Dodaj do ulubionych

Byłam u p. Beaty w Spychowie

27.07.05, 16:16
Witam.
Byłam dziś osobiście w Spychowie, u pani Beaty i małej Dominiczki. Widziałam
na własne oczy dość makabryczne warunki, w jakich egzystują. Mam na myśli
warunki mieszkaniowe - zapyziała, zagrzybiona i zapleśniała chałupka,
skaładająca się z kuchni i pokoju, w której mieszka 8 osób, w tym czworo
dzieci.
Natomiast z rozmowy z panią Beatą odniosłam wrażenia pozytywne. Jest to osoba
otwarta, pogodna, inteligentna i zaradna. Dzieciaki radosne, uśmiechnięte.
Mała Dominika to prawdziwy żywioł, właśnie próbuje chodzić i duuużo "gada".
Poznałam też najstarszego synka, Patryka, oraz prawie sześcioletnią Paulinkę
(uwaga! w piątek urodziny!!! 6 lat!). Nie zastałam tylko 4-i-pół letniej
Natalki, była u koleżanki. Nie zastałam też pozostałych dorosłych - rodziców
pani Beaty i jej brata.
Szczerze mówiąc - nie zadałam pani Beacie tych wszystkich pytań, które
powinnam - to była pierwsza wizyta, zamierzam bywać tam częściej. Jeśli
chodzi o sprawy finansowe - otrzymuje zaliczkę alimentacyjną na dzieci oraz
rentę na Dominiczkę. Dominika jest leczona (właściwie jeszcze diagnozowana) w
Centrum Zdrowia Dziecka. Ma wady układu wydalniczego i moczowego, czeka ją
jeszcze kilka operacji rekonstrukcyjnych. Jest tez problem z nerką, ale
diagnoza nie jest jeszcze precyzyjna ani ostateczna. Obecnie pani Beata
próbuje się skontaktować z CZD w sprawie badań endoskopowych i wiem, że ktoś
jej w tym pomaga - może to jedna z forumek, a może ktoś inny poruszony
reportażem.
Wracając do spraw finansowych - p. Beata otwarcie mówi, że ma łącznie 1100 zł
miesięcznie. Na siebie i czworo dzieci. Za mało by umrzeć, ale już mieszkania
raczej za to nie wynajmie (ja wynajmuję w sąsiedniej gminie tzw. "półtora
pokoju" w bloku, płacę 600 zł miesięcznie - wynajem, czynsz, prąd, gaz, woda.
Przy większej rodzinie byłoby to pewnie ok. 700 zł - wyższy fundusz
remontowy, woda itp.). Czeka na kwaterunek z gminy, ale czeka juz cztery lata
i wciąż mieszkania przyznawane są komus innemu, mimo że ona jest "na
pierwszym miejscu".
Może jak będę miała czas, to powinnam pogadać z tym starostą czy jakimiś
radnymi? Pewnie to nic nie zmieni, ale może uzyskam jakiś obraz sytuacji.
W MOPSie (raczej GOPSie) nie byłam, ale myślę, że kiedyś i na to znajdę czas.
Obecnie pani Beata żadnych zasiłków nie dostaje, bo ma więcej niż inne
potrzebujące. Pracy też nie może dostać (tu naprawdę z pracą jest tragicznie!
wiem coś o tym, jest tylko w sezonie), próbowała przy pracach
interwencyjnych, ale jej powiedziano, że nie dostanie pracy, bo pobiera rentę
na dziecko. Zbiera jagody, pomagają jej dziewczynki, bo chcą sobie zarobić na
wymarzone, modne dżinsy! W ogóle sześcioletnia Paulinka jest bystra,
inteligentna, śmiała. Podobno strasznie się cieszy i PRZECHWALA jak dostanie
coś nowego. Opowiadała mi z dumą, że ma już ksążki do zerówki, ma też
piórnik, ale jeszcze brakuje jej plasteliny... W ogóle baaardzo fajna
dziewuszka.
Odnośnie potrzeb bieżących (oprócz mieszkania smile)
1. Na pewno wszelkie środki czystości. Starego, zapyziałego domu nie
doszoruje się byle czym. W dodatku nie mają gazu (drogi), palą w kuchni. W
zimie wstawiają "kozę" do pokoju. Trudno utrzymać czystość w kotłowni.
Proszki do prania - jeśli woda jest tam równie podła, twarda i zakamieniona
jak u mnie, to dopranie czegokolwiek wymaga naprawdę dobrego środka i to w
dużych ilościach.
2. Ubranka. Dzieci, jak dzieci - rosną i "wydzierają" się. Dziewczynki
chciałyby mieć ładne sukienki. Na pewno przydałoby sie coś "porządniejszego"
do szkoły i przedszkola, może byc oczywiście używane. Następnym razem zmierzę
dzieci, te cyfry gdzieś już padły. W każdym razie Patryk jest raczej pyzaty,
Paulinka pulchniutka, za to Natalka podobno chuda jak patyk. W wieku 4 i pół
lat waży 15 kg i nie ma w ogóle apetytu.
3. Żywność. Na pewno zostanie wykorzystana. Pani Beata robi zakupy w
Biedronce (tak jak ja), bo tam za te same pieniądze kupi po prostu więcej.
Dominika nie chce pić krowiego mleka, natomiast jada kaszki mleczne.
Modyfikowanych pani Beata nie kupuje- za drogo - więc nie wiadomo, czy mała
lubi (moje pluły). Moim zdaniem dzieciom przydałoby się czasem coś "dobrego" -
zwłaszcza Natalka taka wybredna - może chrupki do mleka od czasu do czasu?
Ja wiem, ze to chemia, ale czasami te miodowe kółeczka cheerios na pewno nie
zaszkodzą. Może jogurty, danonki, actimelki? Przypuszczam, ze z konieczności
dieta dzieci nie zawiera takich rzeczy. Niby to nie jest konieczne, ale moje
czasami to mają, więc dlaczego tamte nie?
Ogólnie żywność przyda się każda, po prostu pani Beata trochę zaoszczędzi.
Dużo kosztują ją wyjazdy z Dominiczką do Warszawy - sama podróż to spory
wydatek, a na miejscu też trzeba jakoś żyć. Może Warszawianki pomogą jakoś w
takich przypadkach?
Jeszcze muszę wam napisać, ze pani Beata sprawia wrażenie naprawdę dobrej
matki, uważnej, naprawdę zajętej troską o dzieciaki. Poza tym ja zawsze w
takich warunkach podejrzewam gdzieś obecność alkoholu (tu, w mazurskich
małych miasteczkach piją naprawdę wszyscy - mężczyźni, kobiety, pracujący,
bazrobotni...). Pani Beata natomiast zrobiła na mnie wrażenie osoby zupełnie
nie związanej z tym problemem (dlatego żałuję, ze nie poznałam innych
dorosłych członków rodziny), wręcz bardzo miło zaskoczyła mnie inteligencją,
sposobem wypowiadania się, jakimś takim dobrym zorganizowaniem, otwartością i
szczerością.
Aha - konta bankowego nie ma.
Teraz prośba - jestem na miejscu, więc poradźcie mi, dokąd ewentualnie pójść,
o co pytać - ją lub gminę czy GOPS. Ja jestem w ogóle tragicznie
niezorientowana w zasiłkach, nigdy takowych nie pobierałam, rodzinny miałam
przez zakład pracy, ale i to mi się pewnie urwie. Ale jestem dość obyta w
urzędach i na pewno wszystko pomogę załatwić, tylko powiedzcie, CO. Liczę na
Aquę.
Ponieważ dziś nie miałam za co zrobić jej jakichkolwiek zakupów (no i nawet
tak trochę głupio od pierwszego kopa), zawiozłam tylko dzieciom czekoladę.
Ale wybiorę się tam znowu - może w piątek, w te urodziny Paulinki - więc
podpowiadajcie, o co mam pytać i gdzie zajrzeć.
A ogólnie to wydaje mi się, że ta kobieta nieźle by sobie w życiu poradziła,
chore dziecko jednak trochę ją ogranicza (dziecko z takimi wadami może nie
zostać kiedyś przyjęte do przedszkola, to zależy od wielu czynników) no i
byle dostała ten kwaterunek... Z resztą sobie poradzi.
Tyle.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie - Magda
Obserwuj wątek
    • mygdula Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 27.07.05, 16:40
      Hej Magda, jeśli masz chwilkę to podeślij mi na priva Adres tej Pani, to
      zmontuję jakąś paczuszkę. Tylko potzrebuję paru dni bo teraz nie za bardzo mam
      czas, jak już będę miała zrobioną paczkę to napiszę tu co do niej włożyłąm, żeby
      było wiadomo co jest a co jeszce potrzeba. Aha mam jeszce jedno pytanie, w tym
      reportażu pani mówiłą coś o jakichś woreczkach które nakleja Dominice i że one
      kosztują 300 zł i że się skończyły. Czy mogłabyś się dowiedzieć o co chodzi,
      moja siostra pracuje w dużej firmie farmaceutycznej i może mogłaby coś taniej
      załatwić.

      A i jeszcze mam pytanko czy to ty Magdo zaglądałaś do Pani Marzeny od
      bliźniaków, bo z tego co pamiętam to maluchy były w takim wieku że spakowałam im
      ubranka z których moja Amelka ledwo wyrosła, teraz mam kilka rzeczy i może by im
      wysłąla ale chciałabym wiedzieć jakie są ich potzrby i jak duże są bliźnieki.
      Magda czekam na privie na wiadomość. Pozdrawiam Mygdula
      • sion2 Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 27.07.05, 17:02
        jeżeli chodzi o te "worki" dla Dominiki, według mnie (widziałam reportaż) ona ma
        zarośnięty odbyt czyli ma zrobiony tzw. sztuczny odbyt który jest wyprowadzeniem
        fragmentu jelita za zewnątrz brzucha, do tego sa potrzebne własnie "worki"
        stomijne (sztuczny odbyt to "stomia"), w których groamdzi się kał i które trzeba
        zmieniąc kilka razy dziennie
        zapytajcie na forum "chore dziecko, strata dziecka" o te owrki, ktoś tam
        niedawno podawał gdzie to się kupuje i w jakim rozmiarze
      • monisia98 Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 27.07.05, 17:04
        soryyy ale brak mi slow a lzy mi leca i nie moge sie opanowac, strasznie
        wzruszaja mnie takie historie... napisze pozniej
    • mardinus Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 27.07.05, 19:49
      Witam
      Fajnie , że wszystko opisałaś przynajmniej wiadomo co wysłać .
      Ja właśnie robię paczkę w której będzie kurtka jesienno - zimowa ciepłe
      jesienno- zimowe spodnie (kilka) i sweterki i jesienne butki dla Dominiczki,
      kilka sweterków pasujących najprawdopodobniej na którąś z starszych dziewczynek
      i pieniążki ( wydaje się z opisu , że ich mama dobrze je spożytkuje).
      asia
    • endrzi Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 27.07.05, 21:06
      Witam
      Mam kilka ciuszków po mojej 4-letniej córeczce (spodnie, bluzy, kurtkę jesienną)
      i chętnie wysle je dla Pani Beata tylko prosze o adres. Moge oddać też buciki
      naturino i elefanten wiosenno-jesienne w rozmiarze 21 ale nie wiem czy się
      przydadzą?
      Pozdrawiam Endrzi
      • mygdula Re: Do paczki wkładam 27.07.05, 21:33
        Do paczki wkładam, plastelinę, kredki i mazaki (kupilam dzisiaj)
        Do tego mogę włożyć nowe bielutkie koszulki z kr. rękawem (mam rozmiary od
        122-146 pozostałość po dawnej działalności gospodarczej) mogą być np. na wf lub
        do biegania w lecie. Tylko Magdo jak byś mogła to zapytaj o rozmiary. Mam też
        mydełka i pastę do zebów. Zrobię też remanent w moich ciuchach to zobaczę moze
        coś się znajdzie. Pozdrawiam i dopiszę jak skończę pakować paczkę.
    • magdmaz Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 27.07.05, 22:18
      Jak to fajnie, e jestescie! Na wszystkie pytania postaram sie odpowiedziec w
      piatek.
      Magda
      • monisia98 Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 27.07.05, 22:29
        ochlonełam i wszystko przemyslalam - to co teraz kazda z nas robi jest
        wspaniale bo trzeba pomagac ale mysle ze ta biedna rodzina potrzebuje czegos
        wicej niz to co jestesmy jej my wstanie zaoferowac i wiem i wy wiecie -
        mieszkania i to minimum 2 pokojowego przeciez oni nie moga tak dluzej zyc na 18
        mkw to jest gehenna a nie zycie - wiem pomyslicie ze zwariowalam ale mam
        pomysl - napisze do telewizji tvn, polsat, wszedzie gdzie sie da nich sfilmuja
        i pokaza tego wojewoode, staroste czy boga tam panujacego ktory nie chce dac
        mieszkania tak potrzebujacej rodzinie to zawsze skutkuje a moze przynajmmniej
        przyspiszy dostanie jego? Co wy na to? Moze macie inne pomysly piszcie?
        W ogole to jak zobaczylam ten program to pomyslalam do cholery jasnej a gdzie
        jest carristas polska a gdzie sa te fundacje i inne dzialajace zwiazki majace
        na celu pomagac takim rodzinom - to jest skandal ale oni pewnie miedzy soba
        dziela i tak naprawde maja w dupie los pokrzywdzonego czlowieka . Sorry za pare
        ostrych slow ale pomoc w POLSCE dla ubogich rodzin jest beznadziejna - owszem
        my jestesmy dobrzy dla innych obcych dzieeci ale nie dla swoich a przeciez one
        sa przyszloscia tego kraju. Moze za duzo sie rozpisalam , napiszcie co myslicie
        o moim pomysle bo jesli popieracie to co chce zrobic od jutra z rana zabieram
        sie za robote czyli pisanie do telewizji!!!!
        • magdmaz Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 27.07.05, 23:11
          Popieram, że oni najbardziej potrzebują mieszkania. Normalnych warunków dla
          dzieci do nauki, a także do utrzymania higieny no i zdrowia.
          Obawiam się, że dla Beaty nie ma innego wyjścia niż mieszkanie komunalne, no
          chyba żeby ktoś pomógł jej załatwić dobra pracę, żeby mogła wynajmować - ale co
          z chorą Dominiczką? Często choruje no i to jeszcze okruszek. Należy jej się
          mama na co dzień.
          Tak czy inaczej - trzeba pomóc. Jeśli Dominika zostanie zoperowana, odbyt
          rekonstruowany, inne zabiegi przeprowadzone - jeśli będzie w miarę sprawnie i
          samodzielnie panować nad zwieraczami (a to raczej rzadkie szczęście w tych
          przypadkach), jeśli z nerką nie okaże się tak źle, jeśli za parę lat okaże się
          normalnie rozwiniętym i funkcjonującym samodzielnie dzieckiem - to Beata stanie
          na nogi. A na razie - pomóżmy.
          • monisia98 Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 28.07.05, 00:03
            a więc poszlo pierwszy e-mail do telewizji tvn - do programu uwaga !!!, bede
            was na biezaco informowac czy cos wyszlo , jak nie bede pisac dalej az do
            skutku, trzeba Pani Beacie pomoc!!!, mam tylko prosbe do ciebie Madziu, jak
            bedziesz u niej w piatek nic nie mow o tym ze staramy jej sie pomooc w sprawie
            mieszkania nie chcialabym zeby byla zawiedziona jak nic nie zalatwie.
            Ale trzba poruszyc niebo i ziemie!! w koncu kazdemu nalezy sie w tym zyciu
            jakas godnosc a tym bardziej dzieciom ktore nic nie zawinily. PA IDE JUZ SPAC
            ALE NA PEWNO BEDE O NIEJ MYSLALA -jest troszke mlodsza od mojej Martynki wiec
            jak patrze na nia przypomina mi sie Dominiczka - temu dziecku tez nalezy sie
            lepszy swiat.
        • malgog Monitować wojewodę i starostę !!!!! 28.07.05, 08:53

          Dziewczyny,
          ja co prawda nie mam zielonego pojęcia jak się takie sprawy załatwia,
          nie oglądałam reportarzu,
          ale czytałam i widziałam zdjęcia, mam trochę wyobraźni no i sama jestem matką.

          Wg mnie pomoc rzeczowa dla Dominiki i całej rodziny z pewnością się przyda,
          ja skupiłabym się na środkach czystości, chemii gospodarczej i drobiazgach dla
          dzieci (może przybory szkolne).

          Ale myślę, że to o czym pisze Monika jest sprawą priorytetową.

          Nowe lokum.

          A może słać listy do starosty, wojewody i wszystkich "na górze" z prośbami o
          pomoc w znalezieniu lokalu.
          Odszukać namiary na wojewodę nie będzie trudno, starostę też.
          Spróbuję poszukać i jeśli ktoś będzie zainteresowany - podzielę się informacją.
          Wysyłać taką prośbę o rozwiązanie ich sytuacji mieszkaniowej co jakiś czas,
          wiercić dziurę w brzuchu...

          Telewizja też wiele może zdziałać.
          Można działać na różne fronty - liczy się efekt.
          Jeśli normalni "oglądacze reportarzu" będą naciskać, po raz kolejny sprawą
          zainteresuje się telewizja - są szanse, że z tego coś będzie.


          M

    • aqua696 Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 28.07.05, 02:22
      witam sorrki ze tak pozno ale wlasnie wrocilam po zalestwach kilk dni z jedna z
      forumowniczek.....och dzilao sie dzialo...
      pokolei czy dominika ma swaidczenie pielegnacyjne, zasilek pielegnacyjny,
      orzeczenie o niepelnosprawnosci
      odrazu wyliczam
      143 zasilek pilegnacyjny
      43-zasilek rodzinny za 2 pierwszych dzieci dalej rosnie
      170zl na dzieci zasilek samotnej-od wrzesnia jak ociec nie placi od komornika
      zaswiadczenie beda wyplacac]
      250zl byloby na dominike jesli ma orzeczenie i zasilek pielegnacyjny
      niewiem jak wiaże sie renta-bo chyba mama miala na mysl wlasnie jest
      swiadczenie pielengnacyjny 420zl
      wiec juz naliczylam ze znow zamalo wplacaja mamie kaski bo na dominisie z
      rzeczeniem jest 50zl rehabilitacyjnego
      • aqua696 Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 28.07.05, 02:27
        zliczam 170 x3 na dzieci 510zl samotne
        43x4 rodzinne 172zl
        to tylko gdy dominika ma orzeczenie
        50 rehabilitacyjne
        250 samotne na niepelnosprawne dziecko
        420 swiadczenie pielegnacyjne
        144 zasilek pielgnacyjny

        lacznie 1546
        ulga na dojazdy do lekarza dla amtki i dziecka 78% na pkp pks
        • aqua696 Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 28.07.05, 02:39
          worki stomilijne u nas odbieraja nparawde za kilka nascie slotych na miesiac
          osoby po nowotrorach-jutro dzis zadzwonie dowiem sie jak ale zalatwia
          napewno recepta i zgoda funduszy -dawnej kasy chorych / u mnie taka karta z
          ich pieczatka/ na zaopatrzenie ortopedyczne i pomocnicze/ kazdy pediatra
          powinien wiedziec jak zalatwic-prosze podaj mi jaka to jest kasa-fundusz
          dowiem sie dokaldnie
    • vaniliaa1 Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 28.07.05, 08:29
      poprosze o adres-sprobuuje cos wyslac.
      • lolka11 prosze o adres na priva 28.07.05, 08:54
        Prosze o adres na prive i o ile to mozliwe to rozmiary jakie nosza dzieci.

        Dorota
        • sizi1 worki dla Dominisi.... 28.07.05, 10:29
          Własnie rozmawiałam z firmą, ktora rozrprowadza takie woreczki i są duze
          szanse, ze podarują nam gratisy....+ pampersy.
          Po za tym jest już posciel, przybory szkolne dla dzieci, i szukujemy chemie
          gospo itp itd.. Wyslemy za jakis tydzień!
          • sizi1 zasiłki 28.07.05, 10:38
            zapomniałam: z zasiłków też nie jestem dobra ale poszukując adresu do p. Beaty
            zadzwoniłam do GOPS i z tego co mi mowili, to po zmianie przpisów w sprawie
            zasiłków nie kwalifikują się oni do zasiłków z GOPS ale dostają je z
            innych "źródeł" - między innymi na niepełnosprawne dziecko, ale więcej nie wiem
            i nie mam pojęcia, gdzie można to sprawdzić.. No i to my z koleżanką
            wydzwaniamy do CZD, ale ciągle jest wolne i nikt nie odbiera... koleżanka
            obdzwoniła już pół szpitala, żeby ktoś pomógł ale ostatecznie podano jej ten
            sam numer teleofnu, pod który bezskutecznie dzwonimy...Ale probujemy dalej!
            • sion2 sugestia "przyziemna" 28.07.05, 12:59
              wspaniale że pomożecie tym dzieciaczkom !
              mam tylko sugestię żeby sprawdzić kim sa te pozostale osoby doprosłe tam
              mieszkające, czy matka nie jest zmuszana oddawać im pieniądze na alkohol w
              zamian za lokum, czy płacą za to mieszkanie czy nie itd.
              ja wiem że dzieciom trzeba pomóc i to bez względu na to jacy są rodzice
              ale z tym załatwiniem mieszkania byłam ostrożna tzn. najpierw upewniałbym się
              osoby dorosłe będa w stanie zadbać o nie, nie są alkoholikami itd.

              przepraszam ale sama pomagam takiej rodzinie i napatrzyłam się na wiele zła,
              krzywda dzieje sie dzieciom ale w 90% przypadków z winy rodziców a nie
              wszystkich wokól
    • agagr Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 28.07.05, 13:40
      Jestem pierwszy raz na tym forum. Nie znam bliżej historii Pani Beaty. Ile lat
      ma Patryk i Domonika. Prosze o adres tej Pani, może będę mogła pomóc.Moj adres
      agnieszka.grabiec@neostrada.pl
      • sizi1 Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 28.07.05, 14:40
        Pytałam przy okazji w GOPS i Pani zapewniała mnie, że w tym domu nie ma
        alkoholu... (dla mnie tez to było ważne) .. a tak przy okazji: woreczki dla
        Dominisi firma, do której dzisiaj zadzwonilam, juz wysyła i potem zadzwonią i
        bedą p.Beacie pomagać w "nauce obsługiwania się nimi".... Zreszta sami już
        dzwonili do p.Beaty i wszystko obgadali.. Trafiłam w tej firmie na cudowną
        osobę, która bez żadnego wypytywania sama z siebie zaczeła pomagać a w suemie
        zadzwoniłam tylko, zeby zapytac ile takie woreczki kosztują! No i udało nam się
        umówić Dominisie na badanie w CZD. Także same sukcesy dzisiaj!
        • monisia98 Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 28.07.05, 14:57
          cisze sie dziwczyny ze tak super wszystko zaltwilyscie - u mnie cisza jak
          narazie nikt do mnie z telewizji nie odpisal ale dajmy im dzien , dwa, a potem
          znow do ataku. Jak nie moze do jakies fundacji napisac mooze oni cos zdzialaja
          np. Fundacja P. Prezydentowej - trzeba wysoko uderzyc - to zawsze dzila , ci na
          nizszych footelach zawsze portami trzesa, a ja nie popuszcze chyba ze zapukam
          wszedzie a oni drzwi mi nie otworza ale jak naraziee mam wiele pomyslow, moze
          tak jak Madzia napisala wyslac list do wojewody, moze do starosty a moz jeszcze
          gdzies? Przeciez ktos musi byc ludzki!!!
          • aqua696 Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 28.07.05, 15:23
            Monika znam tylko jedna osobe z ciezko chorym dzieciem kiedy fundacja pani
            prezydentowej z laski dala 200zl na oboz-wiec niewierz...... widzlam glupia
            tylko korespondencje ....brak slow
            super z tymi woreczkami
            zasilki te ktore ma to nie wszystko co powinna miec ale duzo rozbije sie o
            orzeczenie, wtedy jesli kupuje na recepty leki i zaopatrzenie dla malej sklada
            np co kwartel w mopsie czy gopsie o zwrot, jak dostanie mieszkanie mze dostac
            pozyczke a i kase kiedy ona pokrywa 20% a 80% PFRON na remont i przystosowanie
            dla dominiki mieszkania
            Próg dochodowy w GOPSie na pomoc dla 5 osob to 1580zl ale jesli dominika ma
            orzeczenie to juz kryterium jest 2370zl.....
            duza roznica.
            Próg 1580zl na 5 osob to jest minimum socjalne jesli ma ponizej powinna co
            miesiac pisac o celowke aby wyrownywac, pisac o odziez opal, jedzinie itp..
    • mygdula Re: KOD POCZTOWY 28.07.05, 16:20
      Hejka czy macie kod pocztowy do Pani Beaty, a może ktoś wie jaki jest kod do
      Spychowa i jakie to Województwo, bo nie chce zeby paczka błądziła.
    • magdmaz KOD POCZTOWY Spychowa 28.07.05, 17:51
      Kod pocztowy dla Spychowa to 12-150. Gmina Świętajno, powiat Szczytno,
      województwo warmińsko-mazurskie.
      Pozdr., Magda
    • lolka11 magdmaz i inne mamy 29.07.05, 22:07
      Witam,

      Czy znamy rozmiar jaki nosi P. Beata. Moja mama cos by moze dla niej znalazla.
      I czy juz sa znane rozmiary bucikow?

      Dorota
      • sizi1 mam już uszykowane... 30.07.05, 23:05
        pościele, ręczniki, przybory szkolne...
        Pani Beata nie podała jeszcze rozmiarow butów (miała dokładnie sprawdzić i
        podać smile

        • lolka11 sizi 31.07.05, 10:08
          No a jaki ona nosi rozmiar? Tzn P. Beata....

          Dorota
    • magdmaz Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 01.08.05, 14:40
      Dziewczyny, przepraszam - miałam tam być w piątek - musiałam wyjechać - dziś
      też nie daję rady. Może jutro. Przerażona jestem brakiem czasu, widzę że
      zobowiązałam się do kontaktów trochę na wyrost, ale częściej jak dwa razy w
      miesiącu nie dam rady. W każdym razie w tym tygodniu jeszcze się odezwę.
      Moim zdaniem pani Beata nosi rozmiar ok. 42. Spytam. Na oko ma 165 - 170 cm
      wzrostu i jest nieco pulchna.
      Pozdrawiam, Magda
    • magdmaz Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 03.08.05, 20:27
      Witam wszystkich zainteresowanych.
      Dziś, zgodnie z obietnicą, pojechałam odwiedzić p. Beatę i jej dzieciaki.
      Niestety - ponieważ nie umówiłam się wcześniej telefonicznie, nie zastałam jej.
      Poszła z dziećmi nad jezioro. Toteż nie zadałam jej tych wszystkich pytań,
      które miałam zadać i nie dowiedziałam się, czy jest coś nowego w sprawie badań
      Dominiczki albo mieszkania.
      Natomiast poznałam brata pani Beaty. No mówię wam dziewczyny - fajny chłopak! A
      poważnie - zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, ogromnie sympatyczne. Jestem
      przekonana, że o alkoholu tam nie ma mowy.
      Była też mama Beaty, ale zamieniłam z nią tylko parę zdań. To bardzo "sterana
      życiem" kobieta.
      Może i dobrze się stało, że Beaty nie zastałam, bo zawiozłam jej parę rzeczy, a
      to dla mnie mimo wszystko bardzo krępujące. Dla waszej informacji, zwłaszcza
      tych, które przygotowują paczki, informuję, co zawiozłam:
      - dwie sukienki i sandałki - używane;
      - cztery zeszyty 16 kartkowe w podwójną linię i kratkę oraz naklejki na zeszyty;
      - trochę słodyczy;
      - dwie kaszki mleczno-ryżowe;
      - kilka pampersów;
      - proszek do prania 6 kg, płyn i proszek do szorowania;
      - szampon dla dzieci, 2 mydełka.
      - no i worek opału.

      Niestety - proszki i środki czystości były z tych tanich, z doświadczenia wiem,
      ze trudno nimi porządnie wszystko doszorować, ale sama z konieczności czasem
      takie kupuję.

      Postaram się pojechać znów do Spychowa w przyszłym tygodniu, wcześniej jednak
      zadzwonię i umówię się.
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie,
      Magda
      --
      Moje Robaki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26013313
      • mygdula Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 03.08.05, 21:32
        Magda super że tam zajżałaś, ja paczkę wysyłąm w sobotę i wtedy dokładnie
        dopiszę co tam włożyłam. I oczywiścioe cały czas śledzę wiadomości co u Dominiczki
        slychać.

        Aha czy nie dało by rady podciągnać tego tematu do góry bo już chyba na 3
        stronie jesteśmy???. Pozdarwaim mygdula
        • magdmaz Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 03.08.05, 22:54
          Jak wejdziesz na forum Oddam/Przyjmę to od razu ustaw sobie w okienku "sortuj
          wg ostatniego listu" i wtedy ten wątek wyskoczy ci gdzieś na początku. Innej
          metody nie ma.
          • monisia98 Re: Byłam u p. Beaty w Spychowie 04.08.05, 09:57
            DZiewczyny ja tez nie mam dobrych informacji, sorry ze wczesniej sie nie
            odzywalam ale od soboty az do wczoraj poznym wieczorem bylam na delegacji i nie
            mialam dostepu do internetu takze nie pisalam. Niestety ja do tej pory nikt z
            tv tvn do mnie nie napisal. Przypuszczam ze juz nie oodpisza minelo za duzo
            czasu. Takze dzis wysylam kolejnego e-maila do nastepnej stacji czyli do tvp
            II, EKSPRES REPORTEROW, oni swietnie zawsze takie historie prezentuja - moze
            pomoga.
            • sizi1 wysylam paczke w przyszlym tygodniu 05.08.05, 08:27
              chemia gosp, pościele, reczniki, przybory szkolne (wszystko co potrzeba),
              plecak do szkoły, troche słodyczy, kosmetyki dla p.Beaty,drobiazgi przydatne w
              każdym domu, iiiiiii cały czas zbieram a mam obiecane jeszcze duzo zabawek,
              wiec czekam z wysyłką do przyszlego tygodnia. Wyslę firmą Kurierską, wiecz
              szybko dotrze...jakby co to piszcie co wysylacie, zeby nie bylo "zbędnych dubli"
              • lolka11 Re: wysylam paczke w przyszlym tygodniu 05.08.05, 09:44
                Moja mama wraca do domu w przyszlym tygodniu i zaraz potem wysle paczke,
                zrobilysmy liste art.spozywczych z dluga waznoscia + troche kosmetykow, typu,
                mydla, pasty do zebow itp. Troche drobiazgow dla dzieci. Mama napewno uzbiera
                troche ubran po sobie. Moze sie uda cos zebrac z ubran dla dzieci. Sproboje cos
                tez dla nich kupic.

                Dorota
    • mygdula Re: Dzisiaj wysłałam Paczkę 06.08.05, 17:47
      Wreszcie miałam czas żeby wysłąć paczkę do pani Beaty.
      W paczce są:
      mazaki, kredki, plastelina, 5 koszulek z kr, rękawem nowych, 4 pak danonków, 2
      mydełka, 2 pasty do zębów, 3 czekolady. Nie ma tego dużo, moze jeszce za jakiś
      czas uda mi się coś nazbierać to oczywiście wyślę. pozdrawiam Mygdula
      • sizi1 Re: Dzis dołożyłam do mojej paczki 08.08.05, 10:21
        Oj zrobiły się z tego już dwa duze kartony...oprocz tego co w poprzednim wątku
        dzisiaj doszły rzeczy dla p.Beaty, wozek dla lalek, kilka fajnych pluszaków,
        nowa fajna kurtka dla p.Beaty, kosmetyki i firany. Ciągle jeszcze zbieramy...
        Myślę że najpóźniej w srodę wyślemy. Aha! Nie kupujci już najwyzej zadnych
        przybrów szkolnych, bo wysylamy wszytko co potrzeba (piorniki, zeszyty, gumki o
        mazania, kredki, pisaki, teczki, papier kolorwy, bloki .....itp, itd nowe
        specjalne kupione dla dzieciaków) i jeżeli już coś kupowac to może po prostu
        coś innego bardzo potrzebnego. Pozdrawiam
        • lolka11 Re: Dzis dołożyłam do mojej paczki 08.08.05, 12:30
          No to fajnie, ze zalatwilas wozek....
          • sizi1 Re: Dzis dołożyłam do mojej paczki 09.08.05, 13:49
            kaszkę i deserki w słoiczkach dla dominisi, lalki i akcesoria dla lalek, rzeczy
            dla dziewczynek, hmmmmm rzeczy dla dorosłych, nowiutka pościel, kurtkę dla
            dorosłego i inne potrzebne w każdym domu drobiazgi. Czekam jeszcze do jutra bo
            mamy jeszcze dostać książeczki dla dzieci i wysylamy wreszcie.... Mysle ze
            najpoźniej w piątek będzie u p.Beaty...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka