kalpa
20.01.05, 01:28
Kochane mamy
ośmielam się rozpocząc nowy wątek, choć Edyta prosiła o pomoc już wcześniej.
Poznałam jej sytuacje, jest naprawdę w wielkiej potrzebie.
To przemiła, naprawdę uczciwa dziewczyna, samotna mama. Straciła mamę, nie ma
już nikogo bliskiego, poza synkiem.
NAPRAWDĘ POTRZEBUJĄ WSPARCIA!
Wszelkiego typu, bo czasem brak im na jedzenie.
Wczoraj była u mnie, dałam jej trochę żywności i coś dla synka do ubrania.
Tutaj na forum kilka osób znalazło wsparcie na dłużej, więc proszę, bardzo,
bardzo proszę jesli któraś z Was może, to pomóżcie Edycie!
Kalpa
P.S.
Edyta nie ma dostępu do kompa, ale ośmielam sie podac jej telefon, bo w swoim
poprzednim wątku go udostępniła:
(0-12)655-55-71