Dodaj do ulubionych

Po co jest to forum????

06.09.05, 17:58
Witam!

Specjalnie pisze pod zmienionym nickiem ponieważ poruszana przeze mnie sprawa
dotyczy osoby, która zna mój ligin a ja nie mam na celu oczerniania tej osoby
(nie podam jej nicka) tylko chciałabym zwrócić uwage na problem.
Wiem, że jest to największy problem tego forum i nie ja pierwsza i nie
ostatnia zwróce na to uwage.

Ale od początku:
Jakiś czas temu poznałam na przyszłą mame. Ona wynajmuje tu mieszkanie razem
z mężem a dodam ze na tym osiedlu (nowe budownictwo, ochrona) mieszkania nie
należa do najtanszych (wynajem). Poza tym, dziewczyna ta jeździ całkiem
fajnym autkiem (wcale bym sie nie pogniewała gdybym takie miała), wiem że
oboje pracuja i z tego co mi mówiła zarabiają nie tak mało. Znam jej nick,
który używa na forum (nie tylko tym) i ku mojemu zdziwieniu wpadłam na jej
post mówiący o tym że przyjmie ubranka dla maluszka i pare innych podobnych.
Coś mi tu nie pasuje, bo czy osoba, która płaci za wyprowadzanie jej psa na
spacer musi prosić o darmowe ubranka?
Jak opowiedziałam o tym mężowi to stwierdził ze poprostu jest oszczędna...

I właśnie dlatego zatytuowałam mój post w ten sposób. Wydawało mi sie że
forum jest dla osób potrzebujących a nie oszczedzajacych. Oświećcie mnie, czy
ja źle to rozumiem?

Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • renata28 Re: Po co jest to forum???? 06.09.05, 18:09
      Dobrze rouzmiesz. Jak dla mnie to po prostu naciągaczka, która chce sobie
      podnieść standard życia czyjmś kosztem. Coś tam zawsze uda jej się wyłudzić.
      Trzeba podawać nicki takich osób i tępić. Niestety takich osób jest więcej.
      • babcia_marysia Re: Po co jest to forum???? 06.09.05, 18:12
        ja również uważam ,że powinno podać sie namiary na taką osobę ,
        aby ukrócić jej wyłudzanie,bo w to miejsce niejedna mama-POTRZEBUJĄCA- mogła by
        dostać pomoc
        pozdrawiam serdecznie
    • ajko Re: Po co jest to forum???? 06.09.05, 18:17
      Na forum jestem już dość długo,piszę sporadycznie,głównie wtedy,kiedy chcę coś oddać.Ja intencję forum(i założycielki) rozumiem tak-chcę coś oddać to oddaję(jeżeli znajdzie się osoba,która chce to przyjąć).Nie ma dla mnie znaczenia,czy przyjmujący jest biedny,czy bogaty i co dalej z tym robi.Jeżeli chcę"coś"oddać komuś biednemu to zaznaczam to w poście i wierzę,że osoba obdarowana spełnia te kryteria.Jeżeli nie zaznaczam tego w poście to daję temu,kto pierwszy się zgłosi i zabierze ode mnie.Ale po tych "burzach"na forum to już coraz mniej rozumiem dla kogo jest forum "oddam/przyjmę".Pzdr.K.
      • l.e.a Re: Po co jest to forum???? 06.09.05, 18:48
        Ano bo kiedyś tak ajko było - jakieś 4 lata temu, mógł tu napisać każdy i nie
        ważne czy zamożny czy nie ... ludzie oddawali inni przyjmowali, nie było
        sprawdzania osób itd. zaczęło się to po niemiłych doświadczenaich z osobami,
        które np. odbierali znaczną część rzeczy w celach zarobkowych. Czyli np.
        sprzedawali te rzeczy.
      • mamaroksany Re: Po co jest to forum???? 09.09.05, 16:45
        i tu się mylisz na wstępie do tego forum jest napisane kopiuję czołówkę : Forum
        służy wymianie rzeczy dla osób potrzebujących pomocy. i to by było na
        tyle!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! NIC DODAĆ NIC UJĄĆ
        • l.e.a Re: Po co jest to forum???? 09.09.05, 17:29
          wyraxnie napisałam - było tak jakies 4 lata temu...
    • ajko do l.e.a 06.09.05, 19:16
      Tak,to było dawno ,ale może jeszcze wróci...smile.Trudno czasami zarzucić komuś,że sprzedał coś,co dostał np. ode mnie.Nawet jeżeli napisał,że jest biedny i ja dałam biednej osobie.Bo np.w tym momencie potrzebował ubranek,a tydzień później pieniędzy na jedzenie-a ciuchami sobie nie poje,więc sprzedał te rzeczy,żeby mieć na życie.Druga sprawa to osoby,które piszą,że są biedne,a prawda jest inna.
      To chyba można "podciągnąć "pod oszustwo i wyłudzenie.Ale znowu,jeżeli nie zaznaczam w poście komu chcę oddać,to czym mam prawo czepiać się,że ktoś wziął,a mógł sobie kupić???.Są też osoby dla których forum to nie"deska ratunku"tylko sposób na życie.Piszą,że biedne i jakoś leci miesiąc ,dwa,dzień,rok.Zawsze ktoś coś da i będzie ok.Forum oddam/przyjmę powinno istnieć dla tych,którzy oddają i dla tych ,którzy chcą coś przyjąć i kropka.Może powinno istnieć równoległe forum ,gdzie osoby potrzebujące mogą uzyskać jakąś pomoc(pod pewnymi warunkami) i które ktoś podjął by się prowadzić.Pzdr.K.
      • katse Re: do l.e.a 06.09.05, 19:58
        juz kiedyś próbowaliśmy o tym dyskutować:
        bo to dwie odmienne sytuacje
        tak jak już zostały nazwane: pierwsza oddam (w domyśle obojętnie komu i niech
        mu się przyda), tu też kwalifikuje posty typu przyjme chętnie (jeśli nie ma
        opisu sytuacji to przyjmuje, że pisze to ktoś o przeciętnych dochodach)
        druga: oddam, ale tylko bardzo biednym, bo jeśli mam oddać normalnym to wole
        oddać kuzynce (też normalnnie sytuowanej) czy sąsiadce.

        i w zasadzie jeszcze trzecia: posty z wołaniem o pomoc.

        K
        • maria_rosa Re: do l.e.a 07.09.05, 08:54
          Pomimo dyskusji poproszę o nicka tej mamy na priv.
          Ps. Dlaczego autorka nie pisze pod własnym nickiem, rozumiem że z obawy.

          Co do oddawania, przyjmowania...

          Jeżeli czegoś potrzebuję proszę o pomoc.
          Nie sprzedaję tego potem, ewentualnie za zgodą obdarowującej przekazuję dalej.

          Kiedyś emamy zamieszczały ogłoszenia oddam/przyjme w innej formie.
          Kiedyś to forum było forem wzajemnej pomocy nie tylko ubogim ale też oddawało
          się coś co nie było już potrzebne, niekoniecznnie ubogiej osobie np. słuchajcie
          mam łóżko do oddania - kto chetny.
          Powiecie oszczędność, nie do końca gdyż emamy po prostu wspierały się wzajemnie.
          Kiedyś, kiedyś, kiedyś.....

          Pozostały wspomnienia, niestety.....
          ps. powyższe nie dotyczy celowego wyłudzania aby zaoszczędzić, sprzedać itd...(
          wyjasniam, tak na wszelki wypadek )
          pozdrawiam,
          • dianitra ROZWIĄŻĄNIE PROBLEMU 07.09.05, 14:02
            Myślę, ze najlepszym rozwiązaniem jest rozdzielenie forum na dwa - oddam i
            przyjmę. i nie bedzie problemu.
            • takandrynka Re: ROZWIĄŻĄNIE PROBLEMU 09.09.05, 21:03

              Musialam sie odezwac. Dawno tu nie bylam, dzis weszlam i troszke zaskoczyly
              mnie niektore posty.
              Maria_rosa ma racje, jesli ktos potrzebuje a ja chce cos cos dac to jakos nie
              zakladam z gory iz to cos bedzie spieniezone (no, chyba zaznaczymy).

              Moje osejscie z forum wiazalo sie wlasnie z dziwnym czasami zachowaniem
              dziewdzyn, ktorym sie pomaga. Dostalam e-miala od pewnej osoby. Login nic mi
              nie mowil, nie bylo zadnych postow tego autora-widocznie zostal zalozony
              specjalnie w tym celu. Podejrzewam,ze nie tylko mnie uraczono takim e-mailem.
              Autor zaproponowal wrzucenie w wyszukiwarke allegro e-maila osoby ktorej sie
              pomaga. Nie, niekoniecznie jakiegos innego adresu niz gazetowy (takie tez tutaj
              sa publikowane, nieprawdaz?) - po prostu adresu gazetowego. Wahalam sie.
              Wiazalo sie to troche z brakiem czasu na takie glupoty. Czas sie znalazl.
              Zdebialam. Przezylam lekki szok. Naprawde. Dlugo bilam sie z myslami co robic.
              Po paru dniach powiedzialam to mojemu P., ktory rowniez sporo angazowal sie w
              pomoc dziewczynom z forum (rzeczowa i finansowa). Poradzil porozmawiac z
              konkretnymi osobami.
              Porozmawialam...i wlasciwie powinnam sie czuc winna cemu wnikam w czyjes
              sprawy, w czyjes zycie. Konto na allegro moze byc rejestrowane tylko jedno pod
              jednym adresem-a co zrobic,jak wiecej osob z jednego mieszkania ma chcec na
              zakup czegos z allegro?
              Rozmowa niby milo sie skonczyla-ale od tamtej pory nie jest juz milo. Ba, mam
              problem z odzyskaniem pozyczonej rzeczy (wczesniej owa mama wiedziala,iz moze
              bedzie trzeba oddac pozyczony przedmiot, zgodzila sie na taka forme pozyczki).
              Kiedy okazalo sie, iz trzeba te rzecz oddac dalej...otrzymalam smsa ze ok,
              wysle (tu podano termin). Minal tydzien - cisza. Monitowalam. Po jakims czasie
              podano mi date rzekomej wysylki, podobno jako paczke wartosciowa. Od tamtej
              pory minal miesiac. Zmieniono numery kom. Co prawda posiadam ten numer - ale co
              z tego, skoro jest nadal problem z komunikacja.
              SWybaczcie-ja juz sie coraz bardziej uczulam na pomaganie. U mnie w domu lezy
              plaszcz zimowy, posciel do lozeczka, jakies ubranka dla dzieci 5-6l...i nie mam
              checi na nic.
              Nie dziwcie sie tym, ktore pytaja, prosza o wiecej szczegolow. To nie o to
              chodzi aby wnikac, byc wscibskim-ale aby przekazac cos potrzebnego, cos co
              komus sie przyda a nie bedzie lezalo gdzies niepotrzebne.
              Przepraszam za tak dlugiego posta i dziekuje za e-maile. To mile, naprawde.
              Dziekuje, ze namowilyscie mnie na opisanie powyzszego (zainteresowane wiedza o
              co chodzi).
              Teraz powinnam spodziewac sie gradu oskarzen od pewnej osoby-ale coz, ja nie
              umiem pisac anonimowo. Zawsze wszystko robie jawnie, glosno i wyrazne. Nie
              wstydze sie tego, choc czasem dostaje za to niezle po tylku.
              Pozdrawiam serdeczniesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka