kochamruskieileniwe
15.01.15, 13:20
Muszę pomóc przyjaciólce, która dwa dni temu straciła męża. Jest w kompletnej rozsypce i czuję, ze muszę jej pomóc, przynajmniej dostarczając pewnych informacji.
Chodzi mi o renty rodzinne itp (nawet nie wiem, jak to sie nazywa).
Otóż.
Mąż pracował, placil skladki itp. Mąż pracował od 1990 roku z przerwą kilkumiesięczną. Mial za sobą studia wyzsze.
Ona - w maju zeszlego roku straciła pracę. Jest zarejestrowana w UP, obecnie bez prawa do zasiłku (ostatni w grudniu).Z jej pracą, troche trudna spraw - bo wiek (48 lat) nie ulatwia. I ma bardzo specyficzny zawód. W lipcu ub roku miala rozmowy na temat zatrudnienia - wszystko było prawie gotowe - ale odwolano dyrektora. Do tej pory dyrektora (kwestia ministra) nie powolano - a tylko on moze ją zatrudnic. Tak,ze nie jest tak, ze miga sie od pracy.
Na stanie mają małoletnie dziecko.
I tu pytanie - czy przysługuje jej i jej dziecku jakas renta? Czy jest coś takiego jak renta rodzinna?
Mąz mial dziecko z poprzedniego związku, na które regularnie placił alimenty.
O co ewentualnie mam pytac w ZUSie?
Bo chyba mi mogę udzielic jakiejs informacji?
Troche zagubiona jestem w tym wszytkim, ale musze jej pomóc.