było sporo atrakcji dla dzieci- malowanie farbami na szkle, wycinanie serwetek, balony. Teraz w pt idziemy do szkoły podstawowej na tzw. dzień patrona a w sobotę w parku obok nas jest festyn z okazji dnia dziecka. Rozrywek nam nie brakuje.

      Trzymajcie za nas kciuki, i żebym dostała w końcu pracę!
      • miedzymorze Re: Potrzebuję wsparcia. 27.05.15, 22:58
        Jaki nr sandalkow potrzebujesz?
        Pozdr
        Mi
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 30.05.15, 06:56
          Agatka nosi teraz rozmiar 26/27. Zależy od numeracji. Długość stopy to 17cm.
          • miedzymorze Re: Potrzebuję wsparcia. 03.06.15, 11:31
            to niestety mam mniejsze tylko

            pozdr,
            mi
            • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 04.06.15, 22:27
              ale i tak dziękuję za fatygę smile
      • atena12345 Re: Potrzebuję wsparcia. 28.05.15, 05:00
        czego potrzebujesz z bielizny? i jaki rozmiar?
        • penelopa40 Re: Potrzebuję wsparcia. 28.05.15, 11:45
          odpisuję na maila na priva
          • atena12345 Re: Potrzebuję wsparcia. 28.05.15, 12:41
            penelopa40 napisała:

            > odpisuję na maila na priva

            do mnie?
            • penelopa40 Re: Potrzebuję wsparcia. 28.05.15, 13:35
              do marli
              • atena12345 Re: Potrzebuję wsparcia. 28.05.15, 13:44
                penelopa40 napisała:

                > do marli

                ok smile
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 30.05.15, 06:59
          majteczki dla Agatki- z metki 5-6 lat, albo 110/116, 104/110 mamy już przymałe- ale ja zawsze kupuje w Bidze (to taka outletowa odzież używana) więc ich numeracja może być zaniżona. Czekam aż będą mieli dostawę bielizny na wagę. I żeby nie było- wybieram zawsze takie w stanie idealnym. No i piorę je nim założę Agatce.
          • atena12345 marla87 30.05.15, 07:06
            Twoja córcia jest drobną dziewczynką? Bo mój syn ma 6 lat i bieliznę 134/140? Dla porównania ubrania 128/134, ale jest duży wink
            Napisz mi na priv swój adres, zamówię Ci w smyku online majtek dla córci i podam Twój adres do wysyłki.
            • marla87 Re: marla87 30.05.15, 08:17
              Ja cały czas żyje w przekonaniu, że jest wysoka. Nie jest szczupła- wysuszona tylko taka normalna. Przy majteczkach z metka 4-5 lat i 104/110 odbijają się jej paski już i uciskają ją. Może masz rację, żeby kupić rozmiar większe, w sumie z tyłka spadać na pewno nie będą.
              No i dziękuję smile
              • atena12345 Re: marla87 30.05.15, 08:40
                No to mam nadzieję, że będą jednak dobre, bo zamówiłam 110/116 smile dla 4 latki powinny być dobre. A jak nie, to zrobimy zwrot i zamówię większe ok?
          • atena12345 Re: Potrzebuję wsparcia. 30.05.15, 08:18
            majteczki kupione - 15 sztuk, dorzuciłam 5-pak skarpet, bo brakowała do minimalnej kwoty zamówienia. Mam nadzieję, że wyślą wszystko
            • brysia0 Re: Potrzebuję wsparcia. 30.05.15, 21:29
              Marla, mam trochę bielizny. Po mojej córce, ale w super stanie. Jeśli jesteś zainteresowana to daj znać.
              • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 01.06.15, 18:18
                Brysia- bardzo Ci dziękuję, na pewno się przyda.
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 02.06.15, 07:11
      Szukam pomysłu na siebie. Prawie całą noc nie spałam. Zastanawiam się co dalej, ja potrzebuję pracy na już. Zasiłek dla bezrobotnych to bardzo mała kwota, a ja nie chce się zadłużać i mieć jakiekolwiek zaległości w rachunkach. Zwłaszcza, że każdą pożyczkę, niezapłacony rachunek i tak trzeba zapłacić. A skąd później wezmę?
      Zasiłku dostanę 583zł, po 3 m-cach 468zł. Dzisiaj idę do urzędu pracy zapytać się czy jak podejmę pracę na umowę zlecenie to czy będzie mi się należał dodatek aktywizacyjny (do 415 zł na m-c, ale tu jest też jakiś przelicznik zależny chyba od lat pracy).
      Miałam takie plany... że kupię węgiel na zimę (teraz jest sporo tańszy), że zrobię sobie pełno swoich przetworów, że odłożę coś na czarną godzinę... i już wiem, że lepiej nie planować.
      Nigdy nie miałam jakiś ogromnych zapasów, ale już powoli kończą mi się środki czystości, apteczka, aż wstyd pisać. Im dłużej będę bez pracy tym bardziej będę miała pod górkę.
      Wysyłałam i roznosiłam mnóstwo cv ale głównie do sklepów, biur rachunkowych. Nadal nic. Chyba najwyższa pora obniżyć poprzeczkę i schować dumę w kieszeń.
      Jak w urzędzie pracy okaże się, że do umowy zlecenie też należy się dodatek aktywizacyjny to pójdę za sprzątaczkę do Impela do szpitala. Nie jest to praca moich marzeń, ale może akurat uda mi się pracować tam w tych godzinach co Agatka ma przedszkole, a tam i tak zarobię więcej niż jest zasiłku dla bezrobotnych. Pocieszam się że jedzie tam ode mnie bezpośrednio autobus- wprawdzie ponad pół godziny, ale dojazd jest.
      A w inne miejsca cv i tak będę składać.
      • atena12345 Re: Potrzebuję wsparcia. 02.06.15, 07:26
        Szukać możesz cały czas, również podczas pracy poniżej oczekiwań. Jak się nie ma na rachunki i jedzenie, to duma schodzi na dalszy plan. Zresztą, sprzątanie nie jest pracą poniżej godności, ale rozumiem, że jest słabo opłacane. Z czasem pewnie wyjdziesz na prostą smile powodzenia
        • brysia0 Re: Potrzebuję wsparcia. 02.06.15, 08:13
          To podaj mi na priv adres do wysyłki. Po niedzieli wyślę.
          • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 03.06.15, 11:48
            nie mam jak napisać, może ty napiszesz do mnie pierwsza? marla87@gazeta.pl
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 03.06.15, 11:44
          Wiesz jak to działa? że brakuje mi właśnie takiej osoby, która by mi powiedziała- idź za tą sprzątaczkę, bo więcej zarobisz niż zasiłek dla bezrobotnych. Będziesz między ludźmi, może akurat będzie mi łatwiej coś znaleźć. Aż się wam wyżalę. Mieszkam w takiej kiepskiej dzielnicy, mieszkanie mam socjalne i sąsiadów mam na prawdę różnych. Czasem aż się wstydzę za nich. Ale ja nic na to nie mogę poradzić. Z okien widzę mops. I boję się, że w pewnym momencie stanę się taka jak oni. Że na niczym nie będzie mi zależało, że będę wszystko kwitować "jakoś to będzie".
          Nawet jak szukam pracy to podaję adres rodziców bo akurat ulicę gdzie mieszkam większość kwituję- "a to tam gdzie ta patologia". A to nie do końca tak jest bo normalne rodziny też tu mieszkają.
          Ech, musiałam się wyżalić.
          P.S. w pn podpisuje umowę zlecenie i zaczynam jako Impelka. Dostanę z urzędu pracy dodatek aktywiazacyjny nieco ponad 200zł, A w Impelu jest 5zł za godzinę- już na rękę, ale można też pracować nocki to wtedy będę Agatkę dawać do mojej mamy. Damy radę smile
          • atena12345 Re: Potrzebuję wsparcia. 03.06.15, 11:51
            Pewnie, że dasz radę smile
            Gdybyś potrzebowała się wyżalić lub otrzymać pozytywnego "kopa", pisz do mnie na priv. - jestem cierpliwym słuchaczem i całkiem nieźle kopię wink
            • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 03.06.15, 11:58
              Na pewno napiszę smile i to nie jeden raz.
              • penelopa40 Re: na mnie też możesz liczyć! 05.06.15, 14:39
                w słuchaniu jestem mistrzem... zwłaszcza Mozart i Beethoven dobrze mi idą...(żarty)
                co do kopania...uhm wolę głaskać...
                • marla87 Re: na mnie też możesz liczyć! 05.06.15, 17:43
                  smile i w końcu czuję, że nie jestem sama. Dziewczyny dziękuję bardzo za wszystkie kciuki i miłe słowa.
                  Ateno- dziś doszły majteczki i skarpetki. Początkowo myślałam, że są za duże ale jak Agatka założyła to okazało się że są w sam raz. Bardzo ci dziękujemy.

                  Byłam dziś na rozmowie w sklepie nie daleko mnie. To sklep internetowy, szukali kogoś na stanowisko pakowacza paczek. Niby wszystko fajnie- w ogłoszeniu było napisane że umowa o pracę a okazało się, że co najwyżej zlecenie, ale pierwszy miesiąc na czarno- a na necie poszperałam i znalazłam, że właściciel nie płaci na czas i obrywa za co tylko może z pensji. Tak więc wolę już Impel- może nie będzie lekko, ale płacą bynajmniej na czas.

                  Żałuję, że nigdy się nie wyuczyłam na fryzjerkę. Przecież każdy chce fajnie wyglądać, nawet w domu po godzinach można dorobić. Do tego paznokcie i biznes się kręci. Chyba się przebranżuje. Ostatnio widzę bardzo dużo ogłoszeń że zatrudnią fryzjerkę.
                  • penelopa40 Re: na mnie też możesz liczyć! 08.06.15, 10:17
                    kurs fryzjerski i manikiurzystki można zrobić, popytaj w urzędzie pracy może mają jakieś ... ale najpierw bym sprawdziła czy masz do tego talenty, bo ja np to ledwo umiem warkocz zapleść i jedynie kogo strzygę to świnkę morską bo nasza długowłosa... a paznokcia prosto nie pomaluję za żadne skarby... ani sobie ani komuś...
      • mamatin Re: Potrzebuję wsparcia. 02.06.15, 13:47
        Jaki rozmiar obecnie nosi Twoja córka i czego jeszcze potrzebujesz dla niej? Napisz i przyslij mi adres.
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 03.06.15, 11:21
          teraz 110, ale jeśli chodzi o ubrania to na lato już się obkupiłam wcześniej i mamy, majteczki zamówiła dla Agatki atena12345 więc nic nam nie brakuje. Ale dziękuję za propozycję.
      • prochottka1 Re: Potrzebuję wsparcia. 02.06.15, 20:51
        ale już powoli kończą mi się środki czystości,

        dobra rade moge Ci dac:
        ja od dawna stosuje ocet do czyszczenia łazienki, wanny, zlewöw i armatury
        ewent robie paste z sody oczyszczonej i tym czyszcze
        kosztuje to grosze
        wiec nie potrzeba domestosöw, ciffa, briffa i innych drogich cudöw
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 03.06.15, 11:17
          Dzięki za radę smile miałam na myśli proszek do prania, ale jeśli chodzi o ocet to zupełnie zapomniałam, że można go tak używać. Na pewno skorzystam smile
          • nowy-717 Re: Potrzebuję wsparcia. 04.06.15, 01:31
            Kupię Ci chemię do prania.
            Napisałam na priva
            • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 04.06.15, 22:26
              nowy-717 odpisałam na priva. Bardzo dziękuję za propozycję ale nie skorzystam. Nie chcę nikogo okłamywać ani nadużywać niczyjej dobroci. Ja mam to szczęście, że od pn znów będę pracować i będę miała płynność finansową. Może nie będę zarabiać kokosów, ale stały dochód będę mieć. Jestem bardzo wdzięczna za propozycję, ale wolałabym ją zostawić na czas, gdy np (odpukać!) nie będę miała na chleb, nie będę mogła pracować itp. Teraz wolę nie kusić losu.
              Ale wszystkie miłe słowa dodają mi bardzo dużo motywacji. Nie czuję się taka samotna. A ja tak na codzień jestem trochę skryta bo i po co mam opowiadać komuś, że np. martwię się o pracę itd. Ludzie uciekają od cudzych problemów.
              Trzymaj za mnie kciuki, żeby w Impelu dobrze mi się pracowało i żeby podnieśli stawkę godzinową bo 5 zł to trochę słabo ale lepsze to niż siedzenie w domu.
              Jutro idę z cv też do sklepu nie daleko mnie, może akurat się uda. smile
              • mamatin Re: Potrzebuję wsparcia. 05.06.15, 10:42
                Powodzenia Marla. Jakbyś potrzebowała coś z butów albo ciuchów dla małej daj znać.
                • ewa9717 Re: Potrzebuję wsparcia. 05.06.15, 10:59
                  Fajna dzioucha jesteś, Marla! Trzymam kciuki!
              • pani.mysz Re: Potrzebuję wsparcia. 06.06.15, 00:31
                Powodzenia! Ja też mocno trzymam kciuki za Ciebie.
              • nulki Re: Potrzebuję wsparcia. 06.06.15, 01:47
                Marla, ile potrzebujesz na wegiel?
                • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 07.06.15, 11:12
                  tej zimy na węgiel wydałam 1400zł bo kupuję workowany, 1 worek zimą kosztuje 40zł. teraz latem 30zł (25kg). Zostały mi w piwnicy jeszcze 2 worki, chciałabym latem kupić ok 20 worków, może się uda. Ale już zaplanowałam jak to zrobię- po prostu to co urząd pracy będzie mi płacił jako dodatek aktywizacyjny będę przeznaczać na węgiel.
                  Składam w tym miesiącu wniosek o zasiłek rodzinny bo już nie przekraczam kryterium, póki co w czerwcu będę miała wypłatę tylko za 9 dni maja, a z Impela dopiero wypłata będzie w lipcu. Świadectwo pracy mam, zarejestrowana w up też jestem więc dochód utracony jak nic widzą. Wnoszę też znów o podwyższenie alimentów, chociażby dlatego, że Agatka już ma skończone 4 lata i też muszę jej kupować bilet miesięczny jak ją wożę do przedszkola. Zresztą ja mieszkam w takiej dzielnicy wiejskiej i wszędzie jest daleko. Ostatnio mi sąd podniósł o 100 zł to teraz jak podniesie o 50zł to też będę się cieszyć- będzie akurat na bilet miesięczny.
                  Jutro skoczę jeszcze do lidla zobaczyć cy sa nasiona, bo obok mnie są działki to wymyśliłam z sąsiadką że my też sobie coś zasadzimy- akurat mam sporo miejsca obok swoich okien, i poza trawą nic tam nie rośnie. Może jeszcze nie jest za późno żeby coś wsadzić.
                  • jadzia509 Re: Potrzebuję wsparcia. 08.06.15, 16:29
                    ja też ci kibicuje, jakby co możesz liczyć na rozmowę na priv.
                    smile
                  • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 09.06.15, 13:57
                    To się nazywa grupa wsparcia smile dziękuję wam za te wszystkie miłe słowa.

                    Wczoraj podpisałam umowę w Impelu umowa zlecenie od razu dostałam na pół roku. Na rękę dostaje 5zł za godzinę. Mam grafik na czerwiec i nie jest dobrze bo pracuję 120 godzin. Czyli zarobię 600zł. Ale nic, szukam dalej.
                    I teraz trzymajcie kciuki mocno:
                    - zostałam zaproszona na rozmowę do Rossmanna i Lidla. Oby z tego coś wyszło.
                    W międzyczasie pojawiły się na lokalnych stronach oferty pracy typu sprzątanie, ale nie udało mi się załapać.

                    Co myślicie o takiej pracy? Warto zaryzykować? Lokalizacja nie jest jeszcze znana.
                    www.nuzle.pl/ramka/?h=p8ZB7X4xroEbSyiSmc72cFgsNK0ukg1rjROof9PbtMk=

                    A tak ogólnie to jestem dobrej myśli. Te dwa telefony odnośnie pracy trochę dodały mi otuchy.
                    Co radzicie odpowiadać gdy ktoś pyta ile chciałybyście zarabiać? W oba miejsca ubiegam się o pracę sprzedawcy kasjera.
                    • nulki Re: Potrzebuję wsparcia. 09.06.15, 14:04
                      Kciuki trzymane, powodzenia na rozmowach! Moge dorzucic sie do wegla po 21 czerwca
                    • penelopa40 Re: Potrzebuję wsparcia. 09.06.15, 16:15
                      z kioskiem byłabym ostrożna: własna działalność do założenia, związane z tym opłaty, administarcyjne, papiery itd, poza tym sama tego nie uciągniesz bo nie usiedzisz w tym kiosku codziennie od 6 rano do 19.00, tam trzeba być przed 6.00 czy nawet o 5.00 kiedy gazety dowożą,
                      co innego gdybyś dorabiała w takim kiosku
                      poza tym to jednak cała machina, zamówienia, dostawcy, zwroty, noszenie towaru, pilnowanie dowiozą nie dowiozą...
                      lokalizacja jest szalenie ważna, w kiepskim punkcie mało ruchu, i plajta
                      jeśli nie masz żadnego kapitału na wejście ciężko zacząć
                      w przypadku gdyby nie wypaliło zostajesz z długami...
                      moim skromnym zdaniem nie jest to najlepsze zajęcie dla młodej samotnej matki...
                      • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 09.06.15, 16:58
                        Jeszcze znalazłam ogłoszenie- opiekunka dla dwulatka, jego mama też pracuję po 12 godzin (14 razy w miesiącu) i wtedy potrzebuje kogoś kto przypilnowałby jej dziecka przez 6 godzin. Czekam na jej odp bo mieszka w tej samej dzielnicy co ja, proponuje 4zł na godz. Może akurat udałoby się dograć nasze grafiki i mogłabym tak dorobić.
                        Rozmawiałam z moją mamą o tym i ona mi zdecydowanie odradza. Że za duża odpowiedzialność za tak małe pieniądze. A ja rozumiem tą dziewczynę bo mnie też nie byłoby stać na opiekunkę ze większe pieniądze. Ale czy to się uda? Nie mam pojęcia.

                        Z tym kioskiem ta faktycznie nie dla mnie, ja na takie ryzyko nie mogę sobie pozwolić.
                        Ale szukam i szukam. W końcu znajdę taką pracę, która wystarczy nam na spokojne życie.
                    • miedzymorze Re: Potrzebuję wsparcia. 09.06.15, 22:35
                      >Co radzicie odpowiadać gdy ktoś pyta ile chciałybyście zarabiać? W oba miejsca ubiegam się o pracę sprzedawcy kasjera.

                      Powiedz że CHCIAŁABYŚ zarabiać 4 średnie krajowe smile, ale za realne wynagrodzenie na tym stanowisku uważasz kwotę, która pozwoli Ci na zaspokojenie potrzeb swoich i dziecka oraz na oszczędzanie na nieprzewidziane sytuacje.
                      Czyli policz sobie wszystkie opłaty, wydatki na jedzenie, ubrania swoje i młodej (niekoniecznie po cenach ze szmateksu, lekarstwa, przedszkole, kredki itp , jakieś wyjście do kina/sali zabaw/wakacje 2 tyg, bilety miesięczne, - to wszytko powinno być pokryte z pensji netto. To jest minimum poniżej którego nie ma co schodzić, do tego trzeba dodać 'górkę' na negocjacje wink możesz tez spróbować poszukać w necie informacji o wysokości płac na porównywalnym stanowisku

                      Tu masz kalkulator, możesz poeksperymentowąc z różnymi kwotami brutto/nettowink
                      wynagrodzenia.pl/kalkulator.php
                      Pytaj tez o świadczenia z funduszu socjalnego, np wczasy pod gruszą, wyprawki dla dzieci - to jest różnie w różnych firmach,
                      www.rossmann.com.pl/kariera/praca-w-rossmann/pakiet-socjalny - tu znalazłam rossmanowe
                      www.lidl.pl/pl/4617.htm a tu co nieco z lidla

                      powodzenia wink
                      pozdr,
                      mi
                      • hugo43 Re: Potrzebuję wsparcia. 10.06.15, 08:46
                        wpisz w wyszukiwarke:zarobki w... i ci wyskocza wypowiedzi pracownikow.wydaje mi sie,ze lidl ma lepsza oferte dla pracownikow,znajoma mama z przedszkola pracuje i nie narzeka,ale praca ciezka.
    • jadzia509 Re: Potrzebuję wsparcia. 09.06.15, 21:15
      Widzę że u ciebie jest opcja zakupów przez internet zarówno z Tesco jak i z Almy, gdybyś czegokolwiek potrzebowała to nie wstydź się tylko pisz. Jakieś syropy, witaminy dla małej, zakupy typu proszek, szampon czy mydło, żywność.
      A do przedszkola na wrzesień już coś kompletujesz? Jakieś kapcie, piżamki do spania?
      Ja wprawdzie mam syna, ale imponujesz mi tym, że zrezygnowałaś z zasiłku dla bezrobotnych i pracujesz na umowę zlecenie. Kosztem dziecka, bo widzisz małą co drugi dzień.
      Gdybyś potrzebowała pomocy przy napisaniu pozwu o podwyższenie alimentów to też pisz, chętnie pomogę.
      Może napisz nam więcej o Agatce- czy lubi nosić spinki, gumki. Czym się najchętniej bawi. Lubi gry planszowe? puzzle? książki, kolorowanki?
      Pewnie nie jedna mama będzie chciała sprawić jej jakąś niespodziankę.
      Masz już sandały dla niej?
      Trzymam kciuki i kibicuje ci jak tylko mogę.
      • penelopa40 Re: Paczka wyslana dziś rano. 16.06.15, 09:56
        wysłałam obiecaną paczuszkę : ubrania dla mamy, obrazkowy słownik pol-ang i kilka zabaweczek dla córki... (te plastikowe zwierzaki to Littlest Pet Shop - obiekty dziecięcego pożądania, jak chcesz podam ci patent na zrobienie niedużych mebli i sprzętów z pudełek po lekach i domku z kartonu po butach...)
        pozdrawiam penelopa
        • marla87 Re: Paczka wyslana dziś rano. 16.06.15, 19:08
          Dziękujemy bardzo za paczkę. Jutro jestem akurat 12h w pracy to może sąsiadce uda się odebrać to nie będę musiała iść z awizo.
          Pewnie, że chce poznać ten patent. Agatka się ucieszy ja same zrobimy domek i mebelki.

          A u nas tak średnio- praca w Impelu nie należy do najłatwiejszych. Albo inaczej- do najprzyjemniejszych. Ale na razie czekam na jakąś inną propozycję. Byłam na rozmowach kwalifikacyjnych w Lidlu i Rossmanie w pn. Nadal czekam na telefon. W międzyczasie wyhaczyłam nowe oferty. Codziennie wysyłam po co najmniej kilkanaście cv i listów motywacyjnych. Jutro idę na rozmowę na dyspozytorkę taxi, zobaczymy czy będą lepsze warunki.
          Obie z Agatką nabawiłyśmy się kataru i kaszlu ale to chyba przez pogodę. W dodatku w nd złapało nas gradobicie i zmokłyśmy strasznie (schroniłyśmy się na przystanku).
          Trochę straciłam zapał, ale to chyba przez zmęczenie. Z jednej strony lubię chodzić na nocki bo wtedy Agatka jest z moją mamą a z drugiej strony- najgorsze jest to odsypianie. Ale dam radę.
          Dziękuje wszystkim którzy nam kibicują.
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 18.06.15, 10:52
      Razem z Agatką bardzo dziękujemy Penelopie40 za paczkę. Sąsiadka nam odebrała, my wzięłyśmy dziś rano. Najbardziej do gustu przypadł jej słownik polsko- angielski. Siedzi teraz i ogląda obrazki. Foremki do plasteliny też się przydadzą tylko skoczymy w sb do Pepco po plastelinę. No i wiewiórka już jest jej koleżanką. Ja dziękuję za ciuchy dla mnie.
      Nie dałam dziś Agatki do przedszkola bo boje się że zaspie i nie odbiorę jej na czas. Zwłaszcza, że jest pochmurno i taki dzień senny a Agatka kaszle jak jakiś gruźlik.
      Byłam wczoraj na rozmowie w spr pracy (dyspozytorka), ale niestety nie sprostałam wymaganiom. W sensie, że wolę pracować na umowę i w razie czego mieć jakąś podkładkę. Jakoś nie wierzę w pracę na czarno, a nie stać mnie na takie ryzyko.
      A tak to chyba bez zmian, zaraz powysyłam kolejne cv bo ciągle pojawiają się nowe ogłoszenia. A wy trzymajcie kciuki. smile
    • marla87 wysłałam dokumenty potwierdzające moją sytuację. 23.06.15, 15:59
      Uprzedzam, przed napisaniem posta wysłałam na pomocne_dokumenty@gazeta.pl dokumenty poświadczające moją sytuację (wyrok z sądu o podwyższonych aliimentach, umowę zlecenie z Impela, decyzję z Urzędu Pracy o zasiłku dla bezrobotnych). Jeśli będą wymagane jakieś inne dokumenty to doślę.

      Muszę poprosić o pomoc. Jest mi bardzo wstyd bo starałam się uniknąć tej sytuacji, ale teraz wiem, że z każdym dniem będzie mi coraz trudniej.
      Opowiem wszystko po kolei:
      - w tym miesiącu dostałam 350zł alimentów,wynagrodzenie za maj za 9 dni (380,32zł), zasiłek dla bezrobotnych od 19.05-31.05 w kwocie 263,29zł. Razem: 993.61zł następne jakiekolwiek pieniądze to alimenty na 15.07, dodatek aktywizacyjny na 15.07 i wypłata na 20.07.
      - moje stałe opłaty: mieszkanie- 114,33zł, przedszkole 196 zł, mój bilet okresowy 90zł, Agatki 45zł, w tym miesiącu mam też do zapłaty światło- 134zł, i lada dzień skończy mi się gaz (50zł) bo butle wymieniałam w wielką sobotę. I zostały mi jeszcze dwie ostatnie raty za pralkę i lodówkę- 150zł. Zapłaciłam raty, przedszkole, kupiłam bilety miesięczne. Raty muszę płacić na bieżąco bo nie chce na koniec robić sobie problemy z bankiem, przedszkole- oczywiste no i na gapę nie możemy przecież jeździć..
      Na dzień dzisiejszy zostało mi 200zł.
      Gdyby ktoś pomógł mi z żywnością, to może udałoby mi się zapłacić część rachunku za mieszkanie albo za prąd. Wstydzę się prosić, ale mam świadomość tego, że w przyszłym miesiącu będę miała większy dochód o około 300zł. Nie wiem na co rozeszły mi się pieniądze, raczej nie kupuję nic zbędnego, gotuje głównie zupy, bardzo lubimy warzywa i owoce, wędlinę kupuję drobiową taka po 13zł kg, staram się jak tylko mogę, ale już nie bardzo mam jak zwiększyć dochód. Szukam pracy, chodzę na rozmowy, wysyłam cv. A dni mijają.
      Wiem, że jak zrobię sobie zaległości w rachunkach to z miesiąca na miesiąc będzie coraz gorzej, w wakacje nie mam dożywiania w przedszkolu więc będe płacić o ok 60zł więcej niż teraz, we wrześniu będzie ubezpieczenie, składki na wyprawkę, teraz mam mniej czasu (i brak funduszy) żeby upolować coś w lumpeksie z ciuchów na jesień i zimę, kapcie do przedszkola czy w ogóle buty na jesień i zimę. No i opał.

      Nie będę udawała, że jestem silna bo już chyba nie jestem.
      Ale z rzeczy pozytywnych: dziś pojawiło się ogłoszenie z Kauflanda- oczywiście aplikowałam. Może tam się uda.
      Trzymajcie kciuki.

      aha, wczoraj wysłałam poleconym do sądu pozew o podwyższenie alimentów, od marca nie minęło jeszcze pół roku, ale sytuacja znacznie nam się pogorszyła. Wolałam wysłać pocztą bo w okienku podawczym nie zawsze chcą przyjąć a tak to termin już wyznaczą a jak uzupełnie w międzyczasie braki formalne.
      z tych nerwów to aż mnie żołądek boli, już sama nie wiem co robić. Już mi się nawet nic nie chce. Na prawdę. Jeszcze dzisiaj taka pogoda, że nic tylko spałabym. I jakoś tak mi smutno. No ale jak mam się nie przejmować jak mam jak mam. Wiem, że inni mają gorzej, ale... No właśnie- bardziej już chyba nie umiem sobie radzić z tym wszystkim. Wydawało mi się, ze dobrze robię decydując się na Impel, nie spodziewałam się, że ten miesiąc okaże się tak ciężki.
      Miłego dnia dziewczyny.

      • nulki Re: wysłałam dokumenty potwierdzające moją sytuac 23.06.15, 17:11
        Po potwierdzeniu dokumentow tak jak obiecalam dorzuce sie do opalu. Potrzebuje nr konta do przelewu bankowego.
      • jakikato Re: wysłałam dokumenty potwierdzające moją sytuac 23.06.15, 17:27
        Na już mogę dorzucic się do zakupów żywnosciowych. Zrobię nieiwelki przelew na konto. Podaj proszę nr konta na gazetowego
        • marla87 Re: wysłałam dokumenty potwierdzające moją sytuac 23.06.15, 19:15
          Dziękuję bardzo. Zaraz napiszę na gazetowego.
          • jakikato Re: wysłałam dokumenty potwierdzające moją sytuac 24.06.15, 08:12
            Narazie zrobiłam ci przelew na 20,00 zł. W przyszłym tygodniu wyslę ponownie. Trzymaj się.
      • nowy-717 Re: wysłałam dokumenty potwierdzające moją sytuac 30.06.15, 21:05
        Już wcześniej proponowałam, że zrobię Ci zakupy.
        Odpowiedź na priva czego najbardziej potrzebujesz.
      • jakikato Re: wysłałam dokumenty potwierdzające moją sytuac 30.06.15, 21:14
        Zrobiłam dzisiaj drugi przelew na 20,00 zł na zakupy zywnosciowe (obiecany w ubiegłym tygodniu) smile Jesteś dzielna i dasz rade. Trzymaj sie.
    • chynia Re: Potrzebuję wsparcia. 23.06.15, 22:27
      Dorzucę się ,podaj konto.
    • pavia Re: Potrzebuję wsparcia. 24.06.15, 11:21
      wysłałam wiadomość na priv, niewiele, ale pomogę. pozdr.
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 24.06.15, 22:56
      Dziękuje Wam za to wsparcie.
      Dziś miałam napięty dzień i dopiero teraz mogę spokojnie odpisać.
      Rano dostałam cynk na wykładanie towaru w tesco (przez agencję pracy, 6,2zl na rękę za godz) i pojechałam. Bylam tam 10 godzin. Mam nadzieję że będą po mnie częściej dzwonić.
      Ucierpiała na tym Agatka bo praktycznie wcale jej nie widziałam, zasneła mi dopiero przed 22. Z przedszkola odebrała mi ją mama, dobrze że ją mam.
      Tak się nawet rozmarzyłam, że gdyby tak chodzić też do tesco na nocki- to może udałoby mi się podreperować budżet. Rozmawiałam z mamą i niechętnie, ale powiedziała ze w razie czego Agatka może u niej spać, tylko że ja nie dam rady tak noc w noc. Jestem tego świadoma, ale przecież to nie trwałoby to wiecznie tylko np teraz, żebym mogła uzbierać na węgiel. Ale na razie nie zapeszam bo z tym wykładaniem to jest tak, że dzwonią ponoc raz na tydzien- ale dobre i to.
      Dziękuję wszystkim jeszcze raz za pomoc.
      • nini6 Re: Potrzebuję wsparcia. 25.06.15, 07:33
        Wysłałam Ci wiadomość na priv, przeczytałaś?
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 25.06.15, 08:15
          Cześć,
          tak wczoraj przeczytałam i od razu odpisałam. Odpowiedź tam się chyba pokazuje pod Twoją wiadomością.
          Pozdrawiam,
          M.
          • magdmaz Re: Potrzebuję wsparcia. 26.06.15, 05:13
            Napisałam na priv.
            Pozdrawiam,
            Magda
    • nulki Re: Potrzebuję wsparcia. 28.06.15, 23:31
      Poprosze pomocne dokumenty o potwierdzenie dokumentacji, czekam na informacje przed dokonaniem przelewu.
      • jakikato Re: Potrzebuję wsparcia. 29.06.15, 08:19
        Ja również proszę pomocne_dokumenty o potwierdzenie sytuacji. Parę dni temu zrobiłam przelew i narazie wstrzymam sie do czasu potwierdzenia sytuacji.
      • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 29.06.15, 11:36
        Dziewczyny ja się Wam wcale nie dziwię- sama się zastanawiam dlaczego nic nie zostało potwierdzone. Może wyślę je jednej z Was, które tu na forum są już od dłuższego czasu? Wolałabym uniknąć jakiegokolwiek zamieszania albo niedomówień.
        Podczytałam w wątku Ewy, że ma skierowanie na pomoc żywnościową. Ja też je mam, tylko, że u nas wygląda to tak: najpierw dostaje się w opsie taki druk, że kwalifikuje się do pomocy żywnościowej, tam jest opisane- ze jest to żywność ze środków unijnych, że rodzina liczy np u mnie 2 osoby, w tym jedno dziecko. Z tą kartką idzie się do pck i tam dostaje się pomoc. Oni zabierają ta kartkę z opsu (u mnie ta karta z opsu daje możliwość korzystania z pomocy żywnościowej przez 6 m-cy) i wydają swoją, na której zaznaczają co i ile otrzymałam. Dziś mogę zeskanować tą moją kartę z pck bo ja żywność dostałam w maju.
        Może ktoś tu z osób udzielających się zgodzi się "nadzorować" mój wątek? atena, penelopa, chynia, jakikato, Ola? Wtedy mogłabym jednej z Was przesłać dokumenty.
        Będę czekać na Waszą decyzję. Zależy mi na czasie bo od jutra znów mam maraton w Impelu i czasu będę miała mniej.
        Już mam grafik na lipiec i pracuję 160h. Wysyłam na bieżąco cv z listami motywacyjnymi jak tylko zobaczę ogłoszenie. Może w końcu coś się ruszy i dostanę gdzieś pracę na cały etat. Obok mnie jest też taka
        Napisałam teraz maila do zona_mi bo doczytałam, że teraz ona zajmuje się dokumentami. Może nie spr poczty i stąd brak potwierdzenia.
        Miłego dnia wszystkim.
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 29.06.15, 11:46
          ucieło mi część wpisu:
          Obok mnie jest kilka takich dużych firm gdzie pracuje się fizycznie i zaniosłam też tam swoje dokumenty bo może akurat potrzebują kogos do sprzątania, albo na portiernię itp. Ogłoszeń wprawdzie nie było, ale może akurat się uda.

          Dostałam wiadomość od zona_mi- wraca dopiero 15 lipca, więc może któraś z Was zdecyduje się na spr moich dokumentów?
          • penelopa40 Re: dokumenty.... 29.06.15, 12:01
            dokumenty to weryfikowała pitahaya! może też jest na urlopie?
            ja mogę dokumenty przyjąć i dokonać weryfikacji, jeśli forumowe gremium darzy mnie wystarczającym zaufaniem a pitahaya się nie odezwie nie ma problemu...
            marlo - domek gotowy, na razie nie mam czasu go wysłać...
            • marla87 Penelopo wyslałam ci dokumenty 29.06.15, 12:42
              Penelopo wysłałam ci to samo co na adres pomocnych, wieczorem doślę tą kartę z pck.
              W wątku "o jak tu miło" doczytałam dzś że właśnie pitahaya1 zrezygnowała z weryfikacji i oddała całe to konto pomocne_dokumenty zona_mi. Ja wcześniej też napisałam do pitahayi1. Mam nadzieję, że nie będzie mi miała tego za złe.

              Ja dziś będę dopiero wieczorem bo mam rozmowę w Humanie- to taki sklep z używaną odzieżą, a rozmowa dopiero na 17. Muszę jeszcze wydrukować cv z listem na mieście no i trzymajcie za mnie kciuki.


              • marla87 Re: Penelopo wyslałam ci dokumenty 29.06.15, 22:10
                dosłałam jeszcze tą kartę z pck.

                Jakoś opadłam z sił.
                Na rozmowie o pracę było mnóstwo osób świeżo po szkole i co najważniejsze- dyspozycyjnych. A ja- samotna matka to wiadomo. Dziś mam chyba jakiś gorszy dzień. Nie wiem co dalej zrobić, brakuje już mi sił, pomysłów, cierpliwosci.
                Trzymajcie za mnie kciuki, żebym wstała jutro z pozytywnym nastawieniem.
                • nini6 Re: Penelopo wyslałam ci dokumenty 30.06.15, 08:19
                  Będzie dobrze! Dasz radę smile
                  • penelopa40 Re: dokumenty 30.06.15, 11:38
                    witam,
                    otrzymałam następujące dokumenty mające wszelkie cechy prawdziwości, dane zgadzają się z wcześniej podanymi przez marlę w cv i do wysłania przesyłki, podpisana na umowie manager Impelu jest prawdziwa... :
                    - wyrok sądu z marca br zasądzający alimenty w kwocie 350zł, wcześniej 250zł
                    - karta pomocy żywnościowej z PCK (śmieszne ilości, 1 raz, w maju br)
                    - decyzja powiatowego urzędu pracy z maja br o statusie bezrobotnego i prawie do zasiłków (664,90zł brutto miesięcznie!)
                    - umowa-zlecenie z Impel cleaning na "konserwację powierzchni płaskich" 5zł netto za godzinę,
                    ja ze swej strony w lipcu wysyłam hand made zrobiony przeze mnie z kartonu po butach domek dla lalek lub innych zwierzaków oraz postaram się nawkładać do paczki różne drobne artykuły żywnościowe lub / i do zabawy dla Agatki ... (papiernicze, pluszaki, samochodziki, petshopy)
                    • mawitka Re: dokumenty 30.06.15, 12:10
                      Penelopa dzięki, ze się zajęłaś weryfikacją dokumentów mimo, że pewni wiesz, że jak cokolwiek będzie nie tak się działo na forum, będziesz głównym winowajcą wink

                      Marla wyślij mi adres. Wyślę paczkę z kosmetykami, ale dopiero w sierpniu.
                      • penelopa40 Re: dokumenty 30.06.15, 15:13
                        nie ma sprawy, ja siedzę w skrzynkach mailowych 24/24 a ta weryfikacja w sumie zabiera kilka minut
                        poza tym się nie przejmuję, mam problemy takiego kalibru, że chciałabym mieć tylko takie że forum wini mnie za panujący tu bezład...
                    • jakikato Re: dokumenty 30.06.15, 20:20
                      Dziękuje za potwierdzenie.
                    • nulki Re: dokumenty 30.06.15, 23:38
                      Dziekuje za potwierdzenie, marla wyslij mi dane do przelewu na maila gazetowego.
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 01.07.15, 22:18
      Dziękuję wszystkim za wsparcie i miłe słowa. Dla mnie to bardzo dużo znaczy, na prawdę. Padam z nóg bo miałam dwie dwunastki pod rząd, dziś jeszcze upał niesamowity. Ale muszę Wam podopisywać.
      W dodatku Agatka zasnęła z płaczem bo przewróciła się na boisku i ma lekko opuchniętą kostkę. Boli ją ta kostka. Mam nadzieję, że nic poważnego z tego nie będzie.
      Dalej rozsyłam cv z nadzieję, że coś się ruszy i w końcu znajdę normalną pracę na umowę o pracę. Jestem już przerażona bo aby patrzeć jak będzie wrzesień i będę musiała palić w piecu. Boję się też rozliczenia za prąd bo mam licznik na dworze w takiej skrzynce antywłamaniowej. Ale cóż... Byle do przodu. Przecież nie mogę mieć ciągle pod gorkę- tak się pocieszam.
      Jutro mam wolne to rano odpiszę wszystkim- dziękuję Wam wszystkim jeszcze raz.

      Marla.
      • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 02.07.15, 08:42
        Odpisałam już wszystkim. Bardzo dziękuję za te wszystkie miłe słowa i wsparcie.
        Agatka pół nocy nie spała bo tak ją bolała kostka, ale opuchlizna nam już zeszła więc chyba było więcej strachu.
        Dziś ją zostawiłam w domu bo z bolącą nóżką i tak by mi jej nie wzieli do przedszkola, no i pobędziemy też razem chociaż dzisiaj.
        Jeszcze tylko sprawdzę ogłoszenia, wyślę swoje aplikacje i zajmuję się Agatką.
        Miłego dnia wszystkim.
        • nulki Re: Potrzebuję wsparcia. 03.07.15, 01:09
          Marla wyslalam Ci maila na gazetowa poczte.
        • nulki Re: Potrzebuję wsparcia. 05.07.15, 15:01
          Marla przelalam Ci dzis pieniadze na wegiel, powinny trafic na Twoje konto we wtorek, nie wiem kiedy Twoj bank je zaksieguje. Nie dam rady pokryc calej sumy ale choc troche sie dorzuce.

          Nie bardzo orientuje sie w zasadach tabelki wysylek - czy mam do kogos zglosic przelana kwote?
          • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 06.07.15, 21:53
            Dziękuję ci bardzo, jak tylko dojdą to dam znać i tu i na priv i do tabelki.
        • korag100 Re: Potrzebuję wsparcia. 12.08.15, 03:18
          Marla napisz co u Ciebie
          • marla87 co u nas 12.08.15, 09:29
            Ale ten sierpień pędzi- myślałam, że jestem tu na bieżąco a tu takie mam zaległości.
            Ten upał mnie wykończy. Chodzę na nocki sprzątać i bardzo często w ciągu dnia na wykładanie towaru do Tesco i Intermarche na Radlin. Nie jest mi łatwo bo mam bardzo ciche dni z moją mama- ja wiem, ze ona bardzo mi pomaga jak bierze na noc do siebie Agatkę jak ja idę na nockę, ale nie rozumiem tego, że ciągle robi mi wyrzuty.
            Czy na prawdę lepiej by było gdybym miała więcej czasu dla Agatki i nie miała dać jej co jeść? Moja mama nie pochodzi z zamożnej rodziny, prawda jest taka że nadal żyje z dnia na dzień, ja tak z nią żyłam i nie chce tego. Bo to nie jest życie. Tylko wegetacja.
            Mam sporo do dopłaty za prąd- teraz będę musiała płacić po 120zł na miesiąc (od lipca tak mam), niedopłatę rozłożyli mi na raty- ale właśnie z tego wykładania towarów chciałabym to jak najszybciej spłacić. I tak nie będę z tego miała ogromnych pieniędzy, ale rachunek sam się nie zapłaci, a kto wie co będzie we wrześniu i październiku, może Agatka będzie chora i będę uziemiona. A moja mama do mnie, że przecież od razu prądu nie odcinają.
            Agatka praktycznie cały czas chodzi do przedszkola- ale tam ma zapewnione jedzenie (chociaż ja jej jeszcze zostawiam w szafce bo jak jest do 16/17 to jest bardzo głodna i albo pani jej daje albo je po drodze jak wracamy), fajnie się bawi a ja w tym czasie wykładam towar. Dziś mam wolne i Agatka jest ze mną w domu.
            Nie wiem jak sobie poradzę dalej bez porządnej pracy, teraz jeszcze jakoś ciągnę ale we wrześniu wszystkie opłaty, trzeba uzupełnić apteczkę, ubrać Agatkę na jesień i zimę, dokupić węgla. Ja nie potrafię przestać o tym myśleć.
            Jeśli chodzi o rachunek za prąd to wydaje mi się że ja faktycznie tyle go zużywam bo np. teraz butlę gazu miałam od wielkiej soboty do 31 lipca- czyli 3 i pół miesiąca. A przecież gotuję. I tak myślę, że to się wyrównuje.
            Z ojcem Agatki odchodzi taki cyrk, że faktycznie nie potrzebuję telewizji (bo nie wiem czy wam wspominałam, ale nie mamy z Agatką tv bo na poprzednim mieszkaniu była antena taka zbiorcza i jakoś jak pracowałam a mieszkałyśmy już tu to zawsze jakoś miałam pilniejsze wydatki i na dekoder nigdy nam nie starczyło, ale jakoś nie odczuwam braku tv). Jeszcze ani razu nie spotkał się z Agatką, ale przez telefon zachowuje się tak jakby zjadł wszystkie rozumy. Już się aż tak nie boję sprawy w sądzie. Jeśli faktycznie nie przeleje mi w tym miesiącu alimentów to po prostu pójdę do komornika i już.
            Jeśli o mnie chodzi to czuję się nie najlepiej bo znowu przytyłam. Mam niedoczynność tarczycy i znów mam za małą dawkę leku. Ale już byłam u lekarza i zwiększył mi dawkę. Powiedział mi że jak będę miała gorsze samopoczucie to znak że mam za małą dawkę- a ja przecież ostatnio ciągle mam gorsze samopoczucie, niedosypiam bo przecież jak ide na nockę na 18 to kończę o 6 i przed 7 jestem u mamy po Agatkę- wiozę ją do przedszkola i zazwyczaj od 10 do 16 wykładam towar jadę po Agatkę i daję ją do mamy i tak 3 razy w tygodniu. Ale w taki dzień jak dziś jestem już wyspana i jest ok.
            Boję się nie brać tego wykładania towaru bo co jak już nie będą mnie potrzebować- a wiadomo jak to jest- teraz potrzebuja a za tydzień, dwa już nie.

            Jeśli chodzi o pracę tu obok domu to miałam okazję ją podjąć ale na czarno, a ja mimo wszystko muszę mieć ubezpieczenie no i szkoda mi by było tych 200zł z urzędu pracy, a na czarno w sumie nie mam żadnej pewności że będą chcieli mnie na dłużej. Ciągle wysyłam cv, i nadal nic konkretnego.

            Dla Agatki do przedszkola mam już piżamkę- i tu za nią dziękuję Oli, która czyta ale nie udziela się. A z którą zdążyłam się chyba już dobrze poznać smile
            I ogromne podziękowania dla nowy-717 za zakupy w tesco. Zaraz wszystko zgłoszę do tabelki.
            Chyba o niczym nie zapomniałam. Miłego dnia życzę wszystkim, my będziemy w praku bo tam fontanna i drzewa więc chłodniej.

            • miedzymorze Re: co u nas 17.08.15, 22:32
              Nie śledzę wątku zbyt dokładnie, ale wg mnie bardzo fajnie sobie radzisz - jak jest robota to jak najbardziej brać, jak wolne - odespać i pobawić się z młoda w domu wink
              Pewnie że najlepiej by było mieć jakąś przewidywalną stałą pracę i mam nadzieje, ze jak najszybciej taką znajdziesz, ale póki co - trzeba sobie radzić...
              Na jaki rozmiar szukasz ubranek na jesień zimę ? Będę zaraz robiła przegląd bo młoda ma jakieś hałdy ciuchów, na 116 mam chyba kurtkę do oddania i na pewno jakieś czapki/szaliki.
              Mamy też na pewno do oddania jakies puzzle, kolorowanki i tego typu rzeczy jeśli chcesz wink

              pozdr,
              mi
              • marla87 Re: co u nas 18.08.15, 07:56
                Teraz rozszerzylam zasieg moich cv i zawożę jeszcze do Radlina . Niby tylko 2 przystanki ode mnie, ale już 2 strefa i jak będę w czw kupować bilet miesięczny to już wezmę strefowy bo droższy o 6zł a mogę jeździć dalej.
                Agatka dół nosi na 116 a góra na 110. Ma długie nogi i ostatnio znów poszła do góry.
                Bardzo chętnie przyjmiemy puzzle i kolorowanki.
                I dziękuję za miłe słowa.
                • miedzymorze Re: co u nas 18.08.15, 21:33
                  To podeślij mi adres na gazetową, pewnie się jakoś przez weekend ogarnę z pakowaniem wink

                  pozdr,
                  mi
            • lilalena Re: co u nas 25.08.15, 21:42
              Hej bardzo proszę podaj mi adres na który mogę przesłać coś dla Agatki.
              Pozdrawiam
          • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 18.08.15, 08:13
            Kolejna aktualizacja:
            powiem Wam, że dawno nie byłam taka nerwowa- całą noc praktycznie nie spałam. Użalałam się nad sobą, że znowu wszystko mi się wali, że ja się do niczego nie nadaję. Że z dnia na dzień będzie coraz gorzej.
            Ale wstałam, wypiłam kawę- zawiozłam Agatkę do przedszkola i się ogarnęłam.
            Dziś mam trzy ważne rozmowy o pracę- w Intermarche, otwarcie jest dopiero w listopadzie. Aplikowałam na trzy różne stanowiska. Trzymajcie kciuki, żeby mnie na cokolwiek przyjęli i nie skreślili tylko dlatego, ze aplikowałam na trzy stanowiska.
            Tata Agatki nie przelał alimentów. Jestem w plecy 350zł. Dziś po rozmowach idę z wyrokiem do komornika bo nie zostawię tego tak. On myśli (oczywiście po wspaniałych poradach Dzielnych Tatusiów), że nie mogę iść do komornika bo musi 2 razy nie zapłacić- a te dwa razy to się tyczy Funduszu Alimentacyjnego. Do komornika mogę iść od razu.
            I zdołowałam się, bo tu prąd do spłaty, przedszkole jeszcze nie zapłacone (zawsze płacę z alimentów), we wrześniu pełno opłat związanych z przedszkolem, przyszło mi do dopłaty za wodę a on nie przesyła alimentów. W dodatku Agatka znów kaszel i katar i dziś po jej przedszkolu idziemy do lekarza. I co z tego że mam w czw wypłatę jak i tak w tym naszym skromnym budżecie zabraknie alimentów. Dlatego nie daruję mu tego. Jakim trzeba być człowiekiem, żeby z premedytacją nie zapłacić alimentów. Nie wiem co on tym chce osiągnąć.
            Nie wiem też jak to ogarnę ale chce się zapisać od września na jakiś bezpłatny kurs typu księgowość/ rachunkowość. Wiem, że będzie ciężko bo muszę pracować, w weekendy nie ma przedszkola moja mama też się buntuje ale jak podniosę kwalifikację to będę miała większe szanse na lepszą pracę. Nie mówię że ta co mam jest zła, po prostu nie wystarcza żebyśmy normalnie żyły.
            Agatka jest coraz starsza, już więcej rozumie.
            Ach- już nie wiem co mam robić. Zastanawiam się też nad zmianą przedszkola do tego blisko domu. Jest czynne od 6 do 16. To w centrum od 6.30 do 17.

            Wyżaliłam się i już jest mi lżej. Trzymajcie kciuki za dzisiejszy dzień. Za rozmowy, za lekarza- żeby Agatka osłuchowo była czysta, i za komornika.
            Zastanawiam się też czy bez alimentów mogę iść do opsu po jakiś zasiłek. Przecież dochód mam mniejszy a pieniądze za wykładanie towaru będą na koniec miesiąca. Ale oni chyba chcą za pełen poprzedni miesiąc.
            Miłego dnia dla wszystkich.
            • nulki Re: Potrzebuję wsparcia. 19.08.15, 18:48
              Trzymam kciuki za rozmowy I komornika.
              • marla87 Aktualizacja 20.08.15, 08:11
                Rozmowy o pracę wyglądały bardziej na szkolenia. Dowiedziałam się, że mają tam super zarobki, pakiet socjalny itd. A tak na prawdę to nic konkretnego się nie dowiedziałam. Mam czekać na telefon. Gdybym dostała tą pracę to i tak czeka mnie miesiąc bezpłatnego szkolenia (a tak na prawdę to chyba potrzebują taniej siły roboczej do zatowarowania całego sklepu).

                Ale w międzyczasie pojawiła się oferta pracy w sklepie mięsnym i tam też posłałam cv. Nie zaniosłam na sklep bo czasem takie cv nie docierają do kierowników. Dzwoniłam na kadry i potwierdzili że mają moje cv. Rozmowa jutro. Tu bardziej trzymajcie kciuki bo doświadczenia na mięsnym nie mam żadnego.

                Komornik- zgłosiłam brak wpłaty alimentów, ale:
                1. ponoć za szybko bo kilka dni to każdy się może spóźnić. Dlatego zabrałam się i z jednego komornika poszłam do drugiego. Jeśli na samym początku panie z kancelarii obstają za osobą która nie wywiązuje się z alimentacji to wiem, ze nie mam co tam szukać. Poszłam do innego komornika i od razu wykazał zainteresowanie.
                2. Teoretycznie eks jest bez stałej pracy, ale myślę że wezwanie do zapłaty od komornika skutecznie na niego podziała.

                Agatka znowu podskoczyła do góry. Dół nosi już na 116, a górę na 110. Strasznie ją pogryzły komary. Przeziębiła się, ale na szczęście osłuchowo czysta. Byłyśmy u lekarza i mamy nasz standardowy pakiet. Na kaszel i katar. Przez jedną noc miała nawet gorączkę.

                Wczoraj sobie uświadomiłam, ze po tej nowelizacji 1zl za 1zł będę miała od tego roku rodzinne. Ale z wnioskiem poczekam aż nie będę miała doddtaku motywacyjnego z urzędu pracy.

                Gdyby ktoś miał zbędne rajstopy na 116, spodnie dresowe albo getry (pod kątem przedszkola) to chętnie przyjmę dla Agatki. Ogólnie mamy kiepsko z ciuchami na jesień/ zimę a potrzebuję ciut więcej bo ja pranie suszę na strychu i zimą dłużej schnie. Gdybym suszyła w mieszkaniu to od razu wciągnie mi całe ciepło.
                Miłego dnia wszystkim.
                • antoszkowa Re: Aktualizacja 20.08.15, 23:43
                  Marla87, Ty sobie naprawdę świetnie radzisz! Nie dziwię się, że spada Ci czasem nastrój, każdy ma gorsze chwile. Pomyśl wtedy o tym, że jest trochę osób, które myślą o Tobie ciepło i są skore do pomocy... Bardzo dobrze postąpiłaś z tym komornikiem, co to za argument, że kilka dni opóźnienia....Mam nadzieję, że trafisz na jakiegoś sensownego komornika, który realnie Ci pomoże. Trzymam kciuki za Twoje rozmowy w sprawie pracy!
                • lavendova Re: Aktualizacja 21.08.15, 09:16
                  Marla87, prześlij mi proszę swój adres na maila gazetowego, myślę, że znajdę jakieś ubrania dla Agatki. A jaki ma rozmiar buta? Podaj mi również swoje wymiary.
                  Pozdrawiam
                  • miedzymorze Re: Aktualizacja 23.08.15, 18:24
                    Przegląd szafy ujawnił:
                    - polary szt 2
                    - spódniczka pluszowa
                    - rajstopy + rajstopy bez stopek + legginsy
                    - bluzeczki z długim rękawem szt 2
                    - sukienki szt 2 - takie na teraz
                    - bluzka krótki rekawe z puchatkiem i podkoszulka

                    poza tym książeczki i puzzle, poproszę adres na pocztę gazetową, tylko szybko, bo muszę się uwinąć zanim dzieci wróca z wakacji i rozwłóczą wszystko wink

                    pozdr,
                    mi
                    • marla87 Re: Aktualizacja 24.08.15, 08:03
                      Napisałam Wam dziewczyny na pocztę adres. Bardzo dziękuję wam za chęć pomocy.
                      Nie pisałam bo miałam pracowity weekend. Trzymajcie za mnie kciuki bo dziś idę na dwie rozmowy o pracę bardzo blisko mnie. Obie do sklepu (jeden całodobowy praca na 3 zmiany, a drugi to Lewiatan- dwie zmiany), Do całodobowego mam 4 km do Lewiatana 2. W obu oferują umowę o pracę. Mama już mi zapowiedziała, że ona Agatką się nie zajmie. Wyobrażacie to sobie? Ja wiem, że ona nie ma żadnego obowiązku żeby mi pomagać ale to przykre. Ona żyje w przekonaniu że powinnam sobie znależć jakiegoś faceta, który mi pomoże. Że przecież mam pracę w Impelu więc o co mi chodzi.
                      A prawda jest taka, że nawet nie mam pewności czy mnie tam przyjmą. Jeśli tak to już podjęłam decyzję że przepiszę Agatkę tu do przedszkola- będę miała bliżej, zaoszczędzę na bilecie miesięcznym albo najwyżej przeznaczę to na jakąś dochodzącą panią do odbierania Agatki z przedszkola. Jakoś sobie poradzę. Albo zaangażuję tatusia, który marzy o opiece naprzemiennej.
                      Nie macie pojęcia jak się zdenerwowałam odbierając dziś od mamy Agatkę. Mało osób zdaje sobie sprawę jak ciężko teraz dać sobie radę jak się samemu wychowuje dziecko a większość sklepów jest czynna 7 dni w tygodniu po kilkanaście godzin.
                      Ja już czasem sama nie wiem co mam robić.
                      Wyżaliłam się to teraz doszlifuję listy motywacyjne i trzymajcie kciuki smile
                      • lavendova Re: Aktualizacja 24.08.15, 09:04
                        Nie doszedł do mnie mail. Może spróbuj jeszcze raz.
                        • marla87 Re: Aktualizacja 24.08.15, 14:55
                          wysłałam jeszcze raz.

                          Ja już po rozmowach. Uczucia mam mieszane- zwłaszcza w tym sklepie całodobowym. Powiedzcie mi co mam o tym myśleć. Pan proponuje na rękę 1750zł! ale ma się tylko 5 dni wolnego w miesiącu plus wszystkie ustawowe święta.
                          Chce żebym przyszła na tzw. dzień próbny żeby zobaczył jak ja pracuję, jak sobie radzę jako sprzedawca. Co byście mi radziły? Kasa super- no gdzie ja znajdę taką pracę (chociaż nie jest pewne czy tą pracę dostanę bo to powiat wodzisławski i pan ma zamiar przyjać kogoś za pośrednictwem urzędu pracy). Ale przerażają mnie te 5 dni wolnego w miesiącu.
                          Co ja zrobię z Agatką? No i na kurs już bym nie miała chyba jak iść.
                          Co mi radzicie?
                          • miedzymorze Re: Aktualizacja 24.08.15, 21:54
                            W zasadzie to co napiszę, to nie są rady, bo nikt nie zna Twojej sytuacji w 100%, tylko raczej próby spojrzenia na sprawę pod różnymi kątami wink
                            - przelicz sobie ta kasę na stawkę godzinową - jaki jest nominalny czas pracy na mies- czy wtedy tez wychodzi tak dobrze ?
                            - zakładając ze będziesz brać opiekunkę dla córki, czy stawka opiekunki nie 'zje' ci ekstra kasy ?
                            - kursu bym szukała po wyjaśnieniu sytuacji z pracą, na razie nie ma co komplikować
                            - ustal ile to jest ten dzień próbny, żeby się nie okazało że zasuwasz 24 godziny za free) wink zawsze to okazja żeby zobaczyć w praktyce jak wygląda miejsce pracy

                            Znalazłam jeszcze tutaj takie info:
                            manufaktura-radosci.blogspot.com/2015/08/jak-szukac-i-znalezc-prace-sos-na.html
                            może coś cię zainspiruje

                            pozdr,
                            mi
                  • lavendova Re: Aktualizacja 01.09.15, 13:47
                    Dzisiaj wysłałam paczkę z ciuszkami dla Agatki.
                    • marla87 Re: Aktualizacja 02.09.15, 17:25
                      właśnie ją odebrałyśmy- wszystko bardzo śliczne, kurtka jeszcze trochę za duża, ale nie dużo. Zaraz będę odpisywać na priv smile
                • antoszkowa Re: Aktualizacja 26.08.15, 13:53
                  Marla87, wysłałam Ci dziś legginsy i rajstopy dla Agatki. Jak dojdą, to daj znać, czy rozmiarowo ok (bo nie za bardzo wierzę metkom...).
                  • marla87 Re: Aktualizacja 02.09.15, 17:23
                    Bardzo z Agatką dziękujemy. Zwłaszcza, że wszystko było nowe i antoszkowa musiała się fatygować do sklepu żeby kupić i wysłać. Jeszcze raz bardzo dziękujemy. Rozmiarowo jak najbardziej ok, spokojnie pochodzi w nich całą jesień.
          • marla87 co u nas. 02.09.15, 18:02
            Po prostu brakuje mi czasu! W końcu znalazłam chwilę, żeby tu zajrzeć, podziękować i podopisywać.
            Nadal nie mam lepszej pracy, ale pojawia się więcej nowych ofert i praktycznie codziennie gdzieś jestem osobiście na rozmowie, nie licząc wysłanych cv każdego poranka. Muszę coś znaleźć bo coraz gorzej to wszystko widzę. Wydatków przybywa a mój budżet kuleje.

            Byłam na tym dniu próbnym w tym sklepie całodobowym. To co wyprawia ten właściciel to żenada. Tak na prawdę to chyba nikt nie ma tam normalnej umowy o pracę, wypłatę dostają w ratach w kopercie i boją się cokolwiek odezwać żeby w ogóle dostać wypłatę. Aż nie mogłam uwierzyć że jeszcze zdarzają się tacy pracodawcy. Dlatego tak nalegam na jakąkolwiek umowę ale umowę niż na pracę na czarno. Gdzie ja później będę szukać wypłaty?

            Miałam pracowity tydzień bo odwiedziłam komornika, żeby dowiedzieć się co ustalił. Tata Agatki do dziś nie zapłacił alimentów za sierpień, ale okazuje się, że jeżeli pracuje na czarno to komornik nie wiele może mu zrobić. Muszę poczekać na wrzesień- jak nie zapłaci to wtedy dostanę zaswiadczenie do funduszu alimentacyjnego o bezskuteczności egzekucji i dopiero wtedy mogę złożyć wniosek o alimenty z funduszu. A co do tej pory?

            Złożyłam wniosek o dodatek mieszkaniowy bo mi się kończył i o przedłużenie umowy najmu na tym mieszkaniu. Bo to mieszkanie socjalne i wcześniej miałam umowę na rok i musiałam złożyć kolejny wniosek- teraz dostanę na dwa lata.

            Jestem już po zebraniu w przedszkolu. W tym roku Agatka chodzi do gr Kotków z cztero i pięciolatkami. Sama pięć lat będzie miała w lutym. Ale zrobiła się trochę niegrzeczna, w ogóle nie chce słuchać nowej pani Hani, wczoraj dokuczała dzieciom. Nie wiem co jej jest. Może mój stres jej się udziela. Nie mogę jej chyba za bardzo pokazywać że się czymkolwiek martwię, ale ostatnio tak ciężko mi jest to wszystko udawać.
            Na zebraniu ustalono 50zł na wyprawkę, 150zł na radę rodziców (ale nie jest obowiązkowe i w tym roku nie zapłacę- w zeszłym zapłaciłam a teraz już zaznaczyłam pani że nie dam rady i nie robiła mi żadnych wyrzutów), 55zł za ubezpieczenie ( też byłam się pytać czy w tym roku mogę zostać zwolniona z opłaty i p. dyrektor ma mi dać znać bo wprawdzie mają tam jakąś pulę do wykorzystania na ubezpieczenie dzieci z biedniejszych rodzin ale nie wie na ile dokładnie osób), więc ostatecznie będe musiała zapłacić tylko 50zł za wyprawkę. Mieliśmy też przynieść ryzę papieru xero, teczkę na rysunki, strój gimnastyczny, chusteczki, szczoteczkę pastę do zebów i kubek ale to wszystko już miałyśmy.
            Więc chyba nie będzie źle. Chociaż jak tata Agatki nie zapłaci mi w tym miesiącu alimentów to nie wiem z czego zapłacę w ogóle za przedszkole.

            Znowu udało mi się chodzić na wykładanie towarów, teraz na moje nieszczęście jest przerwa. Jak ktoś z boku na mnie popatrzy to może myśli że ja to mam kupe kasy skoro na nocki jeżdzę do szpitala a w ciągu dnia na wykładanie towarów ale wierzcie mi- kokosów na tym nie da się zarobić. Ale jak się nie ma co się lubi to trzeba szanować to co jest. Nie mogę wybrzydzać. Zwłaszcza, że Agatka znów zasmarkana, a ja wszystko mam na styk.
            Z mamą też się średnio dogaduję, ma do mnie żal że musi odbierać Agatkę, że często u niej śpi.
            Mam też kolejne zmartwienie- w Impelu znów zmieniają nazwę i nie wiem czy mnie też przeniosą czy nie. Firma przekształca się w inną. Ale w praktyce wszystko poza nazwą ma pozostać bez zmian. Oby tak na prawdę zostało.

            A z pozytywnych rzeczy:
            ostatnio bardzo mnie rozpieszczałyście paczkami- dziękujemy z Agatką Wszystkim serdecznie.
            Dostałyśmy mega dużą pakę od Sylwii a w niej ciuchy dla mnie (po prostu boskie, teraz już na prawdę mam w co się ubrać), słodycze dla Agatki, książeczki do uzupełniania, klocki lego, makarony, sosy, szampony, żele pod prysznic i bony Sodexo. Bardzo Sylwii dziękujemy.

            Później przyszła paczka od antoszkowej z legginsami i rajstopkami dla Agatki, też mi się miło zrobiło na sercu jak zobaczyłam, że musiała się fatygować specjalnie do Lidla, stać w kolejce i jeszcze biec na pocztę i chciało się jej. Dodałaś mi wtedy skrzydeł. Bo to miło wiedzieć, że kogoś obchodzi co z nami.

            No i dziś paczka od Ani a w niej praktycznie nowe rzeczy- dałabym sobie rękę uciąć, że wszystko jest nowe. Kurtka zimowa dla Agatki, komplet dresowy, dwie bluzeczki na długi rękaw, legginsy i 2 pary rajstop. Do tego kredki i żelki. Aniu- bardzo ci dziękujemy.

            Właściwie to ja nie wiem jak i czy kiedykolwiek będe w stanie się wam odwdzięczyć. Każde słowo, rada i pomoc rzeczowa jak i inna są dla mnie na prawdę bardzo istotne i bardzo wam za to wszystko dziękuję.
            Postaram się wszystkim dziś odpisać.
            Miłego dnia smile
            I właśnie, jeśli kogoś pominęłam to bardzo przepraszam- ale mi się dni zlewają, czas mi tak szybko płynie że masakra.
            • antoszkowa Re: co u nas. 02.09.15, 23:18
              Marla87, dobrze czytać, że jakoś mimo wszystko sobie radzisz. Nie ma się co martwić, wygląda na to, że póki co troszkę podreperowałyśmy wspólnymi siłami Ciebie i Agatkę ubraniowo. Jak widzisz, można na ludzi liczyćsmile Mnie jest niezwykle miło, że o takich trochę nawet wspierających jak ja tak ciepło myślisz... Łączę się z Tobą w trudach znoszenia ciężkich nastrojów czterolatki - mój syn też potrafi dać popalić...
              A co do moich malutkich zakupów dla Twojej Agatki: cóż, jestem mamą dwóch chłopców, więc absolutnie uwielbiam kupować coś dla dziewczynek od czasu do czasu, poza tym mam siostrzenicę, też 4-letnią, więc te zakupy poszły hurtem...Fakt, najtrudniejszy punkt w całym przedsięwzięciu to poczta, bo muszę targać tam młodszego syna, który na poczcie ma taką rozrywkę, że uwielbia wyciskać wodę z tych małych gąbeczek do naklejania znaczkówsmile
              • marla87 Re: co u nas. 03.09.15, 09:27
                ale wiesz co jest najgorsze? moja mama jak pilnuje Agatki (a ostatnio robi to bardzo często) to pozwala jej praktycznie na wszystko. Tam jest tv i Agatka ciągle tam ogląda bajki a moja mama ma spokój. Wiem, ze poświęcam Agatce mało czasu i często sama jej odpuszczam pewne rzeczy bo czuję się winna, że ma mnie tak mało. I Agatka juz to wykorzystuje. Już się ostatnio zastanawiałam jaką ja mogę jej dać karę i po wtorkowej akcji w przedszkolu za karę nie przeczytałam jej bajki na dobranoc. A później miałam takie mega wyrzuty sumienia że masakra. Ale chyba podziałało bo wczoraj już lepiej się zachowywała w przedszkolu.
                Miała mieć wczoraj zajęcia z religii ale okazało się, że pani katechetka nie chce mieć czterolatków tylko tych co mają już to zapewnione programowo i przenieśli Agatkę i inne czterolatki do sali Biedronek i moja Agatka zachwycona bo tam grupą opiekuję się taka młoda pani Dorotka i jak po nią przyszłam bo akurat się przytulały. Dziś Agatka oczywiście wolałaby być w Biedronkach.
                Miałam też rano spotkanie z panią dyrektor bo nasz niedzielny tatuś skontaktował się z przedszkolem, że chce wiedzieć wszystko co Agatka robi itp- ale wiecie co najlepsze- ode mnie życzy sobie codziennych sprawozdań- co Agatka robiła, co jadła itp mam mu je przesyłać mailem. Bo w końcu jest ojcem i ma prawo wiedzieć co u córki. Nie wiem skąd miałam w sobie na tyle spokoju, ze poprosiłam, żeby mi to posłał poleconym. Jak dojdzie to mu przypomnę, że on poza prawem ma też obowiązki- zwłaszcza alimentacyjne.
                Po prostu cyrk. Mogę tylko podziekować tym pseudotatusiom za takie pranie mózgu.
                • miedzymorze Re: co u nas. 03.09.15, 11:28
                  ma prawo wiedziec, ale ty nie masz obowiązku a) posiadania komputera z internetrem do wysyłania maili b) zdawania codziennie raportów. Niech się kontaktuje z przedszkolem ;D Jak chce wiedziec codziennie to niech sie kontaktuje codziennie.


                  pozdr,
                  mi
                • antoszkowa Re: co u nas. 04.09.15, 14:39
                  Współczuję, że się musisz z takim tatusiem użerać... Może w ramach rewanżu przedstaw mu wybór terminów, kiedy mógłby spotkać się z dzieckiem i naocznie przekonać co dziecko robi i co je. Bądź jeden krok przed tatusiem i pokaż, że bardzo jesteś za kontaktami z córką, wyślij mu mailem kilkanaście różnych terminów, kiedy może się z dzieckiem spotkać (w Twojej obecności) i niech się wykazuje opiekuńczy tatuś.
                  • evakrakow Re: co u nas. 04.09.15, 22:02
                    Jestem tu nowa. Trochę jestem zdezorientowana co do tych tabelek itp., ale widzę tu najnowsze wpisy Twoje i dziewczyn, więc i ja tu się wpiszę. Marla czy mogłabyś napisać co Wam z Agatką jest aktualnie potrzebne? Chętnie bym coś Wam wysłała tylko nie wiem co potrzeba. Czy gdzieś są podane wymiary Twoje i Agatki?
                    • marla87 Re: co u nas. 05.09.15, 08:56
                      Ja dziś tak na szybko bo lecę na wykładanie towarów po nocce, ale mam dobre wieści i muszę się pochwalić- od 1 października nie będę już pracować w Impelu tylko w Tesco poprzez agencje pracy- będę miała na czysto 6zł na godzinę. A tu mam 5zł. To już na samych 100 godzinach mam o 100zł więcej a dla mnie to bardzo dużo. No i to tesco jest o 5km ode mnie. Poszłabym szybciej ale nie mogę w Impelu zrezygnować z dnia na dzień- moja mama tam przecież pracuję i nie mogę jej robić kłopotów. Chociaż oni zwalniają ludzi ot tak z dnia na dzień.
                      Tata Agatki- proponowałam mu spotkanie w ten weekend, nawet mu powiedziałam, że jak nie chce zapłacić alimentów to niech idzie do przedszkola i zapłaci za ubezpieczenie, za wyprawkę, niech weżmie Agatkę na zakupy- przecież ona też w domu potrzebuje jakiś zabawek, niech jej kupi jakieś ubrania. Niech faktycznie zobaczy ile kosztuje dziecko. Ale on w ten weekend nie ma czasu.
                      Nie chce go bronić, ale wydaje mi się że za większością rzeczy (tych bzdur) stoi jego obecna partnerka, no i to całe stowarzyszenie, które matki samodzielnie wychowujące dziecko traktują jak najgorsze zło która woła tylko pieniądze. Ale co ja mam żądać od niego jak z dnia na dzień zapomniał o swoim dziecku? Gdy jego wcześniejsze rodzicielstwo polegało tylko na zrobieniu przelewu?
                      I wiecie co zażądam w sądzie- alimenty 500zł to wcale nie jest tak dużo jeśli on ani minuty nie poświęca Agatce- a Agatka by chciała chodzić na orlik (ale po przedszkolu babcia jej nie weźmie, a ja np dziś od 10 do 17 wykładam towar, jutro też idę wykładać po nocce) a ja nie mam jak jej tam zabrać, u nas w domu kultury są zajęcia taneczne za symboliczne 10zł na miesiąc- też bym tam zabrała Agatkę- ale kiedy jak muszę chodzić do pracy na kilkanaście godzin. Agatka na prawdę nie potrzebuję wiele do radości, ona się cieszy nawet gdy idziemy do biblioteki wypożyczyć książki. Ale tatuś tego nie widzi, bo nie chce widzieć.
                      Czasem to mi aż serce pęka, ale mam nadzieję, że lada moment wszystko się odmieni.
                      Byłam ostatnio na rozmowie w piekarni- potrzebowali kogoś do krojenia i pakowania chleba, praca od 19:30 do 23:30, umowa o pracę ale nie miałabym stamtąd o tej godzinie dostać się jak do domu.
                      Ale w tym tygodniu uderzam w kolejne miejsca (kancelaria komornicza szuka pomocy biurowej na pół etatu, sklep odzieżowy w Radlinie, sklep z odzieżą używaną, fundacja do roznoszenia listów, ). cv już tam powysyłałam ale idę osobiście sprawdzić czy rekrutacja trwa i bezpośrednio pytać kiedy mogę przyjść na rozmowę kwalifikacyjną. Bo często wysyłam cv a nie wiadomo czy w ogóle ktoś je czyta.
                      Mało tego nie aplikuje na żadne ogłoszenia gdzie nie ma podane kto chce zatrudnić i w jakim charakterze. Bo dobry pracodawca nie wstydzi się napisać że nazywa się tak i tak, i ma takie wymagania.
                      Szkoda czasu na takie ogłoszenia.

                      Evakrakow- co nam aktualnie potrzeba? podstawowych syropów, bo przyznam się szczerze, że kupuję jak się kończą i są potrzebne. Nie mam nic w zapasie, tylko same końcówki. Jeśli chodzi o mnie to ja ciuchów mam dość i dla mnie nic więcej nie potrzeba. Agatka teraz dostała od antoszkowej, od Ani i jeszcze od Łucji buty na jesień więc chwilowo mamy to co nam jest niezbędne. A wymiary Agatki to buty 27, dół 116, góra 110.
                      Nie chce przesadzać, ale nie ma co wymyślać.
                      Zastanawiam się nad przepisaniem Agatki do przedszkola tu obok domu, tylko muszę jeszcze przekonać mamę żeby na noc przyjeżdzała do nas spać- to ja bym się pisała na nocki do tesco bo jest całodobowe. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko się jakoś ułożyło. Żebym miała dość siły na sąd 21 września. No i żeby Agatka była zdrowa. Bo to w sumie najważniejsze.
                      A i tatuś przysłał mi swoje pismo w którym żąda tych sprawozdań. W pn mu wyślę moje. Ciekawa jestem jak sąd na to zareaguję. Po prostu cyrk.
                      Miłego weekendu.
                      • evakrakow Re: co u nas. 05.09.15, 22:14
                        Marla wysłałam Ci wiadomość na priv.
                        • evakrakow Re: co u nas. 08.09.15, 18:19
                          Po uzgodnieniu wysłałam Marli przelew na najpilniejsze wydatki plus paczkę z rzeczami. Marla zgłosi później wszystko do tabelki.
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 06.07.15, 21:49
      U nas upały dają w kość! W końcu mam jak napisać do Was. Weekend spędziłam z mopem- miałam nocki. dziś już mam wolne i jutro też. Nie wiem jak to zrobiłam ale spaliłam sobie łydki i ramiona. A byłyśmy z Agatką na dworze tylko rano i wieczorem.
      Agatki nóżka już ma się dobrze. W sb ją rozchodziła i dziś nawet biegała na treningu na orliku. Nie wiem skąd moje dziecko ma w sobie tyle energii, nawet upał ją jej nie pozbawia.

      Zastanawiałam się czy o tym pisać, ale muszę się z wami tym podzielić. Być może to pozwoli Wam zrozumieć dlaczego tak bardzo chce mieć stałą pracę, ustabilizować naszą sytuację finansową i przeprowadzić się stąd. Otaczają mnie głównie osoby żeby nie użyć słowa patologia- dysfunkcyjne.
      W piątek w kamienicy obok jeden mężczyzna podcinał sobie żyły i chciał wysadzić kamienicę butlą z gazem, po południu też obok jakiś młody chłopak tak się upił i zaćpał że odleciał, dziś dwóm moim sąsiadom odcięto prąd... Tutaj dopiero toczą się "trudne sprawy".

      Dziewczyny a tak najbardziej to chciałabym wam podziękować za wsparcie i pomoc. Wszystko na bieżąco zgłaszam do tabelek wysyłek, ale jeszcze nie dostałam żadnego maila i w sumie nie wiem czy stamtąd dostaje się maila zwrotnego.
      Chciałabym podziękować brysi za paczkę z majteczkami, podkoszulkami, strojem kąpielowym, skarpetkami i rajstopkami dla Agatki. Jak na razie tylko majteczki są dobre i bardzo nam się przydają. Wydaje mi się że mamy juz zapas na cały rok.
      Dziekuję również Magdzie, Ewelinie oraz Krysi (jakikato) za pomoc. Teraz czekam do 15 na alimenty i ten dodatek motywacyjny z urzędu pracy to powinnam już mieć za co zapłacić te zaległe rachunki. I chyba będzie już tylko coraz lepiej- ja mam taką nadzieję.
      Nie wiem jak się wam wszystkim odwdzięczę, zwłaszcza że jak już człowiek raz narobi sobie długów to później ciężko jest się z tego podnieść. A ja nie wiem jak bym nadgoniła np rachunek za mieszkanie.
      Jeszcze raz wielkie dzięki.

      Odnośnie mojej przyszłości
      - czekam na termin sprawy o podwyższenie alimentów
      - idę jutro do opsu z wnioskiem o dożywianie na okres lipiec sierpień bo nie mam a na to dochodu nie przekroczę bo jest próg 150%
      - cały czas szukam pracy na cały etat, pocieszam się że w wakacje jest trudniej bo jest masa studentów i maturzystów
      - w lipcu też dostanę żywność z pck bo dzwoniłam się pytać.
      Może ktoś pomyśli że jestem jakaś zachłanna, bo mam żywność z pck, idę jeszcze do mopsu, proszę o pomoc tutaj ale to wcale nie jest takie kolorowe jakby się mogło wydawać. Idę do pck po żywność, bo może dzięki temu uda mi się coś zaoszczędzić na jedzeniu i dzięki temu będę mogła Agatce kupić ciuchy na jesień i zimę, buty , węgielitp. Jak nie zaoszczędzę na jedzeniu to na niczym. Już i tak wydaje mi się że mam naprawdę minimalne wydatki stałe ale pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Zwłaszcza gdy jesteśmy tylko we dwie i na prawdę ciężko o pomoc z opsu bo wszędzie przekraczam dochód, no a bez pracy to nie wiem jak miałabym się utrzymać tylko z alimentów, (rodzinnego- bo wtedy by mi się należał) i od czasu do czasu z jakiegoś zasiłku z opsu.

      Jeszcze raz dziękuję wszystkim i trzymajcie za mnie kciuki.
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 08.07.15, 14:04

      Od 4 rano nie śpię bo mieliśmy straszną nawałnicę. Mieszkam obok parku i jak tylko skończyła się nawałnica to udało mi się pozbierać trochę połamanych gałęzi to będę miała na rozpałkę do pieca zimą. Powiem wam, że do naszego parku straż nie musiała przyjeżdzać zbierać gałęzi czy drzewa bo mieszkańcy sami to zrobili- każdy zbierał na opał. A szkody- masakra. Mnóstwo drzew i gałęzi, gdzieniegdzie dachówki pospadały, no i do południa prądu nie było.
      Nasza kamienica nie ucierpiała za bardzo, mieszkam na górce to wody w piwnicy też na szczęście nie mam.

      Chciałabym podziekować nulki za przelew na węgiel, na jutro już zamówiłam 12 worków i jak tylko do mnie przyjedzie to od razu wyślę do Penelopy fv za węgiel.
      Dziękuje również nowy-717 za zakupy, do tabelki zeskanuje wieczorem fv a tu opiszę co było: proszek do prania (biały i kolor), płyn do płukania, płyn do mycia naczyń, taki zestaw pasta do zębów, kubek i szczoteczka dla Agatki, galaretki, kisle, budynie, kakao, czekolady, herbatniki, wafle, nutella, majonez, herbata, mleko, mleko w proszku, płatki, makarony, ketchup, olej, groszek w puszce, koncentrat pomidorowy, dżemy truskawkowe.
      Na prawdę było tego bardzo dużo. Teraz już mam pewność, że do wypłaty spokojnie sobie poradzę
      I zapłacę zaległe rachunki.
      Wszystkim bardzo dziękuję za okazaną nam pomoc i życzliwe słowa, rady. Trzymajcie za nas dalej kciuki, zwłaszcza że chodzimy już trzeci dzień zasmarkane i kaszlące.
      Już wygotowałam stare ziemniaki (przedwczoraj kopytka, wczoraj pierogi ruskie), Teraz mam też zapasy od nowy 717 to naprawdę mam sporo możliwości do gotowania.
      Nie wiem jak się odwdzięczę wszystkim.
      Bardzo dużo mi pomogłyście.
      Pozdrawiamy razem z Agatką smile

      • nulki Re: Potrzebuję wsparcia. 08.07.15, 16:45
        Trzymaj sie Marla I nie trac optymizmu. Swietnie sobie radzisz I mocno wierze, ze znajdziesz lepsza prace i spelnisz swoje marzenia o przeprowadzce.
    • mari40 buciki zimowe 10.07.15, 17:59
      Jeżeli potrzebujeszkozaczki roz 28,to napisz mi adres na pw.Mam w idealnym stanie
      • marla87 Re: buciki zimowe 15.07.15, 18:22
        napisałam na pw. Dziękuję za pomoc.
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 15.07.15, 18:50
      Cześć wszystkim.
      Jak tak dalej będzie to chyba osiwieje w wieku 28 lat z nadmiaru zmartwień. W dodatku udziela mi się zmęczenie i pogoda. Pomarudze Wam trochę.
      1. Agatka przyniosła wszy z przedszkola. No po prostu masakra. Kupiłam w aptece takie cudo za 7zł i wystarczyło nam na nasze dwie głowy. Na początku to sie nawet wstydziłam w aptece, no ale podobno to chyba normalne w wakacje- w przedszkolu jak zgłaszałam to mi pani powiedziała, ze na pewno któreś z rodzeństwa innych dzieci przywiózł wszy z kolonii. Dziś mam wolne to cały dzień prałam pościel, żeby wszystko wytępić ale czy się udało to się okaże. W głowie mi się nie mieści, ze jeszcze można złapać wszy.
      2. Odezwał się tata Agatki- dostał pozew o podwyższenie alimentów (sprawa jest wyznaczona dopiero na 21 września). Straszy mnie, że mi zabierze Agatkę i że wniesie do sądu o opiekę naprzemienną. Zapisał się do jakiegoś stowarzyszenia dzielnych ojców (chyba niedzielnych!, chociaż w jego przypadku to nawet i nie to!) i teraz cwaniakuje. Aż mnie roznosi- człowiek, który nie utrzymuje z własną córką kontaktu (a nigdy nie zabraniałam), praktycznie w ogóle nie zna swojego dziecka teraz nagle (zmotywowany podwyższeniem alimentów) żąda opieki naprzemiennej? Jak ja bym chciała, żeby on od słów przeszedł do czynów- niech zacznie się spotykać z Agatką- nie mam nic przeciwko, niech sie z nią bawi, niech będzie w jej życiu cały czas a nie tylko w trakcie sprawy o alimenty. Niech zobaczy jak to jest, gdy dziecko choruje, a ja muszę kombinować jak iść do pracy- zwłaszcza, że moja mama też pracuje. A on sobie żyje beztrosko z nową rodziną.
      3. Dostałam extra rachunek za prąd. Muszę dopłacić prawie 500zł bo miałam zaniżane prognozy a ja się cieszyłam, ze tu mam taką oszczędność na prądzie. Ale z racji tego, że sama dzwoniłam do Tauronu, żeby zrobili mi odczyt (mamy na dworze liczniki w skrzyniach antywłamaniowych- uroki mojej dzielnicy) bo wiedziałam, że będę musiała coś dopłacić ale nie spodziewałam się, ze aż tyle to Tauron zgodził się rozłożyć mi to na dwie raty. Dlatego to co będę miała z wykładania towaru to pójdzie na prąd. Teraz będę miała rachunki za prąd co miesiąc po 120zł i wtedy już nic nie będę musiała dopłacać.
      Z dobrych wieści to tak: dzięki waszej pomocy mam zapłacony rachunek za mieszkanie i prąd za czerwiec, kupiony węgiel (na razie 12 worków plus 2 z zeszłej zimy- ale to mi już wystarczy na miesiąc, może dwa- zależy jaka zima będzie) no i jedzenia też mi powinno wystarczyć na trochę bo teraz też byłam po żywność w pck i dostałam makaron (2kg), kasze 92kg), koncentrat pomidorowy(8 puszek), mleko(2l), cukier(2 kg) i konserwę(4 konserwy). Na dwie osoby to całkiem sporo, teraz lato to jest pełno warzyw sezonowych i dzięki temu na jedzeniu da się zaoszczędzić.
      Przeliczyłam się z lipcem bo dziś dostałam alimenty i dodatek aktywizacyjny 283,36zł. i na 20 dostanę 600zl na czysto (na rodzinne znów przekroczę dochód). Ale już dziś opłaciłam raty (musze napisać im pismo, zeby mnie tak ostatecznie podliczyli bo raty mam płatne do 7 każdego miesiąca a ja ostatnimi czasy płaciłam zawsze po dacie i na pewno policza z tego jakieś odsetki), przedszkole i doładowałam Agatce bilet miesięczny.
      Dlatego tym bardziej dziękuję wam wszystkim za pomoc, w tym miesiącu też nie będzie lekko, ale powinno mi wystraczyć i na rachunki i na jedzenie- zwłaszcza, ze mam zapasy.

      Dziękuję też brysi za kolejną paczkę, którą mi wysłała przed swoim wyjazdem: 2 kg maki, kawa rozpuszczalna, gra planszowa, zagadki czu-czu, kurtka zimowa dla Agatki, spodnie dresowe, koszulki, szal dla mnie (szczegółowo zgłosiłam do tabelki )- Brysiu jeszcze raz bardzo ci dziękujemy.

      Trzymajcie dalej za nas kciuki- tak bardzo marzę o pracy na cały etat, że aż sni mi się po nocach.
      Pozdrawiamy razem z Agatką smile
      • magdmaz Re: Potrzebuję wsparcia. 15.07.15, 19:07
        Mam w domu takie szampony na wszy, jeden napoczęty, a drugi nieużywany. Mogę Ci wysłać, jeśli zamierzacie powtarzać kurację.
        • prochottka1 Re: Potrzebuję wsparcia. 15.07.15, 21:36
          bardzo dobrana wszy jest nafta kosmetyczna i chyba tansza

          jaki rozmiar ubran nosi agatka teraz?
          • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 16.07.15, 07:46
            o nafcie kosmetycznej nie słyszałam jeszcze, jak będę w aptece to zapytam bo jeśli chodzi o wszy to warto mieć coś w zapasie.
            Teraz Agatka nosi rozmiar 110, ewentualnie duże 104, albo małe 116 bo rozmiar rozmiarowi nie równy.
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 16.07.15, 07:31
          Bardzo chętnie skorzystamy, zwłaszcza że w sierpniu Agatka jest na dyżurze w innym przedszkolu.
          • magdmaz Re: Potrzebuję wsparcia. 16.07.15, 20:36
            Wyślę po niedzieli, wcześniej się nie wyrobię smile
          • antoszkowa Re: Potrzebuję wsparcia. 16.07.15, 23:06
            Marla, wszami w ogóle się nie przejmuj (oczywiście oprócz uciążliwości pozbycia się tych radosnych insektów), z doświadczeń moich znajomych (a mieszkam w stolicy...) wynika, że także dzisiaj to zupełna normalka... Mnie póki co nie było dane tego doświadczyć, ale kto wie, za chwilę będę miała dwoje dzieci w przedszkolu (póki co, jedno, i w małym prywatnym). Bardzo lubię czytać Twoje posty na forum, potwierdzają one tylko to, że PE są nadal potrzebne. Podziwiam Cię za - że tak to ujmę - hart ducha! Masz, Dziewczyno, tyle determinacji w sobie, że nie mam wątpliwości, że dasz radę osiągnąć wszystko to, co do czego dążysz dla siebie i Agatki. Agatka ma zresztą dużo szczęścia, że trafiła się jej taka obrotna i zdeterminowana Mama. Współczuję Cię bardzo batalii z męzem... Mam w bliskim sąsiedztwie dziewczynę z byłym mężem- działaczem tatusiowego stowarzyszenia, koszmar po prostu, ale pocieszające jest to, że w sądach dziewczyna trafia na wybitnie racjonalne sędziny, które nie dają się wciągnąć w takie gierki....
            Marla, przyślij mi proszę na e-mail: agathajur@o2.pl numer swojego konta, chętnie ofiaruję Ci worek węglasmile) i podeślij proszę także adres, na który mogę przesłać jakieś drobne zakupy.
            • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 17.07.15, 10:53
              Dziękuje za te miłe słowa. Od razu jakoś tak lżej mi się zrobiło.
              Z tatą Agatki to chyba dopiero się zacznie. Na razie tylko grozi mi (że tak to ujmę) przez telefon i smsy- nagle żąda opieki naprzemiennej a za główny argument podaje fakt, że pracuję teraz jako sprzątaczka i nie jestem w stanie Agatce zapewnić normalnych warunków bytowych, że nie zabieram jej nigdzie na wakacje i oddaje na całe dnie do przedszkola albo do swojej mamy. Pewnie gdyby dowiedział się o wszach to dodałby jeszcze, że jestem brudasem. Ale nie boję się go. Ciekawa jestem jakie on warunki chce zapewnić córce skoro oficjalnie jest bezrobotny? Wiem, że Agatce też jest ciężko bo spędza dużo czasu w przedszkolu, ale specjalnie chodzę na nocki sprzątać żeby mogła i ze mną trochę pobyć. A jak się pracuje to normą jest, że dziecko spędza ok 9 godz w przedszkolu. Na prawdę chciałabym, zeby odciążył mnie w wychowywaniu Agatki. Niech jej poświęci chociaż połowę tego czasu co ja. Zresztą ja nie muszę Agatki zabierać nigdzie na wczasy, żeby miło spędzić z nią czas i to za grosze. Nie daleko nas jest tężnia w Radlinie- dzień tam to tak jakby tydzień nad morzem, często tak idziemy z Agatką (2 km od nas), teraz siedziałysmy na ławce grając w czu-czu od Brysi a przy okazji Agatka wdychała te solanki (przy jej kaszlu mam nadzieję że jej to pomoże), mamy przy Bazylice taką fontanne z pokazami laserowymi(wszystkie rozrywki są bezpłatne te o których piszę- zresztą to nie kasa jest ważna, tylko fakt że spędzamy z Agatką czas razem) , dwa nowe na prawdę porządnie wyposażone place zabaw, orlik, do tego zwykłe zabawy jak piaskownica, huśtawka, rower (do którego tata nie dołożył ani grosza!), Agatka ma od drugich urodzin kartę biblioteczną (a tata nie przeczytał jej ani jednej książki, nawet nie wie, że córka uwielbia słonia Elmera i Pana Kuleczkę) i on ma odwagę mi zarzucić, że ja źle wychowuję córkę? Wybaczcie, że mnie tak poniosło, ale zdenerwowałam się. Ciekawa jestem co wymyśli do sprawy o podwyższenie alimentów. A, jeszcze żąda ode uzasadnienia dlaczego Agatka chodzi do przedszkola w centrum miasta i musi mieć bilet miesięczny (zbędny wydatek w jego mniemaniu) a nie do przedszkola oddalonego od nas o 5 minut- a to, że w centrum przedszkole jest czynne do 17 (u mnie do 16) i łatwiej mojej mamie odebrać Agatkę z niego bo ma tam 15 min drogi (a nie pół godz autobusem) już nie dociera.
              Inna sprawa, że Agatka nie pamięta już go. Chyba mu zaproponuję, żeby sądownie wystąpił o kontakty z nią bo nie chce żeby teraz przed sprawą pojawił się na chwilę, namieszał jej w główce i znikł. Zresztą on pracuje na budowie i cały dzień jest poza domem, ma nową rodzinę więc nie wierzę, że nowa partnerka zgodzi sie na to by spotykał się z Agatką w weekendy- patrzę realnie i wiem, że oni chyba liczą na to, ze ja będę im wszystkiego zabraniać a oni będą tylko zbierać argumenty do sądu. Tak się rozpisałam, że aż mu zaraz napiszę, że jak mu zależy na kontakcie z Agatką to może się z nią spotkać w ten weekend w mojej obecności (mam znów dwie nocki) bo przecież teraz on jest dla niej obcym człowiekiem i nie zostawiłabym jej samej z nim.
              Uff, odbiegłam sporo od tematu ale poważnie- nawet nie mam jak się wygadać czasem.
              Dzięki dziewczyny, że jesteście.
              • prochottka1 Re: Potrzebuję wsparcia. 17.07.15, 14:24
                jesli Agatka idzie do zeröwki
                zgłos ja do akcji wyprawka
                • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 19.07.15, 10:47
                  Agatka dopiero w lutym będzie miała 5 lat, chodzi do przedszkola i my na szczęście nie musimy sami kupować żadnej wyprawki tylko we wrześniu jest jedna składka i panie same kupują przez cały rok, W zeszłym roku było to 50zł i w tym pewnie też tak będzie.
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 21.07.15, 07:56
      Wiem, że nie powinno się zapeszać, ale mam taką ogromną nadzieję, że może tym razem się uda, że muszę się wam pochwalić. Zadzwonili wczoraj do mnie z Intermarche i zaprosili na rozmowę kwalifikacyjną na 18 sierpnia. Wprawdzie otwarcie będzie dopiero w listopadzie, ale szukają pracowników do nowo otwieranego sklepu no i dają umowę o pracę. Trzymajcie kciuki, żeby się udało.

      Wiecie, że tatuś Agatki zwątpił. Okazało się, ze w weekend jednak nie miał czasu i w kolejny też nie będzie miał. Więc po co to całe zamieszanie? Chyba tylko na pokaz i liczył, że ja mu zabronię i że w sądzie powie że on chciał tylko ja mu nie pozwoliłam. A tu się mu nie udało.

      Te upały powoli mnie wykończą chyba, mamy taką duchotę w mieszkaniu że nie da się momentami wysiedzieć. Agatka znów kaszle i już sama nie wiem czy to nie jakieś uczulenie bo kaszel to ma prawie cały rok. Ale dzielnie chodzi do przedszkola.
      Trzymajcie kciuki za Intermarche. Żeby mnie chcieli. Bo akurat umowa o pracę to jedno z moich marzeń, w sumie jedno z najważniejszych bo jak będę miała umowę o prace to mogę się ubiegać o inne mieszkanie (już nie socjalne tylko np komunalne), będziemy mogły zmienić okolicę i w ogóle będzie nam starczało na życie.
      • renata.36 Re: Potrzebuję wsparcia. 21.07.15, 08:18
        Marla, robiłaś Agatce testy alergiczne?Bo z tym kaszlem to nie fajna sprawa jest.
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 23.07.15, 09:03
          Nie robiłyśmy żadnych właśnie. Przejdziemy się do przychodni i zapiszę Agatkę. Też się nad tym zastanawiałam- bo osłuchowo zawsze jest czysta, ale kaszel ma praktycznie cały czas.
      • nulki Re: Potrzebuję wsparcia. 21.07.15, 14:19
        Trzymam kciuki Marla, powodzenia na rozmowie!
      • pitahaya1 Re: Potrzebuję wsparcia. 21.07.15, 18:43
        Marlo, ja już nie prowadzę dokumentów. Bardzo się cieszę, że Penelopa potwierdziła sytuację, choćby miała to robić chwilowo (oby niesmile).
        Pozdrawiam.
        • penelopa40 Re: Paczka i potwierdzanie dokumentów 23.07.15, 16:45
          Marla!
          wysłałam w końcu obiecaną paczkę: jest w niej własnoręczny domek dla lalek czy innych zwierzaczków z meblami, dodatkowe gotowe meble, trochę elementów do wykonania innych mebelków, kredki 2 rodzaje, mazaki 2 rodzaje, papier do rysowania, bibułki i taśma klejąca (do mebli), drobne słodycze, owocowa herbata, 3 mini petshopy w nosidełku, 3 pluszaki, lalka, drobiazgi zabawowe, i plastikowy kubek z koziołkiem matołkiem ... [więcej "grzechów" nie pamiętam]
          mam nadzieję że domek nie ucierpi w transporcie... i sprawi Agatce dużo radości
          pozdrowienia
          p.s. dokumenty mogę potwierdzać, z tym, że w sierpniu będę miała ograniczony dostęp do forum i forumowego maila.
      • antoszkowa Re: Potrzebuję wsparcia. 23.07.15, 22:48
        Marla, mam nadzieję (i pewnie nie tylko ja), że tym razem uda Ci się z pracą. Co do kaszlu Agatki to faktycznie zróbcie testy, bo taki kaszel wygląda alergicznie, zwłaszcza, że nic nie słychać w oskrzelach/płucach.
        W niedzielę zrobiłam przelew na 50 zł na węgiel, powinien być już na Twoim koncie. Mam też skompletowane zamówienie na zakupy spożywcze dla Ciebie w Tesco. Potrzebowałabym tylko nr telefonu od Ciebie i wskazania w jakich porach w najbliższych dniach (piątek-poniedziałek) najwygodniej byłoby dostarczyć te zakupy dla Ciebie (napisz mi to mailem).
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 24.07.15, 09:20
          Bardzo dziękuję za przelew- nie spr konta wcześniej i gdybyś nie napisała to bym nawet nie wiedziała. Na maila napiszę ci wszystko co i jak no i bardzo dziękuję, to dla nas ogromne wsparcie.
      • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 24.07.15, 09:32
        Nie chcę nic zapeszać, ale potrzebuję też waszych porad. Obok mnie otwierają nowy sklep (otwiera go taki właściciel co ma już tu w okolicy dwa sklepy) miałabym do niego kilka minut. Z tego co wiem, wszystkie panie które u niego pracują mają umowy o pracę (ale nie mam pewności w jakim wymiarze). Sklepy ma czynne od 6 do 22, ale od 20 sprzedaje on z żoną. I będą teraz szukać pracowników do tego nowego sklepu.
        I tak wymyśliłam, że dziś wieczorem zaniosę im cv. Gdybym miała tu pracę na miejscu to odejdzie mi koszt naszych biletów miesięcznych (135zł na m-c ja i Agatka) no i zaoszczędzę czasu na dojazd do przedszkola w centrum bo bym zapisała Agatkę tutaj do tego.
        Co o tym myślicie? W sumie to jeszcze nic pewnego czy w ogóle będą mnie chcieli tam. Praca też by tu była na 2 zmiany ( i nie wiem czy moja mama zgodziłaby się odbierać stąd Agatkę co drugi tydz jakbym miała na 2 zmianę), no i to Intermarche i ta rozmowa na 18 sierpnia.
        Jak byście zrobiły? W Impelu w razie czego mam dwu tygodniowe wypowiedzenie.
        • prochottka1 Re: Potrzebuję wsparcia. 24.07.15, 10:05
          marla87
          składaj do tego sklepu obok domu , praca pod nosem to skarb !!!
          rozmowe o inna prace masz dopiero 18 wiec jeszcze duzo czasu
          moze byc tak, ze nie dostaniesz pracy w Intermarche, i co wtedy
          a jak dostaniesz i tu i tu to sie bedziesz zastanawiac a tak nie ma go gdybac
          składaj CV gdzie sie da.
        • miedzymorze Re: Potrzebuję wsparcia. 24.07.15, 11:32
          Składaj smile
          pozdr,
          mi
          • ewa9717 Re: Potrzebuję wsparcia. 25.07.15, 22:33
            Marla, jaki masz rozmiar odzieży i buta? Czego najbardziej potrzebujesz? Nie obiecuję, ale znajoma planuje czystki, może coś ładnego da się wybrać wink
    • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 27.07.15, 18:15
      Dziewczyny,
      cv złożone- teraz tylko czekać na telefon tu ze sklepu obok. Oby się udało.
      Chyba już wygrałam wojne z wszami- bo jak na razie (odpukać) nie widzę od kliku dni na głowie Agatki ani jednej gnidy. Poprosiłam też panią Mirelkę w przedszkolu, żeby mi oddała pościel Agatki bo przecież jak w przedszkolu drzemie to też jakaś gnida mogła się przypałętać. Aż mi wstyd było bo chyba tylko ja zgłosiłam w przedszkolu że Agatka miała wszy no a gdzieś źródło tych wesz musi być.
      Pogoda nam się zepsuła. Dziś ciagle mży (z drobnymi przerwami0 i siedzimy w domu.
      W pt byłam w mieszkaniówce zgłosić, że mamy jakieś robactwo na strychu i dziś przyjechali robić deratyzację. Mam na 1 piętrze sąsiada- zbieracza ze śmietników i on tak wszystko znosi na strych i do piwnicy, o jego mieszkaniu już nie wspomnę. I chcieli u niego zrobić deratyzację to nie wpuścił. Już nie mogę się doczekać kiedy nie będę musiała mieszkać w takim towarzystwie.

      Bardzo dziękuję Penelopie za paczkę z domkiem i mebelkami dla Agatki. Mamy mnóstwo zabawy i radości przy tym. Same już zrobiłyśmy drugi większy domek smile Dziś też dostałyśmy od antoszkowej zakupy: mleko, mąkę, olej, kakao, herbatę. Już posłałam wiadomości do tabelki.
      Jeśli chodzi o rzeczy, których ja bym potrzebowała to nie ma takich pilnych. Ale dziękuję za troskę.
      Trzymajcie za nas kciukismile
      • ewa9717 Re: Potrzebuję wsparcia. 27.07.15, 19:26
        Ale rozmiar odzieży i obuwia na wszelki wypadek podaj, będę brała tylko wtedy, jak cośładnego się trafi wink
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 04.08.15, 08:12
          Ewa, przepraszam że przeoczyłam. Ja noszę teraz 46/48- a rozmiar buta 39.
          Gdyby ktoś miał na oddanie sandały albo baleriny to chętnie przyjmę bo zostały mi już tylko japonki z Pepco na lato.
          • maltry Re: Potrzebuję wsparcia. 05.08.15, 00:14
            Marla - czy mogę poprosić Cię o podanie wymiarów odzieży na gazetowego? Wiesz, tak w centymetrach wink Myślę, że będę coś miała dla Ciebie smile
          • tara13 Re: Potrzebuję wsparcia. 06.08.15, 11:49
            Marla, podaj mi adres do wysyłki na tara13@gazeta.pl
            ---

            www.EMILand.pl
      • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 04.08.15, 08:29

        Dziewczyny chyba potrzebuję waszych słów, bo dopadł mnie bardzo poważny kryzys emocjonalny. Nie wiem czy powinnam w ogóle o tym pisać- ale chcę. Nie bardzo mam komu się wygadać, zresztą każdy ma swoje większe czy mniejsze problemy. Ja na dodatek dziś mam te babaskie dni, od rana grzeje słońce i jakoś mi tak żle.
        Jeśli chodzi o pracę to dodatkowo załapałam się na wykładanie towaru w Radlinie przez agencję pracy, nie będą z tego ogromne pieniądze- ale zawsze jakieś a wydatków przecież nie brakuje. Ogólnie u nas teraz większość sklepów chce zatrudniać tylko na umowę zlecenie i poprzez agencję pracy.
        Nadal roznoszę cv ale wydaje mi się, że teraz za dużo młodzieży ma wolne (są wakacje, a młodzi chętnie pracują na umowe zlecenie i są tańszym pracownikiem) i ciężko załapać mi się do normalnej pracy. W ogóle większość wymagań w ogloszeniach to albo status studenta albo jakiś stopień niepełnosprawności. Tak się pocieszam, że przyjdzie wrzesień i znajdę normalną pracę.
        Najbardziej szkoda mi Agatki bo albo jest w przedszkolu albo u mojej mamy. Za to dziś jak mam wolne to nie posłałam jej do przedszkola żeby pospała sobie dłużej i jak wstanie to spędzimy dzień razem. Do przedszkola na wrzesień brakuje nam tylko piżamki ale w połowie sierpnia w moim ulubionym lumpeksie będzie nowy towar to powinnam coś upolować (mają 17zł za kg).
        Wszy pokonałyśmy, i tu dziękuję bardzo za proszek do prania bo wiadomo, że takie rzeczy kończą się w najmniej odpowiednim momencie a dzięki wam- miałam go.
        I co najgorsze- tata Agatki złożył już w sądzie odpowiedź na moj pozew o podwyższenie alimentów. Z jego wyliczeń wychodzi na to, ze Agatkę można utrzymać za 100zł. Że jestem złą matką bo kupuję ciuchy w lumpeksie, nie mam stałej pracy (gdzie bezrobotna byłam raptem przez ponad tydzień!), mieszkam w obskurnej dzielnicy i ogolnie jestem złą matką.
        Na początku zdołowałam się tym- bo wiadomo, ze chciałabym dla Agatki jak najlepiej ale chodzi czysta, najedzona i wg mnie zadowolona. Na tyle na ile mnie stać to staram się żeby tych najważniejszych rzeczy jej nie brakowało.
        I oczywiście wnosi o opiekę naprzemienną. Mam nadzieję, że sąd go skieruje na jakieś badania bo normalny to on nie jest. Żąda ode mnie rachunków imiennych żeby wiedział na co wydaję alimenty i zagroził ze w sierpniu nie zapłaci mi ani złotówki tylko zabierze Agatkę do siebie na 2 tygodnie bo przecież nie będzie utrzymywał mnie.
        Wyobrażacie to sobie?
        Miłego dnia wam życzę, jak się rozpisałam to od razu mi lżej.
        • renata.36 Re: Potrzebuję wsparcia. 04.08.15, 09:30
          Marla ja Ci moge wysłac baleriny.Podaj mi adres na pw.W poniedziałek mogłabym byc na poczcie.
        • juli52 Re: Potrzebuję wsparcia. 04.08.15, 16:52
          Jest Pani bardzo dzielną osobą a ja wierzę, że traficie na mądrą Sędzinę, która nie dopuści do tego żeby dziecko było niezabezpieczone finansowo od strony ojca.
          Niech przedstawi wyliczenia jak to utrzyma córkę za 100zł, nie ukrywam że i ja chętnie bym je poznała, oczywiście przy założeniu że dziecko ma zapewnione wszelkie niezbędne odżywki, dobre jedzenie oraz ubranie i mieszkanie z prądem i gazem smile))
          Może ktoś bardziej doświadczony pomoże i coś jeszcze dopowie ale ja bym w takim razie wystąpiła o skierowanie do RODKa i wizyty jak najbardziej ale pod nadzorem kuratora, ponieważ dziecko nie ma żadnych więzi z ojcem. Sądzę że ten nawet nie "niedzielny" ojciec jak coś takiego zobaczy, bardzo szybko odpuści. Już raz się "wykazał".
          Dodatkowo zaznaczyłabym, że nie ma Pani nic przeciw wizytom ani opiece sprawowanej przez ojca (jak to wcześniej wyczytałam), że było by to dla Pani dużym ułatwieniem o ile zbuduje z córką więź i zapewni jej stosowne utrzymanie (nie za 100zł, na kartoflach chyba). Sąd inaczej spojrzy widząc, że nie jest Pani nastawiona wyłącznie na podwyższenie alimentów i nie utrudnia ojcu kontaktów z dzieckiem ale też chce by były one mądrze zorganizowane.
          Ciekawe czy szanowny tatuś wyżył by za 100zł....
          • ewa9717 Re: Potrzebuję wsparcia. 04.08.15, 21:13
            Marla, ciuchy odpadają, bo to z chudziny, ale podaj mi adres na gazetową, porozglądam się za bytami, jeśli nie na już, to na zaś.
    • claudel6 Re: Potrzebuję wsparcia. 02.09.15, 10:04
      hej marla napisz do mnie na priv na gazetowego claudel6@gazeta.pl
      • nini6 Re: Potrzebuję wsparcia. 03.09.15, 08:26
        marla masz pw na @
        • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 03.09.15, 09:16
          nie dotarł, ale napisałam na Twoją pocztę smile
      • marla87 Re: Potrzebuję wsparcia. 03.09.15, 09:17
        napisałam smile
    • marla87 Tabelka wysyłek 08.09.15, 19:33
      Potwierdzam wszystko to co napisała Ewa i bardzo jej za to dziękujemy razem z Agatką. Ja wprawdzie na bieżąco zgłaszam wszystko do tabelki, ale jest "wolny etat" i nie ma kto wpisywać tego.

      Mam zapalenie pęcherza. Nie wiem jak to zrobiłam, ale miałam wczoraj aż krew moczu. Oddałam mocz do badania, ale na szczęście okazało się, że to tylko zapalenie cewki moczowej. Mam więcej pić plus herbaty ziołowe i furagin. Za tydzień znów mocz do kontroli. Nie macie pojęcia jak się przestraszyłam tą krwią w moczu.

      Dzięki waszej pomocy ten miesiąc będę miała spokojny. Dziś pierwszy raz paliłam w piecu. W nocy było tylko 7 stopni i momentalnie nam się mieszkanie wychłodziło. A w łazience to już w ogóle masakra. A pod nami są piwnice. Niby ma być cieplej, ale wiem po Agatce że jak nie będe już grzać to szybko pojawi się katar i kaszel.

      Dziękuję wam za wszelka pomoc. To bardzo podnosi na duchu, zwłaszcza jak wracałam z nocki i przed wyjściem na wykładanie towaru czytałam miłe słowa. Czasem łapie jakiegoś doła i wydaje mi się, ze sobie nie poradzę, i w takich momentach wchodzę tu i od razu jest mi lepiej.
      Nie uwierzycie ale idę już spać, muszę się trochę zregenerować.
      Pozdrawiamy z Agatką serdecznie.
      • evakrakow Re: Tabelka wysyłek 09.09.15, 13:03
        Przykro słyszeć, o tym zapaleniu cewki! Wracaj szybko do zdrowia i pisz na bieżąco co u was słychać. Pozdrawiam.
      • nie_alicja Re: Tabelka wysyłek 18.09.15, 20:12
        marla, jesteś niesamowicie dzielną dziewczyną.
        jeśli to wszystko prawda, co piszesz, to szczerze Cię podziwiam.

        napisz do mnie proszę na dorotaniejest@op.pl i podaj nr konta proszę.
        pozdrawiam bardzo smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka