niunia20-84
19.04.05, 11:23
Dzis znow spalam z niunia u kolezanki.To boli ze wlasna rodzina ktora powinla
wspierac poprostu mnie nienawidzi i tylko za to ze zaszlam w ciaze i
urodzilam kochana coreczke Oliwie.Jest mi tak strasznie smutno i przykro- to
juz obcy ludzie lepiej mnie traktuja i nie nazywaja mojej córki -bekartem.mam
dosyc czasami odechciewa mi sie zyc.Wiem ze naprawde juz duzo mi pomogliscie
ale tak naprawde moge liczyc tylko na siebie i obcych ludzi.Pisze do was z
prosba o to co wam juz nie potrzebna a dla mojej corki niezbedne.Wiem ze to
duzo i wstyd mi juz prosic
ale na dzien dzisiejszy blagam was o :
mleczko nan 2
kaszki bobowity
pieluszki od 5-9 kilo
pare ubranek rozm 74-80
spacerowke-jakakolwiek
oraz skondensowana wit D chyba- Niganfol (nie moge rozczytac z recepty
z internetu kozystam bardzo zadko dlatego prosze was o cierpliwosc w
odpisywaniu